21.04.11, 10:21
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9475247,Lekarze_ostrzegaja__Nie_bedziemy_wypisywac_recept.html
Czym jest recepta na leki refundowane ? Przeciez nie jest TYLKO zapisem - co powinien pacjent nabyc w aptece oraz w jakiej dawce powinien lek stosowac. To dokument - na podstawie ktorego ubezpieczony w NFZ pacjent placi mniej - a NFZ obowiazany jest zwrocic aptece roznice. Jaki procent srodkow finansowych ktorymi dysponuje NFZ - 'idzie' na refundacje lekow ? Bardzo duzo, wiecej niz na cala podstawowa opieke zdrowotna (wszystkich lekarzy rodzinnych z 'przyleglosciami' tj. pielegniarkami, podstawowymi badaniami itd.). Wydatki na refundacje lekow stale rosna. Stad pewnie wzmozone kontrole - wylapujace 'przekrety'. Oraz proby 'uszczelnienia' systemu.

Rozumiem irytacje lekarzy. Ale oprotestowanie ustawy wydaje mi sie niemadre. Rozwiazaniem problemu bylyby karty czipowe pacjentow i elektoniczny system - ktory w kazdym momencie moglby 'sprawdzic' czy pacjent jest ubezpieczony. Jest przeciez ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia zaaprobowana przez GIODO... O jej pilne zrealizowanie nalezaloby zabiegac i na to naciskac - a nie grymasic na wymog by recepta-dokument ( na podstawie ktorego NFZ wyplaca aptekom miliardy PLN ze srodkow na leczenie pacjentow), sporzadzony byl starannie i odpowiedzialnie...

Pewnie gdy przyjdzie do realizacji ustawy 'informatycznej' - beda lamenty ze trzeba wprowadzic oprogramowanie wink

tete
Obserwuj wątek
    • dachs Re: Recepty 21.04.11, 11:01
      t_ete napisała:

      > Rozumiem irytacje lekarzy. Ale oprotestowanie ustawy wydaje mi sie niemadre. Ro
      > zwiazaniem problemu bylyby karty czipowe pacjentow i elektoniczny system - ktor
      > y w kazdym momencie moglby 'sprawdzic' czy pacjent jest ubezpieczony.

      No i może o to własnie lekarzom chodzi, żeby to nie oni ponosili odpowiedzialność, tylko NFOZ ruszył d..ę. smile

      > Pewnie gdy przyjdzie do realizacji ustawy 'informatycznej' - beda lamenty ze trzeba
      > wprowadzic oprogramowanie wink

      Jeżeli ktoś będzie chciał na tym oprogramowaniu zarabiać jak na cukrze, to będą. Ale nie ma najmniejszej przeszkody, aby całe oprogramowanie było dostępne w sieci (web-based). Podejrzeam, że problem leży nie tyle w chęci uniknięcia zawyżonych kosztów (która jest zrozumiała i bezdyskusyjna), ale w inercji urzędniczego bezmózgowia.
      smile
      • babariba-babariba Re: Recepty 21.04.11, 11:21
        dachs napisał:

        > t_ete napisała:
        >
        > > Rozumiem irytacje lekarzy. Ale oprotestowanie ustawy wydaje mi sie niemadre. Ro zwiazaniem problemu bylyby karty czipowe pacjentow i elektoniczny system ktory w kazdym momencie moglby 'sprawdzic' czy pacjent jest ubezpieczony.
        > No i może o to własnie lekarzom chodzi, żeby to nie oni ponosili odpowiedzialność, tylko NFOZ ruszył d..ę. smile
        >
        > > Pewnie gdy przyjdzie do realizacji ustawy 'informatycznej' - beda lamenty ze trzeba
        > > wprowadzic oprogramowanie wink
        > Jeżeli ktoś będzie chciał na tym oprogramowaniu zarabiać jak na cukrze, to będą
        > . Ale nie ma najmniejszej przeszkody, aby całe oprogramowanie było dostępne w sieci (web-based). Podejrzeam, że problem leży nie tyle w chęci uniknięcia zawyżonych kosztów (która jest zrozumiała i bezdyskusyjna), ale w inercji urzędniczego bezmózgowia. smile
        ***
        ...cały knif jest w czym innym.
        Bo nie jest problemem wypisanie recepty z komputerowego lekospisu. Mój kolega - weterynarz miał taki program już przed przeszło 10-ciu laty. I pisał recepty na starutkim już wtedy PC 386.
        Problem polega na tym, że trafiające do systemu/rejestru recepty naszych szanownych konowałów pozwolą w mig wychwycić ulubioną firmę konkretnego zdrowotwórcy.
        I pozwolą potem zapytać onego, dlaczego na przykład ma obrzydliwość do generyków.
        • t_ete Re: Recepty 21.04.11, 12:22
          babariba-babariba napisała:

          > Problem polega na tym, że trafiające do systemu/rejestru recepty naszych szanow
          > nych konowałów pozwolą w mig wychwycić ulubioną firmę konkretnego zdrowotwórcy.
          > I pozwolą potem zapytać onego, dlaczego na przykład ma obrzydliwość do generykó
          > w.

          smile to tez ...

          tete




      • t_ete Re: Recepty 21.04.11, 11:38
        dachs napisał:

        > t_ete napisała:

        > No i może o to własnie lekarzom chodzi, żeby to nie oni ponosili odpowiedzialno
        > ść, tylko NFOZ ruszył d..ę. smile

        Ha ! Zlosliwie powiem tak : kazdy (lekarz tez) chce byc w 'systemie' (bo wbrew labidzeniu jest z tego kasa) ale z odpowiedzialnoscia jest roznie. Borsuku, lekarz ktory chce przepisywac leki refundowane musi czesc tej odpowiedzialnosci ponosic.
        Ustawa 'informatyczna' ma byc narzedziem dla wszystkich a nie tylko NFZ. Zreszta ... kto wie jak dlugo bedzie trwal NFZ w swoim 'dzisiejszym ksztalcie', byc moze zregionalizuja go ponownie, moze wejda inni ubezpieczyciele ?

        > Jeżeli ktoś będzie chciał na tym oprogramowaniu zarabiać jak na cukrze, to będą
        > . Ale nie ma najmniejszej przeszkody, aby całe oprogramowanie było dostępne w s
        > ieci (web-based). Podejrzeam, że problem leży nie tyle w chęci uniknięcia zawyż
        > onych kosztów (która jest zrozumiała i bezdyskusyjna), ale w inercji urzędnicze
        > go bezmózgowia.
        > smile

        Wiesz ... ustawa jest dostepna ale ja mam wstret (wynikajacy z przesytu) do jej dokladnego przeczytania wink Jak znajde w sobie sile - przeczytam ja uwaznie. Byc moze cos tam jest na temat oprogramowania.
        Problem lezy w tym ze pieniadze za refundacje lekow NFZ placi aptekom w kazdym miesiacu. Musi. I nie ma tu pola do negocjacji. Coraz wiecej placi. Im wiecej idzie na ten cel - tym mniej mozna przeznaczyc na inne uslugi medyczne. Dotychczasowe proby 'uszczelnienia' nie zdaly egzaminu (bo i nie mogly). Od tylu lat (kurcze !) wiadomo 'gdzie jest pies pogrzebany' ... I nie 'urzednicze bezmozgowie' winilabym. Raczej kolejne parlamenty ktore to lekcewazyly, a moze bardzo baly sie cokolwiek zmieniac ? Urzednicy w ramach istniejacego prawa zatykali palcami sito. A sily sledcze robily wyrywkowe kontrole.

        tete

        • dachs Re: Recepty 21.04.11, 13:57
          t_ete napisała:


          > Ha ! Zlosliwie powiem tak : kazdy (lekarz tez) chce byc w 'systemie' (bo wbrew
          > labidzeniu jest z tego kasa) ale z odpowiedzialnoscia jest roznie. Borsuku, lek
          > arz ktory chce przepisywac leki refundowane musi czesc tej odpowiedzialnosci po
          > nosic.

          Oczywiście lekarz musi ponosić odpowiedzialność i za przekręty powinien ponosić odstraszającą karę. Ale musi mieć gwarancję jednoznaczności i jasności ustawy. W tym wypadku wygląda mi na kolejny przypadek dopuszczania sporej dowolności w ocenie.

          > Ustawa 'informatyczna' ma byc narzedziem dla wszystkich a nie tylko NFZ. Zreszt
          > a ... kto wie jak dlugo bedzie trwal NFZ w swoim 'dzisiejszym ksztalcie', byc m
          > oze zregionalizuja go ponownie, moze wejda inni ubezpieczyciele ?

          Nie widzę tu żadnego problemu. Oprogramowanie powinien jak najszybciej udostępnić i utrzymywać NFZ. To jest w końcu jego interes. Gdy wejdą inni ubezpieczyciele, muszą być zintegrowani w tym oprogramowaniu (technicznie żaden problem) i partycypować w kosztach jego utrzymania

          > Wiesz ... ustawa jest dostepna ale ja mam wstret (wynikajacy z przesytu) do jej
          > dokladnego przeczytania wink

          Ciebie rozumiem, ale podejrzewam, ze przedstawiciele narodu też mają taki wstręt.
          W końcu rekturuja sie oni z tego samego bezmózgowia. Bezmózgowie fachowe ( w tym wypadku NFZ) ma nad nimi przewagę znajomości tematu i umiejętność takiego sformułowania ustawy, żeby była jak najbardziej zgodna z dotychczasowa praktyką urzędniczą (prawo inercji) w usprawiedliwionej nadziei, iż bezmózgowie uniwersalne i tak sensu ustawy nie ogarnie.

          > Problem lezy w tym ze pieniadze za refundacje lekow NFZ placi aptekom w kazdym
          > miesiacu. Musi. I nie ma tu pola do negocjacji.

          I tak jest dobrze, bez tego nikt nie zostałby aptekarzem.

          > Coraz wiecej placi. Im wiecej idzie na ten cel - tym mniej mozna przeznaczyc na inne
          > uslugi medyczne. Dotychczasowe proby 'uszczelnienia' nie zdaly egzaminu (bo i nie
          > mogly).
          > Od tylu lat (kurcze !) wiadomo 'gdzie jest pies pogrzebany' ... I nie 'urzednicze
          > bezmozgowie
          > ' winilabym. Raczej kolejne parlamenty ktore to lekcewazyly, a moze bardzo baly
          > sie cokolwiek zmieniac ? Urzednicy w ramach istniejacego prawa zatykali palcam
          > i sito. A sily sledcze robily wyrywkowe kontrole.

          O, właśnie. Patrz wyżej o rekrutacji parlamentu. smile
          • t_ete Re: Recepty 21.04.11, 14:49
            dachs napisał:

            > Ciebie rozumiem, ale podejrzewam, ze przedstawiciele narodu też mają taki wstrę
            > t.
            > W końcu rekturuja sie oni z tego samego bezmózgowia.

            smile jestem bezmozgowiem niefachowym ... Ale ja nie mam kontraktu z NFZ wiec nawet jesli nie do konca wszystko doczytam ...

            Bezmózgowie fachowe ( w ty
            > m wypadku NFZ) ma nad nimi przewagę znajomości tematu i umiejętność takiego sfo
            > rmułowania ustawy, żeby była jak najbardziej zgodna z dotychczasowa praktyką ur
            > zędniczą (prawo inercji) w usprawiedliwionej nadziei, iż bezmózgowie uniwersaln
            > e i tak sensu ustawy nie ogarnie.

            Ales sie zawzial na NFZ wink Toz to nie oni te ustawe zaprojektowali i uchwalili ...A ze byla robiona 'pod' istniejacy system ? Dopoki istnieje - chyba nie ma wyjscia. Mam wrazenie ze gdy wejdzie w zycie ustawa 'informatyczna' - wiele spraw sie 'wyprostuje'.

            > I tak jest dobrze, bez tego nikt nie zostałby aptekarzem.

            Oczywiscie. Pytanie czy te leki nie moglyby byc tansze (generyczne), czy koniecznie taki specyfik a nie inny, czy w odpowiedniej (potrzebnej) ilosci, czy na pewno dla ubezpieczonych, czy faktycznie przysluguje ulga itd. ? NFZ najpierw musi zaplacic. Kontrola jest wyrywkowa.
            Gdy zrealizuje sie w praktyce ustawa 'informatyczna' - jednym kliknieciem (no, moze kilkoma wink) bedzie mozna to sprawdzic.

            > O, właśnie. Patrz wyżej o rekrutacji parlamentu. smile

            Ja mysle ze to robota okreslonego lobby smile Sosnierz jako szef slaskiej kasy chorych wprowadzil karty czipowe dla ludnosci wojewodztwa. Malo go nie ugotowali...

            tete
    • rycho7 Re: Recepty 21.04.11, 12:47
      t_ete napisała:

      > beda lamenty ze trzeba wprowadzic oprogramowanie

      Z perspektywy niemieckiej jestem w ciaglym oslupieniu jak mozna dzialac bez oprogramowania. Przykladowo moj doktor przy mnie dowiedzial sie ze z niemieckiego lekospisu wycofano aspiryne (jako rodzaj trucizny). Byl tam oczywiscie lek zamienny, ktory mi zapisal. Przy kasie w przychodni lub aptece nie istnieje bez plastikowego kartonika.

      > Stad pewnie wzmozone kontrole - wylapujace 'przekrety'.

      Niemiecka policja ma specjalne oddzialy do tych przestepstw. W TV pokazuja czasami wyrafinowanie zarowno oszustow jak i policjantow. Mlotowatosc polskich biurw wrecz poraza.
      • t_ete Re: Recepty 21.04.11, 15:01
        rycho7 napisał:

        > Z perspektywy niemieckiej jestem w ciaglym oslupieniu jak mozna dzialac bez opr
        > ogramowania. Przykladowo moj doktor przy mnie dowiedzial sie ze z niemieckiego
        > lekospisu wycofano aspiryne (jako rodzaj trucizny). Byl tam oczywiscie lek zami
        > enny, ktory mi zapisal. Przy kasie w przychodni lub aptece nie istnieje bez pla
        > stikowego kartonika.

        No wlasnie. A my w Polsce ciagle w blokach startowych ... od 1998 sad
        A niby 'wszyscy wiedza' ze im mniej kasy na leczenie - tym mocniej trzeba jej pilnowac by byla sensownie wydawana.

        > Niemiecka policja ma specjalne oddzialy do tych przestepstw. W TV pokazuja czas
        > ami wyrafinowanie zarowno oszustow jak i policjantow. Mlotowatosc polskich biur
        > w wrecz poraza.

        Najbardziej zaskoczylo mnie gdy dowiedzialam sie ze w Niemczech mozna zglosic na policje ze np. robotnik na budowie pracuje bez zabezpieczenia. I policja powaznie traktuje to zgloszenie bo jest to przestepstwo. W Polsce policja pojawi sie na budowie gdy ktos zleci z rusztowania (tzn.gdy juz dojdzie do wypadku). Wczesniej - gdy wlasciciel budowy ma pecha - moze go odwiedzic ewentualnie inspektor pracy (pod warunkiem ze zglosi to ktorys z pracownikow budowy do biura inspekcji pracy). Inspektor pojawia sie nierychliwie. Moze dac mandat w wysokosci kilkuset PLN, max kilka tysiecy. Pracownik ktory to zglosil ma przerabane. A wlasciciel nadal oszczedza na zabezpieczeniach wink

        tete
        • rycho7 Re: Recepty 21.04.11, 16:28
          t_ete napisała:

          > Najbardziej zaskoczylo mnie gdy dowiedzialam sie ze w Niemczech mozna zglosic

          Bardziej zaskakuje, gdy najczesciej wyrastaja spod ziemi w ciagu 2 minut. Musi maja z Powstania Warszawskiego doswiadczenia przemieszczania sie kanalami. No i ta technika szambiarek lukstorped Mercedesa.

          Jeszcze bardziej zaskakuje niemieckie poszanowanie dla munduru. To skraca interwencje do mgnienia oka. Wiesz jaka taki policaj ma wydajnosc z ha?
          • rycho7 wyjatek 21.04.11, 16:34
            rycho7 napisał:

            > Wiesz jaka taki policaj ma wydajnosc z ha?

            Jedynym widocznym wyjatkiem jest konwojowanie kibicow (druzyny gosci). Psow z psami jest zawsze wiecej niz kibicow. A dostawy piwa pozostaja niezaklocone. Ale to trzeba zobaczyc na wlasne oczy.
            • t_ete Re: wyjatek 21.04.11, 17:08
              rycho7 napisał:

              > Jedynym widocznym wyjatkiem jest konwojowanie kibicow (druzyny gosci). Psow z p
              > sami jest zawsze wiecej niz kibicow. A dostawy piwa pozostaja niezaklocone. Ale
              > to trzeba zobaczyc na wlasne oczy.

              Skutecznosc.
              Hmm ... a u nas od razu by sie wydarli ze 'gestapo' ... O piwie nie ma mowy a i tak wszyscy nawaleni.

              tete
              • rycho7 Re: wyjatek 21.04.11, 19:09
                t_ete napisała:

                > Hmm ... a u nas od razu by sie wydarli ze 'gestapo'

                To prawie tak wyglada. Tyle, ze nie nosza NRDowskich mundurow, z magazynow III Rzeszy (oszczednosc).

                Policjanci z psami wygladaja niesamowicie. Na dodatek w konwoju. Jak nie masz pislamskiego przerostu wyobrazni to po prostu sielska majowka.
                • t_ete Re: wyjatek 21.04.11, 22:14
                  rycho7 napisał:

                  > Policjanci z psami wygladaja niesamowicie. Na dodatek w konwoju. Jak nie masz p
                  > islamskiego przerostu wyobrazni to po prostu sielska majowka.

                  Owszem zdarzalo mi sie wydzierac - ale to bylo w czasach 'milicji'. Odkad nastala policja - szanujemy sie nawzajem.
                  Konwoj z psami kojarzy mi sie dosc zlowieszczo. Nawet bez tego 'pislamskiego przerostu wyobrazni' wink Wole patrole konne ... wygladaja odjazdowo smile

                  tete
                  • rycho7 Re: wyjatek 21.04.11, 22:36
                    t_ete napisała:

                    > Konwoj z psami kojarzy mi sie dosc zlowieszczo.

                    Dziekuje, ze mi wyjasnilas. Dlatego jest sielanka bo tak sie kojarzy. Oddzialywanie psychologiczne.

                    Nie wiem, czy to prawda ale mam w pamieci, ze ci kibice maszerujac popijaja piwo z plastikowych kubkow. Z gwinta byloby niekulturalnie.

                    Co do krzykow to nie kojarzy mi sie nic co skutkowaloby mandatem za zaklocanie spokoju. Nie kojarzy mi sie takze zlowieszcza grobowa cisza.

                    Napisalem juz, ze to trzeba zobaczyc. Niestety nigdy nie obserwowalem w celu opisania.
                    • rycho7 demonstracja sily 21.04.11, 22:47
                      rycho7 napisał:

                      > Oddzialywanie psychologiczne.

                      W Polsce oddzialy aktualnie nie nazywane ZOMO pokazuja swa obecnosc z oddali. Niemcy sa na wyciagniecie reki. Z bronia i psami w liczebnej przewadze. Sa obecni ZAWSZE. Czekaja na peronie. Nie sprawdzalem czy sa w pociagu. SA SKUTECZNI bez uzywania przymusu bezposredniego. Fakt, ze to taka sama organizacja jak transport do Treblinki.
                    • t_ete Re: wyjatek 21.04.11, 22:57
                      rycho7 napisał:

                      > Dziekuje, ze mi wyjasnilas. Dlatego jest sielanka bo tak sie kojarzy. Oddzialyw
                      > anie psychologiczne.

                      smile mam przecietne 'kalki' filmowe ; dlatego 'zlowieszczo'

                      > Nie wiem, czy to prawda ale mam w pamieci, ze ci kibice maszerujac popijaja piw
                      > o z plastikowych kubkow. Z gwinta byloby niekulturalnie.

                      No to ten konwoj policyjny od razu traci swa 'zlowieszczosc' wink

                      > Co do krzykow to nie kojarzy mi sie nic co skutkowaloby mandatem za zaklocanie
                      > spokoju. Nie kojarzy mi sie takze zlowieszcza grobowa cisza.

                      Widac bylo stonowane.

                      > Napisalem juz, ze to trzeba zobaczyc. Niestety nigdy nie obserwowalem w celu op
                      > isania.

                      W Niemczech bywam rzadko. Ale raczej w sielskich okolicznosciach. Muzealno-spacerowo-knajpianych. Jesli cos zaobserwuje - zrelacjonuje smile

                      tete
                      • rycho7 Re: wyjatek 21.04.11, 23:08
                        t_ete napisała:

                        > W Niemczech bywam rzadko. Ale raczej w sielskich okolicznosciach.

                        Niemcy maja talent do sielskosci. Najwspanialsza taka scenke pamietam z filmu "Kabaret", gdy plowowlosy mlodzieniec intonuje piosneczke o jelonkach. Majstersztyk.

                        Odnosze wrazenie, ze Niemcy nie ulegaja zludzeniom gdy jest im to na reke.
                        • t_ete Re: wyjatek 26.04.11, 22:24
                          rycho7 napisał:

                          > Niemcy maja talent do sielskosci. Najwspanialsza taka scenke pamietam z filmu "
                          > Kabaret", gdy plowowlosy mlodzieniec intonuje piosneczke o jelonkach. Majstersz
                          > tyk.

                          Jakbys czytal w moich myslach ... To 'sielskosc' ktora dreszcze budzi ... Za kazdym razem gdy widze scene z Kabaretu ale nie tylko ; bywa ze w malym miasteczku 'widze' dziewcze na balkonie ktore macha do zolnierzy maszerujacych w takt Die Fahne Hoch ... Nie widzialam ale wiem ze tak bylo ... Jasne wlosy splecione w warkocze upiete w korone, zarozowione z emocji policzki, chlopcy pieknie prezentuja sie w mundurach ... stary mlynarz w piwiarni usmiecha sie gorzko, on juz przezyl wielka wojne ...

                          > Odnosze wrazenie, ze Niemcy nie ulegaja zludzeniom gdy jest im to na reke.

                          Tego nie wiem.

                          tete
                          • rycho7 pogromczynie zagonow pancernych 27.04.11, 08:18
                            t_ete napisała:

                            > ... Nie widzialam ale wiem ze tak bylo ...

                            Jest taka opowiastka, ze w czasie Anschlusu Austrii hitlerowskie czolgi nie byly w stanie pokonac tabunow wiwatujacych dziewczat zdobiacych kwiatami pancerze czolgow zbawcow.
          • t_ete Re: Recepty 21.04.11, 17:06
            rycho7 napisał:

            > Jeszcze bardziej zaskakuje niemieckie poszanowanie dla munduru. To skraca inter
            > wencje do mgnienia oka. Wiesz jaka taki policaj ma wydajnosc z ha?

            Wyobrazam sobie.

            smile

            tete
    • allegro.con.brio Re: Recepty 26.04.11, 22:12
      > Rozumiem irytacje lekarzy. Ale oprotestowanie ustawy wydaje mi sie niemadre. Ro
      > zwiazaniem problemu bylyby karty czipowe pacjentow i elektoniczny system - ktor
      > y w kazdym momencie moglby 'sprawdzic' czy pacjent jest ubezpieczony.

      Rozwiązaniem problemu byłaby całkowita likwidacja recept.
      • matelot Re: Recepty 26.04.11, 22:28
        Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty?
        • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 18:47
          matelot napisał:

          > Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty?

          A muszę znać? Chciałbym aby była takim Polska.
          • rycho7 Re: Recepty 27.04.11, 18:58
            allegro.con.brio napisał:

            > matelot napisał:
            >
            > > Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty?
            >
            > A muszę znać? Chciałbym aby była takim Polska.

            O ile sie nie myle na dodatek za moje pieniadze z podatkow. Wspanialy kraj.
            • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 19:13
              rycho7 napisał:

              > allegro.con.brio napisał:
              >
              > > matelot napisał:
              > >
              > > > Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty
              > ?
              > >
              > > A muszę znać? Chciałbym aby była takim Polska.
              >
              > O ile sie nie myle na dodatek za moje pieniadze z podatkow. Wspanialy kraj.

              O ile Cię dobrze, Ryś, zrozumiałem, to byłeś sobie łaskaw co nieco dopowiedzieć.
              • rycho7 Re: Recepty 27.04.11, 20:16
                allegro.con.brio napisał:

                > O ile Cię dobrze, Ryś, zrozumiałem, to byłeś sobie łaskaw co nieco dopowiedzieć

                1. Ty nie zaprzeczyles.
                2. O ile znam pislamistow to jest ich staly repertuar niedopowiedzen.
                3. Opieram sie na zastanej rzeczywistosci.
                • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 21:23
                  rycho7 napisał:

                  > allegro.con.brio napisał:
                  >
                  > > O ile Cię dobrze, Ryś, zrozumiałem, to byłeś sobie łaskaw co nieco dopowi
                  > edzieć
                  >
                  > 1. Ty nie zaprzeczyles.

                  Nie musiałem.

                  > 2. O ile znam pislamistow to jest ich staly repertuar niedopowiedzen.

                  Znów w tym wątku muszę parafrazować klasyków: "jak Ty mało wiesz o życiu".

                  > 3. Opieram sie na zastanej rzeczywistosci.

                  To Twój błąd, gdyż chyba dosyć jasno przedstawiłem co trzeba zrobić by tę rzeczywistość dosyć radykalnie zmienić. Piewcami zastanej rzeczywistości są ci którzy z ironicznym uśmiechem na twarzył wołali do ludzi pokroju Edisona (czy tego kto tam akurat faktycznie wymyślił żarówkę) "a czy widziałeś kiedyś by ktoś w cywilizowanym świecie używał żarówek?".
          • matelot Re: Recepty 27.04.11, 19:13
            allegro.con.brio napisał:

            > matelot napisał:
            >
            > > Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty?
            >
            > A muszę znać? Chciałbym aby była takim Polska.

            Na szczęście durniom nie powierza się władzy, zatem będziesz wciąż nieszczęśliwy, że twój syn nie kupi sobie w aptece relanium by się odurzać, albo nie sprzedadzą mu morfiny...
            • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 19:25
              matelot napisał:

              > allegro.con.brio napisał:
              >
              > > matelot napisał:
              > >
              > > > Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty
              > ?
              > >
              > > A muszę znać? Chciałbym aby była takim Polska.
              >
              > Na szczęście durniom nie powierza się władzy, zatem będziesz wciąż nieszczęśliw
              > y, że twój syn nie kupi sobie w aptece relanium by się odurzać, albo nie sprzed
              > adzą mu morfiny...

              Bredzisz. Mógłby (czy mogłaby) kupić sobie mnóstwo innych środków by się nimi odurzać (w ostateczności można zapić się na śmierć). Nie potrzeba recept, by ograniczyć dzieciom dostęp do substancji szkoliwych. A jeśli, jak pośrednio sugerujesz, lud jest na tyle durny by się masowo wytruć łykając czy wstrzukując sobie dowolne specyfiki na potęgę, to jakim trzeba być idiotą by zachwalać demokrację?
              • matelot Re: Recepty 27.04.11, 20:22
                allegro.con.brio napisał:

                > Bredzisz.

                smile Mogę się tylko uśmiechnąć na tak jednoznaczną ocenę mojej wypowiedzi. A może to ty błądzisz?

                Mógłby (czy mogłaby) kupić sobie mnóstwo innych środków by się nimi o
                > durzać (w ostateczności można zapić się na śmierć).

                Niekoniecznie. Młodzieży alkoholu się nie sprzedaje właśnie dlatego by nie mógł (mogła) tego zrobić.

                Nie potrzeba recept, by ogr
                > aniczyć dzieciom dostęp do substancji szkoliwych.

                A jeśli, jak pośrednio sugeru
                > jesz, lud jest na tyle durny by się masowo wytruć łykając czy wstrzukując sobie
                > dowolne specyfiki na potęgę, to jakim trzeba być idiotą by zachwalać demokracj
                > ę?

                Niestety lud nie składa się z samych Napoleonów jak ty czy sz0k... chociaż... dlaczego niestety? To dobrze, że nie macie szans na przejęcie władzy bo byłoby i śmiesznie i strasznie. Więc wystarczy, że sobie o swoich marzeniach popiszecie. Macie do tego prawo.
                • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 21:11
                  matelot napisał:

                  > smile Mogę się tylko uśmiechnąć na tak jednoznaczną ocenę mojej wypowiedzi. A może
                  > to ty błądzisz?

                  Jestem omylny, aczkolwiek w tym przypadku (że zacytuję klasyka) "mam przekonanie graniczące z pewnością" że tak nie jest.

                  >
                  > Mógłby (czy mogłaby) kupić sobie mnóstwo innych środków by się nimi o
                  > > durzać (w ostateczności można zapić się na śmierć).
                  >
                  > Niekoniecznie. Młodzieży alkoholu się nie sprzedaje właśnie dlatego by nie mógł
                  > (mogła) tego zrobić.

                  Nie może być, brak recept i się nie sprzedaje...

                  >
                  > Nie potrzeba recept, by ogr
                  > > aniczyć dzieciom dostęp do substancji szkoliwych.

                  j.w.

                  >
                  > A jeśli, jak pośrednio sugeru
                  > > jesz, lud jest na tyle durny by się masowo wytruć łykając czy wstrzukując
                  > sobie
                  > > dowolne specyfiki na potęgę, to jakim trzeba być idiotą by zachwalać demo
                  > kracj
                  > > ę?
                  >
                  > Niestety lud nie składa się z samych Napoleonów jak ty czy sz0k... chociaż... d
                  > laczego niestety? To dobrze, że nie macie szans na przejęcie władzy bo byłoby i
                  > śmiesznie i strasznie. Więc wystarczy, że sobie o swoich marzeniach popiszecie
                  > . Macie do tego prawo.

                  Teraz pajacujesz. Powtarzam, jeśli lud jest na tyle skretyniały by nażreć się niebezpiecznych substancji (to chyba jest główną Twoją obawą), tym większym niebezpieczeństwem jest to by lud wybierał rządzących (często przecież też osoby z ludu).
                  W przeciwieństwie do Ciebie, ja uważam że człowiek kiedy faktycznie musi zdecydować w sprawie dotyczącej go bezpośrednio, generalnie zachowa się racjonalnie (być może nie za pierwszym razem).
                  • matelot Re: Recepty 27.04.11, 21:36
                    smile
                    Szkoda czasu, wspomnę tylko, że mamy społeczną służbę zdrowia i szkoda by musiała udzielać pomocy tam gdzie to nie byłoby konieczne. A może "takich" nie powinno się ratować? Wszak to idioci, no nie? wink
                    • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 21:44
                      matelot napisał:

                      > smile
                      > Szkoda czasu, wspomnę tylko, że mamy społeczną służbę zdrowia

                      "społeczna służba zdrowia"... to mówi samo za siebie.

                      > i szkoda by musiała udzielać pomocy tam gdzie to nie byłoby konieczne.

                      Czyli jednak większość to idioci, skoro likwidacja recept oznaczałaby kolejny w historii ludzkości holokaust.
                      Dodatkowo dajesz kolejny dowód jak to recepty bohatersko rozwiązują problem który istnieje tylko dlatego że istnieje coś takiego jak "społeczna służba zdrowia".

                      > A może "takich" nie powinno się ratować? Wszak to idioci, no nie? wink

                      Ratować nawet durnia to chrześcijański obowiązek (no, akurat ja nie jestem dobrym chrześcijaniem), z tym że obawiam się iż populacja durni gwałtownie zaczęła by spadać. Wszak nawet debil wie by nie wkładać łap w ogień.
                      • matelot Re: Recepty 27.04.11, 22:35
                        Jakiś czas temu inny (wybacz) nawiedzony nawoływał do zlikwidowania ograniczeń prędkości, jeszcze inny, takoż "mądry" uzasadniał, że jazda na dwóch gazach to ucieleśnienie wolności. A służba zdrowia społeczna i wydaje pieniądze nie tam gdzie trzeba. A już o tym pisałem...

                        Społeczeństwa organizują sobie życie na miarę możliwości. To wymaga pewnych ograniczeń, które bez trudu normalny człowiek zaakceptuje. A inni będą narzekać bo im wciąż mało wolności. Po prostu nie dorośli do osiągnięć cywilizacji.
                        • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 22:45
                          matelot napisał:

                          > Jakiś czas temu inny (wybacz) nawiedzony nawoływał do zlikwidowania ograniczeń
                          > prędkości, jeszcze inny, takoż "mądry" uzasadniał, że jazda na dwóch gazach to
                          > ucieleśnienie wolności.

                          Niepotrzebnie mieszasz dwa lub nawet trzy różne tematy.

                          > A służba zdrowia społeczna i wydaje pieniądze nie tam gdzie trzeba. A już o tym pisałem...

                          I to dowodzi konieczności istnienia recept?

                          > Społeczeństwa organizują sobie życie na miarę możliwości. To wymaga pewnych ogr
                          > aniczeń, które bez trudu normalny człowiek zaakceptuje. A inni będą narzekać bo
                          > im wciąż mało wolności. Po prostu nie dorośli do osiągnięć cywilizacji.

                          Wybacz, ale mam prawo czuć dyskomfort kiedy to samo społeczeństwo które bez istnienia recept, momentalnie garściami zacznie łykać cały asortyment aptek, by to właśnie społeczeństwo organizowało mi życie. Nigdzie nie pisałem by znieść wszelkie możliwe ograniczenia, niemniej o swoim życiu i zdrowiu to raczej ja powinienem decydować a nie jakieś anonimowe społeczeństwo. I nie ma co skakać w tematy zastępcze typu jazda po pijaku (jestem przekonany że nie masz pojęcia jakie sa moje poglądy na ten temat).

                  • t_ete dyskusja sie zapetlila ;) 27.04.11, 21:39
                    recepta jest po pierwsze zaleceniem lekarskim (co ? w jakiej dawce ? jak dlugo ?), a po drugie upowaznia osobe ubezpieczona do kupna leku po nizszej cenie (nie kazdego leku oczywiscie, jedynie tych refundowanych przez NFZ) oraz uwzglednia specjalne uprawnienia pacjenta (inwalida, zasluzony dawca krwi itd)

                    nic mi nie wiadomo by w jakimkolwiek cywilizowanym kraju - czlek mogl wejsc do apteki i zakupic kilo barbituranow ... za to aspiryne - jak najbardziej

                    tete
                    • allegro.con.brio Re: dyskusja sie zapetlila 27.04.11, 21:49
                      t_ete napisała:

                      > recepta jest po pierwsze zaleceniem lekarskim (co ? w jakiej dawce ? jak dlugo
                      > ?)

                      Likwidacja recept nie oznacza likwidacji "zaleceń lekarskich".

                      , a po drugie upowaznia osobe ubezpieczona do kupna leku po nizszej cenie (ni
                      > e kazdego leku oczywiscie, jedynie tych refundowanych przez NFZ) oraz uwzgledni
                      > a specjalne uprawnienia pacjenta (inwalida, zasluzony dawca krwi itd)

                      To jest sprawa umowy pomiędzy ubezpieczonym a ubezpieczycielem.

                      > nic mi nie wiadomo by w jakimkolwiek cywilizowanym kraju - czlek mogl wejsc do
                      > apteki i zakupic kilo barbituranow ... za to aspiryne - jak najbardziej

                      Zatem mamy szansę być pierwsi.

                      • t_ete Re: dyskusja sie zapetlila 27.04.11, 22:05
                        allegro.con.brio napisał:

                        > Likwidacja recept nie oznacza likwidacji "zaleceń lekarskich".

                        OK. W takim razie pacjent przychodzi do apteki z zaleceniem lekarskim ktore nie nazywa sie 'recepta' i prosi o lek kierujac sie tym zaleceniem lub nie.

                        > To jest sprawa umowy pomiędzy ubezpieczonym a ubezpieczycielem.

                        W jaki sposob proponujesz zrealizowac taka umowe ? By czlek ubezpieczony mogl kupic w aptece lek refundowany placac za niego mniej ... Nie 'recepta' - wiec co ?


                        > Zatem mamy szansę być pierwsi.

                        Jasne. Musimy tylko wymyslic 'cos' zamiast recepty wink

                        tete
                        • allegro.con.brio Re: dyskusja sie zapetlila 27.04.11, 22:18
                          t_ete napisała:

                          > allegro.con.brio napisał:
                          >
                          > > Likwidacja recept nie oznacza likwidacji "zaleceń lekarskich".
                          >
                          > OK. W takim razie pacjent przychodzi do apteki z zaleceniem lekarskim ktore nie
                          > nazywa sie 'recepta' i prosi o lek kierujac sie tym zaleceniem lub nie.

                          Ok, pod warunkiem że drugi facet stojący kolejce za pierwszym (tym o którym wspomniałaś) będzie mógł powiedzieć "a dla mnie to samo co ten pan tylko dwa razy,.... aaaalbo nawet trzy" po czym bez niczego zostanie obsłużony i po uiszczeniu opłaty wyjdzie zadowolony. Ok?

                          > > To jest sprawa umowy pomiędzy ubezpieczonym a ubezpieczycielem.
                          >
                          > W jaki sposob proponujesz zrealizowac taka umowe ? By czlek ubezpieczony mogl k
                          > upic w aptece lek refundowany placac za niego mniej ... Nie 'recepta' - wiec co
                          > ?

                          W takim przypadku świstek, lub dokument lub nawet słowo honoru dane przez kupującego, czyli cokolwiek co będzie akceptowane przez aptekę i danego ubezpieczyciela. Znając życie większość mówiąc kolokwialnie, wypnie się w tym zakresie na ubezpieczenie i się nie ubezpieczy. Jeśli koniecznie miałoby coś istnieć, to np. pacjent najpierw opłacił by leki w aptece, po czym dostałby zwrot na podstawie rachunku i czegoś co respektuje ubezpieczyciel - z tym że jak napisałem prawdopodbnie nie byłaby to gra warta świeczki ani dla pacjenta ani dla ubezpieczyciela. Refundacje leków powodują jedynie to że ich cena jest śmiesznie wysoka.

                          > > Zatem mamy szansę być pierwsi.
                          >
                          > Jasne. Musimy tylko wymyslic 'cos' zamiast recepty wink

                          Proponuję nic.
                          • matelot Re: dyskusja sie zapetlila 27.04.11, 22:25
                            Korwinizm rulezzzzzzzzzzz smile
                            • allegro.con.brio Re: dyskusja sie zapetlila 27.04.11, 22:35
                              matelot napisał:

                              > Korwinizm rulezzzzzzzzzzz smile

                              Powaliłeś mnie argumentami, przyznaję że Twoja racja jest twojsza, respect. smile
                            • t_ete Matelot 27.04.11, 22:39
                              matelot napisał:

                              > Korwinizm rulezzzzzzzzzzz smile

                              Sa trzy mozliwosci : 'Korwinizm', koncern farmaceutyczny wink lub zamilowanie do absurdu

                              tete
                              • matelot Re: Matelot 27.04.11, 22:44
                                To ciężki przypadek. Oczywiście, jak zwykle w takich wypadkach, chory uważa, że jest zdrowy.
                                Semtex tez powinien być sprzedawany bez ograniczeń, takoż broń i amunicja.smile
                                • allegro.con.brio Re: Matelot 27.04.11, 22:47
                                  matelot napisał:

                                  > To ciężki przypadek. Oczywiście, jak zwykle w takich wypadkach, chory uważa, że
                                  > jest zdrowy.
                                  > Semtex tez powinien być sprzedawany bez ograniczeń, takoż broń i amunicja.smile

                                  I podręczne bąbki atomowe również. Powalacie argumentami.
                                  • jaceq Re: Matelot 27.04.11, 23:00
                                    allegro.con.brio napisał:

                                    > bąbki atomowe

                                    bombelki atomowe.
                                    • allegro.con.brio Re: Matelot 27.04.11, 23:05
                                      jaceq napisał:

                                      > allegro.con.brio napisał:
                                      >
                                      > > bąbki atomowe
                                      >
                                      > bombelki atomowe.

                                      Te akurat na receptę.
                          • t_ete Monty Python 27.04.11, 22:35
                            - zalecenie (nie recepta)
                            - dokument (nie recepta)

                            czyli ... 'nic' wink

                            Byc moze wg Ciebie nalezy pozwolic ludziom na dowolnosc w zakupie lekow (trucizn, narkotykow oraz semtexu). Ale ja mam inne zdanie.

                            tete



                            • allegro.con.brio Re: Monty Python 27.04.11, 22:38
                              t_ete napisała:

                              > - zalecenie (nie recepta)
                              > - dokument (nie recepta)
                              >
                              > czyli ... 'nic' wink
                              >
                              > Byc moze wg Ciebie nalezy pozwolic ludziom na dowolnosc w zakupie lekow (truci
                              > zn, narkotykow oraz semtexu). Ale ja mam inne zdanie.

                              Szanuję to, jak najbardziej uważam że masz prawo zawsze przedstawiać świstek od lekarza kiedy kupujesz leki w aptece. A czy Ty szanujesz innych czy chcesz narzucić im swój punkt widzenia?
                              • t_ete Re: Monty Python 27.04.11, 22:47
                                allegro.con.brio napisał:

                                > Szanuję to, jak najbardziej uważam że masz prawo zawsze przedstawiać świstek od
                                > lekarza kiedy kupujesz leki w aptece. A czy Ty szanujesz innych czy chcesz nar
                                > zucić im swój punkt widzenia?

                                Drogi Allegro, doprawdy nie chcialabym zeby pojawilo sie (jeszcze !) wiecej szczepow bakterii odpornych na antybiotyki tylko dlatego ze ludzie mieliby nieskrepowany dostep do owych antybiotykow ; nie zyczylabym sobie takze by z moich skladek leczono zastepy uzaleznionych od barbituranow, opiatow ; nie byloby mi na reke by lozka szpitalne okupowaliby ci, ktorzy spozyli niewlasciwe dawki lekow itd.

                                Konsekwencje braku 'swistka' proponuje przemyslec ...

                                tete
                                • allegro.con.brio Re: Monty Python 27.04.11, 22:54
                                  t_ete napisała:

                                  > allegro.con.brio napisał:
                                  >
                                  > > Szanuję to, jak najbardziej uważam że masz prawo zawsze przedstawiać świs
                                  > tek od
                                  > > lekarza kiedy kupujesz leki w aptece. A czy Ty szanujesz innych czy chce
                                  > sz nar
                                  > > zucić im swój punkt widzenia?
                                  >
                                  > Drogi Allegro, doprawdy nie chcialabym zeby pojawilo sie (jeszcze !) wiecej szc
                                  > zepow bakterii odpornych na antybiotyki tylko dlatego ze ludzie mieliby nieskre
                                  > powany dostep do owych antybiotykow

                                  Ci co chcą mają dostęp, w tym kraju można bez problemu kupić leki na receptę bez recepty (w znaczeniu da się).

                                  > ; nie zyczylabym sobie takze by z moich skl
                                  > adek leczono zastepy uzaleznionych od barbituranow, opiatow ; nie byloby mi na
                                  > reke by lozka szpitalne okupowaliby ci, ktorzy spozyli niewlasciwe dawki lekow
                                  > itd.

                                  A jakie ma to dla Ciebie znaczenie komu leczenie pokrywa Twój ubezpieczyciel... a zapomniałem, w najlepszym na świecie systemie istnieje jeden najlepszy na świecie ubezpieczyciel na którego składki są obowiązkowe. Nie dziwne więc jest że muszą istnieć recepty by likwidować tego typu patologie, pewnie istnieje jeszcze szereg instytucji i organów pilnujacych "porzadku" w systemie. I wszystkie bohatersko rozwiązują napotkane problemy.

                                  > Konsekwencje braku 'swistka' proponuje przemyslec ...

                                  Rozumiem, grozi nam koniec świata.
                                  • t_ete Re: Monty Python 27.04.11, 23:08
                                    allegro.con.brio napisał:

                                    > Ci co chcą mają dostęp, w tym kraju można bez problemu kupić leki na receptę be
                                    > z recepty (w znaczeniu da się).

                                    Wiem. Ale to jednak 'incydentalne', nie na duza skale.

                                    > A jakie ma to dla Ciebie znaczenie komu leczenie pokrywa Twój ubezpieczyciel...

                                    Ma znaczenie. Po pierwsze - poniewaz zyje w kraju, w ktorym ratuje sie zycie kazdego czlowieka, tego nieubezpieczonego tez. Po drugie - im wiecej hospitalizacji z tak idiotycznych przyczyn jakie opisalam wczesniej - tym wiekszy problem dla innych chorych. Kasa jest jedna, gdy placi sie za wiecej hospitalizacji - ratujacych zycie - inni czekaja w kolejce. Bo moga. Ale czy chca ?

                                    > a zapomniałem, w najlepszym na świecie systemie istnieje jeden najlepszy na św
                                    > iecie ubezpieczyciel na którego składki są obowiązkowe. Nie dziwne więc jest że
                                    > muszą istnieć recepty by likwidować tego typu patologie, pewnie istnieje jeszc
                                    > ze szereg instytucji i organów pilnujacych "porzadku" w systemie. I wszystkie b
                                    > ohatersko rozwiązują napotkane problemy.

                                    Nigdy nie twierdzilam ze to 'najlepszy system na swiecie'. Sa swiaty, w ktorych ubezpieczenie nie jest obowiazkowe. Ale tam tez sprzedaja leki na recepte. By chronic ludzi, wyobraz sobie.

                                    > Rozumiem, grozi nam koniec świata.

                                    Dopoki rewolucjonisci nie zabiora sie za totalny demontaz - jestesmy w miare bezpieczni wink

                                    tete
                                    • allegro.con.brio Re: Monty Python 27.04.11, 23:25
                                      t_ete napisała:

                                      > allegro.con.brio napisał:
                                      >
                                      > > Ci co chcą mają dostęp, w tym kraju można bez problemu kupić leki na rece
                                      > ptę be
                                      > > z recepty (w znaczeniu da się).
                                      >
                                      > Wiem. Ale to jednak 'incydentalne', nie na duza skale.

                                      Jeśli zatem masowa sprzedaż antybiotyków skutkowałaby tym że bardzo szybko przestałyby one działać, stało by się to niekorzystne dla producentów tychże antybiotyków.

                                      > Ma znaczenie. Po pierwsze - poniewaz zyje w kraju, w ktorym ratuje sie zycie ka
                                      > zdego czlowieka, tego nieubezpieczonego tez. Po drugie - im wiecej hospitalizac
                                      > ji z tak idiotycznych przyczyn jakie opisalam wczesniej - tym wiekszy problem d
                                      > la innych chorych. Kasa jest jedna, gdy placi sie za wiecej hospitalizacji - ra
                                      > tujacych zycie - inni czekaja w kolejce. Bo moga. Ale czy chca ?

                                      Jak napisałem w innych postach, dopóki recepty stanowią bohaterskie rozwiązanie problemu publicznej służby zdrowia, doputy ta patologia będzie trwać. Z tym że aby konsekwentnie się tego trzymać, należałoby karać ludzi chodzących w zimie bez czapki i z "gołą szyją". Przelicz ile kosztuje leczenie pacjentów z objawami przeziębienia. A nieodpowiednie buty na zimę (proponuję techniczne przeglądy techniczne obuwia) - ile złamanych rąk i nóg, ile gipsu i interwencji chirurgicznych...

                                      >
                                      > > a zapomniałem, w najlepszym na świecie systemie istnieje jeden najlepszy
                                      > na św
                                      > > iecie ubezpieczyciel na którego składki są obowiązkowe. Nie dziwne więc j
                                      > est że
                                      > > muszą istnieć recepty by likwidować tego typu patologie, pewnie istnieje
                                      > jeszc
                                      > > ze szereg instytucji i organów pilnujacych "porzadku" w systemie. I wszys
                                      > tkie b
                                      > > ohatersko rozwiązują napotkane problemy.
                                      >
                                      > Nigdy nie twierdzilam ze to 'najlepszy system na swiecie'. Sa swiaty, w ktorych
                                      > ubezpieczenie nie jest obowiazkowe. Ale tam tez sprzedaja leki na recepte. By
                                      > chronic ludzi, wyobraz sobie.
                                      >
                                      > > Rozumiem, grozi nam koniec świata.
                                      >
                                      > Dopoki rewolucjonisci nie zabiora sie za totalny demontaz - jestesmy w miare be
                                      > zpieczni wink

                                      Obecny system jest wynikiem rewolucji i postępu (tego samego który w okolicach 1917 delikatnie spłynął na Rosjan).

                                      • t_ete Re: Monty Python 28.04.11, 16:28
                                        allegro.con.brio napisał:


                                        > Jeśli zatem masowa sprzedaż antybiotyków skutkowałaby tym że bardzo szybko prze
                                        > stałyby one działać, stało by się to niekorzystne dla producentów tychże antybi
                                        > otyków.

                                        Alez producenci produkowaliby kolejne ... Problem mielibysmy my (ewentualni pacjenci).

                                        > Jak napisałem w innych postach, dopóki recepty stanowią bohaterskie rozwiązanie
                                        > problemu publicznej służby zdrowia, doputy ta patologia będzie trwać. Z tym że
                                        > aby konsekwentnie się tego trzymać, należałoby karać ludzi chodzących w zimie
                                        > bez czapki i z "gołą szyją". Przelicz ile kosztuje leczenie pacjentów z objawam
                                        > i przeziębienia. A nieodpowiednie buty na zimę (proponuję techniczne przeglądy
                                        > techniczne obuwia) - ile złamanych rąk i nóg, ile gipsu i interwencji chirurgic
                                        > znych...

                                        Recepta - to nie jest rozwiazanie 'bohaterskie' problemu publicznej sluzby zdrowia. Niepubliczna opieka zdrowotna takze sie nimi posluguje. Zarowno ta - ktora podpisuje kontrakty z NFZ, jak i ta, ktora nie ma takiego kontraktu - i sprzedaje uslugi pacjentom.

                                        Po raz kolejny pytanie : dlaczego recepty istnieja w krajach gdzie nie ma powszechnych, obowiazkowych ubezpieczen zdrowotnych ?

                                        Nijak sie ma porownanie recepty do wymuszania czapki na glowie w zimie. Porownanie jest absurdalne.

                                        > Obecny system jest wynikiem rewolucji i postępu (tego samego który w okolicach
                                        > 1917 delikatnie spłynął na Rosjan).

                                        Byl. Od 1999 ewoluuje w kierunku 'starej Europy'. Mechanizmy sa podobne jak w wielu krajach gdzie istnieja systemy ubezpieczeniowe - ale kasa mniejsza. No i swiadomosc ludzi ciagle zbyt niska.

                                        tete
                                        • witekjs Recepta to wybór leczenia i odpowiedzialność n/t 28.04.11, 17:36
                                        • allegro.con.brio Re: Monty Python 28.04.11, 18:38
                                          t_ete napisała:

                                          > Alez producenci produkowaliby kolejne ... Problem mielibysmy my (ewentualni pac
                                          > jenci).

                                          Gdyż?

                                          > Recepta - to nie jest rozwiazanie 'bohaterskie' problemu publicznej sluzby zdro
                                          > wia.

                                          Wcześniej sugerowałaś coś innego.

                                          > Niepubliczna opieka zdrowotna takze sie nimi posluguje. Zarowno ta - ktora
                                          > podpisuje kontrakty z NFZ, jak i ta, ktora nie ma takiego kontraktu - i sprzed
                                          > aje uslugi pacjentom.

                                          Niczego to nie dowodzi.

                                          > Po raz kolejny pytanie : dlaczego recepty istnieja w krajach gdzie nie ma powsz
                                          > echnych, obowiazkowych ubezpieczen zdrowotnych ?

                                          Pewnie z tego samego powodu dlaczego kara się mandatami osoby we własnych autach, nieowinięte pasami bezpieczeństwa.

                                          > Nijak sie ma porownanie recepty do wymuszania czapki na glowie w zimie. Porowna
                                          > nie jest absurdalne.

                                          Napisałaś o tym jak to po likwidacji recept wzrośnie koszt obsługi pacjentów w kraju. Dałem Ci więc kolejne rozwiązania które mogłyby niwelować te koszty. Gdzie tu absurd?

                                          > Byl. Od 1999 ewoluuje w kierunku 'starej Europy'.

                                          Chyba starzejącej się Europy.


                                          • t_ete Re: Monty Python 28.04.11, 20:47
                                            allegro.con.brio napisał:


                                            > Gdyż?

                                            Gdyz nekalyby nas chorobska ze wzmozona sila. Skoro powstaja szczepy bakterii odporne na antybiotyki wniosek jest prosty.

                                            > Wcześniej sugerowałaś coś innego.

                                            Nic podobnego.


                                            > Niczego to nie dowodzi.

                                            Dowodzi wylacznie tego ze recepta jako taka - nie wynika z systemu opieki zdrowotnej.

                                            > Pewnie z tego samego powodu dlaczego kara się mandatami osoby we własnych autac
                                            > h, nieowinięte pasami bezpieczeństwa.

                                            A moze z tego samego powodu dla ktorego nie zezwala sie na prowadzenie samochodu osobie BEZ prawa jazdy wink

                                            > Napisałaś o tym jak to po likwidacji recept wzrośnie koszt obsługi pacjentów w
                                            > kraju. Dałem Ci więc kolejne rozwiązania które mogłyby niwelować te koszty. Gdz
                                            > ie tu absurd?

                                            Niwelowanie kosztow ? raczysz zartowac. Jak chcesz 'zniwelowac' lekooporne szczepy bakterii ?


                                            > Chyba starzejącej się Europy.

                                            Nie. Krajow, ktorych obywatele zazwyczaj narzekaja na swoja sluzbe zdrowia - Niemiec, Francji, Belgii itd. My jednak - chcielibysmy by u nas obowiazywaly podobne zasady i standardy.

                                            tete

                                            • allegro.con.brio Re: Monty Python 28.04.11, 21:37
                                              t_ete napisała:

                                              > allegro.con.brio napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > Gdyż?
                                              >
                                              > Gdyz nekalyby nas chorobska ze wzmozona sila. Skoro powstaja szczepy bakterii o
                                              > dporne na antybiotyki wniosek jest prosty.

                                              Czy w interesie producentów leków jest to by powstawały szczepy bakterii odporne na antybiotyki przez nich produkowane?

                                              >
                                              > > Wcześniej sugerowałaś coś innego.
                                              >
                                              > Nic podobnego.

                                              Jednym z argumentów "za receptą" było to że dzięki nim mniej można wydać pieniędzy na leczenie (zmniejsza się ilość potencjalnych klientów szpitali).

                                              > > Pewnie z tego samego powodu dlaczego kara się mandatami osoby we własnych
                                              > autac
                                              > > h, nieowinięte pasami bezpieczeństwa.
                                              >
                                              > A moze z tego samego powodu dla ktorego nie zezwala sie na prowadzenie samochod
                                              > u osobie BEZ prawa jazdy wink

                                              I tak możemy sobie przypuszczać.

                                              > > Napisałaś o tym jak to po likwidacji recept wzrośnie koszt obsługi pacjen
                                              > tów w
                                              > > kraju. Dałem Ci więc kolejne rozwiązania które mogłyby niwelować te koszt
                                              > y. Gdz
                                              > > ie tu absurd?
                                              >
                                              > Niwelowanie kosztow ? raczysz zartowac. Jak chcesz 'zniwelowac' lekooporne szcz
                                              > epy bakterii ?

                                              Ja ich nie chcę 'niwelować'. Cały czas odnoszę się do argumentu dotyczącego wzrostu kosztów leczenia jeśli znikną recepty "Kasa jest jedna, gdy placi sie za wiecej hospitalizacji - ratujacych zycie - inni czekaja w kolejce". Proponuję zatem pójść dalej i wprowadzić jeszcze inne usprawnienia systemu.

                                              > Nie. Krajow, ktorych obywatele zazwyczaj narzekaja na swoja sluzbe zdrowia - Ni
                                              > emiec, Francji, Belgii itd. My jednak - chcielibysmy by u nas obowiazywaly podo
                                              > bne zasady i standardy.

                                              Wierzę że chcecie, i sobie stosujcie, ale nie zmuszajcie do tego wszystkich.
                                              • t_ete Re: Monty Python 28.04.11, 22:19
                                                allegro.con.brio napisał:

                                                > Czy w interesie producentów leków jest to by powstawały szczepy bakterii odporn
                                                > e na antybiotyki przez nich produkowane?

                                                W interesie producentow lekow powinienes chorowac nieustannie. Bedziesz ? wink
                                                Oporne szczepy powstaja bo istnieja antybiotyki - i sa one konsumowane w nadmiarze. Gdyby ludzie mieli swobodny dostep do lekow - przyjmowaliby antybiotykow jeszcze wiecej.

                                                > Jednym z argumentów "za receptą" było to że dzięki nim mniej można wydać pienię
                                                > dzy na leczenie (zmniejsza się ilość potencjalnych klientów szpitali).

                                                Nie. Napisalam ze gdyby ludzie naduzywali lekow, niewlasciciwe je dawkowali itd. - szpitale mialyby pelne rece roboty. System ubezpieczeniowy zaklada ze placa wszyscy - a lecza sie ci ktorzy tego potrzebuja ; na pierwszym miejscu zawsze sa osoby ktorych zycie jest zagrozone. Naduzywajacy barbituranow 'bez recepty' bez watpienia trafialiby na szpitalne lozka, zas 'autolekarze' ktorzy na swoj rozum dawkowaliby sobie przerozne leki - takze.


                                                > I tak możemy sobie przypuszczać.

                                                Owszem.

                                                > Ja ich nie chcę 'niwelować'. Cały czas odnoszę się do argumentu dotyczącego wzr
                                                > ostu kosztów leczenia jeśli znikną recepty "Kasa jest jedna, gdy placi sie za w
                                                > iecej hospitalizacji - ratujacych zycie - inni czekaja w kolejce". Proponuję za
                                                > tem pójść dalej i wprowadzić jeszcze inne usprawnienia systemu.

                                                Caly czas probujesz uzasadnic absurdalna teze. Nie da sie smile
                                                Usprawnianie systemu nie polega na likwidacji recept.

                                                > Wierzę że chcecie, i sobie stosujcie, ale nie zmuszajcie do tego wszystkich.

                                                To urazone 'wy' jest dosc charakterystyczne wink Nie masz pomyslu na system opieki zdrowotnej ? Moze jednak masz jakis - ale nie chcesz sie podzielic ?

                                                tete
          • snajper55 Re: Recepty 27.04.11, 20:48
            allegro.con.brio napisał:

            > matelot napisał:
            >
            > > Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty?
            >
            > A muszę znać? Chciałbym aby była takim Polska.

            A wtedy Goździkowa już by nie ordynowała etopiryny, tylko ampicylinę tudzież inne antybiotyki lub specyfiki w tej chwili dostępne jedynie na receptę.

            S.
            • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 21:13
              snajper55 napisał:

              > allegro.con.brio napisał:
              >
              > > matelot napisał:
              > >
              > > > Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty
              > ?
              > >
              > > A muszę znać? Chciałbym aby była takim Polska.
              >
              > A wtedy Goździkowa już by nie ordynowała etopiryny, tylko ampicylinę tudzież in
              > ne antybiotyki lub specyfiki w tej chwili dostępne jedynie na receptę.

              No i? W ostateczności Goździkowa pożegna się z tym światem (co przyznaję jest sprawą co najmniej przykrą i dla mnie).
              • snajper55 Re: Recepty 27.04.11, 22:30
                allegro.con.brio napisał:

                > No i? W ostateczności Goździkowa pożegna się z tym światem (co przyznaję jest s
                > prawą co najmniej przykrą i dla mnie).

                Ale będzie dla ciebie przykre gdy zarazisz się jakimś świństwem odpornym na wszelkie antybiotyki. Ty lub ktoś z twoich bliskich.

                S.
                • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 22:33
                  snajper55 napisał:

                  > allegro.con.brio napisał:
                  >
                  > > No i? W ostateczności Goździkowa pożegna się z tym światem (co przyznaję
                  > jest s
                  > > prawą co najmniej przykrą i dla mnie).
                  >
                  > Ale będzie dla ciebie przykre gdy zarazisz się jakimś świństwem odpornym na wsz
                  > elkie antybiotyki. Ty lub ktoś z twoich bliskich.

                  To byłoby również przykre.

                  • matelot Re: Recepty 27.04.11, 22:49
                    Jeszcze jak przykre gdybyś zaaplikował sobie czy komuś z rodziny lek, który pomógł sąsiadce.
                    Może wreszcie to zrozumiesz.
                    • allegro.con.brio Re: Recepty 27.04.11, 22:56
                      matelot napisał:

                      > Jeszcze jak przykre gdybyś zaaplikował sobie czy komuś z rodziny lek, który pom
                      > ógł sąsiadce.
                      > Może wreszcie to zrozumiesz.

                      Miałbym w takim przypadku pretensje do lekarza (co mi konował zalecił).
                      • matelot Re: Recepty 28.04.11, 17:27
                        allegro.con.brio napisał:

                        > matelot napisał:
                        >
                        > > Jeszcze jak przykre gdybyś zaaplikował sobie czy komuś z rodziny lek, któ
                        > ry pom
                        > > ógł sąsiadce.
                        > > Może wreszcie to zrozumiesz.
                        >
                        > Miałbym w takim przypadku pretensje do lekarza (co mi konował zalecił).

                        =====================
                        Nie zrozumiałeś. Trzymając się kontekstu... nie poszedłbyś do lekarza tylko kupił sobie lek, który pomógł sąsiadce...

                        A swoja drogą... lekarz ordynuje kilka leków, czy byłbyś w stanie zapamiętać które? Jak stosować? Przekroczyłeś, Allegro, granicę śmieszności, ale wpadaj czasem. Pogadamy smile
                        • allegro.con.brio Re: Recepty 28.04.11, 18:33
                          matelot napisał:

                          > allegro.con.brio napisał:
                          >
                          > > matelot napisał:
                          > >
                          > > > Jeszcze jak przykre gdybyś zaaplikował sobie czy komuś z rodziny le
                          > k, któ
                          > > ry pom
                          > > > ógł sąsiadce.
                          > > > Może wreszcie to zrozumiesz.
                          > >
                          > > Miałbym w takim przypadku pretensje do lekarza (co mi konował zalecił).
                          >
                          > =====================
                          > Nie zrozumiałeś. Trzymając się kontekstu... nie poszedłbyś do lekarza tylko kup
                          > ił sobie lek, który pomógł sąsiadce...

                          Zrozumiałem bardzo dobrze, kolejny raz przyłapałem Cię na bredzeniu, gdyż guzik wiesz co bym zrobił.

                          >
                          > A swoja drogą... lekarz ordynuje kilka leków, czy byłbyś w stanie zapamiętać kt
                          > óre? Jak stosować?

                          Po co, skoro mogę w takim przypadku mogę go zapytać?

                          > Przekroczyłeś, Allegro, granicę śmieszności, ale wpadaj czas
                          > em. Pogadamy smile

                          Sypiesz argumentami....
                    • snajper55 Re: Recepty 28.04.11, 21:28
                      matelot napisał:

                      > Jeszcze jak przykre gdybyś zaaplikował sobie czy komuś z rodziny lek, który pom
                      > ógł sąsiadce.
                      > Może wreszcie to zrozumiesz.

                      Jeśli zaordynuje, to do siebie będzie mieć pretensje. Dziś może jej zaordynować do picia naftę lub leczyć modlitwą. Nie da się uratować chorego przed pomysłami Goździkowej.

                      S.
                      • allegro.con.brio Re: Recepty 28.04.11, 21:38
                        snajper55 napisał:

                        > matelot napisał:
                        >
                        > > Jeszcze jak przykre gdybyś zaaplikował sobie czy komuś z rodziny lek, któ
                        > ry pom
                        > > ógł sąsiadce.
                        > > Może wreszcie to zrozumiesz.
                        >
                        > Jeśli zaordynuje, to do siebie będzie mieć pretensje. Dziś może jej zaordynować
                        > do picia naftę

                        Nafta na receptę...
                        • snajper55 Re: Recepty 29.04.11, 01:01
                          allegro.con.brio napisał:

                          > Nafta na receptę...

                          Obie skrajności są mało ciekawe. I państwo ze zredukowaną do zera funkcją opiekuńczą, i państwo nadopiekuńcze.

                          S.
        • sz0k Re: Recepty 27.04.11, 19:23
          matelot napisał:

          > Znasz li taki cywilizowany kraj, gdzie każdy lek kupisz bez recepty?

          A znasz taki cywilizowany kraj gdzie nie ma gwałtów, morderstw i kradzieży?
          • matelot Re: Recepty 27.04.11, 20:05
            Znam.
            • sz0k Re: Recepty 27.04.11, 23:51
              matelot napisał:

              > Znam.

              Podaj.
              • matelot Re: Recepty 28.04.11, 17:23
                sz0k napisał:

                > matelot napisał:
                >
                > > Znam.
                >
                > Podaj.
                >
                WATYKAN.
                • sz0k Re: Recepty 28.04.11, 17:46
                  matelot napisał:

                  > sz0k napisał:
                  >
                  > > matelot napisał:
                  > >
                  > > > Znam.
                  > >
                  > > Podaj.
                  > >
                  > WATYKAN.

                  No jak to? Tam gwałty to chyba codzienność?
                  • matelot Re: Recepty 28.04.11, 19:38
                    > No jak to? Tam gwałty to chyba codzienność?

                    No i co, cwaniaczku? Wpadłeś we własne sidła. Twierdzisz, że tam gwałcą? - udowodnij.
                    • sz0k Re: Recepty 28.04.11, 20:34
                      matelot napisał:

                      > > No jak to? Tam gwałty to chyba codzienność?
                      >
                      > No i co, cwaniaczku? Wpadłeś we własne sidła. Twierdzisz, że tam gwałcą? - udow
                      > odnij.

                      Kolejny nie odróżniający pytania od twierdzenia...
                      W sidła wpadłeś ty, klaunie tego forum...
                      Watykan to wg. matołolota, wojującego, zdebilałego atola, który Kościół, traktuje jako "złodziejską, pedofilską instytucję", kraj w którym się nie gwałci i nie kradnie.
                      Wstawię sobie to chyba do sygnaturki...
                      • matelot Re: Recepty 28.04.11, 20:49
                        Pytałeś o kraj, lebiego, a kiedy napisałem Watykan próbujesz wywinąć się pisząc o złodziejskiej i pedofilskiej instytucji (co akurat jest prawdą), natomiast Watykan to państwo kościelne jednak ksiądz gwałcący dzieciaka w Polsce nie czyni tego w Watykanie, debilu.

                        Napisz coś jeszcze o tym jak byś w Polsce organizował królestwo, będzie śmieszniej smile
                        • sz0k Re: Recepty 28.04.11, 20:59
                          Przecież Watykan to "jedna, wielka, złodziejska mafia". No kto niby kradnie jak nie te parszywe klechy z Watykanu?

                          Znasz jeszcze jakieś inne takie państwa, czy już mogę wpisać do sygnaturki, że wg. matelota jedyne państwo na ziemi gdzie nie ma morderstw, gwałtów i złodziejstwa to Watykan?
                          • matelot Re: Recepty 28.04.11, 21:08
                            Możesz nawet napisać, że jesteś nieuleczalnym idiotą. Mnie to zwisa...
                            • sz0k Re: Recepty 28.04.11, 21:29
                              matelot napisał:

                              > Możesz nawet napisać, że jesteś nieuleczalnym idiotą. Mnie to zwisa...

                              Nie chcę być później posądzony o kłamstwo, czy manipulację. To jak: Watykan to jedyne państwo na ziemi gdzie nie ma gwałtów, morderstw i kradzieży? TAK czy NIE?
    • rusek11 Re: Recepty 30.04.11, 18:35
      piknie. kocham zaradnych. z tych najbardziej som doktorzy, prawnicy i urzednicy.
      lekarzy robiom jaja z polaczkow, czyli tworzom sztuczne kolejki i utrudnienia zeby szli owcy na prywatne, wim z relacyi jednej starszej pani, np. we breslau polaczki w jednej przychodni jej (tyz polish szajs, tak jej i nado) powiedzieli zy nima doktorow zadnych tylko dermotolug, ali jej dermotolog potrzxebny nie byl, i sie wyemigrowala do przychodni na krzywoustego, gdzie ja przyjeli i olali na pare latek gdyz ortapeda na tyle sie liczy.
      aha, gdy baba zrobila dwa(2) badania platne dla okulistyka i sprobowla jedno(1) na nfzet to jej sie powiedsxziano ze na to badanie (jaskra) sie zapisuje 1(pierwszego) kazdego miesiaca a lista sie konczy o godzinie usmej(8) rano tego samego dnia.
      ja sie ciesze taki ze mnie skubaniec ruski jest, gdyz chcialy sie dermokracyi to macie duraki,haha
      ale zaradnych dalej poiwazam, takie papugi to od dwudziwestu la\t robiom polaczkow w kakao, urzedasow to jest wincyj nyz rodfzsiny pana tuseka.

      hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka