andrzejg
01.06.11, 22:10
Dziwię się Partii Kobiet i jej ostrej reakcj na słowa premiera Tuska. Moim zdaniem wykazał on się błyskiem wyskakując ze swoim dowcipem sytuacyjnym, jakże diametralnie różnym od 'Małpy w czerwonym'. nie pamiętam jakoś ostrych protestów Partii Kobiet na tamte słowa. Widocznie to sa klimaty członkiń tej partii.
Wczoraj premier na konferencji poświęconej polskiej prezydencji był pytany przez dziennikarkę Polskiego Radia Sylwię Białek, czy wszystko jest już zapięte na ostatni guzik. - Guziki wszystkie zapięte na pewno... Trochę taki jestem... Patrzę na letni strój pani redaktor i dlatego nie kojarzy mi się z tym... z dopięciem wszystkiego na ostatni guzik - odpowiedział. - To nie przygana, wręcz przeciwnie. Bardzo lubię... lato - dodał szef rządu.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9708641,Partia_Kobiet_oburzona__seksistowskimi__slowami_premiera.html
Tu przypomniała mi się sytuacja ze sklepu, jakiej byłem swiadkiem. Było to jeszcze za czasów komuny, a wtedy ekspedientki były księżniczkami. W kolejce stało dwoch podchmielonych gości. Lekko podchmielonych, na lekkim rauszu. Pani ekspedientka obsługwała ich ze złością, aż kipiało , prawie z pianą na ustach. Stałem w kolejce i nie wiedziałemo co chodzi. Jej zachowanie sprowokowało jednego z podchmielonych gości do rzucenia uwagi swojemu koledze:
'pewnie nikt jej ostatnio nie zerżnął'
To zdanie dedykuję Paniom z Partii Kobiet.
A.