Dodaj do ulubionych

Czy za PRL-u bylo lepiej?

IP: *.family4.net 04.04.04, 16:42
Jestem ciekaw waszych opinii na powyzszy temat - szczegolnie osob starszych,
ktore wiedza jak sie zylo wtedy. Osobiscie jestem zdania, ze teraz jest duzo
lepiej, ale nie dla wszystkich to takie oczywiste. Chcialbym wiedziec dlaczego
tak jest, dlaczego uwazacie, ze zmienilo sie na gorsze...
Obserwuj wątek
    • janusz2_ Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? 04.04.04, 16:47
      Gość portalu: ynxo napisał(a):

      > Jestem ciekaw waszych opinii na powyzszy temat - szczegolnie osob starszych,
      > ktore wiedza jak sie zylo wtedy. Osobiscie jestem zdania, ze teraz jest duzo
      > lepiej, ale nie dla wszystkich to takie oczywiste. Chcialbym wiedziec dlaczego
      > tak jest, dlaczego uwazacie, ze zmienilo sie na gorsze...

      Oczywiście!!!
      Ludzie postarzeli się o ok. 15 lat.
      Bywa, że łamie ich w kościach, itd. A za PRL-u nie łamało smile))
    • sceptyk Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? 04.04.04, 16:47
      Opowiedz jak dochodziles do swego nicka. Czy jest nowy, czy masz go jeszcze z
      PRL?
      • Gość: Abi Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 21:44
        To źle sformułowany problem. Zależy komu, zależy co, zależy pod jakim względem.
        Inaczej na to pytanie odpowie emeryt, inaczej bezrobotny, jeszcze inaczej
        inteligent ( w zależności od zawodu).
        Mówi się, że socjalizm ( czyli PRL) to równy podział biedy a kapitalizm to
        nierówny podział bogactwa. Nierówny podział to już mamy ale do bogactwa jeszcze
        bardzo, bardzo daleko.
        • Gość: Camille~Pisarro Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.chello.pl 04.04.04, 22:04
          Oczywiście, że większości społeczeństwa za PRL żyło się lepiej.
          Ale co z tego ?
          Od kiedy to motłoch ma decydować ?!
          • jastrzebiec Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? 04.04.04, 22:09
            1. Skad ta pewnosc, ze wiekszosci zylo sie lepiej?
            2. Czy wiekszosc spoleczenstwa to "motloch"?


            Gość portalu: Camille~Pisarro napisał(a):

            > Oczywiście, że większości społeczeństwa za PRL żyło się lepiej.
            > Ale co z tego ?
            > Od kiedy to motłoch ma decydować ?!
          • Gość: Zan Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.04, 22:12
            Gość portalu: Camille~Pisarro napisał(a):

            > Oczywiście, że większości społeczeństwa za PRL żyło się lepiej.
            > Ale co z tego ?
            > Od kiedy to motłoch ma decydować ?!

            Jaśnie hrabio! Szkoda, że Jaśnie Pana nie rozstrzelali w 45tym. I paru panu
            podobnych. Może dziś byłoby łatwiej.







            • Gość: Camille~Pisarro Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.chello.pl 04.04.04, 22:20
              Gość portalu: Zan napisał(a):

              > Gość portalu: Camille~Pisarro napisał(a):
              >
              > > Oczywiście, że większości społeczeństwa za PRL żyło się lepiej.
              > > Ale co z tego ?
              > > Od kiedy to motłoch ma decydować ?!
              >
              > Jaśnie hrabio! Szkoda, że Jaśnie Pana nie rozstrzelali w 45tym. I paru panu
              > podobnych. Może dziś byłoby łatwiej.
              >

              Gdby nie Solidarność to żarłbyś ocet w proszku a ORMO strzelałoby do ciebię z
              samolotów, czerwony bydlaku !
              • maniekxxx Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? 05.04.04, 04:24
                zgadzam sie ze dla wielu zylo sie lepiej- a komu to:czlonkom
                partii PZPR, zawodowym zolnierzom, milicjiantom, ORMO,ZOMO-czyli caly
                aparat wladzy komuszej.
    • Gość: JGA Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.04.04, 03:33
      Po co sie unosic? To pieknosci szkodzi...
      Po za tym w proch sie i tak obrocisz...
      • Gość: Camille~Pisarro Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.chello.pl 05.04.04, 08:32
        "maniekxxx" ma absolutną rację !

        Praca w PRL była tylko dla funkcjonariuszy UB, a nikt nie miał szans aby
        wyjechać gdziekolwiek na wczasy. Chyba, że do krematorium.

        Do szkoły chodziły tylko dzieci wysokich dostojników partyjnych.

        Zakazane było używanie słów: "Mięso", "Wolność", "PiS".
        Za to groziła kara śmieci i przepadek mienia na rzecz partyjnych agitatorów.

        Za granicę to mozna było tylko pojechać na zaproszenie przez rodzinę do Włoch.
        Kolejką EKD z pl. Zawiszy.

        Bezrobotni żarli nałogowo ciastka bo ich nie było stać na chleb !
    • Gość: samsob Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 05.04.04, 09:00
      Gość portalu: ynxo napisał(a):

      > Jestem ciekaw waszych opinii na powyzszy temat - szczegolnie osob starszych,
      > ktore wiedza jak sie zylo wtedy. Chcialbym wiedziec dlaczego
      > tak jest, dlaczego uwazacie, ze zmienilo sie na gorsze...<
      >
      Jest gorzej, bo w PRL-u słońce częściej świeciło i tak często nie marzłem.
      Zadowolony?.
      pzdr.
      • Gość: Rycho Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.04.04, 09:57
        Wielu ludziom żyło się lepiej.
        Odpowiedź na to pytanie musiałaby być bardzo długa, a i tak nie sposób
        jednoznacznie coś powiedzieć.PRL padł bo był niewydolny ekonomicznie i żadna
        siła go nie wskrzesi.Tęsknota za nim nie ma sensu,można tylko powspominać.Ktoś
        kiedyś powiedział:wyprowadzić ludzi z PRL-u było łatwo,trudniej jest
        wyprowadzić PRL z ludzi.Pozdr Rycho
    • indris Trudności z wielokryterialnością 05.04.04, 10:36
      Każdy kto "liznął" problemy optymalizacji, wie, że tak naprawdę jest ona
      możliwa tylko wtedy, gdy przyjmie się JEDNO kryterium oceny. Ale przy
      porównaniu 2 ustrojów jednego kryterium być nie może. A jest jeszcze kwestia
      tego, kto porównuje.
      Dla wielu ludzi materialny poziom życia się w porównaniu z PRL obniżył, dla
      pewnej ilości się poprawił.
      Bezspornie lepszy jest system polityczny. Natomiast koncepcje życia
      gospodarczego uważam za gorsze. Za PRL panował kult własności państwowej, za
      III RP - kult własności prywatnej.
      • Gość: Camille~Pisarro "maniekxxx" ma łeb ! Tak było !!!! IP: *.chello.pl 05.04.04, 10:44
        "maniekxxx" ma absolutną rację !

        Praca w PRL była tylko dla funkcjonariuszy UB, a nikt nie miał szans aby
        wyjechać gdziekolwiek na wczasy. Chyba, że do krematorium.

        Do szkoły chodziły tylko dzieci wysokich dostojników partyjnych.

        Zakazane było używanie słów: "Mięso", "Wolność", "PiS".
        Za to groziła kara śmieci i przepadek mienia na rzecz partyjnych agitatorów.

        Za granicę to mozna było tylko pojechać na zaproszenie przez rodzinę do Włoch.
        Kolejką EKD z pl. Zawiszy.

        Bezrobotni żarli nałogowo ciastka, bo ich nie było stać na chleb !
        • Gość: Mariusz Re: "maniekxxx" ma łeb ! Tak było !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 13:01
          Gość portalu: Camille~Pisarro napisał(a):

          > "maniekxxx" ma absolutną rację !
          >
          > Praca w PRL była tylko dla funkcjonariuszy UB, a nikt nie miał szans aby
          > wyjechać gdziekolwiek na wczasy. Chyba, że do krematorium.
          >
          > Do szkoły chodziły tylko dzieci wysokich dostojników partyjnych.
          >
          > Zakazane było używanie słów: "Mięso", "Wolność", "PiS".
          > Za to groziła kara śmieci i przepadek mienia na rzecz partyjnych agitatorów.
          >
          > Za granicę to mozna było tylko pojechać na zaproszenie przez rodzinę do
          Włoch.
          > Kolejką EKD z pl. Zawiszy.
          >
          > Bezrobotni żarli nałogowo ciastka, bo ich nie było stać na chleb !
        • Gość: Chlopiec Re: "maniekxxx" ma łeb ! Tak było !!!! IP: 213.199.33.* 08.04.04, 16:37
          Czy ty czlowieku klej wachasz, czy jakies inne chemikalja zazywasz, skad takie
          poglady?
      • xiazeluka Re: Trudności z wielokryterialnością 05.04.04, 10:44
        indris napisał:

        > kult własności prywatnej.

        "Kult"? Skoro Wam się to nie podoba, towarzyszu, to oddajcie mi połowę swojej
        pensji oraz sprzęt hajfaj ze swojego mieszkania.
        • indris Doprecyzowanie 05.04.04, 10:52
          Miałem na myśli kult własności prywatnej środków produkcji. II RP była tu
          znacznie bardziej racjonalna. COP był inwestycja państwową i dopiero III RP
          zechciała prywatyzować np Hutę Stalowa Wola.
          • xiazeluka No proszę, czerwoni jednak pilnują swoich kies... 05.04.04, 11:08
            ...czego dowodzi szybka reakcja tow. Indrisa na postulat wzięcia pod kontrole
            ludu jego prywatnych ruchomości.

            Towarzyszu, to nie jest żaden "kult własności prywatnej środków produkcji", ale
            zwykła racjonalność - właściciel zawsze lepiej dba o swoją fabrykę niż
            rozrzutne, nieefektywne gospodarczo państwo. Do państwowych kopalni muszę
            dopłacać, prywatna kopalnia jakoś daje sobie radę bez moich pieniędzy. A Hutę
            SW należy oczywiście sprywatyzować.
            • indris Kapitalistyczny dogmatyzm 05.04.04, 11:23
              xiazeluka pisze: "właściciel zawsze lepiej dba o swoją fabrykę niż
              rozrzutne, nieefektywne gospodarczo państwo".
              Jest to zwykły dogmat. Ale, co ciekawsze, takich "właścicieli" w odniesieniu do
              wielkich przedsiębiorstw już prawie nie ma. Zwracał na to uwagę nie kto inny
              jak Korwin-Mikke piórem własnym. Niemal wszystkie wielkie prywatne firmy są
              spółkami akcyjnymi. Np. tzw prywatyzacja STOEN-u polegała na sprzedaniu go
              niemieckiemu koncernowi RWE. Czy ktoś może wymienić osobę fizyczną, która jest
              tam właścicielem ? A zresztą doglądanie wielkiego przedsiębiorstwa przez
              jednego człowieka jest fizycznie niemozliwe. Piewcy neoliberalizmu sugerują, ze
              zarządzanie wielkim koncernem jes w istocie tym samym, co zarządzanie
              sklepikiem z warzywami, a jest to po prostu nieprawda.
              • xiazeluka Komunistyczne gruszki na wierzbie 05.04.04, 11:33
                Towarzyszu, dziękuję za odwalenie roboty za mnie. Co prawda przykład wielkiego
                przedsiębiorstwa kojarzonego z jedną osobą można rzucić bez głębszego namysłu -
                Wiluś Gejts - ale co tam, wszak nie o to chodzi.

                Oczywiście, że doglądanie międzynarodowego przedsiębiorstwa przez jedna osobę
                jest niemożliwe, ale chyba towarzysz nie sugeruje, że praca akcjonariuszy
                polega na jeżdżeniu po całym świecie dla nadzorowania produkcji? Spółki
                powołują dyrektora, który jest odpowiedzialny za funkcjonowanie
                przedsiębiorstwa i generowanie zysków. Jakkolwiek by nie nazwać
                dokapitalizowania zakładu utworzeniem spółki fakt pozostaje faktem - dogadują
                się właściciel z gościem z wypchanym portfelem, a nie minister GłuPol z
                ministrem Hałznerem.
              • oleg3 Re: Kapitalistyczny dogmatyzm 05.04.04, 11:36
                Nie, indris. Niestety nie jest to "kapitalistyczny dogmat" tylko oczywisty
                fakt. Co do "rozmywania właściciela" w holdingach i związanej z tym degeneracji
                własności i kapitalizmu - zgoda. Ale to tylko wzmacnia wymowę tego "dogmatu".
      • Gość: XXL Za komuny było lepiej........... IP: *.echostar.pl 05.04.04, 11:25
        > Natomiast koncepcje życia
        > gospodarczego uważam za gorsze. Za PRL panował kult własności państwowej, za
        > III RP - kult własności prywatnej

        Hehehe, pewno. Zapytaj się pana Józia, tego co stoi pod budką z piwem.
        Gorąco cię poprze.
        A słynne : "czy się stoi czy się leży, 2000 się należy".
        I jeszcze się prosili pana Józia by raczył cośkolwiek zrobić.

        Ech, ustrój prawie idealny. Dla nierobów..................
      • wojcd Re: Trudności z wielokryterialnością 06.04.04, 19:06
        indris napisał:

        > Każdy kto "liznął" problemy optymalizacji, wie, że tak naprawdę jest ona
        > możliwa tylko wtedy, gdy przyjmie się JEDNO kryterium oceny. Ale przy
        > porównaniu 2 ustrojów jednego kryterium być nie może. A jest jeszcze kwestia
        > tego, kto porównuje.
        ----------------------------------------------------------------------------------------------
    • Gość: jacek#jw Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.plusgsm.pl 05.04.04, 11:16
      Gość portalu: ynxo napisał(a):

      > Jestem ciekaw waszych opinii na powyzszy temat - szczegolnie osob starszych,
      > ktore wiedza jak sie zylo wtedy. Osobiscie jestem zdania, ze teraz jest duzo
      > lepiej, ale nie dla wszystkich to takie oczywiste. Chcialbym wiedziec dlaczego
      > tak jest, dlaczego uwazacie, ze zmienilo sie na gorsze...

      Za PRL żyło się gorzej. Pewnie jednak są grupy ludzi, którym w PRL powodziło
      się lepiej. Człowiek przeważnie wspomina te lepsze strony swojego życia stąd
      tak wiele miłych wspomnień o tamtych czasach.

      Pozdr / Jacek
      • Gość: Obserwator Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 12:29
        Za PRL-u żyło się znacznie lepiej i spokojniej.

        Aktualna III RP przypomina bardziej bantustan czy też bananową republikę niz
        normalny kraj.
        • Gość: jacek#jw Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.plusgsm.pl 05.04.04, 12:37
          A niby na czym owe lepiej i spokojniej polegało? Zamartwianie się co włożyć do
          garnka, w co się ubrać, gdzie zamieszkać, jak to wszystko załatwić to standard
          w PRL.

          Pozdr / Jacek
          • indris W imie prawdy... 05.04.04, 12:48
            ...należy przyznać, że bezdomnych i głodnych było w PRL jednak MNIEJ niż w III
            RP. To oczywiście nie zaprzecza wszystkim obrzydliwościom i zbrodniom PRL, ale
            prawda jest prawdą i jest skomplikowana.
            • xiazeluka Skoro towarzysz ma takie dane... 05.04.04, 12:52
              ...to niech je zacytuje - ilu było w PRL bezdomnych, ilu głodnych i gdzie te
              dane można zdobyć?
              • Gość: Mariusz Niezłe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 13:02
                Gość portalu: Camille~Pisarro napisał(a):

                > "maniekxxx" ma absolutną rację !
                >
                > Praca w PRL była tylko dla funkcjonariuszy UB, a nikt nie miał szans aby
                > wyjechać gdziekolwiek na wczasy. Chyba, że do krematorium.
                >
                > Do szkoły chodziły tylko dzieci wysokich dostojników partyjnych.
                >
                > Zakazane było używanie słów: "Mięso", "Wolność", "PiS".
                > Za to groziła kara śmieci i przepadek mienia na rzecz partyjnych agitatorów.
                >
                > Za granicę to mozna było tylko pojechać na zaproszenie przez rodzinę do
                Włoch.
                > Kolejką EKD z pl. Zawiszy.
                >
                > Bezrobotni żarli nałogowo ciastka, bo ich nie było stać na chleb !
              • indris Jedno jest pewne.. 05.04.04, 13:21
                ZA PRL bezdomnych NIE było w ogóle. Eksmitować na bruk po prostu nie było można.
                • Gość: Mariusz Super ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 13:23
                  Gość portalu: Camille~Pisarro napisał(a):

                  > "maniekxxx" ma absolutną rację !
                  >
                  > Praca w PRL była tylko dla funkcjonariuszy UB, a nikt nie miał szans aby
                  > wyjechać gdziekolwiek na wczasy. Chyba, że do krematorium.
                  >
                  > Do szkoły chodziły tylko dzieci wysokich dostojników partyjnych.
                  >
                  > Zakazane było używanie słów: "Mięso", "Wolność", "PiS".
                  > Za to groziła kara śmieci i przepadek mienia na rzecz partyjnych agitatorów.
                  >
                  > Za granicę to mozna było tylko pojechać na zaproszenie przez rodzinę do
                  Włoch.
                  > Kolejką EKD z pl. Zawiszy.
                  >
                  > Bezrobotni żarli nałogowo ciastka, bo ich nie było stać na chleb !

                  Oto do czego prowadzi zasolidaruszenie mózgu !
                • xiazeluka Towarzysz jak zwykle się myli 05.04.04, 13:26
                  indris napisał:

                  > ZA PRL bezdomnych NIE było w ogóle.

                  Owszem, byli. ponieważ jednak w komunistycznym raju bezdomni nie występują z
                  definicji, to się ich nie zauważało.

                  Ze trzy lata temu był w telewizornii publicznej film dokumentalny o bezdomnych,
                  którzy ze szczegółami opowiadali, że stali się takimi jeszcze za czasów PRL.
                  Rekordzista był bezdomnym od lat siedemdziesiątych...

                  No, ale to drobiazg. W ZSRS nie tylko nie było bezdomnych, ale i powodzie,
                  gradobicia i inne klęski naturalne nie występowały...
                  • xiazeluka A tu link na deser: 05.04.04, 13:29
                    www.bratalbert.org.pl/bielice/mgr.html
                    Po lekturze towarzysz na drugi raz się zawaha pisząc bezmyślnie "na pewno".
                • Gość: jacek#jw Re: Jedno jest pewne.. IP: *.plusgsm.pl 05.04.04, 13:41
                  indris napisał:

                  > ZA PRL bezdomnych NIE było w ogóle. Eksmitować na bruk po prostu nie było
                  można
                  > .

                  Pewne jest to, że za PRL za włóczęgowstwo szło sią za kratki, a każdy miał
                  obowiązek wpisu meldunkowego. Stąd pewnie PRLowski mit bezdomności.

                  pozdr / Jacek
                  • Gość: Mariusz Re: Jedno jest pewne.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 13:44
                    ... że za PRL znacznej większości ludzi żyło się lepiej.
                    • Gość: jacek#jw Re: Jedno jest pewne.. IP: *.plusgsm.pl 05.04.04, 13:58
                      To jedynie twoje wewnętrzne przekonanie. Co to znaczy większości ludzi żyło się
                      lepiej?
                  • Gość: leje-sie lepiej, duzo lepiej IP: 193.235.118.* 05.04.04, 14:18
                    1. Wszystkie moje randki sprzed -estu lat byly duzo mlodsze niz obecne.

                    2. Jak po trzech latach zbierania grosza do grosza udalo mi sie kupic rower z
                    krzywa przerzutka, ktorym dojezdzalem do moich owczesnych sympatii to cieszylem
                    sie dziesiec razy bardziej, niz gdy teraz zmieniam samochod.

                    3. Gdy dostalem po raz pierwszy paszport "wielokrotnego uzytku" ale do zwrotu
                    po powrocie to chwalilem sie nim wiecej niz czarterowym barachlem dzisiaj.

                    4. Gdy po raz pierwszy skladalem podpis na liscie protestacyjnym lub byc moze,
                    gdy po raz pierwszy skreslalem wszystkich kandydatow z jedynej oficjalnej listy
                    wyborczej to czulem sie bardzo odwazny (i oczywiscie nie omieszkalem o tym
                    opowiedziec ewentualnym randkom, zeby im zaimponowac). Teraz musialbym dokonac
                    naprawde bohaterskiego czynu aby poczuc podobny komfort - a i tak pewnie zadnej
                    pani bym nie zaimponowal.

                    5. A wreszcie - szczescie, gdy udalo mi sie zdobyc (tak to sie wtedy nazywalo -
                    nie kupic) chinskie importowane bawelniane gatki, ktore zgrabnie przylegaly do
                    ciala, jednoczesnie uwypuklajac to co bylo do uwypuklenia i w ktorych moglem
                    sie bez zawstydzenia i przyslaniania pokazac moim sympatiom o ilez wieksze bylo
                    niz nudne zakupywanie produktow Kevina Kleina czy jak im tam a i wrazenia te
                    moje obecne zakupy takoz nie wywieraja. (Ciekaw jestem, czy gdzies jeszcze
                    mozna zdobyc pokraczne wytwory konfekcyjne wczesnego Gierka lub jeszcze lepiej
                    sredniego Gomulki?)

                    6) Ulice naszych miast i wsi o ilez byly wowczas bezpieczniejsze gdy nieliczne
                    samochody pedzily z zawrotna predkoscia 30 km/godz a to zeby kola im sie nie
                    pourywaly na bruku nieprzykrytym asfaltem.

                    7) Dzieci rowniez nie mialy humorow i nie nakazywaly sobie kupowac lalek Barbie
                    czy bananow bo tych po prostu nie bylo i spokoj. Za ulubiona zabawke mialem
                    fajerke pedzona pogrzebaczem i tez fajnie. Pewna bliska mi osoba, lat 9, ma
                    wiecej zabawek niz zapewne wszystkie dzieci z calego kwartalu ulic w ktorym
                    mieszkalem.

                    8) I nikt juz nie wie jak hartujace dla ducha bylo obowiazkowe wysluchiwanie
                    przemowien tow Gomulki czy przymusowe uczestniczenie w majowych pochodach (moje
                    poczatki buntu - zwialem z pochodu w dziesiatej klasie liceum - i przestalem
                    sie bac raz na zawsze). Owszem tow Giertych tez przynudza, ale co to dziesiecio-
                    sekundowy spot w Wiadomosciach.
                    • sceptyk Re: lepiej, duzo lepiej 06.04.04, 19:16
                      leje-sie napisal:

                      > Za ulubiona zabawke mialem fajerke pedzona pogrzebaczem i tez fajnie.

                      Chyba cos krecisz, przedstawiajac atrakcje zycia w peerelu. Przeciez to nie
                      pogrzebaczem sie pedzilo, ale takim specjalnie wygietym na koncu, sztywnym
                      drutem. Choc moze mozna bylo i pogrzebacz tak wygiac. Spytam sie pradziadka.
                      • Gość: leje-sie A skad wziac ten drut? IP: 193.235.118.* 06.04.04, 19:55
                        • sceptyk No jak to skad? Ukrasc. 06.04.04, 20:59
                          • Gość: leje-sie no dostalo mi sie pewnie IP: 193.235.118.* 06.04.04, 21:09
                            za ten pogrzebacz, ale tego juz nie moge sobie przypomniec.
                            A, jeszcze toczylismy obrecz rowerowa za pomoca wyslizganego patyka.
                            Nigdy potem tak sie dobrze nie bawilem.
                            • sceptyk Pra-pradziadek mowil mi 06.04.04, 21:34
                              ze byly dwie metody. Albo taka obrecz sie bilo/poganialo (no, tak mniej wiecej
                              jak krowe), albo tez patyk wsadzalo sie w te szpare (przepraszam za zwrot)
                              gdzie detki miejsce i tak sie toczylo. A Twoj dziadek zwolennikiem ktorej
                              metody byl?
                    • Gość: wikul Re: lepiej, duzo lepiej IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 23:50
                      Gość portalu: leje-sie napisał(a):

