Dodaj do ulubionych

Sens demokracji

26.03.10, 21:14
za Wolterem za Benigni:

www.youtube.com/watch?v=ciKd2qMXtGE
"Nie zgadzam sie z tym co mowisz, ale jestem gotow oddac zycie za to zebys
mogl to powiedziec"

Veramente bello!

PF
Obserwuj wątek
    • rycho7 bezpodsluchowe kible 26.03.10, 21:27
      polski_francuz napisał:

      > "Nie zgadzam sie z tym co mowisz, ale jestem gotow oddac zycie za
      > to zebys mogl to powiedziec"

      Wolter nie docenil potegi czwartej wladzy. Wspolczesnie mozesz wolac na puszczy.

      Ja oceniam to jako pulapke dla "swiata demokratycznego". Uwazam, ze to co
      zostalo publicznie powiedziane to obowiazuje. Niezaleznie od tego, ze utonelo w
      lawinie "informacji". To jest obudowane cala inrastruktura kruczkow prawnych.

      W ta pulapke wpadly judki.
      • polski_francuz IV wladza 26.03.10, 21:37
        faktycznie cos zmienia. A wlasciwie pozwala, zeby nic sie nie zmienilo. Albo
        jeszcze inaczej, daje ci malenka szanse bys sie dowiedzial jak sprawy stoja. Pod
        warunkiem, ze sie ciezko napracujesz nad odsiewaniem maku od piasku...

        Ale Wolter powiedzial pieknie, przyznaj.

        PF

        PF
        • rycho7 zaducha od pieknoducha 26.03.10, 21:51
          polski_francuz napisał:

          > Ale Wolter powiedzial pieknie, przyznaj.

          Przyznaje. Tyle, ze on chyba mial nienajwieksze doswiadczenie z demokracja.

          My mamy przeciwstawny punkt widzenia.
          • polski_francuz Przemowa od pieknomowa 26.03.10, 21:56
            "My mamy przeciwstawny punkt widzenia"

            Kto tu piekno slowa nad jasnoscia wyrazenia promuje, ja siem pytam?

            PF
        • swiblowo Re: IV wladza 26.03.10, 21:57
          Tak, pieknie powiedzial.
          Ale ten tez niezle:
          Według demokraty mieć rację to ryczeć w najsilniejszym chórze.
          – Mikołaj Gomez Davilla
    • marouder.eu Pupek Kapciuszek 26.03.10, 21:31
      - Kiedy malzonka Kapciuszka wraz z corka zawyrokowaly, ze czas rozstac sie z
      mezem i formalnym tata, bo to jednej zostalo jeszcze lat kilka jakiej-takiej
      atrakcyjnosci, drugiej zas spieszno bylo odejsc od obojga, wyly i rzaly..i tak
      na przemiansmile
    • felusiak1 Re: Sens demokracji 27.03.10, 04:53
      postawiłbym w tym miejscu pytanie. czy wolność głoszenia pogladów jest możliwa
      bez wolności gospodarczej?
      zastanów się francuski.
      • melord Re: Sens demokracji 27.03.10, 05:29
        felusiak1 napisał:

        > postawiłbym w tym miejscu pytanie. czy wolność głoszenia pogladów jest możliwa
        bez wolności gospodarczej?

        ma pan aboslutna racje,lecz sie z panem nie zgadzam
        (Kaluzynski)


        obie te "wolnosci"ktore sugerujesz ,ze ida w parze, sa juz nieco wypaczone
        zapomniales o "poprawnosci politycznej","propagandzie sukcesu" manipulowaniu
        statystykami i wszechobecnej cenzurze

        ps. chiny posiadaja relatywna wolnosc gospodarcza,wolnosc slowa jest ograniczona
        • felusiak1 Re: Sens demokracji 27.03.10, 06:25
          melrodzie, moje pytanie brzmi czy jest możliwa wolność polityczna bez wolności
          gospodarczej? a nie czy możliwa jest wolność gospodarcza bez wolności politycznej.
          inaczej: czy w warunkach kiedy państwo/rzad jest jedynym pracodawcą
          mozliwa jest wolność polityczna?

          nie twierdzę, że obie wolności idą w parze. Nieśmiało sugeruję, że jedna
          determinuje istnienie drugiej.

          można być politycznie poprawnym ale mozna też nie być. propagande sukcesu może
          głosić każdy ale też może głosić przeciwstawna propagandę. kazdy może
          manipulować statystykami chociaż w warunkach wolności gospodarczej istnieje
          mechanizm odpornościowy.
          daj mi przykłady wszechobecnej cenzury.
          • polski_francuz Socjalizm i kasyno anarchia 27.03.10, 08:49
            "czy w warunkach kiedy państwo/rzad jest jedynym pracodawcą mozliwa jest wolność
            polityczna?"

            Pijesz do socjalizmu? Odpowiedz jest znana i banalna.

            Bambuk ma pelna racja co do Chin. A co do odpowiedzi na twoje pytania to:
            wolnosc gospodarcza zalezy od epoki. Obecnie zyjemy w takiej, ze pewne wolnosci
            gospodarcze, glownie kasyno bankowosc, trzeba przykrocic bo staly sie
            niebezpieczne dla celej ekonomii i dla calej ludzkosci.

            PF
            • rycho7 Stfurzec Rotszyld 27.03.10, 11:04
              polski_francuz napisał:

              > glownie kasyno bankowosc

              Grozny jest brak kontroli nad kreacja pieniadza. Przeciez te wszystkie pochodne
              narzedzia finansowe stworzono do ukrycia pieniedzy znikad, absolutnie wirtualnych.

              Bog stworzyl sam siebie. Realnie jest impotentem.
              • polski_francuz Inflacja 27.03.10, 12:30
                "Grozny jest brak kontroli nad kreacja pieniadza."

                Bo o niej mowisz, zaczyna wygladac na rozsadna opcje wobec tego Everestu dlugow.

                A kto kontroluje: Bank Centralny. A kto kontroluje Bank centralny - wiedza i
                doswiadczenie idealnie rzecz biorac.

                PF
    • snajper55 Re: Sens demokracji 27.03.10, 12:42
      polski_francuz napisał:

      > za Wolterem za Benigni:
      >
      > www.youtube.com/watch?v=ciKd2qMXtGE
      > "Nie zgadzam sie z tym co mowisz, ale jestem gotow oddac zycie za to zebys
      > mogl to powiedziec"
      >
      > Veramente bello!

      To nie jest sens demokracji tylko wolności słowa. Demokracja nic do tego nie ma.
      W demokracji można demokratycznie ustanowić cenzurę, czego mamy wokół przykłady.
      W systemach niedemokratycznym może istnieć wolność słowa, choć tu o przykłady
      dużo trudniej.

      S.
      • oleg3 Re: Sens demokracji 27.03.10, 14:31
        snajper55 napisał:
        > To nie jest sens demokracji tylko wolności słowa.

        Dzieje się coś dziwnego. Napotykam Twoje posty, z którymi się zgadzam. Ten jest kolejny.

        A PaFowi zalecam krótki kurs logiki. Zupełnie bez złośliwości. Lekcja pierwsza: pojęcie "pojęcia" smile
        • snajper55 Re: Sens demokracji 27.03.10, 16:05
          oleg3 napisał:

          > Dzieje się coś dziwnego. Napotykam Twoje posty, z którymi się zgadzam. Ten jest
          > kolejny.

          Dziwny jest ten świat. Już to ktoś zauważył.

          S.
        • polski_francuz Nie logika 27.03.10, 17:07
          lecz definicje.

          "krótki kurs logiki"

          Dyskusje zaczyna sie od definicja, co kto pod slowem rozumie. Logika pomoze
          tylko, te pojecia zwiazac.

          PF
          • oleg3 Re: Nie logika 27.03.10, 17:11
            polski_francuz napisał:

            > lecz definicje.

            Definiowanie to domena logiki. smile
            • polski_francuz Re: Nie logika 27.03.10, 17:30
              Jesli definicja to dla ciebie pojecie logiki to sie zgadzam.

              Dla mnie definicja jest demokratycznie wolna i mozna definiowac jak sie chce.
              Logike, dla uproszczenie stosujmy jedna. Ale, jak sie uprzec to moze byc i logik
              wiecej.

              PF
              • oleg3 Re: Nie logika 27.03.10, 17:44
                polski_francuz napisał:
                > Dla mnie definicja jest demokratycznie wolna i mozna definiowac jak sie chce.

                Pewnie. Można stosować puste pojęcia: "sprawiedliwość społeczna" czy "demokracja ludowa". "Interwencjonizm" można nazywać "kapitalizmem". To pierwsze z brzegu przykłady. Niestety wszystkie przytoczone tu pojęcia zostały zdefiniowane z pogwałceniem logiki.
                • polski_francuz Re: Nie logika 27.03.10, 17:48
                  Pojecia staja sie puste z naduzyc. Ich sens wewnetrzny (intrinsèquepo
                  tutjeszemu) pozostaje.

                  To nie problem pojecia lecz (z)gwalconego ucha.

                  PF
              • rycho7 deklaracja haszysty 27.03.10, 20:26
                polski_francuz napisał:

                > Dla mnie definicja jest demokratycznie wolna i mozna definiowac jak sie chce.

                Wydaje mi sie, ze Cie rozumiem. W Polsce nie obowiazuje zasada "pasta sunt
                servanda". Nie obowiazuja umowy spoleczne, w tym prawo. Jezyk tez jest umowa
                spoleczna. Umawiamy sie co naczy co.

                Haszysci sa tak wolni od rozumu, ze umawiaja sie sami ze soba co znaczy to co
                wydaje im sie, ze pomysla.

                Ja wole umowy "socjalistyczne". Czyli aby mowic tak, zeby inni rozumieli.
                Poprzez socjalizacje na podworku.
                • marouder.eu :) 27.03.10, 20:44
                  A jak od lat twierdzilem, ze z Kapciuszka duren, co sie zowie, toscie panowie z
                  nim na poly (chwala i za te "na poly") intelektualne dysputy urzadzalismile
                • polski_francuz Definicje 27.03.10, 20:46
                  to jest umowa, ze bedziemy cos czyms nazywali.

                  Dla mnie ma ona sens matematyczny a nie spoleczny. Symbol alfa raz jest
                  wspolczynnikiem wymiany ciepla a innym razem katem miedzy przypostokatna i
                  przeciwprostokatna.

                  Niby wyglada tak samo, ale co innego pod tym rozumiemy.

                  Wchodzenie w kazda dyscyplina naukowa wymaga wlasnie poznania jezyka w niej
                  panujacego. Bo i w tym wypadku mowiac to samo co innego rozmowcy rozumieja jesli
                  naleza do roznych dyscyplin naukowych.

                  O tym myslalem. A nie o "pacta sunt servanda". Oczywiscie, umowy obowiazuja. A
                  przynajmniej powinny.

                  PF
                  • marouder.eu Krzeslo 27.03.10, 20:53
                    ..raz nazywa sie krzeslem z racji swojej funkcji siedzeniowej, inna raza
                    nazywamy krzeslem obraz wiszacy na scianie i wcale nie przedstawiajacy krzesla,
                    jak ktos niezbyt tworczy moglby pomyslec, ale np. rybe i reszte martwej natury!
                  • rycho7 abstrachowanie od abstrakcji 27.03.10, 21:21
                    polski_francuz napisał:

                    > Dla mnie ma ona sens matematyczny a nie spoleczny.

                    Nadbudowa przeslonila Ci baze.

                    Matematyka mogla powstac dopiero gdy powstal jezyk.

                    > Wchodzenie w kazda dyscyplina ... wymaga wlasnie poznania jezyka w
                    > niej panujacego.

                    Eskimosi maja 15 nazw sniegu. Bo to wazna dla nich dziedzina.

                    > przynajmniej powinny.

                    Zapewniam Cie, ze podobno "polski lud" uwaza, ze nie powinny. Czuj sie ostrzezony.
                    • marouder.eu I myslisz, Rychujku, ze nasz phofesohh to pojmie? 27.03.10, 21:25
                      Moim zdaniem nie pojmie ani du-du!
                      • rycho7 Re: I myslisz, Rychujku, ze nasz phofesohh to poj 27.03.10, 21:39
                        marouder.eu napisał:

                        > Moim zdaniem

                        Przeoczyles to z kim dyskutuje? Moze Twoje zdanie jest zbyt hermetyczne.
                    • polski_francuz Matematyka na Marsie 27.03.10, 21:30
                      chcesz chyba mowic o jezyku. I zaraz dojdziemy do Levi-Straussa. I znow bede
                      musial cos czytacsmile

                      "Matematyka mogla powstac dopiero gdy powstal jezyk"

                      Czy myslisz, ze na Marsie jest inna matematyka? Ja mysle, ze taka sama. A wiec
                      matematyka nie jest spoleczna ale intrinsèque.

                      "Eskimosi maja 15 nazw sniegu"

                      Bardzo trafny przyklad.

                      "Zapewniam Cie, ze podobno "polski lud"

                      Polski lud sie cieszy, ze Radwanska wygrala!

                      Pozdro

                      PF
                      • rycho7 Re: Matematyka na Marsie 27.03.10, 21:46
                        polski_francuz napisał:

                        > Czy myslisz, ze na Marsie jest inna matematyka?

                        Na Marsie nie ma matematyki. Tam sa jedynie prawa natury i ich realizacje.

                        Matematyka jest abstrakcja w naszych glowach (i na nosnikach informacji) sluzaca
                        do modelowania tego co uzyskujemy z percepcji.

                        Matematyka na Marsie moze byc jedynie na sondach stworzonych przez czlowieka.
                        Tez jako abstrakcja istnienia.

                        > Ja mysle, ze taka sama.

                        Abstrakcje jakimi poslugujemy sie wobec Marsa sa oczywiscie takie same jakie
                        wobec Ziemi.

                        > matematyka nie jest spoleczna ale intrinsèque.

                        Istnieje jedynie matematyka spoleczna. To jest umowa dotyczaca "liczb". Zbior
                        abstrakcji ze spolecznie nadanymi znaczeniami.
                        • marouder.eu Re: Matematyka na Marsie 27.03.10, 21:50
                          Na Marsie nie ma "praw natury". Prawa natury sa siatka rzutowana na
                          rzeczywistowsc, dzieki ktorej czlowie, jak poprzednio dzieki religii, sadzi, ze
                          swoim umyslem jako tako, ale ogarnia wszechswiatsmile
                          • rycho7 Re: Matematyka na Marsie 27.03.10, 22:00
                            marouder.eu napisał:

                            > Na Marsie nie ma "praw natury".

                            Moze ich nie ma ale obowiazuja.

                            To, ze na Marsie nie sa one przez nas nazwane to obowiazuja niezaleznie od
                            naszej woli i wiedzy. Dokladnie odwrotnie niz Bog.

                            > Prawa natury sa siatka rzutowana na rzeczywistowsc

                            Nie. Prawa natury sa cechami rzeczywistosci.

                            > swoim umyslem jako tako, ale ogarnia wszechswiat

                            Wszechswiat istnial zanim powstal czlowiek. Istnialby nawet gdyby czlowiek nie
                            powstal. Prawa natury istnialyby nawet gdyby czlowiek ich nie zauwazyl i nie
                            nazwal. Odwrotnie niz Bog.
                        • polski_francuz Re: Matematyka na Marsie 28.03.10, 09:29
                          "Tam sa jedynie prawa natury i ich realizacje."

                          Opisywalne przez matematyke

                          "sluzac do modelowania tego co uzyskujemy z percepcji"

                          Jesli juz to po ekstrakcji bo doswiadczenia nie sa nigdy czyste i zawsze cos je
                          zaburza. A poza tym, jesli wyniki medelizacji sie zgadzaja z doswiadczenie tzn,
                          ze opisalimy matematyka prawa natury. Czyli, ze matematyka juz w naturze jest.
                          Czyli, ze jest instrinsèque.

                          "To jest umowa dotyczaca "liczb"

                          I ksztaltow: geometria i fraktalsy.

                          PF
                          • rycho7 Matematyka w Bogu 28.03.10, 13:51
                            polski_francuz napisał:

                            > Czyli, ze matematyka juz w naturze jest.

                            Jak chcesz. Alleluja.
    • sz0k demokracja nie ma sensu 27.03.10, 13:05
      > "Nie zgadzam sie z tym co mowisz, ale jestem gotow oddac zycie za to zebys
      > mogl to powiedziec"

      Wolność słowa nie jest w żaden sposób tożsama z demokracją.
      • polski_francuz Ale jest 27.03.10, 13:23
        "nie jest w żaden sposób tożsama"

        jej istotnym skladnikiem. Jednym z elementarnych.

        PF
        • snajper55 Re: Ale jest 27.03.10, 14:03
          polski_francuz napisał:

          > "nie jest w żaden sposób tożsama"
          >
          > jej istotnym skladnikiem. Jednym z elementarnych.

          Nieograniczona wolność słowa ? Czy też może limitowana ?

          S.
          • marouder.eu Le Kapciuszek jest za jej limitowaniem.. 27.03.10, 19:40
            ...gdyz nielimitowanie wolonosci slowa niechybnie z czasem zaczyna godzic w jego
            dobra osobistesmile
        • sz0k nie jest 27.03.10, 20:22
          polski_francuz napisał:

          > "nie jest w żaden sposób tożsama"
          >
          > jej istotnym skladnikiem. Jednym z elementarnych.

          Demokracja jest sposobem dokonywania wyborów, głosowania. Nie ma KOMPLETNIE nic
          wspólnego z wolnością słowa.
          To w demokracjach właśnie zamyka się do więzień ludzi pod absurdalnym przepisem
          o "kłamstwie oświęcimskim", będącym jawnym łamaniem wolności słowa.
          To w demokracjach zabrania się nazywać rzeczy po imieniu (np. mama i tata),
          mówić co się myśli o pewnych zboczeniach, itd., itp.
          • marouder.eu Nastepny:/ 27.03.10, 20:28
            Kapciuszek jest NIEWYUCZALNY alias odporny na wiedze, do cholery!
          • polski_francuz Definicja 27.03.10, 20:40
            "Demokracja jest sposobem dokonywania wyborów, głosowania".

            Raz jeszcze wrocmy do definicji, bo kazdy co innego pod demokracja rozumie.

            System demokratyczny to taki w ktorym panuje separacja trzech wladz
            (legislacyjnej, wykonawczej i sadowniczej), wolnosc slowa (tu mamy Woltera),
            wolne wybory i niech bedzie felusiakowi, wolnosc gospodarcza.

            To w ideale. W praktyce sa rozne, mniejsze czy wieksze wariacje zalezne od
            tradycji, czasu itp.

            W tym snesie wolnosc slowa jest waznym elementem demokracji.

            PF
            • snajper55 Re: Definicja 27.03.10, 21:41
              polski_francuz napisał:

              > "Demokracja jest sposobem dokonywania wyborów, głosowania".
              >
              > Raz jeszcze wrocmy do definicji, bo kazdy co innego pod demokracja rozumie.
              >
              > System demokratyczny to taki w ktorym panuje separacja trzech wladz
              > (legislacyjnej, wykonawczej i sadowniczej), wolnosc slowa (tu mamy Woltera),
              > wolne wybory i niech bedzie felusiakowi, wolnosc gospodarcza.

              A ja sobie demokrację zdefiniuję tak: demokracja, to taki system, w którym
              panuje całkowita wolność słowa.

              A co, nie mogę sobie definiować, skoro Ty możesz ?

              demokracja
              1. «ustrój polityczny, w którym władzę sprawuje społeczeństwo poprzez swych
              przedstawicieli; też: państwo o takim ustroju»
              2. «forma organizacji życia społecznego, w której wszyscy uczestniczą w
              podejmowaniu decyzji i szanują prawa i wolność innych ludzi»
              3. «partia popierająca rządy i idee demokratyczne»

              sjp.pwn.pl/lista.php?begin=demokracja

              S.
    • felusiak1 Re: Sens demokracji 27.03.10, 20:17
      francuski zaczął znakomicie. temat warty dyskusji. wolność głoszenia poglądów jest trzonem systemu rządów demokratycznych. w przeciwnym wypadku władza nie jest niczym ograniczona. zatem bez wolności wypowiedzi nie jest możliwa wolność wyboru.
      niestety jak zwykle weszliśmy w szuwary. niektórzy nie rozumieją lub też nie chcą zrozumieć.
      snajper napisał, że wolność słowa nie ma nic wspólnego z demokracją. to tak jakby ktoś stwierdził, że deszcz nie ma nic wspólnego z wodą. oleg zgodził się ze snajperem a szok mu zawtórował.
      zadałem pytanie czy wolność polityczna jest możliwa bez wolności gospodarczej i ku mojemu zdziwieniu uzyskałem mamałygę.
      otóż według melroda obie wolności nie idą w parze. nie to było przedmiotem pytania. francuski stwierdził, że zależy to od epoki. rycho zaczął rozpaczać nad brakiem kontroli nad kreacja pieniadza stwierdzając, że te stały sie wirtualne. to epokowe odkrycie. tak jak mokrość wody. wszystkie pieniądze na cłaym bożym świecie są wirtualne.
      dowiedziałem sie też, że wszędzie jest cenzura i coraz jej więcej. ciekawe. nikt nie podał mi przykładu owej cenzury. a może to raczej brak rozumienia co to cenzura.
      zastanawia, że nikt nie przytoczył innego istotnego elementu, nieodzownego elementu w strukturze rządów demokracji, świętości kontraktu. bez tego demokracja nie może istnieć ponieważ bez swietości kontraktu nie może istnieć wolność gospodarcza a bez tej nie ma wolności politycznej.
      ps. francuski, nie piję ani do socjalizmu, ani do komunizmu, ani do despotyzmu, ani do servilizmu.
      gdybyś poczytał sobie historię początków imperium brytyjskiego .....
      • oleg3 Re: Sens demokracji 27.03.10, 20:30
        felusiak1 napisał:
        snajper napisał, że wolność słowa nie ma nic wspólnego z demokracją. to tak jak
        > by ktoś stwierdził, że deszcz nie ma nic wspólnego z wodą. oleg zgodził się ze
        > snajperem a szok mu zawtórował.

        Występowanie tej koalicji jest z pewnością niespodzianką. A Ty Felusiak spróbuj zrozumieć post Snajpera. Przeczytaj go spokojnie raz, dwa i tak do skutku. Aż załapiesz różnicę pomiędzy "to samo" a "nic wspólnego". Snajper nie twierdził, że "deszcz nie ma nic wspólnego z wodą" tylko protestował przeciw stwierdzeniu, że deszczówka to woda mineralna.

        Zakaz żydowskiej prasy wprowadzony przez demokratyczny rząd kanclerza Hitlera niech będzie moim Post Scriptum do postu Snajpera.
        • marouder.eu Och, Felusiak odpisze zaewne, ze dojscie do wladzy 27.03.10, 21:01
          ..Hitlera bylo specyficzna aberracjasmile
      • polski_francuz Swietosc kontraktu 27.03.10, 20:50
        wazna sprawa.

        Czy ma cos wspolnego z demokracja? W demokratycznym systemie zlamanie kontraktu
        spowoduje akcje sadownicza. I dla mnie, to wlasnie sady sa jednym z elementow
        demokracji.

        "gdybyś poczytał sobie historię początków imperium brytyjskiego"

        Wszyscy mnie do lektur wysylaja, a ja mam na biurku czasopisma fachowe, ktore
        powinienem przeczytac a nie mam na to czasu.

        W nowym zyciu moze. Jesli reinkarnacja istnieje.

        PF
        • marouder.eu Mi sie wyadaje, Ptaszku, ze ty.. 27.03.10, 21:07
          ..inales sie z powolaniem!- wyskrzezala przedwojenna ksiezniczja
          - Jak to, o czym mowisz?
          - Mowiles, ze kazdy cie tam na tym forum lekcewazy ze wzgledu na ubogosc twojej
          wiedzy i niechec czytelnicza...
          - Ale to sa chamy!
          - Ba, ale nie wiem, czy wiesz, ze istnieje taka rumunska madrosc ludowa, ze kto
          nie chce nosic teczki, powinien nosic woreczki?!
          - No wiesz, ma Metres..
          - I to sie sprawdza w zyciu!
      • melord Re: Sens demokracji 27.03.10, 22:46
        nikt nie podał mi przykładu owej cenzury
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,109273544,109309405,nie_jest.html
        pewnie przeoczyles ten post...

        to malenkie "podworko" zwane aquanet rowniez jest przykladem
    • hymenos Wolter był zwolennikiem oświeconego absolutyzmu. 27.03.10, 20:17
      Kiedyś na tym forum, gdy były to aktualności, demokracja określona
      została mniej więcej tak:
      Na bezludnej wyspie wylądowało trzech mężczyzn. Postanowili
      założyć na niej miniaturową demokrację. W jednym z pierwszych
      głosowań głosami 2 do 1 ustalono, że ten trzeci będzie dawał dupy
      dwóm pozostałym, oczywiście pedałom.


      Nie bardzo widzę w jaki sposób można powiązać cytat Woltera z
      demokracją. Według mnie to zwykłe przywłaszczenie.
      • marouder.eu Otoz to, Hymen, hehe:) 27.03.10, 20:19
        Masz u mnie wodke, czy co tam lubiszsmile)))))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka