czubas
22.02.04, 19:16
Austria wydaliła w poniedziałek funkcjonariusza BOR z ochrony polskiej
ambasady. Wiedeńska policja znalazła go pijanego w sztok, uzbrojonego, z
dokumentami, na ławce w parku. To kolejny skandal w BOR. Kolejny skrzętnie
tuszowany.
Generał Mozgawa nie ma szczęścia do kierowców. Kolejny - syn generała WP,
jąkający się, też rozbił służbowe bmw (straty ponad 20 tys. zł) w dzień wolny
od pracy. I on "za karę" pojechał do Iraku, gdzie też doprowadził do kolizji.
Nissanem terrano wjechał w tył samochodu amerykańskiego.
Kilka tygodni temu w Bratysławie 2 funkcjonariuszy BOR pobiło się po pijaku,
jeden drugiego dźgnął nożem, a w Delhi "borowik" dokonał samookaleczenia -
wbił sobie po pijanemu szpadę w brzuch.
Kilka tygodni temu dwóch "borowików" okradło przed night clubem w al.
Niepodległości taksówkarza - ukradli kierowcy komórkę i pieniądze.
Przewieziono ich na komisariat przy ul. Wilczej.
Jeden z funkcjonariuszy z bezpośredniej ochrony prezydenta jesienią ub.r.,
jadąc po pijaku samochodem pod prąd na ulicy jednokierunkowej na Mokotowie,
doprowadził do czołowego zderzenia. Nadal pracuje w BOR.
Wszelkie rekordy pobił Sebastian J. Rok temu w Zakopanem podczas Pucharu
Świata w skokach, gdzie przebywali prezydent RP i prezydent Słowenii,
Sebastian J. upił się z innym funkcjonariuszem i wszczął rozróbę w dyskotece.
W kajdankach trafił na komisariat policji. "Ciesz się, że cię lubię" - miał
tylko usłyszeć od szefa BOR. Rzecznik BOR zaprzeczyła wtedy "Super
Expressowi", że taki incydent miał miejsce.
Sebastian J. podczas forum gospodarczego w Krynicy we wrześniu ub.r. był
odpowiedzialny za bezpieczeństwo prezydenta jednego z państw b. Jugosławii.
- Upił się w restauracji "Kasztelanka" i wdał w bójkę z portierem. Miał
glocka z amunicją, groził nią. Obezwładnili go podstępem koledzy - mówią nasi
informatorzy.
Super Express
www.se.com.pl/iso/dzisiaj/Reportaz/Teksty/reportaz_1.shtml