                      > 1. Wszystkie moje randki sprzed -estu lat byly duzo mlodsze niz obecne.
                      >
                      > 2. Jak po trzech latach zbierania grosza do grosza udalo mi sie kupic rower z
                      > krzywa przerzutka, ktorym dojezdzalem do moich owczesnych sympatii to
                      cieszylem
                      >
                      > sie dziesiec razy bardziej, niz gdy teraz zmieniam samochod.
                      >
                      > 3. Gdy dostalem po raz pierwszy paszport "wielokrotnego uzytku" ale do zwrotu
                      > po powrocie to chwalilem sie nim wiecej niz czarterowym barachlem dzisiaj.
                      >
                      > 4. Gdy po raz pierwszy skladalem podpis na liscie protestacyjnym lub byc
                      moze,
                      > gdy po raz pierwszy skreslalem wszystkich kandydatow z jedynej oficjalnej
                      listy
                      >
                      > wyborczej to czulem sie bardzo odwazny (i oczywiscie nie omieszkalem o tym
                      > opowiedziec ewentualnym randkom, zeby im zaimponowac). Teraz musialbym
                      dokonac
                      > naprawde bohaterskiego czynu aby poczuc podobny komfort - a i tak pewnie
                      zadnej
                      >
                      > pani bym nie zaimponowal.
                      >
                      > 5. A wreszcie - szczescie, gdy udalo mi sie zdobyc (tak to sie wtedy
                      nazywalo -
                      >
                      > nie kupic) chinskie importowane bawelniane gatki, ktore zgrabnie przylegaly
                      do
                      > ciala, jednoczesnie uwypuklajac to co bylo do uwypuklenia i w ktorych moglem
                      > sie bez zawstydzenia i przyslaniania pokazac moim sympatiom o ilez wieksze
                      bylo
                      >
                      > niz nudne zakupywanie produktow Kevina Kleina czy jak im tam a i wrazenia te
                      > moje obecne zakupy takoz nie wywieraja. (Ciekaw jestem, czy gdzies jeszcze
                      > mozna zdobyc pokraczne wytwory konfekcyjne wczesnego Gierka lub jeszcze
                      lepiej
                      > sredniego Gomulki?)
                      >
                      > 6) Ulice naszych miast i wsi o ilez byly wowczas bezpieczniejsze gdy
                      nieliczne
                      > samochody pedzily z zawrotna predkoscia 30 km/godz a to zeby kola im sie nie
                      > pourywaly na bruku nieprzykrytym asfaltem.
                      >
                      > 7) Dzieci rowniez nie mialy humorow i nie nakazywaly sobie kupowac lalek
                      Barbie
                      >
                      > czy bananow bo tych po prostu nie bylo i spokoj. Za ulubiona zabawke mialem
                      > fajerke pedzona pogrzebaczem i tez fajnie. Pewna bliska mi osoba, lat 9, ma
                      > wiecej zabawek niz zapewne wszystkie dzieci z calego kwartalu ulic w ktorym
                      > mieszkalem.
                      >
                      > 8) I nikt juz nie wie jak hartujace dla ducha bylo obowiazkowe wysluchiwanie
                      > przemowien tow Gomulki czy przymusowe uczestniczenie w majowych pochodach
                      (moje
                      >
                      > poczatki buntu - zwialem z pochodu w dziesiatej klasie liceum - i przestalem
                      > sie bac raz na zawsze). Owszem tow Giertych tez przynudza, ale co to
                      dziesiecio
                      > -
                      > sekundowy spot w Wiadomosciach.


                      Bardzo ładnie to ujęłeś. Rozmarzyłem się. Zwłaszcza te kółko z "pogrzebaczem"
                      przpomniała mi te halaśliwe zabawy.
                      Pzdr.
                • Gość: wikul Co jest pewne.. IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 01:39
                  indris napisał:

                  >ZA PRL bezdomnych NIE było w ogóle. Eksmitować na bruk po prostu nie było można


                  O naiwności ludzka, to żona pijaka nie mogła eksmitować z chałupy ? Lub
                  odwrotnie ? To mąż nie mógł uciec od żony ? Lub odwrotnie ? To były takie
                  przepisy ? Mylicie się jak zwykle towarzyszu. Wszystkie większe dworce były
                  pełne bezdomnych. Różnica polega na tym że nie epatowali swą bezdomnościa
                  i biedą bo ganiała ich milicja i łatwo wsadzała do dworcowego aresztu.
        • Gość: wikul Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 01:00
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > Za PRL-u żyło się znacznie lepiej i spokojniej.
          >
          > Aktualna III RP przypomina bardziej bantustan czy też bananową republikę niz
          > normalny kraj.



          Spokojniej ? Co kilka lat ludzi oblatywal strach przed kolejnymi podwyżkami.
          Każde takie podwyżki powodowały ogromne napięcia. Wystarczy przypomnieć tylko
          daty 1956, 1968, 1970, 1976 czy 1980.
      • Gość: wikul Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 23:41
        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

        > Gość portalu: ynxo napisał(a):
        >
        > > Jestem ciekaw waszych opinii na powyzszy temat - szczegolnie osob starszyc
        > h,
        > > ktore wiedza jak sie zylo wtedy. Osobiscie jestem zdania, ze teraz jest du
        > zo
        > > lepiej, ale nie dla wszystkich to takie oczywiste. Chcialbym wiedziec dlac
        > zego
        > > tak jest, dlaczego uwazacie, ze zmienilo sie na gorsze...
        >
        > Za PRL żyło się gorzej. Pewnie jednak są grupy ludzi, którym w PRL powodziło
        > się lepiej. Człowiek przeważnie wspomina te lepsze strony swojego życia stąd
        > tak wiele miłych wspomnień o tamtych czasach.
        >
        > Pozdr / Jacek


        Do grupy którym żyło się lepiej (oprócz "właścicieli Polski Ludowej"), w późnej
        PRL żyło sie lepiej tym którzy korzystali z dwuwalutowści t.zn. mogli zarabiać
        w dolarach, markach, itp. a wydawali w zł. oraz niektórym tzw. rzemieślnikom,
        którzy dzięki skorumpowanym urzędnikom mieli zlecenia i przydziały surowców.
    • dokowski Proporcje są jak 3:111 05.04.04, 15:33
      Trzy rzeczy wspominam jako lepsze w PRL:

      1. Brak stresu w liceum, bo wiadomo było, że stopnie się nie liczą, że chodzi
      głównie o dobre towarzystwo i przyjemne spędzenie czasu. Moje dzieci całkiem
      niedawno w czasach licealnych dużo się uczyły i denerwowały.
      2. Kino było tańsze niż dzisiaj.
      3. Częściej martwiłem się, że mam pieniądze i nie mogę ich wydać niż na odwrót.
      Dzisiaj zawsze mam ochotę kupić więcej, niż mogę wydać.

      111 rzeczy wspominam jako gorsze:

      1. Kolejki
      2. Buble w sklepach
      3. Brak towaru
      4. Chamskie ekspedientki
      5. Złośliwi urzędnicy
      6. Kłamstwa w mediach
      7. Władza administratora w domu
      8. Chamstwo ciecia
      9. Chamstwo i złośliwość kierowców autobusów
      10. Sadyzm i bezprawie milicjantów
      11. Debilna organizacja pracy
      12. Pijaństwo i cwaniactwo w pracy lepiej zarabiających członków PZPR
      13. Strach przed wojskiem i przysięgą na wierność komunie
      14. Bezsensowny merytorycznie program studiów
      15. Propaganda w szkole i na studiach
      16. Brak neonów i w ogóle oświetlenia w miastach
      17. Brak nocnego życia w knajpach
      18. Brud i szarzyzna dookoła
      19. Nauczyciele-sadyści w podstawówkach
      20. Nauczyciele-debile w szkołach zawodowych
      21. Ulica we władzy bandytów, tzw. gitowców, przy cichym poparciu milicji
      22. Prześladowania nonkonformistów przez milicję i SB
      23. Niewygodna architektura
      24. Brak firm prywatnych
      25. Brak dostępu do muzyki Hendrixa, Zappy, Jefferson Airplane itd. ogólnie
      brak dostępu do sztuki nielubianej przez czerwonych.
      26. Prace społeczne w szkole
      27. Preorientacja zawodowa w szkole
      28. Brak piwa
      29. Chamscy kelnerzy
      30. Fałszowana żywność w knajpach i sklepach. Kłamstwa na etykietkach
      31. Trudności z wyjazdami za granicę
      32. Brak możliwości wymiany pieniędzy na zagraniczne
      33. Brak towarów z importu
      34. Niepunktualne autobusy i tramwaje, brak rozkładów jazdy
      35. Brak sklepów na wsi
      36. Dużo atrakcyjnych terenów niedostępnych z powodu bliskości baz wojskowych
      37. Coraz bardziej trujące powietrze i woda w rzekach i jeziorach
      38. Wytrute lasy w Sudetach
      39. Nieszczelne mieszkania (tracące ciepło)
      40. Przerwy w dostawach wody, ciepła i prądu
      już mi się dalej nie chce
      • Gość: Mariusz Cieniutko, cieniutko. Popaprańcy natężcie się !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.04, 15:39
        PRL przy wszystkich swoich głupotach to cudo w porównaniu z bantustanem pt. III
        RP !
        • Gość: jacek#jw Re: Cieniutko, cieniutko. Popaprańcy natężcie się IP: *.plusgsm.pl 05.04.04, 15:48
          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

          > PRL przy wszystkich swoich głupotach to cudo w porównaniu z bantustanem pt.
          III
          >
          > RP !

          Tak, a Stalin to dobrotliwy ojciec narodu. Masz coś na poparcie swoich
          rewelacji?
        • dokowski Re: Cieniutko, cieniutko. Popaprańcy natężcie się 05.04.04, 16:13
          Zmień nick, jeśli chcesz ze mną dyskutować. Twój aktualny nick wpisuję na swoją
          czarną listę, aby nie zapomnieć, że mam ci więcej nie odpowiadać
          • tony.soprano3 Re: Cieniutko, cieniutko. Popaprańcy natężcie się 05.04.04, 17:43
            Mariusz wdeptał was ziemię popaprańcy.
            • Gość: jacek#jw Re: Cieniutko, cieniutko. Popaprańcy natężcie się IP: 213.25.190.* 06.04.04, 09:56
              Mariusz co najwyżej poszczekał sobie, jak ten kundel w PRLu.

              Pozdr / Jacek
        • Gość: wikul Jeszcze pare takich PRL-ów na świecie się ostało, IP: *.acn.waw.pl 06.04.04, 23:58
          ...przenieś się.

          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

          > PRL przy wszystkich swoich głupotach to cudo w porównaniu z bantustanem pt.
          III
          >
          > RP !



          Jeszcze pare takich PRL-ów na świecie się ostało. Nie ciągnie cię do nich ?
          Przenieś się.
      • Gość: lesio Re: A kto jeszcze pamieta.. IP: *.usouthal.edu 05.04.04, 18:28
        Zamkniety sklep z wywieszka "przyjecie towaru" albo "remanent"?
        • Gość: miłka Re: A kto jeszcze pamieta.. IP: *.chello.pl 05.04.04, 18:52
          Pamiętam i nie tylko. Mięsny nieczynny w środy (ktoś powie, że to wszystko
          jedno, bo i tak nigdy nic w nim nie było oprócz ochłapów, ale nie będzie miał
          racji, to objaw totalnego lekceważenia klientów), w ogóle sklepy zamykali z
          kurami. Pamiętam cały dzień stania w kolejce oczekujących, aż "rzucą" do sklepu
          karpie przed wigilią. A karpie jechały, jechały i jechały... To były uroki
          codziennego życia, a raczej codziennej walki o najprostsze, podstawowe
          artykuły. Cały czas wolny poswięcało się na "zdobywanie" papieru toaletowego,
          mydła, butów dla dziecka (zawsze były, ale nigdy w tym rozmiarze, którego
          akurat się potrzebowało - swoją drogą to do dziś nie wiem jak wytłumaczyć ten
          fenomen socjalizmu). Ale największe przekleństwo PRL-u, to upodlenie duszy. Ten
          system robi z człowieka małego, wstrętnego robala, drobnego złodziejaszka (może
          jeszcze raz uda się przejechać bez biletu, może coś się wyniesie z roboty),
          kombinatora (jakby tu jeszcze poobijać się w robocie, przecież do fajrantu
          jeszcze parę godzin), skulonego psa, który wiecznie boi się, że mu przejadą
          kijem po grzbiecie (zawsze było się nie w porządku wobec tego czy innego
          bzdurnego przepisu czy prawa). To zabija w człowieku, odwagę,
          przedsiebiorczość, uczciwość, wszystko co czyni go godnym szacunku.
          • Gość: miłka Re: A kto jeszcze pamieta.. IP: *.chello.pl 06.04.04, 10:06
            ... że nie było strachu przed utratą pracy i stoczeniem się w bezmiar nędzy.
            PRL to był bez watpienia najlepszy okres w całej tysiącletniej historii Polski.
            Najlepszy dla ludzi.
            • dokowski Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello ... 06.04.04, 10:35
              ... korzysta, jak widzisz, jakiś komunista bez honoru i godności, podszywający
              się pod porządnych dyskutantów
              • Gość: Prawicowiec Ryś Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:18
                Gość portalu: miłka napisał(a):

                > ... że nie było strachu przed utratą pracy i stoczeniem się w bezmiar nędzy.
                > PRL to był bez watpienia najlepszy okres w całej tysiącletniej historii
                Polski.
                > Najlepszy dla ludzi.

                miłko !
                A nie pamiętasz jak ORMO strzelało z samolotów i łodzi podwodnych do procesji i
                szkolnych wycieczek ?!!!
                • Gość: jacek#jw Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello IP: 213.25.190.* 06.04.04, 11:26
                  Gość portalu: Prawicowiec Ryś napisał(a):

                  > miłko !
                  > A nie pamiętasz jak ORMO strzelało z samolotów i łodzi podwodnych do procesji
                  i
                  >
                  > szkolnych wycieczek ?!!!

                  Tego akurat nie pamiętam, ale przypominam sobie jak ORMO pałami do
                  prawomyślności namawiało. Uczniów na ulicach, studentów przed uczelniami.
                  Zwykły bandzior ORMOWca nie interesował.

                  Pozdr / Jacek
                  • telewizja.trwam Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello 06.04.04, 11:28
                    ORMO bombardowało z samolotów i odpalało rakiety woda-ziemia-woda w kierunku
                    każdego kto nie kochał PRL !

                    Za niewzięcie udziału w akademii ku czcie Lenina szło się do więzienia na 25
                    lat ciężkich robót na Kamczatce !!!!
                    • Gość: jacek#jw Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello IP: 213.25.190.* 06.04.04, 11:35
                      telewizja.trwam napisała:

                      > Za niewzięcie udziału w akademii ku czcie Lenina szło się do więzienia na 25
                      > lat ciężkich robót na Kamczatce !!!!

                      Nie mój drogi pacanie. Nie dostawało się dyplomu, można było być relegowanym z
                      uczelni. Liczył się tak zwany kręgosłup, którego jak widać Tobie nie brakuje.
                      Chiałbyś powotu do czasów PRLu, że tak gardłujesz za nim?

                      • Gość: Mariusz Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 11:44
                        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                        > telewizja.trwam napisała:
                        >
                        > > Za niewzięcie udziału w akademii ku czcie Lenina szło się do więzienia na
                        > 25
                        > > lat ciężkich robót na Kamczatce !!!!
                        >
                        > Nie mój drogi pacanie. Nie dostawało się dyplomu, można było być relegowanym
                        z
                        > uczelni. Liczył się tak zwany kręgosłup, którego jak widać Tobie nie brakuje.
                        > Chiałbyś powotu do czasów PRLu, że tak gardłujesz za nim?

                        jacuś debilku.
                        Ty naprawdę wierzysz w takie bzdety ? Ja przez całe studia olewałem wszelki
                        pochody i akademie. I nie miałem żadnych problemów z tego powodu.
                        Do dziś sram na takich jak ty - oszalałych politruków. Bez względu na barwy.
                        • janusz2_ Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello 06.04.04, 18:22
                          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

                          >
                          > jacuś debilku.
                          > Ty naprawdę wierzysz w takie bzdety ? Ja przez całe studia olewałem wszelki
                          > pochody i akademie. I nie miałem żadnych problemów z tego powodu.
                          > Do dziś sram na takich jak ty - oszalałych politruków. Bez względu na barwy.

                          Mariusz,
                          a Grzegorza Przemyka zabili pielęgniarze, nieprawdaż?
                        • Gość: jacek#jw Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello IP: *.toya.net.pl 06.04.04, 20:46
                          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

                          > jacuś debilku.
                          > Ty naprawdę wierzysz w takie bzdety ? Ja przez całe studia olewałem wszelki
                          > pochody i akademie. I nie miałem żadnych problemów z tego powodu.
                          > Do dziś sram na takich jak ty - oszalałych politruków. Bez względu na barwy.

                          Srać możesz na wszystko, łącznie z tatusiem politrukiem. A fakty są od twojego
                          srania niezależne niestety. Nie masz zielonego pojęcia jak było a swoje studia
                          też najwyraźniej osrałeś.

                          Pozdr / Jacek
                      • janusz2_ Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello 06.04.04, 18:21
                        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                        > Nie mój drogi pacanie. Nie dostawało się dyplomu, można było być relegowanym
                        z
                        > uczelni. Liczył się tak zwany kręgosłup, którego jak widać Tobie nie brakuje.
                        > Chiałbyś powotu do czasów PRLu, że tak gardłujesz za nim?

                        Mój kolega wyleciał z liceum, z tak zwanym "wilczym biletem", za napisanie w
                        gazetce szkolnej artykułu o Katyniu. Napisał tam, że w Katyniu polskich
                        oficerów wymordowali Rosjanie, a wersja oficjalna wówczas była, że Niemcy.
                        Ot i sk...syny pilnujący "poprawności politycznej" złamali chłopakowi życie.
              • Gość: miłka Re: Loguj się Miłko na forum, bo z servera chello IP: *.chello.pl 06.04.04, 20:09
                Faktycznie, ktoś się podszył. Nie ma odwagi pisać pod swoim nickiem nawet na
                tym anonimowym forum. To jakaś paranoja.
            • wojcd Re: A kto jeszcze pamieta.. 06.04.04, 18:56
              Gość portalu: miłka napisał(a):

              > ... że nie było strachu przed utratą pracy i stoczeniem się w bezmiar nędzy.
              > PRL to był bez watpienia najlepszy okres w całej tysiącletniej historii Polski.
              > Najlepszy dla ludzi.
              -----------------------------------------------------------------------------------------------
          • Gość: wikul Re: A kto jeszcze pamieta.. IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 00:20
            Gość portalu: miłka napisał(a):

            > Pamiętam i nie tylko. Mięsny nieczynny w środy (ktoś powie, że to wszystko
            > jedno, bo i tak nigdy nic w nim nie było oprócz ochłapów, ale nie będzie miał
            > racji, to objaw totalnego lekceważenia klientów), w ogóle sklepy zamykali z
            > kurami. Pamiętam cały dzień stania w kolejce oczekujących, aż "rzucą" do
            sklepu
            >
            > karpie przed wigilią. A karpie jechały, jechały i jechały... To były uroki
            > codziennego życia, a raczej codziennej walki o najprostsze, podstawowe
            > artykuły. Cały czas wolny poswięcało się na "zdobywanie" papieru toaletowego,
            > mydła, butów dla dziecka (zawsze były, ale nigdy w tym rozmiarze, którego
            > akurat się potrzebowało - swoją drogą to do dziś nie wiem jak wytłumaczyć ten
            > fenomen socjalizmu). Ale największe przekleństwo PRL-u, to upodlenie duszy.
            Ten
            >
            > system robi z człowieka małego, wstrętnego robala, drobnego złodziejaszka
            (może
            >
            > jeszcze raz uda się przejechać bez biletu, może coś się wyniesie z roboty),
            > kombinatora (jakby tu jeszcze poobijać się w robocie, przecież do fajrantu
            > jeszcze parę godzin), skulonego psa, który wiecznie boi się, że mu przejadą
            > kijem po grzbiecie (zawsze było się nie w porządku wobec tego czy innego
            > bzdurnego przepisu czy prawa). To zabija w człowieku, odwagę,
            > przedsiebiorczość, uczciwość, wszystko co czyni go godnym szacunku.


            Trafne uwagi. Można jeszcze dodać o egzotycznych usługach w tej "lepszej
            Polsce". Repasacji pończoch, cerowania, klejenia plastykowych zabawek,
            napełniania tuszem długopisów, napełniania naboi do syfonów, handel wodą
            sodową z saturatorów itp. To wszystko budowało 10. potęgę gospodarczą świata
            jak ochoczo twierdzi komsomolec Tomson.
            • Gość: Palnick Re: A kto jeszcze pamieta.. IP: *.stenaline.com 09.06.04, 12:27
              Swego czasu gen. Jaruzelski zapragnął być szanowany przez naród. Poszedł z tym
              do swojego najlepszego doradcy i sie pyta
              -słuchaj co zrobić,żeby ludzie nie chodzili tak do kościoła tylko zamiast tego
              yaką cześć mi oddawali?
              tamten myślał i myślał w końcu mówi
              -hmm no wiesz jakbyś może nauczył się chodzić po wodzie jak ten ich Chrystus...?
              gen Wojciech tak się zapalił do tego pomysłu, że po wielu miesiącach ćwiczeń
              zaczął naprawdę chodzić po wodzie. Pewnego dnia przechadzał się po Wiśle a z
              brzegu obserwowało go dwóch rybaków, w końcu jeden mówi:
              -patrz k...wa premier, a nawet pływać nie umie...
    • Gość: Sentymentalny Nie wszystko było złe.Były dobre zupy "w kostkach" IP: *.crowley.pl 06.04.04, 13:05
      Gotowało się je 15 minut. Człowiek się najadł samym zapachem.
      • indris Nie wszystko było złe... 06.04.04, 16:46
        Były otwarte baseny w Warszawie (w tym "Warszawianka"). Były zielone linie nad
        Zalew Zegrzyński. Były schody ruchome na Plac Zamkowy w Warszawie.
        • dokowski Jak to? Nie wolno już mieć basenów w Warszawie? 06.04.04, 16:50
          • telewizja.trwam Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? 06.04.04, 16:57
            Kościół był uciskany, a pasterze przymierali głodem. Za udział w mszach, a
            zwłaszcza za złożenie ofiary na tacę kastrowano lub obciążano karami
            pieniężnymi.
            • janusz2_ Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? 06.04.04, 18:24
              telewizja.trwam napisała:

              > Kościół był uciskany, a pasterze przymierali głodem. Za udział w mszach, a
              > zwłaszcza za złożenie ofiary na tacę kastrowano lub obciążano karami
              > pieniężnymi.

              A ksiądz Popiełuszko sam się utopił.
        • Gość: Ech, Indris... Było pełno krytych basenów, samochodów na raty, IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.04, 23:04
          Komputerów za dwie pensje, wycieczek zagranicznych do Bułgarii z Orbisem za 5
          pensji, obfitość mięsa (w sklepach "komercyjnych"), były cudowne
          gazety "Trybuna Ludu" i "Walka Młodych" - a ci, co im się wciąż to nie podobało
          siedzieli cicho w pierdlach zamiast psuc humor zadowolonym.

          indris napisał:

          > Były otwarte baseny w Warszawie (w tym "Warszawianka"). Były zielone linie
          nad
          > Zalew Zegrzyński. Były schody ruchome na Plac Zamkowy w Warszawie.



      • indris W Warszawie były kawiarnie... 06.04.04, 18:32
        "Świtezianka", "Pod Kurantem", "Niespodzianka", "Mirowska"
        • wojcd Re: W Warszawie były kawiarnie... 06.04.04, 18:52
          indris napisał:

          > "Świtezianka", "Pod Kurantem", "Niespodzianka", "Mirowska"
          ----------------------------------------------------------------------------------------------
    • Gość: Tomson To chyba pytanie retoryczne. Jeśli chodzi o IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 17:34
      względne porównanie to niema najmniejszych wątpliwości że PRL, 10 potęga
      przemysłowa globu, kraj coprawda bez wielkich fortun, ale też bez nędzy i
      bezrobocia, z darmową edukacją i służbą zdrowia, był o niebo lepszy niż IIIRP.
      • Gość: Mariusz Re: To chyba pytanie retoryczne. Jeśli chodzi o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 18:21
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > względne porównanie to niema najmniejszych wątpliwości że PRL, 10 potęga
        > przemysłowa globu, kraj coprawda bez wielkich fortun, ale też bez nędzy i
        > bezrobocia, z darmową edukacją i służbą zdrowia, był o niebo lepszy niż IIIRP.

        Popieram.
        • Gość: lukk Pewnie mi się to śniło? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.04.04, 20:09
          Owszem, całkiem niezłe fortuny mieli wysoko postawieni towarzysze.
          Bezrobotnymi byli prawdziwi i pomawiani o to przeciwnicy systemu.
          Ale,oczywiście, nie wykazywano tego w komuszych statystykach-tak,jak i
          bezdomnych oraz nędzarzy. Mój ojciec nie dostawał zatrudnienia przez 30 lat
          tylko dlatego, że podczas wojny służył w AK i uwierzył komuszej amnestii.
          Dorywczą pracą na czarno zarabiał na chleb z margaryną (której starczało tylko
          dla dzieci,Rodzice jedli już postny chleb). Matka po pięć razy przerabiała te
          same ubrania. Żadnych zasiłków nie dostawaliśmy, bo...przecież nas nie było,
          statystycznie.
          A na leczenie i szkoły płaciło się z pensji. Tyle, że najpierw ci to wszystko
          odciągnęli, razem z haraczem na utrzymanie towarzyszy i systemu, a dopiero
          potem dostawałeś do ręki wypłatę- oficjalnie było to 100 %.
          • Gość: Tomson Przestań bredzić!! IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 21:44
      • janusz2_ Re: To chyba pytanie retoryczne. Jeśli chodzi o 06.04.04, 18:30
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > względne porównanie to niema najmniejszych wątpliwości że PRL, 10 potęga
        > przemysłowa globu, kraj coprawda bez wielkich fortun, ale też bez nędzy i
        > bezrobocia, z darmową edukacją i służbą zdrowia, był o niebo lepszy niż IIIRP.

        Czyli dla ciebie wystarcza, jeżeli w kraju działają przestarzałe huty (które są
        bardzo energochłonne)- co nakręcało wydobycie węgla, są niedocieplone domy
        (również bardzo energochłonne) - również nakręcało to wydobycie węgla,
        produkuje się maszyny, które sie od razu psują i trzeba je wymieniać lub
        naprawiać, co "nakręca" produkcję.
        A jak się jeszcze odpowiednio statystyki zrobi - to 10 potęga jak znalazł.
        I co z tego, że wszystko było "na kartki" - od cukru, poprzez mięso, masło,
        papierosy, alkohol czy słodycze. 10 potęga i koniec smile))
        • indris PRL - "wszystko na kartki" 06.04.04, 19:15
          Dla scisłości należy przypomnieć, że to "wszystko na kartki" było od jesieni
          1981. (Kartki na cukier były wcześniej: od 1976). A "Polska Ludowa" trwała od
          1944. Twierdzenie, że przez cały ten czas były kartki na wszystko, to tak,
          jakby powiedzieć, że Wrocław cały czas był pod wodą, bo ktoś zapamiętałby
          powódź z roku 1997.
          • Gość: leje-sie "wszystko na kartki" IP: 193.235.118.* 06.04.04, 19:22
            Oczywiscie, ze przez caly czas istnienia PRL-u wszystko bylo na kartki. Bo z
            punktu widzenia nauk ekonomicznych zlotowka nie byla pieniadzem ale "kuponem"
            lub "bonem towarowym". Nie wypelniala bowiem waznych funkcji pieniadza takich
            jak regulacja rynku, ustanawianie wartosci towarow i uslug, realokacja srodkow
            itd.
            Pieniadzem byly mniej lub bardziej legalnie krazace w obrocie dolary.
            • Gość: Tomson No to nasi rządzący musieli być geniuszami, IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 21:51
              biorąc pod uwagę stan posiadania Polacy w latach 60-ych czy 70-ych odstawali
              1,5-2 razy od zachodu, dziś odstają 4-5 razy.
              • Gość: jacek#jw Re: No to nasi rządzący musieli być geniuszami, IP: *.toya.net.pl 06.04.04, 22:04
                Gość portalu: Tomson napisał(a):

                > biorąc pod uwagę stan posiadania Polacy w latach 60-ych czy 70-ych odstawali
                > 1,5-2 razy od zachodu, dziś odstają 4-5 razy.

                A jak geniuszu do tego doszedłeś???????????????????????????????

                Pozdr / Jacek
                • sceptyk Ekonomista-staytystyk, Tomson 06.04.04, 22:12
                  Przy pomocy karkulatora. Se wzial i policzyl. A co, nie mozna? Wolnosc jest. Co
                  prawda nie taka jak za komuny, ale pokarkulowac sobie mozna.
                • Gość: Tomson Nie ja, lecz zachodni statystycy. IP: *.ds.pg.gda.pl 07.04.04, 00:23
                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                  > Gość portalu: Tomson napisał(a):
                  >
                  > > biorąc pod uwagę stan posiadania Polacy w latach 60-ych czy 70-ych odstawa
                  > li
                  > > 1,5-2 razy od zachodu, dziś odstają 4-5 razy.
                  >
                  > A jak geniuszu do tego doszedłeś???????????????????????????????
                  >
                  > Pozdr / Jacek
                  • sceptyk Re: Nie ja, lecz zachodni statystycy. 07.04.04, 01:39
                    Dawaj zrodla. Znamy jezyki, jakos sobie poradzimy.
                    • Gość: Palnick W PRL-u... IP: *.stenaline.com 10.06.04, 01:18
                      Człowiek był ważniejszy od szmalu!
          • janusz2_ Re: PRL - "wszystko na kartki" 06.04.04, 19:57
            indris napisał:

            > Dla scisłości należy przypomnieć, że to "wszystko na kartki" było od jesieni
            > 1981. (Kartki na cukier były wcześniej: od 1976). A "Polska Ludowa" trwała od
            > 1944. Twierdzenie, że przez cały ten czas były kartki na wszystko, to tak,
            > jakby powiedzieć, że Wrocław cały czas był pod wodą, bo ktoś zapamiętałby
            > powódź z roku 1997.

            Zapomnaiłeś o "talonach na samochody" smile))

            Dla ścisłości trzeba dodać, że kartki były jeszcze w latch 40-tych i 50-
            tych smile)).
            No, ale było to po wojnie i wiele państw stosowało wówczas system reglamentacji.

            Bez kartek były więc tylko lata sześćdziesiąte.
          • Gość: Tomson Taki jest niestety antykouszy beton. IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 21:49
            Dla tych nieuków, którzy całą wiedzę biorą ze współczesnej papki propagandowej,
            przez cały okres 1944-89 trwał stalinizm,kartki,kolejki, braki w zaopatrzeniu,
            a Polska przez cały ten okres się nie rozwijała, a nawet biedniała. Aż niechce
            się wierzyć że tylu ludzi wyznaje taki debilizm.
          • Gość: Tomson Taki jest niestety antykomuszy beton. IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 21:49
            Dla tych nieuków, którzy całą wiedzę biorą ze współczesnej papki propagandowej,
            przez cały okres 1944-89 trwał stalinizm,kartki,kolejki, braki w zaopatrzeniu,
            a Polska przez cały ten okres się nie rozwijała, a nawet biedniała. Aż niechce
            się wierzyć że tylu ludzi wyznaje taki debilizm.
          • Gość: wikul Re: PRL - "wszystko na kartki" IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 00:44
            indris napisał:

            > Dla scisłości należy przypomnieć, że to "wszystko na kartki" było od jesieni
            > 1981. (Kartki na cukier były wcześniej: od 1976). A "Polska Ludowa" trwała od
            > 1944. Twierdzenie, że przez cały ten czas były kartki na wszystko, to tak,
            > jakby powiedzieć, że Wrocław cały czas był pod wodą, bo ktoś zapamiętałby
            > powódź z roku 1997.



            Nieprawda, pierwsze kartki zostały wprowadzone w 1949 roku, po gigantycznym
            załamaniu gospodarczym spowodowanym z jednej strony intensyfikacją zbrojeń
            tzw.obozu dem.ludowej a z drugiej strony "bitwą o handel" i likwidacją resztek
            tzw.prywatnej inicjatywy. W ślad za tym nastąpiła oszukańcza wymiana pieniędzy,
            podwyżki niektórych cen i konfiskata części oszczędności zdeponowanych w PKO
            (rewaloryzowano prawidłowo tylko do 3000 zl). Kartki obięły wtedy większość
            podstawowych artykułów żywnościowych (łącznie z cukierkami). Mięsa i przetworów
            brakowało nawet na kartki. Ludzie jedli koninę. Stopniowo sytuacja ulegała
            poprawie i system kartkowy został zlikwidowany. Niestety trudności pozostaly
            czego najlepszym dowodem są słynne, gwałtowne wystąpienia antyrządowe w
            Poznaniu w czerwcu 1956 r.
        • Gość: leje-sie Cuda statystyki IP: 193.235.118.* 06.04.04, 19:18
          czasow komunizmu robily z Polski 10 potege przemyslowa swiata.
          Ale ta potega nie potrafila wyprodukowac wystarczajacej ilosci papieru
          toaletowego - artykulu technologicznie dosc prymitywnego.
          Ani zwyczajnych gatek meskich.
          Ani bielizny damskiej.

          Jesli dzisiejszej mlodziezy tlumaczyc bezsens komunizmu to najlepiej uzywac
          metafory kolonii karnej prowadzonej przez mafie. Sprobujcie.
          • sceptyk Re: Cuda statystyki 06.04.04, 19:22
            Co chcesz od biednej Polski, skoro najwspanialszy narod swiata, narod sowiecki
            przez cale dziesieciolecia nie byl w stanie wyprodukowac nic, co normalny
            czlowiek chcialby kupic.
            • Gość: leje-sie No, potrafili wyprodukowac IP: 193.235.118.* 06.04.04, 19:25
              najlepsza bron reczna zeszlego stulecia, a byc moze obecnego rowniez. Mowie o
              kalasznikowie.
              Ale oczywiscie konstrukcja nie byla zasluga systemu, tylko talentow ludzkich
              przez ten system na wszystkich innych polach tlamszonych.
              • sceptyk Re: No, potrafili wyprodukowac 06.04.04, 19:28
                ale ja mowilem o jakims "towarze", co by czlowiek chcial sobie po prostu kupic.
                Po co mi kalach w domu? Albo sputnik. W dodatku z Tierieszkowa w srodku.
                • Gość: leje-sie kalasz tez towar IP: 193.235.118.* 06.04.04, 19:32
                  Czasami tez potrafili wielkim wysilkiem rzucic na rynek jakies odpryski
                  produkcji zbrojeniowej np lornetki - dziesiec razy ciezsze niz np czeskie
                  Jarovskie.
                  I czlowiek sie zastanawial do jakich celow wojskowych uzywano czesci od
                  samowarow?
              • Gość: Tomson To pogadaj z rodzicami gówniarzu i dowiedz się IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 21:58
                szczylu ile po Polsce jeździło Wołg czy Ład i ile w domach stało Rubinów.
                Tylko błagam nie zbłaźń się porównując radzieckie produkty z lat 50,60,70-ych
                do zachodnich z XXI wieku.
                • sceptyk Powiedzial mi dziadek 06.04.04, 22:07
                  ze babcia miala ruski telewizor. Kolory mial, malinowo-buraczane. Ale wybuchl.
                  Za to z samochodow najlepszy byl ZIS-piać. Z gory jechac, pod gore pchac.

                  Aha, i zegarki. Najszybsze na swiecie.

                  PS. Sam jestes radziecki produkt z lat 50-tych.
            • stan.borys Re: Czy za PRL-u bylo lepiej ? 06.04.04, 19:26
              Zdecydowanie.

              • Gość: leje-sie Komus kto pamieta Stana Borysa IP: 193.235.118.* 06.04.04, 19:35
                napewno bylo lepiej 40 lat temu.
                Przynajmniej jesli chodzi o te nieprzyjemna sztywnosc stawow.
                Zdecydowanie.
            • Gość: Tomson Trochę szacunku dla narodu dzięki któremu IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 21:55
              istniejesz i możesz swoje brednie wypisywać.
          • Gość: Tomson Papier toaletowy kontra elektronika, motoryzacja, IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 21:54
            hutnictwo,okrętownictwo,zbrojeniówka,RTV,komputery...
            • sceptyk Re: Papier toaletowy kontra elektronika, motoryza 06.04.04, 22:02
              Nie wiem do konca co chcesz przez to powiedziec. Chcialbym Cie jednak
              poinformowac, ze w krajach ktore nie byly skolonizowane przez Sowietow ludzie
              mieli i papier toaletowy i te wszystkie cuda, ktore wymieniasz. A jak mowisz
              motoryzacja i RTV, to co masz na mysli?
              • Gość: leje-sie Odpowiem za Tomsona IP: 193.235.118.* 06.04.04, 23:19
                Wolgi, Lady a zwlaszcza Czajki ze sluzbowym kierowca, ktorymi lud polski sie
                rozbijal w czasach PRL-u.
                O tej porze trudno zdobyc informacje statystyczne ale mam przekonanie, ze
                pamiec Tomsona szwankuje jesli chodzi o nasycenie rynku artykulami
                motoryzacyjnymi (nawet przy zaliczeniu syrenek i malych fiatow, jak rowniez wfm-
                ek do tej samej klasy co produkty OWCZESNEGO zachodniego przemyslu) jak i RTV.
                Wybor byl nastepujucy po gierkowskim zalewie licencji zachodnich - grundig albo
                grundig albo grundig. A przedtem to i grundigow nie bylo.
              • Gość: Tomson IIIRP nie ma już przemysłu RTV, niema przemysłu IP: *.ds.pg.gda.pl 06.04.04, 23:59
                elektronicznego, zdycha moytoryzacja...

                Ale produkujemy papier toaletowy i nasz sceptyk jest happy.
                • Gość: wikul IIIRP nie ma już przemysłu, ma za to tomsonów IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 01:43
                  Gość portalu: Tomson napisał(a):

                  > elektronicznego, zdycha moytoryzacja...
                  >
                  > Ale produkujemy papier toaletowy i nasz sceptyk jest happy.


                  Zdycha motoryzacja ? Zajrzyj towarzyszu do statystyk, nie kompromituj się.
                • sceptyk Re: IIIRP nie ma już przemysłu RTV, niema przemys 07.04.04, 01:53
                  Drogi Tomsonie, nie jestem szczesliwy z tego powodu, ze zlodziejsko-spekulancki
                  kapital uwlaszczonej nomenklatury komunistycznej nie jest inwestowany w
                  nowoczesne galezie przemyslu. Trzeba ich bylo w swoim czasie na drzewa, zamiast
                  lisci.

                  Chcialbym Ci ponadto uswiadomic, ze kazdy kraj produkuje to, co mu sie
                  najbardziej oplaca. I to eksportuje. A reszte - importuje. Tak jest od dawna.
                  Przedtem nazywalo sie to "comparative advantage". Ostatnio zas mowia na to
                  globalizacja. Kup sobie jakis komputer "amerykanski". I zajrzyj do srodka.
                  Napisz mi, gdzie te wnetrznosci sa zrobione.
                  • Gość: Tomson Nawet nie przypuszczalem że ktoś może być takim IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 08.04.04, 00:10
                    debilem by stwioerdzić że produkcja papieru toaletowego jest bardziej oplacalna
                    niż produkcja RTV,samochodów,czy ogólnie pojętej elektroniki...

                    > Chcialbym Ci ponadto uswiadomic, ze kazdy kraj produkuje to, co mu sie
                    > najbardziej oplaca.
                    A najgorsze jest to że ludzie tacy jak ty są i byli u wladzy...
                    Dlatego wolę już Leppera.

                    > I zajrzyj do srodka. Napisz mi, gdzie te wnetrznosci sa zrobione.
                    Niema znaczenia gdzie, liczy się przez kogo, w tym prrzypadku przez
                    amerykańskie koncerny, w montowniach na Tajwanie...
                    • sceptyk Drogi nieuku Tomsonie 08.04.04, 01:03
                      Po pierwsze miales przytoczyc zrodla statystyczne, wspierajace Twe wypowiedzi o
                      roznicy miedzy Polska a wolnym swiatem za komunizmu.

                      Po drugie, chcialem Ci uswiadomic, ze olbrzymia czesc papieru zuzywanego w
                      Europie pochodzi z Finlandii. Nie sa mi znane blizej samochody finskie.
                      • Gość: Tomson Samochody nie, ale elektronika IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 08.04.04, 14:03
                        > Po drugie, chcialem Ci uswiadomic, ze olbrzymia czesc papieru zuzywanego w
                        > Europie pochodzi z Finlandii. Nie sa mi znane blizej samochody finskie.
                        O Nokii szyszal??
                        Jeśli myslisz że Finlandia jest tak bogata z powodu produkcji papieru...

                        sceptyk napisała:

                        > Po pierwsze miales przytoczyc zrodla statystyczne,wspierajace Twe wypowiedzi o
                        >
                        > roznicy miedzy Polska a wolnym swiatem za komunizmu.
                        Wszystkie zachodnie opracowania dotyczące PKB per captia na glowę mieszkańca z
                        tamtych czasów.
          • Gość: jacek#jw Re: Cuda statystyki IP: 213.25.190.* 07.04.04, 09:11
            Najsłynniejsze były sznurki do snopowiązałki. Za cholerę nie dało się
            wyprodukować wystarczającej ilości. Statystyki mówiły, że potęgą sznurkową
            jesteśmy.

            Pozdr / Jacek
            • Gość: Tomson Produkować telewizory i samochody, a sprowadzać IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 08.04.04, 00:12
              sznury do snopowiązalek, czy na odwrót...
              Dla mnie odpowiedź jest banalna, dla ciebie widzę też, ale niestety ty jak
              widzę rozumujesz trochę dziwnymi kategoriami...

              Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

              > Najsłynniejsze były sznurki do snopowiązałki. Za cholerę nie dało się
              > wyprodukować wystarczającej ilości.
              • Gość: jacek#jw Re: Produkować telewizory i samochody, a sprowadz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.04, 09:08
                Gość portalu: Tomson napisał(a):

                > sznury do snopowiązalek, czy na odwrót...
                > Dla mnie odpowiedź jest banalna, dla ciebie widzę też, ale niestety ty jak
                > widzę rozumujesz trochę dziwnymi kategoriami...
                >

                Banalna odpowiedź sprawia ci jak widże dużo trudności. Realia PRL były takie,
                że tego symbolicznego sznurka nigdy nie udało się ani sprowadzić ani
                wyprodukować w wystarczającej ilości. Produkcja TV i samochodów była taka, że
                na samochód trzeba było się zapisać i odczekać odpowiednią ilość lat, by go
                sobie wreszcie kupić. W efekcie powodowało to kuriozalną sytuację, w której 5
                letni samochód przypominający ruinę kosztował więcej niż ten nowiutki prosto z
                taśmy. Funkcjonował system talonów. Cena bubla zwanego maluchem, który przez 20
                lat był chlubą polskiej motoryzacji to na nasze dzisiejsze warunki odpowiednik
                cenowy dobrej klasy samochodu, np tańszego BMW.

                Pozdr / Jacek

                Ps
                Może wreszcie podałbyś te 10 potęg świata z czasów PRL wraz z cyframi, które
                listę uzasadniają.
    • mcattery Obejrzyjcie :) 06.04.04, 20:54

      republika.pl/prl78/buty_relaks.jpg

    • Gość: Zasymilowany Re:Po co ten kretyński wątek?Komu ma służyć? IP: 80.53.175.* 06.04.04, 21:19
      Pieprzonym Czapejewom?
      • Gość: Gienio Re:Po co ten kretyński wątek?Komu ma służyć? IP: *.speed.planet.nl 06.04.04, 21:23
        Mysle, ze ludzie sa zdesperowani i zawiedzeni totalnie.
    • Gość: diabelek Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.sympatico.ca 06.04.04, 21:24
      Gość portalu: ynxo napisał(a):

      > Jestem ciekaw waszych opinii na powyzszy temat - szczegolnie osob starszych,
      > ktore wiedza jak sie zylo wtedy. Osobiscie jestem zdania, ze teraz jest duzo
      > lepiej, ale nie dla wszystkich to takie oczywiste. Chcialbym wiedziec dlaczego
      > tak jest, dlaczego uwazacie, ze zmienilo sie na gorsze...
      ==================
      Panie "ynxo", gdybys byl wtedy pierwszym sekretarzem to bys teraz mial wiekszy
      problem z tak negatywna ocena wink
      • Gość: Filozof Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.lublin.mm.pl 06.04.04, 23:45
        Tym, co było lepiej teraz jest zdecydowanie gorzej. Tym co było gorzej, teraz
        jest zdecydowanie lepiej. A sprawiedliwości jak nie było, tak niema i chyba nie
        ma co liczyć na to że będzie.
        • ada08 Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? 07.04.04, 00:11
          Gość portalu: Filozof napisał(a):

          > Tym, co było lepiej teraz jest zdecydowanie gorzej. Tym co było gorzej, teraz
          > jest zdecydowanie lepiej. A sprawiedliwości jak nie było, tak niema i chyba
          nie
          >
          > ma co liczyć na to że będzie.

          ... powiedział Filozof. I zasępił się.
          a.
        • Gość: wikul Re: Czy za PRL-u bylo lepiej ? IP: *.acn.waw.pl 07.04.04, 01:47
          Gość portalu: Filozof napisał(a):

          > Tym, co było lepiej teraz jest zdecydowanie gorzej. Tym co było gorzej, teraz
          > jest zdecydowanie lepiej. A sprawiedliwości jak nie było, tak niema i chyba
          nie
          >
          > ma co liczyć na to że będzie.



          To by było za proste. Zawsze jest jakaś wcale pokaźna grupa której zawsze jest
          lepiej. Wie, jak to sie mówi, jak się ustawić.
          • Gość: Szczery Re: Czy za PRL-u bylo lepiej ? IP: *.chello.pl 07.04.04, 09:32
            Zdecydowanie tak !
            • Gość: diabelek Re: Czy za PRL-u bylo lepiej ? IP: 69.156.155.* 07.04.04, 12:43
              Ludzie zaradni, jak na przyklad Szczery albo Tomson PRL bardzo chwala.
              W krajach poza zasiegiem sieci handlowych systemu RWPG tez wszystkiego w jednym
              sklepie nie mozna bylo kupic. Jezeli siec handlowa Marksa i tego
              drugiego ...Spencera nie ma w danej chwili octu lub musztardy to nalezy udac
              sie do innego sklepu.
              Jezeli w sklepie firmy "Spolem" nie bylo papieru toaletowego, to musial byc w
              innym sklepie innej firmy. Dziesiata potega gospodarcza swiata musiala miec
              siec sklepow gdzie takie drobiazgi mozna bylo nabyc.
              Ja slyszalem o sklepach "Za zoltymi firankami", ktorych klienci na brak
              moziwosci nabycia potrzebnych im wyrobow nie narzekali.
              Sam Tomson wiesz jak to jest z malkontentami. Ludzie w PRL-u byli albo leniwi,
              albo malo zaradni i zamiast pojsc do innego sklepu i nabyc to co im potrzeba to
              narzekali na demokracje ludowa.
              • Gość: Mariusz Re: Czy za PRL-u bylo lepiej ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 13:12
                Tak.
                • Gość: leje-sie Poraza sila IP: 193.235.118.* 07.04.04, 13:37
                  argumentow.
                  Masz wyjatkowy dar przekonywania do swoich racji.
                  Leninowskim "Tak" dajemy odpor zgnilym przezytkom.
                  • Gość: Mariusz Z idiotami się nie dyskutuje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 14:00
                    Gość portalu: leje-sie napisał(a):

                    > argumentow.
                    > Masz wyjatkowy dar przekonywania do swoich racji.
                    > Leninowskim "Tak" dajemy odpor zgnilym przezytkom.

                    Z idiotami się nie dyskutuje. Idiotom przekazuje się zwięzłe komunikaty.
                    Zrozumiałeś komunikat ?
                    Kiwnij głową.
                    • Gość: leje-sie Przeciez z toba nie dyskutuje nt IP: 193.235.118.* 07.04.04, 14:16
                • Gość: diabelek Re: Czy za PRL-u bylo lepiej ? IP: *.sympatico.ca 07.04.04, 14:31
                  Gość portalu: Mariusz napisał(a):

                  > Tak.
                  ============
                  W czterdziestym siodmym za taka odpowiedz mialby Mariusz z wladza ludowa
                  powazne klopoty.
                  Co to znaczy "tak"?
                  Powinno byc chyba 3 X TAK
                  • Gość: Szczery Re: Czy za PRL-u bylo lepiej ? IP: *.chello.pl 07.04.04, 20:30
                    Zdecydowanie tak !
    • leszek.sopot Było łatwiej być uczciwym i bezinteresownym 08.04.04, 00:31
      Były jasne, cjoć uproszczone podziały:
      komuniści i wszystko co z nimi związane - to zło (czarne)
      opzycja i "S" - to dobro (białe).
      Po pokonaniu zła prawie wszystko miało być dobre. A prawie wszystko stało się
      szaro-szare. Trudniej jest dziś określić w którym momencie coś dobrego
      przekracza granicę zła i staje się złem.
      A więc za PRL łatwiej mi było oceniać moralność moich znajomych, teraz częściej
      wychodzę na głupka. Znajomi, którzy robią interesy mówią, ze w robieniu
      pieniądzy uczciwość i rzetelność nie popłaca. Chyba mają rację bo nieźle im się
      żyje. Ale ten brak moralności w życiu codziennym był też za komuny. Jednak
      wtedy łatwiej mi było bronić swojej racji...
      • Gość: diabelek Re: Było łatwiej być uczciwym i bezinteresownym IP: 69.156.152.* 08.04.04, 00:56
        Takze zelektryfikowano kraj. Prad elektryczny dociera teraz do kazdego zakatka.
        Prowadzono walke z analfabetyzmem. Za sanacji podpisywali sie krzyzykami,
        a teraz kazdy obywatel potrafi teraz czytac i pisac:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11791393&a=11859586

        Wiele innych osiagniec miala Polska Ludowa, ale nikt juz o tym nie wspomina sad
        • wojcd umiejetnosc stawiania pytan 08.04.04, 01:07
          Gość portalu: diabelek napisał(a):

          > Takze zelektryfikowano kraj. Prad elektryczny dociera teraz do kazdego zakatka.
          > Prowadzono walke z analfabetyzmem. Za sanacji podpisywali sie krzyzykami,
          > a teraz kazdy obywatel potrafi teraz czytac i pisac:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11791393&a=11859586
          >
          > Wiele innych osiagniec miala Polska Ludowa, ale nikt juz o tym nie wspomina sad
          ------------------------------------------------------------------------------------------------
          • Gość: diabelek Re: umiejetnosc stawiania pytan IP: 69.156.152.* 08.04.04, 01:23
            Za czasow Polski Ludowej kazdy obywatel byl madry. Na gospodarce sie znal, o
            wszystkim lepiej od swojej wladzy wiedzial, a o polityce godzinami mogl
            rozprawiac przy kieliszeczku.
            A teraz , czternascie lat po Wielkiej Zmianie co my tu w tej Polsce mamy?
            Przeczytalem, ze mamy teraz:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11857957
            • wojcd Re: umiejetnosc stawiania pytan 08.04.04, 01:56
              Gość portalu: diabelek napisał(a):

              > Za czasow Polski Ludowej kazdy obywatel byl madry. Na gospodarce sie znal, o
              > wszystkim lepiej od swojej wladzy wiedzial, a o polityce godzinami mogl
              > rozprawiac przy kieliszeczku.
              > A teraz , czternascie lat po Wielkiej Zmianie co my tu w tej Polsce mamy?
              > Przeczytalem, ze mamy teraz:
              -----------------------------------------------------------------------------------------------------
              • Gość: samsob Re: umiejetnosc stawiania pytan IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 08.04.04, 07:04
                wojcd napisał: .
                >Mimo wszystko mam nadzieje, ze malymi kroczkami idziemy ku lepszemu.<
                >
                Ta nadzieja jest mało przydatna dla większości społeczeństwa, z uwagi na czas,
                jaki "małe kroczki" potrzebują by dość do celu. Moim zdaniem nie istnieje
                sensowny argument by iść normalnym krokiem w sytuacji, kiedy standardy i
                systemy sprawowania władzy są znane i dostępne. zatem, nie musimy Ameryki
                odkrywać od nowa.
                pzdr.
        • leszek.sopot Re: Było łatwiej być uczciwym i bezinteresownym 08.04.04, 09:15
          Gość portalu: diabelek napisał(a):

          > Takze zelektryfikowano kraj. Prad elektryczny dociera teraz do kazdego
          zakatka. Prowadzono walke z analfabetyzmem. Za sanacji podpisywali sie
          krzyzykami, a teraz kazdy obywatel potrafi teraz czytac i pisac:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11791393&a=11859586
          > Wiele innych osiagniec miala Polska Ludowa, ale nikt juz o tym nie wspomina :-

          Diabełek przeczytał co innego i napisał cokolwiek co mu rozumek podpowiedział.
          A propo.
          a) Prąd do dziś nie dochodzi do wszystkicj miejscowości w Polsce.
          b) przed wojną nauczyciele byli jedną z najlepiej zarabiających grup zawodowych
          w Polsce. W czasie zaborów nie było polskich szkół i to, ze ktoś podpisywał się
          krzyżykiem nie było winą władz sanacyjnych. Dziś większość narodu czyta bez
          umiejętności rozumienia tekstu.
          • Gość: Szczery Było łatwiej być uczciwym i bezinteresownym ... IP: *.chello.pl 08.04.04, 09:19
            ... niż w bantustanie pt. II RP.
          • Gość: diabelek Re: Było łatwiej być uczciwym i bezinteresownym IP: *.sympatico.ca 08.04.04, 13:49
            Ee, nic pan nie zrozumialwink
            Do Szczerego prad zdecydowanie doprowadzili.
            Czytac umie i pisac zdecydowanie tez.
            Z ostatniego komentarza wynika, ze w bantustanie nie mieszka.
            No i czyja w tym zasluga?

            • Gość: Mariusz Re: Było łatwiej być uczciwym i bezinteresownym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 15:50
              O ! Bladź z "IP: *.sympatico.ca" znowu na forum !
              Witamy Pani Elżbieto, jak tam wibrator ?
              • Gość: diabelek Re: Było łatwiej być uczciwym i bezinteresownym IP: *.sympatico.ca 08.04.04, 19:33
                > Witamy Pani Elżbieto, jak tam wibrator ?
                ========

                Wbrator pana Mariusza interesuje, chcialby pan moze jeden taki kupic?
                A to dla siebie czy dla zony?
          • Gość: Abi Re: Było łatwiej EEEEE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 00:00
            > Diabełek przeczytał co innego i napisał cokolwiek co mu rozumek
            podpowiedział.
            > A propo.
            > a) Prąd do dziś nie dochodzi do wszystkicj miejscowości w Polsce.
            > b) przed wojną nauczyciele byli jedną z najlepiej zarabiających grup
            zawodowych
            >
            > w Polsce. W czasie zaborów nie było polskich szkół i to, ze ktoś podpisywał
            się
            >
            > krzyżykiem nie było winą władz sanacyjnych. Dziś większość narodu czyta bez
            > umiejętności rozumienia tekstu.

            Coś popieprzyłeś z tymi nauczycielami Nauczyciel wiejski zarabiał 80 zł,
            tramwajarz ok 180 zł, tak jak i posterunkowy. Inzynier na prowincji ok 400 zł.
            ok 2/3 narodu żyło w niewyobrażalnej nędzy i niestety, rządy sanacji niczego tu
            nie zmieniły. To była jedna z przyczyn naszych klęsk w 20 wieku.
            Co kto dziś roizumie? To jego wybór! Jak słucha Radia Maryja lub ogląda TV
            niepokalanów to nic nie rozumie. I o to chodzi!!!
            >
            • Gość: belfer Re: Było łatwiej EEEEE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 09:17
              Nauczyciel z odpowiednimi kwalifikacjami i dyplomem zarabiał przed wojną więcej
              od posterunkowego. Poczytaj odpowiednie ksiązki, a później pisz na forum. Na
              wsi najczęściej uczyli ludzie niewykwalifikowani, którzy mieli co najwyżej
              maturę i przeszli krótki kurs.
    • Gość: Pawel Za PRL-u nie bylo lepiej,ale zylo sie godnie ! IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.04, 15:56
      • jastrzebiec Re: Za PRL-u nie bylo lepiej,ale zylo sie godnie 09.04.04, 00:11
        Hmm, godnie?
        Czy aby napewno?
        Dla mnie niemoznosc publicznego wyrazenia negatywnej opinii np. o gospodarce
        planowej, skrytykowania instytucji cenzury albo zadania pytania czy aby to nie
        Stalin i NKWD stali za mordem oficerow polskich w Katyniu, bez narazenia sie na
        powazne represje - BYLA OBRAZA MOJEJ GODNOSCI.
      • snajper55 Żyło się godnie stojąc w kolejkach. ____nt 09.04.04, 00:59

    • Gość: Jola Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.04, 16:17
      Pewnie dla niektórych pracownikom PGR-ów było lepiej, bo i pensja była, a
      resztę się dokradło. Może kacykom też było dobrze, bo mieli sklepy za żółtymi
      firankami. Może dobrze było paniom w mięsnym, bo rządziły kolejką i rozdzielały
      ochłapy.
      Przeciętny człowiek był codziennie upokarzany w sklepach.
      Najgorsze, przynajmniej dla mnie, było ogłupianie ludzi przez prasę, radio i
      telewizję, te wszyskie przemówienia, zjazdy, to wieczne kłamstwo.
      Jeżeli chodzi co było lepsze, ktoś wcześniej wspomniał o tańszych biletach do
      kina. Owszem były tanie, ale pamiętacie jakie filmy wtedy wyświetlali,
      najczęściej produkcji ZSRR. Na premierę nowego filmu trzeba było czekać wiele
      lat.
      Jedno co mi się dobrze kojarzy to bezpieczeństwo pracy i to, że absolwent po
      ukończeniu szkoły musiał ją dostać.
    • Gość: jack Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.proxy.aol.com 09.04.04, 00:34
      Czy zylo sie lepiej?
      Moze kilka faktow do skomentowania:
      -w rankingu panstw rozwinietych zajmujemy 56 miejsce
      -w rankingu panstw najmniej skorumpowanych 58 m.
      -bezrobocie oficjalne 3 mln. zdodnie z normami unii 5 mln.
      -zadluzenie wewnetrzne panstwa 55% PKB
      -dlugi zagraniczne ok.100 mlrd.$
      -80% bankow i prasy sprzedane

      Prawdopodobnie czesci zyje sie lepiej. Innym gorzej.
      Panstwo jest bankrutem. Perspektywy?
      • snajper55 Ale dlaczego ? 09.04.04, 00:57
        Gość portalu: jack napisał(a):

        > Czy zylo sie lepiej?
        > Moze kilka faktow do skomentowania:
        > -w rankingu panstw rozwinietych zajmujemy 56 miejsce
        > -w rankingu panstw najmniej skorumpowanych 58 m.
        > -bezrobocie oficjalne 3 mln. zdodnie z normami unii 5 mln.
        > -zadluzenie wewnetrzne panstwa 55% PKB
        > -dlugi zagraniczne ok.100 mlrd.$
        > -80% bankow i prasy sprzedane
        >
        > Prawdopodobnie czesci zyje sie lepiej. Innym gorzej.
        > Panstwo jest bankrutem. Perspektywy?

        No dobrze, ale nie napisałeś, dlaczego cukier, wódka, papierosy, mięso,
        wędliny, buty, mleko w proszku, wyroby czekoladopodobne, masło były na kartki.

        Snajper.
        • Gość: jack Re: Ale dlaczego ? IP: *.proxy.aol.com 09.04.04, 03:20
          Z prozaicznego powodu, ktorego przyklad widziales sprzed paru dniami w sprawie
          cukru.
          W tamtym systemie tak samo skorumpowanym, wykupienie towarow, ktorych ilosc
          byla ograniczona oznaczalo powstanie czarnego rynku o wartosci towaru
          wielokrotnie zawyzonym.
          A wiec chyba dlatego, zeby ludzie po smietnikach nie chodzili, nie rabowali,
          nie kradli musieli wszyscy cos minimum do zarcia dostac.
          W istocie komuchy baly sie, ze czlowiek glodny to zly, a wtedy nieobliczalny.
          System runal, bo runac musial.
          Nowy wprowadzil swoje prawa w wykonaniu Polski cos na wzor kapitalizmu z
          poczatku ub. wieku. Ludziom nie musi sie to podobac.
          Wiekszosc ze strachem patrzy w przyszlosc, gdyz nie chcialaby na smietniku
          skonczyc.
          Bardzo duzo czuje sie, nie bez zdania racji oszukana, jesli statystycznie 60%
          populacji zyje ponizej min. socjalnego i praktycznie bez perspektyw.

          Widzisz wiec dlaczego kartki - symbol minimalnego bytu sa potrzebne.
          • Gość: doku-czliwy Re: Czy za PRL żyło się lepiej ? IP: *.chello.pl 09.04.04, 09:06
            Bez porównania lepiej. Bezpieczniej, normalniej i radośniej.

            Zdecydowanej większości ludzi właśnie tak się żyło. Niemczyckiemu, Kulczykowi
            czy Walterowi zyło się gorzej.
            • Gość: Chochlik Re: Czy za PRL żyło się lepiej ? IP: *.lublin.mm.pl 09.04.04, 09:57
              Mam propozycję,m aby dyskutnci podawali rok swego urodzenia. W dyskusji na
              omawiny temat nie mogą zabierać głosu urodzenii po 1980 roku, bo nie maja
              zielonego pojęcia o czasach z przed swych narodzin. Czyli tak samo jakby moje
              pokolenie, międzywojenne autorytatywnie wypowiadało się na temat powstania
              styczniowego. Urodzeni po 80 roku mogą najwyżej zadawać pytania.
            • snajper55 Re: Czy za PRL żyło się lepiej ? 09.04.04, 12:41
              Gość portalu: doku-czliwy napisał(a):

              > Bez porównania lepiej. Bezpieczniej, normalniej i radośniej.

              To zależy, co jest dla kogoś normą. Dla ciebie pewnie zakłamanie, cenzura, brak
              na rynku WSZYSTKIEGO to oznaka normalności i radości. Czekanie na mieszkanie
              kilkudzesięciu lat to też pewnie norma.

              > Zdecydowanej większości ludzi właśnie tak się żyło. Niemczyckiemu, Kulczykowi
              > czy Walterowi zyło się gorzej.

              Zdecydowanej większości ludzi żyło się gorzej.

              Snajper.
            • Gość: jack Re: Czy za PRL żyło się lepiej ? IP: *.proxy.aol.com 09.04.04, 17:43
              Z autopsji wiem, ze zdecydowanej wiekszosci ludzi wtedy wystepujacych o poprawe
              bytu marzyla sie socjalistyczna Szwecja.
              KOR wywolywal jednoznaczna niechec strajkujacych, tylko niewielka czesci
              myslala o zmianie systemu.
              Ale to byl Gdansk, gdzie ludzie oba systemy w miare kapowali.
              Do dziela radosnie zabrali sie roznej masci oszolomy, pacholki tego czy innego
              systemu gospodarczego ...i wyszlo co musialo wyjsc.
          • snajper55 Re: Ale dlaczego ? 09.04.04, 12:46
            Gość portalu: jack napisał(a):

            > Z prozaicznego powodu, ktorego przyklad widziales sprzed paru dniami w sprawie
            > cukru.
            > W tamtym systemie tak samo skorumpowanym, wykupienie towarow, ktorych ilosc
            > byla ograniczona oznaczalo powstanie czarnego rynku o wartosci towaru
            > wielokrotnie zawyzonym.

            A co to za system, w którym duży popyt jest nieszczęściem ? W którym towary są
            jedynie w ilości ograniczonej ? To chyba chory system, nieprawdaż ?

            > A wiec chyba dlatego, zeby ludzie po smietnikach nie chodzili, nie rabowali,
            > nie kradli musieli wszyscy cos minimum do zarcia dostac.
            > W istocie komuchy baly sie, ze czlowiek glodny to zly, a wtedy nieobliczalny.
            > System runal, bo runac musial.

            A dlaczego musiał runąć ? Może by postawić tę kropkę nad i. Musił runąć, bo był
            nieefektywny, bo nie mógł zaspokoić podstawowych potrzeb Polaków. Bo był to
            system NIEDZIAŁAJĄCY.

            > Nowy wprowadzil swoje prawa w wykonaniu Polski cos na wzor kapitalizmu z
            > poczatku ub. wieku. Ludziom nie musi sie to podobac.
            > Wiekszosc ze strachem patrzy w przyszlosc, gdyz nie chcialaby na smietniku
            > skonczyc.

            Każdy nie chce być chorym, starym i biednym. Niektórzy jednak są. I teraz, i za
            komuny.

            > Bardzo duzo czuje sie, nie bez zdania racji oszukana, jesli statystycznie 60%
            > populacji zyje ponizej min. socjalnego i praktycznie bez perspektyw.

            A jaki procent żył tak za komuny ?

            > Widzisz wiec dlaczego kartki - symbol minimalnego bytu sa potrzebne.

            To nie jest symbol minimalnego bytu, to jest symbol maksymalnego niedoboru.

            Snajper.
            • Gość: jack Re: Ale dlaczego ? IP: *.proxy.aol.com 09.04.04, 15:06
              Siadz na dupie, poczytaj, nie tylko politycznych wywodow oszolomow o tym
              okresie, siegnij po wspomnienia ludzi znajacych ten system z autopsji.
              I nie zadawaj glupkowatych pytan.
              • snajper55 Re: Ale dlaczego ? 09.04.04, 16:32
                Gość portalu: jack napisał(a):

                > Siadz na dupie, poczytaj, nie tylko politycznych wywodow oszolomow o tym
                > okresie, siegnij po wspomnienia ludzi znajacych ten system z autopsji.
                > I nie zadawaj glupkowatych pytan.

                Ja ten system znam z autopsji. Więc nie muszę czytać, aby wiedzieć, jak wtedy
                było.

                Snajper.
                • Gość: Ars Re: Ale dlaczego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 17:23
                  > Ja ten system znam z autopsji. Więc nie muszę czytać, aby wiedzieć, jak wtedy
                  > było.
                  >
                  > Snajper.

                  Więc może po prostu jesteś nieudacznikiem, któremu zawsze coś jest w poprzek.
                  To idź się leczyć i nie zawracaj nam głowy.
                  • snajper55 Re: Ale dlaczego ? 09.04.04, 23:41
                    Gość portalu: Ars napisał(a):

                    > > Ja ten system znam z autopsji. Więc nie muszę czytać, aby wiedzieć, jak wt
                    > > edy było.
                    >
                    > Więc może po prostu jesteś nieudacznikiem, któremu zawsze coś jest w poprzek.

                    Ne zawsze coś jest w poprzek, tylko komuna była mi w poprzek. Nie tylko mnie
                    zresztą. Jakoś wszystkie państwa ten ustrój porzuciły bez żalu. No, jest
                    jeszcze Kuba i Korea Północna. Tam zwolennicy byłego ustroju mogą znaleźć dla
                    siebie miejsce. W nowym ustroju radzę sobie świetnie, ale pewnie na to mi
                    napiszesz, żem szczęściarz.

                    > To idź się leczyć i nie zawracaj nam głowy.

                    A z czegóż to mam się leczyć ? Z niechęci do komuny ? To raczej miłość do niej
                    wymaga ingerencji psychiatry.

                    Snajper.
          • jastrzebiec Re: Ale dlaczego ? 09.04.04, 17:52
            I ja pamietam PRL z "autopsji" (rocznik 51), choc przyznam, ze nie znam "z
            autopsji" obecnej rzeczywistosci (mieszkam poza Polska). Tym nie mniej
            odwiedzam Polske i mam tam rodzine, przyjaciol, to i owo wiec wiem i ze
            slyszenia i z obserwacji.

            Ustrojowi PRL trzeba przyznac jedna rzecz - gwarantowal pelne "zatrudnienie" i,
            w zasadzie, pewne minimum socjalne. Ale gwarancje te byly bardziej formalne niz
            rzeczywiste. Wprawdzie bezrobocia nie bylo, ale znaczna liczba osob wykonywala
            prace fikcyjne. Minimum socjalne zas tez nie bylo w pelni realizowane (nawet na
            rzeczywiscie minimalnym poziomie oficjalnym), jak to wykazywaly badania
            socjologiczne (do wewnetrznego uzytku) bodajze Tymowskiego.

            Co wiecej, poniewaz owczesny system byl ekonomicznie niewydolny, realizacja
            zabezpieczenia minimum socjalnego byla, na dluzsza mete, robiona na kredyt. To
            byl jeden z powodow dla ktorych Polska w 1980 roku znalazla sie w stanie
            praktycznego bankructwa. Tak wiec sentymentalne wspomnienia, ze za PRL jednak
            nie bylo tak zle, kazdy te minimum mial zapewnione wcale nie jest prawdziwe a
            skutki owczesnej niegospodarnosci sa czescia skladowa obecnych problemow Polski.

            Dzisiejszy system gospodarczy Polski z pewnoscia daleki jest od idealu.
            Kapitalizm wprawdzie daje szanse dynamicznego rozwoju zezwalajac na inicjatywe
            jednostek ale nie gwarantuje "sprawiedliwego" podzialu dobr i dopuszcza jednak
            wyzysk. Stad potrzeba any panstwo spelnialo role arbitra i gwarantora
            okreslonych regul gry. Wiele wskazuje na to, ze panstwu polskiemu daleko do
            idealu w tej kategorii.

            W przeciwienstwie do czasow PRL obecny system mozna zaklasyfikowac jako
            rzeczywiscie demokratyczny (system wielopartyjny, wolne wybory). Kto obecnie
            rzadzi zalezy wiec od - WYBORCOW. Poglad, ze elity wladzy sa skorumpowane byc
            moze jest prawdziwy ale to kto do tych elit nalezy nie jest decydowane
            odgornie. Zalezy to przede wszystkim od wyborcow. Obecne rzady SLD sa wiec
            rezultatem decyzji wiekszosci spoleczenstwa wyrazonej w wyborach, bodajze, w
            roku 2000. Jezeli w nastepnych wyborach do wladzy dojdzie Samoobrona to Polacy
            (wszyscy) przejda kolejna gorzka lekcje, ze nie nalezy kierowac sie
            goloslownymi obietnicami ani dawac sie zlapac na tania demagogie.

            Zbudowanie dobrobytu wymaga przede wszystkim rzetelnej pracy. Postawa
            kombinowania poplaca ale tylko na krotka mete. Polska mialaby sie obecnie o
            wiele lepiej gdyby ogol spoleczenstwa przyjal te prawde do wiadomosci i sluchal
            sie rady kompetentnych ekonomistow, ze "nie od razu Rzym zbudowano". Wiesza sie
            psy na ludziach typu Leszek Balcerowicz a dopuszcza sie do wladzy partie, ktora
            potem na kluczowe stanowiska w rzadzie powoluje ludzi pokroju Lapinski, Kolodko.

            To nie swiatowa finansjera rzadzi Polska, to wlasnie polscy wyborcy.
            Z dwu zasadniczych

      • Gość: wikul Re: Czy za PRL-u bylo lepiej? IP: *.acn.waw.pl 09.04.04, 21:24
        Gość portalu: jack napisał(a):

        > Czy zylo sie lepiej?
        > Moze kilka faktow do skomentowania:
        > -w rankingu panstw rozwinietych zajmujemy 56 miejsce
        > -w rankingu panstw najmniej skorumpowanych 58 m.
        > -bezrobocie oficjalne 3 mln. zdodnie z normami unii 5 mln.
        > -zadluzenie wewnetrzne panstwa 55% PKB
        > -dlugi zagraniczne ok.100 mlrd.$
        > -80% bankow i prasy sprzedane
        >
        > Prawdopodobnie czesci zyje sie lepiej. Innym gorzej.
        > Panstwo jest bankrutem. Perspektywy?


        Kompletne bzdury z sufitu. Polska zajmuje 30. miejsce w tzw.lidze globalnej
        (z uwzględnieniem najwiekszych korporacji ponadnarodowych). Po odjeciu 4.
        takich korporacji Polska zajmuje 26. miejsce :

        kraj lub korporacja miejsce przed rokiem roczny PNB lub
        przychody (w mld USD)

        1. USA 1 9780,8
        2. Japonia 2 4523,3
        3. Niemcy 3 1939,6
        4. Wielka Brytania 4 1476,8
        5. Francja 5 1380,7
        6. Włochy 6 1123,8
        7. Chiny 7 1131,2
        8. Kanada 8 681,6
        9. Hiszpania 10 588,0
        10. Meksyk 11 550,2
        11. Brazylia 9 528,9
        12. Indie 12 477,4
        13. Korea Południowa 13 447,6
        14. Holandia 14 390,3
        15. Australia 15 385,9
        16. Szwajcaria 18 277,2
        17. Argentyna 16 260,3
        18. Rosja 17 253,4
        19. Belgia 19 245,3
        20. Szwecja 21 225,9
        21. Wal-Mart Stores 20 219,8
        22. Austria 22 194,7
        23. ExxonMobil 23 191,5
        24. Arabia Sudyjska 35 181,1
        25. General Motors 24 177,2
        26. BP 34 174,2
        27. Hongkong 27 170,9
        28. Turcja 30 167,3
        29. Dania 28 164,0
        30. Polska 26 163,6
        31. Ford Motor 29 162,4
        32. Norwegia 25 160,8
        33. Indonezja 31 144,7
        34. Daimler-Chrysler 32 136,8
        35. Royal Dutch Shell Group 33 135,2
        36. General Electric 37 125,9
        37. Finlandia 41 123,4
        38. RPA 38 121,9
        39. Grecja 44 121,0
        40. Toyota Motor 40 120,8 ...


        Reszta to ćwierćprawdy. Nie liczy sie zadłużenie a możliwosci jego spłaty.
        Bankrutem była PRL bo takie możliwości utraciła.
    • indris Za PRL.... 09.04.04, 17:39
      ...jak było gorąco, to mogłem iść na "Warszawiankę" za cenę dla mnie dostępną.
      Były w Warszawie odkryte baseny dla ludzi, a nie dla "elyt".
      • snajper55 Re: Za PRL.... 09.04.04, 23:43
        indris napisał:

        > ...jak było gorąco, to mogłem iść na "Warszawiankę" za cenę dla mnie dostępną.
        > Były w Warszawie odkryte baseny dla ludzi, a nie dla "elyt".

        Dla elyt było Arłamowo, sklepy za żółtymi firankami, mieszkania i wiele innych
        rzeczy.

        Snajper.
    • Gość: Tosamo za PRL-u bylo dziadostwo, teraz jest burdel IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.04, 10:59
      na kolkach
      • Gość: Jarek Czy za PRL-u bylo lepiej? Oczywiście, że tak ! IP: *.chello.pl 10.04.04, 16:12
        • snajper55 Tak. ale sekretarzom. _____nt 10.04.04, 19:35

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka