Dodaj do ulubionych

perfidny portal

18.06.04, 12:25
poważnie. Dostałam emajlijkę, iż w związku z pogorszającym się zdrowiem moich
postów, portal proponuje mi przygodę na Majorce. Urlop Twoich Marzeń!
Wszystkie niczki miały tu być. No i co? Od rana do wieczora promocja.
Rogatego rancza. Sandrakt, czyli pieśń polskiej krowy:-wymię w lewo, wymię w
prawo, zamiatamy brawo, brawo-. Kapryśne kraniki w policzkach poranków.
Czystej wody nie ma. Brudna jest ale za 20euro. No i -hava nagilla, hava-.
Radośni Hasydzi (czy jakoś tak) Shalomizm jakiś, czy co? Chodzą i śpiewają.
Siedzą i śpiewają. Tylko jeden jest taki co normalnie mówi. Opowiada mi
właśnie jak to podczas wojny ukrywający Go Gołąbkowscy bimbrem poili Jego
młode serce. Chcąc uniknąć radosnych pląsów i donośnych śpiewów. Litr bimbru
i do szafki nocnej. Teraz chce oskarżyć ich o spore straty zdrowotne i
zarządać rekompensaty za popadnięcie w bimbronizm. No, proszę. I to ma być
urop moich marzeń?
Obserwuj wątek
    • eliot Re: perfidny portal 18.06.04, 12:32
      perli napisała:

      > poważnie. Dostałam emajlijkę, iż w związku z pogorszającym się zdrowiem moich
      > postów, portal proponuje mi przygodę na Majorce. Urlop Twoich Marzeń!
      > Wszystkie niczki miały tu być. No i co? Od rana do wieczora promocja.
      > Rogatego rancza. Sandrakt, czyli pieśń polskiej krowy:-wymię w lewo, wymię w
      > prawo, zamiatamy brawo, brawo-. Kapryśne kraniki w policzkach poranków.
      > Czystej wody nie ma. Brudna jest ale za 20euro. No i -hava nagilla, hava-.
      > Radośni Hasydzi (czy jakoś tak) Shalomizm jakiś, czy co? Chodzą i śpiewają.
      > Siedzą i śpiewają. Tylko jeden jest taki co normalnie mówi. Opowiada mi
      > właśnie jak to podczas wojny ukrywający Go Gołąbkowscy bimbrem poili Jego
      > młode serce. Chcąc uniknąć radosnych pląsów i donośnych śpiewów. Litr bimbru
      > i do szafki nocnej. Teraz chce oskarżyć ich o spore straty zdrowotne i
      > zarządać rekompensaty za popadnięcie w bimbronizm. No, proszę. I to ma być
      > urop moich marzeń?
      >
      >
      >
      Ileś tego bimbru wypił...?
      wink
    • panidanka Re: perfidny portal 18.06.04, 12:38
      Perli

      ale ten kawałek ci się naprawdę udał smile

      nie ma to jak żydowskie zarabianie na wszystkim co się da
      nawet na bimbrze ratującym życie smile
      bimber pił za darmo, czyli wlewał w siebie jak krew niewinną, a teraz aidisem
      grozi i żąda odszkodowania

      udał ci się ten pościk smile

      danka
    • Gość: XXL Re: perfidny portal IP: *.echostar.pl 18.06.04, 12:52
      perli napisała:

      > Wszystkie niczki miały tu być. No i co? Od rana do wieczora promocja.
      > Rogatego rancza. Sandrakt, czyli pieśń polskiej krowy:-wymię w lewo, wymię w
      > prawo, zamiatamy brawo, brawo-.

      smile)))))))))))))))

      A my zamiatamy w kraju. sad
      Wszysto przez ten filtr "Spam-killer"
      Cholera, jutro idę prośić sprzedawce o wyjaśnienia.
      Jak mi teraz nie załatwi wycieczki do klasztoru Shalom
      to jak pragnę zdrowia podam do sądu.

      Gołąbkowski jeden.......
      • perli tatuaż 18.06.04, 13:08
        totalna sprawa. Bo patrząc tak z drugiej strony to pefidia przeznaczeniem może
        okazać się. Majoranki!!! Nogi metr trzydzieścitrzy. Strzaskane słońcem. Chyba
        tu zostanę. Wszystkie mają tatuaże na nosach. Motyle. Powoduje to leciutkiego
        strita. Ale włosy bląd no i -słoneczny patrol- Wszystkie niczym Pamele.
        Pontoniki niesilikonowe. Metki nie mają.












        smile)))))))))))))trzymajcie się
        • Gość: XXL Re: tatuaż IP: *.echostar.pl 18.06.04, 13:26
          Ech Majorka.....
          Słońce, Hakenkrojce i Swingersi.
          I browarek w rytmie
          ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups,ups......

          A tu pontoniki pochowane,
          Parasolki czekają na słońce,
          kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap,kap............
          Ech życie.......
          • Gość: AndrzejG porwany przez muzę?/nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 13:29
            • Gość: XXL Eeee, zatopiony deszczem. Ta muza to prpozycja ?nt IP: *.echostar.pl 18.06.04, 13:52
            • Gość: # Wżdy przytomni znają parosłowie ... IP: *.wemif.pwr.wroc.pl 18.06.04, 14:09
              (wyj.mądrej głowie)... iż wszelaki dobry uczynek
              musi być przykładnie i srodze ukaran.

              Boć dobrymi uczynkami niweczymy porządek świata i pożądaną sprawiedliwość losu -
              fatum z dawna zwaną.

              Z dobrych uczynków nijakiej nauki ni przestrogi ni nawet poprawy - prócz
              trwania w fałszu - być nie może. A zło obdarować niezasłużonym darem dobra -
              złem większym obrodzi: czego dobrzy, gościnni i niepamiętliwi Polacy od wieków
              doświadczają.

              Janusz Lewandowski dostał od okradzionych i zreformowanych najwięcej głosów...
              - to dopiero będzie kara!!! Nie dla niego bo jemu się przedawniło. Dla nas
              niestety... O fraszko czarnoleska, o trenie żałobny, o ojczyzno splugawiona,
              bohaterów niegodna, wieszczów niepomna...
              • perli portalowa pasztetowa 20.06.04, 14:35
                jest. Metki nie ma ale pasztet jest. #0 smileeuro za kęs. Puknijcie się w
                niedzielne wydanie gazetki wyborczej.
                -hava, nagillaaa, hava
                Ale ja teraz o Pam. Motylka już mam. I to na pierwszej randce. Prawą piersią
                Pam mi pamnęła no i wykluł się. Cytrynowymi czułkami po czubku głowy się
                skrobie i mówię Tobie (tak własnie Tobie) jest prześliczny. Była kolacja przy
                średniokrwistych stekach no i rozmowy o Marii Remarqowej. Jej twierdzenie, iż
                na zachodzie bez zmian, zostało obalono wkrótce po obaleniu przez nas
                cytrynówki i po wspólnym odśpiewaniu -dont łery zaraz ktoś Cię zastrzeli-w celu
                zagłuszenia...
                havy, na grillu, havy.
                Nie mogę spać, przez te havy. Oczy mam jak skałki z wysp sroczych. Kiedy to się
                skończy? W zielonych rzekach patrzenia piasek. Można zasłonić okna nie ruszając
                się z wiklinowego fotela. Mówię -zasłoń- niezbyt głośno. Wybieram tryb bez
                efektów specjalnych. Nie chcę Tarantina. Dzisiaj. I wiesz co się dzieje?
                Pojawiają się motyle. Siadają na oknie. Po chwili matowieją im skrzydła.
                hava, nagilla, hava

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka