Dodaj do ulubionych

Jak sądzicie?

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.04, 15:24
Czy agresja człowieka jest związana z jego bezradnością, niską samooceną,
zagubieniem?

Czy też agresja występuje razem z samouwielbieniem, poczuciem wyższości,
pewności siebie?

Pozdr / Jacek
Obserwuj wątek
    • indris Z jednym i z drugim 17.03.04, 15:42
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Czy agresja człowieka jest związana z jego bezradnością, niską samooceną,
      > zagubieniem?
      >
      > Czy też agresja występuje razem z samouwielbieniem, poczuciem wyższości,
      > pewności siebie?
      >
      > Pozdr / Jacek
      Pierwszy typ agresji występuje u muzułmańskich zamachowców-samobójców.
      Drugi - u Busha & Co.
      • andrzejg Re: Z jednym i z drugim 17.03.04, 16:08
        indris napisał:

        > Pierwszy typ agresji występuje u muzułmańskich zamachowców-samobójców.
        > Drugi - u Busha & Co.

        Z muzułmańskimi zamachowcanie sprawa nie jest tak oczywista,ponieważ
        ich zgoda na poświęcenie sojego życia jest połączona z silną wiarą
        i obietnicą dostania się do raju.

        A.
        • Gość: Palnick Jest i trzecia przyczyna... IP: *.stenaline.com 17.03.04, 16:53
          andrzejg napisał:

          > indris napisał:
          >
          > > Pierwszy typ agresji występuje u muzułmańskich zamachowców-samobójców.
          > > Drugi - u Busha & Co.
          >
          > Z muzułmańskimi zamachowcanie sprawa nie jest tak oczywista,ponieważ
          > ich zgoda na poświęcenie sojego życia jest połączona z silną wiarą
          > i obietnicą dostania się do raju.
          >
          > A.
          ---------------
          To znaczy, że należy dodać jeszcze jedną kategorię:

          "Agresja występuje u ludzi pozbawionych umiejętności samodzielnego myślenia
          oraz instynktu samozachowawczego, sfanatyzowanych fundamentalizmem religijnym,
          ulegających ponadto sugestiom szanowanych przez siebie autorytetów"
          • Gość: jacek#jw Re: Jest i trzecia przyczyna... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 08:22
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > To znaczy, że należy dodać jeszcze jedną kategorię:
            >
            > "Agresja występuje u ludzi pozbawionych umiejętności samodzielnego myślenia
            > oraz instynktu samozachowawczego, sfanatyzowanych fundamentalizmem
            religijnym,
            > ulegających ponadto sugestiom szanowanych przez siebie autorytetów"

            To nia jest przyczyna. Przyczyną jest zawsze określona sytuacja, która wyzwala
            agresję. Mowa tu o tym, jak w określonej sytuacji zareagują ludzie o różnych
            cechach czy predyspozycjach. U tego typu ludzi może wystąpić zarówno agresja
            jak i całkowita bierność i rezygnacja z jakiegokolwiek działania.

            Witam Palnicku i pozdr / Jacek
            • Gość: Palnick Re: Jest i trzecia przyczyna... IP: *.stenaline.com 18.03.04, 09:55
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > Gość portalu: Palnick napisał(a):
              >
              > > To znaczy, że należy dodać jeszcze jedną kategorię:
              > >
              > > "Agresja występuje u ludzi pozbawionych umiejętności samodzielnego myśleni
              > a
              > > oraz instynktu samozachowawczego, sfanatyzowanych fundamentalizmem
              > religijnym,
              > > ulegających ponadto sugestiom szanowanych przez siebie autorytetów"
              >
              > To nia jest przyczyna. Przyczyną jest zawsze określona sytuacja, która
              wyzwala
              > agresję. Mowa tu o tym, jak w określonej sytuacji zareagują ludzie o różnych
              > cechach czy predyspozycjach. U tego typu ludzi może wystąpić zarówno agresja
              > jak i całkowita bierność i rezygnacja z jakiegokolwiek działania.
              >
              > Witam Palnicku i pozdr / Jacek
              ------------
              Z wiosennym pozdrowieniem Jacku smile
              Będę się upierał, że przyczyną agresji jest również takie "ułożenie" człowieka
              jak układa się bull terriera - na zabójcę.
              Wystarczy tylko hasło/komenda i agresja wyzwala się. Nie jest to agresja
              wynikająca z samodzielnie przeżywanych emocji bądź przemyśleń a jedynie
              automatyzm typu: niewierny Amerykanin - zabić.
              • Gość: jacek#jw Re: Jest i trzecia przyczyna... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 11:27
                Skoro się upierasz muszę uznać Palnicku, że w związku z jednoznacznymi
                przejawami Twojej agresji wobec wszystkiego co jest związane z KK jesteś jednym
                z "ludzi pozbawionych umiejętności samodzielnego myślenia oraz instynktu
                samozachowawczego, sfanatyzowanych fundamentalizmem ateistycznym, ulegających
                ponadto sugestiom szanowanych przez siebie autorytetów"

                Pozdr / Jacek
                • Gość: Palnick Re: Jest i trzecia przyczyna... IP: *.stenaline.com 18.03.04, 14:19
                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                  > Skoro się upierasz muszę uznać Palnicku, że w związku z jednoznacznymi
                  > przejawami Twojej agresji wobec wszystkiego co jest związane z KK jesteś
                  jednym
                  >
                  > z "ludzi pozbawionych umiejętności samodzielnego myślenia oraz instynktu
                  > samozachowawczego, sfanatyzowanych fundamentalizmem ateistycznym, ulegających
                  > ponadto sugestiom szanowanych przez siebie autorytetów"
                  >
                  > Pozdr / Jacek
                  -----------
                  No ładnie Jacku wink
                  Jak możesz mylić krytykę i obrzydzenie z agresją?
                  Dzięki za mocne wsparcie badań bogactwa frazeologicznego języka polskiego w
                  wątku z szacikiem w tytule wink Muszę go podsumować - to wielki dorobek naukowy wink
                  Pozdr.
                  P.

                  • Gość: jacek#jw Re: Jest i trzecia przyczyna... IP: *.toya.net.pl 18.03.04, 19:41
                    Gość portalu: Palnick napisał(a):

                    > No ładnie Jacku wink
                    > Jak możesz mylić krytykę i obrzydzenie z agresją?
                    > Dzięki za mocne wsparcie badań bogactwa frazeologicznego języka polskiego w
                    > wątku z szacikiem w tytule wink Muszę go podsumować - to wielki dorobek
                    naukowy ;

                    Ty mi się tu szacikiem nie wymiguj, dobrze wiesz, że ja dla szacika i jego
                    kompanii wszystko mogę. Niestety, ale uporczywa, ciągle powtarzana krytyka to
                    agresja. A wsparcie jej obrzydzeniem to już krok do podłożenia innej bomby. Jak
                    to się mówi, kto od miecza itd.

                    Pozdr / Jacek
              • Gość: Palnick Re: Jest i trzecia przyczyna... IP: *.stenaline.com 18.03.04, 14:30
                Jacku, jednak nadal uważam, że przyczyną agresji jest również takie "ułożenie"
                człowieka jak układa się bullterriera - na zabójcę.
                Wystarczy tylko hasło/komenda i agresja wyzwala się. Nie jest to agresja
                wynikająca z samodzielnie przeżywanych emocji bądź przemyśleń a jedynie
                automatyzm typu: niewierny Amerykanin - zabić. Niżej fragment instrukcji
                służącej do takiego manipulowania ludźmi:

                Koran odbiera całej ludzkości wolność wyznania i skazuje wszystkich nie-
                muzułmanów na piekło (5:10), nazywa ich "nadżi" (plugawymi, niedotykalnymi,
                nieczystymi) (9:28) i nakazuje swym wyznawcom walczyć z niewiernymi dopóty,
                dopóki nie pozostanie żadna inna religia prócz islamu (2:193). Głosi,
                że "niewierni pójdą do piekła i będą pojeni wrzątkiem" (14:17). Nakłania
                muzułmanów, by "zabili niewiernych, ukrzyżowali ich lub obcięli im dłonie i
                stopy, albo by wypędzili ich z kraju, by doznali hańby na tym świecie i kary
                bolesnej w życiu ostatecznym." (5:34) Głosi również, że "ci, którzy nie
                uwierzyli, będą mieli ubranie przykrojone z ognia; a głowy ich polewane będą
                wrzącą wodą, która roztopi ich wnętrzności i skórę. Dla nich będą żelazne
                rózgi z hakami"(22.19-22) i że nie tylko "czeka ich hańba na tym świecie, ale
                i On da im zakosztować w Dniu Zmartwychwstania kary ognia palącego." (22:9)

                Czy ty nigdy nie spotkałeś się z agresją zrodzoną w ludziach na tle wiary przez
                nich wyznawanej?
                • Gość: jacek#jw Re: Jest i trzecia przyczyna... IP: *.toya.net.pl 18.03.04, 20:18
                  Gość portalu: Palnick napisał(a):

                  > Jacku, jednak nadal uważam, że przyczyną agresji jest również
                  takie "ułożenie"
                  > człowieka jak układa się bullterriera - na zabójcę.
                  > Wystarczy tylko hasło/komenda i agresja wyzwala się. Nie jest to agresja
                  > wynikająca z samodzielnie przeżywanych emocji bądź przemyśleń a jedynie
                  > automatyzm typu: niewierny Amerykanin - zabić.

                  Ale to działa jak maszyna, właśnie bez emocji. Równie dobrze mógłbyś
                  przypisywać agresję czołgowi, który w rzeczywistości jest kupą złomu.

                  > Niżej fragment instrukcji
                  > służącej do takiego manipulowania ludźmi:
                  >
                  > Koran odbiera całej ludzkości wolność wyznania i skazuje wszystkich nie-
                  > muzułmanów na piekło (5:10), nazywa ich "nadżi" (plugawymi, niedotykalnymi,
                  > nieczystymi) (9:28) i nakazuje swym wyznawcom walczyć z niewiernymi dopóty,
                  > dopóki nie pozostanie żadna inna religia prócz islamu (2:193). Głosi,
                  > że "niewierni pójdą do piekła i będą pojeni wrzątkiem" (14:17). Nakłania
                  > muzułmanów, by "zabili niewiernych, ukrzyżowali ich lub obcięli im dłonie i
                  > stopy, albo by wypędzili ich z kraju, by doznali hańby na tym świecie i kary
                  > bolesnej w życiu ostatecznym." (5:34) Głosi również, że "ci, którzy nie
                  > uwierzyli, będą mieli ubranie przykrojone z ognia; a głowy ich polewane będą
                  > wrzącą wodą, która roztopi ich wnętrzności i skórę. Dla nich będą żelazne
                  > rózgi z hakami"(22.19-22) i że nie tylko "czeka ich hańba na tym świecie, ale
                  > i On da im zakosztować w Dniu Zmartwychwstania kary ognia palącego." (22:9)

                  Palnick, Ty to chyba kaznodzieją musisz zostać, już raz Ci chyba o tym pisałem.
                  Będziesz wtedy mógł po swojemu wykładać wszystkie święte szpargały. To co tu
                  napisałeś można stwierdzić na podstawie wielu innnych mądrych publikacji od
                  czerwonej książeczki Mao poczynając.

                  >
                  > Czy ty nigdy nie spotkałeś się z agresją zrodzoną w ludziach na tle wiary
                  przez
                  >
                  > nich wyznawanej?

                  Spotkałem i co z tego? Człowiek wierzący wszystko robi z imieniem Boga na
                  ustach, więc i zabijanie niczym szczególnym się tu nie wyróżnia. Jakbyś
                  spróbował udowodnić tezę, która z Twojego pisania wynika, że wierni wyróżniają
                  się swoją agresywnością wśród całego społeczeństwa, to byłoby to mniej więcej w
                  nurcie wątku (tylko nie pkt katechizmu smile)) ).

                  Pozdr / Jacek
    • sen.dzia.li Re: Jak sądzicie? 17.03.04, 15:56
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Czy agresja człowieka jest związana z jego bezradnością, niską samooceną,
      > zagubieniem?
      >
      > Czy też agresja występuje razem z samouwielbieniem, poczuciem wyższości,
      > pewności siebie?
      >
      > Pozdr / Jacek


      Agresja to ważny mechanizm kręgowców (w tym człowieka; oczywiście nie tylko
      kręgowców) w skutecznej rywalizacji o zasoby, która to rywalizacjsa jest często
      najważniejsza dla istnienia poszczególnego egzemplarza.

      Szczególną, wewnątrzgatunkową formą rywalizacji o zasoby jest gra o pozycję w
      stadzie. Zwycięzcy w tej grze to właśnie osobniki Twojego drugiego typu.

      Moja odpowiedź. Pierwsi nierzadko są agresywni, są bezradni również wobec
      własnej agresji. Drudzy potrafią nieco lepiej kontrolować własną agresję. Mimo
      to stawiam na tych drugich. Agresja jest nieco silniej związana z nimi.

      sen
      • Gość: jacek#jw Re: Jak sądzicie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 08:27
        sen.dzia.li napisał:

        > Agresja to ważny mechanizm kręgowców (w tym człowieka; oczywiście nie tylko
        > kręgowców) w skutecznej rywalizacji o zasoby, która to rywalizacjsa jest
        często
        >
        > najważniejsza dla istnienia poszczególnego egzemplarza.
        >
        > Szczególną, wewnątrzgatunkową formą rywalizacji o zasoby jest gra o pozycję w
        > stadzie. Zwycięzcy w tej grze to właśnie osobniki Twojego drugiego typu.
        >
        > Moja odpowiedź. Pierwsi nierzadko są agresywni, są bezradni również wobec
        > własnej agresji. Drudzy potrafią nieco lepiej kontrolować własną agresję.
        Mimo
        > to stawiam na tych drugich. Agresja jest nieco silniej związana z nimi.

        Odwołam się do znanego wszystkim zdarzenia. Spróbuj skonfrontować swoją
        wypowiedź ze zdarzeniami w szkole na lekcji języka angielskiego i filmowaniem
        własnych przejawów agresji.

        Pozdr / Jacek
        • sen.dzia.li Kilka uwag o agresji 19.03.04, 16:17
          Gdy para przyjaciół płci mieszanej lub tej samej zasiada w wyśmienitych
          humorach do szachowej rozgrywki, to jedno z nich może przyjąć bardzo agresywny
          styl czy strategię. Może to wynikać z tego że ta osoba jest bardziej niepewna
          lub z tego że jest bardziej pewna lub nawet z charakteru podręcznika gry, który
          wpłynął na jej sposób gry. Nie jest to ta agresja, która Ciebie niepokoi, ale
          podkreślam, że dla mnie będzie ona - tak długo jak twórcami gry i graczami są
          żywi ludzie, a nie programy urządzeń elektronicznych - refleksem koniecznego w
          biosferze zawierającej zwierzęta zachowania.

          Agresja na ulicy w "niebezpiecznej" dzielnicy, a więc ta, która w chyba
          większym stopniu jest tematem tego wątku, jest realizowana za pomocą środków,
          które są równie "delikatne" jak przesunięcie wieży lub hetmana na c5. Z punktu
          widzenia fizyki i biologii oplucie lub zaczepki słowne SĄ oddziaływaniami
          subtelnymi na tle uderzenia kończyną w określone wrażliwe miejsce ludzkiego
          ciała. Myślę, że można przyjąć, że w starciu dwóch mężczyzn agresywny jest
          agresor a nie broniący się. A agresorem jest ten, który używa słów, coś w
          rodzaju: "chuiu, wyskakuj z portfela", a nie ten, który w odpowiedzi na to
          trafi pięścią w okolice oka swojego "rozmówcy". A agresorzy, to ci, którzy mają
          tyle pewności siebie, że postanawiają takimi wyczynami serio włączyć się do
          rywalizacji o status przywódcy uliczników lub przynajmniej znacząco poprawić
          swoją pozycję w stadzie. Nóż, kopniak są ich instrumentami fizycznie
          niesubtelnymi. Ale kamera (filmowanie - o którym wspominałeś) albo oplucie są
          ich instrumentami fizycznie subtelnymi. To jest agresja.

          Agresja w stosunkach międzypaństwowych to inna sprawa. Zupełnie wyjątkowo może
          być (jak w przypadku Iraku) dobra. Jednak jej przyczyny mogą być często dalece
          oderwane od psychicznego portretu głownego decydenta.
          (W sprawie odchyleń psychicznych, a marginesowo także Iraku warto zajrzeć do
          mojego wątku na innym forum. Poniżej podaję link.)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=10669512

          W torunskiej sprawie lekcji angielskiego. Agresorzy (elementem agresji bylo
          fimowanie) mieli czelność grać o pozycję w stadzie (dodajmy: stadzie
          przygłupów) nie tylko przepychając się między sobą, ale łamiąc reguły prawa i
          atakując dorosłego mężczyznę, który jako nauczyciel mial z urzędu nad nimi
          rodzaj przewagi (bo choćby to raczej nauczyciel, egzaminator decyduje niekiedy
          o losie ucznia). Zupelnie nie przemawia do mnie założenie, ze byli
          sfrustrowani, bo byli biedni i skonfrontowani ze swoją przyszłością -
          bezrobociem. Gdy ma się naście lat można śmialo zakładać, że bogatym to się
          może będzie - w przyszłości. Agresorzy byli raczej pewni siebie i kretyńskiego
          samouwielbienia niż zagubieni i bezradni.

          Agresja bywa jednak skutkiem wewnętrznej frustracji i wypaczeń związanych z
          byciem dzieckiem wychowywanym w atmosferze braku ciepła, miłości, delikatności,
          cierpliwości. Jednak "skutek" to pewne nasilenie, ewentualnie patologizacja
          agresji. Natomiast właściwe źródła agresji w ogóle - tu aktualny jest mój
          poprzedni post.


          pzdr

          li
          • Gość: jacek#jw Re: Kilka uwag o agresji IP: *.toya.net.pl 19.03.04, 21:04
            sen.dzia.li napisał:

            > Agresja na ulicy w "niebezpiecznej" dzielnicy, a więc ta, która w chyba
            > większym stopniu jest tematem tego wątku, jest realizowana za pomocą środków,
            > które są równie "delikatne" jak przesunięcie wieży lub hetmana na c5. Z
            punktu
            > widzenia fizyki i biologii oplucie lub zaczepki słowne SĄ oddziaływaniami
            > subtelnymi na tle uderzenia kończyną w określone wrażliwe miejsce ludzkiego
            > ciała. Myślę, że można przyjąć, że w starciu dwóch mężczyzn agresywny jest
            > agresor a nie broniący się. A agresorem jest ten, który używa słów, coś w
            > rodzaju: "chuiu, wyskakuj z portfela", a nie ten, który w odpowiedzi na to
            > trafi pięścią w okolice oka swojego "rozmówcy". A agresorzy, to ci, którzy
            mają
            >
            > tyle pewności siebie, że postanawiają takimi wyczynami serio włączyć się do
            > rywalizacji o status przywódcy uliczników lub przynajmniej znacząco poprawić
            > swoją pozycję w stadzie. Nóż, kopniak są ich instrumentami fizycznie
            > niesubtelnymi. Ale kamera (filmowanie - o którym wspominałeś) albo oplucie są
            > ich instrumentami fizycznie subtelnymi. To jest agresja.

            Tak, jednak by się bronić, należy wyzwolić w sobie odpowiednio dużą dawkę
            agresji. Obrona bierna czy aktywna? Obie różnią się jedynie dawką agresji. Gdy
            się nie bronisz, stajesz się nieporadny, apatyczny, zrezygnowany. Taka postawa
            nie zniechęca agresora (agresor - agresja nie do konca zbieżne pojęcia), wręcz
            przeciwnie.

            > W torunskiej sprawie lekcji angielskiego. Agresorzy (elementem agresji bylo
            > fimowanie) mieli czelność grać o pozycję w stadzie (dodajmy: stadzie
            > przygłupów) nie tylko przepychając się między sobą, ale łamiąc reguły prawa i
            > atakując dorosłego mężczyznę, który jako nauczyciel mial z urzędu nad nimi
            > rodzaj przewagi (bo choćby to raczej nauczyciel, egzaminator decyduje
            niekiedy
            > o losie ucznia). Zupelnie nie przemawia do mnie założenie, ze byli
            > sfrustrowani, bo byli biedni i skonfrontowani ze swoją przyszłością -
            > bezrobociem. Gdy ma się naście lat można śmialo zakładać, że bogatym to się
            > może będzie - w przyszłości. Agresorzy byli raczej pewni siebie i kretyńskiego
            >
            > samouwielbienia niż zagubieni i bezradni.
            >
            > Agresja bywa jednak skutkiem wewnętrznej frustracji i wypaczeń związanych z
            > byciem dzieckiem wychowywanym w atmosferze braku ciepła, miłości,
            delikatności,
            >
            > cierpliwości. Jednak "skutek" to pewne nasilenie, ewentualnie patologizacja
            > agresji. Natomiast właściwe źródła agresji w ogóle - tu aktualny jest mój
            > poprzedni post.

            Zatem w przywołanym przykładzie agresor odpowiada cechom z drugiego pytania,
            ofiara z pierwszego.

            Pozdr / Jacek
            • sen.dzia.li Re: Kilka uwag o agresji 21.03.04, 01:54
              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              "agresor - agresja nie do konca zbieżne pojęcia"

              ___


              ZGADZA SIĘ.

              Agresja - (1). To, co robi agresor. Napaść, bycie sprawcą "gorącej" formy
              konfliktu.

              Póki co, pojęcia zbieżne.

              Ale teraz już nie:

              Agresja - (2). Emocjonalna reakcja na to, co drażni. Na przykład na agresję (1).
              Wściekłość, przemoc...


              Czy mamy prawo być wściekli? Niekiedy - na pewno tak.

              Czy wściekłość bywa przydatna? Niekiedy - na pewno tak.
    • dokowski Tylko to pierwsze /nt/ 17.03.04, 16:11
    • xiazeluka Re: Jak sądzicie? 17.03.04, 16:21
      W literaturze spotyka się następujące teorie wyjaśniające pochodzenie ludzkiej
      agresji:

      Instynktowna teoria agresji, która przyjmuje, że agresja powstała w drodze
      ewolucji i jest niezbędna do utrzymania gatunku jako motor działania ludzi.

      Teoria frustracji, według której przyczyną zachowań agresywnych jest
      przeżywana frustracja, powstała na skutek niemożności spełnienia powziętego
      zamiaru; wywołana zablokowaniem spełnienia pragnienia agresja służy
      rozładowaniu napięcia.

      Teoria nabytego popędu, która twierdzi, że człowiek nabywa zachowania
      agresywne poprzez bodźce, które dostarcza środowisko, zwłaszcza w relacjach z
      innymi ludźmi.

      Dobierz sobie tę, która Ci pasuje najbardziej.
      • Gość: jacek#jw Re: Jak sądzicie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 08:16
        Witam Xiaze,

        Literatura jest pełna opisów o tym, ale musisz wiedzieć, że zapisane są tam
        teorie, które po pewnym czasie padają, zmieniają się, są przywracane.
        Inspiracją pytań było jedno z badań na ten temat (agresja). Autor tych badań
        wskazywał na trudność laboratoryjnych odzwierciedleń rzeczywistości w takich
        badaniach tematach. Zadając pytania na formum ogólnym raczej odwołuje się do
        własnych obserwacji uczestników dyskusji. Każdy z nas w ten czy inny sposób
        sptkał się z agresją.

        Pozdr / Jacek
        • Gość: luka Re: Jak sądzicie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 08:32
          Jacku,

          To właśnie napisałem - nie ma jednej, pełnej i uznawanej teorii powodów
          powstawania agresji, istnieje kilka równorzędnych hipotez.

          A propos badań - czytałeś o klasycznym badaniu Bandury?

          Co do obserwacji wlasnych - popularna teoria głosi, że oglądanie przez dzieci
          brutalnych filmów czy granie w zabijanki na komputerze powoduje wzrost zachowań
          agresywnych, ale jak to powiązać z tym, że lektura okropnych bajek w
          rodzaju "Czerwonego Kapturka" podobnych następstw nie ma? Poza tym - jak ktoś
          gra pół dnia w Kłejka, to nie ma już siły i czasu na chuligaństwo na ulicach...
          • Gość: siedem Re: Jak sądzicie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 08:55
            > gra pół dnia w Kłejka, to nie ma już siły i czasu na chuligaństwo na
            ulicach...


            ba nie ma siły na nic.
            przypadki autentyczne:
            -gracz chcacy unikąć rakiety tak sie na krzesle przechylił ze spadł i sie
            połamał
            -koreanczyk grał 72h i wykitował
            -koleś poszed sie odlac i zapomnial ze w realnym swiecie chwytamy za klamkę by
            otworzyc drzwi. borok szukał spacji zamiast klamki.
            -moj znajmomy nie spał całą noc po tym jak oddał mi 42 fragi przez telefon

            5040
            • Gość: n0str0m0 gra endera i neron... IP: 202.95.14.* 18.03.04, 09:10
              ha!
              a ja myslalem, zem ci tylko jeden sam z takimi przezyciami
              jak chytanie luznych przedmiotow i miotanie w kolesia przy kompie obok
              (przedmiotem owym byl plastikowy woreczek z sosem chili, eksplodowal na koszuli)
              czy celowanie gatling ganem w muche co przelatuje mi przed ekranem...

              jeden tylko dodatek do dyskusji
              agresja nie dla wszystkich do przyjecia jest
              stad przez wieki cale najezdzcy tak bardzo upadlali swe ofiary
              by nie czuc sie winnym zbrodni przeciw ludziom

              nostromo
              • Gość: siedem Re: gra endera i neron... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 12:20
                quake 1 rulez. kolejne wcielenia juz mnie nie cieszyly. nic juz nie bylo w
                takim pysznym dreszczowym klimacie.

                5040
                • Gość: n0str0m0 marathon (mac) cale wieki temu.../nt IP: 202.95.14.* 19.03.04, 02:13
                  • Gość: jacek#jw Eee, wystarczy wieczorne wiadomości obejrzeć! IP: 213.25.190.* 19.03.04, 09:16
                    Odpowiednia porcja krwawych emocji będzie Wam dostarczona.

                    Pozdr / Jacek
          • Gość: jacek#jw Re: Jak sądzicie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 11:20
            Luka,

            Nie podejmuję się pełenej prezentacji czy polemiki z tym, co Bandura dokonał w
            zakresie swoich badań nad agresją, zresztą pytania z inwokacji są jedynie
            pewnym fragmentem problemów z nią związanych. Przywołałeś pewnie Bandurę w
            związku z obserwacjami i ich wpływem na zachowanie ludzi oraz metodykę badań
            stosowanych przez niego. Dodać mogę do tego co napisałeś, że jego teoriami
            trudno byłoby wytłumaczyć znaczny spadek przestępczości zaobserwowany smile)) w
            latach 90 w USA.

            Pozdr / Jacek
            • xiazeluka Re: Jak sądzicie? 18.03.04, 11:59
              Jacku,

              Nie o to mi chodziło, ale to moja wina, ponieważ niejasno to napisałem.
              Przywołałem eskperyment Bandury jako przykład badań, z których nic nie wynika,
              to znaczy można je zinterpretować całkowicie odmiennie niż autor. Chciałem w
              ten sposób wykazać, że laboratoryjne sztuczki z powodu swoich hermetycznych
              ograniczeń nie prowadzą do odpowiedzi na pytanie o źródła czy motywy
              powstawania zachowań agresywnych, chociaż funkcjonują w świecie nauki jako
              rzeczy, cytuję, "udowodnione". Ja to kwestionuję, dlatego właśnie powołałem się
              na tego nieszczęsnego Kapturka ohydnego koloru...
    • Gość: samsob Re: Jak sądzicie? IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 16:45
      Myślę, iż agresja jednostki nie jest groźna i łatwa do opanowania. Problemem
      staje się agresja przywódców, którzy ją okazują poprzez działania swoich
      podwładnych, a mają problemy ze swoją niską samooceną, np. z powodu niskiego
      wzrostu, nadmiernej tuszy itp. To zjawisko charakterystyczne dla współczesnych
      przywódców, którzy w dziciństwie nie znajdowali aprobaty u kolegów.
      pzdr.
    • panidanka Re: Jak sądzicie? 18.03.04, 12:13
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Czy agresja człowieka jest związana z jego bezradnością, niską samooceną,
      > zagubieniem?
      >
      > Czy też agresja występuje razem z samouwielbieniem, poczuciem wyższości,
      > pewności siebie?
      >
      > Pozdr / Jacek

      Jacku
      czy mógłbyś dla jednej oślicy uściślić użyte przez ciebie tutaj słowo "agresja"?
      czy "agresywną formę obrony" też zaliczasz do agresji?
      a może coś takiego jak "agresywna forma obrony" twoim zdaniem nie istnieje?

      D.
      • Gość: jacek#jw Re: Jak sądzicie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.04, 13:21
        Wyobraź sobie sytację, w której jesteś osaczona przez trzech osobników
        zdradzających wyraźnie agresywne zamiary. Jak się zachowasz? Nie precyzuję
        rodzaju agresji ani jej przyczyny (np czy ma podłoże seksualne, czy chodzi o
        rabunek). Agresja dotyczy wszelkiego rodzaju zachowań w tym również obronnych.
        Jacy ludzie stoją po obu stronach w opisywanej sytuacji i jak zachowają się oni
        w różnych hipotetycznie możliwych przyszłych zdarzeń. Potraktuj powyższe jako
        przykład wyjaśniający a nie do rozważania i agresji szukaj w dowolnych znanych
        Ci zdarzeniach.

        Pozdr / Jacek
        • panidanka Re: Jak sądzicie? 19.03.04, 10:30
          Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

          > Wyobraź sobie sytację, w której jesteś osaczona przez trzech osobników
          > zdradzających wyraźnie agresywne zamiary. Jak się zachowasz?

          Jacku
          wiem jak powinnam się zachować, aby nie powiększać skali agresji

          ale czy ty Jacku wiesz jaką cenę się wtedy płaci?
          czy ty Jacku wiesz, jaką cenę się placi za "bezagresywną" postawę w środowisku
          zewsząd nasączonym agresją?
          gdybyś wiedział, to nie zadałbyś mi tego pytania

          D.
          • Gość: jacek#jw Re: Jak sądzicie? IP: 213.25.190.* 19.03.04, 14:20
            panidanka napisała:

            > wiem jak powinnam się zachować, aby nie powiększać skali agresji
            >
            > ale czy ty Jacku wiesz jaką cenę się wtedy płaci?

            Myślę, że również w tym miejscu dużą rolę odgrywa pewien stereotyp myślenia.
            Nie można dać gwarancji w żadnym przypadku ale jeśli myślisz o postawie zgodnej
            z pierwszego pytania to nie jest to zgodne z rzeczywistością.

            > czy ty Jacku wiesz, jaką cenę się placi za "bezagresywną" postawę w
            środowisku
            > zewsząd nasączonym agresją?
            > gdybyś wiedział, to nie zadałbyś mi tego pytania

            To wyjaśnia nieco sprawę. Dodam tu, że problem jest związany z kształtowaniem
            postaw młodych ludzi. Wydawałoby się bowiem, że poprawa samooceny młodych ludzi
            będzie skutkować w przyszłości ograniczeniem ich agresywnych zachowań. Praktyką
            jest zachęcanie młodzieży do zachwalania siebie, jacy my jesteśmy wspaniali.
            Rodzice i nauczyciele boją się krytykować dzieci, by nie wychować młodego
            człowieka na bandziora lub zwykłego nieudacznika. Zawody dla młodzieży to
            zawody, w których nie ma przegranych. Tymczasem rośnie z tego armia zadufanych
            w sobie, bardzo agresywnych i nie znających litości ludzi.

            Pozdr / Jacek
    • karlin Agresja do rzeczy i od rzeczy 18.03.04, 12:21

      Słowo modne.

      "Nie bądź taki agresywny! - rzekła Pani w kierunku Pana, poskramiającego
      wyrywającego się w jej kierunku, ujadającego pitbulla."

    • marasisko Re: Jak sądzicie? 19.03.04, 19:50
      Tak po mojemy to bezradność związana a jakąś drzemiącą w człowieku siłą, z
      którą nie wiedomo co zrobić. Jak brak pomysłów to trzeba kogoś lać po mordzie.
    • Gość: jacek#jw Re: Jak sądzicie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 09:19
      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

      > Czy agresja człowieka jest związana z jego bezradnością, niską samooceną,
      > zagubieniem?

      Nie. Cechy te powodują, że tacy ludzie najczęściej stają się ofiarami agresji.
      Postawy związane z niską samooceną, bezradność prowokują do agresji. Kiedy już
      taka osoba stanie się obiektem agresywnego zachowania, rozwój relacji polega
      zwykle na narastaniu zachowań agresywnych. Ludziom tym pozostaje ucieczka,
      zwalniają się z pracy, przenoszą ze szkoły do szkoły.

      >
      > Czy też agresja występuje razem z samouwielbieniem, poczuciem wyższości,
      > pewności siebie?
      >

      Tak. To właśnie tacy ludzie najczęściej są aktywnie agresywni. Nieporadność
      innych ich prowokuje. Uważają siebie za lepszych i nie ma znaczenia, czy jest
      to w ogóle uzasadnione. Tak o sobie myślą i to skłania ich do niszczenia czegoś
      gorszego. Przekonanie o własnych racjach powoduje wybuch agresji wobec każdego,
      kto jest inny, nie odpowiada ich wyobrażeniom o normalności.


      Pozdr / Jacek
      • Gość: n0str0m0 no, to ta alkajda musi byc boska... IP: 61.49.198.* 22.03.04, 09:26
        problem w tym ze jak mawialo pewne komunistyczne dziecie
        wychowane przez bogobojna babcie
        bog jest, ale ja w niego oczywiscie nie wierze

        a jakie sa recepty na agresji utemperowanie?
        ludziska ponoc chodza w zalobie po onzecie...?

        nostromo
        • Gość: jacek#jw Re: no, to ta alkajda musi byc boska... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 09:34
          Wiesz przecież n0str0m0, że nie jestem w stanie dać Tobie, ani komukolwiek na
          świecie recepty na alkajdę. Nawet nie wiem, czy chciałbym być taki boski.

          Pozdr / Jacek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka