Gość: Janusz
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
02.03.02, 14:38
Z prasy :
=================
Fragment artykułu o wysokich odprawach, miękkich lądowiskach, długotrwałych
zwolnieniach lekarskich, krótko mówiąc - o rachunkach do zapłaceniach, jakie po
sobie pozostawiła ekipa Jerzego Buzka. Wśród hojnie wywianowanych byłych VIP-ów
przoduje była marszałek Senatu RP, Alicja Grześkowiak, która na pożegnanie
zgarnęła z kasy Senatu 200 tys.zł.
"Na kwotę tę złożyła się odprawa należna senatorom żegnającym się z mandatem,
specjalna odprawa przysługująca osobom sprawującym kierownicze funkcje w
państwie oraz wynoszący ok.65 tys. zł ekwiwalent za niewykorzystany urlop.
Wielce nabożna solidarnościówka na koszt podatników zwiedzała służbowo
kilkadziesiąt krajów, od Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej po Chile.
Ambasady RP biegały, żeby wyprosić dla niej zaproszenie. Będąc zajęta
podróżowaniem, nie z własnej winy nie mogła przez cztery lata wziąć urlopu.
Zdumiewające - zważywszy, iż Izba Refleksji miała przerwę wakacyjną co roku.
Lewicowe władze - ku niezadowoleniu jednego z obecnych wicemarszałków Senatu -
nie podjęły nawet próby unieważnienia decyzji o przyznaniu byłej marszałek
horrendalnej odprawy za rzekomo niewykorzystany urlop"