Dodaj do ulubionych

Granice wzrostu

20.04.11, 09:21
Hasz rozpoczal ciekawy watek 15 mln Polaków skieowany na Osla Lawke. Jedynym powodem cenzurowania byal osoba inicjatora. Poniewaz temat jest ciekawy wiec ponawiam go w szambonecie.

Granice Wzrostu (ang. Limits to Growth) – wydana przez Klub Rzymski w 1972 książka analizująca przyszłość ludzkości wobec wzrostu liczby mieszkańców Ziemi oraz wyczerpujących się zasobów naturalnych.

Wspolautorem ksiazki jest Dennis Meadows

Z takiego stanowiska wylonila sie ideologia Degrowth. Ciekawe, ze brak w Wikipedii artykulu na ten temat w jezyku Rzeczykatobolszewickiej lub jezyku wolskim.

Natomiast w jezyku wolskim stworzono pojecie "policji populacyjnej" obce innym jezykom. POLPOP: (Number of police per 1000 people). Mozna to zrozumiec tak, ze na Swiete Oficjum monopol ma jedynie czarna struktura.

Ciekawi mnie uporczywe milczenie na ten temat. Przyjdzie walec i wyrowna?
Obserwuj wątek
    • rycho7 kopia mojego postu z Oslej Lawki 20.04.11, 09:34
      kopia mojego postu

      "hasz0 napisał:

      > "Sądzę, że społeczeństwo (...) powinno rządzić się logiką (...). Można stworzyć politykę
      > kierującą rozrodczością".

      Dobrze znasz racje stanu gieszefcikow Belzebuba z Watykanu. A masz jakiekolwiek argumenty merytoryczne?

      Ja mam odwieczne pytanie, jak rozpoznacie Mesjasza gdy pojawi sie na Ziemi? Skierujecie go do psychuszki gdy ujawni kim jest? Zapuszkujecie w pierdlu gdy uzyje swych boskich perogatyw? Wszak twierdzicie, ze o wielu sprawach moze decydowac jedynie Bog. Owszem Bog decyduje a Wy gmeracie przy pomocy medycyny. Bog ma naslac plagi egipskie? Ma wyrznac lekarzy, sedziow, prokuratorow, policjantow, sluzby tajne i bezplciowe oraz biurwy? "
    • polski_francuz Silna potrzeba Jarka 20.04.11, 10:28
      Trza uczcic ze sie rycho kreatywnym staje.

      No wiec na temat. Tu i owdzie czytuje sie wzmianki o ekonomii bez wzrostu. Pamietam jeden wywiad z der Spiegel, sprzed 10 lat chyba, z jakim izraelskim profesorem. I pamietam i redaktorow i moje zdziwienie tym, ze profesor nie zrozumial, ze duza czesc ekonomii bazuje na jej wzroscie. Zastoj albo recesja koncza sie wielka iloscia bezrobotnych, kryzysem spolecznym, wielka depresja itd.

      Tym niemniej, granice wzrostu zostana o wiele szybciej osiagniete niz sie, na ogol, mysli. Surowce mineralne (ropa, metale) staja sie rzadkie, znieczyszczenie atmosfery sie zwieksza, ze juz o innych aspektach nie wspomne. Ze wzgledu na wejscie do ekonomii +1000 mln inteligentnych, pracowitych i ambitnych skosnookich.

      Czyli ksiazke Meadowsa trzeba odkurzyc (ja moj egzemplarz zgubilem w jedenej z licznych przeprowadzek), uzupelnic i na mszy z ambony zaczac glosic.

      Bo zerowy wzrost potrzebuje swego Jarka.

      PF
      • rycho7 Re: Silna potrzeba Jarka 20.04.11, 13:39
        polski_francuz napisał:

        > Tu i owdzie czytuje sie wzmianki o ekonomii bez wzrostu.

        Ja to od dawna uwazam za kluczowe. Obecnie przejsciowo nalezaloby mowic o ekonomii kurczenia sie.

        Niestety nie czytalem nigdy konstruktywnych propozycji na ten temat. Kapitalistyczny wyzysk nie jest mozliwy bez wzrostu. Czy wszystkiego musimy sie uczyc od Lukaszenki?

        > Bo zerowy wzrost potrzebuje swego Jarka.

        Odbieram to co napisales jako gloryfikacje przekonywania poprzez charyzme. Ja nie sadze aby w tym zakresie moglo byc przekonywanie inne niz poprzez dobor naturalny. Stary katolicki wzor postepowania z katarami. Mamy cenne tradycje Europy.
        • polski_francuz Konstruktywnych propozycji nie ma 20.04.11, 14:06
          tzn sa ich zalazki w postaci partie Zielonych w Niemczech. Ale i ta partia gra na populizmie i na strachach ludzie przed niezrozumialym a niebezpiecznym.

          Nastepny aspekt, cytuje tu kreatywnie Billy Gatesa, trzeba byc bardzo bogatym by moc zrezygnowac z energii atomowej. I trzeba byc bardzo bogatym by tworzyc ekonomie bez wzrostu. Taka gdzie wszyscy juz maja: lodowke, pralke, telewizor, samochod et j'en passe. Pomysle tu o Chinczykach raz jeszcze.

          I wspomnialem ambone, by Cie troche podraznic, ale Jarka, bo sprawa jest beznadziejna. Ekonomia bez wzrostu ma takie same szanse realizacji jak IV RP i jak powrot Jarka do wladzy.

          Ale powalczyc o to warto z takim zacieciem jak Jarek chce do wladzy jeszcze.

          PF
          • rycho7 Re: Konstruktywnych propozycji nie ma 20.04.11, 16:51
            polski_francuz napisał:

            > gra na populizmie i na strachach ludzie przed niezrozumialym a niebezpiecznym.

            Populizmem i strachem nie da sie zredukowac. Generalnie demokracja nie jest ustrojem w ktorym da sie przeglosowac zeby to sasiadowi zdechly krowy a nie mnie.

            Demokracja nie poradzi sobie z kapitalizmem wzrostu.

            Mnie moj ateistyczny Bog objawil, ze jedynym rozwiazaniem jest teokracja z bezposrednimi rzadami Boga. Wprowadzona zostanie nowa jedynie sluszna ustawa o hazardzie z przymusowym udzialem w rosyjskiej ruletce. Przegrani beda tracili caly majatek na rzecz Boga, wygrani beda mieli prawo napisac podanie o wstep do nieba. Podania napisane przed faktem nie beda uwzgledniane.
    • oleg3 Re: Granice wzrostu 20.04.11, 12:15
      Odgrzewasz Rycho stare kotlety. Temat był wałkowany w Polsce w latach 70-tych XX w. Te raporty Klubu Rzymskiego to ewidentna bzdura, taki poprzednik dzisiejszego globcia.
      • superspec Co to jest globcio?/nt 20.04.11, 12:19

        • oleg3 Re: Co to jest globcio?/nt 20.04.11, 12:34
          Globalne Ocieplenie czy globalne ocieplenie.

          Klub Rzymski wieszczył wyczerpanie się surowców. Nic takiego nie nastąpiło bo postęp technologiczny zredukował zużycie surowca na jednostkę produkcji czy konsumpcji.
          • superspec Dzięki za wyjaśnienie./nt 20.04.11, 12:40

          • jola.iza1 Re: Co to jest globcio?/nt 20.04.11, 14:09
            Odpowiadasz na:
            oleg3 napisał:
            > Globalne Ocieplenie czy globalne ocieplenie.
            Przeczytałam- globalne ocipieniesmile

            >
            • oleg3 Re: Co to jest globcio?/nt 20.04.11, 14:25
              jola.iza1 napisała:

              > Odpowiadasz na:
              > oleg3 napisał:
              > > Globalne Ocieplenie czy globalne ocieplenie.
              > Przeczytałam- globalne ocipieniesmile

              Freudowska pomyłka! smile
              • jola.iza1 Re: Co to jest globcio?/nt 20.04.11, 14:46
                oleg3 napisał:
                > Freudowska pomyłka! smile
                Myślisz, że jak czytam na Aqa Hasza, reaguję: głupia ci...?
                Cóś w ty jestsmile
          • rycho7 Re: Co to jest globcio?/nt 20.04.11, 16:39
            oleg3 napisał:

            > Klub Rzymski wieszczył wyczerpanie się surowców. Nic takiego nie nastąpiło

            1. Wieszczenie dotyczy rzeczy przyszlych, obecnymi zajmuje sie percepcja. Twierdzisz, ze ta przyszlosc, w ktorej wyczerpia sie surowce juz nastapila lecz surowce sie nie wyczerpaly? Kiedy to bylo dokladnie? Mnie nie chodzi o prognozy lecz o fakty.

            2. Czy Ziemia jest nieskonczona? Bardziej nieskonczensza od Wszechswiata? Czy w jej nieskonczonosci sa nieskonczone zasoby ekonomicznie dostepne dla czlowieka?

            3. Ziemia ma jeszcze przed soba okolo 5 miliardow lat. Przez ostatnie 200 lat przybylo 6 miliardow ludzi. Ilu ludzi bedzie za 5 miliardow lat? Odpuszcze, za 1000 lat ile bedzie, czyli w IV Rzeszy?

            > postęp technologiczny zredukował zużycie surowca

            Dobra dieta odchudzajaca ma 1200 kalorii, w auszficach dawali po 600 kalorii. Jakie proponujesz technologie dalszych redukcji?

            Egipt ma 4% ziemi uprawnej. Przez ostatnie lata populacja podwoila sie tam do 80 milionow. Wzrosla cena zywnosci i ludki wywolaly leworucje cenowo-zyczeniowa. Jakie proponujesz technologie?
            • oleg3 Re: Co to jest globcio?/nt 20.04.11, 18:21
              > oleg3 napisał:
              > Klub Rzymski wieszczył wyczerpanie się surowców. Nic takiego nie nastąpił

              rycho7 napisał:
              > 1. Wieszczenie dotyczy rzeczy przyszlych, obecnymi zajmuje sie percepcja. Twier
              > dzisz, ze ta przyszlosc, w ktorej wyczerpia sie surowce juz nastapila lecz suro
              > wce sie nie wyczerpaly? Kiedy to bylo dokladnie? Mnie nie chodzi o prognozy lecz
              > o fakty.

              Cytat
              W roku 1972 raport Granice wzrostu przygotowany dla Klub Rzymskiego, zwracał uwagę na groźbę globalnej katastrofy ekologicznej przewidując, że ok. 1995 roku wyczerpią się wszystkie istotne surowce naturalne
              pl.wikipedia.org/wiki/Klub_Rzymski
              • polski_francuz Przewidywania 20.04.11, 18:44
                dotyczace surowcow mineralnych sa jedynie przewidywaniami. Nie mozna zejsc z suwmiarka i zmierzyc ile mln m3 ropy jest w tym czy innym zrodle.

                Kilka rzeczy pokazuje jednak coraz wieksza desperacja gigantow naftowych, ktore wezmiemy na przyklad:

                a) bardzo trudne wiercenie kilka km pod poziomem morza. Rok temu BP zanieczyscilo gleboko wiercac w Luizjanie.
                b) bardzo malo wydajne wydobywanie ropy z lupkow. Ktore moze zanieczyszczac wode gruntowa.

                To sa niebezposrednie wskazowki zblizajacych sie granic wzrostu w dziedzinie ropy.

                Co do metali - cena zlomu rosnie.

                Co do niektorych tlenkow metali ziem rzadkich (np tlenku itru) - cena bardzo rosnie.

                Ziemia jest skonczona. I trzeba sobie z tego zdac sprawy. A Ty proponujesz deliberowac na temat daty kiedy sie w te granice glowa walnie.

                PF
                • rycho7 Re: Przewidywania 20.04.11, 18:53
                  polski_francuz napisał:

                  > A Ty proponujesz deliberowac na temat daty kiedy sie w te granice glowa walnie.

                  Jest to uciekanie od tematu.

                  Jak sie zaczniemy nawzajem kanibalizowac (tradycja ludzkosci) wtedy wypromuja jedyny sluszny wzorzec meczennika za wiare bohatersko glodzacego sie na smierc.

                  Chinskie komuchi morduja "prawa czlowieka" wymuszajac model rodziny 2+1.
                  • polski_francuz Re: Przewidywania 20.04.11, 18:59
                    Popieralem Twoje argumenty przeciwko tym Olegowym.

                    Chiny wlasnie daja przyklad polityki ograniczanie wzrostu demograficznego.

                    PF

                    • superspec Re: Przewidywania 20.04.11, 20:01
                      Czytałem że w takich rodzinach z jedynakami to dzieci są egoistyczne najlepsza rodzina to taka w ktorej jest 3 albo więcej dzieci bo uczą się wspołpracy.
                      • superspec Razem raźniej 20.04.11, 20:16

                        Z psychologicznego punktu widzenia rodziny wielodzietne to najbardziej korzystne dla dziecka środowisko rozwojowe. Dzieci mające kilkoro rodzeństwa od samego początku uczą się akceptacji, dostrzegania różnić między sobą, tolerancji, pomocy czy współdziałania. Pozytywna atmosfera gwarnego, pełnego ludzi domu buduje poczucie bezpieczeństwa i uczy zachowań społecznych. Nawet takie problemy jak brak własnego pokoju czy konieczność dzielenia się słodyczami i ubraniami z rodzeństwem kształtują osobowość dziecka, pozwalają szybko wypracować odpowiednią hierarchię wartości, uczą odpowiedzialności i opiekuńczości. Jedynaki zaś – chociaż otoczone setką zabawek, prezentów i opiekunów, nigdy nie będą miały takiej szansy na szybkie poznanie społecznych zachowań czy schematów, jak właśnie dzieci z rodzin wielodzietnych. Oczywiście – pod warunkiem, że jest to rodzina szczęśliwa, świadoma, odpowiedzialnie wychowująca swoje dzieci.
                        www.ciazowy.pl/artykul,kiedy-wielodzietnosc-to-wybor,945,1.html
                        • rycho7 Re: Razem raźniej 20.04.11, 22:52
                          superspec napisał:

                          > Z psychologicznego punktu widzenia rodziny wielodzietne

                          Przedstaw wiec propozycje wybierania co 5-10 malzenstwa atestowanego do prokreacji.

                          W razie potrzeby kanibalizmu wygodnie bedzie miec pod bokiem swierze miesko sasiadow.
                    • hymenos Re: Przewidywania 20.04.11, 22:26
                      polski_francuz napisał:

                      > Popieralem Twoje argumenty przeciwko tym Olegowym.
                      >
                      > Chiny wlasnie daja przyklad polityki ograniczanie wzrostu demograficznego.

                      No a Ruskich ubyło jakieś 2 mln w ostatnim okresie (między dwoma spisami). Regułą jest ograniczenie wzrostu demograficznego wraz z rozwojem cywilizacyjnym i ekonomicznym kraju a wszelkie przewidywania z reguły się nie zgadzają. Mają z tym problemy zarówno ekonomiści jak i demografowie. Jest ktoś, kto określił w sposób wiarygodny "pojemność łowiska"?
                      • rycho7 Re: Przewidywania 20.04.11, 22:43
                        hymenos napisał:

                        > Jest ktoś, kto określił w sposób wiarygodny "pojemność łowiska"?

                        Wyznacza to empiria. Problemem jest wola percepcji objawow przekroczenia pojemnosci. Wspolczesnie jasno widac, ze nie ma chetnych do obserwacji niepoprawnych politycznie.

                        Przykladowym objawem jest leworucja w Egipcie bo ceny zywnosci wzrosly. Wiec jest pytanie jak ma byc sygnalizowane przekroczenie pojemnosci? Plon kartofli na Sacharze? Cena bimbru z polskiego cukru?
                        • hymenos Re: Przewidywania 21.04.11, 08:43
                          rycho7 napisał:

                          > Wyznacza to empiria. Problemem jest wola percepcji objawow przekroczenia pojemn
                          > osci. Wspolczesnie jasno widac, ze nie ma chetnych do obserwacji niepoprawnych
                          > politycznie.
                          >
                          > Przykladowym objawem jest leworucja w Egipcie bo ceny zywnosci wzrosly. Wiec je
                          > st pytanie jak ma byc sygnalizowane przekroczenie pojemnosci? Plon kartofli na
                          > Sacharze? Cena bimbru z polskiego cukru?

                          Pytanie należy skierować do tych, którzy chcą się posługiwać pojęciem pojemności. To oni powinni określić wielkość i parametry, po których można by stwierdzić przekroczenie. Pozostając przy przykładzie Egiptu, rzeczą oczywistą jest, że 80 mln 6tys. lat temu byłoby populacją niemożliwą do osiągnięcia w żaden sposób, nawet cudowny. Ludzie by nie przeżyli. Nie przeżyliby również 1000 czy 100 lat temu, co wcale nie oznacza, że za 100 lat Egipt będzie w stanie bez problemu poradzić sobie z 200mln swoich mieszkańców. Nauczyli się nawadniać pustynie i w ten sposób powiększają pojemność swojego łowiska, a to jedna z wielu metod jego powiększania. Sygnałem na zbliżanie się do owej pojemności jest pojawianie się coraz to nowocześniejszych metod na jej powiększanie.
                          • rycho7 Re: Przewidywania 21.04.11, 08:55
                            hymenos napisał:

                            > Sygnałem na zbliżanie się do owej pojemności jest pojawianie się
                            > coraz to nowocześniejszych metod na jej powiększanie.

                            Odpowiem przewrotnie. Innym rozwiazaniem sa nowocześniejsze metody na redukcje konkurencji przy korycie. Ja przykladowo chce miec dacze taka, ze gdy o swicie wyjade konno z domu w dowolnym kierunku to do zmierzchu nie dojade do granicy mojego kawalka ziemi. Wirtualny onanizm w internecie mi nie wystarczy.

                            Za komuny kartkowa szynka byla warta grzechu. Wspolczesne tanie g.wno nie zaspokaja mych kubkow smakowych.

                            Ja po prostu nie rozumiem i nikt mi niechce wytlumaczyc dlaczego za 20 lat ma byc 200 milionow Egipcjan. Aby wygodniej bylo chowac glowe w piasek?
                            • hymenos Re: Przewidywania 26.04.11, 08:28
                              rycho7 napisał:

                              > Ja przykladowo chce miec dacze taka, ze gdy o swicie
                              > wyjade konno z domu w dowolnym kierunku to do zmierzchu nie dojade do granicy m
                              > ojego kawalka ziemi. Wirtualny onanizm w internecie mi nie wystarczy.

                              Dwie stare prawdy, chcieć to móc lub mierz siły na zamiary. Co zrobisz z takimi, którym wystarcza byle lepianka nad Nilem? W razie co, im wystarczy lepianka nad Renem.

                              >
                              > Za komuny kartkowa szynka byla warta grzechu. Wspolczesne tanie g.wno nie zaspo
                              > kaja mych kubkow smakowych.

                              Ciekawe skąd tyle młodziaków zasiada w McDonaldzie?

                              >
                              > Ja po prostu nie rozumiem i nikt mi niechce wytlumaczyc dlaczego za 20 lat ma b
                              > yc 200 milionow Egipcjan. Aby wygodniej bylo chowac glowe w piasek?

                              A po co ma Ci to ktokolwiek tłumaczyć??? To podobnie jak z 2 miliardami chińczyków i miliardem hindusów.
                              • rycho7 robmy swoje 26.04.11, 10:35
                                hymenos napisał:

                                > A po co ma Ci to ktokolwiek tłumaczyć???

                                Z wzajemnoscia. Bedzie co bedzie. Ciesze sie, ze lubisz zaskoczenia. Sam tego chciales Grzegorzu Dyndalo.
                                • hymenos Re: robmy swoje 26.04.11, 10:43
                                  rycho7 napisał:

                                  > Bedzie co bedzie. Ciesze sie, ze lubisz zaskoczenia.

                                  Nieuchronność zaskoczeń. Gdyby nie to, 100mln Japończyków już dawno spieprzałoby z wysp tam gdzie pieprz rośnie.
          • rycho7 Peak Oil 20.04.11, 17:59
            oleg3 napisał:

            > Klub Rzymski wieszczył wyczerpanie się surowców. Nic takiego nie nastąpiło

            Szczyt wydobycia
            "Teoria Hubberta, znana też jako peak oil (dosł. "szczyt wydobycia ropy naftowej") dotyczy długoterminowego tempa wydobycia i wyczerpania złóż ropy naftowej oraz innych paliw kopalnych."

            Coraz więcej teoretyków uważa, że szczyt wydobycia już miał miejsce
            • superspec Uranu wystarczy na co najmniej 100 lat 20.04.11, 18:07

              Światowe zasoby uranu wystarczą do produkcji energii elektrycznej przez co najmniej sto lat. Do takiego wniosku doszli eksperci Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Jest o tym mowa w opublikowanym przez MAEA najnowszym raporcie.
              Wielkość światowych zasobów uranu szacuje się na 3,3 miliona ton. Energetyka jądrowa pokrywa około 17 procent światowego zapotrzebowania na prąd. Autorzy raportu sugerują, że w przeciwieństwie do złóż ropy i węgla, zasoby uranu nie zostaną wyczerpane nawet w przyszłym stuleciu i to przy znacznym wzroście wydobycia, który szacowany jest dziś na 40 ton rocznie.

              Rudy uranu wydobywa Kanada, Kazachstan, Australia, Namibia i Niger. Autorzy raportu zwracają uwagę, że złoża te znaleziono przed 30 laty, a po 2003 roku odkryto nowe zasoby uranu.


              www.bankier.pl/wiadomosc/Uranu-wystarczy-na-co-najmniej-100-lat-2181593.html
              • rycho7 Re: Uranu wystarczy na co najmniej 100 lat 20.04.11, 18:39
                superspec napisał:

                > Światowe zasoby uranu wystarczą do produkcji energii elektrycznej przez co najm
                > niej sto lat.

                A co pozniej? Proponuje abys wykonal operacje matematyczna 5 miliardow minus sto lat.
                • superspec Niech się martwią naukowcy 20.04.11, 19:51
                  za coś im społeczeństwo płaci.Mają sto lat aby coś wymyślić.
                  • rycho7 Re: Niech się martwią naukowcy 20.04.11, 22:56
                    superspec napisał:

                    > za coś im społeczeństwo płaci.Mają sto lat aby coś wymyślić.

                    Redukcja populacji jest decyzja polityczna. W pierwszym kroku wymaga uznania tego, ze nasza planeta jest skonczona, ograniczona. To naukowcy zauwazyli dawniej niz 100 lat temu.

                    Ograniczonosci naszej planety naukowcy nie zmienia.
              • melord Re: Uranu wystarczy na co najmniej 100 lat 26.04.11, 12:17
                starczy na dluzej...
                w Australii eksploatuja obecnie uran z dwoch duzych zloz ktorye wystarcza na ok 30 lat
                cztery inne,znane i przebadane nie sa eksploatowane(kiedys podobno uchwalono w parlamencie ustawe,ze moga byc eksplatowane tylko dwa)
                w ub roku podano,ze sa jeszcze dwa kolejne ktore dopiero trzeba zbadac
                to tylko w Australii
                jest jeszcze Kanada,Rosja,Brazylia.... gdzie olbrzymie tereny nikt jeszcze nie penetrowal/badal
            • oleg3 Re: Peak Oil 20.04.11, 18:38
              Ekstrapolacja wiedzie na manowce. Skąd wiesz, że ropa naftowa będzie najważniejszym źródłem energii za 30-50 lat?
              • rycho7 Re: Peak Oil 20.04.11, 18:46
                oleg3 napisał:

                > Ekstrapolacja wiedzie na manowce.

                Ciesze sie, ze uznales jeden argument. To dobry pierwszy krok.

                > Skąd wiesz, że ropa naftowa będzie najważniejszym źródłem energii za 30-50 lat?

                Zalinkowany model matematyczny dotyczy WSZELKICH kopalnych zrodel energii. Mozemy sie pobawic w pingpong z kolejnymi zasobami. Czy masz nieskonczona liste kopalnych zrodel energii?
              • wolomin_w_nocy Re: Peak Oil 20.04.11, 21:09
                Z tej teorii wynika, że jest duża szansa na to, że w perspektywie czasowej, o której piszesz to jest duża szansa, że ropa już nie będzie głównym surowcem lub, że przynajmniej jej znaczenie spadnie.
                Argumentacja, że teoria peak oil jest do bani bo prognozy klubu rzymskiego były do bani a globalne ocieplenie wynika z globalnego ocipienia jest co prawda jest co prawda trochę lepsza niż stwierdzenie, że wnętrze ziemi jest gorące jak dziewczyny ale mimo wszystko dostrzegam tutaj pewien brak formalnego rygoru. Jakby to powiedzieć taka ekstrapolacja też może wieść na manowce. Argument Hasza, pomimo jego nieziemskiego IQ, jest raczej z dziedziny wiary.

                A tak na poważnie to peak oil może i kiedyś można było jakoś wiązać z klubem rzymskim ale teraz teorię odkurzono i staje się ona podstawą do budowania np. strategii inwestycyjnych. Tutaj masz linka do ekonomisty często odwołującego się do szkoły austriackiej, który tłumaczy zjawiskiem peak oil niemożność utrzymania 7-10% tempa wzrostu w Chinach:

                globaleconomicanalysis.blogspot.com/2011/03/oil-prices-are-double-edged-sword-peak.html
                Misha nie można uznać ani za lewaka ani antyglobaliste ani nic w tym rodzaju, ta teoria przeżywa renesans w zupełnie innych kręgach.
                • oleg3 Re: Peak Oil 21.04.11, 06:59
                  wolomin_w_nocy napisał:

                  Miło Cię widzieć. Peak Oil zupełnie mnie nie obchodzi. W historii było tyle pseudonaukowych czy pseudoracjonalnych prognoz głoszących krach z powodu braku tego czy owego. Klasyczna prognoza zakładała brak żywności bo przecież areał gruntów jest ograniczony. A my martwimy się wyludnieniem!
                  • rycho7 Re: Peak Oil 21.04.11, 09:13
                    oleg3 napisał:

                    > Klasyczna prognoza zakładała brak żywności bo przecież areał gruntów jest ograniczony.

                    W ogromnei liczbie miejsc lokalnie brak jest zywnosci, bo brak gruntow. Dlaczego ja mam placic za dowoz tam zywnosci? Po to aby trwala misja ewangelizacyjna?

                    Jak brak gruntow to nadmiar gab do zarcia ma wymrzec. Proste. Kropka.

                    Rozdawanie wedek do lowienia ryb w asfalcie tez nie ma sensu. A asfalt musi byc na swoim miejscu.
                    • oleg3 Re: Peak Oil 21.04.11, 09:36
                      rycho7 napisał:

                      > W ogromnei liczbie miejsc lokalnie brak jest zywnosci, bo brak gruntow.

                      Zawsze tak było. Ateny zdobywały pszenicę handlem, Rzym mieczem. W problemie, który stawiasz nie idzie o lokalne niedobory żywności (nawet strukturalne nie koniunkturalne) tylko o rozwiązywanie niedoborów - prawdziwych czy urojonych - przez wyznaczanie limitów populacyjnych. To czystej wody totalitaryzm. W dodatku oparty na fałszywych przesłankach braku surowców. Niektórych surowców brakuje czy może brakować, ale nigdy nie zaistnieje stan generalnego braku surowców: non stop pojawiają się substytuty, inne zastosowania znanych już materiałów i nowe metody ich pozyskiwania. Co ciekawe po osiągnięciu pewnego progu zamożności liczba ludności się stabilizuje.
                      • rycho7 propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 09:47
                        oleg3 napisał:

                        > To czystej wody totalitaryzm.

                        Sadzisz, ze jestem bojazliwy? Ze sie zastracham tym Twoim haselkiem? Jak totalitaryzm Ci smierdzi to sie oswoj z kanibalizmem.

                        > nigdy nie zaistnieje stan generalnego braku surowców

                        Nie interesuje Cie to, ze poslugiwanie sie nieuprawnionym wielkim kwantyfikatorem zwalnia moje sumienie od laknienia przekonywania klamcow?

                        > non stop pojawiają się substytuty

                        Wiec po co mam sie przejmowac lokalnymi oryginalami bezrobotnymi, bezdomnymi, bezdurnymi? Robot na linii produkcyjnej jest doskonalym substytutem.

                        > Co ciekawe po osiągnięciu pewnego progu zamożności liczba ludności się stabilizuje.

                        To zredukujmy liczbe ludnosci tak aby wszystkim zapewnic wlasnie ten prog zamoznosci. Tu i teraz a nie w nieodgadnionej przyszlosci lub w zaswiatach.
                        • oleg3 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 09:53
                          rycho7 napisał:
                          To zredukujmy liczbe ludnosci tak aby wszystkim zapewnic wlasnie ten prog
                          > zamoznosci. Tu i teraz a nie w nieodgadnionej przyszlosci lub w zaswiatach.

                          Jaką metodę redukcji proponujesz?
                          • rycho7 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 10:15
                            oleg3 napisał:

                            > Jaką metodę redukcji proponujesz?

                            Dobor naturalny.
                            • oleg3 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 10:50
                              rycho7 napisał:

                              > oleg3 napisał:
                              > > Jaką metodę redukcji proponujesz?
                              > Dobor naturalny.

                              To do czego są potrzebne limity populacyjne?
                              • rycho7 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 11:13
                                oleg3 napisał:

                                > rycho7 napisał:
                                >
                                > > oleg3 napisał:
                                > > > Jaką metodę redukcji proponujesz?
                                > > Dobor naturalny.
                                >
                                > To do czego są potrzebne limity populacyjne?

                                Czy ja odpowiadajac na Twoje pytanie zaproponowalem limity populacyjne? Sluza one do tego abys mial czym beltac dyskusje. Do czego jest potrzebny W-Trojcy-Jedyny? Do tego samego.
                                • oleg3 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 11:41
                                  rycho7 napisał:

                                  > Czy ja odpowiadajac na Twoje pytanie zaproponowalem limity populacyjne?

                                  Ściśle biorąc jest to propozycja Meadowsa, którego poglądy popularyzujesz. Nie wiesz o czym piszesz?
                                  • rycho7 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 12:39
                                    oleg3 napisał:

                                    > rycho7 napisał:
                                    >
                                    > > Czy ja odpowiadajac na Twoje pytanie zaproponowalem limity populacyjne?
                                    >
                                    > Ściśle biorąc jest to propozycja Meadowsa, którego poglądy popularyzujesz. Nie
                                    > wiesz o czym piszesz?

                                    Ja wiem o czym pisze. Odpowiadam scisle na Twoje pytania (w ostatnich postach). Natomiast Ty prezentujesz wyraznie, ze Ty nie wiesz co piszesz. Ja mam tego swiadomosc widzac jakie i jak zadajesz pytania. Wijesz sie jak piskorz.

                                    Co do popularyzacji pogladow to zgoda. Generalnie akceptuje kierunek. Nie oznacza to nieprzemakalnosci na korekty i zmiany. Limity lub policje traktuje jako jedne z mozliwosci. Bez oceniania ich jakosci.

                                    Innym przykladowym rozwiazaniem moze byc licencja na zycie lub podatek od zycia. Z szeregiem rozwiazan wariantowych. Z uwzglednieniem domiaru za oferty zycia pozagrobowego. Co za balagan i brak higieny !!!
                                    • oleg3 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 13:34
                                      rycho7 napisał:
                                      > Limity lub policje traktuje jako jedne z mozliwosci. Bez oceniania ich jakosci.

                                      > Innym przykladowym rozwiazaniem moze byc licencja na zycie lub podatek od zycia.
                                      > Z szeregiem rozwiazan wariantowych.

                                      Bardzo mi się podoba propozycja podatku od życia. Mam nadzieję, że tego nie dożyję.
                                      • rycho7 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 15:50
                                        oleg3 napisał:

                                        > Mam nadzieję, że tego nie dożyję.

                                        Moj ateistyczny Bog objawil mi, ze Twoje potomstwo nie dozyje. Zadziala dobor naturalny. Zly genotyp zostanie wyeliminowany.
                                        • oleg3 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 16:00
                                          rycho7 napisał:

                                          > Zly genotyp zostanie wyeliminowany.

                                          Moje potomstwo charakteryzuje się ponadprzeciętnie wysokim poziomem inteligencji. Przetrwa.
                                          • rycho7 Re: propagowanie kanibalizmu 21.04.11, 16:20
                                            oleg3 napisał:

                                            > Moje potomstwo charakteryzuje się ponadprzeciętnie wysokim poziomem inteligencj
                                            > i. Przetrwa.

                                            Znaczy sie pracuje w bankach. Moj ateistyczny Bog objawil mi, ze to, jest gwarancja, ze nie przetrwaja. To z przypowiesci o handele iglanych usz za wielblady.
      • rycho7 Re: Granice wzrostu 20.04.11, 13:52
        oleg3 napisał:

        > Odgrzewasz Rycho stare kotlety.

        Alez ja nie twierdze, ze Ty masz patent na silniejsze zaciskanie powiek. Od zaciskania zaden problem sie nie rozwiazal.

        > Te raporty Klubu Rzymskiego to ewidentna bzdura

        Sadzisz, ze krzywa wykladnicza i prosta sa stale do siebie styczne i rownolegle?
    • oleg3 Edward J. Mishan 20.04.11, 19:08
      Interesująca pozycja na peryferiach tematyki "Klub Rzymski". Polecam.
      https://img13.allegroimg.pl/photos/oryginal/15/61/05/43/1561054344



      • rycho7 Re: Edward J. Mishan 20.04.11, 19:20
        oleg3 napisał:

        > Interesująca pozycja na peryferiach tematyki "Klub Rzymski".

        Ma ascetyczna okladke. Czy propaguje w ten sposob anarcho-naturyzm?

        Darek Liszewski napisal recenzje.
        • oleg3 Re: Edward J. Mishan 20.04.11, 19:37
          rycho7 napisał:

          > Ma ascetyczna okladke. Czy propaguje w ten sposob anarcho-naturyzm?

          Nie! To znak czasu (wydanie polskie 1986). Co gorzej rozpada się przy pierwszym czytaniu. Ale treść niegłupia, choć raczej dla konserwatysty, a nie dla lewaka jak dzieła Meadowsa.
        • wikul Re: Edward J. Mishan 20.04.11, 21:35
          rycho7 napisał:

          > Ma ascetyczna okladke. Czy propaguje w ten sposob anarcho-naturyzm?

          To jedna z pozycji znanej i cenionej, swego czasu, serii wydawniczej (+ - nieskończoność)
    • superspec Radio Maryja o tym 20.04.11, 19:56

      Jednym z najbardziej nagłośnionych programów globalistycznych był raport "Granice wzrostu", przygotowany dla Klubu Rzymskiego w 1972 roku przez zespół naukowców z Massachusetts Institute of Technology (USA), pod kierownictwem małżeństwa Dennisa i Donelli Meadowsów. Posłużyli się oni wypracowaną przez Jaya W. Forrestera metodą dynamiki systemów, na podstawie której opracowali komputerowy model służący do symulowania w czasie globalnego rozwoju i jego zaburzeń. Konstruując model rozwoju, uwzględnili łącznie pięć czynników - liczbę ludności, produkcję żywności, wykorzystanie zasobów naturalnych, wielkość produkcji przemysłowej, zanieczyszczenie środowiska naturalnego. Ustalili, że powodem narastających kryzysów jest nierównomierność procesów wzrostu.

      Wnioskiem z raportu był postulat standaryzowania wzrostu w skali globalnej przez standaryzowanie w skali globalnej wszystkich jego czynników. Jednym ze standaryzowanych czynników miał być zatem także przyrost demograficzny. W istocie ten "wniosek" był zawarty już w założeniach badawczych projektu Meadowsów, w którym na jednym poziomie usytuowano zarówno materialne czynniki niezbędne ludziom do życia, jak i istnienie samych ludzi.
      Założenia te były formułowane pod wpływem opinii międzynarodowych środowisk politycznych i finansowych. Na przykład sekretarz generalny ONZ Sithu U Thant w 1969 roku przestrzegał przed "groźbą eksplozji demograficznej". To stanowisko podtrzymane zostało w kolejnych raportach Klubu Rzymskiego. W pochodzącym z 1991 roku raporcie "Pierwsza rewolucja globalna", uzasadniając potrzebę globalnej polityki ludnościowej, stwierdzono na przykład, że "można sobie tylko próbować wyobrazić, jak bogate byłyby dziś takie kraje jak Indie - hojnie wyposażone przez naturę - gdyby mogły swe zaludnienie utrzymać na poziomie z początku XX wieku".
      Wracano w ten sposób do tez zawartych w "Eseju o populacji" Thomasa Malthusa (1798), promowanym szeroko już w XIX wieku przez brytyjską Kompanię Wschodnio-Indyjską. "Maltuzjanizm" służył w istocie jako uzasadnienie ograniczenia populacji krajów kolonizowanych, tak aby metropolie kolonialne mogły pozyskiwać z nich możliwie największe korzyści przy możliwie najmniejszych kosztach administrowania koloniami.
      Skutkiem tego stanowiska stało się między innymi typowanie dopuszczalnych liczb ludności dla poszczególnych krajów świata i postawiony w latach 90. XX wieku postulat światowej policji populacyjnej, stojącej na straży tych limitów. Światową policję populacyjną postulował m.in. Boutros Boutros Ghali, polityk egipski, sekretarz generalny ONZ w latach 1992-1996. Plan ustanowienia policji populacyjnej na kongresie demograficznym w Kairze w 1994 roku został zablokowany głównie dzięki energicznej akcji Stolicy Apostolskiej i osobiście Jana Pawła II.
      Wracając do programów dla Polski. Po kongresie demograficznym, który odbył się w Bukareszcie w końcu 1974 roku, profesor Meadows udał się w objazd stolic ówczesnych krajów socjalistycznych, między innymi do Warszawy. Z tej okazji ukazujący się w PRL tygodnik "Kultura" (nr 2/604 z 12 stycznia 1975 roku) przeprowadził wywiad z Meadowsem zatytułowany "Granice prognozy". To właśnie w tym wywiadzie profesor Meadows stwierdził, że około 15 milionów ludności dla Polski "gwarantowałoby równowagę".
      Natomiast według danych, które nieco wcześniej pozyskali poufnie koledzy z mego środowiska politycznego, na rok 2040 (taką perspektywę czasową przyjęły wówczas środowiska zbliżone do Klubu Rzymskiego) planowano dla Polski dokładnie 14,6 miliona mieszkańców. Dane te pokrywają się z informacją Meadowsa. Warto pamiętać, że w tamtym czasie ludność Polski liczyła ponad 38 milionów. Podobną liczbą ludności dysponował wtedy, przykładowo, Egipt. Dziś Egipt liczy ponad 80 milionów ludności i nadal powiększa swą populację. Polska liczy dziś mniej więcej tyle samo ludności co w połowie lat siedemdziesiątych, jednak ulega gwałtownym procesom starzenia.
      Wywiad z Meadowsem zawierał inne jeszcze rewelacje. Na pytanie peerelowskiego dziennikarza, jak wyobraża sobie drastyczne zahamowanie rozrodczości, Meadows odpowiedział: "Państwo o ustroju socjalistycznym ma w tej mierze szczególne możliwości". Indagowany, czy rodzina może chcieć mieć dzieci i czy ma do tego prawo, odparł: "Absurd". Na sugestię, że nie można lekceważyć tradycji i biologii, stwierdził: "Łatwo je zmieniać". Na pytanie, czy odmawia ludziom prawa wolności posiadania potomstwa, odrzekł: "Sądzę, że społeczeństwo (...) powinno rządzić się logiką (...). Można stworzyć politykę kierującą rozrodczością".
      Oto, co miał do przekazania zniewolonym przez sowiecki socjalizm Polakom przedstawiciel "wolnego świata".
      Na razie - na skutek "polityki kierującej rozrodczością" oraz w wyniku długotrwałej, masowej emigracji zarobkowej wymuszonej warunkami ekonomicznymi - Polska stanęła w obliczu załamania systemu ubezpieczeń i systemu finansów publicznych.
      www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=111302
      • rycho7 Re: Radio Maryja o tym 21.04.11, 08:09
        superspec napisał:

        > Na razie - na skutek "polityki kierującej rozrodczością" oraz w wyniku długotrw
        > ałej, masowej emigracji zarobkowej wymuszonej warunkami ekonomicznymi - Polska
        > stanęła w obliczu załamania systemu ubezpieczeń i systemu finansów publicznych.

        Mowmy wiec o konkretach.

        "Polityka kierująca rozrodczością" to w Rzeczykatobolszewickiej zakaz skrobanek, zakaz nauki o prokreacji w szkolach, jalumuzna becikowego itp. itd.

        Skikajac bez tyn plot prole wywalczyli sobie wolnosc byca bezrobotnym, bezdomnym i bezdurnym. Widzialy galy co braly. Wszystkiemu wine komuchi, ze idiotow nie rozjechaly czolgami. Trzeba bylo cale 10 milonow wmiestie. Tera majum wolnosc dawania ostatniego grosza na tace.
        • qwardian Re: Radio Maryja o tym 21.04.11, 19:54
          rycho7 napisał:

          > "Polityka kierująca rozrodczością" to w Rzeczykatobolszewickiej zakaz skrobanek
          > , zakaz nauki o prokreacji w szkolach, jalumuzna becikowego itp. itd.


          Poraz kolejny Kościół Katolicki zmonopolizował dwie strony medalu. Belzebub, księża i siostry w klasztorach nie doczekają się potomków, trudno więc utrzymywać, że w Watykanie powstał tajny plan eksploatacji zasobów w celu ich szybkiego wyczerpania. Czarna sotnia stawia na jakość nie ilość, bez potrzeby posługiwania się skalpelem.

          > Tera majum wolnosc dawania ostatniego grosza na tace.

          Testament osoby bez potomków staje przed wyborem tłumu, czyli studni bez dna, albo Kościołem Katolickim. Poraz kolejny wybór między numerem a jakością.

          Wydaje mi się, że punkt zwrotny wzrostu populacji jest tuż za rogiem, krzywa wygładzi się, ale potencjał wykorzystania energii (bo tej jest za dużo, problem z jej gromadzeniem), dopiero się na dobre zaczyna. Dopiero wychodzimy z oporem z technologii opartej na maszynie parowej, fakt który okrywa wstydem nasze pokolenie i poprzednią generację...

          Lubię ten projekt, eliminacja sieci elektrycznej i strat z tym związanych to dobra propozycja..

          www.bloomenergy.com/
          • rycho7 Re: Radio Maryja o tym 21.04.11, 21:55
            qwardian napisał:

            > Poraz kolejny Kościół Katolicki

            Nie zrozumialem Twojego przekazu. Nie musisz mnie przekonywac co do tego, ze uwazasz, ze Kościół Katolicki jest the best. Wiem i akceptuje to, ze tak uwazasz. Nie podzielam tego pogladu. Nie przeszkadza mi bycie zlem wcielonym poniewaz nie mam Twoich pogladow.
            • qwardian Re: Radio Maryja o tym 21.04.11, 22:16

              rycho7 napisał:

              > Nie zrozumialem Twojego przekazu.


              Funkcjonariusze Kościoła Katolickiego doskonale Twój przekaz rozumieją Rycho, bo się jemu w pełni podporządkowują...
              • rycho7 Re: Radio Maryja o tym 21.04.11, 22:27
                qwardian napisał:

                > Funkcjonariusze Kościoła Katolickiego doskonale Twój przekaz rozumieją Rycho, b
                > o się jemu w pełni podporządkowują...

                Jest dokladnie odwrotnie. No striemitsia nada.
                • qwardian Re: Radio Maryja o tym 21.04.11, 22:35

                  rycho7 napisał:

                  > Jest dokladnie odwrotnie.


                  Potomstwo Belzebuba z Watykanu to potwierdzi?
                  • rycho7 Re: Radio Maryja o tym 21.04.11, 22:39
                    qwardian napisał:

                    > Potomstwo Belzebuba z Watykanu to potwierdzi?

                    Przekonales mnie, ze kosciol to nie budynki lecz ludzie. Tym gorzej dla faktow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka