polski_francuz
21.05.11, 09:14
Czyli jak 4 polskie uczelnie daly sie zwiesc hochsztaplerowi z niemieckim i izraelskim paszportem i dac mu pozycje profesora :
www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1515686,2,calkiem-falszywy-profesor.read
Kilka uwag sie nasuwa.
Te Uniwersytety w Siedlecach i inne podobne twory obrazaja szkolnictwo wyzsze i wydawane przez nie dyplomy sa malo warte. Daly stanowisko profesora komus kto mial 4 publikacje (!). Az sie wierzyc nie chce. I w takich "uczelnich" moze byle kto zrobic wrazenie na rektorze tak jak ten Lejzorek zrobil.
Budzi sympatie to, ze Lejzorek alias Felix byl i jest inteligentnym czlowiekiem. Bo umiejetnie zagral na naiwnosci "naukowcow" z Siedlec i, do tego, dobrze tam wykladal.
Ostatnie pytanie czy dyplomy sa wazne w karierze uniwersyteckiej? Mysle, ze wazna jest motywacja i chec do pracy. Dyplomy i publikacje sa tego niedoskonalymi ale jedynymi mozliwymi swiadectwami.
PF