Dodaj do ulubionych

Pancerna brzoza - kto jeszcze się zaśmieje?

16.04.12, 14:11
Prezes PAN, profesor Michał Kleiber mówi w wywiadzie dla "Polski The Times" o potrzebie zaproszenia do współpracy międzynarodowego zespołu w sprawie badania katastrofy smoleńskiej.
wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/Michal-Kleiber-Katastrofe-smolenska-powinni-badac-zagraniczni-eksperci
Cytat
Wedle mojej wiedzy nie został dotychczas wykonany ani jeden krok w sprawie zaproszenia do współpracy niezależnych specjalistów z zakresu komputerowej symulacji złożonych zagadnień mechaniki. Bo z takim problemem mamy tu do czynienia. To nie powinien być zespół powołany przez żadną z naszych sił politycznych, chodzi tu bowiem o uzyskanie maksymalnej wiarygodności dokonanej analizy. Sposób powołania takiego zespołu jest sprawa otwartą - może powinien się tym zająć specjalnie utworzony obywatelski komitet złożony z osób publicznego zaufania?
Obserwuj wątek
    • oleg3 Link do tekstu wywiadu 16.04.12, 14:28
      www.polskatimes.pl/artykul/554443,prof-kleiber-katastrofe-smolenska-powinni-badac-zagraniczni,id,t.html
      • polski_francuz Smiac sie nie wypada 16.04.12, 15:04
        i zbadac uczciwie przyczyny katastrofy w ktorej zginelo wiele polskich elit jest oczywisty postulatem.

        Tylko, ze wyrosl inny problem, a mianowicie wykorzystanie katastrofy do celu odzyskania wladzy przez Kaczynskiego.

        I wyobrazmy sobie taki scenariusz, dosc prawdodobny: Kaczynski dojdzie do wladzy za kilka lat i zajmie Polske poszukowaniem przyczyn katastrofy w ktorej zginal jego brat.

        Zauwaz, ze juz raz tak zrobil. Doszedl do wladzy i zaczal lustrowac komuchow. Co bylo dobre w 1993 czy 1994 ale przedstalo byc rozsadne 10 lat pozniej.

        Dosc podobnie wyobrazam sobie ten kolejny powrot do wladzy.

        W koncu, Kaczynski zaczyna traktowac polska historie jak historie swojej rodziny. I mnie sie to wydaje przesadne. Jego rola w historii Polski jest zadna.

        PF
        • oleg3 Re: Smiac sie nie wypada 16.04.12, 15:14
          polski_francuz napisał:

          > i zbadac uczciwie przyczyny katastrofy w ktorej zginelo wiele polskich elit jes
          > t oczywisty postulatem.

          Po czym zajmujesz się kaczorem! Przecież taka symulacja, możliwa do przyjęcia przez ludzi myślących, jest szansą na wyjście z tej zabagnionej wojny. Warunek podnoszony przez Klebera jest oczywisty: uczciwość intelektualna.

          • polski_francuz Oleg 16.04.12, 15:21
            sam badz uczciwy intelektualnie. Czy mozna jedno (ambicje Kaczora) od drugiego (tragicznej smierci polskich elit) oddzielic?

            PF
            • oleg3 Re: Oleg 16.04.12, 16:01
              polski_francuz napisał:

              > sam badz uczciwy intelektualnie. Czy mozna jedno (ambicje Kaczora) od drugiego
              > (tragicznej smierci polskich elit) oddzielic?

              Na poziomie komputerowej symulacji przebiegu lotu?
              A jakie parametry techniczne wprowadzisz jako kaczora? To raczej twoja działka niż moja.
              • polski_francuz Jestem za 16.04.12, 16:25
                symulacja zatem. Jesli sie nie opisze uczciwie i porzadnie tej katastrofy, to znow bedzie zaklamanie na kilka wiekow.

                I jesli juz na moja profesjonalna dzialke wchodzisz, to nie zazroscilbym symulantom presji politycznej. Warto by zatem ztrudnic moze symulantow z daleka i bezstronnych. Np z Japonii bo sa wystarczajaco daleko i sa nam wystarczajaco obojetni.

                PF
                • oleg3 Re: Jestem za 16.04.12, 16:47
                  polski_francuz napisał:

                  > symulacja zatem. Jesli sie nie opisze uczciwie i porzadnie tej katastrofy, to z
                  > now bedzie zaklamanie na kilka wiekow.

                  Otóż to !
                • kalllka Re: Jestem za 16.04.12, 17:06
                  o jasny byk,
                  zawsze myslalam, ze symulant, to taki co udaje (ekhm) " lot nad kukulczym gniazdem" np
                  smile
                • pikrat Re: Jestem za 16.04.12, 17:58
                  polski_francuz napisał:

                  > symulacja zatem. Jesli sie nie opisze uczciwie i porzadnie tej katastrofy, to z
                  > now bedzie zaklamanie na kilka wiekow.
                  >
                  Ale to juz uczyniono. Niestety wyniki dochodzenia nie satysfakcjonuja ludu smolenskiego. Czy warto poswiecac kolejne miliony na ekspertyzy potrzebne garstce idiotow?


                  > I jesli juz na moja profesjonalna dzialke wchodzisz, to nie zazroscilbym symula
                  > ntom presji politycznej. Warto by zatem ztrudnic moze symulantow z daleka i bez
                  > stronnych. Np z Japonii bo sa wystarczajaco daleko i sa nam wystarczajaco oboje
                  > tni.
                  >
                  > PF

                  To swiadczyloby o tym, ze w naszym kraju nie mamy fachowcow. Fachowcy z Japonii nie beda sie liczyc. Musza byc z USA! smile

                  Uwazam, ze to cale pisowskie talatajstwo nalezy pogonic palami i sikawkami spod Palacu przy kolejnej probie osmieszania panstwa. Tego co namawial by isc na Belweder wsadzic do ciurmy. Macierewicza i Kaczynskiego zamknac w wariatkowie.


                  • off_nick Marzenia dobra rzecz... 16.04.12, 18:22
                    pikrat napisał:
                    > Uwazam, ze to cale pisowskie talatajstwo nalezy pogonic palami i sikawkami spod
                    > Palacu przy kolejnej probie osmieszania panstwa. Tego co namawial by isc na Be
                    > lweder wsadzic do ciurmy. Macierewicza i Kaczynskiego zamknac w wariatkowie.
                    • pikrat Re: Marzenia dobra rzecz... 16.04.12, 19:05
                      Mam nadzieje, ze podzielasz moje marzenia, jak kazdy uczciwy czlowiek.
                • wikul Re: Jestem za 16.04.12, 18:22
                  polski_francuz napisał:

                  > symulacja zatem. Jesli sie nie opisze uczciwie i porzadnie tej katastrofy, to z
                  > now bedzie zaklamanie na kilka wiekow.
                  > PF

                  Dla ludu smoleńskiego zawsze będzie zakłamane, niezależnie od tego co zostanie zrobione.
        • g-48 Re: Smiac sie nie wypada no nie! 16.04.12, 19:26
          Zauwaz, ze juz raz tak zrobil. Doszedl do wladzy i zaczal lustrowac komuchow. Co bylo dobre w 1993 czy 1994 ale przedstalo byc rozsadne 10 lat pozniej.
          No pewnie zapomnijmy tez tych pare gwiazdkowych generalow z Katynia, Tych pejsatych z Auschwitz czy tych ktorzy rozkradli majatek Polakow.
          Zapomnijmy ze jest taka choroba schizofrenia i wtedy bedziemy szczesliwi.
          Dziwne ze nie zapomniales glupstw pisac tu na forum?!
    • wikul Re: Pancerna brzoza - kto jeszcze się zaśmieje? 16.04.12, 14:43
      oleg3 napisał:

      > Prezes PAN, profesor Michał Kleiber mówi w wywiadzie dla "Polski The Times" o p
      > otrzebie zaproszenia do współpracy międzynarodowego zespołu w sprawie badania k
      > atastrofy smoleńskiej.


      Ja !!! I nie podniecaj sie nieświerzymi informacjami. Dwa dni temu, znienawidzona przed lud smoleński GW przeprowadziłe z b.doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego wywiad, gdzie prof.Kleiber wyraźnie powiedział :

      Najbardziej prawdopodobna jest wersja powszechnie znana, czyli taka, jaką przedstawiono m.in. w raporcie zespołu pod kierownictwem min. Jerzego Millera. Nie znam żadnych przekonujących argumentów, żeby móc stwierdzić, że było inaczej.

      wyborcza.pl/1,75248,11533929,Prof__Kleiber__Niech_katastrofe_zbadaja_fachowcy_z.html#ixzz1sCrhGrG8

      Sądżę że jeżeli prof.Kleiber optuje za nową komisją, to wyłacznie żeby uciszyć brednie opowiadane i powielane przez przedstawicieli ludu smoleńskiego.
      • oleg3 Tak przypuszczałem 16.04.12, 14:55
        wikul napisał:


        > Ja !!! I nie podniecaj sie nieświerzymi informacjami.

        Zwykle nie czepiam się literówek*, ale nawet nie potrafisz napisać poprawnie słowa nieświeży.



        ________________________
        *Wyjątek z powodów znanych Wikulowi i łatwych do weryfikacji w archiwum
        • wikul Re: Tak przypuszczałem 16.04.12, 16:06
          oleg3 napisał:

          > wikul napisał:
          >
          >
          > > Ja !!! I nie podniecaj sie nieświerzymi informacjami.
          >
          > Zwykle nie czepiam się literówek*, ale nawet nie potrafisz napisać poprawnie sł
          > owa nieświeży.


          Czepiasz, czepiasz, jak tylko masz okazje. Zwłaszcza jak nie masz co napisać o meritum.
          Zrewanżuję sie niebawem.
          • oleg3 Re: Tak przypuszczałem 16.04.12, 16:19
            wikul napisał:

            > o meritum

            To ty coś napisałeś o meritum ? A to niespodzianka! Nawet nie potrafisz ustawić wypowiedzi Klebera w porządku chronologicznym, nie mówiąc już o tym, że obie te wypowiedzi nie są sprzeczne, jak ci się zdaje. W szkole czas spędzałeś na wyłapywaniu wrogów klasowych i tak ci już zostało.
            • wikul Załozyłeś smieszny watek 16.04.12, 18:56
              oleg3 napisał:

              > To ty coś napisałeś o meritum ? A to niespodzianka! Nawet nie potrafis
              > z ustawić wypowiedzi Klebera w porządku chronologicznym, nie mówiąc już o tym,
              > że obie te wypowiedzi nie są sprzeczne, jak ci się zdaje. W szkole czas spędzał
              > eś na wyłapywaniu wrogów klasowych i tak ci już zostało.


