Dodaj do ulubionych

A propos Pana Kaczanowa

20.09.10, 09:51
Pan Kaczanow, który stawia wiadomo co, jest ojcem Marianny Rokity (autentyk, sam to potwierdził w jakimś wywiadzie). Pisywała ona przed laty na forum tym. A wcześniej "wsławiła się" wiadomo czym.

Czynność stawiania to u nich to najwyraźniej hobby rodzinne. Z tym, że córka najwyraźniej prześcignęła ojca w tym rzemiośle. Ojciec odgraża sie, że postawi niespełna setkę zaledwie. A Marianna postawiła aż 758! (z tym, że postawiła rzeczy niezupełnie tego samego gatunku, co te, które chce postawić jej ojciec).
Obserwuj wątek
    • fan_xiecialuki Przy okazji, jak już tutaj wpadłem: 20.09.10, 10:51
      Zapytam o rzecz dotyczącą zamierzanej koronacji. Ja nie mam nic przeciwko. Nawet ten pomysł popieram! Niechaj osoby, które chcą tej koronoacji, zamiar ów sobie wykonają.

      Podobno cześć Polaków się jednak sprzeciwia. W naszej historii już były podobne przypadki: jedni Polacy chcieli kogoś ukoronować, a inni nie. Lub jedni chcieli jednego, a drudzy innego. Na przykład, tak było w przypadku Sasów i Leszczyńskiego. Wynikły z tego wtedy mało pozytywne skutki. Ale czasy teraz inne! Dziś chyba nie trzeba podobnie niekorzystnych skutków sie obawiać.

      Mam tylko jedną wątpliwość. Jak się chce kogoś ukoronować, to chyba należałoby wpierwej tę osobę zapytać, czy tego pragnie. Sprawa jest chyba dość oczywista. I co? Czy ktos w ogóle o tym pomyślał?! Czy jest jasność w tej kwestii? Bez takiej jasności, rzecz mogłaby wyglądać na "koronację w trybie ubezwłasnowolnienia". To mnie niepokoi.
      • polazrski Re: Przy okazji, jak już tutaj wpadłem: 20.09.10, 10:53
        A duch swienty krolewiczem.wink
      • a000000 Re: Przy okazji, jak już tutaj wpadłem: 20.09.10, 10:59
        fan_xiecialuki napisał:

        >To mnie niepokoi.

        bądź spokojny, fanie Księcia Pana. Podmiot liryczny już się dawno wypowiedział, jakieś 2000 lat temu: królestwo moje nie jest z tego świata!!! Zwolennicy osadzenia na tronie dotrą do materiałów źródłowych. A jeśli czasu mieć nie będą zajęci przygotowaniami do uroczystości - materiały im wskażą przeciwnicy uroczystości.

        Co do Marianny. Miła dziewczyna. Znacznie bardziej kulturalna niż niejeden ją potępiający...
    • t_ete Panie Fanie 20.09.10, 11:21
      byl juz watek o tym - i wielu uczestnikow forum wyrazilo dezaprobate artykulem (GW) ktorego autor piszac o obroncach krzyza - 'wyciagnal' corke Kaczanowa razem z jej rekordem ...
      Inna sprawa jest Kaczanow i jego dzialania wokol krzyza - a inna ... jego corka ; laczenie - nizej poziomu ;

      Mysle ze Xsiazeluka zareagowalby na Pana watek zdecydowanym prychnieciem wink

      tete

      • fan_xiecialuki W. Szanowna Pani Tet-a-tet, 20.09.10, 20:02
        Sz. Pani napisała:

        > Mysle ze Xsiazeluka zareagowalby na Pana watek zdecydowanym prychnieciem wink

        Relacja bycia fanem nie musi być symetryczna. To znaczy, jeśli A jest fanem B, to wcale z tego nie wynika, iż B jest fanem A. I tak wlasnie jest w przypadku mojego faństwa. Xiażeluka zaś jest najwyżej moim antyfanem. Prychał na mnie niezliczona ilośc razy, kiedy tu pisywałem. Za czasów zsypka, lady_hawk, jenisieja... ("dawne bohatery" niniejszego forum, wtedy "Aktualności") to było. Za czasów Pierwszej Wojny Forumowej i Drugiej Wojny Forumowej. W tamtej erze, gdy Zsypek zakładał "kaczalota", pierwsze prywatne "ukryte" forum na tutejszym gruncie. Kiedy perla jeszcze nie stwiał "właśnie" na końcu zdania. Pani chyba wtedy nie było. Ja wtedy wręcz "kolekcjonowałem" prychnięcia Xiecia. Jeszcze jedno więc tylko wzbogaci moją kolekcję! Muszę zaraz polecieć i wydobyć ją z głębin kufra.

        > byl juz watek o tym - i wielu uczestnikow forum wyrazilo dezaprobate artykulem
        > (GW) ktorego autor piszac o obroncach krzyza - 'wyciagnal' corke Kaczanowa raze
        > m z jej rekordem ...
        > Inna sprawa jest Kaczanow i jego dzialania wokol krzyza - a inna ... jego corka
        > ; laczenie - nizej poziomu ;
        >

        Z córka go istotnie wiązać nie należy. Bo on, człowiek o kryształowej moralności, już lata wcześniej, jeszcze we wczesnym dzieciństwie córki przewidział, jaki numer (758!!!) ona wytnie. Odciął sie wiec od przyszłej grzesznicy całkowicie. Oraz skutecznie, zostawiając rodzinę na pastwę losu. MR o tym mówiła w jakimś wywiadzie. Kiedy jeszcze media się nią interesowały.

        Co do poziomu: nie będę polemizował. Tet-a-tet najlepiej wykonuje sie w poziomie własnie. Pani musi zatem na poziomie sie dobrze znać ("tete", nawiasem mówiąc, to po francusku i hiszpańsku chyba frywolna nazwa damskiego biustu, jak po naszemu "cycki").
        • t_ete acha 20.09.10, 20:42
          a ja myslalam ze fanem zostaje sie z jakiegos powodu. Ale mozna i bez.

          W okresie opisywanym - bylam na forum. Sporo pamietam smile wymieniles 'jedna strone' sporu

          Skoro corki z Kaczanowem (w kontekscie obrony krzyza) 'wiazac nie nalezy' - po coz kontynuujesz ? Widac lubisz. Ja nie.

          Co do reszty ... hmmm prawdziwie salonowa elegancja ... w stylu 'a teraz damy pani w dziob' wink tete w jezyku francuskim to zdaje sie 'glowa' ale zabic sie nie dam ...

          tete
          • gini Re: acha 20.09.10, 21:01
            Pierwsze prywatne forum to byl Camelot, dopiero pozniej Felga zalozyla Kaszalota, pozniej byl Riwanol, ups Rivendell i inne sie mnozyly przez podzial.Manka Rokitowa byla glupia jak but, klocila sie z tym swoim sutenerem na wszystkich forach GW, ,klocila sie w fakcie i gdzies tam jeszcze.
            • gini na dobranoc 20.09.10, 21:33
              www.youtube.com/watch?v=6mpHQsPiwQo&feature=related
          • fan_xiecialuki Re: acha 20.09.10, 23:27
            t_ete napisała:

            > a ja myslalam ze fanem zostaje sie z jakiegos powodu. Ale mozna i bez.

            Pierwotne znaczenie angielskiego słowa "fan", proszę Pani, to "wachlarz" (obecnie też oznacza wentylator). Słowo "fan" o znaczeniu "miłosnik", lub "entuzjasta", ma inne pochodzenie. Powstało później i inaczej sie wymawia.

            "Wachlarz AK" to była wydzielona organizacja dywersyjna Zwiazku Walki Zbrojnej, nastepnie przekształconego w Armie Krajową. Na tej samej zasadzie "fan_xiecialuki" oznacza wydzieloną organizacje dywersyjną Xięcialuki. Wyrazenie "organizacja dywersyjna Xiecialuki" może być rozumiane dwojako. Jako organizacja dywersyjna podległa owemu, albo jako organizacja uprawiajaca dywersje przeciwko Xieciuluce. Które znaczenie wchodzi w grę? Niestety, to tajemnica wojskowa. Nie moge zdradzić.
            >
            > W okresie opisywanym - bylam na forum. Sporo pamietam smile wymieniles 'jedna stro
            > ne' sporu

            Oj, bo pamięć już nie ta! Druga strona... To byli jacyś durni? A moze nurni? Wiecej grzechów nie pamiętam!

            > Skoro corki z Kaczanowem (w kontekscie obrony krzyza) 'wiazac nie nalezy' - po
            > coz kontynuujesz ? Widac lubisz. Ja nie.

            Informuje, bo tak mi sie zachciało.
            Co Pani lubi, to jest Pani sprawa. Informować mnie o swoich upodobaniach Pani nie musi.
            >
            > Co do reszty ... hmmm prawdziwie salonowa elegancja ... w stylu 'a teraz damy
            > pani w dziob' wink

            Nie wiedziałem, że Pani ma takowy. A co sie tyczy elegancji w Aquanet. Jak odnosiłem zawsze wrażenie, obowiązuje tutaj elegancja w stylu rosyjskiej kultowej "błatnej" piosenki
            "На Дерибасовской открылася пивная".
            (prosze kliknąc tytaj, by usłyszeć.).


            tete w jezyku francuskim to zdaje sie 'glowa' ale zabic sie nie
            > dam ...
            >
            Całkiem możliwe. Ja francuskiego nie znam. Czytałem tylko, że w XIX wieku francuscy traperzy w Kanadzie nazwali jakiś łancuch górski "Tetons". Bo byli złaknieni kobiet. A szczyty w owym łacuchu im sie kojarzyły z wiadomymi damskimi powabami.
            • gini Re: acha 21.09.10, 00:20
              "awantury warszawskiej" nie wybacze ,trzeba by w ogole opuscic rece i przestac sie bronic , by nie byc posadzonym o awanturnictwo.
              Rymowanki typu nurni durni swiadcza o autorze,zle swiadcza.Po tylu latach i jeszcze boli.
              Musial Nurni niezle dokopac, pewnie o Powstanie.
              Nie oczekujac odpowiedzi pozdrawiam pana .
              • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 08:40
                Awanturę warszawską wywołał kwartet łajdaków: Komorowski, Okulicki, Pełczyński, Chruściel. Cała ta banda grandziarzy ma krew na rękach. Należałoby ich wywlec z mogił, zdegradować i postawić (położyć, rozpylić) pod murem.

                No, i nie przesadzajmy z tym unforgiven. Durniemu gini przebaczyła - mimo publicznego prania odrażająco nieświeżej bielizny - to i Mła gini w razie potrzeby wybaczy. Młyn wodny można zatrzymać, lecz nie da się go puścić na wstecznym.
                • gini Re: acha 21.09.10, 10:07
                  xiazeluka napisała:

                  > Awanturę warszawską wywołał kwartet łajdaków: Komorowski, Okulicki, Pełczyński,
                  > Chruściel. Cała ta banda grandziarzy ma krew na rękach. Należałoby ich wywlec
                  > z mogił, zdegradować i postawić (położyć, rozpylić) pod murem.

                  A mozna miec inne zdanie?Czy obowiazuje jedna sluszna wykladnia, lukowa?
                  >
                  > No, i nie przesadzajmy z tym unforgiven. Durniemu gini przebaczyła - mimo publi
                  > cznego prania odrażająco nieświeżej bielizny - to i Mła gini w razie potrzeby w
                  > ybaczy. Młyn wodny można zatrzymać, lecz nie da się go puścić na wstecznym.
                  >
                  Milo, ze luka , interesowal sie moja skromna osoba ,zastanawiam sie czym tak bardzo podpadl, jego wysokosci Nurni.
                  Nie wiem ponadto skad info, ze cos wybaczalam,z Nurnim nie mam kontaktu od lat.
                  • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 10:36
                    A mozna miec inne zdanie?

                    Można. Mła nie jest nazikomunistycznym zamordystą eresem2, aby zabraniać komukolwiek posiadania własnego zdania.

                    Nie wiem ponadto skad info, ze cos wybaczalam

                    Pamięć mnie zawodzi? Możliwe. Może jakiś Hiacynt przypomni, spod czyjego loginu pisywał Durni, kiedy dał się na tym przyłapać?
                    • gini Re: acha 21.09.10, 10:47
                      xiazeluka napisała:

                      > A mozna miec inne zdanie?
                      >
                      > Można. Mła nie jest nazikomunistycznym zamordystą eresem2, aby zabraniać komuko
                      > lwiek posiadania własnego zdania.


                      Fajnie, no to mam inne zdanie .

                      > Nie wiem ponadto skad info, ze cos wybaczalam
                      >
                      > Pamięć mnie zawodzi? Możliwe. Może jakiś Hiacynt przypomni, spod czyjego loginu
                      > pisywał Durni, kiedy dał się na tym przyłapać?
                      >
                      IJezeli juz, Nurni dostal moje haslo by sobie poczytac pewne rzeczy bo innej mozliwosci nie bylo.

                      Nurni nigdy nie pisywal z mojego loginu.Napisal raz jedyny.
                      Co do pamieci, dzis te wszystkie wojny wydaja sie smieszne i wlasciwie zapomnialam o co w tym wszystkim szlo.
                      A Hiacynta, Nurniego, siodemki, N0str0m0, Galby i innych brak na tym zlobomityzowanym forum.
                      • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 12:20
                        Napisal raz jedyny.

                        I od razu wpadł? A to pech.
                        • gini Re: acha 21.09.10, 12:36
                          xiazeluka napisała:

                          > Napisal raz jedyny.
                          >
                          > I od razu wpadł? A to pech.
                          >

                          A po co w ogole Nurni mialby za mnie pisac?W koncu poglady mamy zbiezne, ale sama bez Nurniego moge napisac co mysle, i robie to.Pisze , zle to fakt ,Nurni pisze o niebo lepiej, tak jak wielu innych, miedzy innymi Luka.Czytalam FA i balam sie wejsc, bo zdawalam sobie sprawe, ze moje bazgranie nie umywa sie do gigantow piora z FA.Cos tam jednak bazgram, ale to moje bazgranie ,koniec i kropka.
                          Proponuje sie zastanowic, napisal jeden post swoim Nurniowym stylem, tyle, ze zapomnial sie po czytaniu wylogowac wszystko na ten temat.
                          • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 12:57
                            W koncu poglady mamy zbiezne

                            Tak, bez wątpienia. Czyli nie kłóciliście się o poglądy. Pozostają jeszcze dwie możliwości: wyzywaliście od najgorszych z powodu pieniędzy lub zawiedzionej miłości.
                            • gini Re: acha 21.09.10, 13:17
                              xiazeluka napisała:

                              > W koncu poglady mamy zbiezne
                              >
                              > Tak, bez wątpienia. Czyli nie kłóciliście się o poglądy. Pozostają jeszcze dwie
                              > możliwości: wyzywaliście od najgorszych z powodu pieniędzy lub zawiedzionej mi
                              > łości.
                              >

                              Odbiegamy od tematu,najpierw bylo, ze Nurni za mnie pisal, nie pisal.
                              Teraz xsiazelaka docieka z lozy, o co sie poklocilismy.
                              Z tego co pamietam, to poklocilismy sie z powodu kolegi scana, ktory ponoc opublikowal jakies kolaze Abe.
                              Nie bylo zadnych dowodow, wiec pomimo, ze kolegi Scana nie lubie to bez dowodow to sie wylaczylam ze sledztwa..
                              Dzis kolega scan probuje szantazowac mnie, ze niby opublikuje moje fotki,a ja na to jak na lato, fotek nie ma wiec co moze kolega szlachetny nick opublikowac ,jakis kolazyk))))
                              Tyle, ze ja odporna jestem na wszelkiego typu naciski, wiec niech publikuje nawet dzis.
                              Nie wiem czym ja biedna ruda myszka zasluzylam na tyle miejsca w pamieci Luki.
                              Balam sie Luki jak ognia , ale co tam, z dziecli naogladalam sie xsiezniczki Xeny, to jakos sie wybronie ))))
                              • gini Re: acha 21.09.10, 13:42
                                Na poczatku moje poglady z pogladami Nurniego i Luki byly calkiem rozbiezne.
                                Bylam w ogole "feminazistka" ,pozniej te poglady ewaluowaly, pod wplywem ludzi , ktorzy mieli kontrargumenty.
                                Miedzy innymi niejaki Luka .
                                Nie zgadzam sie we wszystkim co dzis pisze Luka ale nie mysle by to bylo przestepstwo bo Luka to nie Eres.
                                • pikrat Re: acha 21.09.10, 14:03
                                  Albo to sie nazywa lizanie tyłka, albo nie umiem czytac ze zrozumieniem.
                                  • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 14:19
                                    Mój tyłek można lizać. Nawet jest to wskazane.
                                    • pikrat Re: acha 21.09.10, 14:25

                                      xiazeluka napisała:

                                      > Mój tyłek można lizać. Nawet jest to wskazane.
                                      >

                                      Warunkowo. Nie można byc uczulonym na gnidy dworskie.
                                      • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 14:43
                                        Coś takiej małej wiary? Czasami gnida jest jak delicja...
                                        • pikrat Re: acha 21.09.10, 14:46
                                          xiazeluka napisała:

                                          > Coś takiej małej wiary? Czasami gnida jest jak delicja...

                                          Oto odpowiedx godna salonu. Zostawmy zatem gnidy brukselskim garkotłukom.
                                          >
                              • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 14:02
                                Nie odbiegamy od tematu.

                                Co najwyżej Mła wszystkiego nie ogarnia, na przykład "żmijko" z jednej strony i "nurni team od oskarżania" z drugiej. Możliwe, że były to wyrafinowane pieszczoty, wszak amory granic nie znają.
                                • gini Re: acha 21.09.10, 14:13
                                  xiazeluka napisała:

                                  > Nie odbiegamy od tematu.
                                  >
                                  > Co najwyżej Mła wszystkiego nie ogarnia, na przykład "żmijko" z jednej strony i
                                  > "nurni team od oskarżania" z drugiej. Możliwe, że były to wyrafinowane pieszcz
                                  > oty, wszak amory granic nie znają.


                                  Odbiegamy w temacie, nurni pisal za gini.
                                  Awantura arabska byla w sprawie kolazy ,podziwiam pamiec xsiazeca ,"zmijka" ja juz nie pamietam))))

                                  W zyciu nie podejrzewalabym, ze xsizeluka osoba posiadajaca duza doze tzw zdrowego rozsadku, moze sie doszukiwac jakichs podtekstow milosnych.
                                  mla je suis vierge ,(znak zodiaku)a wiec zimna wyrachowana, bezwzgledna, trzeba koniecznie doszukiwac sie w sferze finansowej.))))
                                  Wiadomo jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o pieniadze, nieduzo, jakies 123,451.21 euro.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 14:18
                                    "Zmijkę" zapamiętałem, ponieważ nurni wobec dam stosował inny zasób językowy. A tu bęc, coś takiego.

                                    Co do podtekstów - skoro poglądy wykluczyliśmy, to pozostała forsa i uczucia. Nurni raczej nie jest małostkowy, więc wariant pieniężny można odrzucić. Pozostają zawiedzione nadzieje, prawda?
                                    • gini Re: acha 21.09.10, 14:31
                                      xiazeluka napisała:

                                      > "Zmijkę" zapamiętałem, ponieważ nurni wobec dam stosował inny zasób językowy. A
                                      > tu bęc, coś takiego.
                                      >
                                      > Co do podtekstów - skoro poglądy wykluczyliśmy, to pozostała forsa i uczucia. N
                                      > urni raczej nie jest małostkowy, więc wariant pieniężny można odrzucić. Pozosta
                                      > ją zawiedzione nadzieje, prawda?


                                      Czyje zawiedzione nadzieje?Nie moje napewno ,ja jestem realistka,nie zakochuje sie przez internet, Nurni chyba tez nie .
                                      W ogole nie wiem o co chodzi, trzeba koniecznie powolac forumowa komisje sledcza.
                                      • gini Do jutra 21.09.10, 14:36
                                        Mam nbadzieje, ze komisja sledcza forumowa ustali cos w sprawie mojej i Nurniego .
                                        Czy z milosci czy dla pieniedzy.
                                        Czego ja sie czepiam mojego mezczyzny, ze jest zazdrosny o internet.
                                        Skoro powazni ludzie doszukuja sie podtekstow , to mnie juz rece opadly.
                                        Do jutra, wymieklam.
                                        • a000000 Re: Do jutra 21.09.10, 14:47
                                          gini napisała:

                                          > Czy z milosci czy dla pieniedzy.

                                          A nie może być z miłości do pieniędzy????

                                          Książę panie, fajnie że wpadłeś w przerwie między łowieniem komuchów.

                                          No i na miłosć Boską!!! LUDKI!!! większych zmartwień nie macie? ojczyzna gore, a Wy zajmujecie się archeologią.
                                          • xiazeluka Re: Do jutra 21.09.10, 14:51
                                            Niestety, Azerko, jestem bardzo zajęty, więc chwilowo na podejmowanie ważkich tematów nie mam czasu.
                                            • gini Re: Do jutra 21.09.10, 14:59
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Niestety, Azerko, jestem bardzo zajęty, więc chwilowo na podejmowanie ważkich t
                                              > ematów nie mam czasu.
                                              >

                                              Nie zalapalam dlaczego" Azerka", caly czas sie dziwie, ze tyle zainteresowania moja skromna osobka, mimo braku czasu.
                                            • a000000 Re: Do jutra 21.09.10, 14:59
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Niestety, Azerko, jestem bardzo zajęty, więc chwilowo na podejmowanie ważkich t
                                              > ematów nie mam czasu.

                                              to dobrze, że jesteś zajęty... znaczy się - masz pracę. A i ważkie tematy to nie na TO forum... tu każdy temat już w drugim poście zostaje uwalony. Socjologicznie jest to wielce ciekawe zjawisko. Pewnie dlatego tu czasem zaglądam.


                                              • xiazeluka Re: Do jutra 21.09.10, 15:10
                                                Na serio można mnie przydybać w miejscu wskazywanym przez link sygnaturki.
                                                • a000000 Re: Do jutra 21.09.10, 15:24
                                                  czasem tam zaglądam. Tyle, że nie gustuję w blogach.
                                      • xiazeluka Re: acha 21.09.10, 14:42
                                        W ogole nie wiem o co chodzi, trzeba koniecznie powolac forumowa komisje sledcza.

                                        No przecież od rana o tym mówię.
                                        • gini Re: acha 21.09.10, 14:48
                                          xiazeluka napisała:

                                          > W ogole nie wiem o co chodzi, trzeba koniecznie powolac forumowa komisje sle
                                          > dcza.

                                          >
                                          > No przecież od rana o tym mówię.
                                          >

                                          Jak wroce to mam nadzieje, ze beda juz jakies konkretne ustalenia .
                                          Zawsze sie dowiaduje czegos o sobie od innych,,mam nadzieje, ze teraz sie nie zawiode.
                                      • pikrat Re: acha 21.09.10, 14:43
                                        Dostalas kosza bo profesorowa byla blizej i ladniejsza.
    • jenisiej Kto mnie wołał... 21.09.10, 00:12
      ...czego chciał?
      zebrałem się,
      w com ta miał:
      jestem, jestem
      na Wesele,
      przyjedzie tu
      gości wiele,
      żeby ino wicher wiał.

      Co się w duszy komu gra,
      co kto w swoich widzi snach:
      czy to grzech,
      czy to śmiech,
      czy to kapcan, czy to pan,
      na Wesele przyjdzie w tan.


      fan_xiecialuki napisał:
      Za czasów zsypka, lady_hawk, jenisieja... ("dawne bohatery" niniejszego forum, wtedy "Aktualności") to było.

      A ty mi się przepadaj,
      śmieciu jakiś, chochole,
      huś ha, na pole!
      głupi śmieciu, chochole!
      A, słomiany nygusie,
      wynocha, paralusie!
      Idź precz, idź precz, na pole,
      huś ha, hulaj, chochole!
      • gini Re: Kto mnie wołał... 21.09.10, 00:21
        Ja buzi od Zuzi i buzi dla Zuzi tym razem!!!
        • jenisiej Quis hic locus, quae regio, quae mundi plaga? 21.09.10, 04:53
          ...
          Ci którzy ostrzą ząb psa, a znaczy to
          Śmierć
          Ci którzy błyszczą przepychem kolibra, a znaczy to
          Śmierć
          Ci którzy siedzą w chlewach zadowoleń, a znaczy to
          Śmierć
          Ci którzy cierpią zwierzące ekstazy, a znaczy to
          Śmierć

          Stają się nierealni, rozwiani przez wiatr,
          Oddech sosen i śpiew mgły wśród drzew:
          Dzięki ich łasce nikną tam gdzie stali
          ...



          Cześć, wiedźmo. Dostajesz warunkowo buzi po starej znajomości - ale weź się uprzejmie od... od mojej przyjaciółki, która jest mądrzejsza od nas wszystkich - choćby dlatego, że dawno i skutecznie (przynajmniej do tej pory) opuściła była ten zabytkowy przybytek.

          Aha, wybór cytatów tu i niżej nie jest przypadkowy. To znaczy, że m.in. wybór autora coś znaczy.

          WTF ?!?!? wink

          No to buzi dla Zuzi (kto pamięta Zuzię?)
      • fan_xiecialuki Re: acha 21.09.10, 01:45
        gini napisała:

        > Rymowanki typu nurni durni swiadcza o autorze,zle swiadcza.Po tylu latach i jes
        > zcze boli.
        > Musial Nurni niezle dokopac, pewnie o Powstanie.

        Droga Pani, "nurni" z "durni" kojarzy sie w sposób absolutnie oczywisty.
        Zresztą, to juz uzywano, jak ja sie pojawiłem na Forum. Chyba Krzyś52 go tak nazywał.
        Źle świadczy o tylko o tym, kto sobie taki nick wybrał. Ten ktos nie miał po prostu wyobraźni.

        Zanim sie wymyśli jakąś nazwę, warto sie zastanowić.

        Nie zastanowił sie Jaruzel, powołujac PRON
      • fan_xiecialuki Re: Kto mnie wołał... 21.09.10, 01:46
        To ja!
    • jureek Re: ślimak? 21.09.10, 01:49
      • jenisiej Kamil się mówi politpoprawnie 21.09.10, 04:56
        A może nie tylko? Patrz niżej wink
    • jenisiej Grzebanie zmarłych 21.09.10, 04:54
      ...
      "Rok temu po raz pierwszy dałeś mi hiacynt;
      Nazywano mnie hiacyntową dziewczyną."
      Jednak gdy wracaliśmy, późno, z hiacyntowego ogrodu,
      Wilgotne włosy twoje i naręcza kwiatów, nie mogłem
      Mówić, w oczach mi ciemniało, nie byłem ani
      Żywy, ani martwy i nic nie wiedziałem,
      Wpatrzony w serce światła, w ciszę.
      Oed' und leer das Meer.

      Madame Sorcière, słynna wróżka,
      Miała silny katar, mimo to uchodzi
      Za najmądrzejszą kobietę w Europie,
      Z przebiegłą talią kart. Oto, mówi,
      Pana karta, Żeglarz Fenicki - topielec
      (Perły lśnią - kiedyś to były oczy. Patrz!)
      Oto jest Belladonna, Pani Skał.
      Pani losu.
      Tutaj mężczyzna z trzema pałkami, a tam Koło,
      A to jednooki kupiec, a ta karta
      Ślepa, oznacza coś co niesie na swych plecach,
      Czego nie wolno mi zobaczyć. Nie dostrzegam
      Wisielca. - Grozi Panu śmierć w wodzie.
      Widzę tłum ludzi wciąż chodzących wkoło.
      Dziękuję. Gdyby Pan widział drogą panią Equitone,
      Proszę powiedzieć, że przyniosę jej horoskop osobiście:
      Trzeba być tak ostroźnym w takich czasach.

      Nierzeczywiste Miasto...

      -----
      Tera ja, Jeni:

      No taka hipoteza robocza - kolega Fan użył pewnego słowa, którego nie dostrzega korpus języka polskiego, za to forumowa wyszukiwarka - aczkolwiek czemu nie, ale cóż. No i tak mnie się na tę poezję zebrało... Ada tu wpada? Ona wiedziałaby natychmiast i bez pudła, jakie to słowo i jaki nick. Ale reszta załogi - including yours truly - choć nie tak obcykana, też daje radę wink

      To oczywiście nie znaczy, że hipoteza Jury jest fałszywa. Jak znam życie (forum tego), to się nie wyklucza?

      Może ukonstytuujemy kolejną Forumową Komisję Śledczą?

      wink
      • xiazeluka Re: Grzebanie zmarłych 21.09.10, 08:35
        Może ukonstytuujemy kolejną Forumową Komisję Śledczą?

        Oooo... Tak, koniecznie. Co prawda jeszcze nie karnawał, lecz na Bal Zombiaków Aktualności/Aquanetu zawsze jest pora na Telesfora.
        Ja jak zwykle zajme miejsce w loży, stąd najlepszy widok. Odzywać się także nie będę, tym bardziej, że ten kryminał już przeczytałem i Schwarzcharaktera znam.
      • ada08 Re: Grzebanie zmarłych 21.09.10, 08:45
        jenisiej napisał:

        > No taka hipoteza robocza - kolega Fan użył pewnego słowa, którego nie dostrzega
        > korpus języka polskiego, za to forumowa wyszu
        > kiwarka - aczkolwiek czemu nie, ale cóż.

        wpierwej
        smile
        a.
      • ada08 Re: Grzebanie zmarłych 21.09.10, 10:50
        jenisiej napisał:

        >
        > Madame Sorcière, słynna wróżka,

        A, dopiero zauważyłam smile Ta Sorciere zamiast Sosostris to mrugnięcie do Gini, która kiedyś miała, zdaje sie, taki nick? smile
        a.
        • jenisiej Gratulacje! Wygrała Pani talon na kupon! 22.09.10, 21:27
          ada08 napisała:

          wpierwej

          Oczywiście - po oczach mi to dało i poszedłem, niczym gończy pies, za tropem. Na FA kilkakrotnie użył tego słówka niejaki eliot. Nie upieram się zresztą, że cokolwiek z tego wynika - ale doznałem ekstatycznej inspiracji, i za to winienem, acz niechętnie, podziękować kol. Chochołowi. Zastanawiam się jednak, czy to nie była z Jego strony celowa - we mnie wymierzona - prowokacja? Z tem Eliotem?

          A ów inkryminowany wyraz figuruje bynajmniej w jednym (sędziwym, bo stuletnim) słowniku - jako gwarowy, obok równie, mym zdaniem, wdzięcznych wariantów: wpirw, wpirwój, wpirwuj, wpierwy, wpirwy. W tym, co mam na półce bądź na dysku (max 3 tomy Szymczaka) nie egzystuje, a Doroszewskiego czy innych wynalazków nie mam pod ręką - tam zapewne też jest.

          Co do Eliota: jak wiele arcydzieł, jego teksty są tak gęste i pożywne, że można z nich zaczerpnąć garść smacznych cytatów na każdą okazję. Podejrzewam jednak, że TSE miał również, niczym Mme Sosostris, dar wieszczenia. Wszak te Hiacyntowe Ogrody etc. to ewidentna przepowiednia zaprzeszłych wydarzeń na forum tym!

          A, dopiero zauważyłam smile Ta Sorciere zamiast Sosostris to mrugnięcie do Gini, która kiedyś miała, zdaje sie, taki nick? smile

          Ado, nic się nie skryje przed Twym bystrym wzrokiem - nawet gdy używam dyskretnej, chudej i przygarbionej kursywy, by nie przyciągać niepotrzebnie uwagi innych osób poza Adresatką mych figlarnych fałszerstw. wink Chapeau bas - po raz kolejny.

          Serdeczności smile
          • gini Re: Gratulacje! Wygrała Pani talon na kupon! 23.09.10, 11:09
            Dzieki Jeni za pamiec))))
            • gini Luka 23.09.10, 11:18
              Obciazajac za PW, polskich dowodcow i powstancow , ktorzy chcieli walczyc to byl Ich wybor, zrzucasz odpowiedzialnosc z Niemcow, ktorzy mordowali cywilow i zburzyli miasto.To bardzo zle, szczegolnie teraz, gdy Ericka i koledzy probuja zrzucic odpowiedzialnosc za II wojne na Polske .
              Ja mam w rodzinie a wlasciwie mialam ludzi, ktorzy w PW walczyli, Oni chcieli walczyc, opluj Ich Wszystkich,latwo z przed komputerka.
              Po co w ogole dzialala AK, mogli sobie siedziec spokojnie siedziec w domkach, wyslugiwac sie Niemcom, dbac jedynie o wlasne tylki.
              Co jest jeszcze obrzydliwe ,to, ze to co piszesz o PW =sier temu samemu co pisaly komuchy.
              • andrzejg dwie sprawy 23.09.10, 11:24
                1.To luka ,ale jakby nie luka
                2. Nie zrozumiałaś co pisał luka o PW

                A.
                • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 11:30
                  andrzejg napisał:

                  > 1.To luka ,ale jakby nie luka
                  > 2. Nie zrozumiałaś co pisał luka o PW
                  >
                  > A.

                  To jest Luka,wiem co pisl o PW, czytalam na blogu.Wiem co napisal w tym watku.
                  Dobrze wiem i rozumiem co pisal o PW.
                  Zgadzam sie z Luka w wielu sprawach ale akurat nie w tej .
                  Luka zdaje sie obroncow jak znajdzie czas sam odpowie ))))
                  • xiazeluka Re: dwie sprawy 23.09.10, 17:40
                    Dobrze wiem i rozumiem co pisal o PW.

                    Niestety nie dajesz mi szansy potwierdzić tego śmiałego oświadczenia.

                    A propos: AK w Krakowie to chyba jacyś tchórze i zdrajcy, nie? Zamiast wywołać powstanie siedzili ze szmajserani u nogi i w ogóle... Przez nich, łobuzów, Kraków nie został zniszczony.
                    • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 17:54
                      xiazeluka napisała:

                      > Dobrze wiem i rozumiem co pisal o PW.
                      >
                      > Niestety nie dajesz mi szansy potwierdzić tego śmiałego oświadczenia.
                      >
                      > A propos: AK w Krakowie to chyba jacyś tchórze i zdrajcy, nie? Zamiast wywołać
                      > powstanie siedzili ze szmajserani u nogi i w ogóle... Przez nich, łobuzów, Krak
                      > ów nie został zniszczony.
                      >
                      [.

                      Pisalam o AK jako organizacji w calym kraju. Krakow nie zostal zniszczony bo nie bylo powstania, smieszne, wychodzi wiec na to, ze powstancy zniszczyli Warszawe,oj Luka, Luka .
                      Jeszcze troche a Erica bedzie Cie cytowac......
                      II wojne tez podobno zesmy wywolali, rozne akcje AK, w calym kraju, to bylo tylko prowokowanie Niemcow.
                      • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 18:06
                        pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Market_Garden
                        To tez byla nieudana operacja wojskowa, mimo wszystko bohaterow sie czci nie opluwa.
                        Nikomu nie wpadnie do glowy wywlekac dowodcow z grobow, itd....
                      • xiazeluka Re: dwie sprawy 23.09.10, 18:07
                        Krakow nie zostal zniszczony bo nie bylo powstania, smieszne, wychodzi wiec na to, ze powstancy zniszczyli Warszawe,oj Luka, Luka .

                        Ustal zatem dlaczego:

                        a) Kraków nie został zniszczony
                        b) Warszawa została zniszczona.

                        Umieram z ciekawości.
                        • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 18:19
                          xiazeluka napisała:

                          > Krakow nie zostal zniszczony bo nie bylo powstania, smieszne, wychodzi wiec
                          > na to, ze powstancy zniszczyli Warszawe,oj Luka, Luka .

                          >
                          > Ustal zatem dlaczego:
                          >
                          > a) Kraków nie został zniszczony



                          > b) Warszawa została zniszczona.
                          >
                          > Umieram z ciekawości.
                          >
                          > Warszawa zostala zniszczona, poniewaz w Warszawie wybuchlo powstanie, zgoda.Kto podjal decyzje o zniszczeniu Warszawy?
                          Bo przeciez Warszawe zniszczyli Niemcy doszczetnie juz po zakonczeniu powstania .
                          Bylo przeciez wczesniej powstanie w getcie ale jakos zaden z histerykow nie osmieli sie krytykowac decyzji.
                          Naloty na Warszawe we wrzesniu, to tez wina powstancow?
                          >
                          • xiazeluka Re: dwie sprawy 23.09.10, 18:34
                            Droga Gini, bardzo roztropnie wszystko sobie wywiodłaś.

                            Powstaje zatem pytanie, dlaczego masz do Mła pretensję o coś, co sama głosisz.
                            • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 18:40
                              xiazeluka napisała:

                              > Droga Gini, bardzo roztropnie wszystko sobie wywiodłaś.
                              >
                              > Powstaje zatem pytanie, dlaczego masz do Mła pretensję o coś, co sama głosisz.
                              >
                              > Tyle, ze Warszawe zniszczyli Niemcy, a tla obwiniasz Polakow .
                              • xiazeluka Re: dwie sprawy 23.09.10, 19:06
                                1943 - powstanie w warszawskim getcie. Po zakończeniu walk naziści równają z ziemią ów obszar.
                                1944 - powstanie w reszcie miasta. Po zakończeniu walk naziści równają z ziemią ów obszar.
                                1944/45 - nie ma powstania w Krakowie. Naziści nie niszczą miasta, chociaż mieli na to coś około 4 miesięcy, a Kraków leżał na bezpośrednim zapleczu frontu.

                                Wnioski?
                                • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 19:31
                                  xiazeluka napisała:

                                  > 1943 - powstanie w warszawskim getcie. Po zakończeniu walk naziści równają z zi
                                  > emią ów obszar.

                                  Nikt nie ma pretensji o powstanie w gettcie.

                                  > 1944 - powstanie w reszcie miasta. Po zakończeniu walk naziści równają z ziemi
                                  > ą ów obszar.

                                  Wina powstancow?

                                  > 1944/45 - nie ma powstania w Krakowie. Naziści nie niszczą miasta, chociaż miel
                                  > i na to coś około 4 miesięcy, a Kraków leżał na bezpośrednim zapleczu frontu.
                                  >
                                  > Wnioski?
                                  >

                                  Trzeba siedziec na tylku nie wychylac sie
                                  Ericka ma argumenty ,Polacy sami sobie winni, bo gdyby siedzieli na tylku tak jak w Krakowie, nie awanturowali sie, to Niemcy zostawiliby Warszawe w spokoju, a tak?Co ci biedni Niemcy mieli robic, nie mieli wyjscia, mordowac ludnosc cywilna i palic Warszawe.
                                  Wczesniej z reszta tez sobie urzadzali lapanki i mordowali ludnosc cywilna, ale o tym lepiej milczec.
                                  Jeszcze jedno Luka piszesz o nazistach, dla mnie to byli Niemcy,ktorzy zdaje sie podpisali jakas Konwencje Genewska, to, ze nie porzestrzegali zadnych regul a dzis Eicka &company, uzala sie o wysiedlenia to swiadczy jedynie o tym, ze probuje sie historie pisac na nowo.
                                  Zdarza mi sie czasami ogladac filmy o II wojnie swiatowej, wiec jest poczatek, cos tam z bombardowania Polski,potem naturalnie holocaust kawalek bitwy,inny kawalek innej bitwy nastepnie cos tam jeszcze, jakies bombardowania Anglii, dlugo o francuskim ruchu oporu, nastepnie, juz dlugo dlugo o cierpieniach Niemcow wysiedlonych po wojnie .
                                  Nastepny film bedzie pewnie o mordowaniu biednych Niemcow podczas Powstania Warszawskiego.
                                  • gini Na zakonczenie 23.09.10, 19:47
                                    Na pewno nie przekonasz mnie w sprawie PW,ja nie przekonam Ciebie, wiec nie ma co ciagnac.
                                    Co do katastrofy smolenskiej, ja mam duzo watpliwosci, Ty znow jestes pewien swego.
                                    Prawy do lewego, lewy do prawego, nie chce mi sie.

                                    W wielu sprawach zgadzam sie z Toba, ., ale w sprawie PW, zdania nie zmienie.
                                    I tak masz szczescie, ze juz nie jestem feminazistka )))))
                                    • xiazeluka Re: Na zakonczenie 23.09.10, 19:53
                                      Różnica między nami polega na tym, że Mła nigdy nie był na tyle butny, aby oświadczyć "nikt i nic mnie nigdy nie przekonana! Nawet fakty!"

                                      Ostatnio, na przykład, przekonał mnie pewien ruski historyk. Co prawda musiał poświęcić ku temu ponad 400 000 słów i trzy grube książki, niemniej udało mu się w 88%.
                                      • jaceq "Zbrodnia Smoleńska" 24.09.10, 00:35
                                        xiazeluka napisała:

                                        > Ostatnio, na przykład, przekonał mnie pewien ruski historyk.

                                        "Kto? UFO.
                                        Kiedy? 10 kwietnia 2010.
                                        Gdzie? Smoleńsk Północny.
                                        Jak? Działko grawitacyjne.
                                        Dlaczego? Dla rozrywki."

                                        Dziękuję bardzo. To najlepsze zdemaskowanie Zbrodniarzy Smoleńskich, jakie poznałem. Znakomicie tłumaczy np. rozbieżności dot. czasu rozbicia bombowca Tu-154M (zakłócenie czasoprzestrzeni spowodowane falą grawitacyjną). Jestem do tej hipotezy zupełnie przekonany.
                                        • xiazeluka Re: "Zbrodnia Smoleńska" 24.09.10, 14:59
                                          Nie bądź taki bezkrytyczny. Należy zachować ostrożność przy analizie każdej hipotezy. Na przykład mogłem niewłaściwie ocenić motywację kosmitów - możre to nie było dla rozrywki, lecz z powodu awarii lub omyłki.
                                          • gini Rosjanie zabezpieczaja "wazny dowod" 24.09.10, 15:08
                                            www.youtube.com/watch?v=W28YX4WHJac&feature=related
                                            I miejsce katastrofy)))

                                            Ale co tam lemingi wiedza swoje, Rosjanie to taki przyjazny Polsce narod, od wiekow)))
                                            • xiazeluka Re: Rosjanie zabezpieczaja "wazny dowod" 24.09.10, 15:29
                                              Trzeba było rozbić się na trawniku przed Białym Domem. Nie miałabyś wówczas takich zmartwień.
                                              • gini Re: Rosjanie zabezpieczaja "wazny dowod" 24.09.10, 15:51
                                                xiazeluka napisała:

                                                > Trzeba było rozbić się na trawniku przed Białym Domem. Nie miałabyś wówczas tak
                                                > ich zmartwień.
                                                >
                                                Zdaje sie ,ze odbiegamy od tematu, nie ja sie rozbilam.
                                                Ale jezeli to wazny dowod dla Rosjan, to ja juz nic nie rozumiem.
                                          • jaceq Re: "Zbrodnia Smoleńska" 24.09.10, 15:35
                                            Kosmici i awaria. Phi!

                                            Na ile znam kosmitów, ich wyrafinowane poczucie humoru, najbardziej prawdopodobne jest "dla hecy", potem długo, długo nic, a potem dopiero inne, np. eksperyment naukowy.
                                            • xiazeluka Re: "Zbrodnia Smoleńska" 24.09.10, 15:47
                                              Gdyby technologia kosmitów nie bywała wadliwa, to już dawno by nas podbili.

                                              Chyba, że faktycznie prowadzą eksperymenta.
                                              • marlluder ______________________________"Zbrodnia Umysłkowa" 24.09.10, 16:02
                                                Re: dwie sprawy
                                                xiazeluka 23.09.10, 19:06 Odpowiedz 1943 - powstanie w warszawskim getcie. Po zakończeniu walk naziści równają z ziemią ów obszar.
                                                1944 - powstanie w reszcie miasta. Po zakończeniu walk naziści równają z ziemią ów obszar.
                                                1944/45 - nie ma powstania w Krakowie. Naziści nie niszczą miasta, chociaż mieli na to coś około 4 miesięcy, a Kraków leżał na bezpośrednim zapleczu frontu.

                                                Wnioski?
                                                Re: dwie sprawy
                                                - Posłusznie na 2 łapkach wobec Putina i Schroedera. Po zakończeniu POdlizów
                                                .......zerwaniu z Norwegami i wszelkimi innymi rozwiazaniami ..wybudowaniu GAZOPORTU
                                                okazuje się, ze tankogazowce zaczepiają o rurę której się nie oprostestowało skutecznie
                                                tylko na niby albo za POźno.

                                                Wnioski?
                                                • gini "Moze im sie uda" 24.09.10, 17:35
                                                  Jak chcecie, to lądujcie
                                                  guu 24-09-2010, ostatnia aktualizacja 24-09-2010 08:07

                                                  Gdy 10 kwietnia nad smoleńskim lotniskiem zaległa mgła, wieża w panice pytała Moskwę: czy prezydencki Tu-154M może lądować? Moskwa w obawie przed skandalem przerzuciła decyzję na Polaków - akcentuje "Gazeta Wyborcza"
                                                  Wojskowy lot do Smoleńska
                                                  Gazeta poznała nowe fakty w sprawie katastrofy smoleńskiej, w której zginęli prezydent Lech Kaczyński z małżonką i 94 osoby. Na wieży lotniska Siewiernyj 10 kwietnia 2010 r. poza kontrolerem lotów Pawłem Plusinem i jego pomocnikiem Ryżkowem był jeszcze płk gwardii Nikołaj Krasnokutski, były dowódca Pułku Wojskowego Transportu Lotniczego w Smoleńsku.
                                                  Krasnokutski, choć to sprzeczne z procedurami, przejął inicjatywę na wieży. Dzwonił do przełożonych w Twerze i do dowództwa wojsk lotniczych w Moskwie, by dostać zgodę na wydanie zakazu lądowania (zamknięcie lotniska). Prosił o kontakt z "głównodowodzącym", ale odpowiadano mu, że jest nieosiągalny. Rozmówcy Krasnokutskiego z Moskwy uważali, że mimo fatalnych warunków Polakom należy pozwolić lądować, bo "może im się uda".
                                                  PAP


                                                  A to jest dobre podejscie przyjaciol Moskali,no coz, ale Jacqi placki, waola obarczyc wina Kaczynskiego, coz to nie wymaga zastanowienia
                                              • jaceq Re: "Zbrodnia Smoleńska" 24.09.10, 17:48
                                                Aspektu podboju nie brałem w ogóle pod uwagę, ponieważ znowu musiałoby się pojawić pytanie "dlaczego?", a raczej "po co?". Odpowiedzią, która najbardziej by mi odpowiadała, byłoby znowu: "dla rozrywki".
                                  • xiazeluka Re: dwie sprawy 23.09.10, 19:48
                                    To nie jest kwestia winy, lecz odpowiedzialności. 1939 i 1943 pokazały, czego należy się po nazistach spodziewać w przypadku niepowodzenia. A o niepowodzenie Banda Czworga zabiegała usilnie i z determinacją.

                                    Dam może przykład.

                                    Oto przed nami bagno. Wysyłamy pluton czołgów aby moczar sforsowały. Pluton tonie. Wysyłamy więc drugi. Efekt identyczny. Z jakiegoś niepokojącego powodu upieramy się, aby pluton trzeci pojechał po koleinach swoich poprzedników, zamiast puścić go trasą okrężną przez las.

                                    Niewątpliwie bagno pochłoneło naszą kompanię czołgów. Czy jednak możemy być tym zaskoczeni? Czy to wina bagna, że nasze tanki nam potonęły?
                                    • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 19:57
                                      xiazeluka napisała:

                                      > To nie jest kwestia winy, lecz odpowiedzialności. 1939 i 1943 pokazały, czego n
                                      > ależy się po nazistach spodziewać w przypadku niepowodzenia. A o niepowodzenie
                                      > Banda Czworga zabiegała usilnie i z determinacją.
                                      >
                                      > Dam może przykład.
                                      >
                                      > Oto przed nami bagno. Wysyłamy pluton czołgów aby moczar sforsowały. Pluton ton
                                      > ie. Wysyłamy więc drugi. Efekt identyczny. Z jakiegoś niepokojącego powodu upie
                                      > ramy się, aby pluton trzeci pojechał po koleinach swoich poprzedników, zamiast
                                      > puścić go trasą okrężną przez las.
                                      >
                                      > Niewątpliwie bagno pochłoneło naszą kompanię czołgów. Czy jednak możemy być tym
                                      > zaskoczeni? Czy to wina bagna, że nasze tanki nam potonęły?
                                      >
                                      > Przyklad idiotyczny.
                                      Dalej zdejmujesz odpowiedzialnosc z Niemcow.Ericka moze byc z Ciebie dumna .
                                      >
                                      • xiazeluka Re: dwie sprawy 23.09.10, 20:05
                                        Ty popełniasz gorszą zbrodnię: zdejmujesz odpowiedzialność z Polaków.

                                        Panienko, zapamiętaj sobie - nie chodzi o to, żeby zginąć za ojczyznę, ale aby sprawić, żeby tamte sku...syny ginęły za swoją.
                                        • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 20:13
                                          xiazeluka napisała:

                                          > Ty popełniasz gorszą zbrodnię: zdejmujesz odpowiedzialność z Polaków.

                                          Tak, zdejmuje tez odpowiedzialnosc z tych wszystkich, ktorzy walczyli z Niemcami i gineli ,zbrodniarka jestem. Tyle, ze to Niemcy wywolali te wojne.
                                          > Panienko, zapamiętaj sobie - nie chodzi o to, żeby zginąć za ojczyznę, ale aby
                                          > sprawić, żeby tamte sku...syny ginęły za swoją.

                                          No widzisz, jak zgrabnie to ujales?O to chodzilo by zabic jak najwiecej tych sku...synow.
                                          >


                                          W kazdej bitwie o to chodzi, nie kazda bitwe sie wygrywa, nie mozna jednak, siedziec na tylku i nic nie robic.

                                          Jutro cos jeszcze nabazgram dzis przepraszam ale jestem troszke zmeczona.


                                          • xiazeluka Re: dwie sprawy 23.09.10, 20:36
                                            Tak, zdejmuje tez odpowiedzialnosc z tych wszystkich, ktorzy walczyli z Niemcami

                                            Czyli walka z Niemcami to alibi dla każdego czynu? Zabicie esesmana równoważy wymordowanie w celu zysku całej polskiej rodziny?

                                            NIe każdą bitwę się wygrywa

                                            Każdą się przegrywa, jeśli wysyła się czołgi na trzęsawiska.
                                            • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 23:01
                                              xiazeluka napisała:

                                              > Tak, zdejmuje tez odpowiedzialnosc z tych wszystkich, ktorzy walczyli z Niem
                                              > cami

                                              >
                                              > Czyli walka z Niemcami to alibi dla każdego czynu? Zabicie esesmana równoważy w
                                              > ymordowanie w celu zysku całej polskiej rodziny?

                                              Nie nie rownowazy,.

                                              > NIe każdą bitwę się wygrywa
                                              >
                                              > Każdą się przegrywa, jeśli wysyła się czołgi na trzęsawiska.
                                              >
                                              > Ja tu dalam przyklad przegranej bitwy pod Arnhem, ale moze w ogole nie powinno sie podejmowac zadnego ryzyka, po co walczyc, z silniejszym wrogiem.
                                              • xiazeluka Re: dwie sprawy 24.09.10, 15:06
                                                Arnhem to "O jeden most za daleko". No i wróg nie był "silniejszy".
                                                • luzerski Luka, Ty jakiś zespół wyrównawczy prowadzisz? 24.09.10, 17:54
                                                  Czy też szkolnictwu specjalnemu się poświęciłeś...? wink

                                                  Pozdrawiam.
                                                  • gini Szkolenie dla lemingow 24.09.10, 18:10
                                                    kataryna.salon24.pl/232436,rzad-zyruje-rosyjska-scieme
                                                    Katryna i inni, szpera, pokazuje dokumenty, a lemingi spokojnie dyskutuja o UFO)))

                                                    Ale coez biedne lemisie tylko to potrafia .
                                                  • gini Re: Szkolenie dla lemingow 24.09.10, 20:19
                                                    www.youtube.com/watch?v=7b0_L8pvZ2c&feature=player_embedded
                                                    Jasno tu widac, ze lot byl wojskowym operatorem lotu bylo wojsko ,ale Miller z Rosjanami wykonuja rozne lamance, by udowodnic, ze to byl lot§ cywilny)))

                                                    O charakterze lotu nie decyduje właściciel samolotu, tylko cel przelotu. A celem tego lotu było przewiezienie konkretnych osób, w związku z tym miał on charakter lotu pasażerskiego.
                                                  • gini Re: Szkolenie dla lemingow 24.09.10, 20:41
                                                    www.rp.pl/artykul/540368-Wojskowy-lot-do-Smolenska.html
                                                    jeszcze jeden dupek wyczynia lamance ,
                                      • andrzejg Re: dwie sprawy 23.09.10, 20:06
                                        gini napisała:

                                        > Dalej zdejmujesz odpowiedzialnosc z Niemcow.Ericka moze byc z Ciebie dumna .

                                        Nie gini
                                        Ja to rozumiem tak,że bagno to jest bagno, a umiejętność rozwiązywania problemów to inna sprawa.

                                        A.
                  • andrzejg Re: dwie sprawy 23.09.10, 19:34
                    gini napisała:

                    >
                    > Dobrze wiem i rozumiem co pisal o PW.


                    Widzę,że już porozmawiałaś z luką

                    Ja o tym niezrozumieniu pisąłem do Twojej wypowiedzi:
                    Ja mam w rodzinie a wlasciwie mialam ludzi, ktorzy w PW walczyli, Oni chcieli walczyc, opluj Ich
                    Z tego co pamiętam , to luka wieszał psy na wierchuszce (głównie z Londynu), a nie na szeregowych powstańcach, którzy pełni wiary i zapału poszli ginąc.

                    Stąd uważam,że nie zrozumiałas do końca jego wywodu.

                    A.

                    • xiazeluka Re: dwie sprawy 23.09.10, 19:51
                      Gini postanowiła rozumieć tylko to, co uważa za stosowne. Ciekawe, czy będąc pilną czytelniczką mojej okołopowstańczej publicystyki przyswoiła sobie moją propozycję odnośnie nadania wszystkim żołnierzom powstania (z wyjątkiem wiadomo kogo) honorowe obywatelstwo Warszawy.

                      Mam powody przypuszczać, że to przoczyła, skoro nadal coś pisze o "opluwaniu" tych biednych, oszukanych przez łajdaków Bora, chłopaków.
                    • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 19:54
                      andrzejg napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > >
                      > > Dobrze wiem i rozumiem co pisal o PW.
                      >
                      >
                      > Widzę,że już porozmawiałaś z luką
                      >
                      > Ja o tym niezrozumieniu pisąłem do Twojej wypowiedzi:
                      > Ja mam w rodzinie a wlasciwie mialam ludzi, ktorzy w PW walczyli, Oni chciel
                      > i walczyc, opluj Ich

                      > Z tego co pamiętam , to luka wieszał psy na wierchuszce (głównie z Londynu), a
                      > nie na szeregowych powstańcach, którzy pełni wiary i zapału poszli ginąc.
                      >
                      > Stąd uważam,że nie zrozumiałas do końca jego wywodu.
                      >
                      > A.
                      >

                      Zrozumialam, ja nie mam nic do wierchuszki, moja rodzina, ktora walczyla w powstaniu, i czesc wrocila do zniszczonej Warszawy, tez nie ma pretensji do wierchuszki z Londynu, ma pretensjue jak wszyscy rozsadni ludzie do Niemcow, o rozpetanie piekla jakim byla II wojna swiatowa, o miliony ofiar.
                      Raz jeszcze, pisanie o PW, jako "awanturze warszawskiej" to ................................
                      prosze sobie wstawic w miejsce kropek co kto uwaza.
                      Obwinianie Londynu, to zrzucanie odpowiedzialnosci z Niemcow .
                      The end
                      • andrzejg Re: dwie sprawy 23.09.10, 20:00
                        > Zrozumialam, ja nie mam nic do wierchuszki,
                        > Obwinianie Londynu, to zrzucanie odpowiedzialnosci z Niemcow .

                        Tu jest sedno nieporozumienia
                        Powiem inaczej. Mozna było zachować siły ludzkie na później
                        W komunie byłoby jak znalazł...a może nie byłoby komuny?

                        A.
                        • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 22:57
                          andrzejg napisał:

                          > > Zrozumialam, ja nie mam nic do wierchuszki,
                          > > Obwinianie Londynu, to zrzucanie odpowiedzialnosci z Niemcow .
                          >
                          > Tu jest sedno nieporozumienia
                          > Powiem inaczej. Mozna było zachować siły ludzkie na później
                          > W komunie byłoby jak znalazł...a może nie byłoby komuny?
                          >
                          > A.

                          Mozemy sobie gdybac, wiesz chyba co komuna po wojnie robila z Akowcami.
                          • andrzejg Re: dwie sprawy 23.09.10, 23:20
                            ano możemy sobie gdybac co zrobiłaby komuna, gdyby zwolenników AK w Warszawie byłoby o 200 tys więcej

                            A.
                            • gini Re: dwie sprawy 23.09.10, 23:43
                              andrzejg napisał:

                              > ano możemy sobie gdybac co zrobiłaby komuna, gdyby zwolenników AK w Warszawie b
                              > yłoby o 200 tys więcej
                              >
                              > A.

                              Jak slusznie zauwazyl Luka AK to nie tylko Warszawa, podales zdaje sie liczbe ofiar ludnosci cywilnej, a wiec starcow kobiety i dzieci.
                              Nie manipuluj.
    • qwardian Re: A propos Pana Kaczanowa 21.09.10, 19:33

      Ślimak z zaświatów oczywiście. Model blogu 24 nie jest tak przejrzysty jak gazety, tam jednak ciężko się zebrać na swobodną dyskusję.
      • fan_xiecialuki Ślimak! A tom się uśmiał, PolishAM-ie! 24.09.10, 00:06
        Z Kamilem miałem niewiele do czynienia. Należał do postempaków, dobrze pamietam? Co do erystyki, był "uzdolniony inaczej". Pod tym wzgledem innym postempakom do pięt nie dorastał. Takiemu Kretynowi52 chociażby. Brak tego talentu wespół z brakiem staminy go gubił.

        Kiedyś do mnie ni z gruszki ni z pietruszki napisał na priva. Żebym sobie nie myślał, bo on niektórych Żydów bardzo wysoko ceni. Kompletnie nie chwytałem, o co mu chodzi. Po wymianie kilku maili szydło wyszło z worka. On z całkiem niejasnych dla mnie powodów brał mnie za Żyda. Na tym się nasze stosunki w zasadzie zakończyły.
        • fan_xiecialuki PS. Errata: Ostatnie zdanie w poprzednim poście 24.09.10, 00:17
          Jak przeczytałem, widzę, że niefortunnie sformułowałem. Mogłoby nasuwać myśl, że ja ze Ślimakiem zerwałem stosunki. Bo mnie wziął za Żyda i ja byłem urażony.

          Nie, mnie to ślimacze podejrzenie nie oburzyło. Najwyżej rozśmieszyło. A stosunki ustały, bo nie mieliśmy o czym dalej rozmawiać.


    • g-48 Re: A propos Pana Kaczanowa 23.09.10, 18:06

      A propos Pana Kaczanowa
      Przepraszam ze pytam:A kto to jest ten Pan Kaczanow?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka