Dodaj do ulubionych

Alternatywa dla UE - propozycje. Byle do rzeczy...

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 12:28
Referendum jescze daleko, ale coraz częściej przychodzi mi do głowy, że naród
nie zechce do Unii.
I co wtedy?

Jakie miejsce w Europie powinniśmy zająć? Być krajem takim jak Szwajcaria która
chyba jednak do Unii wejdzie.

Czy powinniśmy próbować związać sie jakimiś specjalnymi więzami ze wschodem?
A może ze Stanami Zjednoczonymi?

Grupy Wyszehradzkiej już nie ma. Nie widzę w okolicy krajów, które miałyby
ochotę razem z nami stworzyć niezależną strukturę.

Nie stworzyliśmy niczego, co sprawiałoby, że pozostając poza Unią moglibyśmy
być interesujacym partnerem dla tej organizacji. Nie mamy superproduktów,
systemu usług finansowych, konkurencyjnego rolnictwa itd.

Pytanie w gruncie rzeczy sprowadza się do tego SKĄD WZIĄC KASĘ?
Żeby przetrwać, musimy zreformować praktycznie wszystko. Czy jesteśmy w stanie
to sfinansować?

Jestem całkiem poważnie zaniepokojony.
Nie jestem euroentuzjastą ale nie widzę też alternatywy. To bardzo stresująca
sytuacja.

Może któraś tęga głowa na tym forum ma gotowe odpowiedzi. Albo pomysły.
W którą stronę powinnismy iść. Co przede wszystkim rozwijać i w co inwestować
majac do dyspozycji środki, które są (będą).

Może należy wszystko postawić na jedną kartę. Zaiwestować w edukacje i naukę.
Moze Polska powinna sie stać centrum umysłowym Europy. Może wtedy przetrwamy.

Jeżeli ten wątek sie rozwinie, nie zamierzam w niego ingerować.
Niech to bedzie burza mózgów.
Ale proszę o jedno.
Potraktujmy to poważnie.
Może sa już rozwiązania, może jakieś sie narodzą własnie tutaj.

Zapraszam sceptyków i entuzjastów. Obie kategorie maja tu naprawdę niegłupich
przdstawicieli. Pierwsi niech powiedzą co proponuja w zamian.
Ci drudzy niech sobie wyobrażą, że przegrali i bedą musieli włożyć wszystkie
siły w to byśmy przetrwali. Jak zamierzaja to zrobić?

Z przyjemnością przeczytam posty, w których będą całe programy lub pojedyncze
pomysły. Może jest ich mnóstwo, tylko ten ciemny liman jest zanadto ograniczony
by je dostrzec.

Pozdrowienia
l.

Obserwuj wątek
    • Gość: siedem postaram się IP: *.tgory.pik-net.pl 15.03.02, 13:40
      Z pewnym niepokojem wchodzę do tak nobliwego wątku. Boję się troszkę że za mną
      przyjdą moje wierne acz czasami niewybredne w słownictwie owieczki [karol czy
      mógłbyś poczekać przy drzwiach?] sam nie jestem lepszy, tym razem jednak włączę
      mode_grzeczność.

      1
      Podejmując jakąkolwiek decyzję życiową należy na problem spojrzeć holistycznie.
      Zwrócić uwagę na szczegóły "magiczne" jak to robią kobiety z tym swoim siódmym
      zmysłem kobiecym. Można oczywiście chłodno i logicznie rozwiązywać równania [za i
      przeciw] a rezultat końcowy i tak wybierze za nas "los". Takim szczegółem który
      szczególnie przykuwa moją uwagę jest "NIE MAMY WYBORU". Słysząc takie słowa
      włączam wszystkie możliwe systemy alarmowe. Tej argumentacji używał Stalin,
      Hitler, Bierut, Michnik. W przyrodzie nie ma czegoś takiego jak "nie ma innej
      opcji" [rozwoju]. tytułem dowodu niech każdy z forumowiczów przypomni sobie
      siebie samego z przed 10, 15, 20 lat i powie na głos jak wtedy wyobrażał sobie
      świat za 10, 15, 20 lat.
      Podsumowując: "coś tu bardzo brzydko pachnie"

      2
      Następny argument kobiecy na NIE. Jeśli zdrajcy i pachołki poprzedniej unii
      [radzieckiej] przebierają nóżkami w miejscu z niecierpliwości by się do tej NOWEJ
      unii dostać - To ja tam nie chcę.

      3
      Cywilizacja jest chora. I w tym miejscu można się zgodzić z tymi którzy
      automatycznie matrują "nie ma innej drogi" a to dlatego, że i tak wkrótce
      wszystko walnie na twarz.

      4
      Jedyna szansa na sukces dla Polski to prowadzenie własnej niepodległej polityki.
      Praca i jeszcze raz praca ale praca na swój rachunek. Do silnego i bogatego
      wszyscy lgną. Biedna łajza jest z "warunkami" przyjmowana po to tylko by robiła
      za parobka i worek do kopania. Niestety przebieg negocjacji pokazuje, że jesteśmy
      tym drugim.


      7,00
      • Gość: EUROMIR Coś za coś IP: *.cm-upc.chello.se 15.03.02, 15:34
        Szanowni Panowie,
        ponieważ temat bardzo szeroki zajmę się w mym poście tylko jego ułamkiem.
        Powiedzeniem, które przyznam frapuje mnie zawsze kiedykolwiek je usłyszę. Myślę
        to o twiedzeniu, że nie ma alternatywy dla Unii. Zdanie to może naturalnie
        wzbudzić zdziwienie - jak to ? więc jak Polska egzystuje współcześnie? I cóż by
        się stało, gdyby nam członkowstwa w rzeczonej UE nie zaproponowano ? Czy kraj
        byłby skazany na samorozwiązanie się, ogłoszenie bankructwa, rodzaj klęski
        naturalnej ? Zapewne nie. Będzie funkcjonował jak dziś. Zapóżniony w rozwoju, w
        stosunku do najlepszych na kontynencie o kilkanaście lat, uboższy ekonomicznie,
        niedoinwestowany,a jednak w szansach swego rozwoju ograniczony jedynie
        pracowitością i ambicjami jego
        mieszkańców.
        Stwierdzam zatem, że twierdzenie nie należy chyba do gatunku tych
        najuczciwszych, skoro jego już konstrukcja stara się narzucić nam nieuchronność
        myślenia w kategorii jedynie słusznej - potwierdzającej akces odpowiedzi.
        Wielu Polaków, również elit, kurczowo złapało się ideii przystąpienia do Unii,
        gdyż zwalnia ich to tak jakby od obowiązku myślenia i odpowiedzialności za
        kształt kraju w najbliższej przyszłości. Gotowe rozwiązanie pociąga. Odpowiada
        na często jeszcze niezadane a już niepotrzebne pytania. Przede wszystkim zaś
        odpowiedzialność za los kraju i narodu spycha na jakieś anonimowe, większe,
        wspólne, europejskie ciało. Bardzo to ufne spojrzenie na własne, przyszłe losy
        tych tak naiwnie myślących, ich rodzin, współobywateli,ich ojczyzny.
        To co mnie przeraża w tym modelu myślenia to łatwość z jaką pozbywamy
        się "problemu" jak i oczywiście konsekwentnie wypływająca z opisanej
        mentalności (klientów biura socjalnego), gotowość ochoczego wyciągniącia
        garnuszka w kierunku garkuchni dla ubogich. Wchodząc do Unii na proponowanych
        nam drugorządnych warunkach, być może - to odrębny duży temat /ważny i do
        dyskusji/ dostosowujemy się do prądów globalizacyjnych, będących trendem
        obecnie wiodącym, (lecz na jak długo i kto odpowiedzialnie zagwarantuje, że na
        zawsze ), w światowej ekonomii.
        Przecież w międzyczasie (o ile taki bądzie) wejdziemy do klubu bogatych państw,
        które przecież nie stanowią klubu głupich, lub naiwnych altruistów czekających
        niecierpliwie na to, aby podzielić się z nami swoim dawno już temu wypracowanym
        dobrobytem.
        Prawo - coś za coś - nadal jest aktualne. Handel miądzynarodowy nie zakończył
        się w chwili powołania do życia UE. Czy naprawdę ktokolwiek przy zdrowych
        zmysłach w Polsce, chce wierzyć w obietnice mleka i miodu, którymi Polska
        zacznie płynąć, gdyż od razu po przyjęciu do Unii zacznie się je zupełnie za
        darmo w nasze rzeki pompować. A niby z jakiej racji? Chyba żeby upiec pierniki.
        Czyżbyśmy tak bezgranicznie ufali i wierzyli w ten bezinteresowny altruizm jej
        członków UE. Przecież w ostatnim czasie toczyły się rokowania o dopłatach dla
        naszych rolników. Czy choćby na tym niedawnym przykładzie nie można było
        zobaczyć, że Unia bardzo zabiega o swój własny ekonomiczny interes. A naszych
        rolników nie zamierzy traktować jak swoich. Lecz odrobinę inaczej. Są oni warci
        mniej więcej tyle, ile im się proponuje. 25%. Wszystko idzie wyliczyć w
        pieniądzach.Nawet wartość naszego chłopa.
        Jednocześnie jedna czwarta dopłat to akurat tyle, żeby nie umrzeć z głodu, tyle
        co zasiłek socjalny, wymuszający przy okazji faktycznie tak potrzebną na naszej
        wsi reformę rolną.
        Reform w Polsce z pewnością trzeba więcej. Jedna rolna do uporządkowania
        państwa i gospodarki nie starczy. Ale nie zapominajmy, że mimo wszystko to my
        wiemy najlepiej, jakie reformy są nam najpotrzebniejsze, w celu unowocześnienia
        państwa. Po wejściu do Unii nie my będziemy o tym decydowali.
        Proponowane wejście do UE ma też swoją cenę. Członkowstwo jak widać na
        przykładzie dopłat, będzie drugiej kategorii. Zapewni natomiast pewne, o czym
        trzeba z naturalnie wspomnieć, niezbędne minimum socjalne dla większości
        Polaków. Choćby po to, aby uniknąć napięć społecznych. Nie liczmy, że nasze
        zasiłki dla bezrobotnych wzrosną w jakiś znaczący sposób, oczywiście ponad
        poziom mizernej egzystencji. Wyzbędziemy się - to przecie bezdyskusyjne -
        znaczącej - przestrzeni narodowej suwerenności. Na dużych przestrzeniach
        naszego życia, gdzie dotąd mogliśmy decydować sami pojawią się gremia decyzyjne
        miądzynarodowe. Nie zawsze będą podejmować decyzje zgodne z naszym interesem. I
        o tym musimy wiedzieć pozbywając się części polskiej integralności. Pytanie o
        wejście do Uniii, lub nie, to pytanie o również o naszą chęć zachowania
        właściwego nam charakteru narodowego. Czy odważna szarża w przyszłość, czy
        wybór ograniczony do bezpiecznej, niedużej,spożywanej w przedsionku, ale pewnej
        michy jadła raz dziennie.

        Euromir
    • Gość: Agent I co wtedy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 13:59
      Zrobic z Polski panstwo minimum - raj podatkowy. Zniesc wszystkie cla,
      koncesje, pozwolenia - pelen liberalizm gospodarczy.
      • Gość: siedem Re: I co wtedy? IP: *.tgory.pik-net.pl 15.03.02, 14:01
        Gość portalu: Agent napisał(a):

        > Zrobic z Polski panstwo minimum - raj podatkowy. Zniesc wszystkie cla,
        > koncesje, pozwolenia - pelen liberalizm gospodarczy.

        Ale to na nic !!!
        gdy nie bedziemy mieli klku lotniskowców
        7,00
        • Gość: Agent Re: I co wtedy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 14:08
          Gość portalu: siedem napisał(a):
          > Gość portalu: Agent napisał(a):
          >
          > > Zrobic z Polski panstwo minimum - raj podatkowy. Zniesc wszystkie cla,
          > > koncesje, pozwolenia - pelen liberalizm gospodarczy.
          >
          > Ale to na nic !!!
          > gdy nie bedziemy mieli klku lotniskowców

          Na poczatek bomba A dla odstraszania powinna wystarczyc. Pozniej w miare
          zwiekszania sie budzetu zakupimy najnowsze mysliwce od USA - te pionowego startu,
          moze jakis lotniskowiec - ale one sa drogie: kosztuja chyba nawet kilka mld $
          • Gość: emilian Re: I co wtedy? IP: 192.168.200.* 15.03.02, 15:00
            Gość portalu: Agent napisał(a):

            > Na poczatek bomba A dla odstraszania powinna wystarczyc. Pozniej w miare
            > zwiekszania sie budzetu zakupimy najnowsze mysliwce od USA - te pionowego start
            > u,
            > moze jakis lotniskowiec - ale one sa drogie: kosztuja chyba nawet kilka mld $

            Bomba i mysliwce wystarcza w zupelnosci. UE nie lezy przeciez na poludniowej
            polkuli, zeby tam plynac lotniskowcem ...



            • Gość: siedem Re: I co wtedy? IP: *.tgory.pik-net.pl 15.03.02, 15:12
              Gość portalu: emilian napisał(a):

              > Gość portalu: Agent napisał(a):
              >
              > > Na poczatek bomba A dla odstraszania powinna wystarczyc. Pozniej w miare
              > > zwiekszania sie budzetu zakupimy najnowsze mysliwce od USA - te pionowego
              > start
              > > u,
              > > moze jakis lotniskowiec - ale one sa drogie: kosztuja chyba nawet kilka ml
              > d $
              >
              > Bomba i mysliwce wystarcza w zupelnosci. UE nie lezy przeciez na poludniowej
              > polkuli, zeby tam plynac lotniskowcem ...
              >
              >
              >

              lotniskowce wystarczy "mieć"
              no od czasu do czasu trzeb sie
              nimi gdzies wybrac. najlepiej
              do cieplych krajów

              7,00
              • Gość: liman Lotniskowce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 15:18
                Pomysł bomba.
                Ale kto je nam kupi?

                • Gość: siedem wyrzuc z siebie mentalnosc roszczeniowo IP: *.tgory.pik-net.pl 15.03.02, 15:21
                  Gość portalu: liman napisał(a):

                  > Pomysł bomba.
                  > Ale kto je nam kupi?
                  >

                  żebracza [a wlasciwie jej szczatki]
                  zobaczysz wtedy ile z Polszy wydojono
                  kasy w ostatnich 12 latach
                  i ile by było za to jednostek pływających
                  a
                  zrozumiesz ze nikt nam nic nie musi
                  kupowac


                  7,11
                  • Gość: liman Już wyrzuciłem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 15:34
                    Daję 200 złotych na lotniskowiec.
                    • jacek#jw Re: Już wyrzuciłem. 15.03.02, 15:52
                      No tak, ale jeżeli Afganistan przyśle do Polski elitarną jednostkę Talibów, to
                      lotniskowiec niewiele pomoże, UE też.
                      • Gość: Agent Re: Już wyrzuciłem. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 16:46
                        jacek#jw napisał(a):
                        > No tak, ale jeżeli Afganistan przyśle do Polski elitarną jednostkę Talibów, to
                        > lotniskowiec niewiele pomoże,

                        Ocziywiscie bedziemy mieli armie zawodowa, dobre statki i baterie
                        przeciwlotnicze - Talibowie sie nie przedostana. A jesli z Bialorusi - to
                        zagrozimy Bialorusi bombka A.

                        > UE też

                        UE to organizacja (kiedys) gospodarcza i tak powinno pozostac.
                        • jacek#jw Re: Już wyrzuciłem. 15.03.02, 16:54
                          Gość portalu: Agent napisał(a):

                          >
                          > Ocziywiscie bedziemy mieli armie zawodowa, dobre statki i baterie
                          > przeciwlotnicze - Talibowie sie nie przedostana.
                          Amerykanie też tak myśleli.

                          > UE to organizacja (kiedys) gospodarcza i tak powinno pozostac.
                          Jednak decyzje o nakładach finansowych podejmują cywile i tak powinno zostać.

                          2 problemy, to UE wydaje coraz mniej na zbrojenia, sposób prowadzenia wojny
                          diametralnie się zmienia. Obawiam się, że mielibyśmy poważne problemy, a NATO bez
                          USA miałoby kłopoty z udzieleniem pomocy.
                          • Gość: Agent No tak ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 16:58
                            jacek#jw napisał(a):

                            > Gość portalu: Agent napisał(a):
                            >
                            > >
                            > > Ocziywiscie bedziemy mieli armie zawodowa, dobre statki i baterie
                            > > przeciwlotnicze - Talibowie sie nie przedostana.
                            > Amerykanie też tak myśleli.

                            Przeciez my nie jestesmy celem Talibow !!! smile
                            A amerykanski wywiad byl przed tym ostrzegany przez wywiad izraelski.

                            > > UE to organizacja (kiedys) gospodarcza i tak powinno pozostac.
                            > Jednak decyzje o nakładach finansowych podejmują cywile i tak powinno zostać.
                            >
                            > 2 problemy, to UE wydaje coraz mniej na zbrojenia, sposób prowadzenia wojny
                            > diametralnie się zmienia. Obawiam się, że mielibyśmy poważne problemy, a NATO b
                            > ez
                            > USA miałoby kłopoty z udzieleniem pomocy.

                            Dlatego wlasnie sami musimy o siebie zadbac - nie patrzec na oszolomow z UE !!!
                            • jacek#jw Re: No tak ! 15.03.02, 17:19
                              Ale chyba odbiegliśmy od tematu smile. Pytanie było czy jest jakaś alternatywa
                              wstąpienia do UE? Inaczej można się spytać, czy możemy współpracować z Europą
                              bez wstąpienia do Unii? Pewnie tak.
                              • Gość: Agent Re: No tak ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 17:28
                                jacek#jw napisał(a):
                                > Ale chyba odbiegliśmy od tematu smile. Pytanie było czy jest jakaś alternatywa
                                > wstąpienia do UE? Inaczej można się spytać, czy możemy współpracować z Europą
                                > bez wstąpienia do Unii? Pewnie tak.

                                Zgadzam sie.
                                Zauwaz ze my jestesmy w Europie - denerwuja mnie stwierdzenia sugerujace ze my
                                nie jestesmy tu gdzie jestesmy - a jestesmy przeciez w samym centrum Europy!
                                Tylko nasi zidiociali politycy nie potrafia tego wykorzystac.

                                Wyobrazmy sobie - raj podatkowy w centrum Europy !!! Jak fajnie pomazyc smile)
      • Gość: doku I co wtedy? IP: *.mofnet.gov.pl 15.03.02, 16:20
        Gość portalu: Agent napisał(a):

        > Zrobic z Polski panstwo minimum - raj podatkowy. Zniesc wszystkie cla,
        > koncesje, pozwolenia - pelen liberalizm gospodarczy.

        Kto "zrobic"? Zauważ że głosowanie w sprawie przyjęcia do UE może odbyć się przed
        wyborami do parlamantu. Co będzie, jeżeli powiemy UE "nie", a potem znów
        wybierzemy do sejmu kretynów, którzy nie zechcą obniżyć podatków?
        • Gość: Agent Re: I co wtedy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 16:48
          Gość portalu: doku napisał(a):
          > Kto "zrobic"? Zauważ że głosowanie w sprawie przyjęcia do UE może odbyć się prz
          > ed
          > wyborami do parlamantu. Co będzie, jeżeli powiemy UE "nie", a potem znów
          > wybierzemy do sejmu kretynów, którzy nie zechcą obniżyć podatków?

          A to juz jest inny problem.
          No to wtedy mamy przychlapane!
      • indris A miało być realistycznie... 15.03.02, 18:39
        Wprowadzenie tzw. "pełnego liberalizmu" w stylu Korwina-Mikke jest niemożliwe,
        przynajmniej dopóki w Polsce istnieje demokracja, choćby tak ułomna jak teraz.
    • lisa2 Re: Alternatywa dla UE - propozycje. Byle do rzeczy... 15.03.02, 17:08
      Nam nie jest potrzebna Unia Europejska. Nam potrzebna jest prawdziwa i uczciwa
      praca. Stabilne prawo. Uczciwe życie polityczne.

      W obecnych czasach, możemy być krajem Neutralnym.

      Jesteśmy samowystarczalni w rolnictwie. Mamy węgiel. Nie mamy ropy. Mamy mało
      gazu. Mamy elektrownie wodne. Mamy myśl techniczną. Brak nam środków do
      realizacji naszych opracowań technicznych.

      Przygniata nas dług i powoduje on, że w najbliższych czasach będzie się on
      powiększał. 100 miliardów dolarów to wielka kwota.

      Czy za tą kwotę musimy się sprzedawać? Nie wiem. Ja nie osiadam nic, więc to
      nie moje pieniądze, ale przepracowałam dla Polski kilkadziesiąt lat i czy nie
      powinnam jednak czegoś mieć więcej, niż minimum socjalne?

      W całym moim życiu widziałam tylko sitwę, lichwę i bandytyzm, myślałam że na
      starość będzie inaczej.

      lisa2
    • Gość: liman Kilka uwag po pierwszej dwudziestce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 18:29
      Dzięki za dotychczasowe wypowiedzi.
      Było trochę kabaretu i kilka wątków wartych komentarza.

      Siódemko, Indrisie - Wasze argumenty na "nie dla UE" są OK. Podzielam je
      przynajmniej w części. Ale gdy mowa o tym co dalej, co po referendum - fantazji
      Wam nie staje. Bo praca, choćby nie wiem jak uczciwa, bez sprzedawalnych
      efektów nic nie znaczy. W kazdym razie w sensie ekonomicznym.

      Liso - respektuję Twoją gorycz. Podkreśliłaś, ze jesteś osobą doswiadczoną. Czy
      Twoje doswiadczenie nie podpowiada Ci pozytywnego scenariusza? Takiego poza
      Unią.

      Mam wrazenie, że ci z Was, którzy łaskawi byli zabrać głos do tej pory (za
      wyjątkiem może Agenta) nie mają wizji co dalej. A warto sobie postawić pytania -
      jak oddłużymy rolnictwo i przemysł, co z zagranicznymi inwestycjami tworzonymi
      z myślą o naszym i (nie tylko) rynku jako rynku unijnym. Co z milionami
      bezrobotnych? Kazde miejsce pracy kosztuje. Kto je sfinansuje? Jak i komu mamy
      sprzedawac nasze produkty, jeśli otoczeni bedziemy unijnym kordonem celnym i
      postawieni naprzeciw protekcjonistycznej polityki. Z czego finansowac rozwój
      technologii, skoro wiele z "know how" jest tylko do użytku wewnątrzunijnego.

      Moze moglibyśmy sie stac Izraelem Europy? Tyle, że w Izrael Ameryka wpompowała
      setki miliardów dolarów. Czy zechce wpompować w nas?

      A może powinnismy się stać "wariatem Europy". Nieobliczanym państwem, które dla
      swiętego spokoju należy dopieszczać, bo może zrobić zadyme.

      Paradoksalnie pomysł Agenta wart jest uwagi. Nie wiem tylko, czy likwidacja
      ceł,raj podatkowy, odpaństwowienie państwa nie sprawi, ze staniemy się już nie
      członkiem drugiej kategorii, a po prostu łupem państw Unii.

      Czekam niecierpliwie.
      l.



      • indris Rany Boskie !!! 15.03.02, 18:34
        Limanie - GDZIE znalazłeś MOJE argumenty na "nie dla UE" ???
        • Gość: liman To miał być Euromir, sorry. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 18:39
          Przepraszam Cie bardzo Indrisie, akurat tuż przed swoim przeczytałem jeden z
          Twoich postów i coś mi sie w mózgu zapętliło.

          Pozdrawiam
          l.
      • Gość: Agent Alternatywa: panstwo minimum. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 19:37
        Gość portalu: liman napisał(a):
        > Paradoksalnie pomysł Agenta wart jest uwagi. Nie wiem tylko, czy likwidacja
        > ceł,raj podatkowy, odpaństwowienie państwa nie sprawi, ze staniemy się już nie
        > członkiem drugiej kategorii, a po prostu łupem państw Unii.

        Apsolutnie nie - bo czemu?
        Proponuje odrzucic wszelkie socjalizmy i etatyzm. Calkowicie zliberalizowac
        kodeks pracy(albo po prostu zlikwidowacsmile, na poczatek obnizyc podatki PIT i CIT
        do 10%, tak samo VAT, reszte podatkow(cła, akcyzy czy haracz ZUSowski)
        zlikwidowac. Zlikwidowac takrze niepotrzebna biurokracje, koncesje, pozwolenia
        itd...zero ingerencji panstwa w gospodarke.
        Spowoduje to drastyczne obnizenie wszelkich kosztow dzieki czemu staniemy sie
        bardziej konkurencyjni, wiec zniesienie cel nie spowoduje wymarcia polskiej
        przedsiebiorczpsci.

        Nie powinnismy takze sprzeciwiac sie temu ze niektore panstwa doplacaja do
        produktow ktore sa eksportowane na nasz rynek - skoro frajerzy sami nam
        doplacaja, to czemu z tego nie korzystac? To wszystko jest korzystne dla
        konsumentow - a o to wlasnie nam chodzi !

        Wiadomo ze beda protesty rolnikow itd...lecz kiedys wreszcie trzeba to bedzie
        zrobic, a najlepiej drastycznie z liberalizacja gospodarki, drastyczna obnizka
        podatkow - dzieki temu bezrobocie niemal zniknie !

        Jaki bedzie skutek tych dzialan? Bedziemy mieli prawie wszystkie produkty
        najtansze na swiecie. Coraz wieksza konsumpcja, czyli coraz wieksza produkcja i
        mniejsze bezrobocie itd...tego chyba nie musze tlumaczyc.

        Wyobrazmy tez sobie jaki bedzie co sie moze dziac przy tak drastycznej obnizce
        podatkow i calkowitej liberalizacji gospodarki: teraz to wlasnie do nas beda
        przenosili produkcje ze wzgledu na bardzo niskie koszta - jak narazie przegrywamy
        z Czechami w tym elemencie. Zwiekszy sie takze ilosc inwestycji.
        Teraz to w polskich bankach biznesmeni z calego swiata beda lokowac swoje
        pieniadze - ze wzledu na pelna dyskrecje i praktycznie zadne podatki.
        Co do podatkow - powinnismy dazyc do calkowitego zniesienia podatku dochodowego,
        a pozostawic tylko podatek VAT. Moze w odleglej przyszlosci w ten sposob spelni
        sie mazenie wolnosciowcow i podatki przymusowe zostana calkowicie zniesione ?smile

        ---------------
        Czy o czyms zapomnialem?
        • indris O czym zapomniał Agent 15.03.02, 19:44
          Agent pisze: "Czy o czyms zapomnialem?"
          Tak. O kilkudziesięciu milionach obywateli RP, którzy autorów takich pomysłów
          wywiozą na taczkach.
          • Gość: Agent Re: O czym zapomniał Agent IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.02, 19:51
            indris napisał(a):
            > Agent pisze: "Czy o czyms zapomnialem?"
            > Tak. O kilkudziesięciu milionach obywateli RP, którzy autorów takich pomysłów
            > wywiozą na taczkach.

            I wlasnie to jest wada demokracji - kto sie odwazy tego dokonac? Chyba tylko
            szajbusy z UPR.

            A jesli u nas bedzie taki kryzys jak w Argentynie, to bedzie szansa na
            wprowadzenie takich drastycznych zmian. A czy bedzie taki kryzys? Wszystko idzie
            w "dobrym" kierunku....
        • Gość: liman Ktoś to gdzieś wypróbował? (no txt) IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 16.03.02, 00:33
          • Gość: Agent Kiedys nawet panstw nie bylo. A indianie?:) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 18:31
            Tak przeraza Cie wolnosc? Pytasz sie czy ktos kiedys probowal byc wolnym ? smile
            • Gość: GP Re: Kiedys nawet panstw nie bylo. A indianie?:) IP: 217.153.60.* 18.03.02, 08:43
              Pytanie wbrew pozorom jest dobre, ponieważ z tego co mi widomo niema
              zakonczonych sukcesem eksperymentów pełnego liberalizmu, ani czystego komunizmu.
              To są utopie, podatki istniały od kiedy zaczęła się tworzyć struktura plemienna.
              Nie ma to związku z wolnością.
              • Gość: Agent liberalizm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.02, 10:31
                Gość portalu: GP napisał(a):
                > Pytanie wbrew pozorom jest dobre, ponieważ z tego co mi widomo niema
                > zakonczonych sukcesem eksperymentów pełnego liberalizmu, ani czystego komunizmu
                > .
                > To są utopie, podatki istniały od kiedy zaczęła się tworzyć struktura plemienna
                > .
                > Nie ma to związku z wolnością.

                Jak najbardziej ma. Przymusowe podatki to ograniczenie wolnosci - bo jesli nie,
                to czy mozesz ich nie placic?
                Ale nie o to chodzi.

                Chodzi o lberalizm - zauwaz ze im wiecej liberalizmu w krajach tym szybciej sie
                one rozwijaja, im wiecej etatyzmu i socjalizmu tym wolniej sie rozwijaja lub
                wogolesmile
                Np. ostatnie dane dla USA to wzrost 1,3% za 4 kwartał. Dla Niemiec - spadek o
                0,3%. Zgadnij ktore pansto jest bardziej liberalne smile)

                Zresztą nie rozumiem - jaki jest zwiazek miedzy calkowitym liberalizmem
                a "utopią" ?
                • Gość: GP Re: liberalizm IP: 217.153.60.* 18.03.02, 11:05
                  Gość portalu: Agent napisał(a):

                  > Jak najbardziej ma. Przymusowe podatki to ograniczenie wolnosci - bo jesli nie,
                  >
                  > to czy mozesz ich nie placic?
                  GP: Ten argument jest nieuczciwy. Jeżeli ustalamy, że utrzymujemy jakąś władzę
                  centralna, a taka do rozwoju kraju też jest potrzebna, to nie możemy potem używać
                  argumentów, że "ja nie chcę".

                  >
                  > Chodzi o lberalizm - zauwaz ze im wiecej liberalizmu w krajach tym szybciej sie
                  >
                  > one rozwijaja, im wiecej etatyzmu i socjalizmu tym wolniej sie rozwijaja lub
                  > wogolesmile
                  > Np. ostatnie dane dla USA to wzrost 1,3% za 4 kwartał. Dla Niemiec - spadek o
                  > 0,3%. Zgadnij ktore pansto jest bardziej liberalne smile)
                  >
                  > Zresztą nie rozumiem - jaki jest zwiazek miedzy calkowitym liberalizmem
                  > a "utopią" ?

                  Ja nie zaprzeczam, że im więcej swobody gospodarczej, własności prywatnej - tym
                  lepiej. Jednak czysty liberalizam, z zerowymi podatkami na przykład, jest
                  utopijny. Bo jak wówczas sfinansować choćby podstawowe funkcje Państwa, jak
                  wymiar sprawiedliwości czy obronność. Tego nie można zrzucić na przedsiębiorców,
                  a jeśli nawet to ci utrzymując prywatne jednostki wojskowe muszą je opłacać. To
                  też jakaś forma podatków.
                  Ponadto zbyt słaba władza centralna prowadzi do rozpadu Państwa.

                  • Gość: Agent Re: liberalizm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.02, 12:22
                    Gość portalu: GP napisał(a):
                    > Gość portalu: Agent napisał(a):
                    >
                    > > Jak najbardziej ma. Przymusowe podatki to ograniczenie wolnosci - bo jesli
                    > nie,
                    > >
                    > > to czy mozesz ich nie placic?
                    > GP: Ten argument jest nieuczciwy. Jeżeli ustalamy, że utrzymujemy jakąś władzę
                    > centralna, a taka do rozwoju kraju też jest potrzebna, to nie możemy potem używ
                    > ać argumentów, że "ja nie chcę".

                    Ten argument jest nieuczciwy ! Czy myslisz ze tacy anarchokapitalisci jak WILD
                    potrzebuja panstwa?
                    Samo sformuowanie "jezeli ustalamy" jest bardzo demagogiczne ! Kto ustala ?? Ktos
                    za mnie cos ustala zeby mie okradac podatkami ? Wybacz ale jakos mnie to nie
                    przekonuje smile

                    > > Chodzi o lberalizm - zauwaz ze im wiecej liberalizmu w krajach tym szybcie
                    > j sie
                    > >
                    > > one rozwijaja, im wiecej etatyzmu i socjalizmu tym wolniej sie rozwijaja l
                    > ub
                    > > wogolesmile
                    > > Np. ostatnie dane dla USA to wzrost 1,3% za 4 kwartał. Dla Niemiec - spade
                    > k o
                    > > 0,3%. Zgadnij ktore pansto jest bardziej liberalne smile)
                    > >
                    > > Zresztą nie rozumiem - jaki jest zwiazek miedzy calkowitym liberalizmem
                    > > a "utopią" ?
                    >
                    > Ja nie zaprzeczam, że im więcej swobody gospodarczej, własności prywatnej - tym
                    > lepiej. Jednak czysty liberalizam, z zerowymi podatkami na przykład, jest
                    > utopijny. Bo jak wówczas sfinansować choćby podstawowe funkcje Państwa, jak
                    > wymiar sprawiedliwości czy obronność.

                    Jak juz pisalem w swoim modelu - panstwo minimum jedynie z 10% (maksymalnie!)
                    podatkiem VAT! Podatek mozna kiedys sprobowac calkowicie zniesc i zostawic
                    podatki dobrowolne. Bedzie to mozliwe jesli ludzie zaczna kochac swoje panstwo,
                    jezeli uslugi panstwa beda dobre i ludzie beda czuli ze sam im potrzebne !

                    Panstwo demokratyczne jake teraz mamy, zniecheca do siebie wszystkich obywateli !

                    > Tego nie można zrzucić na przedsiębiorców,
                    > a jeśli nawet to ci utrzymując prywatne jednostki wojskowe muszą je opłacać. To
                    > też jakaś forma podatków.

                    Ale dobrowolna.

                    > Ponadto zbyt słaba władza centralna prowadzi do rozpadu Państwa.

                    To zalezy od historii, struktury spoleczenstwa. Jesli nawet bedzie panstwo
                    minimum przez np. trzy pokolenia a pozniej nagle zniesiemy podatki - to ludzie
                    najprawdopodobniej "pokochaja" swoje panstwo i beda placic podatki dobrowolnie.

                    Takie panstwo bedzie i tak silniejsze od dzisiejszej RP.

                    Ale na to trzeba czekac kilka pokolen - spoleczenstwo musi zmadrzec, a w
                    socjalizmie sie glupieje - ludzie ciagle mysla ze panstwo serwuje darmowe uslugi
                    i ze cos im sie nalezy. Takie myslenie prowadzi do ubustwa i zaglady
                    spoleczenstwa.
                    • Gość: Gp Re: liberalizm IP: 217.153.60.* 18.03.02, 13:06
                      Gość portalu: Agent napisał(a):


                      >
                      > Ten argument jest nieuczciwy ! Czy myslisz ze tacy anarchokapitalisci jak WILD
                      > potrzebuja panstwa?
                      GP: Myślę, że potrzebują

                      > Samo sformuowanie "jezeli ustalamy" jest bardzo demagogiczne ! Kto ustala ?? Kt
                      > os
                      > za mnie cos ustala zeby mie okradac podatkami ? Wybacz ale jakos mnie to nie
                      > przekonuje smile
                      GP: Jednak godzimy się na to, że przynależymy do pewnego społeczeństwa, narodu.
                      Jeśli tak to godzimy się ponosić ciężary z tym związane.


                      > > Ja nie zaprzeczam, że im więcej swobody gospodarczej, własności prywatnej
                      > - tym
                      > > lepiej. Jednak czysty liberalizam, z zerowymi podatkami na przykład, jest
                      > > utopijny. Bo jak wówczas sfinansować choćby podstawowe funkcje Państwa, ja
                      > k
                      > > wymiar sprawiedliwości czy obronność.
                      >
                      > Jak juz pisalem w swoim modelu - panstwo minimum jedynie z 10% (maksymalnie!)
                      > podatkiem VAT! Podatek mozna kiedys sprobowac calkowicie zniesc i zostawic
                      > podatki dobrowolne. Bedzie to mozliwe jesli ludzie zaczna kochac swoje panstwo,
                      GP: Rozumiem, że 10% to wartość umowna, czy może dysponujesz jakimiś konkretnymi
                      wyliczeniami?
                      "Podatki dobrowolne", "jeśli ludzie pokochają państwo"? A myślałem, że to ja
                      jestem romantykiem. Ludzie mają taką cechę, że chcą jak najwięcej dla siebie.
                      Gdyby nie to to skąd brałaby się korupcja?

                      >
                      > jezeli uslugi panstwa beda dobre i ludzie beda czuli ze sam im potrzebne !
                      GP: A nie są? Jak wyobrażasz sobie funkcjonowania państwa bez policji, sądów i
                      wojska?
                      >
                      > Panstwo demokratyczne jake teraz mamy, zniecheca do siebie wszystkich obywateli
                      > !
                      GP: Nie mieszajmy do tego demokracji, alternatywą jest jakaś forma dyktatury, a
                      tej obywatele nie zaakceptują również.
                      >
                      > > Tego nie można zrzucić na przedsiębiorców,
                      > > a jeśli nawet to ci utrzymując prywatne jednostki wojskowe muszą je opłaca
                      > ć. To
                      > > też jakaś forma podatków.
                      >
                      > Ale dobrowolna.
                      GP: To prawda, ale i takie wojsko służyłoby wyłącznie interesom prywatnym. Były
                      już takie wypadki w historii: wróg u bram, a lokalni watażkowie prowadzą wojnę...
                      między sobą.

                      >
                      > > Ponadto zbyt słaba władza centralna prowadzi do rozpadu Państwa.
                      >
                      > To zalezy od historii, struktury spoleczenstwa. Jesli nawet bedzie panstwo
                      > minimum przez np. trzy pokolenia a pozniej nagle zniesiemy podatki - to ludzie
                      > najprawdopodobniej "pokochaja" swoje panstwo i beda placic podatki dobrowolnie.
                      GP: Historia, w tym Polski pokazuje, że jest inaczej. Stopniowo słabnąca władza
                      centralna prowadzi do zaniku a w końcu utraty państwowości.

                      >
                      > Takie panstwo bedzie i tak silniejsze od dzisiejszej RP.
                      >
                      > Ale na to trzeba czekac kilka pokolen - spoleczenstwo musi zmadrzec, a w
                      > socjalizmie sie glupieje - ludzie ciagle mysla ze panstwo serwuje darmowe uslug
                      > i
                      > i ze cos im sie nalezy. Takie myslenie prowadzi do ubustwa i zaglady
                      > spoleczenstwa.
                      GP: Tu masz rację. I takie myślenie pochodzi właśnie z minionej epoki a jak
                      pokazuje praktyka 12 lat to za mało by to zmienić

                      • Gość: Agent Re: liberalizm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.02, 13:36
                        Gość portalu: Gp napisał(a):
                        > > Ten argument jest nieuczciwy ! Czy myslisz ze tacy anarchokapitalisci jak
                        > > WILD potrzebuja panstwa?
                        > GP: Myślę, że potrzebują
                        >
                        > > Samo sformuowanie "jezeli ustalamy" jest bardzo demagogiczne ! Kto ustala
                        > ?? Kt
                        > > os
                        > > za mnie cos ustala zeby mie okradac podatkami ? Wybacz ale jakos mnie to n
                        > ie
                        > > przekonuje smile
                        > GP: Jednak godzimy się na to, że przynależymy do pewnego społeczeństwa, narodu.
                        > Jeśli tak to godzimy się ponosić ciężary z tym związane.

                        Ale mowa o tym czy to jest ograniczenie wolnosci czy nie - dla mnie jest smile

                        > > > Ja nie zaprzeczam, że im więcej swobody gospodarczej, własności prywa
                        > tnej
                        > > - tym
                        > > > lepiej. Jednak czysty liberalizam, z zerowymi podatkami na przykład,
                        > jest
                        > > > utopijny. Bo jak wówczas sfinansować choćby podstawowe funkcje Państw
                        > a, ja
                        > > k
                        > > > wymiar sprawiedliwości czy obronność.
                        > >
                        > > Jak juz pisalem w swoim modelu - panstwo minimum jedynie z 10% (maksymalni
                        > e!)
                        > > podatkiem VAT! Podatek mozna kiedys sprobowac calkowicie zniesc i zostawic
                        >
                        > > podatki dobrowolne. Bedzie to mozliwe jesli ludzie zaczna kochac swoje pan
                        > stwo,
                        > GP: Rozumiem, że 10% to wartość umowna, czy może dysponujesz jakimiś konkretnym
                        > i
                        > wyliczeniami?

                        O jakie wyliczenia Ci chodzi?
                        Panstwo minimum z minimalnymi podatkami wydaje tylko to co ma wiec nie bedzie
                        deficytu.
                        Pamietaj o "okresie przejsciowym" 10% CIT, PIT i VAT, pozniej tylko VAT - a czemu
                        akurat 10% a nie 11 czy 9 ? Hmmm no jakas mala liczbe trzeba bylo podac a akurat
                        podatek od 10% najlatwiej sie liczy smile)

                        > "Podatki dobrowolne", "jeśli ludzie pokochają państwo"? A myślałem, że to ja
                        > jestem romantykiem. Ludzie mają taką cechę, że chcą jak najwięcej dla siebie.
                        > Gdyby nie to to skąd brałaby się korupcja?

                        Jesli beda im potrzebne uslugi panstwa to beda za nie placic tak samo jak za
                        fryzjera.
                        Na marginesie - wiec dla Ciebie to ze ludzie pomagaja innym, wspomagaja domy
                        dziecka, bezdomnych, to ze Bill Gates wydal juz miliardy dolarow (dobrowolnie!)
                        na pomoc ubogim - te fakty sa dla Ciebie "romantyczna utopia"?

                        > > jezeli uslugi panstwa beda dobre i ludzie beda czuli ze sam im potrzebne !
                        > GP: A nie są? Jak wyobrażasz sobie funkcjonowania państwa bez policji, sądów i
                        > wojska?

                        Wiec o co sie martwisz ? Ludzie placa za to co im jest potrzebne, co nie? smile

                        > > Panstwo demokratyczne jake teraz mamy, zniecheca do siebie wszystkich obyw
                        > ateli
                        > > !
                        > GP: Nie mieszajmy do tego demokracji, alternatywą jest jakaś forma dyktatury, a
                        > tej obywatele nie zaakceptują również.

                        Hmmm monarcha naprzyklad smile
                        A dyktatura to za ostro powiedziane jak na wolnosciowe panstwo minimum !

                        > > > Tego nie można zrzucić na przedsiębiorców,
                        > > > a jeśli nawet to ci utrzymując prywatne jednostki wojskowe muszą je o
                        > płaca
                        > > ć. To
                        > > > też jakaś forma podatków.
                        > >
                        > > Ale dobrowolna.
                        > GP: To prawda, ale i takie wojsko służyłoby wyłącznie interesom prywatnym. Były
                        > już takie wypadki w historii: wróg u bram, a lokalni watażkowie prowadzą wojnę.
                        > ..
                        > między sobą.

                        Wojsko panstwowe !!! smile)
                        Przeciez teraz tak samo mamy - tylko ze placimy pod przymusem.

                        > GP: Historia, w tym Polski pokazuje, że jest inaczej. Stopniowo słabnąca władza
                        > centralna prowadzi do zaniku a w końcu utraty państwowości.

                        Socjalizm demokratyczny prowadzi do tego.

                        > > Takie panstwo bedzie i tak silniejsze od dzisiejszej RP.
                        > > Ale na to trzeba czekac kilka pokolen - spoleczenstwo musi zmadrzec, a w
                        > > socjalizmie sie glupieje - ludzie ciagle mysla ze panstwo serwuje darmowe
                        > uslug
                        > > i
                        > > i ze cos im sie nalezy. Takie myslenie prowadzi do ubustwa i zaglady
                        > > spoleczenstwa.
                        > GP: Tu masz rację. I takie myślenie pochodzi właśnie z minionej epoki a jak
                        > pokazuje praktyka 12 lat to za mało by to zmienić

                        To bylo praktycznie 12 lat coraz wiekszego demokratyczno-biurokratycznego
                        socjalizmu etatystycznego ! smile
                        • Gość: GP Re: liberalizm IP: 217.153.60.* 18.03.02, 15:02
                          Gość portalu: Agent napisał(a):


                          > > GP: Jednak godzimy się na to, że przynależymy do pewnego społeczeństwa, na
                          > rodu.
                          > > Jeśli tak to godzimy się ponosić ciężary z tym związane.
                          >
                          > Ale mowa o tym czy to jest ograniczenie wolnosci czy nie - dla mnie jest smile
                          GP: A kto mówi, że wolność nie moze lub nie powinna być ograniczona?

                          >> > GP: Rozumiem, że 10% to wartość umowna, czy może dysponujesz jakimiś konkr
                          > etnym
                          > > i
                          > > wyliczeniami?
                          >
                          > O jakie wyliczenia Ci chodzi?
                          > Panstwo minimum z minimalnymi podatkami wydaje tylko to co ma wiec nie bedzie
                          > deficytu.
                          > Pamietaj o "okresie przejsciowym" 10% CIT, PIT i VAT, pozniej tylko VAT - a cze
                          > mu
                          > akurat 10% a nie 11 czy 9 ? Hmmm no jakas mala liczbe trzeba bylo podac a akura
                          > t
                          > podatek od 10% najlatwiej sie liczy smile)
                          GP: Trudno zbudować system od założenia, ze będziemy na niego płacić 10%.
                          Najpierw trzeba określić zakres działalności, dopiero wtedy możesz próbować
                          okraślić pootrzeby finansowe i dalej wysokość podatków.

                          > > "Podatki dobrowolne", "jeśli ludzie pokochają państwo"? A myślałem, że to
                          > ja
                          > > jestem romantykiem. Ludzie mają taką cechę, że chcą jak najwięcej dla sieb
                          > ie.
                          > > Gdyby nie to to skąd brałaby się korupcja?
                          >
                          > Jesli beda im potrzebne uslugi panstwa to beda za nie placic tak samo jak za
                          > fryzjera.
                          > Na marginesie - wiec dla Ciebie to ze ludzie pomagaja innym, wspomagaja domy
                          > dziecka, bezdomnych, to ze Bill Gates wydal juz miliardy dolarow (dobrowolnie!)
                          >
                          > na pomoc ubogim - te fakty sa dla Ciebie "romantyczna utopia"?
                          GP: To Gates nie płaci podatków?

                          > > GP: A nie są? Jak wyobrażasz sobie funkcjonowania państwa bez policji, sąd
                          > ów i
                          > > wojska?
                          >
                          > Wiec o co sie martwisz ? Ludzie placa za to co im jest potrzebne, co nie? smile
                          GP: Wszyscy wiemy, że kiedyś będziemy emerytami. A jaka cęść spoleczeństwa opłaca
                          III filar? W przedstawionej przez Ciebie koncepcji szybko okaże się, że wojsko
                          nam niepotrzebne skoro nikt akurat nas nie atakuje.

                          >
                          > > GP: Nie mieszajmy do tego demokracji, alternatywą jest jakaś forma dyktatu
                          > ry, a
                          > > tej obywatele nie zaakceptują również.
                          >
                          > Hmmm monarcha naprzyklad smile
                          > A dyktatura to za ostro powiedziane jak na wolnosciowe panstwo minimum !
                          GP: Twoje państwo minimum to pomysł ekonomiczny. Potrzebny jest również pomysł
                          polityczny. A monarchia to właśnie rodzaj dyktatury.

                          >> > GP: To prawda, ale i takie wojsko służyłoby wyłącznie interesom prywatnym.
                          > Były
                          > > już takie wypadki w historii: wróg u bram, a lokalni watażkowie prowadzą w
                          > ojnę.
                          > > ..
                          > > między sobą.
                          >
                          > Wojsko panstwowe !!! smile)
                          > Przeciez teraz tak samo mamy - tylko ze placimy pod przymusem.
                          GP: No to chyba normalnie.

                          >
                          > > GP: Historia, w tym Polski pokazuje, że jest inaczej. Stopniowo słabnąca w
                          > ładza
                          > > centralna prowadzi do zaniku a w końcu utraty państwowości.
                          >
                          > Socjalizm demokratyczny prowadzi do tego.
                          GP: Ale mechanizm jest stale ten sam. Mało pieniędzy w kiesie centralnej oznacza
                          upadek państwa.

                          .
                          > > GP: Tu masz rację. I takie myślenie pochodzi właśnie z minionej epoki a ja
                          > k
                          > > pokazuje praktyka 12 lat to za mało by to zmienić
                          >
                          > To bylo praktycznie 12 lat coraz wiekszego demokratyczno-biurokratycznego
                          > socjalizmu etatystycznego ! smile
                          GP: Bardzo ładny sloganik.

                          • Gość: Agent Re: liberalizm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.02, 16:47
                            Gość portalu: GP napisał(a):
                            > > Ale mowa o tym czy to jest ograniczenie wolnosci czy nie - dla mnie jest :
                            > )
                            > GP: A kto mówi, że wolność nie moze lub nie powinna być ograniczona?

                            Slucham ???????????????????????????????????
                            Ty jestes powazny?
                            Wpadne do Ciebie na chate, zabiore wszystkie oszczednosci, telewizor, kompa i na
                            dodatek zabronie Ci sikać przez tydzień! "A kto mówi, że wolność nie moze lub nie
                            powinna być ograniczona?" -wiec jak, gdzie mieszkasz? wink)

                            > >> > GP: Rozumiem, że 10% to wartość umowna, czy może dysponujesz jaki
                            > miś konkr
                            > > etnym
                            > > > i
                            > > > wyliczeniami?
                            > >
                            > > O jakie wyliczenia Ci chodzi?
                            > > Panstwo minimum z minimalnymi podatkami wydaje tylko to co ma wiec nie bed
                            > zie
                            > > deficytu.
                            > > Pamietaj o "okresie przejsciowym" 10% CIT, PIT i VAT, pozniej tylko VAT -
                            > a cze
                            > > mu
                            > > akurat 10% a nie 11 czy 9 ? Hmmm no jakas mala liczbe trzeba bylo podac a
                            > akura
                            > > t
                            > > podatek od 10% najlatwiej sie liczy smile)
                            > GP: Trudno zbudować system od założenia, ze będziemy na niego płacić 10%.
                            > Najpierw trzeba określić zakres działalności, dopiero wtedy możesz próbować
                            > okraślić pootrzeby finansowe i dalej wysokość podatków.

                            Myslalem ze jasne jest co to jest panstwo minimum? Czy o tym juz wczesniej nie
                            pisalem ? A pieniadze wydajemy tylko te co mamy - to chyba logiczne ?

                            > > Jesli beda im potrzebne uslugi panstwa to beda za nie placic tak samo jak
                            > > za fryzjera.
                            > > Na marginesie - wiec dla Ciebie to ze ludzie pomagaja innym, wspomagaja do
                            > > my
                            > > dziecka, bezdomnych, to ze Bill Gates wydal juz miliardy dolarow (dobrowol
                            > > nie!) na pomoc ubogim - te fakty sa dla Ciebie "romantyczna utopia"?
                            > GP: To Gates nie płaci podatków?

                            Co ?

                            > > Wiec o co sie martwisz ? Ludzie placa za to co im jest potrzebne, co nie?
                            > smile
                            > GP: Wszyscy wiemy, że kiedyś będziemy emerytami.

                            Jesli wczesniej nie wykitujemy - np. w socjalistycznym "bezplatnym" szpitalu,
                            albo karetka nie przyjedzie bo biurokraci klucili sie kto ma zaplaci, jakby nie
                            wiedzieli ze to podatnicy placa !

                            > A jaka cęść spoleczeństwa opłaca III filar?

                            1. A jak maja oplacac skoro ledwo wiaza koniec z koncem?
                            2. Kto powiedzial ze jedynym ratunkiem dla emerytur jest III filar?
                            3. Bo np. obowiazkowe skladki na ZUS to my placimy ale jakos na IIU filar tam nie
                            docieraja? I dzieki temu panstwo - czyli podatnicy - musi doplacac na II filar
                            czyli za swoja emeryture placisz podwojnie - na dodatek pod przymusem.
                            A widziales wyliczenia ze od wprowadzenia OFE bardziej oplacalo sie oszcze dzac w
                            banku niz w OFE? I co? Uszczesliwianie na sile znowu rujnuje ludzi a Ty sie
                            dziwisz czemu nie wplacaja na II filar? A moze ten ktos chce zainwestowac
                            pieniadze, otworzyc firme a pozniej przekazac dziecku ktore bedzie swojego
                            rodzica na starosc utrzymywac? Przyszlo Ci to do glowy ?? Szkoda ze nie.
                            Widze ze uznajesz ludzi za idiotow.

                            > W przedstawionej przez Ciebie koncepcji szybko okaże się, że wojsko
                            > nam niepotrzebne skoro nikt akurat nas nie atakuje.

                            Juz to przewidziales? JAk widzisz Twoje zalozenia co do III filaru sa bledne smile
                            Ludzie to nie idioci - to politycy tak mowia a Ty w to wierzysz.

                            > > Hmmm monarcha naprzyklad smile
                            > > A dyktatura to za ostro powiedziane jak na wolnosciowe panstwo minimum !
                            > GP: Twoje państwo minimum to pomysł ekonomiczny. Potrzebny jest również pomysł
                            > polityczny. A monarchia to właśnie rodzaj dyktatury.

                            Lecz wiadomo jak kojarzy sie dyktatura? A nie przyjdzie ludziom do glowy ze w
                            dyktaturze mozna byc wolnym.

                            > > Socjalizm demokratyczny prowadzi do tego.
                            > GP: Ale mechanizm jest stale ten sam. Mało pieniędzy w kiesie centralnej oznacz
                            > a upadek państwa.

                            pamietaj ze pieniadze beda szly tylko na wojsko policje sadownictwo i drobna
                            administracje - teraz na to wszytko wydaje sie jakies 15 mld zł (zakladam 5 mld
                            na policje sadownictwo i administracje bo nie wiem ile dokladnie ale chyab duzo
                            sie nie pomylilem) a przeciez same dochody panstwa maja wyniesc okolo 140 mld !!!
                            Widzisz to? 15 mld przy 140 mld ? smile) Co ma sie rozpasc ? Nie bedzie przynajmniej
                            tych 15 mld ? Zanim by sie calkiem podatki przymusowe znioslo, to przy podatkach
                            10% pit cit i VAT mielibysmy jakies 120 mld zł (przynajmniej) w pierwszym roku
                            obnizki.

                            > > To bylo praktycznie 12 lat coraz wiekszego demokratyczno-biurokratycznego
                            > > socjalizmu etatystycznego ! smile
                            > GP: Bardzo ładny sloganik.

                            Ale prawdziwy.
                            • Gość: GP Re: liberalizm IP: 217.153.60.* 18.03.02, 21:31
                              Gość portalu: Agent napisał(a):

                              > Gość portalu: GP napisał(a):
                              > > GP: A kto mówi, że wolność nie moze lub nie powinna być ograniczona?
                              >
                              > Slucham ???????????????????????????????????
                              > Ty jestes powazny?
                              > Wpadne do Ciebie na chate, zabiore wszystkie oszczednosci, telewizor, kompa i n
                              > a
                              > dodatek zabronie Ci sikać przez tydzień! "A kto mówi, że wolność nie moze lub n
                              > ie
                              > powinna być ograniczona?" -wiec jak, gdzie mieszkasz? wink)
                              GP: Sam widzisz. Nie możesz tego zrobić. Na tym polega ograniczenie wlności.

                              > > GP: Trudno zbudować system od założenia, ze będziemy na niego płacić 10%.
                              > > Najpierw trzeba określić zakres działalności, dopiero wtedy możesz próbowa
                              > ć
                              > > okraślić pootrzeby finansowe i dalej wysokość podatków.
                              >
                              > Myslalem ze jasne jest co to jest panstwo minimum? Czy o tym juz wczesniej nie
                              > pisalem ? A pieniadze wydajemy tylko te co mamy - to chyba logiczne ?
                              GP: No właśnie, co to jest państwo minimum? Jak je widzisz? Jakie (konkretnie)
                              funkcje ma spełniać?


                              > > GP: To Gates nie płaci podatków?
                              >
                              > Co ?
                              GP: Pytałem, czy Gates nie płaci podatków, no wiesz - tych przymusowych?

                              > > GP: Wszyscy wiemy, że kiedyś będziemy emerytami.
                              >
                              > Jesli wczesniej nie wykitujemy - np. w socjalistycznym "bezplatnym" szpitalu,
                              > albo karetka nie przyjedzie bo biurokraci klucili sie kto ma zaplaci, jakby nie
                              >
                              > wiedzieli ze to podatnicy placa !

                              >
                              > > A jaka cęść spoleczeństwa opłaca III filar?
                              >
                              > 1. A jak maja oplacac skoro ledwo wiaza koniec z koncem?
                              > 2. Kto powiedzial ze jedynym ratunkiem dla emerytur jest III filar?
                              GP: Pewnie nie jest, ale to realna możliwość. A "koniec z końcem" zawsze trudno
                              związać.

                              > 3. Bo np. obowiazkowe skladki na ZUS to my placimy ale jakos na IIU filar tam n
                              > ie
                              > docieraja? I dzieki temu panstwo - czyli podatnicy - musi doplacac na II filar
                              > czyli za swoja emeryture placisz podwojnie - na dodatek pod przymusem.
                              > A widziales wyliczenia ze od wprowadzenia OFE bardziej oplacalo sie oszcze dzac
                              > w
                              > banku niz w OFE? I co? Uszczesliwianie na sile znowu rujnuje ludzi a Ty sie
                              > dziwisz czemu nie wplacaja na II filar? A moze ten ktos chce zainwestowac
                              > pieniadze, otworzyc firme a pozniej przekazac dziecku ktore bedzie swojego
                              > rodzica na starosc utrzymywac? Przyszlo Ci to do glowy ?? Szkoda ze nie.
                              > Widze ze uznajesz ludzi za idiotow.
                              GP: A ty w swoich pomysłach zakładasz, że ludzie są odpowiedzialni, pracowici i w
                              sodatku kochają ojczyznę. Gdyby tak było nie potrzeba by było dziesięciu
                              przykazań i kodeksu karnego. Ludzie mają to do siebie, że nie poświęcają dużo
                              czasu na myślenie o przyszłości. Przecież zawsze znajdzie się coś, co
                              jest "niezbędne" a na oszczędzanie przyjdzie jeszcze czas. Obowiązkowe
                              ubezpieczenie emerytalne ma ich w tym wyręczyć i chwała mu za to. A na temat ZUSU
                              dyskutować nie ma sensu.

                              >
                              > > W przedstawionej przez Ciebie koncepcji szybko okaże się, że wojsko
                              > > nam niepotrzebne skoro nikt akurat nas nie atakuje.
                              >
                              > Juz to przewidziales? JAk widzisz Twoje zalozenia co do III filaru sa bledne :-
                              > )
                              > Ludzie to nie idioci - to politycy tak mowia a Ty w to wierzysz.
                              GP: Tego nie trzeba przewidywać. To już było. XVI, XVI wiek. To nie tak dawno.

                              > > GP: Twoje państwo minimum to pomysł ekonomiczny. Potrzebny jest również po
                              > mysł
                              > > polityczny. A monarchia to właśnie rodzaj dyktatury.
                              >
                              > Lecz wiadomo jak kojarzy sie dyktatura? A nie przyjdzie ludziom do glowy ze w
                              > dyktaturze mozna byc wolnym.
                              GP: A przed chwilą pisałeś: "ludzie to nie idioci". Idiotami nie są, ale
                              wyobraźni czasem im brakuje.


                              > > GP: Ale mechanizm jest stale ten sam. Mało pieniędzy w kiesie centralnej o
                              > znacz
                              > > a upadek państwa.
                              >
                              > pamietaj ze pieniadze beda szly tylko na wojsko policje sadownictwo i drobna
                              > administracje - teraz na to wszytko wydaje sie jakies 15 mld zł (zakladam 5 mld
                              >
                              > na policje sadownictwo i administracje bo nie wiem ile dokladnie ale chyab duzo
                              >
                              > sie nie pomylilem) a przeciez same dochody panstwa maja wyniesc okolo 140 mld !
                              > !!
                              > Widzisz to? 15 mld przy 140 mld ? smile) Co ma sie rozpasc ? Nie bedzie przynajmni
                              > ej
                              > tych 15 mld ? Zanim by sie calkiem podatki przymusowe znioslo, to przy podatkac
                              > h
                              > 10% pit cit i VAT mielibysmy jakies 120 mld zł (przynajmniej) w pierwszym roku
                              > obnizki.
                              GP: Cudze pieniądze zawsze łatwo policzyć, łatwo też krytykować nie ponosząc
                              odpowiedzialności za słowa. Skoro recepta jest tak prosta - zajmij się polityką.


                              • Gość: Agent Re: liberalizm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.02, 23:49
                                Gość portalu: GP napisał(a):

                                > Gość portalu: Agent napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: GP napisał(a):
                                > > > GP: A kto mówi, że wolność nie moze lub nie powinna być ograniczona?
                                > >
                                > > Slucham ???????????????????????????????????
                                > > Ty jestes powazny?
                                > > Wpadne do Ciebie na chate, zabiore wszystkie oszczednosci, telewizor, komp
                                > a i n
                                > > a
                                > > dodatek zabronie Ci sikać przez tydzień! "A kto mówi, że wolność nie moze
                                > lub n
                                > > ie
                                > > powinna być ograniczona?" -wiec jak, gdzie mieszkasz? wink)
                                > GP: Sam widzisz. Nie możesz tego zrobić. Na tym polega ograniczenie wlności.

                                Zlodziejstwo i rozboje - to jest Twoje pojecie wolnosci ?

                                > GP: No właśnie, co to jest państwo minimum? Jak je widzisz? Jakie (konkretnie)
                                > funkcje ma spełniać?

                                Przeciez juz pisalem: wojsko, policja, sadownictwo i minimalna administracja

                                > > > GP: To Gates nie płaci podatków?
                                > >
                                > > Co ?
                                > GP: Pytałem, czy Gates nie płaci podatków, no wiesz - tych przymusowych?

                                A co to ma do rzeczy ?

                                > > > A jaka cęść spoleczeństwa opłaca III filar?
                                > >
                                > > 1. A jak maja oplacac skoro ledwo wiaza koniec z koncem?
                                > > 2. Kto powiedzial ze jedynym ratunkiem dla emerytur jest III filar?
                                > GP: Pewnie nie jest, ale to realna możliwość. A "koniec z końcem" zawsze trudno
                                >
                                > związać.
                                >
                                > > 3. Bo np. obowiazkowe skladki na ZUS to my placimy ale jakos na IIU filar
                                > tam n
                                > > ie
                                > > docieraja? I dzieki temu panstwo - czyli podatnicy - musi doplacac na II f
                                > ilar
                                > > czyli za swoja emeryture placisz podwojnie - na dodatek pod przymusem.
                                > > A widziales wyliczenia ze od wprowadzenia OFE bardziej oplacalo sie oszcze
                                > dzac
                                > > w
                                > > banku niz w OFE? I co? Uszczesliwianie na sile znowu rujnuje ludzi a Ty si
                                > e
                                > > dziwisz czemu nie wplacaja na II filar? A moze ten ktos chce zainwestowac
                                > > pieniadze, otworzyc firme a pozniej przekazac dziecku ktore bedzie swojego
                                > > rodzica na starosc utrzymywac? Przyszlo Ci to do glowy ?? Szkoda ze nie.
                                > > Widze ze uznajesz ludzi za idiotow.
                                > GP: A ty w swoich pomysłach zakładasz, że ludzie są odpowiedzialni, pracowici i
                                > w
                                > sodatku kochają ojczyznę. Gdyby tak było nie potrzeba by było dziesięciu
                                > przykazań i kodeksu karnego. Ludzie mają to do siebie, że nie poświęcają dużo
                                > czasu na myślenie o przyszłości.

                                Myslenie o przyszlosci to zwykle cecha mezczyzny - kobieta mysali o
                                terazniejszosci.

                                > Przecież zawsze znajdzie się coś, co
                                > jest "niezbędne" a na oszczędzanie przyjdzie jeszcze czas. Obowiązkowe
                                > ubezpieczenie emerytalne ma ich w tym wyręczyć i chwała mu za to. A na temat ZU
                                > SU dyskutować nie ma sensu.

                                Czyli chcesz uszczesliwiac ludzi na sile, traktujesz ich jak idiotow - lecz te
                                uszczesliwianie wychodzi niestety tragicznie.
                                Czemu nie chcesz dyskutowac o ZUS?

                                > > Juz to przewidziales? JAk widzisz Twoje zalozenia co do III filaru sa bled
                                > ne :-
                                > > )
                                > > Ludzie to nie idioci - to politycy tak mowia a Ty w to wierzysz.
                                > GP: Tego nie trzeba przewidywać. To już było. XVI, XVI wiek. To nie tak dawno.

                                Powiem tak - nie mozesz tlumaczyc swojej checi do czyis pieniedzy w ten sposob ze
                                dbasz o innych - ja Ci nie wierze. Dla mnie jestes zlodziejem.

                                > > > GP: Twoje państwo minimum to pomysł ekonomiczny. Potrzebny jest równi
                                > eż po
                                > > mysł
                                > > > polityczny. A monarchia to właśnie rodzaj dyktatury.
                                > >
                                > > Lecz wiadomo jak kojarzy sie dyktatura? A nie przyjdzie ludziom do glowy z
                                > e w
                                > > dyktaturze mozna byc wolnym.
                                > GP: A przed chwilą pisałeś: "ludzie to nie idioci". Idiotami nie są, ale
                                > wyobraźni czasem im brakuje.

                                Heh a gdzie tu sprzecznosc ? To ze dyktatura im sie tak kojazy to nie znaczy ze
                                sa idiotami !

                                Pewnie niektorzy sa, niektorzy nie - i ja nie mam nic do tego - tak samo jak Ty.
                                Nie mam prawa do ich pieniedzy, a Ty te prawo sobie chcesz dac bo twierdzisz ze
                                jestes madrzejszy....hmmmm.

                                > > > GP: Ale mechanizm jest stale ten sam. Mało pieniędzy w kiesie central
                                > nej o
                                > > znacz
                                > > > a upadek państwa.
                                > >
                                > > pamietaj ze pieniadze beda szly tylko na wojsko policje sadownictwo i drob
                                > na
                                > > administracje - teraz na to wszytko wydaje sie jakies 15 mld zł (zakladam
                                > 5 mld
                                > >
                                > > na policje sadownictwo i administracje bo nie wiem ile dokladnie ale chyab
                                > duzo
                                > >
                                > > sie nie pomylilem) a przeciez same dochody panstwa maja wyniesc okolo 140
                                > mld !
                                > > !!
                                > > Widzisz to? 15 mld przy 140 mld ? smile) Co ma sie rozpasc ? Nie bedzie przyn
                                > ajmni
                                > > ej
                                > > tych 15 mld ? Zanim by sie calkiem podatki przymusowe znioslo, to przy pod
                                > atkac
                                > > h
                                > > 10% pit cit i VAT mielibysmy jakies 120 mld zł (przynajmniej) w pierwszym
                                > roku
                                > > obnizki.
                                > GP: Cudze pieniądze zawsze łatwo policzyć, łatwo też krytykować nie ponosząc
                                > odpowiedzialności za słowa. Skoro recepta jest tak prosta - zajmij się polityką
                                > .

                                Te miejsce zajeli juz zlozdieje ktorym Ty uwierzyles.
                    • Gość: Gp Re: liberalizm IP: 217.153.60.* 18.03.02, 14:41
                      Gość portalu: Agent napisał(a):


                      >
                      > Ten argument jest nieuczciwy ! Czy myslisz ze tacy anarchokapitalisci jak WILD
                      > potrzebuja panstwa?
                      GP: Myślę, że potrzebują

                      > Samo sformuowanie "jezeli ustalamy" jest bardzo demagogiczne ! Kto ustala ?? Kt
                      > os
                      > za mnie cos ustala zeby mie okradac podatkami ? Wybacz ale jakos mnie to nie
                      > przekonuje smile
                      GP: Jednak godzimy się na to, że przynależymy do pewnego społeczeństwa, narodu.
                      Jeśli tak to godzimy się ponosić ciężary z tym związane.


                      > > Ja nie zaprzeczam, że im więcej swobody gospodarczej, własności prywatnej
                      > - tym
                      > > lepiej. Jednak czysty liberalizam, z zerowymi podatkami na przykład, jest
                      > > utopijny. Bo jak wówczas sfinansować choćby podstawowe funkcje Państwa, ja
                      > k
                      > > wymiar sprawiedliwości czy obronność.
                      >
                      > Jak juz pisalem w swoim modelu - panstwo minimum jedynie z 10% (maksymalnie!)
                      > podatkiem VAT! Podatek mozna kiedys sprobowac calkowicie zniesc i zostawic
                      > podatki dobrowolne. Bedzie to mozliwe jesli ludzie zaczna kochac swoje panstwo,
                      GP: Rozumiem, że 10% to wartość umowna, czy może dysponujesz jakimiś konkretnymi
                      wyliczeniami?
                      "Podatki dobrowolne", "jeśli ludzie pokochają państwo"? A myślałem, że to ja
                      jestem romantykiem. Ludzie mają taką cechę, że chcą jak najwięcej dla siebie.
                      Gdyby nie to to skąd brałaby się korupcja?

                      >
                      > jezeli uslugi panstwa beda dobre i ludzie beda czuli ze sam im potrzebne !
                      GP: A nie są? Jak wyobrażasz sobie funkcjonowania państwa bez policji, sądów i
                      wojska?
                      >
                      > Panstwo demokratyczne jake teraz mamy, zniecheca do siebie wszystkich obywateli
                      > !
                      GP: Nie mieszajmy do tego demokracji, alternatywą jest jakaś forma dyktatury, a
                      tej obywatele nie zaakceptują również.
                      >
                      > > Tego nie można zrzucić na przedsiębiorców,
                      > > a jeśli nawet to ci utrzymując prywatne jednostki wojskowe muszą je opłaca
                      > ć. To
                      > > też jakaś forma podatków.
                      >
                      > Ale dobrowolna.
                      GP: To prawda, ale i takie wojsko służyłoby wyłącznie interesom prywatnym. Były
                      już takie wypadki w historii: wróg u bram, a lokalni watażkowie prowadzą wojnę...
                      między sobą.

                      >
                      > > Ponadto zbyt słaba władza centralna prowadzi do rozpadu Państwa.
                      >
                      > To zalezy od historii, struktury spoleczenstwa. Jesli nawet bedzie panstwo
                      > minimum przez np. trzy pokolenia a pozniej nagle zniesiemy podatki - to ludzie
                      > najprawdopodobniej "pokochaja" swoje panstwo i beda placic podatki dobrowolnie.
                      GP: Historia, w tym Polski pokazuje, że jest inaczej. Stopniowo słabnąca władza
                      centralna prowadzi do zaniku a w końcu utraty państwowości.

                      >
                      > Takie panstwo bedzie i tak silniejsze od dzisiejszej RP.
                      >
                      > Ale na to trzeba czekac kilka pokolen - spoleczenstwo musi zmadrzec, a w
                      > socjalizmie sie glupieje - ludzie ciagle mysla ze panstwo serwuje darmowe uslug
                      > i
                      > i ze cos im sie nalezy. Takie myslenie prowadzi do ubustwa i zaglady
                      > spoleczenstwa.
                      GP: Tu masz rację. I takie myślenie pochodzi właśnie z minionej epoki a jak
                      pokazuje praktyka 12 lat to za mało by to zmienić

                  • Gość: emilian Re: liberalizm IP: 192.168.200.* 18.03.02, 12:35
                    Gość portalu: GP napisał(a):

                    > ... Jednak czysty liberalizam, z zerowymi podatkami na przykład, jest
                    > utopijny.....

                    Widze ze masz bledne pojecie o "czystym liberalizmie". W ustroju czysto
                    liberalnym:
                    1. nie ma przymusu placenia podatkow
                    2. co nie oznacza ze np. stopa podatkowa wynosi 0%, lub ze nie istnieja podatki.

                    W panstwie liberanym podatki istnieja i jezelijest ktos kto zechce placic panstwu
                    za "nabycie" osobowosci prawnej, wtedy ponosi oplate ktora wlasnie jest podatek.
                    Jezeli ktos podatkow nie placi wtedy nie moze brac udzialu w wyborach,
                    glosowaniach, referendach itp..., a takze ma ograniczone prawa w sadach
                    panstwowych.

                    W takich panstwach jak Polska, kazdy posiada, przynajmniej teoretycznie, rowne
                    prawa, bez wzgledu czy za to placi czy nie. W zwiazku z tym czesto wieksze prawa
                    od obywateli maja osoby ktore z panstwowej kasy zyja, czyli urzednicy
                    panstwowi ...

                    pozdrawiam
                    • Gość: GP Re: liberalizm IP: 217.153.60.* 18.03.02, 14:45
                      Gość portalu: emilian napisał(a):

                      > Widze ze masz bledne pojecie o "czystym liberalizmie". W ustroju czysto
                      > liberalnym:
                      > 1. nie ma przymusu placenia podatkow
                      > 2. co nie oznacza ze np. stopa podatkowa wynosi 0%, lub ze nie istnieja podatki
                      GP: Gdzie funkcjonuje taki model?

    • Gość: GP Podsumowanie IP: 217.153.60.* 15.03.02, 19:15
      Mamy więc nobliwy wątek o alternatywach dla UE.
      Przeciwników naszego akcesu do tej organizacji jest na tym forum wielu. Możnaby
      więc przypuszczać, że kiedy ktoś podejmie temat "innych możliwości argumenty
      posypią się jak z rękawa. Cóż więc się zebrało:

      Możliwość pierwsza: czary. To właściwie argument przeciw wstąpieniu do unii,
      niż alternatywa dla Polski, ale niech będzie. Według Siedem jest to główny
      czynnik którym ten jegomość kieruje się podejmując życiowe decyzje. Ja to
      rozumiem Polacy jeszcze długo nie wyleczą się z romantyzmu. Należy jednak
      pamiętać,ze romantycy z regóły odnosili spektakularne klęski, a i Polska w tym
      okresie nie miała nawek cienia własnej państwowości.

      Zgadzam się oczywiście, że jedyną szansą dla Polski jest własna niepodległa
      polityka. Tylko, że to akkurat jest raczej oczywiste. pytanie jaka ta polityka
      ma być? Z kim zawierać sojusze, od kogo stronić? Z kim i na jakich warunkach
      handlować? To chyba na tym ma polegać określenie alternatywy dla UE.
      Nie jest niestety odkrywczym stwierdzenie, że tylko ciężka przaca może nam
      zapewnić dobrobyt. A kto to kwastionuje? Moja babcia mawia: Oszczędnościa i
      pracą ludzie się bogacą. Wielka mądrość tkwi w ludowych powiedzeniach. Tylko w
      wjaki sposób miałoby to kolidować ż Unią?

      Możliwość druga: państwo- minimum. Pomysł nieukrywam kuszący tylko czy realny?
      Zniesienie podatków, ceł koncesji itd. wydaje się być wg. niektórych
      forumowiczów panaceum na wszystkie bolączki, ale z czego zapłacić
      pielęgniarkom, policjantom... lista mogłaby być długa. Co na zniesienie ceł
      powiedzą polscy rolnicy którzy będą musieli na nierównych warunkach konkurować
      z unijnymi, przecież nie możemy się spodziewać, że unia odpowie tym samym (oni
      raczej chronią swój rynek). A skoro nie do krajów UE do gdzie sprzedawać nasze
      nadwyżki produkcji?

      Możliwość trzecia: uczynić z Polski mocarstwo atomowe! Ja też miewam kolorowe
      sny, potem jednak budzę się i co? Jedyny sprzęt jakiego w wojskunie brakuje to
      różańce - rzeby się modlić o pokój na świecie. Skoro brakuje nam pieniędzy
      nawet na dostosowanie samolotów MIG-21 do standartów NATO to ską dja wziąć na
      lotniskowce czy bombę A. Swoją drogą moż lepiej wybudować elektrownię atomową -
      byłoby tanie źródło energii a w przypadku zagrożenia możnaby ją zdetonować!
      W efekcie też uzyskamy państwo - minimum.

      Możliwość czwarta: neutralność. Owszem Polska powinna być "neutralna", tyle, że
      moim zdaniem wystarczy jeśli neutralność sprowadzimy do dobrych stosunków ze
      wszystkimi sąsiadami, ale czy na drodze temu stoi UE - moim zdaniem przeciwnie.
      Przynależność do tej struktury może nam pomóc w kreowaniu partnerskich
      stosunków z państwami ościennymi. Nie chcę się nadmiernie rozpisywać Liso, ale
      czy wolisz si.e przyjaźnić z ludźmi którzy wiele od ciebie oczekują nie dając
      nic w zamian, czy z takimi na których i ty możesz polegać?

      Czy to już wszystko trzy "możliwości" + czary. Właściwie każda z nich mogła by
      być dobra pod warunkiem włożenia ogromnego wysiłku. Tyle że we wszystkich tych
      wypadkach nie możemy liczyć na niczyją pomoć a nawet przychylność. Droga do uni
      wymaga właściwie tego samego wysiłku, tyle że w tym wypadku nie będziemy sami.

      PS: Ja też mam wątpliwości co do szczerych intencji naszych negocjatorów.
      Tylko, że ja uważam, że ci panowie manipulują nami dla osiągnięcia swoich
      małych celów i nie są to cele związane z integracją.
    • Gość: TikTak Zapytaj lepiej jaką alternatywą jest UE ! IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 16.03.02, 01:17
      "Stalin też mówił o zjednoczonej Europie" - taki tekścik przeczytałem przed
      chwilą na jakiejś stronce i ... dał mi do myślenia ...

      Na przestrzeni dziejów (a historia kołem się toczy) prób zjednoczenia Europy
      było wiele - czym się skończyły - wiemy, a jak nie to wystarczy sięgnąć po
      jakiś podręcznik do historii.

      Obecna przypomina mniej więcej tę jaka przypadła Drzymale, kiedy musiał
      zamiszkać w domu na kółkach.

      I idźmy dalej tym tropem - Bismarck'owe Niemcy pomimo nakręconej koniunktury w
      gospodarce i tak w końcu musiały sobie znaleźć wroga zewnętrznego - efekt -
      miliony ofiar.

      Co stanie się tym razem ?

      Otóż dane mi było uczestniczyć w jednym z kursów dla rolników prowadzonych
      za ... akcesyjne pieniądze. Miła pani chętnie tłumaczyła jakie to zalety mają
      spółdzielnie rolnicze. W końcu ktoś nie wytrzymał i ... powiedział, że przecież
      to jeszcze niedawno ćwiczyliśmy. Na co prelegentka z ubolewaniem stwierdziła,
      że tamta spółdzielczość się zwyrodniła ...

      I teraz należało by się zastanowić nad tym jaką gwarancję daje UE, że te piękne
      założenia w praktyce znów się nie zwyrodnią ?

      Obecna nakazowo-rozdzielcza gospodarka UE nie wytrzyma próby czasu - tak samo
      jak nie wytrzymała w RWPG. Co stanie się, gdy większość obywateli UE zda sobie
      z tego sprawę (w Wielkiej Brytani już zaczynają to czuć) ?

      Na początku będą próby utrzymania spokoju na siłę (to już widać na przykładzie
      Austrii), później przyjdzie czas ekspansji i ... następna wojna - obyśmy wtedy
      w UE nie byli.

      Biorąc pod uwagę szybkość załamywanie się unijnej gospodarki - ta wojna
      wybychnie po roku 2010 ale przed 2015.

      Czy na prawdę takiej alternatywy chcemy ?

      A jaka jest inna alternatywa - poprostu propolska polityka ludzi
      odpowiedzialnych za prowadzenie kraju. Że jest to możliwe widać na przykładzie
      Norwegii, Japoni, itd.

      A z kim się wiązać militarnie ? Tutaj wyboru specjalnego nie ma - USA jest
      idealne, bo silne i daleko.

      To tyle na gorąco - chetnie przeczytam kontrargumenty.

      Pozdrufka
      • Gość: Stoik Straszna Unia Europejska! IP: *.toya.net.pl 16.03.02, 02:05
        Z lekkim przerażeniem przeczytałem post TikTaka. Tak na wszelki wypadek, gdyby
        się okazało, że autor naprawdę myśli to, co pisze, trochę komentarza:

        > "Stalin też mówił o zjednoczonej Europie" - taki tekścik przeczytałem przed
        > chwilą na jakiejś stronce i ... dał mi do myślenia ...

        Myślenie ma przyszłość!

        > Na przestrzeni dziejów (a historia kołem się toczy) prób zjednoczenia Europy
        > było wiele - czym się skończyły - wiemy, a jak nie to wystarczy sięgnąć po
        > jakiś podręcznik do historii.

        Z tym kołem to nie jest najlepiej - nie wygląda na przykład na odrodzenie potęgi
        Greków. Próby jednoczenia czegokolwiek w dawnych czasach polegały na podbijaniu
        różnych narodów. Ale my się Unii nie damy podbić!

        > Obecna przypomina mniej więcej tę jaka przypadła Drzymale, kiedy musiał
        > zamiszkać w domu na kółkach.

        A jednak, jesteśmy podbijani i niedługo będziemy się musieli wyprowadzić z
        naszych bloków do domów na kółkach. Cóż za radość dla ekologów!

        > I idźmy dalej tym tropem - Bismarck'owe Niemcy pomimo nakręconej koniunktury w
        > gospodarce i tak w końcu musiały sobie znaleźć wroga zewnętrznego - efekt -
        > miliony ofiar.
        > Co stanie się tym razem ?

        Dobre pytanie. Czyżby znowu Żydzi?

        > Otóż dane mi było uczestniczyć w jednym z kursów dla rolników prowadzonych
        > za ... akcesyjne pieniądze. Miła pani chętnie tłumaczyła jakie to zalety mają
        > spółdzielnie rolnicze. W końcu ktoś nie wytrzymał i ... powiedział, że przecież
        > to jeszcze niedawno ćwiczyliśmy. Na co prelegentka z ubolewaniem stwierdziła,
        > że tamta spółdzielczość się zwyrodniła ...

        Czy rzeczywiście Unia zachęca nas do tworzenia kołchozów?

        > I teraz należało by się zastanowić nad tym jaką gwarancję daje UE, że te piękne
        > założenia w praktyce znów się nie zwyrodnią ?

        Jakie założenia?

        > Obecna nakazowo-rozdzielcza gospodarka UE nie wytrzyma próby czasu - tak samo
        > jak nie wytrzymała w RWPG. Co stanie się, gdy większość obywateli UE zda sobie
        > z tego sprawę (w Wielkiej Brytani już zaczynają to czuć) ?

        Chyba jednak TikTakowi zabrakło tu trochę kalorii (na dwóch się daleko nie
        zajedzie) żeby odróżnić Unię od RWPG. Czyżby Unia nakazywała produkować dyski
        twarde w Holandii, a monitory w Niemczech?

        > Na początku będą próby utrzymania spokoju na siłę (to już widać na przykładzie
        > Austrii), później przyjdzie czas ekspansji i ... następna wojna - obyśmy wtedy
        > w UE nie byli.

        Rozumiem, że utrzymanie spokoju na siłę oznacza przeciwstawienie się słusznym
        dążeniom Heidera i jego partii. Co do wojny, to nasze szczęście będzie polegać na
        tym, że Unia będzie walczyła ze sobą, a my będziemy im wtedy sprzedawali jedzenie
        po wyższej cenie.

        > Biorąc pod uwagę szybkość załamywanie się unijnej gospodarki - ta wojna
        > wybychnie po roku 2010 ale przed 2015.

        Mimo wszystko, gdyby Unia brała z nas przykład, to jej gospodarka załamałaby się
        znacznie szybciej i nie musielibyśmy czekać jeszcze kilkanaście lat.

        > Czy na prawdę takiej alternatywy chcemy ?

        Takiej nie!

        > A jaka jest inna alternatywa - poprostu propolska polityka ludzi
        > odpowiedzialnych za prowadzenie kraju. Że jest to możliwe widać na przykładzie
        > Norwegii, Japoni, itd.

        Niestety prowadzenie propolskiej polityki jest znacznie łatwiejsze w Norwegii i
        Japonii niż w Polsce, gdzie jak tylko wybierzemy jakiś parlament albo rząd to
        zaraz się okazuje, że składa się on z obcych, którzy oczywiście prowadzą politykę
        antypolską.

        > A z kim się wiązać militarnie ? Tutaj wyboru specjalnego nie ma - USA jest
        > idealne, bo silne i daleko.

        Rzeczywiście, z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa jest bardzo ważne, by
        silne państwa były jak najdalej od nas.

        > To tyle na gorąco - chetnie przeczytam kontrargumenty.
        >
        > Pozdrufka

        Również pozdrawiam
        Eurostoik
        • Gość: TikTak Re: Straszna Unia Europejska! IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 16.03.02, 02:27
          Gość portalu: Stoik napisał(a):

          > Z tym kołem to nie jest najlepiej - nie wygląda na przykład na odrodzenie potęg
          > i
          > Greków.

          Grecja potęgą już nigdy nie będzie - swoje 5 minut już miała. Pisząc o
          determiniźmie historycznym ma na myśli zjawiska i procesy a nie konkretne państwa.


          > Próby jednoczenia czegokolwiek w dawnych czasach polegały na podbijaniu
          >
          > różnych narodów. Ale my się Unii nie damy podbić!

          Czyżby ? A czy to się już aby nie stało (ekonomicznie) ?

          > A jednak, jesteśmy podbijani i niedługo będziemy się musieli wyprowadzić z
          > naszych bloków do domów na kółkach. Cóż za radość dla ekologów!

          Przed II Wonją Światową w niektórych kręgach bardzo popularne było
          powiedzenie "wasze ulice, nasze kamienice" - wierz mi - wszystko już było.

          > Dobre pytanie. Czyżby znowu Żydzi?

          Jeśli napiszę, że tak to ... heh od razu będę antysemitą ? Ale tak na prawdę to e
          o Żydów chodzi tylko o tyle o ile są komunistami, faszystami, masonami i
          ortodoksami (przed chwila czytalem wycinki z talmudu na viva.palestina.pl)

          > Czy rzeczywiście Unia zachęca nas do tworzenia kołchozów?

          Jeśli nie wiesz to przeczytaj sobie jakie recepty dla polskiego rolnictwa gloszą
          obecni propagandyści.

          >
          > > I teraz należało by się zastanowić nad tym jaką gwarancję daje UE, że te p
          > iękne
          > > założenia w praktyce znów się nie zwyrodnią ?
          >
          > Jakie założenia?

          Heh, to jesteś niedoinformowany - mam na myśli traktat z Mastriht.

          > Chyba jednak TikTakowi zabrakło tu trochę kalorii (na dwóch się daleko nie
          > zajedzie) żeby odróżnić Unię od RWPG. Czyżby Unia nakazywała produkować dyski
          > twarde w Holandii, a monitory w Niemczech?

          Jeszcze nie. Początkowo w Polsce "Junaki" też były produkowane ...

          > Rozumiem, że utrzymanie spokoju na siłę oznacza przeciwstawienie się słusznym
          > dążeniom Heidera i jego partii.

          Demokracja polega na tym, że każdy ma prowo mieć swoje zdanie, a opinia
          większości jest wiążąca. Skoro większość Austriaków wybrało Haidera to
          występowanie przecieko niemu jest występowaniem przeciwko demokracji - no chyba,
          że będziemy mówić o demokracji "europejskiej" ...

          > Co do wojny, to nasze szczęście będzie polegać
          > na
          > tym, że Unia będzie walczyła ze sobą, a my będziemy im wtedy sprzedawali jedzen
          > ie
          > po wyższej cenie.

          Heh - "Lalke" ostatnio czytałeś ?
          Wojna jest wtedy gdy gospodarka nie wyrabia - wówczas stojący przy władzy chcąc
          tę władze utrzymać muszą znaleźć wroga zewnętrznego - tego właśnie uczy historia.

          > > Biorąc pod uwagę szybkość załamywanie się unijnej gospodarki - ta wojna
          > > wybychnie po roku 2010 ale przed 2015.
          >
          > Mimo wszystko, gdyby Unia brała z nas przykład, to jej gospodarka załamałaby si
          > ę
          > znacznie szybciej i nie musielibyśmy czekać jeszcze kilkanaście lat.

          Naprawdę ? RWPG wytrzymało kilkadziesiąt lat - na taki wynik UE nie ma szans.


          > > Czy na prawdę takiej alternatywy chcemy ?
          >
          > Takiej nie!
          >
          > > A jaka jest inna alternatywa - poprostu propolska polityka ludzi
          > > odpowiedzialnych za prowadzenie kraju. Że jest to możliwe widać na przykła
          > dzie
          > > Norwegii, Japoni, itd.
          >
          > Niestety prowadzenie propolskiej polityki jest znacznie łatwiejsze w Norwegii i
          >
          > Japonii niż w Polsce, gdzie jak tylko wybierzemy jakiś parlament albo rząd to
          > zaraz się okazuje, że składa się on z obcych, którzy oczywiście prowadzą polity
          > kę
          > antypolską.

          Daj spokój - wymyśl coś własnego, a nie powtarzaj komunały.


          > > A z kim się wiązać militarnie ? Tutaj wyboru specjalnego nie ma - USA jest
          >
          > > idealne, bo silne i daleko.
          >
          > Rzeczywiście, z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa jest bardzo ważne, by
          > silne państwa były jak najdalej od nas.

          Czy Ty na prawdę myślisz, że dla amerykańskich lotniskowców odległość ma jakieś
          znaczenie ? Odległość ma za to znaczenie dla ewentualnych form współpracy -
          amerykanie nie powiedzą nigdy, że np. Wrocław był amerykański.

          Pozdrufka
          TikTak
          • Gość: Stoik Chyba jednak wystarczy IP: *.toya.net.pl 16.03.02, 09:36
            Drogi TikTaku,
            mógłbym oczywiście odpowiedzieć na Twoje argumenty, Ty byś odpowiedział na moje
            itp itd, dopóki któremuś z nas by się nie znudziło. Postanowiłem jednak poddać
            się już teraz - wydaje mi się, że jesteśmy inteligentni nieco inaczej i wiele
            pożytku z tej rozmowy nie będzie. Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że traktaru z
            Mastricht chyba zbyt głęboko nie studiowałeś, a co do Żydów - niestety
            potwierdziłeś moje obawy, że się nadadzą!
            Pozdrawiam
            Stoik
            • Gość: TikTak Szkoda ... IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 16.03.02, 12:49
              Szkoda - myślałem, że jednak będziesz chciał, mnie, szaraczka jednak europejsko
              podedukować ... A co do Żydów - na prawdę nie wiem o co Ci chodziło ?

              Pozdrufka
              • Gość: Stoik Drogi TikTaku IP: *.toya.net.pl 17.03.02, 00:11
                Może rzeczywiście nie potraktowałem Cię najpoważniej, ale Twoje argumenty
                naprawdę mnie zdumiały. Zacznę więc od tych Żydów. Napisałem:

                > I idźmy dalej tym tropem - Bismarck'owe Niemcy pomimo nakręconej koniunktury w
                > gospodarce i tak w końcu musiały sobie znaleźć wroga zewnętrznego - efekt -
                > miliony ofiar.
                > Co stanie się tym razem ?

                Dobre pytanie. Czyżby znowu Żydzi?

                Moja sugestia była prosta. Poprzednio wszystkiemu byli winni Żydzi, więc może i
                tym razem? To, czy byli albo są wszystkiemu winni, pozostawiam już Twojemu
                osądowi.

                Co do Unii - wyłożę krótko. Istnieje bardzo wiele powodów, dla których Unia to
                nie RWPG. Po pierwsze, jest dobrowolna. Nie chcesz - nie musisz. Po drugie, nie
                ma w niej żadnych nakazów, poza nakazem przestrzegania norm Unijnych. Akurat w
                tym nie widzę nic złego - byłoby bardzo dobrze, gdyby w Polsce był jakiś zbiór
                przestrzeganych norm. Po trzecie, gospodarczo Unia radzi sobie całkiem nieźle, do
                upadku jeszcze bardzo daleko. Lepiej niż Japonia. Niektóre kraje, na przykład
                Irlandia, radzą sobie wręcz znakomicie. Po czwarte - Unia nie jest rządzona
                autokratycznie, rządy się często zmieniają i problemem jest zbyt słaba władza, a
                nie zbyt silna. Po piąte - każdy z krajów Unii rządzi się zdrowymi prawami rynku
                i pieniędzy nie drukuje się tam na zawołanie. Po szóste - skąd pomysł, że
                kilkaset milionów spośród najlepiej radzących sobie mieszkańców naszego globu
                miałoby nagle dążyć do wojny? Nigdzie w Unii nie ma takiego bezrobocia jak w
                Polsce! Prawie nikt nie umiera z głodu. Takie kraje nigdy nie dążą do wojny -
                mogą za dużo stracić. Po siódme - nie jest prawdą, że wszystkie działania
                zjednoczeniowe prowadzą do nieszczęść - gdyby tak było, Europa jeszcze dziś
                składałaby się z kilku tysięcy szczepów. USA też nieźle sobie radzi. Po ósme -
                Ameryka jako sojusznik jest w porządku, ale gdybyśmy nagle zaczęli walczyć z
                Czechami o Zaolzie, to nie kiwną palcem w bucie - na Zaolziu nie ma ropy ani
                terrorystów. Listę możnaby ciągnąć, ale może na razie starczy...

                Pozdrawiam
                Stoik
                • Gość: TikTak Re: Drogi TikTaku IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.02, 16:21
                  No własnie ! To są argumenty.


                  > Moja sugestia była prosta. Poprzednio wszystkiemu byli
                  winni Żydzi, więc może i
                  >
                  > tym razem? To, czy byli albo są wszystkiemu winni,
                  pozostawiam już Twojemu
                  > osądowi.

                  O Żydach poprostu mi się nie chce pisać, bo i tak o tej
                  nacji wywodzącej się z pustynnych szczepów pisze i mówi
                  się jak na mój gust za dużo.

                  >Po pierwsze, jest dobrowolna. Nie chcesz - nie musisz.

                  No taak, tylko że podstawą demokracji (i podejmowania
                  demokratycznych decyzji - np. w referendum) jest
                  informacja - prawdziwa, obiektywna i pozbawiona
                  propogandy. Przyznasz, że np. taka TVP1 takimi cechami
                  nie grzeszy. Żeby nie być gołosłownym - najbardziej
                  rozsmieszyły mnie przedwyborcze sondaże w TVP1 - jeszcze
                  miesiąc przed wyborami "Samoobrona" miała chyba jakieś 2
                  % głosów - w wyborach - wszyscy wiemy. A więc co ?
                  Pomyłka, przypadek ? Ja tam w takie przypadki nie wierzę.
                  A wracając do UE - owszem będzie wybór jeśli
                  społeczeństwo będzie o wszystkim uczciwie i bez
                  naciągania informowane - obecny rząd pod tym względem
                  większych osiągnięć nie ma.

                  > Po drugie, nie ma w niej żadnych nakazów, poza nakazem
                  > przestrzegania norm Unijnych. Akurat w tym nie widzę
                  > nic złego - byłoby bardzo dobrze, gdyby w Polsce był
                  > jakiś zbiór przestrzeganych norm.

                  No tak - ale przypomnijmy sobie (wszak amnezja nie jest
                  przymusowa) hasła z początku lat 90-tych "bierzcie
                  interes w swoje ręce", "w Polsce będzie kapitalizm" itd.
                  Przecież pod tymi hasłami odbyła się niby transformacja
                  ustroju - a teraz co ? Kupa - norm, kontygentów, limitów.
                  Na "wolny rynek" nie ma już miejsca - nie tak miało być ...


                  > Po trzecie, gospodarczo Unia radzi sobie całkiem
                  > nieźle, do upadku jeszcze bardzo daleko. Lepiej niż
                  > Japonia. Niektóre kraje, na przykład
                  > Irlandia, radzą sobie wręcz znakomicie.

                  Tak - bo ma ogromny potencjał gospodarczy odziedziczony z
                  epoki w której rządziła się inaczej. Zauważ, że kiedy
                  wprowadzano EURO jego nominał był równy $ amerykańskiemu.
                  A teraz co ? USA przeżywa recesję, a UE odstaje od nich
                  coraz bardziej ale "radzi sobie całiem dobrze" ? Nie daj
                  się zwieźć propagandzie - w ten sposób sobie nie poradzi.
                  Oczywiście zawsze może się zmienić sposób prowadzenia
                  gospodarki ale ... uważam, że w przewidywalnym czasie to
                  jest niemożliwe i ... UE nie uda się uciec z tej równi
                  pochyłej.


                  > Po czwarte - Unia nie jest rządzona
                  > autokratycznie, rządy się często zmieniają i problemem
                  > jest zbyt słaba władza, a nie zbyt silna.

                  Heh - władzę ma ten, kto ma pieniądze. Reszta to gra
                  pozorów. Czy na prawdę wydaje Ci się, że taka np.
                  Hiszpania podczas swych rządów mogłaby zrobić coś przeciw
                  Niemcom ?


                  > Po piąte - każdy z krajów Unii rządzi się zdrowymi
                  > prawami rynku i pieniędzy nie drukuje się tam na
                  > zawołanie.

                  Co do pieniędzy - zgoda. Ale co mają "zdrowe prawa rynku"
                  do dotowanego rolnictwa ? Wolny rynek w UE to mit - jeden
                  z ostatnich przykładów: zamknięcie UE na polską stal.


                  > Po szóste - skąd pomysł, że
                  > kilkaset milionów spośród najlepiej radzących sobie
                  > mieszkańców naszego globu miałoby nagle dążyć do wojny?

                  O ile rzeczywiście byliby to "najlepiej sobie radzący"
                  ludzie to ok - pomysł byłby głupi. Jednak ja sądze, że
                  obecnie lansowany w UE model gospodarki doprowadzi do
                  gospodarczego upadku niektórych państw już wkróce, wtedy
                  zaczną się problemy wewnętrzne (już się mówi o powołaniu
                  wspólnych - europwjskich sił zbrojnych - po co ?) A kiedy
                  krąg ubustwa zacznie się rozszerzać jedynym sposobem aby
                  zaspokoić tych właśnie inteligentnych (i nie mających
                  amnezji) ludzi będzie właśnie znalezienie sobie wroga
                  zewnętrznego.

                  > Nigdzie w Unii nie ma takiego bezrobocia jak w
                  > Polsce!

                  Czy Ty na prawdę myślisz, że po ewentualnym wejściu
                  Polski do UE to się zmieni ? Przecież w traktacie z
                  Mastricht jest wyraźnie napisane, że na ziemiach obecnej
                  Polski ma mieszkać 17 mln ludzi. Co z resztą ? Albo
                  wymrze - albo będzie musiała wyemigrować za chlebem w
                  charakterze niewolników.

                  > Prawie nikt nie umiera z głodu. Takie kraje nigdy nie
                  > dążą do wojny - mogą za dużo stracić.

                  Dokładnie. Dlatego też jestem przeciwnikiem UE - ta
                  zubożeje na naszych oczach w ciągu kilku lat.


                  > Po siódme - nie jest prawdą, że wszystkie działania
                  > zjednoczeniowe prowadzą do nieszczęść - gdyby tak było,
                  > Europa jeszcze dziś składałaby się z kilku tysięcy
                  > szczepów. USA też nieźle sobie radzi.

                  Co do USA - to jest naród bez tradycji, którego dla
                  którego bogiem jest pieniądz (oczywiście nie wszyscy
                  Amerykanie są tacy), ale większość - sądząc przynajmniej
                  z tego co można w TVP1 zobaczyć. W Europie sytuacja jest
                  zupełnie inna. Czy Ty na prawde wierzysz w to, że po
                  EWENTUALNYM wejściu Polski do UE, kiedy to już cała
                  własność będzie w niepolskich rękach - jak pójdziesz
                  szukać pracy do takiego powiedzmy Niemca, a na
                  potencjalne stanowisko będą również niemieccy kandydaci
                  to wybierze Ciebie ? Zejdź na ziemie jesteśmy w Europie.
                  A co do jednoczenia - na poziomie większym niż naród,
                  nigdy to się nie udawało i wcześnie czy później konczyło
                  się powstaniami, wojnami itd. Czy takiej przyszłości
                  pragniesz dla swoich dzieci ?

                  > Po ósme - Ameryka jako sojusznik jest w porządku, ale
                  gdybyśmy nagle zaczęli walczyć z Czechami o Zaolzie, to
                  nie kiwną palcem w bucie - na Zaolziu nie ma ropy ani
                  terrorystów.

                  A po co mamy walczyć z Czechami ? Zresztą dla Czechów w
                  świetle ostatnich wydarzeń nabieram coraz większego
                  szacunku. Bezrobocie praktyczne zerowe - przysyłają do
                  Polski autobusy po pracowników. Niezależność enargetyczna
                  stanowiąca dobrą podstawę dla rychłego dobrobytu - to
                  wszystko bardzo dobrze im wróży niezależnie od tego czy
                  wejdą do UE czy nie. I nie ma się tu co na Temelin
                  obrażać - za kilkadziesiąt lat i tak wszyscy będą
                  korzystać z elektrowni atomowych - po co więc do tego
                  czasu zadłużyć się wydawając pieniądze na importowaną
                  energię. Pamietajmy, że to właśnie tania energia jest
                  podstawą dobrobytu - bez tego wszelkie gadanie o
                  gospodarce jest mrzonką.

                  Listę możnaby ciągnąć, ale może na razie starczy...


                  Cóż - cieszę się, że podjąłeś marytoryczną dyskusję.
                  Chyba najwyższy czas aby zacząć myśleć o UE bez emocji.

                  Tytuł tego wątku był taki mniej wiecej - "Co jeśli nie UE ?"

                  Moim zdaniem - przede wszystkim elektrownia atomowa,
                  porządna, załatwiająca potrzeby kraju na kilkadziesiąt
                  lat - dopiero później przyjdzie czas aby rozmawiać o
                  ustroju politycznym i wszystkich innych rzeczach - owszem
                  ważnych, ale dopiero wtedy gdy zbudujemy podstawy
                  gospodarcze kraju - a tymi obecnie jest nic innego jak
                  tania energia.

                  Pozdrufka
    • krzys52 Jak mogliscie zapomniec o NAFTA? Gdzie sie.... 16.03.02, 02:16
      ...podzial J*M, oraz inne korwiszonki. Przeciez to mial byc taki znakomity
      pomysl, no i alternatywa tez. Czyzby cos sie zmienilo? Czy to mozliwe?!
      ....Sa pytaniami, ktore nie pozwola mi dzis zasnac. No bo jak mogliscie nie
      zawierzyc J*M(?)
      ..
      Pzdr.
      K.P.
      ..
      • Gość: Agent Wiec jaka jest Twoja alternatywa? /notxt/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 18:41
        • Gość: krzys52 To nie odpowiedziales na moje pytania? /notxt/ IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 18:43
          ...........
          • Gość: Agent Pytania o korniszony? Troche szacunku ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 19:03
            Gość portalu: krzys52 napisał(a):
            "Jak mogliscie zapomniec o NAFTA?
            Gdzie sie podzial J*M, oraz inne korwiszonki. Przeciez to mial byc taki znakomity
            pomysl, no i alternatywa tez. Czyzby cos sie zmienilo? Czy to mozliwe?!
            ....Sa pytaniami, ktore nie pozwola mi dzis zasnac. No bo jak mogliscie nie
            zawierzyc J*M(?)"

            1. Post ten dotyczyl alternatyw dla UE - autor prosil o konkrety a nie o bzdury
            ktore wypisujesz.
            2. Czemu mam odpowiadac na tak idiotyczne pytania - czy one sa do mnie? Jesli
            tak - przemilcze je - w tym watku rozmawiamy konkretnie o alternatywach dla UE.
            Jesli chcesz mi zadac jakies pytania, to tylko odnosnie tego co napisalem na
            temat zadany przez autora watku.

            Jesli nie umiesz tego uszanowac - Twoj problem. Nie bede z Toba dyskutowal na
            tematy "gdzie sie podzialy korwiszonki..."
            Jesli podniecaja Cie takie tematy - porozmawiaj z *.chello.pl (Karol W)

            Bez odbioru, Krzysztofie.
            • Gość: krzys52 nie "Korniszony" a Korwiszony .........:O) IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 19:50


              Gość portalu: Agent napisał(a):

              > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
              > "Jak mogliscie zapomniec o NAFTA?
              > Gdzie sie podzial J*M, oraz inne korwiszonki. Przeciez to mial byc taki znakomi
              > ty pomysl, no i alternatywa tez. Czyzby cos sie zmienilo? Czy to mozliwe?!
              > ....Sa pytaniami, ktore nie pozwola mi dzis zasnac. No bo jak mogliscie nie
              > zawierzyc J*M(?)"
              >
              > 1. Post ten dotyczyl alternatyw dla UE - autor prosil o konkrety a nie o bzdury
              > ktore wypisujesz.
              ..
              ....
              ..K.P.
              Autor prosil wiec Autorowi podsunalem calkiem niedawno lansowany, przez J*M oraz
              Korwiszonow (takze na tym F.), zbawienny dla Polski pomysl przystapienia do
              NAFTA. Czyzbys nazywal bzdurami mysl polityczno-ekonomiczna samego Janusza *-M?
              Bo jesli tak to wiedz, ze tym samym wyraziles swa opinie o wszystkich
              zwolennikach tego swietnego pomyslu z NAFTA. Uwazasz ich za przyglupow, kretynow
              i durni - co, w ich ocenie zwlaszcza, nie swiadczy zbyt ladnie o Tobie. I mozesz
              spodziewac sie odwetu z ich strony.
              ....Jak do tej pory nie slyszalem by J*M i jego fani wycofali sie z tego NAFTA,
              wiec sadzilem, ze nie od rzeczy bedzie o tym przypomniec. Tegie lby myslaly nad
              tym, jakby nie bylo... Ponadto swego czasu walczyli oni o ten NAFTA jak lwy, na
              wszelkich mozliwych forach. Przegryzajac gardla i wydrapujac oczy prawie
              wszystkim oponentom Guru. Za te waleczna postawe chociazby nalezy im sie uznanie
              i poparcie - przywolaniem tej swietnej propozycji (znow) na pierwsze strony.
              ..
              ....
              ..A.
              > 2. Czemu mam odpowiadac na tak idiotyczne pytania - czy one sa do mnie? Jesli
              > tak - przemilcze je - w tym watku rozmawiamy konkretnie o alternatywach dla UE.
              > Jesli chcesz mi zadac jakies pytania, to tylko odnosnie tego co napisalem na
              > temat zadany przez autora watku.
              ..
              ....
              ..K.P.
              Powyzej wyluszczylem juz, ze przedstawilem jednakze konkretna alternatywe dla UE.
              Co z tego, ze nie mojego pomyslu. Ja umiem docenic innych, gdy nalezy. Jesli
              uwazasz, ze pomysl z NAFTA jest beznadziejny to wypowiedz sie na ten temat po
              prostu, zamiast zaczynac od inwektyw.
              ..
              ....
              ..A.
              > Jesli nie umiesz tego uszanowac - Twoj problem. Nie bede z Toba dyskutowal na
              > tematy "gdzie sie podzialy korwiszonki..."
              > Jesli podniecaja Cie takie tematy - porozmawiaj z *.chello.pl (Karol W)
              >
              > Bez odbioru, Krzysztofie.
              ..
              ....
              ..K.P.
              Uzywajac terminow "bzdury" oraz "idiotyczne pytania", w odniesieniu do tego co
              napisalem ja, wylaczyles sie z grona osob z ktorymi moglbym ewentualnie
              polemizowac. Wiem, ze uczyniles to z premedytacja gdyz odnosic teraz
              mozesz "moralne zwyciestwa" - na inne nie masz najmniejszych szans. O czym
              zreszta doskonale wiesz.
              ....Jesli zas idzie o Karola W. to uwazam, ze jest calkiem do rzeczy gosciem i
              jeszcze nie raz bede mial przyjemnosc konwersowania z Nim, mam nadzieje.
              ..
              K.P.

              • Gość: Agent Re: nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 20:18
                Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                > Gość portalu: Agent napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                > > "Jak mogliscie zapomniec o NAFTA?
                > > Gdzie sie podzial J*M, oraz inne korwiszonki. Przeciez to mial byc taki zn
                > akomi
                > > ty pomysl, no i alternatywa tez. Czyzby cos sie zmienilo? Czy to mozliwe?!
                > > ....Sa pytaniami, ktore nie pozwola mi dzis zasnac. No bo jak mogliscie ni
                > e
                > > zawierzyc J*M(?)"
                > >
                > > 1. Post ten dotyczyl alternatyw dla UE - autor prosil o konkrety a nie o b
                > zdury
                > > ktore wypisujesz.

                > Autor prosil wiec Autorowi podsunalem calkiem niedawno lansowany, przez J*M ora
                > z
                > Korwiszonow (takze na tym F.), zbawienny dla Polski pomysl przystapienia do
                > NAFTA.

                Tia podsuwasz czyjes teorie....
                Przestan z ta dziecinada - jak nie masz zadnego pomyslu to po co zasmiecasz forum?

                > Czyzbys nazywal bzdurami mysl polityczno-ekonomiczna samego Janusza *-M?

                A kto to ?

                > Bo jesli tak to wiedz, ze tym samym wyraziles swa opinie o wszystkich
                > zwolennikach tego swietnego pomyslu z NAFTA. Uwazasz ich za przyglupow, kretyno
                > w
                > i durni - co, w ich ocenie zwlaszcza, nie swiadczy zbyt ladnie o Tobie. I mozes
                > z spodziewac sie odwetu z ich strony.

                Ty wiesz lepiej co ja uwazam?
                Czy juz nie pisalem Ci wczesniej ze nie mam ochoty z Toba rozmawiac na takie
                bzdurne tematy?

                > ....Jak do tej pory nie slyszalem by J*M i jego fani wycofali sie z tego NAFTA,
                > wiec sadzilem, ze nie od rzeczy bedzie o tym przypomniec.

                Twoja teoria? Nie. Wiec czemu ja przedstawiasz?

                > Tegie lby myslaly nad
                > tym, jakby nie bylo... Ponadto swego czasu walczyli oni o ten NAFTA jak lwy, na
                > wszelkich mozliwych forach. Przegryzajac gardla i wydrapujac oczy prawie
                > wszystkim oponentom Guru. Za te waleczna postawe chociazby nalezy im sie uznani
                > e
                > i poparcie - przywolaniem tej swietnej propozycji (znow) na pierwsze strony.

                Jesli zechca to powroca - nie jestes jej zwolennikiem to nie mow o tym skoro nie
                bedziesz bronil tej teorii !

                > > 2. Czemu mam odpowiadac na tak idiotyczne pytania - czy one sa do mnie? Je
                > sli
                > > tak - przemilcze je - w tym watku rozmawiamy konkretnie o alternatywach dl
                > a UE.
                > > Jesli chcesz mi zadac jakies pytania, to tylko odnosnie tego co napisalem
                > na
                > > temat zadany przez autora watku.

                > Powyzej wyluszczylem juz, ze przedstawilem jednakze konkretna alternatywe dla U
                > E.
                > Co z tego, ze nie mojego pomyslu. Ja umiem docenic innych, gdy nalezy.

                Nie udawaj idioty - wiadomo ze uwazasz ten pomysl za beznadziejny.

                > Jesli
                > uwazasz, ze pomysl z NAFTA jest beznadziejny to wypowiedz sie na ten temat po
                > prostu, zamiast zaczynac od inwektyw.

                A kto powiedzial ze tak uwazam?

                > > Jesli nie umiesz tego uszanowac - Twoj problem. Nie bede z Toba dyskutowa
                > l na
                > > tematy "gdzie sie podzialy korwiszonki..."
                > > Jesli podniecaja Cie takie tematy - porozmawiaj z *.chello.pl (Karol W)
                > >
                > > Bez odbioru, Krzysztofie.

                > Uzywajac terminow "bzdury" oraz "idiotyczne pytania", w odniesieniu do tego co
                > napisalem ja, wylaczyles sie z grona osob z ktorymi moglbym ewentualnie
                > polemizowac. Wiem, ze uczyniles to z premedytacja gdyz odnosic teraz
                > mozesz "moralne zwyciestwa" - na inne nie masz najmniejszych szans. O czym
                > zreszta doskonale wiesz.

                Jak wolisz - ludzi nie oszukasz.
                Sądz se co chesz.

                > ....Jesli zas idzie o Karola W. to uwazam, ze jest calkiem do rzeczy gosciem i
                > jeszcze nie raz bede mial przyjemnosc konwersowania z Nim, mam nadzieje.

                Kazdy robi to co lubi.

                Agent, zwolennik NAFTA.
                • Gość: krzys52 Agent, popiera NAFTA jako alternatywe dla UE IP: *.proxy.aol.com 16.03.02, 22:26
                  Gość portalu: Agent napisał(a):

                  ..K.P.
                  Tegie lby myslaly nadtym, jakby nie bylo... Ponadto swego czasu walczyli oni o
                  ten NAFTA jak lwy, na wszelkich mozliwych forach. Przegryzajac gardla i
                  wydrapujac oczy prawie wszystkim oponentom Guru. Za te waleczna postawe chociazby
                  nalezy im sie uznanie i poparcie - przywolaniem tej swietnej propozycji (znow) na
                  pierwsze strony.
                  ..
                  ....
                  ..A.
                  Jesli zechca to powroca - nie jestes jej zwolennikiem to nie mow o tym skoro nie
                  bedziesz bronil tej teorii !
                  ..
                  ..A.
                  2. Czemu mam odpowiadac na tak idiotyczne pytania - czy one sa do mnie? Jesli
                  tak - przemilcze je - w tym watku rozmawiamy konkretnie o alternatywach dla UE.
                  Jesli chcesz mi zadac jakies pytania, to tylko odnosnie tego co napisalem na
                  temat zadany przez autora watku.
                  ..
                  ....
                  ..K.P.
                  Powyzej wyluszczylem juz, ze przedstawilem jednakze konkretna alternatywe dla UE.
                  Co z tego, ze nie mojego pomyslu. Ja umiem docenic innych, gdy nalezy.
                  ..
                  ....
                  ..A.
                  Nie udawaj idioty - wiadomo ze uwazasz ten pomysl za beznadziejny.
                  ..
                  ....
                  ..K.P.
                  Jesli uwazasz, ze pomysl z NAFTA jest beznadziejny to wypowiedz sie na ten temat
                  po prostu, zamiast zaczynac od inwektyw.
                  ..
                  ....
                  ..A.
                  A kto powiedzial ze tak uwazam?
                  ..
                  > Agent, zwolennik NAFTA.
                  ..
                  ....
                  ..K.P.
                  No i widzisz Agent, przeciez mogles od razu to powiedziec. Tymczasem napadasz na
                  mnie o zglaszanie korwiszonskiego pomyslu na NAFTA, twierdzac, ze zasmiecam wam
                  Forum jakimis bzdurami a na koniec przyznajesz sie, ze jednak popierasz NAFTA
                  jako alternatywe dla UE. Po co? Przeciez ze mnie wyrozumialy jest czlowiek.
                  ....A swoja droga przypomnalem o NAFTA ale jednak nie zglaszalem. To bylo tylko
                  przypomnienie o alternatywie, poniewaz zauwazylem, ze w Waszej dyskusji zabraklo
                  najwazniejszego elementu - NAFTA. Dlatego o nim przypomnialem.
                  ....Dzieki czemu mogles w koncu zadeklarowac NAFTA jako alternatywe. Co bardzo
                  mnie cieszy, nawiasem mowiac, jako ze ja chcialem wysunac propozycje
                  przestapienia Polski do OPEC - co wspaniale harmonizowaloby z NAFTA.
                  ..
                  Pzdr.
                  K.P.

                  • Gość: Agent Krzysiu OPEC? Hmmmm..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 22:41
                    Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                    > No i widzisz Agent, przeciez mogles od razu to powiedziec. Tymczasem napadasz n
                    > a
                    > mnie o zglaszanie korwiszonskiego pomyslu na NAFTA, twierdzac, ze zasmiecam wam
                    > Forum jakimis bzdurami a na koniec przyznajesz sie, ze jednak popierasz NAFTA
                    > jako alternatywe dla UE.

                    Oto Twoje bzdury:
                    "Gdzie sie podzial J*M, oraz inne korwiszonki. Przeciez to mial byc taki
                    znakomity pomysl, no i alternatywa tez. Czyzby cos sie zmienilo? Czy to mozliwe?!
                    ....Sa pytaniami, ktore nie pozwola mi dzis zasnac. No bo jak mogliscie nie
                    zawierzyc J*M(?)"

                    To są śmieci.

                    > Po co? Przeciez ze mnie wyrozumialy jest czlowiek.
                    > ....A swoja droga przypomnalem o NAFTA ale jednak nie zglaszalem. To bylo tylko
                    > przypomnienie o alternatywie, poniewaz zauwazylem, ze w Waszej dyskusji zabrakl
                    > o
                    > najwazniejszego elementu - NAFTA. Dlatego o nim przypomnialem.
                    > ....Dzieki czemu mogles w koncu zadeklarowac NAFTA jako alternatywe.

                    Tyle bzdurnego pieprzenai nie na temat z Twojej strony, az wreszcie przeszedles
                    do konkretow...

                    > Co bardzo
                    > mnie cieszy, nawiasem mowiac, jako ze ja chcialem wysunac propozycje
                    > przestapienia Polski do OPEC

                    ...tylko tyle chciales powiedziec? A taki rozgadany przeciez jestes - ale nie na
                    konkretne tematy? wink Szkoda.

                    > - co wspaniale harmonizowaloby z NAFTA.

                    Jakos tego nie dostrzegam
                    • Gość: krzys52 A Jak!? NAFTA , oraz!! OPEC.... IP: *.proxy.aol.com 17.03.02, 03:49
                      ...czyli - jak sie bawic to sie bawic. A przy okazji ta harmonia "NAFTA i OPEC",
                      oraz na odwrot. Przy czym wiadomo, ze NAFTA jest towarem produkowanym przez
                      producentow ropy naftowej, a Opec slynie z produkcji nafty. A ja sam widzialem
                      niedaleko Jasla (w 1958r.) te slynna studnie z ktorej jeszcze Ignac Lukasiewicz
                      czerpal banka nafte do swych lamp. I ide o zaklad, ze studnia nadal sie tam
                      znajduje w stanie nieruszonym. Czyli i Polska jest producentem petroleum a wiec
                      jej prawo przynaleznosci do OPEC jest jak najbardziej uzasadnione.
                      ....Do kompletu brakuje mi zatem Agencie uzasadnienia na okolicznosc akcesji
                      Polski do NAFTA. Bardzo intrygujace wydaje mi sie to przedsiewziecie ale
                      uzasadnienie wolalbym miec. No i Amerykanie, jak ich znam - tez. Ze swej strony
                      moge zasugerowac duchowo-historyczne zwiazki Polski z Dominikana - jeszcze czasow
                      Napoleona B. siegajace. Czyli u samych wrot do Florydy i Texasu. Co oznacza, ze
                      jak na poczatek to i tak stoimy juz na dosc twardym gruncie. Niemniej chcialbym
                      uslyszec i Twoje zdanie na ten temat. Przeciez, ze przypomne, razem budujemy to
                      Wielkie Historyczne Przymierze.
                      ..
                      Pzdr.
                      K.P.
                      ..
                      ..

                      Gość portalu: Agent napisał(a):

                      >
                      > Tyle bzdurnego pieprzenai nie na temat z Twojej strony, az wreszcie przeszedles
                      >
                      > do konkretow...
                      >
                      > > Co bardzo mnie cieszy, nawiasem mowiac, jako ze ja chcialem wysunac
                      propozycje przestapienia Polski do OPEC
                      >
                      > ...tylko tyle chciales powiedziec? A taki rozgadany przeciez jestes - ale nie n
                      > a
                      > konkretne tematy? wink Szkoda.
                      >
                      - co wspaniale harmonizowaloby z NAFTA.
                      >
                      > Jakos tego nie dostrzegam

                      • Gość: Agent Pa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.02, 23:26
                        Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                        > ...czyli - jak sie bawic to sie bawic. A przy okazji ta harmonia "NAFTA i OPEC"
                        > oraz na odwrot. Przy czym wiadomo, ze NAFTA jest towarem produkowanym przez
                        > producentow ropy naftowej, a Opec slynie z produkcji nafty. A ja sam widzialem
                        > niedaleko Jasla (w 1958r.) te slynna studnie z ktorej jeszcze Ignac Lukasiewicz
                        > czerpal banka nafte do swych lamp. I ide o zaklad, ze studnia nadal sie tam
                        > znajduje w stanie nieruszonym. Czyli i Polska jest producentem petroleum a wiec
                        > jej prawo przynaleznosci do OPEC jest jak najbardziej uzasadnione.

                        Bez komentarza - rob se jaja gdzie indziej. Nie da sie z Toba powaznie rozmawiac.

                        > ....Do kompletu brakuje mi zatem Agencie uzasadnienia na okolicznosc akcesji
                        > Polski do NAFTA. Bardzo intrygujace wydaje mi sie to przedsiewziecie ale
                        > uzasadnienie wolalbym miec. No i Amerykanie, jak ich znam - tez.

                        Jakie uzasadnienie? A widziales zebym zglaszal w tym poscie propozycje
                        przystapienia Polski do NAFATA? To Ty zglaszales wiec Ty uzasadnij.

                        > Ze swej strony
                        > moge zasugerowac duchowo-historyczne zwiazki Polski z Dominikana - jeszcze czas
                        > ow
                        > Napoleona B. siegajace. Czyli u samych wrot do Florydy i Texasu. Co oznacza, ze
                        > jak na poczatek to i tak stoimy juz na dosc twardym gruncie. Niemniej chcialbym
                        > uslyszec i Twoje zdanie na ten temat. Przeciez, ze przypomne, razem budujemy to
                        > Wielkie Historyczne Przymierze.

                        Caly czas to samo - duzo gadania o niczym i udawanie wariata (tia nie wiesz co to
                        NAFTAwink.
                        Nie bede z Toba rozmawial - szkoda czasu.

                        Pa pa.
    • lisa2 Re: Polska Neutralna 16.03.02, 02:54
      Przedstawię moją wizję Polski Neutralnej:

      Militarnie - Konstytucyjna Neutralność wobec państw obcych; wojsko służy do
      ochrony granic, utrzymanie porządku w okresach klęsk, pomoc w utrzymaniu
      porządku publicznego w okresach wewnętrznych większych akcji zbrojnych przeciw
      obywatelom. Tylko zawodowe, zatrudniane tylko spośród ochotników.

      Politycznie - Konstytucyjna Neutralność na zewnątrz, współpraca ze wszystkimi
      krajami na zasadzie pełnej wzajemności.

      Gospodarczo - Konstytucyjna wolność gospodarcza dla obywateli Polski i
      wszystkich obywateli obcych państw, osiadłych tu na stałe na podstawie
      zezwolenia odpowiednich organów konstytucyjnych. Współpraca gospodarcza z
      zagranicą indywidualna i grupowa z preferencjami dla eksportu. Preferencje te
      będa polegały na tym, że za granicę będzie wolno wysyłać przede wszystkim
      nadwyżki towarów, a z zagranicy będą sprowadzane tylko te towary, których tu
      mamy niedobór. W przypadku braku równowagi natychmiastowe cła zaporowe.

      Podatki - Podatek liniowy - Podatki tylko na spłaty długów zaciągniętych
      dotychczas + na emerytury, renty i zasiłki dla osób nie mających żadnych źródeł
      utrzymania.
      Emeryci jeszcze długo będą musieli otrzymywać pieniądze z budżetu, ponieważ
      nowa emerytura będzie dopiero za kilkadziesiąt lat. Emeryci ze składek ZUS-u są
      skazani na takie emerytury. Trzeba im wypłacić godne emerytury bo otrzymywali
      niecałe 20 % tego co wypracowywali. Reszta podatków - renciści i trwale
      niezdolni do pracy otrzymują niezbędne środki na utrzymanie stanu zdrowia i na
      życie. Ludzie bez żadnych środków utrzymania - trwale bezrobotni, bezrobotni
      chwilowo, lenie i obiboki - otrzymują jednakowo minimum na przeżycie.
      Poszukujący pracy - zarejestrowani otrzymują dodatek na poszukiwanie pracy i
      koszty z tym związane, dostosowanie do nowego stanowiska itp.

      Służba zdrowia - powszechna i na wysokim poziomie państwowa i prywatna służba
      zdrowia. Opieka medyczna ciężka, specjalistyczna, wymagająca bardzo dużych
      nakładów finansowych pod nadzorem państwa. Powszechna bezpłatna opieka medyczna
      dzieci i osób w wieku emerytalnym, Państwowa powszechna opieka medyczna osób
      bez żadnych źródeł dochodów.

      Rolnictwo - Początki trudne, ale pełna swoboda produkcji rolniczej powinna
      zapewnić nam podstawowe produkty rolnicze na potrzeby własnego rynku. Żadne
      przepychanki rolnicy sami dogadują się z przetwórcami, lub sami przetwarzają.
      Podnoszą jakość produktów i ustalają z nimi ceny.

      Węgiel, siarka, miedź, sól - powinny być wykorzystywane w maksymalnym stopniu z
      własnych źródeł, nadwyżki na eksport, chyba, że będzie się nam opłacało
      wymienić z korzyścią za granicę na inne potrzebne nam produkty. Wszystko z
      nadwyżek. Wszystkie dobra naturalne są własnością i pod kontrolą Państwa.

      Rozkosz - za 100 lat.

      lisa2
      • Gość: Mysteric Re: Polska Neutralna IP: *.112.popsite.net 16.03.02, 03:04
        Wszystko prywatne od mecycyny do szkol.

        Glownym powodem europejskiego upadku bedzie socjalizm i jego niezaradnosc.
        Oto jeden z powodow:

        aby otworzyc i zarestrowac biznes.W USA mozna to zalatwic nie wychodzac z domu.
        W Europie zachodniej jeden rok i kosztuje to 4 krotnie drozej. W Polsce nie
        wiem jaK DLUGO ZAJMUJA TE FORMALNOSCI. Dlatego przepasc pomiedzy Europa a USA
        sie powieksza. Najszybciej te formalnosci mozna zalatwic w Hong Kongu .. 10 -
        15 minut.
        • lisa2 Re: Polska Neutralna 16.03.02, 03:33
          Gość portalu: Mysteric napisał(a):

          > Wszystko prywatne od mecycyny do szkol.

          Według mojego projektu, nie wykluczam żadnej działalności prywatnej, nawet
          wojskowej. Ale tam gdzie nikt nie chce, lub nikogo nie jest stać, tam wkracza
          państwo. Firmy prywatne nie przeszkadzają państwu - państwo nie przeszkadza
          firmom prywatnym.

          > Glownym powodem europejskiego upadku bedzie socjalizm i jego niezaradnosc.
          > Oto jeden z powodow:
          >
          > aby otworzyc i zarestrowac biznes.W USA mozna to zalatwic nie wychodzac z domu.

          > W Europie zachodniej jeden rok i kosztuje to 4 krotnie drozej. W Polsce nie
          > wiem jaK DLUGO ZAJMUJA TE FORMALNOSCI. Dlatego przepasc pomiedzy Europa a USA
          > sie powieksza. Najszybciej te formalnosci mozna zalatwic w Hong Kongu .. 10 -
          > 15 minut.

          Jak jest w Polsce z rejestracją nowej firmy.

          Idę do urzędu w miejscu zamieszkania, wypełniam wniosek zgłoszeniowy, płacę 1/5
          średniej pensji (ok. 400 złotych - nie wiem dokładnie ile, ale gdzieś koło tego),
          po dwuch czy trzech tygodniach otrzymuję rejestrację, zakładam konto w banku
          (jeśli nie mam), rejestruję w urzędzie statystycznym (regon), wyrabiam pieczątki
          (obowiązkowo), i chyba jeszcze coś, ale nie pamiętam.

          W sumie od momentu pierwszego złożenia wniosku do momentu w pełni prawnej
          działalności mojej nowej firmy nie upływa nawet miesiąc i kosztuje w sumie z 600
          złotych. Jak na polskie warunki to w miarę szybko, choć można by załatwić to i
          szybciej gdyby nie przepisy (np. w ciągu jednego dnia i jednej wizyty - np. tylko
          druk zgłoszeniowy z numerem PESEL i NIP - które służą jako identyfikator każdego
          obywatela w RP).

          Lecz nie to jest takie straszne przy zakładaniu własnej firmy. Najgorsze jest to,
          że jak już podejmiesz działalność gospodarczą, to musisz co miesiąc wnosić opłaty
          obowiązkowe na ZUS (na siebie i na ewentualnych zatrudnionych pracowników) -
          niezależnie, czy masz jakikolwiek dochód czy nie. Załóżmy, że jestem sama, i chcę
          pracować, mam klienta na moją pracę i ją wykonuję, zapłacił poszedł, pieniędzy
          zarobiłam tyle, że brakuje na opłaty stałe (ZUS). Zanim znajdę następnego klienta
          już jestem zadłużona. Moja praca nie ma tak wielu klientów, ewentualnie jest tak
          powszechna, że na każdym kroku mam konkurencję. I jak wy sobie w USA z tym
          radzicie?

          A jak chcę zamknąć firmę, bo nie przynosi mi oczekiwanych dochodów.
          Idę do tego samego urzędu, zgłaszam zamknięcie firmy od dnia takiego to a takiego
          i już. Od tego dnia, nie mogę już dokonywać żadnych czynności prawnych związanych
          z tą firmą, tylko muszę się rozliczyć z fiskusem i z innymi urzędami (ZUS).

          Przez 5 lat muszę trzymać wszystkie dokumenty do kontroli i być gotowa na dowolne
          oskarżenia - najczęściej z fiskusa - o pomyłce, o niezapłaconym podatku, o braku
          jakiegoś zeznania, a to o jakimś przepisie, który nie został opublikowany itd.
          itp. KOSZMAR.

          To ja już wolę nie zakładać żadnej firmy, która przyniesie mi niewielki zysk, a
          dużo kłopotów. Choćbym chciała, to te kłopoty przewyższają przeciętne zyski,
          które mogłabym czerpać z własnej i uczciwej działalności w tym niestabilnym
          prawnie kraju.

          lisa2
          • Gość: AndrzejG Re: Polska Neutralna-bzdura IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 11:30
            I cóż ma USA do nas?

            Przytoczona przez Ciebie wizja biznesu to ,za przeproszeniem , popierdółka.
            Po pierwsze , jak chcesz załozyć własny biznes to musisz mieć kapitał.
            Skończyły już sie czasy leżakowych handlowców na stadionach.
            Jak masz juz kapitał to musisz miec jakiś plan, znaleźć niszę w której
            przynajmniej początkowo konkurencja nie będzie zbyt uciązliwa.
            Załóżmy ,że to wszystko masz opracowane.Podejmując działalność gospodarczą
            zgadzasz się na warunki jakie dyktuje państwo poprzez swoje przepisy.
            Jak nie masz klientów to możesz zawiesic działalność i nie płacić stałych opłat.
            Jeżeli nie zawieszasz , to musisz płacić i ZUS i Vat i podatek dochodowy
            jeżeli masz dochód.Użalanie się nad płaceniem składek na ubezpieczenie spłeczne
            za pracownika jest śmieszne.Jak zatrudniasz pracownika to on powinien wypracować
            taki dochód , aby starczyło na wszelkie opłaty związane z jego pracą i to są
            JEGO pieniądze , a jak dobrze pójdzie to nadwyżka z jego pracy będzie Twoim
            dodatkowym zyskiem.Zyskiem z zainwestowania kapitału.To jest kapitalizm.

            Jezeli chodzi o rozliczenia z fiskusem , to jak sobie wyobrażasz te rozliczenia
            bez biurokracji , czyli faktur i rachunków , które należy zachować przez te 5 lat.
            Mają wierzyć na słowo?Czy ty wierzysz kazdemu na słowo?
            Na pewno nie.Tym bardziej państwo powinno się tego wystrzegac i dbac o swój
            interes.

            Z zamknięciem firmy nie jest tak łatwo.Zamknąć biznes i nie dopłacić do tego
            to jest sztuka.Przecież musisz rozliczyć się z fiskusem, wypłacić odprawy
            pracownikom i zaspokoić ewentualnych wierzycieli.
            Jak sobie wyobrażasz ,że rzucisz zabawki i po zabawie ,to się mylisz.
            Upadłość firmy to jest sztuka.Powiem Ci ,że niektórzy na upadłościach
            robią niezły interes.


            Proponowałaś Polskę jako państwo neutralne.Pewnie miałaś na myśli Szwajcarię
            jako wzór.To nie jest to samo.Inne położenie geograficzno-strategiczne.
            Jesteśmy za słabi na państwo neutralne.Nie stać nas na to i nie dalibyśmy
            rady gierkom mocarstw , które obrałyby sobie nasz kraj jako pole swoich rozgrywek.
            Ponadto , świat zmierza w kierunku silnych ekonomicznie regionów.
            Pozostać poza tym regionami to samobójstwo.

            Andrzej

          • Gość: emilian Re: Polska Neutralna IP: 192.168.200.* 16.03.02, 16:50
            lisa2 napisał(a):

            > Jak jest w Polsce z rejestracją nowej firmy.
            >
            > Idę do urzędu w miejscu zamieszkania, wypełniam wniosek zgłoszeniowy, płacę 1/5
            >
            > średniej pensji (ok. 400 złotych - nie wiem dokładnie ile, ale gdzieś koło tego
            > ),
            > po dwuch czy trzech tygodniach otrzymuję rejestrację, zakładam konto w banku
            > (jeśli nie mam), rejestruję w urzędzie statystycznym (regon), wyrabiam pieczątk
            > i
            > (obowiązkowo), i chyba jeszcze coś, ale nie pamiętam.

            nastepnie zostal Ci jeszcze urzad skarbowy i ZUS. Do tych dwu instytucji latasz
            zreszta potem co miesiac , a nieraz, odpukac, czesciej. Chyba ze masz ksiegowa,
            wtedy ona lata ale to kosztuje (to sie chyba nazywa "wspomaganie drobnego
            biznesu, ..").
            Poza tym prawo mamy takie pop..ne ze jezeli nie masz kogos kto sie tym zajmuje
            ksiegowoscia profesjonalnie to mozesz miec powazne klopoty z biurwami.
            • Gość: mmikki Re: Już jutro sie wszystkiego dowiecie ! IP: *.chello.pl 16.03.02, 16:53
              W niedzielę, 17 marca o godz. 21.30 w czasie "Rozmów niedokończonych" będzie
              poruszony temat: "Czy w Unii Europejskiej narody mogą zachować swoją
              suwerenność?". Pogadankę wprowadzającą wygłosi p. poseł prof. doc. hab. Anna
              Sobecka.
              A najważniejszym gościem gościem Radia Maryja będzie prof. doc. hab. inż. Jochn
              Lougchland.
              • indris Ja wiem już dziś ! 16.03.02, 17:41
                Gość portalu: mmikki napisał(a):

                > W niedzielę, 17 marca o godz. 21.30 w czasie "Rozmów niedokończonych" będzie
                > poruszony temat: "Czy w Unii Europejskiej narody mogą zachować swoją
                > suwerenność?". Pogadankę wprowadzającą wygłosi p. poseł prof. doc. hab. Anna
                > Sobecka.

                Jestem ABSOLUTNIE PEWNY, że odpowiedzią na tytułowe pytanie będzie NIE. Czy ktoś
                uważa inaczej ?

                • Gość: AndrzejG Re: Ja wiem już dziś ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 18:52
                  indris napisał(a):

                  > Gość portalu: mmikki napisał(a):
                  >
                  > > W niedzielę, 17 marca o godz. 21.30 w czasie "Rozmów niedokończonych" będz
                  > ie
                  > > poruszony temat: "Czy w Unii Europejskiej narody mogą zachować swoją
                  > > suwerenność?". Pogadankę wprowadzającą wygłosi p. poseł prof. doc. hab. An
                  > na
                  > > Sobecka.
                  >
                  > Jestem ABSOLUTNIE PEWNY, że odpowiedzią na tytułowe pytanie będzie NIE. Czy kto
                  > ś
                  > uważa inaczej ?
                  >

                  Oczywiście ,że będzie taka odpowiedź.
                  Dziwię się euroentuzjastom którzy unikaja przyznania ,
                  że tracimy suwerenność po wejściu do UE.
                  Sprawę wejścia należy rozważać co jest bardziej opłacalne
                  i czy na dłuższą metę , pozostawanie poza strukturami UE
                  nie wpedzi nas w zalezność od innych mocarzy.
                  Jesteśmy za słabi na neutralność.

                  Andrzej
            • Gość: AndrzejG Re: Polska Neutralna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 16:59
              Gość portalu: emilian napisał(a):

              > lisa2 napisał(a):
              >
              > > Jak jest w Polsce z rejestracją nowej firmy.
              > >
              > > Idę do urzędu w miejscu zamieszkania, wypełniam wniosek zgłoszeniowy, płac
              > ę 1/5
              > >
              > > średniej pensji (ok. 400 złotych - nie wiem dokładnie ile, ale gdzieś koło
              > tego
              > > ),
              > > po dwuch czy trzech tygodniach otrzymuję rejestrację, zakładam konto w ban
              > ku
              > > (jeśli nie mam), rejestruję w urzędzie statystycznym (regon), wyrabiam pie
              > czątk
              > > i
              > > (obowiązkowo), i chyba jeszcze coś, ale nie pamiętam.
              >
              > nastepnie zostal Ci jeszcze urzad skarbowy i ZUS. Do tych dwu instytucji latasz
              >
              > zreszta potem co miesiac , a nieraz, odpukac, czesciej. Chyba ze masz ksiegowa,
              >
              > wtedy ona lata ale to kosztuje (to sie chyba nazywa "wspomaganie drobnego
              > biznesu, ..").
              > Poza tym prawo mamy takie pop..ne ze jezeli nie masz kogos kto sie tym zajmuje
              > ksiegowoscia profesjonalnie to mozesz miec powazne klopoty z biurwami.

              Nie jest tak źle.Przy małym biznesie mozna to wszystko ogarnąć samemu.
              Przecież tu jest najczęściej ryczałt ,a w najgorszym przypadku księgowość
              uproszczona.

              Andrzej
    • Gość: liman Garść uwag po czterdziestce IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 16.03.02, 18:05
      Nie będzie podsumowań, bo zrobił to za mnie GP kilkanaście postów temu i to co
      napisał wciąz wydaje się aktualne.
      Wyłania sie natomiast i krystalizuje wątek neutralności połączonej z daleko
      idacym liberalizmem ekonomicznym. Może warto się nad pomysłem pochylić.

      Zerknąłem sobie do literatury i wychodzi mi, że najwiekszy liberalizm
      gospodarczy panował na przełomie XIX i XX w. Mówimy oczywiscie o gospodarkach
      industrialnych. Natomiast im później tym tego liberalizmu mniej. To
      oczywiście "zasługa" wojen i bolszewickiej rewolucji.
      W efekcie mamy na świecie dziwnego kundla ekonomicznego: gospodarkę
      kapitalistyczno-socjalistyczną, czy też sockapitalizm jak kto woli. I dotyczy
      to w większym lub mniejszym stopniu Polski, UE, Ameryki i Azji.

      Konsekwencje tego oraz niewątpliwego rozwoju technologicznego są takie, że
      spełnił sie sen Marksa/Engelsa/Lenina/Stalina o mentalności socjalistycznej.

      Praktycznie cały rozwiniety gospodarczo świat ma głęboko zakorzenioną postawę
      roszczeniowo-konsumpcyjną. I gotów jest swej zdobyczy bronic za cenę krwi.
      To samo nawet w wiekszym stopniu dotyczy Polski.

      Wobec powyższego czarno widze perspektywę liberalnej gospodarczo, niezależnej i
      neutralnej Polski. Zbyt wiele u nas ludzi zainteresowanych zachowaniem status
      quo. Oczekujących świadczeń, bezpieczeństwa socjalnego i wpływów politycznych.
      Koszt zachowania neutralności i zliberalizowania gospodarki na tyle, by za lat
      10/50/100 uzyskać sukces byłby dla tych ludzi nieakceptowalny.

      Więc co? Może dyktatura? Silna ręka, która spacyfikuje niezadowolonych
      rolników, lekarzy i dziennikarzy. Model południowo-koreański z lat 60-tych i
      70-tych? Tyle, że Korea też się już socjalizuje.

      Hm, to chyba znowu brnięcie w utopię.

      Popatrzymy, może znowu cos sie w tym wątku urodzi.

      Pozdrowienia.
      l.
      • Gość: Agent Co zrobic? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 18:55
        Gość portalu: liman napisał(a):
        > Więc co? Może dyktatura? Silna ręka, która spacyfikuje niezadowolonych
        > rolników, lekarzy i dziennikarzy. Model południowo-koreański z lat 60-tych i
        > 70-tych? Tyle, że Korea też się już socjalizuje.
        >
        > Hm, to chyba znowu brnięcie w utopię.

        Juz niedlugo powinnismy miec powazny kryzys ekonomiczny na miare argentynskiego,
        a wtedy nastroje w spoleczenstwie sie radykalizuja - wlasnie wtedy bedzie okazja!
        Tylko czy komus uda sie ja wykorzystac?
        • Gość: liman Re: Co zrobic? IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 17.03.02, 13:04
          Gość portalu: Agent napisał(a):

          > Juz niedlugo powinnismy miec powazny kryzys ekonomiczny na miare argentynskiego
          > ,
          > a wtedy nastroje w spoleczenstwie sie radykalizuja - wlasnie wtedy bedzie okazj
          > a!
          > Tylko czy komus uda sie ja wykorzystac?

          Taa..
          Znalazłoby się paru chetnych.
          Taki Jędruś Lepper na przykład.

          Strach pomysleć.

          Pozdr.
          l.

          • Gość: Agent Re: Co zrobic? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.02, 23:31
            Gość portalu: liman napisał(a):
            > Gość portalu: Agent napisał(a):
            >
            > > Juz niedlugo powinnismy miec powazny kryzys ekonomiczny na miare argentyns
            > kiego
            > > ,
            > > a wtedy nastroje w spoleczenstwie sie radykalizuja - wlasnie wtedy bedzie
            > okazj
            > > a!
            > > Tylko czy komus uda sie ja wykorzystac?
            >
            > Taa..
            > Znalazłoby się paru chetnych.
            > Taki Jędruś Lepper na przykład.
            >
            > Strach pomysleć.

            Będą pewnie trzy możliwości: Samoobrona, LPR i UPR. Czy coś przegapiłem ?
      • jacek#jw Re: Garść uwag po czterdziestce 17.03.02, 22:14
        Pierwsza sprawa to brak reprezentacji politycznej osób zwanych eurosceptykami.
        Program wejścia do UE był opracowywany i negocjowany przez wiele ugrupowań i
        wiele lat. Był też jednym ze sztandarowych postulatów po upadku komuny, który
        wręcz należał do dobrego tonu i było nie do pomyślenia, by nie uwzględniać go w
        swoich programach. Dlatego nie powstał żaden alternatywny (poza UE) plan
        rozwoju Polski. Trudno też oczekiwać by tu na forum powstał taki spójny i
        jednorodny program i dlatego też argument i co w zamian niewiele wnosi. Mimo
        szerokiego konsensusu na wejście do UE, wielu negocjacji, wysiłków
        propagandowych sprzeciw wobec wejścia do UE jest coraz większy. Nie chcę
        powtarzać argumentów więc krótko.

        Pieniądze nie mogą być argumentem na tak, bo przez pierwsze lata ma być
        nadwyżka wpłat nad uzyskiwanymi funduszami, a w perspektywie dalszej nie ma
        gwarancji żeby się to zmieniło. Nie mogą też być argumentem na nie, gdyż wtedy
        rodzi się pytanie skąd je wziąć. Ze swojej strony dodam, że nie jest tak, by
        pieniądze stanowiły jedyny i decydujący czynnik powodujący rozwój. Kapitał z
        zewnątrz jest na pewno bardzo pożądany, ale po pierwsze jest on zawsze
        obciążony, i po drugie o wiele bardziej potrzebny, gdy rzecz dotyczy wysoko
        zaawansowanej technologii, dużo mniej w usługach, czy drobnej wytwórczości.
        Często było tak, że nowoczesnej technologii z różnych względów nie dawało się
        wykorzystać i obciążony kapitał nie tylko, że nie przynosił korzyści ale
        generował dodatkowe koszty.

        Aspekt polityczny. Tu mogę stwierdzić, że brak jakiejkolwiek rozsądnej polityki
        regionalnej, między sąsiedzkiej stwarza wrażenie konieczności wejścia do UE.
        Należy to zmienić niezależnie od przyjętego rozwiązania, gdyż zawsze Polska
        będzie niewiele znaczącym pionkiem w grze zwanej polityką.

        Rozwój gospodarczy to argument za wejściem. Wg mnie budowany jest ten argument
        na fałszywej przesłance, ponieważ UE jest o wiele bardziej rozwinięta niż
        Polska to współpraca z UE spowoduje szybszy rozwój Polski. Przykład Hiszpanii i
        Irlandii ma o tym świadczyć. Otóż to, że jednym powiodło się w takim czy innym
        stopniu nie oznacza, że następni osiągną podobne wyniki. Zmienia się struktura
        UE, zmienia się układ poza UE, zmienia się praktycznie wszystko, zatem należy
        opierać się bardziej na prognozach niż na historii i dniu dzisiejszym. Prognozy
        już nie są tak oczywiste. W chwili obecnej najpilniejszymi sprawami wydają się
        być bezrobocie i właściwie związany z nim problem rolnictwa i wsi. Bez
        znaczącego zmniejszenia bezrobocia wchodzenie do UE jest bez sensu, gdyż
        spowoduje to odpływ wysokiej klasy specjalistów i wbrew temu co mówią
        zwolennicy wejścia bardziej nas zbliży do pozycji mało znaczącego państwa
        peryferyjnego niż pełnoprawnego członka unii.

        Pozdr / Jacek
        • Gość: # Re: Garść uwag po czterdziestce IP: *.wroclaw.tpnet.pl 18.03.02, 14:50
          Szczerze przyznam, ze czytalem tylko 2 1-sze i ostanti post.

          Moze troche doswiadczen historii, boc przecie nie wiemy jaka bedzie
          Unia i nas przy jej reformowaniu - juz nie dopuscili !!!!

          Niemcy od 1000 lat daza do likwidacji panstwa polskiego i zajecia
          jego ziem.

          Rozbiory, napasc w 1939 w zmowie z ZSRR.
          Zbrodnie w czasie okupacji - 6 mln ofiar, Polakow.
          Wymyslili "Drang nach Osten".
          Nawet dzis nie uznaja granic - pisalem o podrecznikach i mapach !
          Wg ich konstytucji obowiazuja granice kwetsionujace Pomorze. Ziemie Zachodnie i
          Slask.

          Francuzi i Anglicy ? Pozornie przyjacielscy w faktach dzialali na nasza szkode,
          nawet przeciw ich interesowi, - lata 1918-20 popierali Niemcow, Czechow,
          Slowakow, Ukraincow i Litwinow. Pozostalo "dzieki" nim 8 mln Polakow
          poza okrojonymi granicami. Utuczyli Hitlera a ze ZSRR uczynili potege,
          ktora zagrazala im 80 lat !
          Nie udzielili obiecanej pomocy we wrzesniu, poparli zabor Wilna i Lwowa
          a potem Jalte i Poczdam.
          Zrujnowani przez zdrade traktatow - teraz bedziemy doplacac wiecej niz brac !!!
          Do kas bogatego zachodu !!
          Trudne dla Polski z wiadomych dla nich powodow, normy unijne
          nie pozwola na podniesienie poziomu technicznego, rozwalonego juz przemyslu
          i rolnictwa. Rozmyslne przekazanie bankow, limitowanie konkurencyjnych dla
          zachodu galezi. Zamiast podnoszenia konkurencji w rolnictwie,
          stawiajac jak w Szwajcarii na male ekologiczne gospodarstwa,
          ( cena zdrowej 60/kg, modyf. genetycznie 18-20/kg), odsprzedaz
          Holendrom,Niemcom i.. 1 mln ha juz dzierzawionej ziemi !!!!
          Na starcie a co dalej? ... w konkurencji 25% : 100% ???

          Dziura budz. pokrywana z najbiedniejszych coraz nowymi podatkami Belki,
          = stratom powodowanym Ukl. Stowarzyszeniowym z UE.
          Strata rynku w Rosji na rzecz UE, perspektywa malych emerytur 30-40%,
          bezrobocie, glodujace juz dzieci mimo dokarmiania przez fundacje,
          spadek dochodu narodowego ponizej 1 %, (bylo 7% a mamy doganiac zachod !!!)
          ........ ile razy zydokomuna oszuka jeszcze Polakow ?
          Katasrat za dwa lata i oddamy mieszkania i domy !!!!

          pozostana nam ulice... skads to znamy !
        • Gość: TikTak Jest recepta ! IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 18.03.02, 22:00
          jacek#jw napisał(a):

          > Pierwsza sprawa to brak reprezentacji politycznej osób zwanych eurosceptykami.
          > Program wejścia do UE był opracowywany i negocjowany przez wiele ugrupowań i
          > wiele lat. Był też jednym ze sztandarowych postulatów po upadku komuny, który
          > wręcz należał do dobrego tonu i było nie do pomyślenia, by nie uwzględniać go w

          To się akurat na szczęście zaczyna wolniutko zmieniać - w końcu w TVP1 można
          usłyszeć, że nie wszyscy chcą do UE (LPR, Samoobrona).

          A co do tego co dalej ?

          Sprawa paradoksalnie - jest prosta !

          I wcale daleko nie musimy szukać. Takie Czechy - tak Czechy właśnie nie oglądając
          się na nikogo zafundowały sobie Temelin i co ? Ano to, że mają zapewnioną tanią
          energię na dziesiątki lat - a to jakby nie patrzeć jest podstawą dobrobytu.
          I w czasie gdy my się zastanawiamy, czy wejście do UE coś nam da - oni TERAZ
          stawiają swoją gospodarkę na nogi - codziennie do Polski przyjeżdżają czeskie
          autobusy po pracowników. I tak na prawdę to dla nich wejście do UE nie ma
          większego znaczenia - poradzili sobie sami. Dlaczego nikt u nas nie chce tego
          widzieć ?

          Co więc należy zroboić ?

          Przede wszystkim dać sobie spokój z jakimiś mrzonkami o autostradach - makymalnie
          duży kapitał zainwestwać w budowę potężnej elektrowni atomowej.

          To rozwiązanie na od razu zmniejszyloby bezrobocie.

          Co dalej ?

          Ano powiedzmy, że w ciągu 3 lat udałoby się zakończyć inwestycję.

          Wtedy przestajemy importować (np. z Czech właśnie) energię - zaczyany być jej
          eksporterami - budżet zarabia - tania energia symuluje gospodarkę.

          W tym momencie są już solidne podstawy do budowania dobrobytu.

          I nie obrażajmy się na energię atomową i Niemcy i Francja z takiej korzystają a
          my ? Czy jesteśmy na tyle bogaci, żeby z tego rezygnować ? Zresztą za kilkanaście
          (kilkadziesiąt) lat i tek będziemy musieli z niej korzystać - po co do tego czasu
          wydawać ciężko zarobione dewizy na coś co możemy mieć sami ?
    • Gość: liman Nafta, atom, polityka... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 13:51
      Pora coś od siebie napisać.

      Pojawił sie pomysł nawiazania współpracy z alternatywną organizacją gospodarczą.
      O ile wiem, pomysł zwiazania sie z NAFTA nie jest obcy naszym politykom.

      Zerknąłem w papiery i z tego co wyczytałem NAFTA (stowarzyszenie wolnego handlu
      USA wiążące USA, Kanadę i Meksyk)od pięciu lat odnosi zdecydowane sukcesy.
      Przyrost PKB Meksyku, spadek bezrobocia po obu stronach granicy USA-Meksyk,
      znaczacy wzrost gospodarczy. Nawet potęzne gospodarczo USA odczuły zauważalny,
      pozytywny wpływ NAFTA na swoją gospodarkę.

      Nie jestem ekonomista, ale wydaje się, że nic tylko się podłączyć .
      Tyle, ze im dalej w las...

      NAFTA - jak sama nazwa wskazuje, jest organizacją zrzeszajacą państwa Ameryki
      Północnej. Gros sukcesu opiera sie na zliberalizowaniu współpracy
      transgranicznej.
      Idea włączenia do NAFTY krajów spoza regionu chyba nie wchodzi w rachubę
      po pierwsze ze względu na brak korzyści wynikający z odległości, po drugie ze
      wzgledu chyba na brak woli ze strony NAFTA.
      O ile wiem Izrael chciał sie podpiąć, ale nawet im to nie wyszło. Jest tylko
      jakas umowa pomiędzy stronami.

      Pomysł wzmocnienia jednej dziedziny naszej gospodarki kosztem innych wart jest
      uwagi, ale raczej nie wierzę w powodzenie idei budowy np elektrowni atomowej,
      choć nie mam sprzeciwów wobec nowoczesnej technologicznie energetyki jadrowej.
      Tyle, ze zdaje sie jestem w mniejszosci.

      I to jest kolejny aspekt, który musimy wziąc pod uwagę. Jest nas, drogi
      Tiktaku, czterdzieści milionów konserwatywnych indywidualistów i niektóre
      rewolucyjne pomysły należy rozpatrywać w tym kontekście. A ruchy ekologiczne...

      Jeżeli już, to podtrzymuję moja propozycję dotyczacą edukacji.
      Myślę, że policzalne sa koszty rewolucyjnych zmian w systemie kształcenia.
      Sprawmy, by za 10/15 lat Polska miała najwiekszy odsetek w Europie (albo i na
      świecie - idźmy na całość)ludzi z wyższym wykształceniem . I to porządnym.
      Fundujmy masowo stypendia, sciagajmy (i płaćmy im dobrze) najlepszych
      specjalistów. Inwestujmy ten niewielki kapitał jaki mamy w badania i rozwój
      najnowoczesniejszych technologii. Niech za 15 lat to Unia u nas kupuje know
      how, licencje i naszych specjalistów.
      O ile wiem, sukces Irlandii na tym właśnie stoi.

      Na końcu krótka refleksja o stronie politycznej.
      Jacek#jw pisał o braku alternatywnego programu ze względu na brak reprezentacji
      politycznej przeciwników UE. Myślę, że ma rację tylko w połowie.
      Tiktak napisał, ze reprezentacja polityczna jest. I ma rację.
      Dodam od siebie, ze była ona juz od dawna. Natomiast faktem jest, że nie
      wypracowała programu pozytywnego. I mam o to duże pretensje, bo nie mozna
      jechać na samej negacji, jezeli chce sie przejac władzę.

      Bedę pierwszym, który poleci zagłosowac na partię proponującą konkretny program
      rozwoju Polski poza sktrukturami UE. Tyle, ze na razie nie widzę takiej partii.

      Strasznie sie rozpisałem. Jesli ktoś przebrnie przez moje wypociny, bedę
      zobowiazany za komentarze.

      l.



      • Gość: Agent NAFTA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.02, 22:18
        Gość portalu: liman napisał(a):
        > Idea włączenia do NAFTY krajów spoza regionu chyba nie wchodzi w rachubę
        > po pierwsze ze względu na brak korzyści wynikający z odległości,

        Korzysci zawsze sa - bo przeciez juz teraz handlujemy z Meksykiem, Kanadą czy
        USA? A rynek NAFTA prawdopodobie będzie jeszcze rozszerzony o kraje Ameryki
        łacińskiej !

        > po drugie ze wzgledu chyba na brak woli ze strony NAFTA.

        Wiem że były propozycje ze strony USA - było o tym glosniej pod koniec rzadow
        Buzka gdy ta informacje na swiatlo dzienne wydobyl Ryszard Czarnecki - proponowal
        on wtedy rowniez rozpoczecie negocjacji z NAFTA aby zmocnic nasza pozycje
        negocjacyjna z UE - mial racje, lecz pomysl upadl. Powod? "NAFTA to utopia, nie
        ma innej alternatywy" itd....normalnie Ci politycy to skonczeni idioci !

        Mysle ze wola ze strony USA jest, ale w obecnej sytuacji swiatowej polityki USA
        nie chce za bardzo zadzierac z UE. Gdyby np. w UK wladze przejeli proamerykanscy
        Konserwatysci, wtedy do NAFTA byloby blizej.
        • orionek Re: NAFTA 29.08.02, 16:31
          ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka