Dodaj do ulubionych

Dla Perli -- poezja na okoliczność zapotrzebowania

26.12.11, 22:37

Jan Brzechwa

Kopciuszek

Bardzo dawno, może przed wiekiem,
Przed dwoma wiekami czy trzema,
W pewnym królestwie dalekim,
Ktorego dzisiaj już nie ma
I na mapie go znaleźć nie można,
Mieszkała wdowa zamożna.
A taka była bogata,
Że sypiała na pięciu piernatach,
Otulała się w kołdry puchowe
I trzy jaśki wkładała pod głowę.

Miała trzy krowy, trzy kozy,
Trzy konie i trzy powozy,
A do tego dwie córki-brzydule,
Które kochała czule,
I pasierbicę-sierotę,
Której w domu najgorszą dawała robotę,
Taką, co to brudzi i smoli.

Dwie córki-brzydule do woli
Wylegują się w łóżku,
A Macocha sierotkę pogania:

Macocha:
Kopciuszku,
Bierz się do pracy ostro,
Śniadanie podaj siostrom
I rób tak, jak ci mówię:
Zmyj naczynia, wyczyść obuwie,
Napal w piecach i wymieć sadze,
A śpiesz się, ja ci radzę!
Nanoś mi drew ze dworu,
Garnki w kuchni wyszoruj
I posprzątaj, bo za ciebie nie sprzątnę,
A córeczki moje są wątłe,
Szkoda ich każdego paluszka.
Ruszaj się! To robota w sam raz dla kopciuszka!

Stąd poszło, że sierotkę przezwano Kopciuszkiem.
A ona ocierała tylko łzy fartuszkiem.
Szorowała, harowała,
I przy pracy cichutko tak sobie śpiewała:

Kopciuszek:
Hejże, płynie woda,
Woda płynie, hejże,
A ja jestem młoda,
To się w wodzie przejrzę!

Niech mi powie woda,
Czyja to uroda,
Czy odbija woda mnie,
Czy to jestem ja, czy nie?

Wezmę wody strużkę
Zmyję kurz i sadze,
Nie chcę być Kopciuszkiem,
Wody się poradzę.

Niech mi powie woda,
Czyja to uroda,
Czy odbija woda mnie,
Czy to jestem ja, czy nie?

A macocha z corkami siedziały w salonie,
Kremem nacierały dłonie,
Szlifowały paznokietki różowe
I taką prowadziły rozmowę:

Macocha:
Czemu moja córeczka jest w pąsach?
Czemu moja Haneczka się dąsa?

Haneczka:
Bo lusterko się ze mnie natrząsa,
Nie pomogą koronki i tiule,
Gdy wydałaś, matko, na świat brzydulę
Piegowatą i zezowatą,
I nic nie poradzisz na to!

Macocha:
A ty czemuś, córeńko, taka krzywa?
Na czym ci, Kasieńko, zbywa?

Kasieńka:
Mam ja, matko, zgryzotę nieustanną,
Żem brzydka i zostanę starą panną.
Ja bym chętnie wszystkie lustra potłukła,
Bo wyglądam w nich po prostu jak kukła:
Nos perkaty, pod nosem puszek...
Nie chcę brzydsza być niż Kopciuszek!

Macocha:
To nieprawda, buziaczek masz słodki...
Dla mnie obie jesteście ślicznotki,
Porównać was można z kwiatuszkiem,
A nie z takim kocmołuchem - Kopciuszkiem!
Ja po prostu głowę tracę,
Wymyślam dla Kopciuszka coraz nowe prace,
Teraz jeszcze schowam mydło,
Niech wygląda jak straszydło!
W popiół nasypię grochu,
Niech go wybiera po trochu.
Gdy usmoli się ohydnie,
Wtedy już na pewno zbrzydnie!

Haneczka:
Gdybym wyładniała,
Wszystko bym oddała:
Sukienkę z koronek
I złoty pierścionek.

Haneczka i Kasieńka:
Oj, mamo, oj, mamo!

Macocha:
Ciągle w kółko to samo!

Haneczka i Kasieńka:
Lepiej już Kopciuszkiem zostać,
Byle mieć
Gładką płeć
I powabną postać.

Kasieńka:
Nie chcę być księżniczką,
Chcę mieć ładne liczko
I stopy, i ręce,
I nie chcę nic więcej.

Haneczka i Kasieńka:
Oj, mamo, oj, mamo!

Macocha:
Ciągle w kółko to samo!

Haneczka i Kasieńka:
Lepiej już Kopciuszkiem zostać,
Byle mieć
Gładką płeć
I powabną postać.

Macocha:
Czy słyszycie, Kasieńko, Haneczko,
Trąby grają gdzieś niedaleczko!
Może z lasu wracają myśliwi?
Hey, Kopciuszku! No, ruszaj się! Żywiej!
Otwórz okna! Nie tak! Jeszcze szerzej!
Może jadą na turniej rycerze?
Patrzcie! Widać już... Godła królewskie...
Na różowym tle lilie niebieskie.
Tak! To herold! No, dość smutnych minek!
Dość narzekań! Lecimy na rynek!
Przypudrujcie noski, córuchny,
A ty wracaj, Kopciuszku, do kuchni!

Haneczka:
Mamo, mamo, gdzie rękawiczki?

Kasieńka:
Mamo, wolnie, bo pogubię trzewiczki!

Macocha:
Ciszej! Posłuchajmy, co herold obwieszcza.

Herold:
Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan...
Król Jegomość kieruje orędzie:
Niech lub pozdrowiony będzie,
I niech każdy nadstawi ucha,
I niech każdy uważnie słucha.
Król Jegomość, wielce wzruszony,
Ogłasza na wszystkie strony,
Że, jak każe pradawny zwyczaj,
Szuka nadobnej żony dla syna-Królewicza,
Gdyż Królewicz jest tak rycerski,
Że porzucić chce stan kawalerski,
Obwieszczam więc wszystkim i wszędzie,
Że dnia pierwszego czerwca
W pałacu bal się odbędzie,
I Król z całego serca
Na królewskie komnaty swoje
Zaprasza wszystkie dziewoje.
A którą Królewicz wybierze,
Którą pokocha szczerze,
Której da pierścień i słowo,
Ta będzie przyszłą Królową.

Mieszczanin:
Niech żyje Król miłościwy,
Dobrotliwy i sprawiedliwy!

Mieszczanka:
Niech żyje Królewicz młody!

Lodziarz:
Lody sprzedaję, lody!

Sklepikarz:
Hej, do mnie, białogłowy!
Mam w sklepie towar nowy,
Wstążek wybór bogaty,
Atłasy i brokaty,
Wszystko paryskiej mody!

Lodziarz:
Lody sprzedaję, lody!

Mieszczanin:
Spieszcie się, piękne panny,
Agnieszki i Marianny,
Telimeny, Iwonki,
Klementyny, Agaty,
Bierzcie jedwab, koronki,
Sprawiajcie nowe szaty.
Ślicznotka czy brzydula
Pójdzie na bal do Króla!

Kasieńka:
Mamo, chcę być na balu!

Haneczka:
Chcę pójść w złocistym szalu!

Kasieńka:
Kup dla nas jedwab cienki!

Haneczka:
Spraw nam nowe sukienki!

Macocha:
Ech, wy, córeczki głupie!
Wszystko w mieście wykupię,
By wam dodać urody.

Lodziarz:
Lody sprzedaję, lody!

Macocha:
Kopciuszku, do roboty!

Haneczka:
Zawiń mi papiloty!

Macocha:
Kopciuszku, patrz, brudasie,
Jest plama na atłasie!

Kasieńka:
Przynieś moje pończoszki!

Haneczka:
Daj mi chusteczkę w groszki!

Kopciuszek:
Już niosę, daję, lecę...

Macocha:
Kopciuszku, zapal świecę!
Oj, ciężki los mój wdowi,
Cóż to za niedołęga!
Idź, powiedz stangretowi,
Niech już konie zaprzęga.
Pojedziemy karetą.
No. spiesz się, bo jak nie, to...
A szyby przetrzyj szmatką!

Kopciuszek:
Już lecę, pani matko!

Haneczka:
Mamo, jestem gotowa!

Macocha:
Jak cię ujrzy Królowa,
Chyba jej serce zmięknie,
Bo wyglądasz tak pięknie!

Kasieńka:
A ja? Co powiesz, mamo?

Macocha:
Ty wyglądasz tak samo.
Napatrzeć się nie mogę!
Królewicz się zakocha...
No, ale czas już w drogę!

Kopciuszek:
Pojechała Macocha,
Siostry się wystroiły...
A ja już nie mam siły,
Muszę wciąż jak kocmołuch
Wybierać groch z popiołu.
Smutny jest los Kopciuszka,
Czyż ja nie mam serduszka?
Słyszę jego pukanie...

Sąsiadka:
To ja pukam, kochanie,
Jestem waszą sąsiadką,
Lecz bywam tu bardzo rzadko,
Więc nie widziałaś mnie jeszcze.
Słuchaj, dziecko, pokrótce się streszczę:
Jestem stara, lecz byłam młoda,
I młodości mi twojej szkoda.
Nie masz matki, masz złą Macochę,
O tym wszystkim słyszałam trochę.
Chcę spełnić marzenia twoje,
Pożyczę ci moje stroje,
Złoty pierścień i złoty szal,
Pantofelki ze złotego atłasu...
Pojedziesz do Króla na bal.
Spiesz się, dziecko, i nie trać czasu.
Masz tu jeszcze mydełko pachnące,
Kto się umyje nim - jaśniejszy jest niż słońce.
Spiesz się, dziecko, będziesz czysta i gładka,
Nie zostanie śladu z Kopciuszka.

Kopciuszek:
Chyba śnię... Pani nie jest sąsiadka,
Pani pewno jest dobra wróżka?

Sąsiadka:
Wróżka musi być młoda, jeśli w ogóle wróżka bywa.
A ja jestem stara i siwa.
Zmyj szybko popiół i sadze
I rób wszystko tak, jak ci radzę.
Zasznuruję ci teraz staniczek...
Nie zapomnij też wziąć rękawiczek.

Kopciuszek:
Ach, jak pięknie, jak pięknie, mój Boże!

Sąsiadka:
Jeszcze pierścień na palec ci włożę,
Włosy upnę... poprawię sukienkę...

Kopciuszek:
To sen chyba...

Sąsiadka:
A szal weź na rękę.
Chodź... Pojedziesz moją karocą,
Lecz pamiętaj: wróć przed północą,
Ten warunek musisz spełnić dokładnie,
Bo inaczej wszystko przepadnie,
Wszystko pryśnie, a zostanie niewiele:
Brudne łachy i groch w popiele,
Więc powtarzam...

Kopciuszek:
Ach, nie ma po co!
Wiem, że wrócić mam przed północą.
Dzięki... dzięki... Jestem taka szczęśliwa...

Sąsiadka:
A pamiętaj, że wróżek nie bywa.
Idź już, dziecko, karoca czeka.
Ja popatrzę tylko z daleka.

Ochmistrz:
J
Obserwuj wątek
    • cepekolodziej Re: Dla Perli -- poezja na okoliczność #2 26.12.11, 22:39

      Ochmistrz:
      Jego Królewska Mość
      Nadchodzi wraz z Królewiczem,
      Każdy przybyły gość
      Ma przejść przed ich obliczem.
      Każda z młodych dziewoi
      Ma skłonić się, jak przystoi.
      Do której Któlewicz wyciągnie dłoń,
      Niech ta dziewoja się zbliży doń
      I niechaj w krótkim słowie
      O sobie mu opowie.
      Proszę więc wszystkie damy
      Iść za mną... Zaczynamy...

      Haneczka:
      Spójrz mamo... Wchodzi po schodach
      Jakaś Księżniczka młoda...

      Głos męski:
      Kto to? Co za uroda!
      Jakie ma ręce, szyję...

      Głos kobiecy:
      Blask jaki od niej bije!

      Głos męski:
      Księżniczka czy królewna?

      Głos kobiecy:
      Królewna! Jestem pewna!

      Kasieńka:
      Mamo...

      Macocha:
      No co, Kasieńko?

      Kasieńka:
      Jak ona stąpa miękko.
      Jak lekko... Daję słowo...

      Głos męski:
      Ciszej,
      Bo nic nie słyszę!

      Głos kobiecy:
      Królewicz skinąl głową...

      Głos męski:
      Królewicz się uśmiechnął...

      Głos kobiecy:
      Królewicz patrzy wkoło...

      Głos męski:
      Królewicz zmarszczył czoło...

      Głos kobiecy:
      Ciszej,
      Bo nic nie słyszę!

      Głos męski:
      Ochmistrz damy przedstawia,
      Imię każdej wymawia...

      Ochmistrz:
      Panna Adela ze Srebrnego Strumyka,
      Szlachcianka Fryderyka,
      Panna Anna, córka Złotnika,
      Panna Jola spod Mądralina,
      Córka wdowy, panna Katarzyna,
      Hrabianka Klementyna,
      Panna Alina, córka Dworzanina,
      Kasztelanka Helena,
      Księżniczka Telimena,
      Dwie panny Doroty:
      Jedna - córka Starosty, druga - Dowódcy Floty.
      A to... panna nieznana w mieście,
      Która w skromności niewieściej
      Nie zdradza i nie wymienia
      Imienia ni pochodzenia.

      Głos I:
      Jaka piękna!

      Głos II:
      Przyjrzyjcie się jej włosom i oczom!

      Głos III:
      Panowie, tak nie można!

      Głos IV:
      Niech panie się nie tłoczą!

      Przed tronem zrobił się zator,
      Więc głos teraz ponownie zabierze Narrator.
      Powiem wam, moi drodzy, do uszka,
      Że w pannie bezimiennej poznałem Kopciuszka.
      A królewicz się nagle zapłonił,
      Z tronu powstał i dwornie się skłonił,
      I wyciągnął do niej ręce swe obie
      Prosząc, by mu coś więcej powiedziała o sobie.
      Dziewczyna dumnie wzniosła czoło blade
      I zamiast mówić, taką zaśpiewała balladę:

      Ballada Kopciuszka:
      Jechał Królewicz królewską drogą,
      Spotkał na drodze pannę ubogą,
      Był miesiąc maj,
      Szumiał gaj...

      Miała we włosach kwiatek niebieski,
      Czy mnie poznajesz? Jam syn królewski.
      Był miesiąc maj,
      Szumiał gaj...

      A jam sierota z biednego domu,
      Taka się przecież nie zda nikomu.
      Był miesiąc maj,
      Szumiał gaj...

      Rzecze Królewicz: Piękne masz liczko,
      Ale nie przyszłaś na świat księżniczką.
      Był miesiąc maj,
      Szumiał gaj...

      Więc cię za żonę pojąć nie mogę -
      I każde w inną ruszyło drogę.
      Był miesiąc maj,
      Szumiał gaj...

      Królewicz:
      To nieprawda! Ballada kłamie!
      Pozwól, że podam ci ramię.
      Choćbyś była sierotą biedną,
      Z tobą tańczyć chcę, z tobą jedną!

      Głos męski:
      Królewicz tańczy... To wprost nie do wiary...
      Nie ma chyba wdzięczniejszej pary!

      Głos kobiecy:
      Wszyscy tańczyć przestali,
      Oni dwoje zostali na sali.

      Królewicz:
      Jesteś piękna, i lekka, i zwiewna
      Jak z bajki wyśniona Królewna...

      Kopciuszek:
      Królewiczu, to tylko złudzenie...

      Królewicz:
      Nie złudzenie, lecz olśnienie!
      Już uczuć mych nie odmienię,
      Za twe serce dziewczęce
      Wszystko dam i poświęcę,
      Ciebie mieć pragnę za żonę,
      Na twe skronie włożę koronę.

      Kopciuszek:
      Królewiczu, to szczęście i zaszczyt,
      Każda panna się na to połaszczy.
      Ale ja muszę wracać do miasta,
      Bo już północ bije... Dwunasta!
      Nie mam chwili do stracenia.
      Królewiczu, do widzenia,
      Wypuść mą dłoń ze swej dłoni...

      Królewicz:
      Nie uciekaj! Zaczekaj! Dworzanie!
      Zatrzymajcie ją! A kto ją dogoni,
      Złoty pierścień ode mnie dostanie!

      Głos I:
      Prędzej... Prędzej...!

      Głos II:
      Rozsuńcie się, panie!

      Głos III:
      Lećmy tędy...

      Głos IV:
      Już zbiega po chodach...

      Głos V:
      Znikła...

      Głos VI:
      Nie ma jej...

      Głos VII:
      A to szkoda...

      Ochmistrz:
      Pantofelek zgubiła na schodach!

      Głos I:
      Pantofelek...

      Głos II:
      Zgubiła...

      Głos III:
      Zgubiła...

      Ochmistrz:
      To sprawa nader zawiła,
      Bo Królewicz w rozpaczy się miota.

      Głos I:
      Pantofelek...

      Głos II:
      Pantofelek ze złota...

      Głos:
      Posłuchajmy, co herold obwieszcza!

      Herold:
      Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan
      Król Jegomość kieruje orędzie:
      Straż Królewska poszukiwać ma wszędzie,
      A gdy znajdzie się właściciekla
      Złotego pantofelka,
      W otoczeniu dam i rycerzy
      Do pałacu ją sprowadzić należy.

      Gdy ta wieść się rozeszła po mieście,
      Panien chyba ze dwieście
      Czekało, proszę mi wierzyć,
      By złoty pantofelek przymierzyć.
      A królewscy strażnicy
      Chodzili od ulicy do ulicy,
      Chodzili od domu do domu
      I nic nie wówiąc nikomy
      Szukali, gdzie ta nóżka niewielka,
      Która do złotego pasuje pantofelka.
      Przyszli wreszcie do mieszkania Macochy.
      A córeczki w jedwabne pończochy
      Stopy swoje przystroiły
      I w złory pantofelek pchają z całej siły.
      Lecz na nic to się nie zdało,
      Bo wybranka Królewicza miała stopkę bardzo małą.

      Strażnicy ruszają dalej,
      Przy kuchni się zatrzymali,
      A Macocha się złości,
      Aż jej oczy migocą,
      Nie chce przepuścić gości.

      Macocha:
      Wchodzić tam nie ma po co.
      Jest tam domowa służka,
      Nosi miano Kopciuszka.

      Strażnik:
      Czy to służka, czy szlachcianka bez skazy,
      My spełniamy królewskie rozkazy.
      Musimy wejść i do służki,
      Pantofelek przymierzyć do nóżki.
      Pokaż, miła panienko,
      Czy masz stopkę maleńką.

      Kopciuszek:
      Jam, panowie, sierota,
      Gdzie do mnie pantofelek ze złota?

      Strażnik:
      Nie możemy ci, panienko, wierzyć,
      Musimy pantofelek przymierzyć...
      A to ci niespodzianka!
      Więc to ty jesteś królewska wybranka!
      Pantofelek leży, jak ulał!
      Pójdziesz z nami, panienko, do Króla!

      Haneczka:
      Mamo, ja się czyba zabiję!

      Kasieńka:
      Mamo, ja tego nie przeżylę!

      Macocha:
      Świat się kończy, daję słowo,
      Nasz Kopciuszek zostanie Królową!

      Ochmistrz:
      Jego Królewska Mość
      Wszem i wobec obwieszcza,
      Tym z bliska i tym z daleka...

      Królewicz:
      Niech Pan Ochmistrz się streszcza,
      Bo ślubny orszak już czeka.

      Ochmistrz:
      Dobrze, powiem więc krótko:
      Nadszedł kres wszystkim smutkom,
      Jesteśmy uszczęśliwieni,
      Że nasz Królewicz się żeni!
      Król nasz wyprawia wesele huczne,
      A was wszystkich zaprasza na ucztę!

      Głos I:
      Młoda para niech żyje!

      Głos II:
      Niech żyje!

      Haneczka:
      Mamo, ja się chyba zabiję...

      Macocha:
      Świat się kończy, daję słowo...
      Nasz Kopciuszek zostanie Królową!

      Kopciuszek:
      Pobłogosław mnie, pani matko,
      Bo za chwilę już będę mężatką.
      Nie gniewajcie się na mnie, siostrzyczki,
      Podaruję wam złote trzewiczki
      I z obu was uczynię
      Królewskie ochmistrzynie.

      Królewicz:
      Spiesz się, spiesz, mój kwiatuszku,
      Nie ma czasu, niestety,
      Trzeba zamknąć drzwi od karety
      I w ten sposób zakonczyć bajkę o Kopciuszku.
      • perli to cieniuśkie jest 26.12.11, 23:03
        i co?
        mam zajebać to ?
        • cepekolodziej Re: to cieniuśkie jest 26.12.11, 23:06

          No -
          • perli Re: to cieniuśkie jest 26.12.11, 23:38
            napisz Cepie dobry wiersz
            • perli po, pierwsze, 27.12.11, 01:12
              poezja nie może byc nudna
              weźmy to
              czysty śnieg twojego języka płytkie groby moich piersi obmywa
              • perli Re: po, drugie, 27.12.11, 01:43
                nie może być długie

                • perli Re: po, trzecie, 27.12.11, 02:14
                  wypie...jcie z tymi reklamami Iceczki, bo nie widzę co piszę.
                  • perli Re: po, trzecie, ha,ha, 29.12.11, 23:56
                    wiem, wiem, większa kasę gwarantuję portalu temu, jasmile))
                    • perli ha,ha,ha 30.12.11, 00:05
                      ha, Iceczki jak ja Was dobrze znam, czyż nie, Siwa?
                      • perli po dziewiąte, 02.01.12, 23:09
                        poezja może żyć bez tego świata, a ten świat bez poezji, nie, piękne i moje, moje?, tak ,moje i fajne, moje, fajne, i piękne, będzie więcej.
                        • perli akcja 03.01.12, 01:17
                          czysty śnieg twojego języka płytkie groby moich piersi obmywa

                          można pięć tysięcy wersów napisać, ale to nie istotne jest

                          a co można z tego zrobić

                          zobaczta
                          • perli Re: akcja 03.01.12, 01:23

                            śnieg języka piersi obmywa
                            • perli Re: akcja 03.01.12, 01:40
                              uwielbiam Korę, właśnie leci w zetcce
                              • perli Re: akcja 03.01.12, 01:44
                                czysty

                                planety

                                płytkie

                                groby

                                piersi
                                • perli Re: akcja 03.01.12, 01:47
                                  Markowska,

                                  nie

                                  lubię
                                  • perli Re: akcja 03.01.12, 01:52
                                    Gawliński

                                    dawne

                                    wilki
                                    • perli Re: akcja 03.01.12, 01:56
                                      znowu

                                      myśli

                                      tylko

                                      o

                                      nim

                                      kobitka

                                      śpiewa
                                      • perli Re: akcja 03.01.12, 01:59
                                        ty

                                        kochasz



                                        nie

                                        mnie
                                        • perli Re: akcja 03.01.12, 02:02
                                          minęła

                                          właśnie

                                          druga
                                          • perli Re: akcja 03.01.12, 02:09
                                            tylko

                                            tobie

                                            dam

                                            wszystko

                                            to

                                            co

                                            mam
                                            • perli Re: akcja 03.01.12, 02:10
                                              radio

                                              zet
                                              • perli Re: akcja 03.01.12, 02:12
                                                a

                                                Polska

                                                to

                                                jedno

                                                wielkie

                                                bagno
                                                • perli Re: akcja 03.01.12, 02:13
                                                  waże

                                                  że

                                                  potrafisz

                                                  widzieć

                                                  dobro
                                                  • perli Re: akcja 03.01.12, 02:17
                                                    życie

                                                    to

                                                    tylko

                                                    chwila

                                                    kochanie
                                                  • perli Re: akcja 03.01.12, 02:20
                                                    neony

                                                    oślepiają

                                                    mnie

                                                    kochanie

                                                    pomiędzy

                                                    niebem

                                                    a

                                                    piekłem

                                                    sam

                                                    nie

                                                    wiem

                                                    gdzie
                                                  • perli Re: akcja 03.01.12, 02:28
                                                    zapyta

                                                    Bóg

                                                    i

                                                    w

                                                    swym

                                                    niebie

                                                    jak

                                                    spłacę

                                                    dług

                                                    ja

                                                    nie

                                                    wiem
                                                  • perli Re: akcja 03.01.12, 02:32
                                                    zamienię

                                                    każdy

                                                    oddech

                                                    poskładam

                                                    nasze

                                                    szepty

                                                    być

                                                    tam

                                                    zawsze

                                                    tam

                                                    zawsze

                                                    tam

                                                    gdzie

                                                    ty
                                                  • perli Re: akcja 03.01.12, 03:25
                                                    radio, poems, perlinki pomysł





                                                    !!!!!
                                                    perli
                                                  • marouder.com Ale ci sie czasem pjordoli, Perli:) 03.01.12, 05:15
                                                    Pjerdu
                                                    pjerd

                                                    exemplum
                                                    o Bogu
                                                    ktory
                                                    przeciez
                                                    spoczal

                                                    nie wykonuje
                                                    zadnej
                                                    pracy
                                                    w niebie
                                                    nigdzie

                                                    niczego tez
                                                    nie oczekuje
                                                  • cepekolodziej Re: Ale ci sie czasem pjordoli, Perli:) 03.01.12, 08:52

                                                    Jesteś wyznawcą heretyckiego poglądu, że Bóg i Konowicz to jednia?
                                                  • cepekolodziej Re: Ale ci sie czasem pjordoli, Perli:) 03.01.12, 08:55

                                                    Kononowicz!
                                                  • perli Re: Ale ci sie czasem pjordoli, Perli:) 03.01.12, 10:07
                                                    a Tobie grafoman, nie, dlatego Twoje wiersze są nudne.
                                          • cepekolodziej Re: akcja 03.01.12, 02:10
                                            Ona

                                            odeszła
                                            lekka cicha
                                            prawie
                                            nie rzucała cienia

                                            w granatowe noce
                                            słyszę
                                            mowę jej milczenia

                                            • perli Re: akcja 03.01.12, 02:45
                                              no, Cepku, to jest to. Lepsze niźli radio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka