Dodaj do ulubionych

Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ?

10.06.10, 18:29
Wiec w Lublinie 9.10.2010

"(...) Kandydat PiS na prezydenta w tym momencie odnosił się do prywatyzacji
służby zdrowia, którą jego zdaniem chce przeprowadzić rząd PO. - Ja mam taką
rodzinną sytuację, że od miesięcy bywam w szpitalu i codziennie widzę, jak ta
publiczna, niedofinansowana służba zdrowia działa. Obserwuję działania wobec
ludzi nieznanych, często biednych. Oni uzyskują pomoc i tak powinno zostać, bo
to jest sprawa sprawiedliwości i przyzwoitości - argumentował Jarosław
Kaczyński.(...)
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7994271,Wybory_2010__Kaczynski_straszy_prywatyzacja_sluzby.html

Jaroslaw Kaczynski od miesiecy bywa codziennie w JEDNYM szpitalu wiec 'wie'
jak dziala publiczna sluzba zdrowia. (Czyzby nie wiedzial ze to juz nie jest
panstwowa sluzba zdrowia - a sytuacja w szpitalach jest rozna ?)

Jaroslaw Kaczynski pozytywnie postrzega pomaganie ludziom 'nieznanym i czesto
biednym'. (Czyzby nie wiedzial ze gdy szpital ma kontrakt z NFZ - leczy
wszystkich ubezpieczonych ?)

'Zdaniem' Jaroslawa Kaczynskiego PO chce sprywatyzowac sluzbe zdrowia
a jego prezydentura gwarantuje pozostawienie jej w sferze publicznej - a wiec
i to ze ludzie 'nieznani i czesto biedni' beda mogli korzystac z uslug medycznych.
(Ciekawe czy zdaniem Kaczynskiego - przeksztalcony w spolke prawa handlowego
szpital - w ktorej to spolce 100 % udzialow ma samorzad powiatowy - to jest
szpital publiczny czy prywatny ? wink)


Manipulacja ?
Niewiedza ?
Dom wariatow ?

tete

Obserwuj wątek
    • corkazacheusza Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 18:38
      coz mozna dodac do tego,poza tym,ze mamusia prezesa pewnie jest
      leczona w jednym z najlepszych szpitali w W-wie i tam tez bywaja
      leczeni nieznani i czesto biedni ludzie.
      tak,taka prywatyzacja,czyli przeksztalcenie szpitali w spolki
      prawa handolewo ze 100% udzialem samorzadu powiatowego jest dobra
      dla ludzi tez biednych i nieznanych.czy jest jakies ale?
      ano pewnie jest np.czy udzial tych biednych i nieznanych w
      calej Polsce pokryje zapotrzebowanie i czy rzeczywiscie znikna
      dlugie kolejki w oczekiwaniu na pomoc.
      • gini Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 19:00
        A ja tak sie zastanawiam nad tym by szpital musial zarabiac przynosic
        zyski, gdzie w ogole jest w tym wszystkim czlowiek chory potrzebujacy
        pomocy.
        ludzie chorzay na raka, ktorym odmawia sie leczenia ,co ty na to?
        • pan.scan Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 19:17
          Jeśli do obsługi chorych wystarcza 20 pielęgniarek zamiast 111 oraz 2
          pracowników administracji z dwoma sprawnymi komputerami zamiast 38 z
          liczydłami to 111 - 20 = 98 plus 38 mniej 2 = 36.
          36 dodać 98 = 128 x koszty (wynagrodzenia i ZUS płacone przez NFZ czyli
          podatnika) jest zmniejszeniem kosztów dla szpitala i podatnika.
          Spółka prawa handlowego ma prawo prowadzić wypożyczalnię filmów DVD czy
          zakład pogrzebowy. Skomercjalizowanemu szpitalowi nikt nie zabroni czerpać
          z tego zysku oraz konkurować z innymi placówkami ceną świadczonych usług
          leczniczych przekładających się na ilość kontraktów zawieranych z NFZ.

          • gini Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 19:19
            krakow.gazeta.pl/krakow/1,39245,7945809,Mam_raka_i_dosc_proszenia_o_leczenie__Ide_do_sadu.html
          • t_ete ale przylozyles Scan ... 10.06.10, 19:44
            pan.scan napisał:

            > Spółka prawa handlowego ma prawo prowadzić wypożyczalnię filmów DVD czy
            > zakład pogrzebowy

            Zakladu pogrzebowego jednak nie powinna prowadzic sad

            tete
        • t_ete Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 19:40
          gini napisała:

          > A ja tak sie zastanawiam nad tym by szpital musial zarabiac przynosic
          > zyski, gdzie w ogole jest w tym wszystkim czlowiek chory potrzebujacy
          > pomocy.

          Skoro pytasz - oznacza ze szpitale w Belgii 'nie musza zarabiac' bo gdyby
          'musialy' - to odmawialyby pomocy osobom ubezpieczonym.

          Dla mnie to kompletny absurd Gini. Dla osoby chorej - bez znaczenia jest to -
          kto jest wlascicielem szpitala, natomiast wazne jest czy TEN szpital ma umowe z
          NFZ - a jesli ma - to na jakie uslugi ...
          W kompetencji ubezpieczyciela jest kontrolowac czy szpital wypelnia warunki
          kontraktu. NFZ - to nie jest jakies 'obernaczalstwo' szpitalne, wrecz przeciwnie.
          Dla chorego z pewnoscia lepiej byloby zeby szpital 'sie rozwijal' inwestujac w
          lepszy sprzet, remontujac sale chorych, niz 'zwijal' z powodu dlugow.


          > ludzie chorzay na raka, ktorym odmawia sie leczenia ,co ty na to?

          System ubezpieczeniowy w Polsce jest ulomny, ma wiele dziur, z pewnoscia jest
          wiele bledow - do naprawiania, poprawiania ... nonsensem byloby porownac jego
          sprawnosc z sytemami dzialajacymi w 'starych demokracjach' - ktore maja
          znacznie dluzsze doswiadczenie w jego dzialaniu - i znaczaco wiecej srodkow
          finansowych na profilaktyke i leczenie - co wynika i z wiekszej skladki - i
          pewnie z wiekszego udzialu srodkow budzetowych, z istniejacych dodatkowych
          ubezpieczen ...

          Pewnie w Belgii do tak skandaliczych rzeczy - nie dochodzi ; ale nie wierze by
          wszyscy Belgowie uwazali swoja opieke zdrowotna za doskonala. Polak mieszkajacy
          w Belgii /Niemczech/Anglii - porownujac warunki leczenia, jakosc, stosunek do
          pacjenta - do naszej 'bidy' - widzi jaki to jest kontrast, jak zle jest w
          Polsce. I ja to tez wiem Gini - ale pamietam jak sluzba zdrowia w Polsce
          'wygladala' kilkanascie lat temu ...

          tete
          • gini Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 20:02
            t_ete napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > A ja tak sie zastanawiam nad tym by szpital musial zarabiac
            przynosic
            > > zyski, gdzie w ogole jest w tym wszystkim czlowiek chory
            potrzebujacy
            > > pomocy.
            >
            > Skoro pytasz - oznacza ze szpitale w Belgii 'nie musza zarabiac' bo
            gdyby
            > 'musialy' - to odmawialyby pomocy osobom ubezpieczonym.

            W Belgii ,szpitale lecza wszystkich ,moze nie za dobrze, ale sie
            staraja.
            W polsce przechodzilam ciezkie zapalenie pluc, kilka lat temu, nie
            narzekam specjalnie ,na iles tam pielegniarek, jedna byla,
            nieprzyjemna ,reszte wspominam dobrze, jak i lekarzy.

            W Belgii pielegniarki to koszmar, w szpitalach wiekszy komfort zgoda,
            ale nie tylko o to chodzi.



            > Dla mnie to kompletny absurd Gini. Dla osoby chorej - bez znaczenia
            jest to -
            > kto jest wlascicielem szpitala, natomiast wazne jest czy TEN
            szpital ma umowe z
            > NFZ - a jesli ma - to na jakie uslugi ...
            > W kompetencji ubezpieczyciela jest kontrolowac czy szpital wypelnia
            warunki
            > kontraktu. NFZ - to nie jest jakies 'obernaczalstwo' szpitalne,
            wrecz przeciwni
            > e.

            Tete, dalam Ci kiedys link jak to wyglada, dzis dalam drugi,
            wreszcie wyszedl...


            > Dla chorego z pewnoscia lepiej byloby zeby szpital 'sie rozwijal'
            inwestujac w
            > lepszy sprzet, remontujac sale chorych, niz 'zwijal' z powodu
            dlugow.

            kolko sie zamyka szpitale nie zarabiaja maja dlugi, co bedzie gdy
            sie zwina juz wszystkie?

            >
            > > ludzie chorzay na raka, ktorym odmawia sie leczenia ,co ty na to?
            >
            > System ubezpieczeniowy w Polsce jest ulomny, ma wiele dziur, z
            pewnoscia jest
            > wiele bledow - do naprawiania, poprawiania ... nonsensem byloby
            porownac jego
            > sprawnosc z sytemami dzialajacymi w 'starych demokracjach' - ktore
            maja
            > znacznie dluzsze doswiadczenie w jego dzialaniu - i znaczaco wiecej
            srodkow
            > finansowych na profilaktyke i leczenie - co wynika i z wiekszej
            skladki - i
            > pewnie z wiekszego udzialu srodkow budzetowych, z istniejacych
            dodatkowych
            > ubezpieczen ...
            >
            > Pewnie w Belgii do tak skandaliczych rzeczy - nie dochodzi ; ale
            nie wierze by
            > wszyscy Belgowie uwazali swoja opieke zdrowotna za doskonala.

            Z pewnoscia belgijska sluzba zdrowia doskonala nie jest ,mam
            akurat duzo do czynienia ,nie slyszalam ani o jednym przypadku by
            zamykano szpital z powodu zadluzenia.

            Polak mieszkajac
            > y
            > w Belgii /Niemczech/Anglii - porownujac warunki leczenia, jakosc,
            stosunek do
            > pacjenta - do naszej 'bidy' - widzi jaki to jest kontrast, jak zle
            jest w
            > Polsce. I ja to tez wiem Gini - ale pamietam jak sluzba zdrowia w
            Polsce
            > 'wygladala' kilkanascie lat temu ...

            tete, jak wszedzie sa zli lekarze, dobrzy lekarze,zle pielegniarki i
            dobre.
            wszedzie spotkalam sie z jednymi i drugimi, tyle, ze w Belgii
            podkreslam raz jeszcze, w zyciu nie slyszalam o zadluzeniu szpitala,
            o tym by komus odmowiono leczenia.

            > tete
            • t_ete Gini 10.06.10, 21:33
              gini napisała:


              > W[b] Belgii ,szpitale lecza wszystkich ,moze nie za dobrze, ale sie
              > staraja.

              Nie napisalas w jakich formach prawnych dzialaja belgijskie szpitale, kto jest
              wlascicielem ? polskie szpitale tez lecza wszystkich smile ze 'staraniem sie' jest
              roznie - ale nie zawsze tragicznie ...

              > Tete, dalam Ci kiedys link jak to wyglada, dzis dalam drugi,
              > wreszcie wyszedl...


              No tak. Ale chyba nie chcesz powiedziec - ze WSZYSCY pacjenci w Polsce maja
              takie doswiadczenia ?


              > kolko sie zamyka szpitale nie zarabiaja maja dlugi, co bedzie gdy
              > sie zwina juz wszystkie?
              >


              'Kolko sie nie zamyka' ; sa szpitale ktore nie maja dlugow, sa szpitale
              dzialajace w formie spolek - ktore maja zyski ; najczesciej gdy szpital
              przygnieciony dlugiem nie moze dalej dzialac - samorzad decyduje sie na
              powolanie spolki ; nowy zarzad - cos tam zmienia, reorganizuje, szpital nadal
              przyjmuje pacjentow ... a po jakims czasie okazuje sie ze nie tylko 'sie
              bilansuje' ale i zarabia ... a nawet otwiera nowe oddzialy, proponuje wiecej
              roznych uslug medycznych ...

              dlatego Gini - bezwstydne jest straszenie ludzi 'prywatyzacja' ...


              > Z pewnoscia belgijska sluzba zdrowia doskonala nie jest ,mam
              > akurat duzo do czynienia ,nie slyszalam ani o jednym przypadku by
              > zamykano szpital z powodu zadluzenia.
              >


              No pewnie smile wlasciciele byliby idiotami gdyby pozwolili na wieloletni proceder
              fatalnego zarzadzania ktory skutkuje dlugiem


              > tete, jak wszedzie sa zli lekarze, dobrzy lekarze,zle pielegniarki i
              > dobre.
              > wszedzie spotkalam sie z jednymi i drugimi, tyle, ze w Belgii
              > podkreslam raz jeszcze, w zyciu nie slyszalam o zadluzeniu szpitala,
              > o tym by komus odmowiono leczenia.

              Gini, Belgia nigdy nie znalazla sie w takiej sytuacji jak kraje ktore 'wyszly z
              komuny' ; NRD - mialo zupelnie inna sytuacje - bo po polaczeniu Niemiec -
              'zaimplantowano' im Kasy Chorych ; i co najwazniejsze - sfinansowano caly proces
              dostosowania sie ... Polska musiala to zrobic 'wlasnymi silami' i srodkami
              finansowymi ; to skomplikowany proces ... przeciez nie tak dawno prawie nikt w
              polskiej sluzbie zdrowia nie myslal o tym co jest oczywiste - o kosztach, o
              zarzadzaniu ... dyrektorzy administrowali budzetami szpitali - i wsio ! a
              szpitale nieremontowane przez dziesieciolecia, ze starym sprzetem, z
              nadzatrudnieniem, bez komputerow ... z warunkami dla pacjentow na poziomie
              lazaretow ... wiec wprowadzenie systemu ubezpieczen - liczenie kosztow -
              placenie szpitalom najpierw przez Kasy Chorych, potem przez NFZ - za KONKRETNE
              uslugi medyczne, konkurencja pomiedzy swiadczeniodawcami ... to byla rewolucja smile

              W Belgii 65 % szpitali jest prywatnych, sa tez publiczne - samorzadowe ; jesli
              szpital jest deficytowy - wlasciciel pokrywa straty ; czy jako osoba
              korzystajaca z uslug medycznych w Belgii czujesz sie ograniczona - z uwagi na
              wiekszosc prywatnych szpitali ? Pewnie nie, bo dla pacjenta wazny jest system
              ubezpieczen smile A ten pewnie dziala doskonale, zreszta ma dlugie tradycje, juz od
              XIX w.

              I na tym wlasnie polega roznica Gini ;

              Sytuacje w Polsce mozna porownywac z Czechami, Slowacja, Litwa itd. - bo w tych
              krajach byly podobne systemy opieki zdrowotnej 'za komuny' ; mielismy rowniez
              tyle samo czasu na zmiany ... Czy wykorzystalismy ten czas rownie dobrze ... czy
              gorzej niz ...? Odpowiedz na to pytanie moze pasc tylko po naprawde
              szczegolowych porownaniach ; ja sie nie podejmuje ... za malo wiem ;


              tete

              • gini Re: Gini 10.06.10, 21:53
                t_ete napisała:

                > gini napisała:
                >
                >
                > > W[b] Belgii ,szpitale lecza wszystkich ,moze nie za dobrze, ale
                sie
                > > staraja.
                >
                > Nie napisalas w jakich formach prawnych dzialaja belgijskie
                szpitale, kto jest
                > wlascicielem ? polskie szpitale tez lecza wszystkich smile ze
                'staraniem sie' jest
                > roznie - ale nie zawsze tragicznie ...


                tete, o forme prawna sie dowiem, nigdy mnie to nie
                interesowalo,ide do szpitala mam problem lecza,.

                > > Tete, dalam Ci kiedys link jak to wyglada, dzis dalam drugi,
                > > wreszcie wyszedl...

                >
                > No tak. Ale chyba nie chcesz powiedziec - ze WSZYSCY pacjenci w
                Polsce maja
                > takie doswiadczenia ?


                Nie wszyscy tete, tyle, ze z tego co linkowalam kiedys jest
                zle,dzis juz nie, jutro podrzuce troche.

                >
                > > kolko sie zamyka szpitale nie zarabiaja maja dlugi, co bedzie
                gdy
                > > sie zwina juz wszystkie?
                > >

                >
                > 'Kolko sie nie zamyka' ; sa szpitale ktore nie maja dlugow, sa
                szpitale
                > dzialajace w formie spolek - ktore maja zyski ; najczesciej gdy
                szpital
                > przygnieciony dlugiem nie moze dalej dzialac - samorzad decyduje
                sie na
                > powolanie spolki ; nowy zarzad - cos tam zmienia, reorganizuje,
                szpital nadal
                > przyjmuje pacjentow ... a po jakims czasie okazuje sie ze nie tylko
                'sie
                > bilansuje' ale i zarabia ... a nawet otwiera nowe oddzialy,
                proponuje wiecej
                > roznych uslug medycznych ...

                Zawsze mi sie wydawalo, ze szpital ma leczyc a nie zarabiac.
                zarabiac na czyjejs chorobie na czyims nieszczesciu.
                kojarza mi sie zaraz lowcy skor.Bombonierkiwreczane lekarzom,
                kopertowki itd...


                .

                > dlatego Gini - bezwstydne jest straszenie ludzi 'prywatyzacja' ...
                >
                >
                wiesz ludzie maja zle doswiadczenia, ja tez.
                > > Z pewnoscia belgijska sluzba zdrowia doskonala nie jest ,mam
                > > akurat duzo do czynienia ,nie slyszalam ani o jednym przypadku by
                > > zamykano szpital z powodu zadluzenia.
                > >

                >
                > No pewnie smile wlasciciele byliby idiotami gdyby pozwolili na
                wieloletni proceder
                > fatalnego zarzadzania ktory skutkuje dlugiem

                dobra niech ci bedzie zamknac wszystkie szpitale zadluzone, juz mi
                sie nawet nie chce pytac od kiedy i dlaczego to zadluzenie sie
                zaczelo.

                >
                > > tete, jak wszedzie sa zli lekarze, dobrzy lekarze,zle
                pielegniarki i
                > > dobre.
                > > wszedzie spotkalam sie z jednymi i drugimi, tyle, ze w Belgii
                > > podkreslam raz jeszcze, w zyciu nie slyszalam o zadluzeniu
                szpitala,
                > > o tym by komus odmowiono leczenia.
                >
                > Gini, Belgia nigdy nie znalazla sie w takiej sytuacji jak kraje
                ktore 'wyszly z
                > komuny' ; NRD - mialo zupelnie inna sytuacje - bo po polaczeniu
                Niemiec -
                > 'zaimplantowano' im Kasy Chorych ; i co najwazniejsze -
                sfinansowano caly proce
                > s
                > dostosowania sie ... Polska musiala to zrobic 'wlasnymi silami' i
                srodkami
                > finansowymi ; to skomplikowany proces ... przeciez nie tak dawno
                prawie nikt w
                > polskiej sluzbie zdrowia nie myslal o tym co jest oczywiste - o
                kosztach, o
                > zarzadzaniu ... dyrektorzy administrowali budzetami szpitali - i
                wsio ! a
                > szpitale nieremontowane przez dziesieciolecia, ze starym sprzetem,
                z
                > nadzatrudnieniem, bez komputerow ... z warunkami dla pacjentow na
                poziomie
                > lazaretow ... wiec wprowadzenie systemu ubezpieczen - liczenie
                kosztow -
                > placenie szpitalom najpierw przez Kasy Chorych, potem przez NFZ -
                za KONKRETNE
                > uslugi medyczne, konkurencja pomiedzy swiadczeniodawcami ... to
                byla rewolucja
                > smile
                >
                > W Belgii 65 % szpitali jest prywatnych, sa tez publiczne -
                samorzadowe ; jesli
                > szpital jest deficytowy - wlasciciel pokrywa straty ; czy jako
                osoba
                > korzystajaca z uslug medycznych w Belgii czujesz sie ograniczona -
                z uwagi na
                > wiekszosc prywatnych szpitali ? Pewnie nie, bo dla pacjenta wazny
                jest system
                > ubezpieczen smile A ten pewnie dziala doskonale, zreszta ma dlugie
                tradycje, juz o
                > d
                > XIX w.
                >
                > I na tym wlasnie polega roznica Gini ;
                >
                > Sytuacje w Polsce mozna porownywac z Czechami, Slowacja, Litwa itd.
                - bo w tych
                > krajach byly podobne systemy opieki zdrowotnej 'za komuny' ;
                mielismy rowniez
                > tyle samo czasu na zmiany ... Czy wykorzystalismy ten czas rownie
                dobrze ... cz
                > y
                > gorzej niz ...? Odpowiedz na to pytanie moze pasc tylko po naprawde
                > szczegolowych porownaniach ; ja sie nie podejmuje ... za malo wiem
                ;
                >
                >
                > tete
                >

                tete kluczowe jest to co napisalam wyzej, jak doszlo do zadluzenia
                szpitali,i to czy trzeba zamyka&c szpitale gdy sa zadluzone, nie ze
                swojej winy.
                reszte moze jutro, bo dzis juz pozno i zmeczona jestem.
                • t_ete Gini 11.06.10, 00:04
                  nie musisz sie dowiadywac o forme prawna smile mam internet (w miedzyczasie
                  znalazlam informacje); najwazniejsze jest to co napisalas : dla pacjenta to
                  nieistotne KTO jest wlascicielem ; wazne by szpital dzialal - pacjenci mogli sie
                  w nim leczyc smile

                  Nie chodzi o to by szpital 'zarabial na pacjencie' ; jesli szpital taniej wykona
                  procedure oplacona przez NFZ, jesli otworzy dodatkowa dzialanosc np. salon
                  odnowy biologicznej dla 'panc', ma swietna stolowke z prima pierogami - co to
                  okoliczna ludnosc sie schodzi i kupuje w ilosciach hurtowych... obojetnie co tam
                  sobie wymysla ... moze przeznaczyc uzyskane w ten sposob pieniadze na lepszy
                  sprzet czy poprawe warunkow leczenia ;

                  Zerowanie na czyims nieszczesciu - to 'udawanie' ze sie leczy ('bo za malo
                  pieniedzy')i przyjmowanie kasy do kieszeni ;

                  Jak doszlo do zadluzenia szpitali ?
                  To poczatek dluuugiego watku smile

                  Odpowiedz nie jest prosta - bo niektore szpitale albo nie sa zadluzone lub
                  zadluzone w niewielkim stopniu, inne - tona w dlugach. Wiele czynnikow sklada
                  sie na to - ale z pewnoscia podstawowym nie jest 'za malo pieniedzy' - bo to
                  dotyka wszystkich swiadczeniodawcow. 'Nie ze swojej winy' to argument kazdego
                  dyrektora zadluzonego szpitala a jednak ... inne szpitale (oczywiscie o
                  porownywalnym poziomie) majac do dyspozycji podobne srodki finansowe - poradzily
                  sobie lepiej ;

                  Bardzo powaznym czynnikiem jest dobre zarzadzanie. Nie chce mi sie rozpisywac -
                  bo to temat rzeka (niejednokrotnie pisano na forum);

                  Gini, jesli szpital przeznacza na wynagrodzenia dla personelu 90 % swojego
                  budzetu - to jak ma leczyc ludzi z tych 10 % ? wink A jesli tzw. 'oblozenie' czyli
                  wykorzystanie szpitalnych lozek jest na poziomie 40-50 % a zatrudnienie
                  personelu na 100 % oblozenia to jakie konsekwencje finansowe ? Nawet czlowiek
                  operujacy tylko liczydlami widzi ze cos jest nie tak ... z wlascicielem szpitala smile

                  Tak z reka na sercu Gini - gdybys miala szpital i zobaczyla w papierach ze 90 %
                  szpitalnego budzetu idzie na wynagrodzenia dla pracownikow - a z 10 % trzeba
                  zaplacic za wszystko inne - lacznie z ogrzewaniem, sprzataniem, diagnostyka,
                  lekami i wyzywieniem pacjentow ... nie tkneloby Cie ?

                  Otoz jednych 'tknelo' i przeorganizowali szpital - a inni tkwia w blokach
                  startowych i mowia ze trzeba wiecej pieniedzy na sluzbe zdrowia - a przedtem
                  koniecznie oddluzyc smile

                  tete

                  • gini Re:tete, dlaczego nir reagujesz 11.06.10, 10:38
                    gdy w twoim watku ludzie uzywaja slow "bezczelny kurdupel" czy
                    kartofel"
                    • t_ete ??? 11.06.10, 10:45
                      o co ci chodzi Gini ?

                      nie bardzo rozumiem ... czyzbys uwazala ze osoba zakladajaca watek ma obowiazek
                      komentowania kazdego postu ?

                      tete


                      • gini Re: ??? 11.06.10, 11:00
                        t_ete napisała:

                        > o co ci chodzi Gini ?
                        >
                        > nie bardzo rozumiem ... czyzbys uwazala ze osoba zakladajaca watek
                        ma obowiazek
                        > komentowania kazdego postu ?
                        >
                        > tete
                        >
                        >
                        aiez nie; tyle; ze moglabys sie pokusic o to by ludzie pisali bez
                        zdednych inwektyw,nawt szczegolnie tych, ktorzy cie oioeraja.
                        chyba, ze jest ta, tyrovisz za wrazliwa , alz masz za sdoba gwaedie
                        kinili, ktorzy robia brudna robote.
                        wychodzi to tzk, ja tete jedtem swieta, ale moj ordeak moz si-obie
                        robic co cchce
                        • t_ete kazdy 11.06.10, 11:09
                          czlowiek jest odpowiedzialny za to co pisze, Gini ;

                          to ze ja nie uzywam wulgaryzmow - nie znaczy ze bede biegac po forum i
                          'przywolywac do porzadku' kogokolwiek ;

                          piszemy jak chcemy - w zgodzie z soba ;

                          tete
                          • gini Re: kazdy 11.06.10, 11:23
                            t_ete napisała:

                            > czlowiek jest odpowiedzialny za to co pisze, Gini ;
                            >
                            > to ze ja nie uzywam wulgaryzmow - nie znaczy ze bede biegac po
                            forum i
                            > 'przywolywac do porzadku' kogokolwiek ;
                            >
                            > piszemy jak chcemy - w zgodzie z soba ;
                            >
                            > tete

                            gtak tete jest ok ale za swoj orszak nie oppowiad, orszak robi brugna
                            robote, a teteczysta jak lza.
                            • snajper55 Re: kazdy 11.06.10, 11:33
                              gini napisała:

                              > teteczysta jak lza.

                              Boli, co ?

                              S.
                              • hasz0 ___następny ślepiec na argumenty?..bezsil złość? 11.06.10, 13:51

                            • mate_lot teteczysta ;) 11.06.10, 14:35
                              > gtak tete jest ok ale za swoj orszak nie oppowiad, orszak robi brugna
                              > robote, a teteczysta jak lza.

                              Poszukuję tłumacza z wolskiego na polski.smile
                              • snajper55 Re: teteczysta ;) 11.06.10, 14:56
                                mate_lot napisał:

                                > > gtak tete jest ok ale za swoj orszak nie oppowiad, orszak robi brugna
                                > > robote, a teteczysta jak lza.
                                >
                                > Poszukuję tłumacza z wolskiego na polski.smile

                                Służę.

                                Tete czysta jaj łza. smile

                                S.
                                • snajper55 Re: teteczysta ;) 11.06.10, 14:56
                                  snajper55 napisał:

                                  > Tete czysta jaj łza. smile

                                  No bez jaj, proszę. wink

                                  S.
                                  • t_ete no to razem :) 11.06.10, 17:28


                                    ......... tete_300_jaj wink)))


                                    juz wiem jaki bede miec nick gdy sie 'zhaszuje' smile


                                    tete
                                    • hasz0 ________Tete Bój się Boga! 11.06.10, 23:19

                                      schamieć --------> shaszujeć, shaszować
                                      • t_ete Nie to mialam na mysli 11.06.10, 23:30
                                        nie chcialam Cie obrazic,

                                        'zhaszowac sie' - to ... splycajac sprawe : wymyslic sobie nieskonczona ilosc
                                        nickow - az do absurdalnie brzmiacych ; tete_300_jaj ... powstalo z literowek -
                                        ale jest niezwykle wdzieczne smile

                                        wprawdzie kojarzy sie przede wszystkim z jajcarska produkcja ... ale nic nie
                                        szkodzi wink

                                        tete
                                        • hasz0 _____NIEmiałaś myśli->BANujĄ ze strachu Tyle razy? 13.06.10, 13:52

                                      • mate_lot Re: ________Tete Bój się Boga! 13.06.10, 09:45
                                        Tete, nie bój się. Boga nie ma.smile
                            • t_ete jezyk walki ;) 11.06.10, 17:51
                              gini napisała:

                              >
                              > gtak tete jest ok ale za swoj orszak nie oppowiad, orszak robi brugna
                              > robote, a teteczysta jak lza.

                              jasne ze to przyjemne gdy w watku ktory sie tworzy - wypowiadaja sie ludzie (za,
                              przeciw, obok - w nawiazaniu do tematu); i oznacza to - ze temat - jakos
                              przyciaga a nie ze - dyskutanci umowili sie wczesniej co do rol jakie beda w nim
                              pelnic ;

                              jesli watek nie budzi zadnego zainteresowania ... to oznacza tylko ze propozycja
                              tematu byla chybiona a nie ze jest to efekt celowego dzialania (zmowy);

                              nie dziwie sie ze w kwestii przeksztalcen szpitali w spolki - ktos sie ze mna
                              zgodzi - bo przeciez to nie nowosc i ludzie maja wlasne przemyslenia i
                              doswiadczenia - bo wlasnie w takich miejscach sie lecza ... ale tez nie
                              dramatyzuje - gdy ma odmienne zdanie ;

                              sprowadzanie tego do 'orszakow' czy 'brudnej roboty' wynika chyba z Twojej
                              bezradnosci ; nie masz Gini zbyt mocnych argumentow w tej dyskusji ; to nie bol
                              zgodzic sie w czyms ze swoim 'przeciwnikiem politycznym' - ale dziecinne jest -
                              atakowanie personalne z braku argumentow w sporze ;

                              tete



                • snajper55 Re: Gini 11.06.10, 10:57
                  gini napisała:

                  > Zawsze mi sie wydawalo, ze szpital ma leczyc a nie zarabiac.
                  > zarabiac na czyjejs chorobie na czyims nieszczesciu.

                  Szpital to małe piwo. Ale weźmy taki zakład pogrzebowy. Czy zdajesz sobie
                  sprawę, że on zarabia na cudzych śmierciach ? To jest dopiero straszne !

                  S.
                  • mate_lot Re: Gini 11.06.10, 14:40
                    snajper55 napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Zawsze mi sie wydawalo, ze szpital ma leczyc a nie zarabiac.
                    > > zarabiac na czyjejs chorobie na czyims nieszczesciu.
                    >
                    > Szpital to małe piwo. Ale weźmy taki zakład pogrzebowy. Czy zdajesz sobie
                    > sprawę, że on zarabia na cudzych śmierciach ? To jest dopiero straszne !
                    >
                    > S.

                    Kiedy PIS zdobędzie władze zakłady pogrzebowe bedą za darmo. Z resztą czy to
                    moralne jest aby leczyc za darmo a grzebać za pieniadze? Jeszcze trzeba
                    przekonać księży aby za te szopki podczas pogrzebu nie brali "co łaska" i
                    odstapili od sprzedazy miejsc na cmentarzach parafialnych.

                    Towarzyszko gini, zasługujecie na legitymację z numerem pierwszym.
                    • snajper55 Re: Gini 11.06.10, 14:59
                      mate_lot napisał:

                      > Kiedy PIS zdobędzie władze zakłady pogrzebowe bedą za darmo. Z resztą czy to
                      > moralne jest aby leczyc za darmo a grzebać za pieniadze? Jeszcze trzeba
                      > przekonać księży aby za te szopki podczas pogrzebu nie brali "co łaska" i
                      > odstapili od sprzedazy miejsc na cmentarzach parafialnych.
                      >
                      > Towarzyszko gini, zasługujecie na legitymację z numerem pierwszym.

                      Pogrzeby będą darmo, a na obywateli nałoży się podatek pogrzebowy.

                      A tych, co na cudzej śmierci będą chcieli zarabiać wsadzi się do więzień jak i
                      innych paskarzy i spekulantów, co to kupują tanio a sprzedają drogo.

                      S.
                      • mate_lot Re: Gini 11.06.10, 17:35
                        No to czeka nas świetlana przyszłość, którą w czyn wykuje PIS pod światłym
                        przywództwem towarzysza Kaczyńskiego. wink
                      • corkazacheusza Re: Gini 11.06.10, 17:49
                        snajper55 napisał:

                        > A tych, co na cudzej śmierci będą chcieli zarabiać wsadzi się do
                        więzień

                        to co?
                        to spadkow tez juz nie bedzie?
                        • snajper55 Re: Gini 12.06.10, 00:12
                          corkazacheusza napisała:

                          > snajper55 napisał:
                          >
                          > > A tych, co na cudzej śmierci będą chcieli zarabiać wsadzi się do
                          > więzień
                          >
                          > to co?
                          > to spadkow tez juz nie bedzie?

                          Spadki będą. Spadkobiercami będą państwo i kościół katolicki. Rodzina zmarłego
                          obywatela będzie dostawać zasiłki pogrzebowe, których wysokość będzie zależeć od
                          stopnia pokrewieństwa. Bo dlaczego jedna wdowa ma dostać milion, a druga dychę ?
                          Każda dostanie pięć tysięcy. Równość będzie w V RP.

                          S.
        • snajper55 Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 11.06.10, 10:54
          gini napisała:

          > ludzie chorzay na raka, ktorym odmawia sie leczenia ,co ty na to?

          Jak zwykle nie rozumiesz. Nikt im nie odmawia leczenia. Im odmawiają
          darmowego leczenia. Dlaczego ? Ponieważ leczenie kosztuje i NFZ nie stać
          na płacenie za leczenie wszystkich chorób, wszystkimi metodami, u wszystkich
          pacjentów.

          S.
      • t_ete Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 19:13
        corkazacheusza napisała:

        .czy udzial tych biednych i nieznanych w
        > calej Polsce pokryje zapotrzebowanie i czy rzeczywiscie znikna
        > dlugie kolejki w oczekiwaniu na pomoc.

        Manipulacja polega na przekonaniu ludzi ze jakakolwiek zmiana dotyczaca
        publicznej placowki (dzialajacej teraz w dziwacznej formule sp zoz) - skonczy
        sie tym - ze pacjenci szpitala beda musieli placic za wszystko ...

        Kasa na uslugi medyczne zalezy od sciagalnosci i wysokosci skladki na NFZ - wiec
        im wiecej zarabiamy, im wieksza liczba osob pracuje - tym jej wiecej ...
        oczywiscie kasa rosnie wraz z procentem skladki ; ale juz wykorzystanie tych
        pieniedzy - na poziomie szpitala, przychodni itd. - zalezy rowniez od sprawnosci
        zarzadzania.

        Nie wszedzie i nie 'po wszystko'sa kolejki ; to zalezy od wielu 'okolicznosci'
        ... byl watek dluuugi - nie chce sie powtarzac smile
        forum.gazeta.pl/forum/w,13,111611241,111611241,Przyszly_prezydent_i_ustawy_zdrowotne.html
        A wracajac do 'nieznanych i czesto biednych' - przeciez to powszechne
        ubezpieczenie (NFZ) daje im mozliwosc leczenia a nie to - czy placowka jest
        publiczna - czy niepubliczna.

        Straszenie niebogatych, starszych, schorowanych ludzi - ze 'PO chce
        sprywatyzowac szpitale' i zamknac im do nich dostep - to wyjatkowo cyniczna,
        bezwzgledna, obrzydliwa zagrywka polityczna.

        tete
        • gini Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 19:16
          wyborcza.pl/1,75248,7945809,Mam_raka_i_dosc_proszenia_o_leczenie
          _
          _Ide_do_sadu.html
          • t_ete linkowanie 10.06.10, 19:48
            dziennik.pl/wydarzenia/article623386/Pacjenci_leczeni_bez_granic.html

          • snajper55 Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 11.06.10, 03:27
            gini napisała:

            > wyborcza.pl/1,75248,7945809,Mam_raka_i_dosc_proszenia_o_leczenie
            > _
            > _Ide_do_sadu.html

            No i co z tego artykułu zrozumiałaś ? Jak zwykle nic.

            "Ministerstwo Zdrowia i NFZ-et odmówiły zgody na ratowanie jej życia innym
            preparatem."

            Co ma do tego czy szpital jest prywatny czy państwowy ?

            S.
            • mate_lot Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 11.06.10, 09:22
              snajper55 napisał:

              > Co ma do tego czy szpital jest prywatny czy państwowy ?

              Oczywiscie ma bo gini przeczytała w jakiejś komunistycznej gadzinówce, ze
              szpital nie może zarabiać i w tym momencie żadne argumenty do niej nie trafią.
              No, ale czy do np. osła mozna kierować jakieś argumenty? Osioł na wszystkie ma
              swój własny: ia ia ia smile
              Jak to trudno pozbyć się socjalistycznej mentalności. Tyle lat komuny niczego
              ani pisiorków ani gini nie nauczyło bo gyby nauczyło to gini wiedziałaby, że
              socjalizm wszędzie na świecie upadł gdyż nie radzi sobie z problemami. W
              najwiekszym skrócie: prywatny własciciel będzie dbał o swoje - zarzadca wspólnej
              własnosci nie, więc aby go zmusić trzeba postawic armie urzedników, którzy
              pochłoną cały budżet a na leczenie już nie bedzie.
              Jarosław Kaczyński twierdzi, że jest przedstawicielem prawicy a ja twierdzę, że
              on kłamie i że aby zdobyc władzę gotów jest na wszystko. Cel uswieca srodki ale
              tylko wtedy gdy nie są z tym celem sprzeczne ( to nie Machiavelli, to A. de
              Saint-Exupery) smile
              Jest w PISie paru madrych ludzi - tych przygarnie PO, reszta niech wraca do
              swoich parafialnych kółek razem ze swoim fuehrerkiem!
    • pan.scan Manipulacja połączona z genialnością 10.06.10, 19:05
      Wielkiego Stratega - bo przecież infrastruktura "sprywatyzowanych"
      szpitali, które będą upadać, może być wykupiona przez kolesi podstawionych
      przez zarządzających tymi placówkami SZ. I mogą zrobić tam kasyno gry,
      Sobiesiaki takie różne.
      Socjalistyczny narodek, dwadzieścia lat chowany na "złodziejskiej
      prywatyzacji Balcerowicza" taką demagogię kupuje.
      gPS. Mama Kaczyńskiego leży na 8 osobowej sali czy w jednosobowej
      separatce na OIOMie? Mniej więcej orientuję się jakie są warunki w
      Centralnym Szpitalu Klinicznym Wojskowej Akademii Medy
      • wikul Re: Manipulacja połączona z genialnością 10.06.10, 19:23
        Też znam tą placówkę. W najblizszych dniach będę tam dwukrotnie. To sie teraz nazywa Wojskowy Instytut Medyczny.

        www.cskwam.mil.pl/
      • mate_lot Re: Manipulacja połączona z genialnością 10.06.10, 19:26
        Dlaczego nikt nie napisze wprost, że Jarosław Kaczyński stawia problem jak
        rasowy komunista? I on mydli ludziom oczy twierdząc, ze jest z prawicy? Może ten
        PIS to prawe skrzydło KPP?
        • wyluzowana.kaczka Re: Manipulacja połączona z genialnością 10.06.10, 19:57
          Nie skrzydlo,tylko frakcja. Tak sie skrzydlo nazywalo.wink I jeszcze
          burzuazyjno-nacjonalistyczne odchylenie.wink
          • mate_lot Re: Manipulacja połączona z genialnością 10.06.10, 20:13
            O! - trafiłeś w sedno wink
          • hasz0 Dziękuję za odbanowanie! Nareszcie! _co do służby 10.06.10, 20:49
            zdrowia.

            No i nareszcie wiem gdzie leczy się Wikul oraz ...inni ..i dlaczego
            dr. G jako szef z 5o zarzutami (część wszyscy widzieli na filmmie
            CBA) wg niego jest w POrzo.

            ___________________TERAZ MERYTORYCZNIE!!!____________________
            PROBLEM JEST FAŁSZYWIE POSTAWIONY! Kto zabrania budować szpitale
            prywatne i leczyć biednych finasowanych NFZ-u?



            Tyle, że nie przyjmą chorych, których leczenie jest nieopłacalne.[
            A państwowy musi rakich leczyć wg Ustawy...wpadając w dług!



            Zdrowie to->
            1*

            najważniejsze -> PREWENCJA = 2% - 10 % kosztów BRAKU
            PREWENCJI!
            ......po cichu ci...że, prywatny ma to głęboko w d.....ie

            2*
            wystarczajace finasowanie ŻADNE tam 7,5 czy 7,75 7, 85%
            czy 9% ma być 12% i KROPKA! W państwach bogatszych
            zarobki są 6 * wieksze i jest 11% - 15%
            >>>> * 6...IQ=? razy 6 zarobki ludności kapez -vous?

            3*
            Prezesa może kusić 9 abędzie wg folozofii liberdrapieżców cyników
            egoistów?, by na dochodowym oddziale wstawić 20 łóżek
            dla pacjentów prywatnych i tylko pięć dla ubezpieczonych
            .
            To oznacza, że na zabieg finansowany przez Fundusz chory będzie
            czekał dwa razy dłużej niż teraz!!!!!! Ilu zemrze?
            ...............teraz wiesz dlaczego TU nie lubią Solidaruchów-
            moheruchów?


            PIES POgrzebany jest gdzie indziej ZUPELNIE GDZIE INDZIEJ Droga
            Tetetko!!!!!

            dziennikarze- PISMAKI dyletanckie napuszone rozwydrzone
            Wielowieyskie Nowakowskie i.. Urządzaja nam wybory polityków wg ich
            widzi misię ICH WIDZIMISIĘ...nie są przekaźnikami!!! stąd
            nauczyciel zarabia grosz a Lis 170 tys. za 4 godziny na
            miesiać...
            bo on nie dosć, ze nic nie umie ...na niczym sie nie zna tak JAK TY
            NA SZPITALACH....to jeszcze zamaist pozwalać mówić politykom
            ]by ludzie ich OCENILI.ROZUMIESZ? CO JA CI PISZĘ?
            to ON> ZA 170.000 zł za 4 h /miesiac OCENIA i wybiera
            tych -którzy jemu LISOWI Rzumiesz co Ci piszę? - a nie
            nauczycielce dobrze zapłacą!
            -----------


            tereny np. w Konstancinie do tłusty kąsek: kilka hektarów parku,
            pięć willi.
            Majątek szpitali to także aparatura. Tylko w Szpitalu Bródnowskim
            przez ostatnie sześć lat na remonty i sprzęt samorząd dał 79 mln
            zł! ....... przepisy o VAT hamują inwestycje w niepublicznej służbie
            zdrowia. Usługi medyczne są zwolnione z tego podatku. To oznacza, że
            działające w tej branży firmy, inwestując np. w sprzęt medyczny czy
            budowę szpitala, płacą ceny łącznie z VAT. Potem jednak nie mogą go
            odliczyć, czyli odzyskać. Są zatem w dużo gorszej sytuacji niż
            przedsiębiorcy prowadzący działalność opodatkowaną VAT, czyli z
            wielu innych branż.

            Na wybudowanie dużego szpitala trzeba przeznaczyć co najmniej 140
            mln zł. Ponieważ obiekty związane z infrastrukturą objęte są 22-
            proc. stawką VAT, oznacza to, że inwestująca firma medyczna nie może
            odzyskać około 30 mln zł. Za tę kwotę można by wybudować np. kilka
            niewielkich przychodni. Z kolei mały obiekt szpitalny o powierzchni
            około 3 tys. metrów kwadratowych to koszt ponad 20 mln zł brutto. W
            tym przypadku nieodliczony VAT wynosi około 4 mln zł. – Za tę kwotę
            można z kolei wyposażyć w nowoczesny sprzęt centrum diagnostyczne –
            mówi Robert Mołdach.

            Rozliczanie VAT

            Jak podkreśla, brak możliwości odliczenia VAT jest odczuwalny
            również przy zakupach sprzętu medycznego. Co prawda, w grę wchodzą w
            tych przypadkach mniejsze kwoty, ponieważ na taki sprzęt obowiązuje
            7-proc. stawka VAT. Jednak wyposażenie medyczne trzeba dość często
            zmieniać zarówno z powodu jego zużycia, jak i bardzo szybkiego
            postępu technologicznego.

            – W innych krajach Unii Europejskiej wprowadzono rozwiązania
            sprzyjające szeroko pojętemu inwestowaniu w sferze medycznej. W
            Wielkiej Brytanii usługi zdrowotne objęte są stawką 0 proc. Oznacza
            to, że firmy świadczące takie usługi mogą odliczyć VAT
            • hasz0 ja tu karpha math' naisałem 100 POwodów za to BAN! 10.06.10, 20:52

              • hasz0 ma Ci Tete podać nast. złę konsekwencje? i rozw.? 10.06.10, 23:09

    • jaceq Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:16
      > "od miesięcy bywam w szpitalu i codziennie widzę"

      A co kurdupel może widzieć, otoczony szczelnie BORowikami, czy zza
      przyciemnianych szyb jadącej po piracku na sygnale ulicą Szaserów rządowej
      bryki? Bezczelny kartofel.
      • gini Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:19
        jaceq napisał:

        > > "od miesięcy bywam w szpitalu i codziennie widzę"
        >
        > A co kurdupel może widzieć, otoczony szczelnie BORowikami, czy zza
        > przyciemnianych szyb jadącej po piracku na sygnale ulicą Szaserów
        rządowej
        > bryki? Bezczelny kartofel.
        >
        >

        teraz czekam na reakcje tete, co powiesz na "kurdupla" ,"kartofla"
        • jaceq Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:22
          Dobrze, blondyneczko sympatyczna.
          • gini Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:25
            jaceq napisał:

            > Dobrze, blondyneczko sympatyczna.
            >
            >
            Jestem niesympatyczna i jestem ruda.
            • jaceq Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:34
              Jesteś sympatyczna, nawet, jeśli wyłapujesz zaledwie 12 do 15% przekazu.

              A co do merituma - akurat bywałem w szpitalu na Szaserów dość często w lutym i
              marcu i widziałem, co mógł "widzieć" bezczelny kurdupel, a czego nie było dane
              mu "widzieć". Doprawdy, lepiej by mu było trzymać bezczelną buzię na kłódkę, bo
              to jest wyjątkowa bezczelność ta wypowiedź, albo niebotyczna głupota, tertium
              non datur.
              • gini Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:38
                jaceq napisał:

                > Jesteś sympatyczna, nawet, jeśli wyłapujesz zaledwie 12 do 15%
                przekazu.
                >
                > A co do merituma - akurat bywałem w szpitalu na Szaserów dość
                często w lutym i
                > marcu i widziałem, co mógł "widzieć" bezczelny kurdupel, a czego
                nie było dane
                > mu "widzieć". Doprawdy, lepiej by mu było trzymać bezczelną buzię
                na kłódkę, bo
                > to jest wyjątkowa bezczelność ta wypowiedź, albo niebotyczna
                głupota, tertium
                > non datur.
                >
                >
                Nie zalapales jaceq ja pisalam do tete ,chodzilo o cos innego.
                Tete zdaje sie, ze wie.
                lepiej sie z toba gada o boshu.
                • jaceq Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:41
                  > Nie zalapales jaceq ja pisalam do tete

                  Załapałem znakomicie, zapewniam Cię.
                  • gini Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:49
                    jaceq napisał:

                    > > Nie zalapales jaceq ja pisalam do tete
                    >
                    > Załapałem znakomicie, zapewniam Cię.
                    >
                    > skoro tak tjzspokojie poczekamna tete
                    • jaceq Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 10.06.10, 23:51
                      To właśnie sugerowałem 5 postów wyżej.
                    • wikul Gini, ja w kwestii formalnej 10.06.10, 23:58
                      Co to jest esbecka śruta ?
                      • hasz0 a śrutownik do paszy? 11.06.10, 08:54

                        • hasz0 SB żre ze żłoba to co mu przemielą (prześrutują) w 11.06.10, 08:56

                          organy partii z zebranego od NARODU ziarna.
                          • hasz0 a POtem odchody umieszca w GWnie dla fanów do żarc 11.06.10, 08:58
                            cia ..do żżarcia...bałem się, że w tyttule 'z' sie nie zmieści z
                            przodu
                            • hasz0 egzempl: szpital prywatny lepszy dla biednych niż. 11.06.10, 09:06

                              tak jakby organizatora pracy w zakładach specjalistycznego leczenia
                              zdrowia lepiej się rozliczało z dobrego organizowania pracy bez
                              rozliczania .......przez państwowy nadzór a jedynie przez Min
                              Finansów...płaci podatki? OK! ...nie płaci?...a to upadłość!
                              Po co nadzorować w zakresach przykladowo; z zachowania bezpiecznych
                              metod, przestrzegania standardów medycznych, wymogów BHP, sanepid,
                              prawnych ...procedur naukowo uzasadnionych...
                              zapewnienia prewencji..zapewnienia leczenia dla populacji danego
                              obszaru, wykrywania zagrożeń srodowiskowaych, prywatnemu może
                              odpowiadać jak wiecej truje inny prywatny zakłąd...zysk mu rosnie!
                              • hasz0 _____________Tete! Ta pryw-glab-manipulacja ->EFET 11.06.10, 11:31


                                Miliony poszły na stadiony, a wokół bieda i przemoc
                                --

                                https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24703/rpa_pilkarz_siatka_afp180.jpeg


                                nie wybudowano nawet dojść - dostępów do nowo wybidowanych wałów

                                ....traktory z workami i piasakiem tonęły w błocie...

                                zabrakło 6 km na 56 km gotowych z OSCZĘDNOSCI
                                "tanie państwo"....."przyjazne ustawy" Palikota, ktory pracuje w
                                pocie czoła jako lekarz Jarosłąwa Kaczyńskiego
                                ....a POprzednio św. P. Lecha.........EFEKTY WIDAĆ!

                                https://i.wp.pl/a/f/jpeg/24591/dachy_pap_279.jpeg

                              • t_ete Haszu Haszu 11.06.10, 23:40
                                hasz0 napisał:

                                > Po co nadzorować w zakresach przykladowo; z zachowania bezpiecznych
                                > metod, przestrzegania standardów medycznych, wymogów BHP, sanepid,
                                > prawnych ...

                                To akurat mozna kontrolowac w prywatnym szpitalu - jesli ma kontrakt z NFZ -
                                musi spelniac standardy smile a takze poprzez PIP i San-Epid

                                >procedur naukowo uzasadnionych...

                                To akurat nie - ale tu maja pole do pracy Instytuty, Szpitale Kliniczne - a one
                                sa 'panstwowe'

                                > zapewnienia prewencji..zapewnienia leczenia dla populacji danego
                                > obszaru, wykrywania zagrożeń srodowiskowaych,

                                To analizuje samorzad wojewodzki - bo ma to w zadaniach - i poprzez
                                przedstawicieli w radzie spolecznej wojewodzkiego oddzialu NFZ - ma na to wplyw ;

                                >prywatnemu może
                                > odpowiadać jak wiecej truje inny prywatny zakłąd...zysk mu rosnie!

                                A to juz jest horror wink kiedys ogladalam podobny ...

                                tete
                        • kiwi1234 Re: a śrutownik do paszy? 27.11.14, 09:30
                          jak śrutownik na paszę na potrzeby własnej hodowli to polecam ten model:
                          https://www.fermo.pl/Towary/171/1176_1.jpg
                          ja mam stadko 100 kur i super się sprawdza, na jeden wsad wchodzi ok. 20 kg, przez godzinkę można zmielić w granicy 100 kg
    • hymenos Re: Manipulacja, niewiedza czy dom wariatow ? 11.06.10, 14:47
      t_ete napisała:

      > (Ciekawe czy zdaniem Kaczynskiego - przeksztalcony w spolke prawa
      handlowego
      > szpital - w ktorej to spolce 100 % udzialow ma samorzad powiatowy -
      to jest
      > szpital publiczny czy prywatny ? wink)

      Sądzę, że jego zdaniem, znaczy się Kaczyńskiego to szpital państwowy
      przeznaczony do prywatyzacji. To niewiele zmienia w ocenie jego
      pomysłów na służbę zdrowia, która ma być socjalna czyli wg PiS
      państwowa i ze scentralizowanym zarządzaniem NFZu.
      • hasz0 Komercjalizacja/prywatyzacja? sąd mi walnie karę! 11.06.10, 14:50

        .jeśli nie uwierzę, że PO nie leci na majątek...dłuższą drogą.
      • hasz0 Prywatyzacja/komercjalizacja? sąd mnie ukarze jeże 11.06.10, 14:54
        nie uwierzę w w wersję PO, ze nie leci na atrakcyjny majatek dla
        kolesi tyle, ze dłuższą drogą...dla zmyłki!

        Opisałem kilka przczyn, w tym watku, ktorych nikt nie naprawia.
        Populizm = nie tykać przyczyn prawdziwych mamić bajką o nagim królu,
        któremu świeci goła d....= roulez....!!!
        • t_ete no patrz pan ! 11.06.10, 18:00
          majatek szpitali uporczywie latami mrowcza praca i wysilkiem przerabiany w minus
          ...miliardy zlotowek, wielokrotne oddluzenia kosztem ciulanych przez podatnikow
          pieniedzy ; a dlug jest !

          a ci 'kolesie' - biora taki szpital, inwestuja w niego i on sie przestaje
          zadluzac ! nawet zysk ma ... tylko ten samorzad co latami zwlekal z
          przeksztalceniem - zostaje z dlugami ...

          Kto jest zlodziejem ?
          Ten ktory odwleka przeksztalcenia czy ten ktory to chce zrobic natychmiast ?

          ale to oczywiscie wszystko dla zmylki wink

          tete

          • hasz0 ______no patrz pani !_____shaszystowałaś się? 11.06.10, 23:46

            ______LOGIKA___Droga Tete nie uznaje_____SOFIZMATYKI
            PO!


            "t_ete napisała:

            majatek szpitali uporczywie latami mrowcza praca i
            wysilkiem przerabiany w minus
            ...miliardy zlotowek,
            wielokrotne oddluzenia kosztem ciulanych przez podatnikow
            pieniedzy ; a dlug jest !

            LISTA BŁĘDÓW:

            "Majątek szpitali"...w minus?
            ..co? odejmuje z wartosci KONKRETNIE!!!?...
            ______a)
            amortyzacja budynków, aparatury, kwalifikacje personelu?

            ODPOWIEDZ KONKRETNIE aparatem pojęciowym ...
            ekonomii, socjologii, medycyny, organizacji/logistyki, nauk
            społecznych itp?...spadają kwalifikacje? ...wymieniamy nowoczesną
            aparature na zacofaną?...nie konserwujemy i nie dbamy?
            ______b)
            Teraz odpowiedz KTO ...KONKRETNIE KTO to robi?

            ______c)

            nie leczą?.....odkladają pacjentów w kolejkach z nowotorami na pół
            roku na operacje biodra 6 lat?...KTO LEKARZE?...czy oszczędzacze

            ......z 12% KONIECZNYCH FUNDUSZY na "tanie" (ale przydatne dla
            PROPAGANDY CWANYCH PERFIDNYCH KOLESI z nową utopią "odwrotkową-kozy
            rabina"...ci sami co nacjonalizowali...
            7,75%
            ..................stocznia ma kupować statki bo TAK JEST TANIEJ?
            a Cegielski ma sie zwinąć bo stocznia ...RADMOR ma ...huta ma...BO...
            spawacze mają wyjechac do Norwegii BO...szkoły morskie mają szkolić
            dla sąsiadów BO...zamknijmy AM i Uniwersytety Medyczne...OK?

            a ekonomistów Komorowski bedzie lisingować wprost z MFW, ktory
            przecież nie ma kasy...ale ma cwaniaków
            doradzajacych "przekształcanie" prez upadłość i KORZYSTNE zadłużanie

            tak ABY
            ci 'kolesie' - "biora" taki szpital

            PRAWEM KADUKA (FMW/PO/UW?UD?KL-D/KomObyw.), "inwestuja" w niego i on
            sie przestaje zadluzac ! nawet zysk ma


            KTO MA TEN ZYSK?............

            ... tylko ten samorzad co latami zwlekal z
            przeksztalceniem - zostaje z dlugami
            ...[/b]
            ___________________> Kto jest zlodziejem ?
            ______________

            Ten ktory odwleka przeksztalcenia czy ten ktory to chce zrobic
            natychmiast ?

            ale to oczywiscie wszystko dla zmylki wink


            _____________TAK dla ZMYŁKI! ...dla miełapiacych sofistyki_____

            >
            > tete
            • hasz0 Porównaj panią z panem !_____shaszystowałaś się? 12.06.10, 07:25

              forum.gazeta.pl/forum/w,13,112729712,112789191,naiwnosc_ukarana_znalem_takich_na_kopy_.html
              • hasz0 jakświadk. Jehovy_jak haszystowscy domokrążcy łażą 12.06.10, 07:31
                którzy w ramach akcji

                _____________"od drzwi do drzwi"_ mają chodzić po domach______
                ________ i przekonywać do głosowania na Bronisława Komorowskiego.___

                Do dokumentu dotarli dziennikarze "Wprost".


                Cytat[i]Wolontariusze muszą być przygotowani na
                każdą okoliczność. Także taką, że drzwi otworzy im człowiek
                niezrównoważony lub pijany albo że ktoś poszczuje ich psem.
                Europoseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Lisek[i]

                • hasz0 co takiegiego ichdotej DESPERacji zmusza?IQ wytęż! 12.06.10, 07:34

                  --
                  ...może strach przed odpowiedzialnością za to co
                  zrobili
                  i......czego nie zrobili dotąd?
                  • hasz0 ______________________jak już jesteś tak mundra to 12.06.10, 07:54

                    wyjaśnij 2 PROSTE SPRAWY:


                    1_a kto broni zainwestować?..wybudować?..kupić aparaturę?..zawrzeć
                    umowę z NFZ?...zatrudnić POLSKI personel? ...nie zadnych tam ze
                    Wschodu azjatów..z aku..presu_rurą...

                    2_a CZAMUŻ to...stoja APARARATATY rozmaite drogie jak
                    ch...............j..i rdzewieją po piwnicach.........


                    superspecjaliści nudzą się....LIMITY NARZUCONE NFZe-tom
                    WYCZERPANE ...ide superspecjalisci do domu wczesnie
                    WYPPOCZĘCI..PACJENCI ZDYCHAJĄ...nie moga sie za życia doczekać
                    kuracji
                    ...........nieleczeni....paranoja...!!!!!!!!!!

                    .a Ty udajesz, że prywatne by dostały z TEGO SAMEGO NFZ...większe
                    ____limity BEZ PODNIESIENIA SKĄŁDKI Z 7,775% na 12%
                    ______


                    Salomon z PUSTEGO...? jak Ty w tym tekscie?
                    ...........7,75% z SZEŚĆ RAZY (6 razy) mneijszych pensji w stosunku
                    do zachodnich państw €unii?

                    _______________________IQ=?_____________________________
                    ___________sofizmatykę gdzie ukonczyłaś?
                    • t_ete gdzie Ty zyjesz czlowiecze :) ? 12.06.10, 12:56
                      ja niczego nie udaje ; chcialabym zeby NFZ traktowal podmioty prywatne i
                      publiczne ROWNO i zeby nie ulegal zadnym politycznym i ukladowym presjom ;
                      niestety - bywa ze NFZ podpisuje kontrakt z totalnym rozpadajacym sie badziewiem
                      ktore udaje ze jest szpitalem wojewodzkim;

                      moze powinien zafundowac szok - i nie podpisac ? moze to zmusiloby samorzadowych
                      wlascicieli do bardziej odpowiedzialnych zachowan ?

                      kwekanie na limity ... gdy potem niektore szpitale nawet TYCH limitow nie
                      wyrabiaja ...

                      kasy w NFZ jest tyle - ile jest (jak juz wczesniej pisalam - zalezy to od
                      wysokosci skladki, jej splywu, ilosci osob ktore ja odprowadzaja, udzialu
                      panstwa w finansowaniu profilaktyki - itd.);

                      placowka lepiej zarzadzana potrafi z korzyscia dla pacjenta lepiej pieniadze z
                      kontraktu z NFZ - spozytkowac ; i to jest Haszu moja mysl glowna ; jestem
                      realistka ;

                      wszelkie 'dosypywanie pieniedzy' szpitalom, oddluzanie - bez WYMUSZENIA zmian w
                      zarzadzaniu, w organizacji - jest wyrzucaniem pieniedzy w bloto ... naszych
                      pieniedzy Hasz - ktore powinny finansowac poprawe, polepszenie jakosci uslug,
                      warunkow leczenia ...

                      skoro dzialaja w Polsce szpitale w formie spolek - i radza sobie dobrze, lecza
                      pacjentow w ramach kontraktu z NFZ, zyski inwestuja w lepszy sprzet, remontuja
                      sale dla chorych, zatrudniaja polski personel smile - czy to nie jest wystarczajacy
                      argument dla politycznych zakutych glow ??? czego wiecej trzeba ... ???

                      A pani Kopacz powinna zrobic znacznie wiecej w kwestii informowania i
                      uswiadamiania polskich pacjentow ... bo jakim cudem - po kilkunastu latach
                      'odpanstwowienia' placowek sluzby zdrowia ... ludzie nadal mysla ze 'to jest
                      panstwowe', ze jest 'rejonizacja' ? politycy kompromituja sie na kazdym kroku -
                      a dziennikarze zamiast 'wyhaczac' ich idiotyzmy - powtarzaja za nimi ...

                      tete
                      • kwiatekskalny Re: gdzie Ty zyjesz czlowiecze :) ? 12.06.10, 20:27
                        t_ete napisała:

                        > skoro dzialaja w Polsce szpitale w formie spolek - i radza sobie
                        dobrze, lecza
                        > pacjentow w ramach kontraktu z NFZ, zyski inwestuja w lepszy
                        sprzet, remontuja
                        > sale dla chorych, zatrudniaja polski personel smile - czy to nie jest
                        wystarczajacy
                        > argument dla politycznych zakutych glow ???

                        dla mojego zakutego lba ten argument nie jest
                        wystarczajacy,gdyz takie szpitale moga bezkarnie selekcjonowac
                        chorych na tych przynoszacych zysk i tych obciazajacych konto.
                        chociaz z drugiej strony to...moze by sie rodzina zlozyla i oplacila
                        roznice w kosztach,moze...
                        • hymenos Re: gdzie Ty zyjesz czlowiecze :) ? 12.06.10, 21:21
                          kwiatekskalny napisała:

                          > t_ete napisała:
                          >
                          > > skoro dzialaja w Polsce szpitale w formie spolek - i radza sobie
                          > dobrze, lecza
                          > > pacjentow w ramach kontraktu z NFZ, zyski inwestuja w lepszy
                          > sprzet, remontuja
                          > > sale dla chorych, zatrudniaja polski personel smile - czy to nie
                          jest
                          > wystarczajacy
                          > > argument dla politycznych zakutych glow ???
                          >
                          > dla mojego zakutego lba ten argument nie jest
                          > wystarczajacy,gdyz takie szpitale moga bezkarnie selekcjonowac
                          > chorych na tych przynoszacych zysk i tych obciazajacych konto.
                          > chociaz z drugiej strony to...moze by sie rodzina zlozyla i
                          oplacila
                          > roznice w kosztach,moze...

                          A dlaczego nie podzielisz tych pacjentów na tych, których leczenie
                          kosztuje drożej i na tych, których leczenie kosztuje tanie? W koncu
                          to o wiele bardziej rozsądny podział i nie bardzo rozumiem dlaczego
                          te droższe leczenie miałoby nie przynosić zysku? To własnie teraz
                          drogie leczenie sprawia najwiecej kłopotów.
                          • t_ete Re: gdzie Ty zyjesz czlowiecze :) ? 12.06.10, 23:24
                            hymenos napisał:


                            > A dlaczego nie podzielisz tych pacjentów na tych, których leczenie
                            > kosztuje drożej i na tych, których leczenie kosztuje tanie? W koncu
                            > to o wiele bardziej rozsądny podział i nie bardzo rozumiem dlaczego
                            > te droższe leczenie miałoby nie przynosić zysku? To własnie teraz
                            > drogie leczenie sprawia najwiecej kłopotów.

                            Masz racje smile czasami - 'tansze' okazuje sie 'drozsze' i odwrotnie ;
                            dobrze zarzadzac szpitalem - to ciezki chleb ... dlatego jestem pelna szacunku
                            dla tych ktorzy to robia ; a sa tacy ... ale z reguly nie wystepuja w TV wink

                            tete
                        • t_ete Re: gdzie Ty zyjesz czlowiecze :) ? 12.06.10, 23:16
                          kwiatekskalny napisała:


                          > dla mojego zakutego lba ten argument nie jest
                          > wystarczajacy,gdyz takie szpitale moga bezkarnie selekcjonowac
                          > chorych na tych przynoszacych zysk i tych obciazajacych konto.
                          > chociaz z drugiej strony to...moze by sie rodzina zlozyla i oplacila
                          > roznice w kosztach,moze...

                          NFZ podpisuje kontrakt na okreslone uslugi ; szpital - zeby dostac kase musi
                          wykazac ze to wykonal ; poniewaz wdrozono procedury JGP - nie tak latwo
                          'oszukac' ubezpieczyciela ; w warunkach kontraktu - NFZ okresla kim/czym szpital
                          musi dysponowac by leczyc ;

                          ale oczywiscie - zawsze moze pojawic sie jakies oszustwo, pijany lekarz, zla
                          diagnoza itd.

                          nie wiem skad ta pewnosc ze publiczna placowka to szczerosc, szczodrosc i serce
                          na dloni - a spolka - to oszusci, kombinatorzy-bogacacy sie na ludzkim
                          nieszczesciu ? skad wiara ze publiczna placowka leczy - a spolka tylko udaje ze
                          to robi ?

                          rodziny nazbyt czesto robia 'zrzute' zeby 'dac do kieszeni' i miec pewnosc ze
                          czlonek rodziny bedzie naprawde leczony ... to dopiero jest wstretne sad

                          Obawiasz sie ze szpitale moga 'bezkarnie' selekcjonowac chorych - i wybierac do
                          leczenia tych, ktorzy przynosza zyski ; OK, co wg. Ciebie jest najlepszym
                          zabezpieczeniem - by tak sie nie dzialo :

                          - szczegolowe warunki kontraktu szpitala z NFZ ?
                          - pozostanie szpitala w dotychczasowej formie prawnej - tzn. spzoz ?
                          - konkurencja na rynku medycznym ?

                          A 'zakuty leb' dotyczyl politykow wink Nie gniewaj sie w ich imieniu ;
                          rzeczywiscie - wymagam od nich znacznie wiecej niz od czlowieka ktory korzysta
                          ze sluzby zdrowia, ma wiele watpliwosci i obaw ;

                          tete

                          • kwiatekskalny Re: gdzie Ty zyjesz czlowiecze :) ? 13.06.10, 09:40
                            t_ete napisała:

                            > Obawiasz sie ze szpitale moga 'bezkarnie' selekcjonowac chorych -
                            i wybierac do leczenia tych, ktorzy przynosza zyski ; OK, co wg.
                            Ciebie jest najlepszym zabezpieczeniem - by tak sie nie dzialo :
                            >
                            > - szczegolowe warunki kontraktu szpitala z NFZ ?
                            > - pozostanie szpitala w dotychczasowej formie prawnej - tzn.
                            spzoz ?
                            > - konkurencja na rynku medycznym ?

                            ja nie mam zludzen co do tego,ze jakiekolwiek mnozenie przepisow i
                            kontroli sprawi,ze w spoleczenstwie zaginie chec cwaniakowania gdzie
                            tylko sie da.no coz,proces dochodzenia do spoleczenstwa
                            obywatelskiego to dluga droga,ktorej podstawa jest konsekwencja w
                            przestrzeganiu prawa,ale prawa madrego a nie tylko restrykcyjnego od
                            ktorego szuka sie ucieczki wlasnie z naruszeniem prawa.i tak kolko
                            sie zamyka.
                            ps
                            nie rozumiem jednak,dlaczego nie przedluzono umowy z 'nasza'
                            rejonowa chirurg dentystyczna i wymusza sie na pacjentach podwojny
                            stres przy wyrywaniu zebow.plac i placz.dwa w jednym.to +reformy?
                            tu sie szuka oszczednosci?
                            • t_ete telefon 13.06.10, 10:38
                              kwiatekskalny napisała:


                              > nie rozumiem jednak,dlaczego nie przedluzono umowy z 'nasza'
                              > rejonowa chirurg dentystyczna i wymusza sie na pacjentach podwojny
                              > stres przy wyrywaniu zebow.plac i placz.dwa w jednym.to +reformy?
                              > tu sie szuka oszczednosci?

                              Najprostsze to wykonac telefon do swojego oddzialu NFZ - i zapytac dlaczego tak
                              sie stalo ; zapytaj rowniez - gdzie najblizej mozesz to zrobic ;

                              rejonizacja - nie istnieje ;

                              tete
                              • kwiatekskalny Re: telefon 13.06.10, 11:15
                                t_ete napisała:

                                > rejonizacja - nie istnieje ;

                                to wiem,ale...ta chirurg to aniol do rwania i wszyscy jej pacjenci
                                placza i placa i czekaja na zmiane decyzji NFZ
                                • t_ete placza i placza ale nie zadzwonia 13.06.10, 13:43
                                  by sie dowiedziec w NFZ dlaczego tak sie stalo ...

                                  Nie rozumiem tego.

                                  Pacjenci sa ubezpieczeni - wiec naturalne jest ze pytaja swojego ubezpieczyciela
                                  DLACZEGO utrudnia im zycie,prawda ?

                                  tete
                      • hasz0 gdzie Ty zyjesz czlowiecze :) ?____TU w absurdzie! 13.06.10, 11:34

                        Proszę powiedzieć, czy Pan(a/i) zdaniem ceny zabiegów i usług
                        medycznych w prywatnych zakładach są zdecydowanie zbyt wysokie na
                        polskie warunki
                        ?



                        https://www.pbsdga.pl/repository/images/wykresy/2007-
02/sluzbazdrowia_prywatna_200611onboard_p3_wykres.png
                        • t_ete Haszuniu :) 13.06.10, 13:48
                          Oczywiscie ze sa wysokie.

                          Zadaj pytanie : czy lekarze w Polsce zarabiaja odpowiednio jak na polskie
                          warunki ? ludzie powiedza ze nie. Zadaj inne pytanie : czy wynagrodzenie 8-12
                          tys jest srednie czy wyzsze niz srednie jak na polskie warunki ? Powiedza ze
                          wyzsze - a niektorzy ze wrecz wysokie. Wroc do pytania pierwszego.

                          Jakies wnioski ?

                          tete
                          • hasz0 Re: ___________________________________Haszuniu :) 13.06.10, 14:19

                            --cytat:
                            " lwia czesc lozonych przez panstwo dotacji
                            majacych za cel oddluzanie szpitali idzie na ich i tak juz bajonskie
                            wynagrodzenia . Przecienty lekarz w Polsce zarabia dzisiaj tyle ile
                            minister lub przecietny lekarz w najbogatszym panstwie swiata jakim
                            sjest USA i to jest najwiekszy skandal , ktorym jednak mozna
                            obarczac wszystkie po kolei rzady , nie wylaczajac z tego PiS -
                            owskiego i SLD -owskiego !. W tym czase chorym odmawia sie z braku
                            srodkow leczenia , zmusza przez idiotycze przepisy , ktore sa
                            wynikiem lekarskiego lobby , do wielomiesiecznych a nawet
                            wieloletnich oczekiwan na specjaliste i to w tak krytycznych
                            sytuacjach , kiedy idzie o zycie . Za to kazden z dotychczasowych
                            miistrow tego rsortu powinien byc postawiony przed Trybualem Stanu ,
                            bez wyjatku kazden !.......rowniez za dorpowadzenie do tego , ze
                            ceny lekow sa zaporowe i wielu ma dylemat , urzec z glodu , czy z
                            powodu braku lekarstw na ktore ich nie stac .

                            cyc
                            ------------------------------------------------------
                            Ile zrabia lekarz specjalista na 1 dyżurze nocnym?
          • corkazacheusza Re: no patrz pan ! 12.06.10, 08:28
            t_ete napisała:

            > Kto jest zlodziejem ?
            > Ten ktory odwleka przeksztalcenia czy ten ktory to chce zrobic
            natychmiast ?
            >

            przeciez nie trzeba od razu,za jednym pociagnieciem piora
            przeksztalcic wszystkie panstwowe przychodnie i szpitale.
            niechby to byly przejecia przez samorzady poczynajac od najbardziej
            zadluzonych.ja juz mam dosyc sluchania i czytania o coraz to nowych
            umorzeniach dlugow szpitalnych!
            komu to ma sluzyc?
            biednym,ktorzy te dlugi pokrywaja rekami politykow przeciwnych
            innemu rodzajowi uspolecznienia szpitali?
            komu zalezy,zeby byl jeden panstwowy centralny wlasciciel majatku
            SZ
            ?
            czy lokalny,czyli samorzadowy wlasciciel nie bylby bardziej
            gospodarny?
            dotychczasowe przypadki pokazuja,ze tak,ze wlasciciel samorzadowy
            jest bardziej gospodarny i wyprowadza przejete szpitale z dlugow.
            • t_ete Re: no patrz pan ! 12.06.10, 11:42
              corkazacheusza napisała:

              > przeciez nie trzeba od razu,za jednym pociagnieciem piora
              > przeksztalcic wszystkie panstwowe przychodnie i szpitale.

              Corko smile

              alez zdecydowana wiekszosc szpitali i przychodni JEST samorzadowa ; politycy i
              dziennikarze plota o 'panstwowych' - co jest absolutna nieprawda smile

              'panstwowych' proporcjonalnie jest tyle co kot naplakal ;

              samorzady radza sobie roznie ... w wiekszosci zle ; o ich gospodarnosci -
              swiadczy wlasnie inicjatywa w kierunku przeksztalcenia czegos co zle dziala a
              nie 'trwanie w oczekiwaniu' na decyzje 'gory'...

              tete
              • corkazacheusza Re: no patrz pan ! 12.06.10, 20:05
                t_ete napisała:

                > alez zdecydowana wiekszosc szpitali i przychodni JEST
                samorzadowa ; politycy i dziennikarze plota o 'panstwowych' - co
                jest absolutna nieprawda smile

                hmm,zaczynam sie gubic w tych 'wlasnosciach'.
                dla mnie wlasnosc samorzadowa jest podzbiorem wlasnosci panstwowej.
                na czym wiec polegac ma reforma przeksztalceniowa proponowana przez
                PO? kto ma byc wlascicielem przychodni i szpitali?

                >
                > samorzady radza sobie roznie ... w wiekszosci zle

                no tak,ale dla mnie samorzady to agenda panstwowa,tylko ze nizszego
                szczebla,a wlasciwie najnizszego juz szczebla

                > o ich gospodarnosci -
                > swiadczy wlasnie inicjatywa w kierunku przeksztalcenia czegos co
                zle dziala a nie 'trwanie w oczekiwaniu' na decyzje 'gory'...
                >

                no to jeszcze raz zapytam.czyja wlasnoscia mialyby byc szpitale?
                co daje przeksztalcenie w spolki jakies tam?
                jesli spolka jakastam,kto kto jest wlascicielem?
                kto odpowiada za finanse?
                kto odpowiada za medyczna strone?
                przed kim?
                > tete
                • t_ete Re: no patrz pan ! 12.06.10, 23:41
                  corkazacheusza napisała:


                  > hmm,zaczynam sie gubic w tych 'wlasnosciach'.
                  > dla mnie wlasnosc samorzadowa jest podzbiorem wlasnosci panstwowej.
                  > na czym wiec polegac ma reforma przeksztalceniowa proponowana przez
                  > PO? kto ma byc wlascicielem przychodni i szpitali?

                  Przeksztalcenie mialo dotyczyc zmiany formy prawnej ; pomysl by szpitale
                  dzialaly w formie spolek spowodowal straszliwy jazgot ... ze 'beda zarabiac' a
                  to przeciez naganne, ze 'nie powinny zerowac na nieszczesciu', ze 'ktos chce
                  pzrejac majatek' itd.

                  Przeksztalcenie w spolke - nie oznacza ze samorzad przestanie byc wlascicielem
                  (bo moze zachowac 100 % udzialow) ale ze dyscyplina finansowa bedzie znacznie
                  wieksza - a i zasady wszelkie regulowac bedzie kodeks spolek ;


                  > no tak,ale dla mnie samorzady to agenda panstwowa,tylko ze nizszego
                  > szczebla,a wlasciwie najnizszego juz szczebla

                  Hmmm... no jakze to agenda panstwowa ? wink wlasciciel to samorzad smile

                  > no to jeszcze raz zapytam.czyja wlasnoscia mialyby byc szpitale?
                  > co daje przeksztalcenie w spolki jakies tam?
                  > jesli spolka jakastam,kto kto jest wlascicielem?
                  > kto odpowiada za finanse?
                  > kto odpowiada za medyczna strone?
                  > przed kim?

                  Jesli szpital przeksztalca sie w spolke - zarzadza nim w imieniu wlasciciela
                  (czyli np. samorzadu) - zarzad spolki ; za finanse - odpowiada ow zarzad ; za
                  strone medyczna - pewnie jak do tej pory - dyrektor ds. medycznych smile kontrakt z
                  NFZ moga zawrzec jesli spelnia wymogi stawiane przez NFZ, moga byc przez NFZ
                  kontrolowani w zakresie wykonywania tego kontraktu ; jest jeszcze rada nadzorcza
                  spolki ; kompetencje, zadania, odpowiedzialnosc zarzadu, rady nadzorczej
                  reguluje kodeks spolek ;

                  tete

                  • kwiatekskalny Re: no patrz pan ! 13.06.10, 09:26
                    t_ete napisała:

                    > Jesli szpital przeksztalca sie w spolke - zarzadza nim w imieniu
                    wlasciciela (czyli np. samorzadu) - zarzad spolki ; za finanse -
                    odpowiada ow zarzad ; za strone medyczna - pewnie jak do tej pory -
                    dyrektor ds. medycznych smile
                    > kontrakt z NFZ moga zawrzec jesli spelnia wymogi stawiane przez
                    NFZ, moga byc przez NFZ kontrolowani w zakresie wykonywania tego
                    kontraktu ; jest jeszcze rada nadzorcza spolki ; kompetencje,
                    zadania, odpowiedzialnosc zarzadu, rady nadzorczej
                    > reguluje kodeks spolek ;
                    >
                    > tete

                    no tak,cala ta reforma jawi mi sie jako 'pocwiartowanie
                    molocha'SZ,zeby latwiej bylo nim zarzadzac,bo malym zarzadza sie
                    latwiej i oszczedniej.to jedna strona medalu.istnieje na pewno i
                    druga strona takich przeksztalcen.ta,ktorej obawiaja sie pacjenci i
                    ktora wykorzystuje PiS w swojej krytyce tej reformy.
                    no coz.z tego co wiem,to zawsze istnieje jakis
                    procent 'niezaplanowanych' ubytkow systemowych.bo tam,gdzie
                    dzialanie systemu zalezy od ludzi,od kadry kierowniczej i
                    zarzadzajacej,tam uczciwosc i kompetensje odgrywaja pierwszoplanowa
                    role.system moze byc tak zbudowany,zeby ulatwial i nagradzal
                    pozytywne zachowania,ale tez moze byc na odwrot-nagradzane sa
                    zachowania szkodzace systemowi,ktory i tak jest zasilany z pieniedzy
                    podatnikow.
                    moj wniosek?
                    wprowadzac reforme bez dodatkowego zasilania finansowego!
                    nie oddluzac szpitali,bo to worek bez dna.
                    dlug zapisac w pasywach spolki,jesli szpital sie przeksztalci
              • kwiatekskalny Re:dla wyrownania szans :) 12.06.10, 20:18
                t_ete napisała:

                > Corko smile
                >

                zmienilam swojego nicka na mniej hierarchicznego smile
            • hasz0 _jaki samorządowy?..a kasa skąd z Kopaczki Pitery? 12.06.10, 11:42
              CytatTylko w resorcie kierowanym przez Ewę Kopacz
              dopatrzyli się poważnych nieprawidłowości.

              NIK
              zarzuca Ministerstwu Zdrowia, że w ubiegłym roku wydało bez podstawy
              prawnej 300 mln złotych na dofinansowanie szpitali.

              Chodzi o program "Wzmocnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli",
              którego celem jest dofinansowanie zadłużonych szpitali.

              Według NIK nie było przepisów, które upoważniałyby ministra zdrowia
              do wydawania tych pieniędzy. Ale zastrzeżenia izby wzbudził
              też sposób rozdziału pieniędzy.


              - Środki finansowe przyznano szpitalom bez realnego planu
              naprawczego i kontroli nad ich wykorzystaniem - podkreśla Jacek
              Jezierski, prezes NIK.

              ______ZASADA KALEGO?_____________
              Jeden z kontrolerów dodaje, że nie było również jednakowych dla
              wszystkich reguł podziału pieniędzy.

              - Inne zasady stosowano wobec szpitali podległych ministerstwu,
              inne wobec samorządowych - mówi. Resort ustalił bowiem, że w
              przypadku szpitali podlegających samorządom dotację mogą otrzymać
              tylko te, które mają przynajmniej 400 łóżek.

              - Nie brano pod uwagę innych istotnych czynników: sytuacji finansowej
              placówki, podejmowanych działań naprawczych, znaczenia szpitala w
              regionie -
              wylicza prezes Jezierski.


              Według NIK pomoc z jednej strony dostawały placówki, które nie miały
              szans na poprawienie swojej sytuacji finansowej, a z drugiej -
              takie, które mogłyby sobie poradzić bez wsparcia resortu.

              • t_ete Hasz - nie mieszaj :) 12.06.10, 12:20
                organ tworzacy :

                - ministerstwo
                - samorzad wojewodzki (marszalek)
                - powiat (starostwo)
                - gmina / miasto

                szpitale i przychodnie dzialaja najczescie w dziwnej formie prawnej - tzn. sp
                zoz (samodzielny publiczny zaklad opieki zdrowotnej)

                jesli zdarzaja sie przeksztalcenia w spolki - nie oznacza to AUTOMATYCZNIE ze
                dotychczasowy wlasciciel - przestaje byc wlascicielem ; zmienia sie forma prawna

                zaklady prywatne - czyli nzozy (niepubliczne - itd.)

                roznica pomiedzy spzoz i nzoz jest taka ze nzoz moze sprzedawac swoje uslugi
                ubezpieczonym (np. jest kolejka do jakiegos badania - w ramach ubezpieczenia,
                pacjent chce to skrocic - moze wiec zaplacic i ominac kolejke)a spzoz-y nie moga
                tego 'zgodnie z prawem' robic ... coz, natura nie znosi prozni wiec spzoz-y
                zwykle tworza fundacje - i owa fundacja zajmuje sie sprzedaza roznorakich uslug
                ; takie 'konstrukcje' dzialaja w bardzo wielu szpitalach ;

                czy jest to dobre rozwiazanie ? z pewnoscia niezbyt czyste wink kodeks prawa
                handlowego jest z pewnoscia bardziej przejrzysty ; zarzady spolek sa 'pod lupa'
                ....
                a spzozy razem tymi 'naroslami-fundacjami', profesorsko-ordynatorskim wladztwem
                ... - to balagan ... komu to sluzy ? z pewnoscia nie pacjentom


                tete
                • witekjs Do Tete :) 12.06.10, 19:54
                  Podziwiam Cię/nie od wczoraj smile/Tete, że udało Ci się przeprowadzić w tym
                  miejscu, tak ciekawą, kompetentną rozmowę.
                  Nie sądziłem, że kiedyś odezwę się tutaj, do Naszej Miłej Tete.


                  Pozdrawiam serdecznie. Witek
                  • t_ete Czesc najserdeczniej :) 12.06.10, 23:25
                    dziekuje za mile slowa ...

                    tete
                    • hasz0 __Witej_Joj!-eS+ Bye! i Odwal się od Mojej T_te! 13.06.10, 07:10
                      biznes.onet.pl/static,forum.html?discId=0&threadId=65826347&discPage=2&AppID=324


                      z obawy, ze nie zajrzysz do linku cytuję POczątek:

                      Cytatantymichnik1QQAsą nieudacznicy na istotnych
                      stanowiskach: Cezary Grabarczyk nieudacznik bez żadnych kwalifikacji
                      zarządzający miliardami EUR, Grad - geodeta bez kwalifikacji
                      zarządzający największymi spółkami skarbu państwa: stoczniami,
                      elektrowniami, ORLENEM, KGHM, ... obsadzający Rady Nadzorcze i
                      Zarządy w tych spółkach Kopacz - lekarka wiejska zarządzająca Służbą
                      Zdrowia Hall - nauczycielka z zawodówki zarządzająca oświatą
                      Rostowski - przybłęda z Londynu zarządzająca finansami Polski



                      Odpowiedz

                      ---------------------------------------------------------------------
                      -----------
                      Lada chwila weteran kampanii wrześniowej 1939 roku, wraz ... 2010-
                      02-15 08:37~z sieci - rybakLada chwila weteran kampanii wrześniowej
                      1939 roku, wraz ze swoją rodziną i rodziną swej córki, może zostać
                      eksmitowany z mieszkania, w którym żył prawie 50 lat. Jego sprawę ma
                      rozpatrywać sąd dla Warszawy-Śródmieścia. Los kapitana Czesława
                      Mostka waży się. Ten weteran kampanii wrześniowej 1939 roku, wraz ze
                      swoja rodziną i rodziną swej córki, stoi przed groźbą utraty dachu
                      nad głową. Zupełnie niespodziewanie dla mieszkańców kamienicy przy
                      ul. Widok w Warszawie okazało się, że budynek, w którym mieszkają od
                      dziesięcioleci, przechodzi z zarządu domów komunalnych pod nową
                      administrację prywatnej firmy. Również nagle wyszło na jaw, że
                      kamienica ma teraz ma nowych właścicieli. Mostkowie otrzymali też
                      podwyżkę czynszów. Tak wysoką, że znacznie przekracza wysokość
                      emerytury weterana. Emerytura Czesława Mostka, podobnie jak i innych
                      uczestników kampanii wrześniowej, jest głodowa. Brakuje na wszystko.
                      Opłaty, leki i żywność. Diana Ostrowska



                      Odpowiedz

                      ---------------------------------------------------------------------
                      -----------
                      Bohater września 1939 Kapitan Czesław Mostek ma dziś 96 ... 2010-02-
                      15 08:47~z sieci - rybakBohater września 1939 Kapitan Czesław Mostek
                      ma dziś 96 lat. Jego biogram znajduje się w Muzeum Powstania
                      Warszawskiego. W dokumentach przekazanych przez stowarzyszenia
                      kombatanckie archiwum Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych
                      znajduje się niewiele dokumentów na jego temat. Jednak
                      niezaprzeczalnie dowodzą one, że kapitan Mostek walczył za Polskę we
                      wrześniu 1939 roku. Poświadczają też jego przedwojenna służbę
                      wojskową i odznaczenia za nią oraz za walkę partyzancką

                  • hasz0 czego się wstydziłeś zmarłych kolejkowiczów 13.06.10, 07:05
                    za mało jeszcze MACIE MIEJSC dla tych pasożytów-nieudaczników-
                    sprzedawczyków-aferałków
                    w radach NADZORCZYCH I ZARZĄDACH

                    potrzeba ich jeszcze dodatkowo w szpitalach i przychodniach?
                    ........ilu jeszcze tych nepotków szuka posadek?
                    • hasz0 Czy przyczyna patologii to forma własności? 13.06.10, 07:45
                      forum.echodnia.eu/ze-szpital-w-grojcu-zrobi-starosta-prywatna-klinike-t76484.html
                    • kwiatekskalny Re: czego się wstydziłeś zmarłych kolejkowiczów 13.06.10, 09:43
                      hasz0 napisał:

                      > za mało jeszcze MACIE MIEJSC dla tych pasożytów-nieudaczników-
                      > sprzedawczyków-aferałków
                      > w radach NADZORCZYCH I ZARZĄDACH
                      >
                      > potrzeba ich jeszcze dodatkowo w szpitalach i przychodniach?
                      > ........ilu jeszcze tych nepotków szuka posadek?

                      tu sie Haszu przylacze do twojego glosu oburzenia!
                      zadnych rad nadzorczych!
                      chyba ze,przefiltrowani jakby startowali na liste 'blogoslawionego'
                      • t_ete jasne 13.06.10, 10:34
                        najlepsza jest pseudoodpowiedzialnosc za publiczne pieniadze ;

                        Bardzo prosze wskazac przepis ktory obciaza dyrektora spzoz odpowiedzialnoscia
                        finansowa za zle zarzadzanie ;ja po kolosalnych zadluzeniach wnioskuje ze moga
                        to robic bezkarnie - czyzbyscie mieli inne wyjasnienie tej sprawy ?

                        Prosze podac przyklady fatalnego zarzadzania spolkami-szpitalami wraz z
                        informacja o ich rosnacym zadluzeniu. Byc moze sa przyklady ze zarzady tych
                        spolek przerobily szpitale na luksusowe hotele lub inne ciekawostki.


                        tete

                        ps. to jest strona stowarzyszenia niepublicznych szpitali samorzadowych
                        www.szpitalesamorzadowe.pl/szpitale.html
                        • hasz0 proszwskazaćprzepisktóry zwalnia z odp.za leczenie 13.06.10, 10:53
                          mrakad
                          Użytkownik

                          Zarejestrowany: 2008-09-25
                          Posty: 656Re: rak prostatyWitam wszystkich,

                          Czy ja się mylę, czy też na tym forum wypowiadają się sami
                          twardziele. Nawet Ci z niepewnymi rokowaniami są pogodzeni z losem.
                          Panikują jedynie członkowie rodzin. Ich reakcje są zaprzeczeniem
                          tytułu tej strony. Czy nikt z was nie korzystał z pomocy
                          specjalistów, psychiatrów, psychologów, psycho-onkologów?.

                          Moim punktm wyjścia w początku września 2007 było: PSA 29.68, G3,
                          Gleason 7 (3+4). Pierwszy lekarz (z prywatnej przychodni) dawkował
                          mi wiedzę bardzo sprawnie. Pierwsza wizyta (ze skierowaniem na
                          biopsję) i już wiedziałem, że na 90% mam nowotwór. Druga (wyniki
                          biopsji): mam nowotwór stecza, średnio złośliwy i średnio
                          zaawansowany. Przepisał APO-FLUTAM. Jego zdaniem jeśli nie ma
                          przerzutów to 80% na przeżycie 10 lat. Ogólnie jestem farciarzem,
                          wię taka prognoza mnie nie zmartwiła. O stanie mojej świadomości
                          może świadczyć fakt, że gdy powiedział, że nie będzie potrzeby
                          leczenia operacyjnego, że wystarczy radioterapia to się nawet
                          ucieszyłem. Kolejna wizyta już w Centrum Onkologi w Warszawie
                          (pierwsze miejsce pracy mojego doktora) i skierowanie na RTG klatki
                          piersiowej i scyntygrafię kości. Na skierowaniu wpisał "cito do
                          operacji" ale mnie natychmiast zapewnił, że żadna operacja nie
                          będzie potrzebna, a tak napisał jedynie po to by nie wpisali mnie na
                          koniec kolejki. Rzeczywiście badania wykonano mi w dwa dni. Dostałem
                          też zastrzyk. Nawet nie wiem co mi podał. Polubiłem pana doktora,
                          wydawało mi się, że niczego nie owija w bawełnę. Nie zauważyłem, że
                          przy każdej wizycie dawkował mi informacje na tyle bym od razu miał
                          o czym myśleć i zapominał o innych mniej istotnych sprawach.
                          Ostatnie spotkanie to dobra wiadomość, nie ma przerzutów, mam
                          kontynuować dalsze procedury z teleradioterapeutami.

                          Nie mogę powiedzieć, że to wszystko spływało po mnie jak po kaczce.
                          Zacząłem studia internetowe, nawet podszkoliłem nieco swój angielski
                          w terminologi medycznej. Nie było łatwo. Początkowo sądziłem, że
                          Gleason l+p dotyczy lewego i prawego płata. Logicznie mi się to
                          zgadzało z opisem biopsji, lewy płat był w lepszym stanie. 30
                          października trafiłem do zakładu teleradioterapi. Dopiero po tej
                          wizycie zacząłem myśleć. Dlaczego jedyne co mi mogą zaproponować to
                          radykalna tele-radioterapia (z niepełnym ale bardzo sugestywnym
                          opisem spodziewanych skutków ubocznych) bez gwarancji powodzenia.
                          Czy ja się na to godzę?

                          Trochę przynudzam opisem standardowego dochodzenia do właściwqego
                          leczenia. Wędrówki po przychodzniach zacząłem już w styczniu 2007.
                          Mój lekarz pierwszego kontaktu już wtedy delikatnie poponował mi
                          wizytę w przychodni zdrowia psychicznego. W czerwcu potwierdził to
                          gastrolog nie widząc fizycznych powodów jadłowstrętu. Wtedy też
                          zostałem praktycznie bezrobotnym, miałem swoją jednoosobową firmę,
                          ale warunki rynkowe i mój stan psychiczny wyeliminowały mnie z rynku
                          pracy.

                          W listopadzie trafiłem do psychiatry i przeszedłem na zwolnienie
                          lekarskie. Rozpoznanie to depresja lękowa. Dostałem leki
                          antydepresyjne i wszedłem na ścieżkę ambulatoryjnego leczenia
                          psychiatrycznego. To jest osobna historia. Leki biorę do dzisiaj.
                          Zwolnienia skończyłem po pół roku i znalazłem (po znajomości) pracę
                          na wyższej uczelni (mam za sobą 27 lat pracy dydaktyczno-naukowej na
                          wydziale matematyki UW). Minimalne pieniądze ale i niewiele pracy.
                          Dopiero teraz zaczynają się normalne zajęcia.

                          W sumie miałem trzech psychiatrów i czterech psychoterapeutów. Być
                          może obecny układ: pani psychiatra od wystawiania recept i
                          profesjonalny psychoterapeuta może doprowadzą mnie do jako takiego
                          stanu. Na razie żyłem jak na urlopie. To się za tydzień kończy i ja
                          znowy zaczynam prowadzić regularne zajęcia ze studentami. Dzisiaj z
                          psychoterapeutą będę dyskutował techniki opanowania paniki.

                          Generalnie dzięki rakowi wystąpiła lub rozwinęła się u mnie
                          depresja. Czy ktoś z tym walczył? Jeśli tak to z jakim skutkiem?

                          W moim przypadku skutki są ograniczone przez organizację służby
                          zdrowia. Najlepsze rezultaty obserwowałem w czasie współpracy z
                          panią psycho-onkolog z Centrum Onkologi. Niestety NFZ płaci za co
                          najwyżej 10 spotkań. To taka informacja dla tych co tak wierzą w
                          znaczenie
                          pozytywnego myślenia.

                          Generalnei mam wrażenie, że dokąd nie zacznę opowiadać o myślach
                          samobójczych, to będę traktowany jako lekki przypadek.

                          Swoją drogą w pierwszych tygodniach choroby nieraz wyobrażałem sobie
                          własny pogrzeb, oczami wyobraźni widziałem kondukt i własną trumnę,
                          grano nokturny Chopina i ogólnie było sympatycznie.

                          Obecnie siedzę na barykadzie. W ciągu dwóch lat spadnę na stronę
                          ozdrowieńców lub skazańców. Odpowiednie prawdopodobieństwa to 30% i
                          70%.

                          Macie jakieś doświadczenia, coś poza koniecznością wiary?

                          Pozdrawiam,
                          Mrakad

                          ---------------------------------------------------------------------
                          Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma
                          prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline.
                          II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni.
                          Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1,
                          X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-
                          2009 0.02 III-2010 0.02
                          • hasz0 ________________melord? 13.06.10, 10:55
                            webcache.googleusercontent.com/search?
                            q=cachesmirkBfiNoXVCi8J:www.rak-prostaty.pl/forum/viewtopic.php%3Fid%
                            3D22+kolejki+staw+biodrowy+rak&cd=9&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
                            mrakad
                            Użytkownik
                            https://www.rak-prostaty.pl/forum/img/avatars/86.gif
                            Zarejestrowany: 2008-09-25
                            Posty: 656Re: rak prostatyWitam wszystkich,

                            Czy ja się mylę, czy też na tym forum wypowiadają się sami
                            twardziele. Nawet Ci z niepewnymi rokowaniami są pogodzeni z losem.
                            Panikują jedynie członkowie rodzin. Ich reakcje są zaprzeczeniem
                            tytułu tej strony. Czy nikt z was nie korzystał z pomocy
                            specjalistów, psychiatrów, psychologów, psycho-onkologów?.

                            Moim punktm wyjścia w początku września 2007 było: PSA 29.68, G3,
                            Gleason 7 (3+4). Pierwszy lekarz (z prywatnej przychodni) dawkował
                            mi wiedzę bardzo sprawnie. Pierwsza wizyta (ze skierowaniem na
                            biopsję) i już wiedziałem, że na 90% mam nowotwór. Druga (wyniki
                            biopsji): mam nowotwór stecza, średnio złośliwy i średnio
                            zaawansowany. Przepisał APO-FLUTAM. Jego zdaniem jeśli nie ma
                            przerzutów to 80% na przeżycie 10 lat. Ogólnie jestem farciarzem,
                            wię taka prognoza mnie nie zmartwiła. O stanie mojej świadomości
                            może świadczyć fakt, że gdy powiedział, że nie będzie potrzeby
                            leczenia operacyjnego, że wystarczy radioterapia to się nawet
                            ucieszyłem. Kolejna wizyta już w Centrum Onkologi w Warszawie
                            (pierwsze miejsce pracy mojego doktora) i skierowanie na RTG klatki
                            piersiowej i scyntygrafię kości. Na skierowaniu wpisał "cito do
                            operacji" ale mnie natychmiast zapewnił, że żadna operacja nie
                            będzie potrzebna, a tak napisał jedynie po to by nie wpisali mnie na
                            koniec kolejki. Rzeczywiście badania wykonano mi w dwa dni. Dostałem
                            też zastrzyk. Nawet nie wiem co mi podał. Polubiłem pana doktora,
                            wydawało mi się, że niczego nie owija w bawełnę. Nie zauważyłem, że
                            przy każdej wizycie dawkował mi informacje na tyle bym od razu miał
                            o czym myśleć i zapominał o innych mniej istotnych sprawach.
                            Ostatnie spotkanie to dobra wiadomość, nie ma przerzutów, mam
                            kontynuować dalsze procedury z teleradioterapeutami.

                            Nie mogę powiedzieć, że to wszystko spływało po mnie jak po kaczce.
                            Zacząłem studia internetowe, nawet podszkoliłem nieco swój angielski
                            w terminologi medycznej. Nie było łatwo. Początkowo sądziłem, że
                            Gleason l+p dotyczy lewego i prawego płata. Logicznie mi się to
                            zgadzało z opisem biopsji, lewy płat był w lepszym stanie. 30
                            października trafiłem do zakładu teleradioterapi. Dopiero po tej
                            wizycie zacząłem myśleć. Dlaczego jedyne co mi mogą zaproponować to
                            radykalna tele-radioterapia (z niepełnym ale bardzo sugestywnym
                            opisem spodziewanych skutków ubocznych) bez gwarancji powodzenia.
                            Czy ja się na to godzę?

                            Trochę przynudzam opisem standardowego dochodzenia do właściwqego
                            leczenia. Wędrówki po przychodzniach zacząłem już w styczniu 2007.
                            Mój lekarz pierwszego kontaktu już wtedy delikatnie poponował mi
                            wizytę w przychodni zdrowia psychicznego. W czerwcu potwierdził to
                            gastrolog nie widząc fizycznych powodów jadłowstrętu. Wtedy też
                            zostałem praktycznie bezrobotnym, miałem swoją jednoosobową firmę,
                            ale warunki rynkowe i mój stan psychiczny wyeliminowały mnie z rynku
                            pracy.

                            W listopadzie trafiłem do psychiatry i przeszedłem na zwolnienie
                            lekarskie. Rozpoznanie to depresja lękowa. Dostałem leki
                            antydepresyjne i wszedłem na ścieżkę ambulatoryjnego leczenia
                            psychiatrycznego. To jest osobna historia. Leki biorę do dzisiaj.
                            Zwolnienia skończyłem po pół roku i znalazłem (po znajomości) pracę
                            na wyższej uczelni (mam za sobą 27 lat pracy dydaktyczno-naukowej na
                            wydziale matematyki UW). Minimalne pieniądze ale i niewiele pracy.
                            Dopiero teraz zaczynają się normalne zajęcia.

                            W sumie miałem trzech psychiatrów i czterech psychoterapeutów. Być
                            może obecny układ: pani psychiatra od wystawiania recept i
                            profesjonalny psychoterapeuta może doprowadzą mnie do jako takiego
                            stanu. Na razie żyłem jak na urlopie. To się za tydzień kończy i ja
                            znowy zaczynam prowadzić regularne zajęcia ze studentami. Dzisiaj z
                            psychoterapeutą będę dyskutował techniki opanowania paniki.

                            Generalnie dzięki rakowi wystąpiła lub rozwinęła się u mnie
                            depresja. Czy ktoś z tym walczył? Jeśli tak to z jakim skutkiem?

                            W moim przypadku skutki są ograniczone przez organizację służby
                            zdrowia. Najlepsze rezultaty obserwowałem w czasie współpracy z
                            panią psycho-onkolog z Centrum Onkologi. Niestety NFZ płaci za co
                            najwyżej 10 spotkań. To taka informacja dla tych co tak wierzą w
                            znaczenie
                            pozytywnego myślenia.

                            Generalnei mam wrażenie, że dokąd nie zacznę opowiadać o myślach
                            samobójczych, to będę traktowany jako lekki przypadek.

                            Swoją drogą w pierwszych tygodniach choroby nieraz wyobrażałem sobie
                            własny pogrzeb, oczami wyobraźni widziałem kondukt i własną trumnę,
                            grano nokturny Chopina i ogólnie było sympatycznie.

                            Obecnie siedzę na barykadzie. W ciągu dwóch lat spadnę na stronę
                            ozdrowieńców lub skazańców. Odpowiednie prawdopodobieństwa to 30% i
                            70%.

                            Macie jakieś doświadczenia, coś poza koniecznością wiary?

                            Pozdrawiam,
                            Mrakad

                            --------------------------------------------------------------------
                            Ur. I-1953. VIII.2007 PSA 29.65, IX.2007 biopsja - Adenocarcinoma
                            prostatae, G3, Gleason 7 (3+4) cT3aNxM0, Apo-Flutam i Diphereline.
                            II 2008 RTRT fotony x 15 MV, dawka 5460 cGy/g/21 fr w ciągu 29 dni.
                            Zoladex 10.8 co trzy miesiące. PSA: IV-2008 0.11, VII-2008 0.1,
                            X-2008 0.08 I-2009 0.04 IV-2009 0.03 VII-2009 0.02 X-2009 0.01 XII-
                            2009 0.02 III-2010 0.02
                            • hasz0 _JA PŁACĘ 1/3 z~ 40-45 000 PLN (20-22 tysiące $ Au 13.06.10, 10:59

                              za radykalna prostatektomia w 10 tygodni po biopsji, w wersji
                              oszczędzającej wiązki nerwowo-naczyniowe.

                              Bezrobotny, bezdomny..ale zostawmy ich.
                              Weźmy przecietnie zarabiajacego Polaka, głowę rodziny.
                        • kwiatekskalny Re: jasne 13.06.10, 10:59
                          t_ete napisała:

                          > najlepsza jest pseudoodpowiedzialnosc za publiczne
                          pieniadze ;
                          >
                          > tete
                          >

                          Tete
                          zeby byla jasnosc.nie jestem przeciwna przeksztalceniom przychodni i
                          szpitali w spolki prawa handlowego.jak jednak uniknac nepotyzmu i
                          kolesiostwa w zarzadach tych spolek?poki tych szpitali nie ma
                          duzo,to kazdy im patrzy na rece i sa poddawani 'niewidzialnej'
                          kontroli spolecznej oraz kontroli odpowiednich ku temu organow.
                          co jednak sie stanie przy masowym 'uprywatyzowaniu'?
                          kto zapanuje nad prawidlowoscia finansowa?

                          > ps. to jest strona stowarzyszenia niepublicznych szpitali
                          samorzadowych
                          >"www.szpitalesamorzadowe.pl/szpitale.html"

                          ciekawa mapka rozmieszczenia szpitali samorzadowych.
                          wspolgra z obszarami poparcia dla PO w wyborach.na terenach o
                          przewadze PiS zdecydowana posucha.
                          • hymenos Re: jasne 13.06.10, 11:42
                            kwiatekskalny napisała:

                            > ciekawa mapka rozmieszczenia szpitali samorzadowych.
                            > wspolgra z obszarami poparcia dla PO w wyborach.na terenach o
                            > przewadze PiS zdecydowana posucha.

                            Kolesiostwo zniknie, gdy fundusze skąd idą pieniądze na lecznictwo
                            zostanie wyjęte spod kurateli polityków. Wówczas nie będą oni mogli
                            umieszczać tam swoich kolesi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka