trzecikot
04.01.11, 11:27
"Zwykle świetnie poinformowany Andrea Tornielli z dziennika "Il Giornale" pisze, że watykańska komisja lekarzy już w grudniu 2010 r. pozytywnie zaopiniowała przypadek nagłego wyzdrowienie francuskiej zakonnicy Marie Simon-Pierre z zaawansowanej choroby Parkinsona. Następnie domniemany cud został wstępnie zatwierdzony przez komisję teologów przy watykańskiej kongregacji ds. kanonizacyjnych.
Wydaje się, że to koniec kłopotów z uznaniem tego cudu, co do którego jeden z watykańskich lekarzy miał pewne wątpliwości. Właśnie dlatego jego badanie przeciągnęło się aż do grudnia, choć wedle pierwotnych planów miało zakończyć się w kwietniu ub. roku."
Ciekawe, jak oni doszli do tego, że czyjaś modlitwa uzdrowiła siostrzyczkę. A jeśli to jednak modlitwa, to dlaczego wojtyłowa, a nie na przykład modlitwa kumpeli spod celi?