ludzie mają w zwyczaju z okazji Nowego Roku robić sobie różne postanowienia. Ja nigdy tego nie robiłem ale teraz chyba zrobię.
Otóż dokładnie rok temu dostałem na sylwestra nowy aparat komórkowy w prezencie. Przełożyłem kartę SIM i zacząłem z niego korzystać. Dziś, po roku, sprawdziłem rejestr połączeń. Stoi tam, że w ciągu roku przegadałem 828 godzin, 56 minut, 18 sekund, co daje średnią 2 godziny 27 minut na dobę, a z tego wynika, że przez rok 2010 rozmawiałem komórkowo bez przerwy przez 34,5 doby. Słowem, jeden miesiąc w roku wyjęty z życia. Na dodatek przez rok otrzymałem 4315 esemesów i wysłałem takowych 620.
Tak dalej być nie może. Trzeba coś z tym zrobić. Postanawiam więc, że kupię sobie nowy aparat komórkowy, który nie ma licznika rejestru połączeń właśnie.