perla
27.08.10, 07:52
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8301120,W_tym_roku_moze_pasc_rekord_w_liczbie_donosow_obywatelskich.html
++++++++++++++++++++++++++++++++
zasadniczo donosu nie da się uniknąć, tak jak nie da się uniknąć zamachu
terrorystycznego. Ale można zminimalizować skutki donosu. Najważniejsza zasada
to taka, że o waszych sprawach nic a nic nie powinny wiedzieć 2 osoby - wasza
żona i wasza kochanka. Gdy coś z nimi pójdzie wam nie tak, to pierwsze was
podpierdzielą. Im powinno, zamiast wiedzy o was, wystarczyć to, że zapłacicie
rachunek w perfumerii. Nie dajcie się nabrać, że wasza jest wyjątkowa i was
nie podpierdzieli. Podpierdzieli, gdy będzie miała powód do zazdrości lub gdy
sama znajdzie sobie obiekt westchnień.
A do wszystkich sąsiadów, kolegów, itp. powinno się narzekać werbalnie, że
wasze podatki idą w złe wydatki państwa. A każdą dziurę w chodniku należy
komentować - "ta ja płacę podatki a tu dziury w chodniku??? Złodzieje!!!".
Mało któremu donosiecielowi przyjdzie do głowy, że ten co narzeka ma coś do
ukrycia.
No i należy jak najrzadziej płacić kartami a jak najczęściej gotówką. Karta
zostawia ślad, gotówka nie. W ogóle to nalezy mieć troche gotowki zakopanej.
Najlepiej w złocie. Wtedy jak was nawet skasują to nie do końca właśnie.