              Załozyłeś smieszny watek którego sam tytuł może wywoływać wybuchy śmiechu i bredzisz kończąc swoim zwyczajem na wycieczkach osobistych.
              Zacytowałem profesora którego ty posądzasz że mógłby wspierać tezy ludu smoleńskiego a który nic na tem temat nie mówi.
              Szkoda żę nie popierasz teorii o pancernej wodzie czy pancernym lodzie , które to czynniki powodowały wielokrotnie tragiczne skutki katastrof.
              • jaceq Re: Załozyłeś smieszny watek 16.04.12, 19:40
                Prawdę pisząc, pancerny fetysz smoleńszczaków nadal mnie smieszy.
    • jaceq Re: Pancerna brzoza - kto jeszcze się zaśmieje? 16.04.12, 19:30
      > Cytat
      > Wedle mojej wiedzy nie został dotychczas wykonany ani jeden krok w sprawie
      > zaproszenia do współpracy niezależnych specjalistów


      Nie został? A Macierewicz nie jeździł do USA po prośbie? Słaba ta wiedza.
    • dachs Re: Pancerna brzoza - kto jeszcze się zaśmieje? 16.04.12, 21:03
      oleg3 napisał:

      > Prezes PAN, profesor Michał Kleiber mówi w wywiadzie dla "Polski The Times" o p
      > otrzebie zaproszenia do współpracy międzynarodowego zespołu w sprawie badania k
      > atastrofy smoleńskiej.

      Istotnie taka potrzeba ostatnio rysuje się coraz bardziej. Wywołana jest działaniami ludzi, których pikrat (w innym poście) tak opisuje:
      "Uwazam, ze to cale pisowskie talatajstwo nalezy pogonic palami i sikawkami spod Palacu przy kolejnej probie osmieszania panstwa. Tego co namawial by isc na Belweder wsadzic do ciurmy. Macierewicza i Kaczynskiego zamknac w wariatkowie. "

      Szaleństwo kaczystów doprowadziło do tego, że istotnie powinno się powołać komisję, a może nawet więcej komisji - dlaczego prócz Amerykanów nie zaprosić Japończyków, Indonezyjczyków, Peruwiańczyków, Węgrów (koniecznie), osobną komisję Brytyjska pod przewodnictwem Camerona i jeszcze kilka innych. Te miliony dolarów mogłyby okazać się dobrą inwestycją.
      Skąd jednak to przeczucie, że gdy wszystkie te komisje stanowczo odrzucą wersję zamachu, dowiemy się od Macierewicza, że tenedencyjnie na zaproszono do wspólpracy słynnego fachowca z Senegalu?
      • manny-jestem Re: Pancerna brzoza - kto jeszcze się zaśmieje? 16.04.12, 23:48
        Chcialem cos napisac, ale doechcialo mi sie.
        • oleg3 Re: Pancerna brzoza - kto jeszcze się zaśmieje? 17.04.12, 10:02
          manny-jestem napisał:

          > Chcialem cos napisac, ale doechcialo mi sie.

          Też miałem ochotę nabluzgać Borsukowi, ale przespałem się z tym.

          Nikt, dosłownie nikt z tutejszej świątyni AntyPisa nie zajarzył, że wezwanie do zbadania tego aspektu katastrofy smoleńskiej nie pochodzi od kółka moherów spod krzyża, tylko od prezesa PAN. Zastosowali starą retorykę. A sytuacja jest już inna.
          • dachs Re: Pancerna brzoza - kto jeszcze się zaśmieje? 17.04.12, 10:27
            oleg3 napisał:

            > Też miałem ochotę nabluzgać Borsukowi, ale przespałem się z tym.

            I miałeś rację, bo dzięki temu możemy rozmawiać
            Jak się prześpisz jeszcze raz i to przczytasz mój post wyspanymi oczami,
            forum.gazeta.pl/forum/w,13,135140160,135152584,Re_Pancerna_brzoza_kto_jeszcze_sie_zasmieje_.html
            to zauważysz, że nie nawołuję do represji i aresztowań demonstrantów, a teskt pikrata cytuję nie wartościując.
            W jednym się z nim zgadzam, zachowanie zamachmannów zakrawa na szaleństwo.
            Przy czym nie uważam za szalonych wodzów tego ruchu. Oni akurat wiedzą dokładnie co robią.

            > Nikt, dosłownie nikt z tutejszej świątyni AntyPisa nie zajarzył, że wezwanie do
            > zbadania tego aspektu katastrofy smoleńskiej nie pochodzi od kółka moherów
            > spod krzyża
            , tylko od prezesa PAN. Zastosowali starą retorykę. A sytuacja j
            > est już inna.

            Sytuacja jest rzeczywiście inna. Emocje zostały tak rozhuśtane, że każda próba zmniejszenia napięcia jest godna uwagi.
            Dlatego wezwanie prof. Kleibera uważam za pożyteczne, zachowując sobie prawo do sceptycyzmu, co skutków takich badań.
            • manny-jestem Na szalenstwo to zakrawa 17.04.12, 15:38
              sposob podejscia do kwestii smolenskiej przez rzadzaca obecnie bande. ( Na mile slowa sie juz silil nie bede). Jesli dzis isnieje cos takiego jak "ruch zamachmannow", jak Ty to nazywas, to jest tylko i wylacznie rzadu.

              Tusk jest winien temu co sie dzis dzieje daleko abrdziej niz ocipiali histerycy opozycji.
      • oleg3 Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 06:22
        Na to tałatajstwo trzeba wysłać czołgi, a tego tam Klebera do obozu pracy.
        • perla Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 07:49
          oleg3 napisał:

          > Na to tałatajstwo trzeba wysłać czołgi,

          rząd nie ma sprawnych czołgów, więc strzałem w potylicę pozostaje wytłuc właśnie.
          • oleg3 Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 07:59
            perla napisał:

            > rząd nie ma sprawnych czołgów

            Wyśle się te z Muzeum Wojska Polskiego wink
            • perla Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 08:05
              oleg3 napisał:

              > Wyśle się te z Muzeum Wojska Polskiego wink

              no, rząd ma jeszcze F16 ale nie wiadomo czy kupili amunicję do nich właśnie.
              • dachs Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 08:14
                perla napisał:

                > no, rząd ma jeszcze F16 ale nie wiadomo czy kupili amunicję do nich właśnie.

                Przstarzała, nieprecyzyjna. Dziurki w perle nie wyboruje. smile
        • dachs Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 08:12
          oleg3 napisał:

          > Na to tałatajstwo trzeba wysłać czołgi, a tego tam Klebera do obozu pracy.

          Nie przesadzaj, Olegu. Kaftany bezpieczeństwa wystarczą.
          A co do Kleibera (nie Klebera) to przecież przyznałem mu rację (nieuważny jesteś).
          Powstało zapotrzebowanie na niezależną komisję, bo lud na Wisłą i Sanem już sam sobie nie bardzo wierzy.
          Więc warto spróbować, niech inni sie pomęczą.
          Mój sceptycyzm wszelako każe mi nie wierzyć w to, iż wyniki najniezależniejszych badań zmienią w jakimkolwiek stopniu przekonania sekty zamachmannów.
          Macierewicz zawsze znajdzie czy to w Senegalu, czy to w Burundi naukowca jeszcze niezależniejszego.
          I tak będzie się to ciągnąć ad mortem obesrandem.
          Mnie to w zasadzie obojętne, ale mam wnuki. sad
          • oleg3 Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 08:24
            dachs napisał:

            > A co do Kleibera (nie Klebera) to przecież przyznałem mu rację (nieuważny jesteś).

            Tak mu przyznałeś rację by go ośmieszyć.
            Od kiedy to Borsuku demonstrujący obywatele odpowiadają za działania rządu i innych organów państwa? Od kiedy to rozpędzanie legalnych demonstracji (zgromadzeń) jest odpowiedzią na stawiane pytania?
            • dachs Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 08:37
              oleg3 napisał:

              > Tak mu przyznałeś rację by go ośmieszyć.

              Nie miałem tego zamiaru. Sam się dziwiłem, gdy prokuratura nie dopuściła tego amerykańskiego patologa. Uważam, że takie działania podważają wiarygodność śledztwa, choć nie wierzę, że jest sposób na przekonanie ludzi nie chcących dać się przekonać

              > Od kiedy to Borsuku demonstrujący obywatele odpowiadają za działania rządu i in
              > nych organów państwa?

              To pytanie w związku z czym, bo nie chwytam.

              > Od kiedy to rozpędzanie legalnych demonstracji (zgromadzeń) jest odpowiedzią na
              > stawiane pytania?

              Nigdy nie było. Ktoś rozpędzał ostatnio?
              • oleg3 Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 08:49
                dachs napisał:

                > Nie miałem tego zamiaru. Sam się dziwiłem, gdy prokuratura nie
                > dopuściła tego a merykańskiego patologa. Uważam, że takie działania
                > podważają wiarygodność śledztwa

                Zgoda, a nawet pełna zgoda.


                > choć nie wierzę, że jest sposób na przekonanie ludzi nie chcących dać się
                > przekonać

                A tu będzie protest.
                Dajmy sobie spokój z myśleniem co będzie po przeprowadzeniu jakiegoś badania, symulacji czy analizy. Po prostu niech każdy robi swoje! Rzetelnie, zgodnie ze swoimi kwalifikacjami.

                > > Od kiedy to Borsuku demonstrujący obywatele odpowiadają za działania rządu i innych organów państwa?

                > To pytanie w związku z czym, bo nie chwytam.

                To w związku z twoim cytatem - aprobującym bez wątpienia! - system myślenia tego durnia pikrata.


                > > Od kiedy to rozpędzanie legalnych demonstracji (zgromadzeń) jest
                > > odpowiedzią na stawiane pytania?

                > Nigdy nie było. Ktoś rozpędzał ostatnio?

                j.w.

                Czy aby nie wzywałeś do rozpędzenia legalnej demonstracji?
                • dachs Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 08:55
                  oleg3 napisał:

                  > Czy aby nie wzywałeś do rozpędzenia legalnej demonstracji?

                  Lincentia poetica na bardzo ograniczonym liczebnie forum.
                  Zupełnie inny kaliber, niż wzywanie do mordowania członków rządu, na legalnej demonstracji. smile
                  • oleg3 Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 09:25
                    dachs napisał:

                    > oleg3 napisał:

                    > > Czy aby nie wzywałeś do rozpędzenia legalnej demonstracji?

                    > Lincentia poetica na bardzo ograniczonym liczebnie forum.

                    I to ma być usprawiedliwienie?

                    > Zupełnie inny kaliber, niż wzywanie do mordowania członków rządu, na legalnej demonstracji. smile

                    O tym nie wiem. Jakieś namiary?
                    • dachs Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 09:58
                      oleg3 napisał:

                      > O tym nie wiem. Jakieś namiary?

                      9 kwietnia pod URM. Naoczni świadkowie.
                      Nie z "obozu prawdy" więc bez znaczenia.
                      Zapomnij najlepiej i zwróć się ku mowie miłości o zdrajcach i agentach. smile
                      • oleg3 Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 10:08
                        dachs napisał:

                        > oleg3 napisał:
                        >
                        > > O tym nie wiem. Jakieś namiary?
                        >
                        > 9 kwietnia pod URM. Naoczni świadkowie.
                        > Nie z "obozu prawdy" więc bez znaczenia.

                        Czy ci naoczni świadkowie już zawiadomili prokuraturę?


                        > Zapomnij najlepiej i zwróć się ku mowie miłości o zdrajcach i agentach. smile

                        Idziesz na łatwiznę, Borsuku. Akurat nie sympatyzuję z tymi kręgami. A lider twojego obozu i mój premier zastosował retorykę zdrady i agentury w Sejmie.
                        • dachs Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 10:16
                          oleg3 napisał:


                          > Czy ci naoczni świadkowie już zawiadomili prokuraturę?

                          Dlaczego masz ich za idiotów? Dopieroż byłby rejwach i lament. I nawet wiem, kto pomstował by tu najgłośniej

                          > Idziesz na łatwiznę, Borsuku. Akurat nie sympatyzuję z tymi kręgami.

                          Dobrze się maskujesz. smile

                          > A lider twojego obozu i mój premier zastosował retorykę zdrady i agentury w Sejmie.

                          Musiał wyjść z nerw. Godne potępienia. A kiedy?
                          • oleg3 Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 10:37
                            dachs napisał:

                            > Dobrze się maskujesz. smile
                            Nie, Borsuku. Jak wzywałem do głosowania na Jarosława robiłem to jawnie.

                            > Musiał wyjść z nerw. Godne potępienia. A kiedy?

                            Żartujesz, ale dam link i cytat

                            Cytat
                            w tej uchwale czytamy, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się do władz Federacji Rosyjskiej i kilka zdań niżej jest tłumaczenie, że Sejm zwraca się do władz Federacji Rosyjskiej, ponieważ polskie władze nie podejmują zdecydowanych kroków prawnych. W historii Polski tego typu działania przeszły do historii zdrady narodowej. Tylko ludzie opętani nienawiścią do własnego państwa, pogardą do swoich oponentów, pozbawieni naturalnego szacunku dla ojczyzny, w jakiej żyją, tu i teraz, dzisiaj są gotowi wnosić projekt uchwały, adres do władz Federacji Rosyjskiej, adres do Dumy, adres do cara, po to, żeby stwierdzić, że państwo polskie źle działa.

                            Więcej... wyborcza.pl/1,75478,11533715,Tusk_o_klamstwie_smolenskim___przeczytaj_wystapienie.html#ixzz1sHj2ebzG


                            • dachs Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 10:49
                              oleg3 napisał:

                              > Żartujesz, ale dam link i cytat

                              To chyba Ty żartujesz, Olegu.

                              Istnieje kilka sposobów zwracania się o pomoc:

                              1. Normalny : „Prosimy o pomoc w sprawie...
                              Sposób ten rokuje niejaką nadzieje na sukces. Akurat wobec Rosji bliską zeru, ale zawsze.

                              2. Prowokacyjny: „Prosimy o pomoc w sprawie... gdyż wasz rząd sprawę tę sabotuje
                              Nie rokujący jakiejkolwiek nadziei na sukces, nie tylko wobec Rosji, ale i żadnego innego kraju.

                              3. Praktyczny: „Prosimy o pomoc w sprawie... gdyż nasz rząd sprawę tę sabotuje”
                              Jest to jedyny sposób, dający spore szanse na sukces w negocjacjach z Rosją.
                              Wypróbowany w 1792r.
                              Daje gwarancję przychylnego zainteresowania Rosji Krajem Przywiślańskim, oraz gwarancję awantury wewnętrznej.
                              • oleg3 Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 10:52
                                dachs napisał:

                                > To chyba Ty żartujesz, Olegu.

                                Miało być o retoryce premiera. Była zdrada i agentura ? Była!

                                Czym innym jest ocena działań PiS. Tak napisali projekt by nie mógł być przyjęty i by była awantura. PO podjęła rękawicę.
                                • dachs Re: Nie zatrzymuj się Borsuku w połowie drogi 17.04.12, 11:04
                                  oleg3 napisał:

                                  > dachs napisał:
                                  >
                                  > > To chyba Ty żartujesz, Olegu.
                                  >
                                  > Miało być o retoryce premiera. Była zdrada i agentura ? Była!

                                  No, bo była. smile

                                  > Czym innym jest ocena działań PiS. Tak napisali projekt by nie mógł być przyjęt
                                  > y i by była awantura. PO podjęła rękawicę.

                                  Czasem trzeba. Jak nie podejmie to też niedobrze. Jak żyć? smile
                                  A teraz - choć głupich pytań ponoć nie ma - pytanie bardzo głupie:
                                  Jeżeli PiSowcom zależy na sprowadzeniu wraku, to dlaczego nie piszą projektu tak, aby mógł być przyjęty?
                                  To oczywiście nie do Ciebie pytanie, ale czasem zagląda tu Manny. smile
                • pikrat Do pisowskiego smiecia Olega3 jest 17.04.12, 10:14
                  oleg3 napisał:

                  > To w związku z twoim cytatem - aprobującym bez wątpienia! - system myślenia teg
                  > o durnia pikrata.

                  "Duren pikrat' pozdrawia cie pisowski odpadzie. choc sie czasami wijesz niczym waz i probujesz przekonac innych o tym jaki to jestes obiektywny, prawy i sprawiedliwy to i tak zlosliwy starcze sloma ci z butow wystaje. Niezaczepiany wyzywasz mnie od durni. Przypominam, ze jako zwolennik pis i Kaczora pozbawiony jestes honou. A teraz mozesz mi, wiesz co.
                  • oleg3 Re: Do pisowskiego smiecia Olega3 jest 17.04.12, 11:04
                    Szczekaj sobie do woli. Możesz nawet próbować obsikać mi nogawki. Tylko uważaj na wiatr.
                  • wikul Re: Do pisowskiego smiecia Olega3 jest 17.04.12, 17:11
                    pikrat napisał:

                    > "Duren pikrat' pozdrawia cie pisowski odpadzie. choc sie czasami wijesz niczym
                    > waz i probujesz przekonac innych o tym jaki to jestes obiektywny, prawy i spraw
                    > iedliwy to i tak zlosliwy starcze sloma ci z butow wystaje. Niezaczepiany wyzyw
                    > asz mnie od durni. Przypominam, ze jako zwolennik pis i Kaczora pozbawiony jest
                    > es honou. A teraz mozesz mi, wiesz co.


                    Nie przejmuj się. Przemycanie inwektyw czy epitetów to typowe dla tych "światłych" przedstawicieli ludu smoleńskiego czy partii czarnych krawatów.

                    www.wprost.pl/ar/316671/Partia-czarnych-krawatow/
                    • manny-jestem Wikul wiesz co 17.04.12, 17:17
                      Ty po prostu powinnies sie wstydzic za ten post.

                      To juz nawet nie hipokryzja tylko zwykle chamstwo.

                      Chociaz z drugiej strony pewne jest cos a tezie ze na chamstwie najlepiej sie zna cham.
                      • pikrat Re: Wikul wiesz co 17.04.12, 22:31
                        Złozyles manny-jestem samokrytyke?

                        manny-jestem napisał:

                        > Chociaz z drugiej strony pewne jest cos a tezie ze na chamstwie najlepiej sie z
                        > na cham.
                      • wikul Re: Wikul wiesz co 17.04.12, 22:46
                        manny-jestem napisał:

                        > Ty po prostu powinnies sie wstydzic za ten post.
                        >
                        > To juz nawet nie hipokryzja tylko zwykle chamstwo.
                        >
                        > Chociaz z drugiej strony pewne jest cos a tezie ze na chamstwie najlepiej sie z
                        > na cham.

                        Przeczytaj jeszcze raz, albo i kilka razy i zacytuj co ja takiego chamskiego napisałem.
                        Wiem że Partii Czarnych Krawatów sa inne standardy chamstwa ale żeby aż do tego stopnia.
    • perla mam propozycję 17.04.12, 08:26
      przecież mamy drugą Tutkę, którą nikt nie chce latać.
      Znaleźć więc odpowiednią brzozę i rąbnąć skrzydłem Tutki w nią. Wtedy zobaczymy co się stanie.
      W salonce umieścić Jarka z Donaldem a dalszej części kwiat dziennikarstwa, z Michnikiem i Żakowskim koniecznie.
      Wiele spraw wtedy się w Polsce rozjaśni właśnie.
    • wkkr naród smoleński czepił się modeolwania 17.04.12, 10:41
      numerycznego jak pijany płotu.
      ===
      oleg czy ty cokolwiek i kiedykolwiek modelowałeś numerycznie?
      Czy brałeś udział w takim procesie?
      A może chociaż model konceptualny tworzyłeś albo dane do modelu zbierałeś?
      Czy ty w ogóle masz choć cień pojęcia na ten temat?
      Ja parę razy w modelowaniu pewnych zjawisk (o niebo mniej skomplikowanych niż katastrofa lotnicza) uczestniczyłem i mam świadomość że modelowanie jest jedynie symulacja - wariantem zdarzeń o pewnym prawdopodobieństwie a nie opisem rzeczywistości.
      Pomijam takie kwestie jak to że dość często z obliczeń modelowych za pierwszym razem wychodzą ewidentne bzdury. Wtedy tak na prawdę zaczyna się praca modelarza który musi korygować dane wsadowe tak by obliczenia zgodziły się z rzeczywistością. Czasem są to minimalne poprawki (w granicach błędu pomiarowego) parametrów lub też geometrii modelu. Oczywiście korekty nie mogą byc sprzeczne z pomiarami.... Ale w obszarze interpretacyjnym można już "zaszaleć" i czasem trzeba..... oczywiście w granicach przyzwoitości. Czasem się zdarza tak że wyniki modelowania podważają wiarygodność części lub całości pomiarów.... ale do tego trzeba mieć naprawdę silne argumenty.
      • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 17.04.12, 10:58
        wkkr napisał:

        > oleg czy ty cokolwiek i kiedykolwiek modelowałeś numerycznie?

        Po pierwsze Abstrakcie to akurat rozmawiamy nie o narodzie smoleńskim tylko o wywiadzie prezesa PAN.
        Po drugie owszem modelowałem numerycznie - tylko dlatego, że musiałem - pewne procesy ekonomiczne i jestem przeciwnikiem modelowania numerycznego w ekonomii.

        Ale podyskutuj sobie z prof. Kleiberem, który modelował.
        wyborcza.pl/1,76842,11533929,Prof__Kleiber__Niech_katastrofe_zbadaja_fachowcy_z.html
        • wkkr abstrahowałem od pana prof 17.04.12, 15:28
          znaj jego pełną wypowiedź i uznałem że w kontekście twojego postu nie ma sensu o tym dyskutować bo traktujesz tę wypowiedź instrumentalnie.
          ===
          Ja od czasu do czasu uczestniczę (dostarczam dane, buduje modele konceptualne itp) w modelowaniu stateczności skarp, wałów itp a także filtracji przez obiekty tego typu.
          I dlatego wiem co takie modelowanie jest warte.
          Do wyników modelowania podchodzę bardzo ostrożnie.
          • oleg3 Re: abstrahowałem od pana prof 17.04.12, 15:42
            wkkr napisał:
            > Do wyników modelowania podchodzę bardzo ostrożnie.

            Ale my jeszcze żadnych wyników (poza niepotwierdzoną symulacją Biniendy) nie mamy. Na razie trwa spór czy dopuszczalna jest ta metoda - zupełnie pozaprocesowa. I ja tego nie rozumiem. Może zamiast wyśmiewać pomysł po prostu dopuścić naukowców, a dyskutować post factum?

            Były już takie inicjatywy polskich naukowców ( pamiętam dwie). Zakrzyczane, niedopuszczone. W imię czego?

            • manny-jestem Re: abstrahowałem od pana prof 17.04.12, 15:45
              Zakrzyczane, nie
              > dopuszczone. W imię czego?


              Strachu.
              • wkkr manny nie żartuj 18.04.12, 19:26
                wiesz co to jest brzytwa ockhama?
                Ekonomia myślenia ma zastosowanie także w badaniu katastrof lotniczych.
                • manny-jestem Re: manny nie żartuj 18.04.12, 20:22
                  wiesz co to jest brzytwa ockhama?
                  > Ekonomia myślenia ma zastosowanie także w badaniu katastrof lotniczych. ==

                  Doprawdy? Zszokowalem sie. Po Twoich postach od kwietnia 2010 w zyciu bym nie doszedl do tego ze Ty o tym wiesz...
            • wkkr Czepianie się modelowania numerycznego 18.04.12, 19:24
              świadczy o desperacji. Najwyraźniej brak jakichkolwiek materialnych dowodów zamachu. Pozostaje nadzieja że jak się odpowiednio dobierze dane , to wynik będzie potwierdza niedorzeczne teorie o zamachu. A nawet jeśli nie, to przynajmniej zasieje wątpliwości którymi padlinożercy będą dalej się żywic przez długie lata.
              Ja złudzeń nie mam. Jeśli nawet powołano by rzetelnych ekspertów, to i tak w razie niepomyślnych dla zwolenników teorii spiskowych wyników obliczeń podważono by je zarzucając ekspertom brak niezależności.
      • wikul Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 12:44
        wkkr napisał:

        > numerycznego jak pijany płotu.
        > ===
        > oleg czy ty cokolwiek i kiedykolwiek modelowałeś numerycznie?


        Po co, lepiej posłuchać bajek Dziadka Antoniego. A wystarzy przeczytać.

        www.fakt.pl/Osiecki-Nie-ma-mowy-o-usterce-lub-dzilaniu-osob-trzecich,artykuly,143642,1.html
        • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 12:53
          wikul napisał:

          > > oleg czy ty cokolwiek i kiedykolwiek modelowałeś numerycznie?

          Sądzę Wikulu, bez złośliwości, że moja wiedza o metodologii badań naukowych i logice jest większa niż twoja. A ja przecież nie odbieram ci prawa do komentowania.

          Jesteś ode mnie mądrzejszy - nie będę się spierał. Ale chcesz uczyć prof. matematyki, prezesa PAN, metodologii modelowania?
          • wikul Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 13:36
            oleg3 napisał:

            > wikul napisał:
            >
            > > > oleg czy ty cokolwiek i kiedykolwiek modelowałeś numerycznie?
            >
            > Sądzę Wikulu, bez złośliwości, że moja wiedza o metodologii badań naukowych i l
            > ogice jest większa niż twoja. A ja przecież nie odbieram ci prawa do komentowan
            > ia.
            >
            > Jesteś ode mnie mądrzejszy - nie będę się spierał. Ale chcesz uczyć prof. matem
            > atyki, prezesa PAN, metodologii modelowania?


            Mogę bez fałszywej skromności przyznać sie że twoja wiedza na temat modelowania jest znacznie większa od mojej, ale nie o to przecież chodzi. Podałem link do wywiadu Osieckiego,
            który logicznie rozprawia się z symulacjami Biniendy. Zacytuję :
            - Zacznijmy od tego, czym jest „eksperyment” prof. Biniendy. To typowa symulacja numeryczna. I robi się je po to, żeby zrozumieć pewien mechanizm zdarzeń, które zaszły. Zatem jeśli symulacja nie pokazuje tego co się stało w rzeczywistości, to znaczy ze jest w niej jakiś błąd. Przede wszystkim radziłbym panu profesorowi Biniendzie i jego współpracownikom, żeby pojechali do Smoleńska i przeszli się po tym terenie gdzie doszło do katastrofy. Warto byłoby żeby zobaczyli drzewka ścięte na wysokości 2-3 metrów, zaobserwowali jak wyglądała trajektoria lotu między bliższą prowadzącą radiolatarnią, a brzozą w którą uderzył samolot skrzydłem. Wówczas może zmieniliby zdanie co do jakości swojej symulacji.
            • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 13:43
              wikul napisał:
              > Podałem link do wywiadu Osieckiego,
              > który logicznie rozprawia się z symulacjami Biniendy

              A ten Osiecki to coś modelował? Ma choćby maturę z matematyki? Przecież to pismak, biznesmen okołosmoleński. Zero!
              • wikul Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 13:48
                oleg3 napisał:

                > wikul napisał:
                > > Podałem link do wywiadu Osieckiego,
                > > który logicznie rozprawia się z symulacjami Biniendy
                >
                > A ten Osiecki to coś modelował? Ma choćby maturę z matematyki? Przecież to pism
                > ak, biznesmen okołosmoleński. Zero!


                Nie trzeba niczego modelować żeby mysleć logicznie.
                • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 14:10
                  wikul napisał:

                  > Nie trzeba niczego modelować żeby mysleć logicznie.

                  A nie ty przypadkiem zaatakowałeś mnie cytatem z Abstrakta?
                  > oleg czy ty cokolwiek i kiedykolwiek modelowałeś numerycznie?

                  Jak to jest według ciebie?
                  Ja mogę być wiarygodny jak przedstawię CV z listą zrealizowanych projektów w zakresie modelowania procesów fizycznych, a taki Osiecki nie musi mieć nawet matury z matematyki?

                  Osiecki to jest tylko szczekający piesek nie mogący Biniendzie nawet obsikać nogawek. Symulację Biniendy może wiarygodnie sfalsyfikować symulacja innego naukowca, a nie ataki na wybrane aspekty życiorysu osobistego czy naukowego.
                  • wikul Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 14:48
                    oleg3 napisał:

                    > wikul napisał:
                    >
                    > > Nie trzeba niczego modelować żeby mysleć logicznie.
                    >
                    > Osiecki to jest tylko szczekający piesek nie mogący Biniendzie nawet obsikać no
                    > gawek. Symulację Biniendy może wiarygodnie sfalsyfikować symulacja innego nauk
                    > owca, a nie ataki na wybrane aspekty życiorysu osobistego czy naukowego.


                    horse.salon24.pl/349404,profesor-binienda-pala-z-historii
                    balsamlomzynski.blox.pl/2012/01/Hydrant-Biniendy.html
                    • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 14:53
                      wikul napisał:

                      A co to ma do rzeczy?

                      Mógłbyś w krótkich żołnierskich słowach wykazać związek pomiędzy tym blogerskim wpisem (zakładając, że autor ma 100 proc. rację - nie wiem, nawet nie czytałem), a wiarygodnością symulacji Biniendy?
                      • wikul Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 15:26
                        oleg3 napisał:

                        > Mógłbyś w krótkich żołnierskich słowach wykazać związek pomiędzy tym blogerskim
                        > wpisem (zakładając, że autor ma 100 proc. rację - nie wiem, nawet nie czytałem
                        > ), a wiarygodnością symulacji Biniendy?


                        Mogę w krótkich żołnierskich słowach napisać jak doszło do katastrofy.

                        1. Lech Kaczyński leci do Smoleńska z nieoficjalną wycieczką. Obchody oficjalne odbyły się 2 dni wcześniej.
                        2. Dla podniesienia rangi prywatnej podróży zaprasza wielu VIPów - Prezydentowi się nie odmawia.
                        3. Kancelaria prezydenta samowolnie zmienia godzinę odlotu z 6.00 na 7.00. Wojsko planowało ją na 6.00 by mieć rezerwę czasową na ewentualne przeciwności losu i możliwość lądowania na lotnisku zapasowym.
                        4. Samolot startuje z 33 minutowym opóźnieniem bo prezydent spóźnił się na godz. 7.00.
                        5. Obsługa lotniska nie ma odwagi zamknąć lotniska, bo leci rusofob Kaczyński i jaka byłaby wrzawa PISiaków, że Rosjanie zamknęli lotnisko; prawie wojna.
                        6. Sugestie z wieży, aby leciał do Mińska albo do Moskwy. Ale jak by to wyglądało, że Prezydent spóźnił się na obchody do Katynia...
                        7. Narada na pokładzie - co robić.
                        8 . Rozmowa prezydenta z bratem, wycieczki cywili do kabiny.
                        9. Załoga podejmuje irracjonalną decyzję o lądowaniu.
                        10. Samolot ląduje przed lotniskiem, zahacza o drzewa, wywraca do góry kołami i wali sie na ziemię.

                        Blogerski wpis wyśmiewa naiwna wiarę w symulacje.
                        • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 15:47


                          wikul napisał:

                          > Mogę w krótkich żołnierskich słowach napisać jak doszło do katastrofy.

                          Nie na temat!

                          > 1. Lech Kaczyński leci do Smoleńska z nieoficjalną wycieczką. Obchody
                          > oficjalne odbyły się 2 dni wcześniej.

                          Zatrzymałem się przy pkt 1 i to mi wystarczy.
                          • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 16:59
                            > wikul napisał:

                            > > 1. Lech Kaczyński leci do Smoleńska z nieoficjalną wycieczką. Obchody
                            > > oficjalne odbyły się 2 dni wcześniej.

                            To raczej nie do Wikula, bo pesymistycznie oceniam jego możliwości zrozumienia linkowanego materiału.

                            Raport NIK
                            Załącznik nr 4
                            www.nik.gov.pl/plik/id,3586,vp,4652.pdf
                            Cytat
                            Zgodnie z § 1 ust. 1 Instrukcji Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej z 2008 r. w sprawie
                            przygotowania wizyt zagranicznych, regulacja ta ma zastosowanie do wizyt międzynarodowych
                            Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Spraw Zagranicznych. Pod pojęciem wizyty
                            międzynarodowej należy rozumieć – oficjalną lub roboczą wizytę międzynarodową, uzgodnioną
                            z odpowiednim wyprzedzeniem, odbywającą się w Polsce lub poza Polską (§ 2 pkt 3 ww. Instrukcji).
                            • wikul Re: naród smoleński czepił się modeolwania 19.04.12, 17:09
                              oleg3 napisał:

                              A co ty dokumenty cytujesz mędrcu smoleński, napisz po co on tam leciał, kto go zaprosił ? Z kim uzgodnił ? Przecież przepis który cytujesz wymaga uzgodnień.
                              Kto zaprosił całą świtę którą ciągnął za sobą ?
                              • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 20.04.12, 09:11
                                Wygooglaj sobie. Na wszystkie te pytania znajdziesz odpowiedzi w oficjalnych dokumentach.

                                • wikul Re: naród smoleński czepił się modeolwania 20.04.12, 15:06
                                  oleg3 napisał:

                                  > Wygooglaj sobie. Na wszystkie te pytania znajdziesz odpowiedzi w oficjalnych
                                  > dokumentach.



                                  Bezradność. Jak będziesz miał jakieś pytania to cie odeślę do Googli.
                                  Pa...
                                  • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 20.04.12, 15:18
                                    Jaka bezradność. Poruszasz dawno już wyjaśnione sprawy.
                                    Nawet GW już zmieniła narrację:
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11577547,Wielowieyska__Kaczynski_lecial_do_Katynia__by_rozpoczac.html
                                    A odpowiesz na pytania, które ci zadałem czy będziesz dalej rzucał linkami i cytatami?
                                    • wikul Re: naród smoleński czepił się modeolwania 20.04.12, 16:26
                                      oleg3 napisał:

                                      > Jaka bezradność. Poruszasz dawno już wyjaśnione sprawy.
                                      > Nawet GW już zmieniła narrację:
                                      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11577547,Wielowieyska__Kaczynski_lecial_do_Katynia__by_rozpoczac.html
                                      > A odpowiesz na pytania, które ci zadałem czy będziesz dalej rzucał linkami i cy
                                      > tatami?


                                      Teraz zgodnie z twoją sugestią będę cie odsyłał do Googli.
                                      • oleg3 Re: naród smoleński czepił się modeolwania 20.04.12, 16:35
                                        Czyli nie masz nic do napisania na zadane pytanie, a w googlu nie znalazłeś odpowiedzi.

                                        Ja jednak pytanie powtórzę i będą to robił dalej

                                        Cytat
                                        Mógłbyś w krótkich żołnierskich słowach wykazać związek pomiędzy tym blogerskim wpisem (zakładając, że autor ma 100 proc. rację - nie wiem, nawet nie czytałem), a wiarygodnością symulacji Biniendy?

    • hymenos A dlaczego prezes PAN 18.04.12, 08:55
      zwraca się do ekspertów zagranicznych?? Czyżby w Polsce nie było osób, które taką sumulację byłyby w stanie przeprowadzić? Przecież motywacją tej opinii jest brak wiarygodności i to nie do rządu, Tuska czy Anodiny a właśnie do ludzi z PAN. Zadziałała tu owa słynna presja, której niby nie ma a odciska ona niezaprzeczalne piętno na działanie i opinie wielu osób. Ponadto z góry można założyć, że takie modelowanie ani nie zaprzeczy ani nie potwierdzi.
      • oleg3 Re: A dlaczego prezes PAN 18.04.12, 09:54
        hymenos napisał:

        > zwraca się do ekspertów zagranicznych??
        To oczywiście votum nieufności dla polskich naukowców, ale może prezes PAN wie co mówi?

        > Ponadto z góry można założyć, że
        > takie modelowanie ani nie zaprzeczy ani nie potwierdzi.
        Wynik jest oczywiście uzależniony od danych na wejściu i przyjętych założeń, zastosowanych metod. To nic nowego w nauce.

        Natomiast jeżeli chodzi ci o przekonanie wszystkich, to nawet o kulistości Ziemi nie wszyscy są przekonani. Zamach na Kennedy'ego ciągle jest analizowany. Tutaj - jak sądzę - idzie tylko o wyznaczenie obszaru dopuszczalnych rozwiązań. Nie tylko poprzez symulację przebiegu ostatniej fazy tragicznego lotu. Również o badania mikrośladów i inne, które można by jeszcze przeprowadzić.


        Cytat
        Dane ze skrzynek potwierdzają, że samolot leciał tak nisko. W brzozie znaleziono fragmenty metalu. Czy zajmowanie się takimi sprawami to nie absurd, strata czasu?

        - Jako naukowiec zdecydowanie wolę, żeby z takimi opiniami dyskutować za pomocą argumentów naukowych, niż mówić, że są absurdalne. Prowadzenie dyskusji w taki sposób to prosta droga do powiększania liczby osób, które nie wierzą w oficjalne wyjaśnienia lub podejrzewają zamach. Za dużo w dyskusji pada przesadnie mocnych sformułowań i oskarżeń, za mało zaś rzetelnie ustalonych faktów.

        Więcej... wyborcza.pl/1,76842,11533929,Prof__Kleiber__Niech_katastrofe_zbadaja_fachowcy_z.html#ixzz1sNNjJQLh


        Moją uwagę zwróciło stwierdzenie zawarte w pytaniu dziennikarza, to pogrubione: "W brzozie znaleziono fragmenty metalu".
        Wiesz coś o tym? Spotkałeś się z tym gdzie indziej?
        • hymenos Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 10:02
          oleg3 napisał:

          > Moją uwagę zwróciło stwierdzenie zawarte w pytaniu dziennikarza, to pogrubione:
          > "W brzozie znaleziono fragmenty metalu".
          > Wiesz coś o tym? Spotkałeś się z tym gdzie indziej?

          Wystarczy wyguglać zdjęcia brzozy. Jest ich mnóstwo w necie.
          • hymenos Pancerny ptak. 20.04.12, 10:06
            thechive.com/2009/05/05/mid-air-bird-strike-will-mess-you-up-25-photos/
            Ciekawe jak wyglądałby model zderzenia samolotu z ptakiem? Przecież mały, miękki ptaszek nie ma szans ze skrzydłwm samolotu.
            • wikul Re: Pancerny ptak. 20.04.12, 15:09
              hymenos napisał:

              > thechive.com/2009/05/05/mid-air-bird-strike-will-mess-you-up-25-photos/
              > Ciekawe jak wyglądałby model zderzenia samolotu z ptakiem? Przecież mały, miękk
              > i ptaszek nie ma szans ze skrzydłwm samolotu.


              Albo z miękką wodą. Ale z miękką wodą nie tak dawno (kilka lat temu chyba) zderzył sie samolot francuski rozlatując się na drobne części.
          • oleg3 Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 10:17
            hymenos napisał:

            > Wystarczy wyguglać zdjęcia brzozy. Jest ich mnóstwo w necie.

            A dla tych co nie lubią cywilizacji obrazkowej? Są jakieś protokoły, że to ta brzoza i te elementy?

            A to zdjęcie jest w jakiś oficjalnych materiałach?*

            ______________________________
            * To nie jest prowokacja czy retoryka. To jest pytanie. smile
            • marudna.menda Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 12:22
              oleg3 napisał:

              > hymenos napisał:
              >
              > > Wystarczy wyguglać zdjęcia brzozy. Jest ich mnóstwo w necie.
              >
              > A dla tych co nie lubią cywilizacji obrazkowej? Są jakieś protokoły, że
              > to ta brzoza i te elementy?
              >
              > A to zdjęcie jest w jakiś oficjalnych materiałach?*
              >
              > ______________________________
              > * To nie jest prowokacja czy retoryka. To jest pytanie. smile
              >
              >
              Ty olus jestes kompletna idiota, ale to wszyscy wiedza. Nawet nie zajrzysz do materialow, ale bzdyczysz jak jakis expert od Maciory: slimak.onet.pl/_m/TVN/tlumaczenie_rap.pdf str.84, rys.27
              • oleg3 Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 12:37
                marudna.menda napisał:

                > rys.27

                Wiesz, ja nie jestem ekspertem i nie odróżniam drzewa złamanego przez burzę od drzewa złamanego przez skrzydło tutki.

                Jakiś protokół, że to była ta brzoza i, że znaleziono tam tkwiące w drzewie części tutki? Bo w raporcie MAK (ta strona 82 i 83) jakoś nie ma informacji, że coś z tutki utknęło w tej brzozie. ,

                Czytałem oczywiście pobieżnie, ale prawdziwy expert na pewno to zacytuje.
                • marudna.menda Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 12:57
                  oleg3 napisał:
                  >
                  > Czytałem oczywiście pobieżnie, ale prawdziwy expert na pewno to zacytuje.
                  >
                  >
                  W rejonie zderzenia odnaleziono fragmenty demontowalnej części lewego skrzydła (OCzK),
                  w tym elementy konstrukcji skrzydła: fragmenty lewej konsoli skrzydła w pniu drzewa, fragment lotki - interceptora, owiewkę mechanizmu śrubowego lewej klapy, fragmenty lewego slotu, owiewkę lewej klapy zewnętrznej, prowadnicę lewej klapy, zasłonka skrzydła. Wszystkie
                  fragmenty, odnalezione po trasie przemieszczania się samolotu na odcinku 150-200m, równieŜ sąelementami konstrukcyjnymi lewej konsoli samolotu (Rysunek 28).
                  • oleg3 Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 13:02
                    Wróć do mojego pytania! Patrz: moje wytłuszczenie.

                    I nie wracaj z bzdetami.


                    marudna.menda napisał:


                    > W rejonie zderzenia odnaleziono fragmenty demontowalnej części lewego skrzydła
                    > (OCzK),
                    > w tym elementy konstrukcji skrzydła: fragmenty lewej konsoli skrzydła w pniu dr
                    > zewa, fragment lotki - interceptora, owiewkę mechanizmu śrubowego lewej klapy,
                    > fragmenty lewego slotu, owiewkę lewej klapy zewnętrznej, prowadnicę lewej klap
                    > y, zasłonka skrzydła. Wszystkie
                    > fragmenty, odnalezione po trasie przemieszczania się samolotu na odcinku 150-20
                    > 0m, równieŜ sąelementami konstrukcyjnymi lewej konsoli samolotu (Rysunek 2
                    > 8).
                    • marudna.menda Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 13:42
                      oleg3 napisał:

                      > Wróć do mojego pytania! Patrz: moje wytłuszczenie.
                      >
                      > I nie wracaj z bzdetami.
                      >
                      >
                      > marudna.menda napisał:
                      >
                      >
                      >
                      >
                      >
                      to jest twoje pytanie, olus: A dla tych co nie lubią cywilizacji obrazkowej? Są jakieś protokoły, że to ta brzoza i te elementy?

                      A to zdjęcie jest w jakiś oficjalnych materiałach?*

                      moja odpowiedz jest do przeczytania w poscie. bzdeciaż z ciebie nieslychany, olus.
                      • oleg3 Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 14:03
                        Bardzo nie lubię mieć do czynienia z funkcjonalnymi analfabetami!

                        Cytat
                        Są jakieś protokoły, że to ta brzoza i te elementy?

                        Ta brzoza to jest w rejonie zdarzenia ?

                        Nawiasem pisząc to , jak niedawno czytałem (bo nie zajmuje się tym systematycznie) , w raportach MAK i Millera nie zgadza się lokalizacja tej brzozy. O jakieś 8 m.
                        • marudna.menda Re: A dlaczego prezes PAN 20.04.12, 18:50
                          oleg3 napisał:

                          > Bardzo nie lubię mieć do czynienia z funkcjonalnymi analfabetami!
                          >
                          > Cytat
                          > Są jakieś protokoły, że to ta brzoza i te elementy?
                          >

                          > Ta brzoza to jest w rejonie zdarzenia ?
                          >
                          > Nawiasem pisząc to , jak niedawno czytałem (bo nie zajmuje się tym systematyczn
                          > ie) , w raportach MAK i Millera nie zgadza się lokalizacja tej brzozy. O jakie
                          > ś 8 m.
                          >
                          >
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11580294,Eksperci_leca_do_Smolenska_____Siedzialem_przy_kokpicie.html
                          Po oględzinach na miejscu katastrofy Klich miał już pewność, że 10 kwietnia doszło do wypadku: "Tylko się w tym upewniłem. Szedłem po śladach i po kolei wszystko oglądałem: pościnane czubki drzew, brzozę, zerwaną linię energetyczną, obłamane gałęzie, ślady na ziemi i wreszcie wrak. Nie miałem pojęcia, że ta brzoza urośnie później do takiej rangi. Do głowy mi nie przyszło, że ludzie zaczną tworzyć w związku z nią tak zwariowane teorie".
                          • oleg3 Re: A dlaczego prezes PAN 21.04.12, 13:39
                            marudna.menda napisał:

                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11580294,Eksperci_leca_do_Smolenska_____Siedzialem_przy_kokpicie.html

                            > Do głowy mi nie przyszło, że ludzie zaczną tworzyć w związku z nią tak zwariowane teorie".

                            Ludzie? Znaczy ignoranci, amatorzy, nawiedzeni ?

                            Cytat
                            O godz. 6:41:02,8 na wysokości 1,1 m nad poziomem lotniska, w odległości 855 m od
                            progu DS 26, samolot zderzył się lewym skrzydłem z brzozą o średnicy pnia 30-40 cm,
                            w wyniku czego nastąpiła utrata około 1/3 długości lewego skrzydła. Spowodowało to
                            wejście samolotu w niekontrolowany obrót w lewą stronę.


                            Raport Millera str. 17
      • wkkr szczerze mówiąc to 18.04.12, 19:29
        w Polsce nie ma ani technicznych ani intelektualnych możliwości wymodelowania takiego zjawiska jak katastrofa lotnicza.
        Nie jestem pewien czy amerykanie by tak od ręki byli w stanie zbudować wiarygodny model.
        • manny-jestem Re: szczerze mówiąc to 18.04.12, 19:44
          > Nie jestem pewien czy amerykanie by tak od ręki byli w stanie zbudować wiarygod
          > ny model.

          Czyli taki wygodny kaczofobom? Taki juz skonstruowal MAK.
          • piq a zatem, drogi manny,... 18.04.12, 20:49
            ...raporty MAK i zapewne komisji Millera odrzucasz w całości, jak sądzę, nie podając zresztą powodów. Czyli negujesz również wszystkie podane przyczyny katastrofy. Zapewne odrzucasz także w takim razie ustalenia NIK, stwierdzające co przyczyniło się do zajścia owej katastrofy. Cóż zatem pozostaje i jakie konkluzje, manny, uznasz za wiarygodne?
            • pro100 wina pilotów jest oczywista 18.04.12, 21:42
              jeśli wziąć pod uwagę zimne silniki w kilka minut po katastrofie. zatem ostatnie kilka minut lecieli bez paliwa ponieważ za mało zatankowali. dowodzi tego także brak pożaru w miejscu katastrofy - poza oczywista drobnymi, lokalnymi ogniskami spowodowanymi tarciem metalu o błoto smoleńskie.
              • jaceq Dobrze, że hel 18.04.12, 21:52
                jest gazem niepalnym.
            • manny-jestem Nic nie odrzucam w calosci 18.04.12, 22:09
              tylko glupek stawial by tak sprawe. Dalej, uwazam ze ci co widza ze jedyne mozliwosci to albo to ze wina lezy calkowicie po stronie polskiej albo ze byl zamach, to jednakowo warci siebie tepole i nie ma znaczenia czy mowa o kochajacym bande lemingu, ocipialym histeryku z opozycji czy tez bezpartyjnym kaczofobie.

              A jesli chodzi o mnie to przyznam ze nie wyrobilem sobie calkowicie zdania jeszcze no bylo przyczyna wypadku. Najprawdopodbniej bylo ich wiele i kto ile jest winny, zalezy czy mowimy o kontekscie bezposrednim czy posrednim. Co mnie zastanawia to dlaczego prawie zupelnie nie mowi sie o mozliwosci ze wypadek mogl byc spowodowany przez niechlujstwo po stronie rosyjskiej. Slychac tylko albo zo zamachu albo o niechlujstwie polskim.

              Zas co do raportu MAKu to mysle ze trzeba byc calkiem stepialym pionkiem rosyjskiej propagandy zeby nie wiedziec problemow zarowno z interpretacja wypadku przedstawiona przez MAk jak i samymi materialami. W dodatku stwierdzenie czegos takiego od razu odbierane jest albo jako. 1.opowiedzenie sie za teza zamachu, 2. odrzuceniem raportu w calosci. 3. 1 i 2 zarazem.

              W takim kontekscie dyskusja przestaje byc po prostu mozliwa bo nie mamy do czyneinie z dyskusja racjonalna tylko wymuszaniem apriori przyjetych zalozen.
              • pikrat Re: Nic nie odrzucam w calosci 18.04.12, 22:17
                Many, gdyby Ruscy w ramach niechlujstwa mieli nasrane na monitorach to i tak dowodca samolotu nie powinien w istniejacych warunkach ladowac. Wypadek byl spowodowany tym wlasnie, ze samolot ladowal. Przyczynami posrednimi mozna obdzielic zarowno Rosjan jak i Polakow.
              • dachs Re: Nic nie odrzucam w calosci 18.04.12, 23:51
                manny-jestem napisał:

                > Dalej, uwazam ze ci co widza ze jedyne mozliwosci to albo to ze wina lezy calkowicie po
                > stronie polskiej albo ze byl zamach, to jednakowo warci siebie tepole i nie ma znaczenia
                > czy mowa o kochajacym bande lemingu, ocipialym histeryku z opozycji czy tez
                > bezpartyjnym kaczofobie.

                Chyba się w Tobie zakocham. Ale najpierw musisz mi wskazać tego durnia, który uważa, że
                "wina lezy calkowicie po stronie polskiej" . Durniów, któerzy uważają, że to był zamach wskazywać nie musisz. Tych widać i słychac codzień..


                > A jesli chodzi o mnie to przyznam ze nie wyrobilem sobie calkowicie zdania jesz
                > cze no bylo przyczyna wypadku. Najprawdopodbniej bylo ich wiele i kto ile jest
                > winny, zalezy czy mowimy o kontekscie bezposrednim czy posrednim.

                Nareszcie.

                > Co mnie zastanawia to dlaczego prawie zupelnie nie mowi sie o mozliwosci ze wypadek
                > mogl byc spowodowany przez niechlujstwo po stronie rosyjskiej.
                Pisał o tym Luka, pisałem ja.
                Ale obaj - niestety - mieliśmy czelność widieć także polska dezynwolturę.

                > Zas co do raportu MAKu to mysle ze trzeba byc calkiem stepialym pionkiem rosyjs
                > kiej propagandy zeby nie wiedziec problemow zarowno z interpretacja wypadku prz
                > edstawiona przez MAk jak i samymi materialami.

                Masz rację. Dlatego polski rząd odrzucił tezy MAK-u, wprawdzie nie tego samego dnia - co podkreślił Schetyna - ale jednak odrzucił.
                Tezy te są natomiast z masochistycznym zadowoleniem mielone przez opozycję.
                i z tego powodu nastepujące Twoje zdanie jest genialnym określeniem sytuacji:
                > W takim kontekscie dyskusja przestaje byc po prostu mozliwa bo nie mamy do czyn
                > einie z dyskusja racjonalna tylko wymuszaniem apriori przyjetych zalozen.

                smile
                • manny-jestem Re: Nic nie odrzucam w calosci 19.04.12, 01:13
                  dachs napisał:
                  >
                  > Chyba się w Tobie zakocham. ==

                  Lepiej nie smile

                  Ale najpierw musisz mi wskazać tego durnia, który u
                  > waża, że
                  > "wina lezy calkowicie po stronie polskiej" .==

                  Co to za milosc, ktora zaczyna sie od tortury? Tworzenie listy politykow, publicystwo, forumowiczowe ktorzy sugerowali ze taki jest ich poglad , zajeloby mi pare tygodni mysle.



                  >
                  > Nareszcie.--

                  Nareszcie co? Nie napisalem nic czego nie pisalbym od dawna. To ze niektorzy opetani kaczofobia od razu zakladaja ze powatpiewienie na temat teorii nacisku oznacza przyjecie tezy zamachu swiadczy o ich stanie umyslowym.

                  > Pisał o tym Luka, pisałem ja.
                  > Ale obaj - niestety - mieliśmy czelność widieć także polska dezynwolturę.--

                  Kontekst niewatpliwie jest wazny.
                  >
                  .
                  >
                  > Masz rację. Dlatego polski rząd odrzucił tezy MAK-u, wprawdzie nie tego samego
                  > dnia - co podkreślił Schetyna - ale jednak odrzucił.==

                  Nie rozsmieszaj mnie.
              • piq dobrze, manny, a zatem w ogólnym zarysie... 19.04.12, 00:09
                ...się zgadzamy. Możesz sobie też poczytać sensowny raport NIKu, jeśli go jeszcze nie czytałeś. W takim razie dlaczego w odpowiedzi na sensowny post wkkra odpisałeś jakimś gniotem o kaczofobii? I odpowiedz na zadane poprzednio przeze mnie pytanie: jakie rozwiązanie tej sytuacji uznasz za wiarygodne?
                • manny-jestem Re: dobrze, manny, a zatem w ogólnym zarysie... 19.04.12, 01:07
                  piq napisał:

                  > ...się zgadzamy. Możesz sobie też poczytać sensowny raport NIKu, jeśli go jeszc
                  > ze nie czytałeś.--

                  Czytalem o raporcie NIKu,a le nie sam raport. Masz moze link?

                  W takim razie dlaczego w odpowiedzi na sensowny post wkkra odp
                  > isałeś jakimś gniotem o kaczofobii?

                  Poniewaz znajac WKKR uznalem ze da sie wywnioskowac ze jego obawy co do amerykanskich mozliwosci modelowania wynika stad ze ma obawy ze taki model moze popsuc szyki zwolennikom teorii nacisku. Wiec z gory najlpiej podwazac wiarygodnosc.

                  I odpowiedz na zadane poprzednio przeze mni
                  > e pytanie: jakie rozwiązanie tej sytuacji uznasz za wiarygodne?

                  Jakiej sytuacji? Wyjasnij o co Ci chodzi dokladnie poniewaz nie chce zeby znowu doszlo do awnatury z powodu nieporozumienia.
        • hymenos Re: szczerze mówiąc to 20.04.12, 09:50
          wkkr napisał:

          > w Polsce nie ma ani technicznych ani intelektualnych możliwości wymodelowania t
          > akiego zjawiska jak katastrofa lotnicza.
          > Nie jestem pewien czy amerykanie by tak od ręki byli w stanie zbudować wiarygod
          > ny model.

          Sądzę, że odzwzorowanie w Polsce modelu przebiegu katastrofy jest niemożliwe z powyższych względów, nie mniej modelowe odwzorowanie momentu uderzenia skrzydła w ową brzozę już tak. Problem w tym, że tego typu kluczowe pytanie po odpowiedzi generuje kolejne podobnie ważne i kluczowe pytania w stylu "czy samolot z urwanym skrzydłem będzie leciał tak jak poleciał"
    • t_ete dobre intencje prof Kleibera 18.04.12, 10:06
      byloby wspaniale gdyby nie to, ze ...

      politycy nie beda trzymac sie z dala od takowego zespolu wink
      obywatelski komitet zlozony z osob publicznego zaufania ? kurcze ... ile jest takich osob, ktore zostalyby zaakceptowane przez - chocby dwa 'zwalczajace sie' polityczne obozy ? i czy one by chcialy do takowego wejsc ? wziac na klate zbuki ktore beda potem lecialy w ich strone ?

      choc zaproszenie do komitetu obywatelskiego byloby wyrazem szacunku, uznania, podziwu - i takze mile lechtaloby proznosc zapraszanego wink - jednoczesnie niosloby z soba ryzyko ... no nie wiem czy po ostatnim (lecz pewnie nie ostatecznym) konkursie bluzgow, uznany autorytet chcialby robic za tarcze dla jednych - i strzelnice dla drugich - bo tym by sie to skonczylo ...

      tete
      • pikrat Re: dobre intencje prof Kleibera 18.04.12, 10:53
        Profesor byl doradca zmarlego w katastrofie pod Smolenskiem prezydenta. Czy to wystarczajacy powod by uznac jego inicjatywe za stronnicza? - Nie wiem, ale watpliwosci sa. Byc moze profesor jest wdzieczny Zmarlemu za dodatkowa fuche czy wyroznienie i 'takie cos' moze miec wplyw na jego obiektywizm.
        Tak jak piszesz, wylonienie osob publicznego zaufania stanowiloby wiekszy problem niz zbadanie spraw zwiazanych z wypadkiem i wydanie ostatecznego werdyktu.
        • t_ete Re: dobre intencje prof Kleibera 18.04.12, 11:31
          pikrat napisał:

          > Profesor byl doradca zmarlego w katastrofie pod Smolenskiem prezydenta. Czy to
          > wystarczajacy powod by uznac jego inicjatywe za stronnicza? - Nie wiem, ale wat
          > pliwosci sa. Byc moze profesor jest wdzieczny Zmarlemu za dodatkowa fuche czy w
          > yroznienie i 'takie cos' moze miec wplyw na jego obiektywizm.

          Byc moze. Nie wiem czy w ogole istnieja ludzie ktorych uznac mozna za 'wystarczajaco' obiektywnych.

          Zreszta ... pieklo podejrzen - a wlasciwie juz pewnosci na temat zamachu - to etap, na ktorym nie ma merytorycznej dyskusji. Graja emocje, z ktorych nie ma 'powrotu' ... tzn. nie ma mowy zeby wycofal sie ktos kto jest gleboko przekonany o zamachu ... nie istnieja fakty, dowody ktore moglyby go z tej drogi zawrocic. Nawet grupa najwybitniejszych specjalistow. Dlaczego ? Bo zeby sie nadal upewniac ze zamach mial miejsce - znajdzie innego specjaliste, ktory sial bedzie watpliwosci (watpliwosci wystarcza by podtrzymac przekonanie o zamachu). Jesli nie znajdzie sie specjalista - to znajdzie sie jakis blogger amator ze swoimi koncepcjami.
          ZAWSZE znajdzie sie 'cos' co podtrzyma 'zamachowy zar'. Strzep informacji, jakas fotka, czyjas relacja ...

          Zespol specjalistow moze byc pozytkiem dla tych, ktorzy maja wapliwosci co do precyzji przeprowadzonych dotychczas badan, wnikliwosci analiz. Oni sa otwarci na rozmowe, na nowe informacje, na zweryfikowanie wlasnych ocen.

          Dla tych, ktorzy sa przekonani o zamachu - taki zespol pozytkiem moze byc tylko wowczas gdy potwierdzi zamachowe tezy. Jesli nie - zostanie uznany za niewiarygodny, politycznie sterowany itd.


          tete
    • piq jeśli komukolwiek zależałoby na merytorycznej... 18.04.12, 10:33
      ...dyskusji i dojściu do jakiegokolwiek rozwiązania merytorycznego, to opinię prof. Kleibera należałoby rozważyć, choć niekoniecznie zaakceptować.

      Obawiam się, że to szaleństwo co jest zbyt wielu ludzi uważa za stan pożądany, bo pozwala rządzić duszami na emocjonalnych wyłącznie zasadach i uniknąć starcia merytorycznego.

      Moje zdanie jest takie, że stworzenie jakiegokolwiek "niezależnego zespołu" poza strukturami powołanymi na podstawie polskiego prawa byłoby kolejnym przyczynkiem do kwestionowania kompetencji państwa polskiego - natomiast powołanie jako ekspertów zagranicznych specjalistów, byle na podstawie merytorycznej, czyli kompetencji lub możliwości technologicznych, przez polskie organa powołane do badania katastrofy mi nie przeszkadzają. Jednak przeniesienie śledztwa w istocie poza Polskę przez powołanie jakiegoś nieprzewidzianego polskim prawem "niezależnego zespołu" absolutnie odpada z przyczyn oczywistych, np. z powodu takiego, że taki twór nie ma procesowej racji bytu, ale zwłaszcza z powodu suwerenności państwa polskiego, którą to suwerenność powoływanie jakichś zagranicznych "niezależnych zespołów" podważa wprost. A na to żaden propaństwowo myślący człowiek nie może się zgodzić.
      • pikrat Re: jeśli komukolwiek zależałoby na merytorycznej 18.04.12, 11:01
        piq napisał:

        stworzenie jakiegokolwiek "niezależnego zespołu" poz
        > a strukturami powołanymi na podstawie polskiego prawa byłoby kolejnym przyczynk
        > iem do kwestionowania kompetencji państwa polskiego - natomiast powołanie jako
        > ekspertów zagranicznych specjalistów, byle na podstawie merytorycznej, czyli ko
        > mpetencji lub możliwości technologicznych, przez polskie organa powołane do bad
        > ania katastrofy mi nie przeszkadzają. Jednak przeniesienie śledztwa w istocie p
        > oza Polskę przez powołanie jakiegoś nieprzewidzianego polskim prawem "niezależn
        > ego zespołu" absolutnie odpada z przyczyn oczywistych, np. z powodu takiego, że
        > taki twór nie ma procesowej racji bytu, ale zwłaszcza z powodu suwerenności pa
        > ństwa polskiego, którą to suwerenność powoływanie jakichś zagranicznych "niezal
        > eżnych zespołów" podważa wprost. A na to żaden propaństwowo myślący człowiek ni
        > e może się zgodzić.

        Calkowicie zgadzam sie z ta opinia. Udzial zagranicznych choc polskojezycznych ekspertow do opiniowania o katastrofie a takze proba 'przemycenia' amerykanskiego superspecjalisty do towarzyszenia przy ekshumacjach miala wytworzyc u ciemnego luda wrazenie braku fachowosci u naszych krajowych ekspertow. Zapomniano jednak ludowi przypomniec, ze ekspertyzy zwykle sa po mysli zamawiajacych.
      • wikul Przecież Partii Czarnych Krawatów ... 18.04.12, 21:35
        ... nie chodzi o złapanie króliczka a o ciągłe gonienie go.

        To chyba wszyscy, lub prawie wszyscy, poza ludem smoleńskim, wiedzą. Chyba że szacowne grono potwierdziłoby bajki Dziadka Antoniego.
    • herr7 profesor Kleiber patrzy na sondaże 19.04.12, 14:15
      i zastanawia się jak przetrwać. Takie spostrzeżenia są spóźnione o dwa lata.
    • t_ete Sa jakies wiesci z Pasadeny ? 20.04.12, 12:11
      przez wiele miesiecy prawicowi bloggerzy z S24 informowali ze prof Binienda na konferencji w Pasadenie przedstawi szczegoly swoich badan - a nawet bedzie tam dzien poswiecony tematyce katastrofy w Smolensku ; konferencja sie odbyla - zapadla cisza ; nikt slowa nie pisnal 'w temacie' ;
      a przeciez Binienda jest traktowany przez to srodowisko jak naukowy autorytet, to na niego powoluja sie czolowi politycy PiS i SPZZ - negujacy dotychczsowe wyniki badania przyczyn i okolicznosci katastrofy w Smolensku
      no to czemu taka cisza w temacie ? nie bylo wystapienia Biniendy ? nie bylo dyskusji naukowej nad jego obliczeniami ?
      cos ktos slyszal ?

      tete
    • hansgrubber Wotum nieufności wobec polskiej nauki? 20.04.12, 13:03
      Tak to trochę wygląda - dlaczego potrzebni nam są owi "zagraniczni eksperci". Bo sami nie dajemy rady? Bo nasi fachowcy są głupsi? To ciekawe domniemanie w ustach prezesa PAN. smile No i wreszcie jacy to mieliby być eksperci. Przez kogo dobierani i według jakiego klucza. Z jakich krajów? Jakie będzie ich umocowanie prawne? Kto im zapłaci? Profesor jakoś mało precyzyjny jest. A już hasło: "obywatelski komitet złożony z osób publicznego zaufania" to dopiero łamigłowka. Znacie takie osoby? A poza tym czy nie jest to proponowanie prowizorki zamiast systemowych rozwiazań - przecież w Polsce są instytucje zajmujące się badaniem wypadków lotniczych. Jeśli źle działają trzeba je udoskonalić a nie tworzyć "komitety".
      • oleg3 Re: Wotum nieufności wobec polskiej nauki? 20.04.12, 13:16
        ansgrubber napisał:

        > Tak to trochę wygląda
        Stawiasz zasadne pytania. I nie oczekuj ode mnie odpowiedzi. Mnie szło o ośli upór niedopuszczania artykułów czy ekspertyz naukowych, bo to smoleńska ciemnota. Tyle, że nikt w Polsce, poza emerytami, nie napisze naukowego artykułu na ten temat, a - jak już napisze - to musi szukać zagranicznego wydawcy.
        • cepekolodziej Re: Wotum nieufności wobec polskiej nauki? 20.04.12, 13:29
          > Tyle, że nikt w Polsce, poza emerytami, nie napisze naukowego artyku
          > łu na ten temat

          Jest tu jeden porządny autorytet: inżynier Cierpisz, ale i on, prawdę mówiąc, dureń na emeryturze ---
          • wikul Każdy wieśniak wie, że brzoza nie jest miękka 20.04.12, 15:19
            To są bzdury wypowiadane na polityczne zamówienie. Brzoza nie jest miękka. To jest mit. Tak może mówić mieszczuch, który brzozy z bliska nigdy nie widział, chyba że w parku. Każdy wieśniak, który rąbał to drzewo, wie, że nie jest miękka - mówił w Radiu Zet publicysta Krzysztof Łoziński, odnosząc się do ekspertyz Wiesława Biniendy dla PiS.

            - Jaka partia, tacy eksperci. Pan Binienda nie jest nawet profesorem fizyki. Skończył Wydział Maszyn i Samochodów na Politechnice Warszawskiej. Ale i tak nie wierzę, że absolwent politechniki nie wie, jakie bzdury plecie. On to robi na zamówienie polityczne albo z jakiegoś zacietrzewienia politycznego - mówił Krzysztof Łoziński, z wykształcenia matematyk i fizyk.

            Prof. Wiesław Binienda, ekspert zespołu Antoniego Macierewicza, od kilku tygodni przekonuje, że fragment skrzydła tupolewa nie mógł oderwać się w wyniku uderzenia w brzozę, a w Smoleńsku najbardziej prawdopodobny jest zamach. Prawicowe media przedstawiają Biniendę jako naukowca z USA związanego z NASA, który pracował przy katastrofie amerykańskiego promu kosmicznego Columbia.

            - On stosuje niedopuszczalne metody badawcze. Aby zbadać wytrzymałość czegokolwiek, trzeba znać wytrzymałość budowy przedmiotu. Konkretnie tego skrzydła. Konieczna jest tu dokumentacja techniczna samolotu, dokładnie tej sztuki. Wykonać trzeba pomiary. On nie ma dostępu do dokumentacji. Gdzie jest zatem błąd w jego wyliczeniach?
            Odpowiadam: Wszędzie - mówił Łoziński.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11577857,Lozinski_ws__ekspertyzy_Biniendy__Kazdy_wiesniak_wie_.html?lokale=wroclaw

            Jak to mówi stare polskie przysłowie : Pluj w oczy a on powie że deszcz pada.
            • oleg3 A Łoziński jest mieszczuchem czy wieśniakiem? 20.04.12, 15:50
              Redaktor Monika Olejnik i publicysta Krzysztof Łoziński obalają w rossmówce symulację Biniendy.

              Zabawne są dwie rzeczy: Łoziński były nauczyciel fizyki występuje jako ekspert. Mówi nawet - fizyki uczyłem się dawno - sensowne rzeczy. Ale z tym rąbaniem brzozy pojechał po bandzie.

              Każdy wieśniak wie, że brzoza to miękkie drzewo. A nauczyciel fizyki, nawet były, powinien wiedzieć, że stopień twardości drewna sprawdza się, nie u wieśniaków tylko w tabelach twardości. A w tych tabelach brzoza jest średnio miękka albo średnio twarda.
              • wikul Re: A Łoziński jest mieszczuchem czy wieśniakiem? 20.04.12, 16:33
                oleg3 napisał:

                > Redaktor Monika Olejnik i publicysta Krzysztof Łoziński obalają w rossm
                > ówce symulację Biniendy.
                >
                > Zabawne są dwie rzeczy: Łoziński były nauczyciel fizyki występuje jako ekspert.
                > Mówi nawet - fizyki uczyłem się dawno - sensowne rzeczy. Ale z tym rąbanie
                > m brzozy
                pojechał po bandzie.
                >
                > Każdy wieśniak wie, że brzoza to miękkie drzewo. A nauczyciel fizyki, nawet był
                > y, powinien wiedzieć, że stopień twardości drewna sprawdza się, nie u wieśniakó
                > w tylko w tabelach twardości. A w tych tabelach brzoza jest [i]średnio miękka[/
                > i] albo średnio twarda.


                Nie w tym rzecz. Codziennie na polskich (i nie tylko) drogach dziesiatki a może i setki samochodów w wyniku wypadków uderza w drzewa rosnace na poboczach. Widok tych samochodów po wypadku jest żałosny a drzewiny sobie stoją. Nigdy tego nie widziałeś ? Potrzebujesz badań modelowych jakiegoś Biniendy ?
                • oleg3 Re: A Łoziński jest mieszczuchem czy wieśniakiem? 20.04.12, 16:37
                  wikul napisał:

                  > > Nie w tym rzecz.

                  Jak to? To już Łoziński poszedł w odstawkę? A link jeszcze gorący!
                  • wikul Łoziński zakwestionował wszystkie brednie ludu smo 20.04.12, 17:27
                    oleg3 napisał:

                    > wikul napisał:
                    >
                    > > > Nie w tym rzecz.
                    >
                    > Jak to? To już Łoziński poszedł w odstawkę? A link jeszcze gorący!

                    Łoziński zakwestionował wszystkie brednie ludu smoleńskiego. I ma rację, gdzieś wyczytał jakąś odstawkę. Nie umiesz czytać ? Dałem ci prosty przykład co sie dziej podczas katastrof drogowych z udziałem drzew rosnacych na poboczach. A tyś sie czepił tej nieszczęsnej brzozy. Brzozy mają twardość wg skali Brinell'a 2,6 przy twardości np.sosny 1,6. Gdyby brzozy były na tyle miękkie żeby dały się ścinać przez pierdykniete samochody, to obsadzali by nimi pobocza dróg. Ale nie ma takich drzew i dlatego teraz sadzi sie je za rowami, by samochód ladował w rowie na nie na drzewie. To jest proste jak włos Mongoła, jak tego nie rozumiesz to nie mamy o czym dyskutować.
                    • oleg3 Re: Łoziński zakwestionował wszystkie brednie lud 20.04.12, 17:57
                      wikul napisał:
                      > Łoziński zakwestionował wszystkie brednie ludu smoleńskiego. I ma rację, gdzieś
                      > wyczytał jakąś odstawkę.

                      A kto napisał: nie w tym rzecz? Ja, Łoziński czy Olejnik?

                      Nawet taki gigant jak były nauczyciel fizyki, instruktor kung fu i specjalista od praw w człowieka w Chinach nie jest w stanie zakwestionować wszystkich bredni ludu smoleńskiego. Nie jest nawet w stanie ich skatalogować. Nawet przy pomocy Olejnik i Wikula.

                      Jak możesz poważnie traktować eksperta, który powiada o oponencie : on nawet nie jest fizykiem, sam nim nie będąc?
                      • wikul Albo udajesz głupka albo nie musisz 20.04.12, 18:13
                        Napisałem że nie w tym rzecz czy brzoza jest twarda czy miękkka, bo czepiłes sie tego jak pijany płotu. Natomiast na moje stwierdzenie o wypadkach drogowych nie odpowiedziałeś ani jednym zdaniem.
                        Robisz sie coraz nudniejszy i mam wrażenie podobne do Słonimskiego o wymianie zdań. Kończę bez odpowiedzi bo mnie zanudzisz albo sprowokujesz do awantury. Moze zreszta o to ci chodzi bo merytorycznie nie masz nic do powiedzenia.
                        • oleg3 Re: Albo udajesz głupka albo nie musisz 21.04.12, 09:57
                          wikul napisał:

                          > Natomiast na moje stwierdzenie o wypadkach drogowych
                          > nie odpowiedziałeś ani jednym zdaniem.

                          piq ci odpowiedział. Bardzo uprzejmie.
                      • oleg3 Re: Łoziński zakwestionował wszystkie brednie lud 21.04.12, 10:02
                        oleg3 napisał:

                        > Jak możesz poważnie traktować eksperta, który powiada o oponencie : on nawet nie jest fizykiem, sam nim nie będąc?

                        Masz tu świetne rozwinięcie

                        www.kontrowersje.net/tresc/krzysztof_lozinski_kolega_switonia_ekspert_od_esbeckich_metod
              • piq twardość drewna nie ma nic wspólnego... 20.04.12, 18:29
                ...z jego wytrzymałością na konkretne naprężenia. Służę konkretną tabelką:
                www.lech-bud.org/technologia/drewno/gif/tabela%201.jpg
                Interesujące nas wielkości to: ścinanie, zginanie, udarność. Na ścinanie brzoza jest mniej wytrzymała tylko od akacji i jesiona, na zginanie jest najbardziej wytrzymała ze wszystkich drewien, w udarności ustępuje jedynie akacji. Dlatego każdy, kto kiedykolwiek rąbał brzozę na opał wie, że to bardzo wymagające siły i umiejętności drewno. Zatem wieśniak jest tu znacznie bardziej kompetentny niż niezależny ekspert.

                Łoziński użył określenia "twardość" w sensie popularnym, czyli jak powiedziałby ów wieśniak, i to był jego błąd, bo smoleńszczycy natychmiast wynaleźli tabelkę twardości. A przy okazji: był też ciekawy link hymenosa do odporności statków powietrznych na dość miękkie wszak ptaki podany gdzieś powyżej. Warto obejrzeć, żeby stwierdzić, że twardość w zderzeniach nie jest kategorią szczególnie istotną. Zwłaszcza ciekawe zdjęcie opływowej owiewki kokpitu harriera ze wzmocnionego akrylu o słusznej grubości (o ile pamiętam owiewki myśliwców mają grubości mierzone prostopadle dobrze powyżej 20 mm, nie znam danych dla harriera, więc się nie będę wymądrzał).
                • wikul Re: twardość drewna nie ma nic wspólnego... 20.04.12, 18:47
                  Właśnie to, mniej udatnie i mniej wyczerpujaco próbowałem przekazać Olegowi.
                  A co sadzisz o katastrofach drogowych z udziałem drzew ?
                  • piq katastrofy drogowe z udziałem drzew... 20.04.12, 18:49
                    ...są podwójnie szkodliwe.
                • oleg3 Re: twardość drewna nie ma nic wspólnego... 21.04.12, 08:47
                  piq napisał:

                  > smoleńszczycy natychmiast wynaleźli tabelkę twardości.

                  To nie "smoleńszczycy" dawali tytuły i ledy do tego wywiadu.

                  Nie mam co prawda dowodu z wieśniaka

                  Cytat
                  Obróbka mechaniczna: dobra i łatwa wszystkimi rodzajami narzędzi (zarówno ręczna, jak i maszynowa); drewno trudno łupliwe; dobrze poddaje się obróbce toczeniem, skrawaniem płaskim i obwodowym.
                  www.itd.poznan.pl/pl/index.php?id=37
                  • oleg3 Re: twardość drewna nie ma nic wspólnego... 21.04.12, 09:20
                    oleg3 napisał:

                    > Nie mam co prawda dowodu z wieśniaka

                    Cytat
                    Łatwo przyjmuje gwoździe

                    www.koga.net.pl/modelarnia/20/315-gatunki-drewna-i-wykorzystanie-w-modelarstwie.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka