Gość: Krzys52
IP: *.proxy.aol.com
11.05.04, 05:56
Narastająca fala
Ks. Krzysztof Pawlina
Powiększ zdjęcie
Agresja wśród młodzieży to przedmiot badań, dyskusji i zamyśleń psychologów,
wychowawców, duszpasterzy i rodziców. Poproszono więc młodzież, by sama
wypowiedziała się na temat agresji. Wyniki badań wśród uczniów liceów
warszawskich niech będą ważnym głosem w tej dyskusji i w naszych
zamyśleniach.
(...)
Uczniowie w swoich wypowiedziach zwracają uwagę na brak pozytywnych
wzorców: „Nie mamy z kogo brać przykładu. Naszym miejscem spotkań jest ciemna
brama lub ukryta w parku ławka, a tam nietrudno o złe przykłady”.
Dopełnieniem tej myśli jest wypowiedź ucznia klasy czwartej liceum: „Ci,
którzy doznali z naszej strony agresji, uważają to za normalne i sami
zaczynają agresją reagować. Agresja rodzi agresję”. I – co ciekawe – dodaje
koleżanka: „Ostatnio agresywne stały się nawet dziewczyny. A to już źle”.
Nie można też pominąć wypowiedzi znacznej grupy młodych ludzi, która
przyczyny wzrostu agresji upatruje w przekazach medialnych. Dlaczego?
„Dziś środki społecznego przekazu dają nam wiele, ale nie dają żadnych
ideałów. Staramy się wzrastać bez wzorców”. (...)Uwzględniając te
zastrzeżenia, można jednak stwierdzić, że przekonanie młodych ludzi o
narastaniu agresji w środowiskach młodzieżowych odzwierciedla pogorszenie się
nastrojów społecznych z tym związanych.(...)
:
Zainteresowanych calym tekstem pozwole sobie odeslac do tygodnika 'Niedziela'
.:::::
O wzroscie agresji wsrod mlodych ludzi krzycza naglowki gazet chocby -
awantury kiboli, ostatnie wystepy mlodych bandziorow w Lodzi, czy Krakowie...
Ogolnie wszyscy wiedza, ze zycie w Polsce staje sie, coraz to,
niebezpieczniejsze z dnia na dzien. Szczegolnie szokujace jest to zjawisko
dla takiego kogos jak ja, ktory od dawna na wyjezdzie, pamieta zgola inna
atmosfere. Gdy mozna bylo w srodku nocy wloczyc sie po najciemniejszych
zakatkach Lodzi bez obawy o utrate portfela czy futrzanej czapki (o
mozliwosci pobicia nie wspomne). Daleki jestem przy tym od chwalenia komuny
gdyz w tych ciemnych zakatkach miasta predzej by czlowiek zdechl z glodu niz
doczekal sie milicjanta. Ogolnie bez Boga zylo sie wtedy znacznie
bezpieczniej anizeli aktualnie z Bogiem.
Gdy Nygusy wciskali religie do szkol (to bydle z laska nazywa sie
Stelmachowski) to przekonywali ze lzami w oczach, ze religia niezbedna jest
do wychowania czlowieka lagodnych obyczajow oraz stworzenia harmonijnego i
pokojowego spoleczenstwa. No wiec ci mlodzi ludzie do ktorych strzelala
policja w Lodzi to bandziory wychowane od przedszkola przez katechetow. Ci
mlodzi ludzie rzucajacy kamieniami w innych ludzi, w Krakowie, to
wychowankowie swoich ksiezy, katechetow i katechetek. To ci ludzie ktorzy,
zgodnie z zapewnieniami, lagodnych obyczajow byc mieli. Cos tu jest zatem nie
tak, prosze kolezenstwa. Ktos tu kogos zrobil w porzadnego balona.
Gdyby wyciagac logiczne wnioski z powyzszego to jeden jest niewatpliwy. Otoz
tzw. "wychowanie z Bogiem" jest gwarancja masowej produkcji bandziorow,
socjopatow, psychopatow, frustratow, ludzi agresywnych i majacych za zle. Bo
nie da sie zaprzeczyc, ze to wlasnie sa niewatpliwe osiagniecia skoku kleru
na panstwo.
Wiem, wiem, wymienione obrazki sa skutkiem niedostatku religii w zyciu
obywatela - powie rasowy katol, gotow wyznaczyc stroza bozego kazdej
rodzinie, a zajecia katechezy rozszerzyc do 10 godzin tygodniowo. Czy nie
bedzie to jednak powtorka tego samego obiecywania. Kiedys komuna takze
upatrywala nadziei dla siebie w nieco wiekszym niz wczesniej wzieciu
obywatela za pysk. I co krocej chwycila to chcialaby jeszcze troche bo
(dziwnym trafem) nie dzialalo. Do lbow im oczywiscie nie przyszlo, ze ta ich
TEORIA spoleczna jest po prostu do dupy - ze w praktyce musi byc laczona z
trzymaniem za pysk by jako tako kolebac sie mogla.
Dzis wszyscy wiedza, ze tamto bylo wielkim szwindlem. Niewielu zdaje sobie
jednak sprawe z tego ze i obecne "wychowanie z Bogiem" szwindlem jest nie
mniejszym. Owszem, podnioslo range spoleczna religii oraz kleru, ktory obrosl
w tluszcz i pierze, ale przez to nie uczynilo bynajmniej spoleczenstwa
lepszym. Ba, wrecz przeciwnie - co dobitnie pokazuje praktyka.
Ksiezulo Pawlina Krzysztof usiluje wiec znow zrobic z was idiotow (jeszcze
wiekszych) drodzy parafianie. Mlodziez, powiada nie posiada wzorcow. Jak to,
a tych 60 tysiecy wielebnych plus katecheci z katechetkami w szkolach to
material niegodny by swiecic przykladem?
Tej mlodziezy, i jej rodzicom, zafundowano religie w szkolach,
zafundowano "wychowanie z Bogiem" by wyrastala na dobrych ludzi. Tymczasem
okazalo sie ze znacznie lepsi wyrastali kiedys gdy tego Boga w szkle nie bylo.
Zatem....(?)
.
K.P.
.
PS....Dzieki systemowi z Bogiem wydatnie zmniejszyc sie miala tez populacja
wiezien i poprawczakow. Biskupi lgali jak z nut, ze "wychowanie z Bogiem"
zagwarantuje i to. To byl wielki wstyd miec tak przeladowane wiezienia.
Z tego co wiem zaklady karne znow sa nabite jak kiedys,