Dodaj do ulubionych

Religie sa zrodlem leku, nienawisci i agresji

05.09.12, 11:13
Obraza uczuc religijnych............... co to takiego? Jak w cywilizowanym kraju takim jak Polska moze istniec prawo chroniace jednych a nie dajace szans innym. Czy istnieje ochrona uczuc ateistycznych? Czy ateisci sa gorszymi obywatelami? To drugie pytanie retoryczne, bo sa.

Inspiracja do zalozenia tego watku sa wydarzenia w Pakistanie. Tam stawia sie zarzut jedenastoletniemu dziecku o sprofanowanie Koranu. Czy nasze religijne oszolomy nie staja sie co raz bardziej podobni do tych z np. Pakistanu?
W zeszłym tygodniu pakistańska policja zatrzymała chrześcijankę - Rimshę Masih - podejrzaną o sprofanowanie Koranu. Według relacji dziewczynka szła z torbą, w której znajdowały się luźne kartki wyrwane z Koranu. Policjanci początkowo nie chcieli zatrzymywać dziecka, jednak ulegli presji rozwścieczonego tłumu, który zgromadził się pod jej domem położonym niedaleko Islamabadu. Muzułmanie grozili, że spalą okoliczne budynki należące do chrześcijan.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Ano tak 05.09.12, 13:29
      > Jak w cywilizowanym kraju takim jak Polska moze istniec prawo chroniace jednych a nie
      > dajace szans innym.

      Rzeczywiście! Taki profesor a nawet zwykły magister odpowiada za plagiat, a czyściciel toalet nie. Co to za demokracja!
      • pikrat Re: Ano tak 05.09.12, 14:02
        oleg3 napisał:

        > > Jak w cywilizowanym kraju takim jak Polska moze istniec prawo chroniace j
        > ednych a nie
        > > dajace szans innym.
        >
        > Rzeczywiście! Taki profesor a nawet zwykły magister odpowiada za plagiat, a cz
        > yściciel toalet nie. Co to za demokracja!
        >

        Zatrudniles, Olus, logike przy pisaniu tej 'odpowiedzi'? smile
        • oleg3 Re: Ano tak 05.09.12, 14:05
          > Zatrudniles, Olus, logike przy pisaniu tej 'odpowiedzi'? smile

          To dla ciebie za wysokie progi, kotleciku.
          • pikrat Re: Ano tak 05.09.12, 14:11
            oleg3 napisał:

            > > Zatrudniles, Olus, logike przy pisaniu tej 'odpowiedzi'? smile
            >
            > To dla ciebie za wysokie progi, kotleciku.
            >
            Unikasz odpowiedzi, coz, to takie pisowskie. A w sprawie agresji muzulmanskiej tluszczy cos masz do powiedzenia czy znalazles sie w pulapce?
            Tak, w pulapce, bo gdybys tych muzulow skrytykowal to skrytykowalbys takze naszych homokatolikusow. Solidarnosc wierzacych w cokolwiek byle byli religiantami.
            • oleg3 Re: Ano tak 05.09.12, 14:31
              > cos masz do powiedzenia czy znalazles sie w pulapce?

              Ja już wszystko co miałem do powiedzenia napisałem, kotleciuku. Nie zrozumiałeś co nikogo nie dziwi. W przypływie dobrego humoru wyjaśnię ci łopatologicznie.

              Prawo nie może chronić czegoś czego nie ma. Nie może chronić uczuć religijnych ateistów. Uczucia religijne ateistów to oksymoron. Można go stosować w poezji, w prawie się nie da.
              • pikrat Re: Ano tak 05.09.12, 15:09
                oleg3 napisał:

                > > cos masz do powiedzenia czy znalazles sie w pulapce?
                >
                > Ja już wszystko co miałem do powiedzenia napisałem, kotleciuku. Nie zrozumiałeś
                > co nikogo nie dziwi. W przypływie dobrego humoru wyjaśnię ci łopatologicznie.
                >
                > Prawo nie może chronić czegoś czego nie ma. Nie może chronić uczuć religijnych
                > ateistów. Uczucia religijne ateistów to oksymoron. Można go stosować w poezji,
                > w prawie się nie da.
                >
                >
                Biedactwo............ znow z logika na bakier. Zaden oksymoron, bo gdzie ja pisalem o uczuciach religijnych ateistow? Przeczytaj raz jeszcze i nie kombinuj niczym konik pod gorke.
                No a co sadzisz o muzulach, ktorzy stawiaja przed sad jedenastoletnie dziecko w dodatku troche nie teges? Czy religijne zaczadzenie usprawiedliwia takie postepowanie?
              • jaceq Re: Ano tak 05.09.12, 23:35
                oleg3 napisał:

                > Prawo nie może chronić czegoś czego nie ma.

                Prawo nie może chronić czegoś czego nie ma. Nie może chronić uczuć religijnych religiantów dowolnej maści. Uczucia religijne katolików (protestantów, prawosławnych, muzułów, żydów itp.)to oksymoron. Można go stosować w poezji, w prawie się nie da.
    • dachs To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 15:06
      są źródłem niektórych religii.
      Np. religii ateistycznej i jej najwyższego stopnia rozwoju - religii komunistycznej.
      • pikrat Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 15:13
        dachs napisał:

        > są źródłem niektórych religii.
        > Np. religii ateistycznej i jej najwyższego stopnia rozwoju - religii komunistyc
        > znej.
        >

        Dogadaj sie z Olegiem bo znow oksymoron z tego wyjdzie uncertain

        Nie ma religii ateistycznej ale ateista, jak kazdy czlowiek, posiada uczucia. Czy dopuszczasz do swojego rozumu fakt, ze widok krzyza w urzedzie rani moje uczucia? Przeciez urzad to miejsce wspolne dla wyznawcow roznych religii a takze dla tych co nie wyznaja zadnej. A wiec?
        • piq biedny kotlet, gdyby nie tusza,... 06.09.12, 23:56
          ...i gdyby ci zdrowie pozwalało, uciekałbyś też przed karetką pogotowia ratunkowego, a przed szpitalem czy przychodnią dostawałbyś ataku histerycznego.

          Na szczęście nie zrywasz niesłusznych symboli z erek i nie robisz rozrób na oiomie, gdy ratują cię przed utopieniem się we własnym tłuszczu. I w ten oto sposób ordynarna korzyść osobista bierze górę nad najprzecudowniejszą ideologią, a ty, kotlet, unikasz zostania męczennikiem za sprawę i oddania życia na ołtarzu ateizmu.

          Heheh, dotyczy to takoż służb Czerwonego Półksiężyca na urlopiku w Turcji, czyż nie?
      • rycho7 Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 15:43
        dachs napisał:

        > są źródłem niektórych religii.
        > Np. religii ateistycznej i jej najwyższego stopnia rozwoju - religii komunistyc
        > znej.

        Jestes jednym z tych, ktorzy wzbudzaja moj lek. Lek o moje zycie i zdrowie. Zdziwisz sie gdy poznasz najwyzszy stopien reakcji na Wasze akcje. Bedziesz zbyt malej wiary aby uwierzyc w adekwatnosc.

        Moj ateistyczny bog zdziwil sie Twojm pomowieniem o jego zrodlo. Niedouczony jestes, ze bog jest wszechwieczny, bezzrodlowy? Zemsta jest rozkosza bogow, bedzie Cie hiobowal systematycznie, powoli, calosciowo. Ach jak on Cie ukochal.
        • dachs Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 17:01
          rycho7 napisał:

          > Zdziwisz sie gdy poznasz najwyzszy stopien reakcji na Wasze akcje.

          Ależ w najmniejszym stopniu, Rychu. O tym właśnie piszę.
          Od jakobinów do Stalinów. Od Wandei do Kołymy. Historię piszą wasze czyny.





          > Moj ateistyczny bog zdziwil sie Twojm pomowieniem o jego zrodlo.

          Młody, to się i dziwić potrafi.

          > Niedouczony jestes, ze bog jest wszechwieczny, bezzrodlowy?

          Nieprawda Rychu.
          Wszechwieczny i bezźródłowy jest tylko Bóg, bóg natomiast, ma źródło w Twoim strachu i nienawiści.
          • snajper55 Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 17:10
            dachs napisał:

            > Od jakobinów do Stalinów. Od Wandei do Kołymy. Historię piszą wasze czyny.

            Wasze też. Od wyrżnięcia z Bogiem na ustach tubylczej ludności trzech kontynentów do nocy świętego Bartłomieja. Od ogniem i mieczem "nawracania" pogan do wojen religijnych nurzających Europę we krwi przez setki lat. Czy ktoś wyrżnął tyle ludzi co miłujący swych bliźnich chrześcijanie?

            S.
            • rycho7 milujacy Allaha Tamerlan 05.09.12, 17:24
              snajper55 napisał:

              > Czy ktoś wyrżnął tyle ludzi co miłujący swych bliźnich chrześcijanie?

              Tamerlanowi zaliczaja 19 milionow prawie 600 lat temu. Przy populacji kilkadziesiat razy mniejszej niz obecna. U niego Chrystus byl prorokiem.
              • dachs Re: milujacy Allaha Tamerlan 05.09.12, 17:35
                rycho7 napisał:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Czy ktoś wyrżnął tyle ludzi co miłujący swych bliźnich chrześcijanie?
                >
                > Tamerlanowi zaliczaja 19 milionow prawie 600 lat temu. Przy populacji kilkadzie
                > siat razy mniejszej niz obecna. U niego Chrystus byl prorokiem.

                Stosunku Tamerlana do religii - jakiejkolwiek - nie da się jednoznacznie okreslić. Do islamu miał stosunek luźny, do chrześcijaństwa obojętny, Był chyba jednak bardziej ateistą niż muzułmaninem.
                Rżnął bezstronnie i tyle.
                • rycho7 Re: milujacy Allaha Tamerlan 05.09.12, 17:43
                  dachs napisał:

                  > Był chyba jednak bardziej ateistą niż muzułmaninem.

                  Obalasz jednosc oltarza i tronu. Wiekszosc wladcow swieckich religii uzywala jako parawan. Masz niezglebiona wiare w slowa.

                  Nie musisz mi az tak kadzic. Tamerlan ateista? Święty # 1 ateizmu?
                  • dachs Re: milujacy Allaha Tamerlan 05.09.12, 22:41
                    rycho7 napisał:

                    > Obalasz jednosc oltarza i tronu.

                    Tę jedność obalił już Jezus, syn Józefa.

                    > Wiekszosc wladcow swieckich religii uzywala jako parawan.

                    Taż mówię.

                    > Masz niezglebiona wiare w slowa.

                    Bez przesady. Ale słowa są ważne.

                    > Nie musisz mi az tak kadzic. Tamerlan ateista? Święty # 1 ateizmu?

                    Nie kadzę. Tamerlan nie jest z mojej bajki, jak wszyscy inni zakompleksieni kurduple, którzy stosami trupów podpierali swoje ego.
                    Ten, kto poświęcił siebie dla innych, imponuje mi bardziej.
                    • rycho7 Re: milujacy Allaha Tamerlan 05.09.12, 22:57
                      dachs napisał:

                      > Ale słowa są ważne.
                      ...
                      > Ten, kto poświęcił siebie dla innych, imponuje mi bardziej.

                      Oceniam Cie nie tylko po slowach, Twoich slowach. Nie zaliczam Cie takze do tych poswiecaczy. Zza fasady slow jestes poplecznikiem bandytow. Musialbys miec sumienie aby to pojac.

                      > którzy stosami trupów podpierali swoje ego.

                      Wolno Ci tak o papiezach? Sam sie ekskomunikujesz.
                • jaceq Re: milujacy Allaha Tamerlan 05.09.12, 23:38
                  dachs napisał:

                  > Stosunku Tamerlana do religii - jakiejkolwiek - nie da się jednoznacznie okresl
                  > ić. Do islamu miał stosunek luźny, do chrześcijaństwa obojętny, Był chyba jedna
                  > k bardziej ateistą niż muzułmaninem.

                  Raczej był religiantem swojej własnej religii. Wówczas nie dałoby się podbić połowy świata nie korzystając z projekcji stricte deistycznych.
            • dachs Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 17:28
              snajper55 napisał:


              > Wasze też. Od wyrżnięcia z Bogiem na ustach tubylczej ludności trzech kontynent
              > ów do nocy świętego Bartłomieja. Od ogniem i mieczem "nawracania" pogan do woje
              > n religijnych nurzających Europę we krwi przez setki lat. Czy ktoś wyrżnął tyle
              > ludzi co miłujący swych bliźnich chrześcijanie?

              Ja się historii uczyłem w laickiej szkole i kładzono tam wielki nacisk na rozróżnienie haseł pod jakim walki toczono, od rzeczywistych motywów tych walk.
              A były tam m.in. takie rzeczy, jak intrygi polityczne, chęć podboju nowych terytoriów, walki dynastyczne. Chyba jedynie wyprawy krzyżowe można by nazwać wojnami "czysto" religijnymi, choć i te motywy wspomagane były innymi, wcale nie religijnymi.
              Nawiasem mówiąc, w wojnach religijnych w Europie ginęli raczej chrześcijanie.
              • rycho7 dyspensa dla Stalina 05.09.12, 17:50
                dachs napisał:

                > Nawiasem mówiąc, w wojnach religijnych w Europie ginęli raczej chrześcijanie.

                Po ukonczeniu seminarium dla duchownych Stalin byl w stanie reedukowac raczej chrzescian, bo glownie tych mial do wyboru w zastanej populacji. Pral brudy we wlasnym domu. Nie kalal gniazda.

                Bezposredni wykonawcy byli chrzescianami bo nie byli baptystami. Urodzeni przed 1917 byli chrzczeni z automatu.
              • snajper55 Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 23:13
                dachs napisał:

                > Ja się historii uczyłem w laickiej szkole i kładzono tam wielki nacisk na rozró
                > żnienie haseł pod jakim walki toczono, od rzeczywistych motywów tych walk.

                Jakoś nie zauważyłem abyś stosował taką metodę w przypadku np komunistów i patrzył nie na hasła, tylko na rzeczywiste motywy. Dlaczego mordy komunistów mają źle świadczyć o komunizmie, a mordy chrześcijan nie mają źle świadczyć o chrześcijaństwie?

                > A były tam m.in. takie rzeczy, jak intrygi polityczne, chęć podboju nowych tery
                > toriów, walki dynastyczne. Chyba jedynie wyprawy krzyżowe można by nazwać wojna
                > mi "czysto" religijnymi, choć i te motywy wspomagane były innymi, wcale nie rel
                > igijnymi.

                Tak samo można patrzyć ma mordy Stalina, Mao czy innych władców mieniących się komunistami.

                > Nawiasem mówiąc, w wojnach religijnych w Europie ginęli raczej chrześcijanie.

                A to akurat jest mniej ważne. W naszej rozmowie ważniejsze jest to, że to chrześcijanie mordowali. Na przykład katolicy w czasie Nocy św. Bartłomieja.

                S.
            • piq podaj, snajper, liczby z łaski swojej,... 07.09.12, 00:13
              ...zamiast strzępić gębę bez dania choćby śladu konkretu.

              > Wasze też. Od wyrżnięcia z Bogiem na ustach tubylczej ludności trzech kontynent
              > ów do nocy świętego Bartłomieja.
              Możesz, pierniku, wymienić te trzy kontynenty i podać jakieś liczby? Noc św. Bartłomieja nie powinna cię obchodzić, bo to wewnętrzna sprawa chrześcijan, a nie atoli.

              > Od ogniem i mieczem "nawracania" pogan do woje
              > n religijnych nurzających Europę we krwi przez setki lat.
              O ile wiem, ogień i miecz nawrócił niewiele ludów na chrześcijaństwo. Prędzej na islam. A w wojnach religijnych w Europie ilu to padło ateistów, snajpciu, w stosunku do chrześcijan? Jeśli niewielu, to się odwal od chrześcijaństwa, bo to są chrześcijan wewnętrzne sprawy.

              > Czy ktoś wyrżnął tyle
              > ludzi co miłujący swych bliźnich chrześcijanie?
              No ile, pajacu? Fakty, fakty i to już, szybciutko. Sprawdź przy okazji, ilu wyrżnęli atole.

              Twoja inteligencja, snajpi, jest na poziomie tadzieńka; podobnie argumentacja. Żałosne.
              • rycho7 Re: podaj, snajper, liczby z łaski swojej,... 07.09.12, 09:44
                piq napisał:

                > wymienić te trzy kontynenty

                Ameryka Polnocna, Srodkowa i Poludniowa. Zgodnie z jedynie sluszna tradycja retoryki katobolszewickiej.

                > podać jakieś liczby?

                2, 9 oraz dodatkowa 48.

                > to wewnętrzna sprawa chrześcijan

                Chrzescianin Stalin mordowal zasadniczo osobniki urodzone przed 1917 wiec ochrzczone. Odstosunkujcie sie od atoli. Mul produkcji jezuickiej.

                > Fakty, fakty i to już, szybciutko

                Ja zawsze otrzezwiam stosowaniem liczb wzglednych, czyli procentem populacji. No bo przy wprowadzaniu chrzescianstwa nie bylo mozliwe wymordowanie wiecej niz calej populacji. Totez historia podaje gdzie pozostawiono pustki osadnicze, mizernie pozostajac przy skromnych 100% wymordowanej ludosci. Dopiero wspolczesnie pojawila sie mozliwosc zewangelizowania 7 miliardow.

                Stosujac katobolszewicka "metodologie" zaczalbym od roku 536/7 skutkujacego nieomal wyzerowaniem populacji arian w Europie.

                Bohaterskie sa czasy krucjat przeciwko bogomilom, w roznych czesciach Europy. Pozostawiajace po sobie pustki osadnicze.

                W 1648 miedzy Brnem a Bratyslawa (Preszpurkiem) stada zglodnialych psow dojadaly resztki populacji jakiejkolwiek.

                W 1526 Sambia cus opustoszala.

                W Wandei przymusowo ochrzczeni niemowleciem mordowali innych przymusowych.
                • piq to wszystko są rodzinne waśnie między... 07.09.12, 18:22
                  ...chrześcijanami, nieprawdaż? A im mniej religiantów, tym przecież lepiej.
              • pikrat Re: podaj, snajper, liczby z łaski swojej,... 07.09.12, 10:07
                To jest wlasnie cala argumantacja homocatholikus - LICZBY. Przerzucanie sie liczbami, kto wiecej. A logicznie rozumujac liczby zamordowanych w imie wiary (przyblizonych do Boga) byly adekwatne do potrzeb mordujacych. W czasach kiedy katolicy rozpalali stosy i przegladali waginy czarownic w poszukiwaniu diabla ludnosci bylo znacznie mniej niz dzisiaj to tez liczba zamordowanych robila na niepokornych wrazenie i przynosila zaplanowane efekty.
                Zydzi mawiaja, ze jedno zycie to jest caly swiat.

                'Chrzescijan wewnetrzne sprawy' - czylki gdyby uciac ci ten durny leb przy dupie bylaby to wewnetrzna sprawa ateistow? big_grinbig_grinbig_grin
                • piq wypełniasz swoją pustkę śródczaszkową niczym,... 07.09.12, 21:14
                  ...zatem nawet ta resztka z intelektualnego stołu ci na nic - ale znaj pana, naści: sławna kościelna katolska inkwizycja w Hiszpanii, Portugalii i Rzymska skazały na śmierć łącznie w ciągu 300 lat mniej więcej tuzin czarownic/ków. Ale w tych wszystkich krajach łącznie spalono w tym czasie 1000 czarownic/czarowników, co wskazuje na to, że to radosna twórczość ludu, a nie kościoła katolickiego. A, te paskudne katolickie kraje skazywały w 1 procesie na 10 odbytych.

                  Zatem możesz zachować twoje masowe "zaglądanie do wagin czarownic przez katolików przed spaleniem w poszukiwaniu diabła" jako onanistyczne projekcje. Proszę bardzo, pajacu; możesz też wyobrażać sobie rabbiego Szymona syna Szetacha, który w 1. w. p.n.e.w Aszkelonie skazał jednego dnia na śmierć 80 kobiet oskarżonych o czary. Uch, ale będziesz miał używanie.
                  • rycho7 Re: wypełniasz swoją pustkę śródczaszkową niczym, 07.09.12, 22:56
                    piq napisał:

                    > to radosna twórczość ludu, a nie kościoła katolickiego.

                    Przez wiele lat rozmilowalem sie w pogaduszcze, ze kosciol to wierni. Wiec to nie budynki trzeba rownac z ziemia.

                    A Ty mi tu wyskakujesz, ze w tych krajach byla jakas ludnosc, ktora nie zawierala wiernych. Musi wiec atole palili czarownice na stosach.

                    > masowe "zaglądanie do wagin czarownic

                    Analiza "od zewnatrz" zagadnienia wskazuje, ze celem zwalczania "czarownic" byla likwidacja "nosnikow informacji" o zapobieganiu nieporzadanych porodow. Wladza nad nieposkromiona reprodukcja niewolnikow. Po co zasuwac jakies pierdoly o moralnosci, duszach, czysccach?

                    Celem religii jest odwracanie uwagi i kierowanie agresji na potrzeby beneficjentow.
          • rycho7 deus ex machina 05.09.12, 17:19
            dachs napisał:

            > Historię piszą wasze czyny.

            Czuje, ze chcesz mi kadzic. Jam wielki. Wy mozna wywnioskowac nie czynicie nic. Wiec takze nic zlego. Nie ma wiec zagadnienia reakcji na akcje. To upraszcza sprawe. Nie ma Was wiec nie moze niebyc bardziej.

            > Wszechwieczny i bezźródłowy jest tylko Bóg, bóg natomiast, ma źródło w Twoim st
            > rachu i nienawiści.

            Widze, ze dales sie nabrac na duza i mala litere. Wlasnie o to chodzilo.

            Zagubiles sie w lawinie Waszych zawlaszczen semantycznych. Brak Ci z wyposazenia progressistow sonaru do Waszej metnej wody. Chrystus mawial, ze szabes jest dla czlowieka a nie czlowiek dla szabesu. Boga macie na wylaczna wlasnosc. Un sie nie moze Wam przeciwstawic, uwolnic. Moj jest wolny, takze od Was.

            Przeoczyles, ze pelen pychy poslugujesz sie autorytetem zamiast argumentem. Samozwanczym na dodatek autorytetem. Obalasz sie półlitrowo przez smiesznosc.

            Nadymanie sie przydaje Ci autorytetu jedynie w lustrze.
          • gandalph Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 17:20
            dachs napisał:

            >
            >
            > Ależ w najmniejszym stopniu, Rychu. O tym właśnie piszę.
            > Od jakobinów do Stalinów. Od Wandei do Kołymy. Historię piszą wasze czyny.
            >
            Mylisz się! Wandea nie wzięła się z ATEIZMU rewolucji francuskiej, lecz z zupełnie innego zjawiska, które można by określić mianem antyklerykalizmu. Pisał o tym kiedyś prof. Jerzy Łojek, śp. Otóż na antyklerykalizm rewolucji francuskiej kościół katolicki we Francji bardzo mocno i sumiennie zapracował przez dziesięciolecia, jeśli nie stulecia. Ekscesy, również/przede wszystkim obyczajowe, w wydaniu kleru, wpędzały nawet markiza de Sade, o Casanovie nie wspominając, w zakłopotanie. Nie zapominaj o tym, że wiek XVIII był epoką libertynizmu (nie mylić z liberalizmem ani libertarianizmem), również i w Polsce, choć nie w takim stopniu jak we Francji. Sięgnij sobie do pamiętników z epoki, "Zbrodnie miłości. Niedole cnoty" markiza de Sade, dla przykładu, a to tylko niewinny początek. Jeszcze w latach 50-ych XX w. we Francji był zakaz sądowy publikacji dzieł tego pana, a to z uwagi na zgorszenie.

            Kołymę et consortes prędzej można by uznać za spuściznę racjonalizmu w wydaniu francuskim, ale nie akurat ateizmu.
            • rycho7 manipulowanie durniami 05.09.12, 17:36
              gandalph napisał:

              > Mylisz się! Wandea nie wzięła się z

              Wandea byla wynikiem odwiecznej umiejetnosci kleru manipulowania tłuszczą ogłupianą przez katecheze.

              Jest ona podrecznikowym wrecz przykladem dla pozniejszej polityki "Niech rozkwita tysiac kwiatow" przed rewolucja Wielkich Hieroglifow. Niech sie chetni sami wpisuja na listy proskrypcyjne.

              > Kołymę et consortes prędzej można by uznać za spuściznę racjonalizmu

              Podziwiam Twoja skrupulatnosc w klasyfikowaniu. Tyle, ze w takiej dyskusji to niewiele zmienia. Kolyma jest objawem oglupienia Stalina przez tak zwany humanizm, humanitaryzm. Oraz jego wodzowskiego zapotrzebowania na masy wieksze od mas konkurencyjnych kacykow. Sa prostrze metody "ksztaltowania nowego czlowieka". Wystarczy pokornie skorzystac z jedynie slusznych tradycji chrzescianskiej Europy.
              • gandalph Re: manipulowanie durniami 05.09.12, 19:41
                rycho7 napisał:

                > gandalph napisał:
                >
                > > Mylisz się! Wandea nie wzięła się z
                >
                > Wandea byla wynikiem odwiecznej umiejetnosci kleru manipulowania tłuszczą ogłup
                > ianą przez katecheze.

                To się zgadza, ale dodatkowo jeszcze (a może właśnie przede wszystkim) ten sam kler, który zatruwał umysły bzdurami, dopuszczał się niewyobrażalnych dzisiaj ekscesów obyczajowych i grabieży. Nie przypadkiem bodajże Wolter powiedział, że "nie będzie na świecie dobrze dopóty, dopóki ostatni król nie zawiśnie na kiszkach ostatniego klechy."

                >

                >
                > > Kołymę et consortes prędzej można by uznać za spuściznę racjonalizmu
                >
                > Podziwiam Twoja skrupulatnosc w klasyfikowaniu. Tyle, ze w takiej dyskusji to n
                > iewiele zmienia.
                Owszem, zmienia. Przy błędnej diagnozie przyczyn nie ma mowy o skutecznym leczeniu; rzecz nie odnosi się tylko do medycyny.

                >Kolyma jest objawem oglupienia Stalina przez tak zwany humaniz
                > m, humanitaryzm.
                To nie ma nic wspólnego z humanizmem. W Rosji w 1917 roku do władzy dorwała się szajka bandytów uwalniając przy okazji wszelkie demony tego, co Ossendowski nazwał czarną stroną rosyjskiej duszy. Cała reszta, to znaczy otoczka ideologiczna, była tylko i wyłącznie zasłoną dymną obliczoną przede wszystkim na użytek zewnętrzny, zaś wewnątrz - na dezinformację i zakamuflowanie rzeczywistych intencji. I o niej właśnie można mówić jako o spuściźnie francuskiego racjonalizmu: najpierw formułujemy tezę (obojętnie, prawdziwą czy fałszywą), a potem szukamy argumentacji.
                To, że bolszewizm tępił religie, nie wynikało z ateizmu, lecz z upatrywania wrogów we wszystkim, co było uznane za potencjalnie niezależne. Z równym zapałem rozwalał cerkwie, co rozpędzał organizacje społeczne, jak Czerwony Krzyż czy związek hodowców kanarków.
                Zapisywanie tego na karb ateizmu jest nieporozumieniem.

                Oraz jego wodzowskiego zapotrzebowania na masy wieksze od mas
                > konkurencyjnych kacykow. Sa prostrze metody "ksztaltowania nowego czlowieka". W
                > ystarczy pokornie skorzystac z jedynie slusznych tradycji chrzescianskiej Europ
                > y.
                Jeżeli w ogóle dopuści się w stosunkach społecznych przemoc, to kończy się rządami tych, którzy są najbardziej bezwzględni i nie mają żadnych hamulców, stąd właśnie taki efekt jak nazizm czy stalinizm.
                A zaczyna się niewinnie: od uciszania inaczej myślących..., choćby ateistów, tzn. niewierzących w ideologię wyznawaną przez większość czy rzekomą większość. Dlatego w interesie nawet najbardziej ortodoksyjnych wyznawców jest istnienie ateistów, a nawet heretyków, po to, by w którymś momencie nie okazało się, że owi ortodoksi stają się podejrzani o zbyt małą gorliwość w wyznawaniu "jedynie słusznej linii".
                • rycho7 nie dopuszczasz przemocy panstwa? 05.09.12, 21:00
                  gandalph napisał:

                  > Jeżeli w ogóle dopuści się w stosunkach społecznych przemoc

                  Jestes niewiarygodny, nie widze Cie w szeregach tych, ktorzy protestuja przeciwko wspolczesnemu uzyciu przemocy przez wladze panstwa Kraju Przywislanskiego. Jezeli sadzisz, ze wystarczy, ze zamkniesz oczy i bedziesz udawal, ze nie widzisz, nie bedziesz chcial widziec to sie mylisz. Zemsta musi byc chocby za 1000 lat.

                  Stalin tak ukochal swoj narod, ze przyblizal do boga co wybitniejszych jego przedstawicieli. Nikt sie bardziej nie poswieca dla swego narodu jak rodzina Kimow.
                  • gandalph Re: nie dopuszczasz przemocy panstwa? 05.09.12, 21:37
                    rycho7 napisał:

                    > gandalph napisał:
                    >
                    > > Jeżeli w ogóle dopuści się w stosunkach społecznych przemoc
                    >
                    > Jestes niewiarygodny, nie widze Cie w szeregach tych, ktorzy protestuja przeciw

                    Wyznaję zasadę, że państwo: 1. ma monopol na stosowanie przemocy, ale 2. tylko i wyłącznie w celu odparcia przemocy i tylko wobec tych, którzy ją inicjują.

                    To jest zresztą podstawowa funkcja państwa.
                    Rzecz jasna, występuję przeciwko tym przypadkom, gdy państwo nie przestrzega p. 1 & 2. W takiej sytuacji obywatele mają jak najbardziej (moralne) prawo do obywatelskiego nieposłuszeństwa.

                    > ko wspolczesnemu uzyciu przemocy przez wladze panstwa Kraju Przywislanskiego. J
                    > ezeli sadzisz, ze wystarczy, ze zamkniesz oczy i bedziesz udawal, ze nie widzis
                    > z, nie bedziesz chcial widziec to sie mylisz. Zemsta musi byc chocby za 1000 la
                    > t.
                    Zemsta jest idiotyzmem.
                    >
                    > Stalin tak ukochal swoj narod, ze przyblizal do boga co wybitniejszych jego prz
                    > edstawicieli. Nikt sie bardziej nie poswieca dla swego narodu jak rodzina Kimow
                    > .
                    Stalin był zwykłym rzezimieszkiem, koniec-kropka.
                    • rycho7 Re: nie dopuszczasz przemocy panstwa? 05.09.12, 22:50
                      gandalph napisał:

                      > Rzecz jasna, występuję przeciwko tym przypadkom, gdy państwo nie przestrzega

                      Ja widze jedynie, ze mowisz, ze tak robisz.

                      > W takiej sytuacji obywatele mają jak najbardziej (moralne) prawo do
                      > obywatelskiego nieposłuszeństwa.

                      Chiba siem rozplaczem. Moralne, moze jeszcze naturalne? Nieposluszenstwa. Moge glosniej pierdzec u siebie w kiblu?

                      > Zemsta jest idiotyzmem.

                      Mi juz zupelnie przestalo przeszkadzac bycie idiota. Nie dysponuje mediami, wiec mozna o mnie pisac i mowic wszystko. Giertych mnie nie obroni.

                      Jest to oczywiscie idiotyzm dla tych, ktorych to dotyka. No bo wicie, rozumiecie Towarzysze ...

                      Jest to w miare trudne, bo spirale nienawisci przestaje nakrecac jedynie usuniecie wszystkich pokolen ewentualnych przyszlych mscicieli. Ale jakie widzisz rozwiazanie w przypadku stosowania odpowiedzialnosci zbiorowej przez panstwo? Twoje panstwo.

                      > Stalin był zwykłym rzezimieszkiem, koniec-kropka.

                      No i co z tego? Nastepny w nieskonczonym potoku poprzednikow i nastepcow.

                      Z tego, ze uzywasz etykietek niewiele wynika. Twoje pozorne, przejsciowe dobre samopoczucie. Jak generalnie z watahy Twoich zachowan pozornych.
                      • gandalph Re: nie dopuszczasz przemocy panstwa? 06.09.12, 00:25
                        Z przykrością stwierdzam, że nie mamy o czym dyskutować.
                        Bez odbioru!
                        • rycho7 Re: nie dopuszczasz przemocy panstwa? 06.09.12, 07:27
                          gandalph napisał:

                          > Z przykrością stwierdzam, że nie mamy o czym dyskutować.
                          > Bez odbioru!

                          Doceniam to, ze jestes czlowiekiem z wyzszej polki (Uebermensch?). Wyglada mi na to, ze lepiej pasowalbys do salonu24, z tradycja srania po katach, byleby o tym nie mowic.

                          Mimo Twojego drobnego wysilku nie widze czynow zamiast slow.

                          Moim jednym z ostatnich odkryc jest u ludzi preferencja wykluczania zamiast komunikacji. Wlasnie zaprezentowales wykluczanie.
            • jaceq Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 05.09.12, 23:51
              gandalph napisał:

              > Mylisz się! Wandea nie wzięła się z ATEIZMU rewolucji francuskiej, lecz z zupeł
              > nie innego zjawiska

              Oczywiście, że się myli. Zjawisko historyczne pn. "rewolucja francuska" mimo jego różnorodności tzw. "kuńserwa" określać się naumiała jako kazirodczy zamach na świętość "Tronu i Ołtarza". Źródła historyczne jednoznacznie określają ów Tron jako - co najmniej - mebel spróchniały, a na Ołtarzu nie było żadnego Boga, tylko leżało tam sobie zwyczajne gòwno. W tej sytuacji nie dziwi nic, ponieważ ówczesny sojusz Tronu i Ołtarza był najzwyczajniej zjawiskiem mocno patologicznym (jak na owe czasy). Oczywiście RF poszła w kierunku jeszcze większych patologii, ale chrześcijanin nie powinien różnicować patologii, ponieważ "zło to zło, ani większe, ani mniejsze". Ja, jako relatywista moralny oczywiście mogę sobie na to pozwolić.
              • gandalph Re: To raczej lęk, nienawiść i agresja 06.09.12, 00:37
                Dosadnie to opisałeś, ale zgadzam się z tym.
    • gandalph Re: Religie sa zrodlem leku, nienawisci i agresji 05.09.12, 15:22
      Nie wiem, czy wszystkie religie, ale chrześcijańskie na pewno, sprowadzają się z grubsza do tego: "Wmówić człowiekowi poczucie winy (tzn. wpędzić go w nie) i żerować na tym mając nad nim władzę". Majstersztyk macchiavellizmu!
      Co do "obrazy uczuć religijnych", masz niewątpliwie rację; jak coś tak niedefiniowalnego może znaleźć się w prawie?
      Jak daleko odeszliśmy od "złotego wieku"? Przypomina mi się proces sejmowy z XVI w. pewnego arianina oskarżanego o publiczne podeptanie monstrancji. Sądowi przewodniczył Mikołaj Rej z Nagłowic, sentencja wyroku była taka: oskarżony ma zwrócić koszt podeptanej monstrancji, a co do reszty, to jeśli Pan Bóg czuje się obrażony, to niech sam sobie dochodzi sprawiedliwości.
      • pikrat Re: Religie sa zrodlem leku, nienawisci i agresji 05.09.12, 15:30
        Skad brac dzis takich madrych sedziow?

        Pamietam wyrok sadu z przed kilku lat ogloszony po rozpatrzeniu sprawy z powodztwa cywilnego przeciw urzedowi miejskiemu w......... X
        pewien ateista zbulwersowany obecnoscia krzyzy w urzedzie zazadal ich zdjecia. W urzedzie mu odmowiono wiec poszedl do sadu a sad spuscil faceta do klozetu bo ten nie potrafil udowodnic, ze jego uczucia zostalu obrazone.
        Wystarczy jednak by ktos wniosl oskarzenie z pozycji katolika a juz sedzia nie bedzie tak dociekliwy............
    • snajper55 Re: Religie sa zrodlem leku, nienawisci i agresji 05.09.12, 17:13
      pikrat napisał:

      > Obraza uczuc religijnych............... co to takiego? Jak w cywilizowanym kraj
      > u takim jak Polska moze istniec prawo chroniace jednych a nie dajace szans innym.

      Nie istnieje w polskim prawie coś takiego jak ochrona uczuć religijnych. Jest za to ochrona "przedmiotów czci religijnej" oraz "miejsc przeznaczonych do publicznego wykonywania obrzędów religijnych".

      S.
      • pikrat Re: Religie sa zrodlem leku, nienawisci i agresji 05.09.12, 20:55
        snajper55 napisał:

        > pikrat napisał:
        >
        > > Obraza uczuc religijnych............... co to takiego? Jak w cywilizowany
        > m kraj
        > > u takim jak Polska moze istniec prawo chroniace jednych a nie dajace szan
        > s innym.
        >
        > Nie istnieje w polskim prawie coś takiego jak ochrona uczuć religijnych. Jest z
        > a to ochrona "przedmiotów czci religijnej" oraz "miejsc przeznaczonych do publi
        > cznego wykonywania obrzędów religijnych".
        >
        > S.

        Chyba jednak, Snajperze, tym razem sie mylisz.

        Dorota Rabczewska jest prawomocnie skazana na 5 tys. zł grzywny za obrazę uczuć religijnych dwóch osób określeniem autorów Biblii, jako „naprutych winem i palących jakieś zioła”. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał taki wyrok sądu I instancji.

        A wiec?
        • rycho7 obiektywna prawda 05.09.12, 21:10
          pikrat napisał:

          > „naprutych winem i palących jakieś zioła”.

          Najbardziej idiotyczne w wyroku sadu jest to, ze obiektywnie uwzgledniajac realia owczesnego zycia, dostatecznie bogaci aby umiec pisac spozywali codziennie duze ilosci wina i dogadzali sobie ziolami, nawet w formie kadzidla. Conieco nawet bylo przewidziane dla samego malego Jezuska.
          • pikrat Re: obiektywna prawda 05.09.12, 21:21
            No wlasnie. Wspominalem wyzej jak pewien sedzia oddalil pozew w sprawie krzyzy w urzedzie bo powod nie udowodnil, ze te krzyze obrazaja jego uczucia. Tymczasem inny sedzia przyjal na...... wiare, ze czyjes uczucia zostaly urazone.. Mam nadzieje, ze Bog nigdy nie wpusci tych sedziow do Krolestwa Niebieskiego, bo Bog sie takimi sedziami zwyczajnie brzydzi. Niestety urzednicy Boga nie informuja sedziow o upodobaniach Pryncypala uncertain
            • rycho7 zmowa korporacyjna 05.09.12, 21:32
              pikrat napisał:

              > Bog sie takimi sedziami zwyczajnie brzydzi.

              On nie takie rzeczy widzial. Odporny jest.

              Moj ateistyczny bog objawil mi, ze od sedziow bedzie wymagal dostatecznych dowodow na to, ze sa ateistami. Sam stan ducha i ich przekonania nie wystarcza. Ponadto raju nie ma tak samo jak boga, wiec conajwyzej bedzie wpuszczal w maliny. Ciekawe jak maliny uchowaja sie po koncu swiata. Bog sam sie dziwi.
        • snajper55 Re: Religie sa zrodlem leku, nienawisci i agresji 05.09.12, 23:06
          pikrat napisał:

          > Chyba jednak, Snajperze, tym razem sie mylisz.
          >
          > Dorota Rabczewska jest prawomocnie skazana na 5 tys. zł grzywny za obrazę uc
          > zuć religijnych dwóch osób określeniem autorów Biblii, jako „naprutych wi
          > nem i palących jakieś zioła”. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał taki wyro
          > k sądu I instancji.

          >
          > A wiec?

          Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

          Widocznie sąd uznał, że po pierwsze - Biblia jest przedmiotem czci religijnej i po drugie - że Doda tę Biblię publicznie znieważyła. Z obydwoma tymi stwierdzeniami można dyskutować.

          S.
          • pikrat Re: Religie sa zrodlem leku, nienawisci i agresji 06.09.12, 10:47
            Nie jestem prawnikiem. Oparlem sie na cytowanym fragmencie z srodkow masowego razeniasmile
    • jaceq Re: Chronić nie musi bo ateista ich nie ukradnie 05.09.12, 23:54
      Ja - w zasadzie - oszczywam uczucia "miłości do jakiegośtam Boga". Nie wyrażam tego - przez wrodzoną delikatność - publicznie. Niemniej uzurpuję sobie prawo do wyboru kierunku, w jakim leci struga.
    • gandalph Re: durnie próbują manipulować rozsądnymi 06.09.12, 00:34
      Widzę, że chyba nie zrozumiałeś tego, co napisałem (chodziło o cytat z Woltera i wzmiankę o markizie de Sade itd.). Otóż 1. mnie nie chodziło o usprawiedliwianie ekscesów (nieważne, kto był ich autorem), raczej o podłoże psychologiczno-społeczne rewolucji francuskiej, 2. zakwestionowałem lansowaną przez przedmówcę(ów) tezę, że to ateizm był przyczyną Wandei -> Kołymy. Otóż w pierwszym przypadku był to nie ateizm, lecz antyklerykalizm, do wzrostu którego przyczynił się sam kler swoim postępowaniem, zaś w drugim - zwykły bandytyzm, który ubrał się w szatki ideolo.
      Wreszcie stwierdziłem, że jeśli nie identyfikuje się poprawnie przyczyny, do dochodzi się do błędnych wniosków (no chyba, że jest to konstrukcja myślowa zbudowana pod z góry upatrzoną tezę, w danym przypadku, że ateizm jest beee).
      A tak przy okazji, uważałem do dzisiaj Rycha7 za dyskutanta; tymczasem "z tym człowiekiem nie da się rozumować", jak powiedział don Corleone, Mario Puzo "Ojciec chrzestny").
      • rycho7 tego progu nie przekroczymy 06.09.12, 06:51
        gandalph napisał:

        > A tak przy okazji, uważałem do dzisiaj Rycha7 za dyskutanta; tymczasem "z tym
        > człowiekiem nie da się rozumować"

        Chcialbys ograniczyc mnie do Twoich kalek myslowych. Ale ja nie jestem niesprawny umyslowo. Potrafie rozroznic 4 miliony lat ewolucji Homo Sapiens od ostatnich 5500 lat. Ty nie dostrzegasz Twoich zawlaszczen sematycznych. Zaciskasz oczy i nie ma.

        Ja Twoim jezykiem poslugiwalem sie przez dzisieciolecia, wiec go znam. Ty nie chcesz poznac mojego jezyka po moim przebudzeniu. Mozesz ewentualnie poslac mnie do psychatryka aby cofnac moj stan przebudzenia. To jedna z metod wymyslonych przez ostatnie 5500 lat. Dlatego sam o sobie mowie, ze mam sowiecka schizofreenie bezobjawowa. Z wariatami nie da sie rozumowac. CBDO
    • qwardian Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 03:25

      Noc Św. Bartłomieja jest porównywalna co najwyżej do Zbrodni Katyńskiej i w żaden sposób do megazbrodni Rewolucji Francuskiej, Rewolucji Bolszewickiej, Rewolucji Kulturalnej w Chinach, czy rządów Czerwonych Khmerów w Kambodży, albo komunistycznej ekspansji w Afryce.

      Nam katolikom protestanci również urządzili taki numer podczas Potopu, ale to jednak nie mieści się w kategorii megazbrodni ateistycznych wieku dwudziestego...
      • rycho7 Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 06:39
        qwardian napisał:

        > jest porównywalna co najwyżej do

        To zalezy co porownujesz. Porownuj WPROWADZANIE do WPROWADZANIA. Przykladowo holocaust narodu Prusow. Nie dali sie zchrystianizowac wiec ich nie ma. Robil to katolicki zakon. Czysta postac czynu, bez swieckich posrednikow. Wymordowano 100% narodu. Podobnie eksterminowano populacje hrabstwa Tuluzy.

        Ateizm JESZCZE nie osiagnal 100% skutecznosci. Jak sie ma miekkie serduszko to trzeba miec twarda d.pe. Swietlana przyszlosc przed nami. Swiatlosci wiekuistej dla wybranych.
        • qwardian Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 11:23



          Nie dali sie zchrystianizowac wiec ich nie ma

          Nie ma ich od przełomu roku 1944-45.

          Czysta postac czynu, bez swieckich posrednikow.

          ???


          Wymordowano 100% narodu.


          Uciekający na przełomie 44/45 to latorośl relikwii Św. Wojciecha, czy komtura krzyżackiego?

          Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
          Zygmunt Bauman
          www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
          • rycho7 Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 12:51
            qwardian napisał:

            > Nie dali sie zchrystianizowac wiec ich nie ma
            >
            > Nie ma ich od przełomu roku 1944-45.

            Pisalem juz o tym, wiec teraz ordynarnie klamiesz jak to w zwyczaju u katobolszewii. Holocaust Prusow zakonczono w 1526 roku. Sam broniles slusznosci poskramiania przeciwstawiania sie katolskim porzadkom. Zeby zmienic na inne trzeba po prostu zastosowac Wasze metody z jedynie slusznej tradycji chrzescianskiej Europy. 100% z 1,5 miliarda. Proste jak drut. O czym tu dyskutowac?

            > Uciekający na przełomie 44/45 to latorośl relikwii Św. Wojciecha, czy komtura k
            > rzyżackiego?

            Mazurzy uciekali pozniej.
            • kalllka Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 07.09.12, 16:10
              tez sie zgadzam, ze czy religijny czy spoleczny-system kategoryzowany, demo
              ralizowal nastepujace po sobie pokolenia.
              ale Zeby zmienic na inne trzeba po prostu przestac stosowac Wasze-Nasze metody z jedynie slusznej tradycji chrzescianskiej Europy....
              bo choc u zarania cywilizacyjnego ,chrzescijanstwo nie posiadalo alternatywy to
              jego "boskie kryteria" dlatego byly wpajane krwawo bo przez tradycyjnie stosowana barbarzynska "aklamacje".

              ( tylko Tak sformulowane twierdzenie, jest bezspornie prostesmile

        • gandalph Prusów nie wymordowano, 06.09.12, 13:23
          to mit szerzony przez osobników niedoinformowanych.
          Owszem, Krzyżacy mieli wiele za uszami, ale nie byli na tyle głupi, by tępić siłę roboczą, którą było wtedy trudno, zwłaszcza na terenach "na surowym korzeniu".
          Wbrew pokutującym przekonaniom, jeszcze na początku XX w. żyli w Prusach Wsch. ludzie, którzy znali nie tylko pojedyncze słowa, lecz całe zdania w języku pruskim.
          Prusowie nie zostali eksterminowani (poza starszyzną, rzecz jasna), lecz wynarodowili się rozpływając się w morzu napływowej ludności, przede wszystkim litewskiej, a więc bliskiej etnicznie. Poza tym, ludność Prus Wsch., nie tylko Prusowie, została kilkakrotnie przetrzebiona przez wielkie epidemie (np. z 1709-10), wcześniej Tatarów hetmana Gosiewskiego, wreszcie klęskę głodu i epidemii lat 1848-9, np. w rejonie Gołdapi.
          Nie mam zamiaru bronić Krzyżaków, ale albo piszemy prawdę, albo lepiej milczeć.
          • rycho7 Re: Prusów nie wymordowano, 06.09.12, 16:55
            gandalph napisał:

            > Nie mam zamiaru bronić Krzyżaków, ale albo piszemy prawdę, albo lepiej milczeć.

            Dziekuje za informacje. Takiej nie znalem.

            Czy Twoj Urzad Kontroli Prawdy miesci sie w Norymberdze? Piekne miasto.

            Czy moglbys upublicznic wzor graficzny pieczatki zatwierdzania Prawdy przez Twoj wielce szanowny Urzad? Bo jakos boje sie podrobek.

            Powolywanie sie na epidemie moim zdaniem uwiarygadnia.

            Co do Twojego tekstu o Wojnie Trzydziestoletniej w Czechach to wszystko sie zgadza, z tym, ze bym dodal jeszcze epidemie. Stosowany byl na tych terenach tak zwany Schwedische Trink, pogdrzany kal zadawany przez lejek do gardla. Tortury wymuszajace wydanie srebra i zlota. Chyba ponad 3/4 ludnosci zmarla wskutek epidemi zapoczatkowanej tymi torturami. Na tamtych terenach katolicy palili na stosie a ewangelicy scinali mieczami. Terytorium pomiedzy Brnem a Bratyslawa stalo sie pustka osadnicza.
            • gandalph Apage satanas! 06.09.12, 22:32
              Jeżeli masz zamiar robić sobie jaja, to daj sobie spokój. Nie mam na to ani czasu, ani chęci.
              • rycho7 Re: Apage satanas! 07.09.12, 09:26
                gandalph napisał:

                > Jeżeli masz zamiar robić sobie jaja, to daj sobie spokój.

                Wyrazam pelna pokore wobec Twojego monopolu na Prawde i jej gloszenie. Myslalem, ze sobie robisz jaja, wiec dej se klid.
      • pikrat Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 10:49
        qwardian napisał:

        >
        > Noc Św. Bartłomieja jest porównywalna co najwyżej do Zbrodni Katyńskiej i w żad
        > en sposób do megazbrodni Rewolucji Francuskiej, Rewolucji Bolszewickiej, Rewolu
        > cji Kulturalnej w Chinach, czy rządów Czerwonych Khmerów w Kambodży, albo komun
        > istycznej ekspansji w Afryce.
        >
        > Nam katolikom protestanci również urządzili taki numer podczas Potopu, ale to j
        > ednak nie mieści się w kategorii megazbrodni ateistycznych wieku dwudziestego..
        > .
        >

        A kto od kogo sie uczyl? Komunisci od katolikow czy katolicy od komunistow?
        Dla ulatwienia podpowiem, ze w czasach kiedy katolicy mordowali o komunistach nikt jeszcze nie slyszaluncertain
        • qwardian Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 11:29

          Posługujący się swastyką jasno nawiazywali do Cesarstwa Rzymskiego. Komuniści odrzucali historię dziejów. Tworzyli nowego człowieka. Lepszego...
          • pikrat Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 11:42
            qwardian napisał:

            >
            > Posługujący się swastyką jasno nawiazywali do Cesarstwa Rzymskiego. Komuniści o
            > drzucali historię dziejów. Tworzyli nowego człowieka. Lepszego...

            Lawirujesz nie odpowiadajac wprost. Boisz sie piekla za klamstwo?wink
            • rycho7 Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 16:59
              pikrat napisał:

              > Lawirujesz nie odpowiadajac wprost. Boisz sie piekla za klamstwo?

              Moi ateistyczny bog objawia mi, ze w slusznej sprawe nalezy lamac wszystkie przykazania. A szczegolnie pierwsze. Jemu to nie zaszkodzi bo go nie ma.

              Slusznosc ustali sie po, oczywiscie po stronie zwyciezcow.
          • rycho7 Re: Proporcje. Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 12:54
            qwardian napisał:

            > Tworzyli nowego człowieka. Lepszego...

            Wzorem z hrabstwa Tuluzy skorzystamy z katolskich wzorow.
      • gandalph Ateizm to megaludobójstwo... 06.09.12, 13:31
        Bzdura! Jak słusznie zauważasz, Noc św. Bartłomieja została urządzona przez jednych chrześcijan (tzn. osobników za takich się uważających) na innych chrześcijanach. Gdzie tu ateizm? Po klęsce pod Białą Górą habsburskie represje w Czechach spowodowały niezły Holokaust rzędu 50% ludności, o czym mało kto pamięta. Zdarzały się sytuacje odwrotne, które też odbywały się "w imię Boże".
        Zbrodnie stalinowskie, Pol-Pota, Hitlera, rzeź Ormian itd. też nie były z powodu ateizmu, lecz na zupełnie innym gruncie. W pewnych epokach/okolicznościach z człowieka (a właściwie tłuszczy) wyłazi bydlę.
    • rycho7 Credo in sanctam Ecclesiam catholicam 06.09.12, 08:10
      Wierzę w Ducha Świętego;
      święty Kościół powszechny, Świętych obcowanie;


      dominikanie.pl/polecamy_x/polecamy_1/news_id,2114,w_kosciol_wierzyc_nie_trzeba.html
      Rozdwojenie jazni? A moze cudowna multiplikacja jazni?

      Swoja droga lacinski tekst wiele wyjasnia: "sanctorum communionem". Komunizm moze byc jedynie dla swietych. Dla wykletego ludu jedynie znoj i trud. Chcesz to masz.
    • superspec "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 09:50
      - z wyjątkiem niektórych gry­zoni żaden in­ny kręgo­wiec nie za­bija z taką kon­sekwen­cją i upo­doba­niem osob­ników swo­jego ga­tun­ku."
      Moim zdaniem agresja nie ma nic wspólnego z religią.
      • superspec Linkl 07.09.12, 09:54
        www.cytaty.info/cytat/czlowiekjestistotaagresywna.htm
        • pikrat Re: Linkl 07.09.12, 10:39
          Link za link :

          www.youtube.com/watch?v=cIaZLXHUaG8&feature=related
          • superspec To masz następny.:) 07.09.12, 13:22
            Scientists say they have located the parts of the brain that control religious faith. And the research proves, they contend, that belief in a higher power is an evolutionary asset that helps human survival.
            www.independent.co.uk/news/science/belief-and-the-brains-god-spot-1641022.html
            • pikrat Re: To masz następny.:) 07.09.12, 15:08
              Wyczerpales swoj limit na moja dla ciebie cierpliwosc. Baw sie sam.
      • pikrat Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 10:25
        Twoje zdanie wyjasnie twoja sygnaturka, ale dam ci prezent - wywiad z qwardianem:

        www.youtube.com/watch?v=68e9aILugJo&feature=related
      • gandalph Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 14:18
        superspec napisał:

        > - z wyjątkiem niektórych gry­zoni żaden in­ny kręgo­wiec nie za­bija z taką kon
        > ­sekwen­cją i upo­doba­niem osob­ników swo­jego ga­tun­ku."

        ciekawe spostrzeżenie, zgadzam się z nim!
        > Moim zdaniem agresja nie ma nic wspólnego z religią.
        Agresja nie ma nic wspólnego z religią, co więcej, może świadczyć o tym, że przykazania religijne spływają niczym woda po kaczce - w wersji życzliwej dla religii, bądź, że religia stanowi dodatkowy stymulator agresji - w wersji cięższej.
        • pikrat Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 15:05
          A to ciekawe, Gandalph. Dziki człowiek - tu sie zgodze, ale cywilizowany wyznawca religii milosci....... cos tu nie gra, wszak ma przykazania. Zgodzic sie wypada, ze ten 'opium dla ludu' wtlaczany w puste czaszki przez przebieglych 'czarnoskorych' przynosi zbyt czesto straszne efekty, ale przeciez o to chodzi bo czego sie nie robi dla umilowanego Boga reprezentowanego tu na Ziemi przez licznych funkcjonariuszy.

          No a juz 'wersja ciezsza' stanowi zaprzeczenie wersji 'lekkiej', z ktora sie skwapliwie zgodziles. Zatem zgadzasz sie z tym 'ciekawym spostrzezeniem' czy nie?
          • gandalph Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 15:39
            pikrat napisał:

            > A to ciekawe, Gandalph. Dziki człowiek - tu sie zgodze,
            Pytanie za 5 pkt: na ile człowiek przestał być dziki?

            >ale cywilizowany wyznaw
            > ca religii milosci....... cos tu nie gra, wszak ma przykazania.
            Toż właśnie mówię, że owe przykazania spływają po ludku bożym niczym woda po kaczce. Inaczej mówiąc, religia nie jest w stanie zmienić dzikiej natury, a w każdym razie jej skutek jest niewspółmierny do propagandy.
            Zgodzic sie wyp
            > ada, ze ten 'opium dla ludu' wtlaczany w puste czaszki przez przebieglych 'czar
            > noskorych' przynosi zbyt czesto straszne efekty, ale przeciez o to chodzi bo cz
            > ego sie nie robi dla umilowanego Boga reprezentowanego tu na Ziemi przez liczny
            > ch funkcjonariuszy.

            To też się zgadza; wtłacza się ludkom do głów różne bzdety nie po to, aby ich doprowadzić do zbawienia (cokolwiek to oznacza), lecz by nad nim panować.
            >
            > No a juz 'wersja ciezsza' stanowi zaprzeczenie wersji 'lekkiej', z ktora sie sk
            > wapliwie zgodziles. Zatem zgadzasz sie z tym 'ciekawym spostrzezeniem' czy nie?

            Chodziło mi o to, że agresja jest ponad-religijna czy też poza-religijna, natomiast są bardzo poważne poszlaki po temu, że w dziejach ludzkości religia stanowiła (i stanowi) wzmacniacz naturalnych, dzikich skłonności (ileż to zbrodni popełniono z imieniem Boga, Allaha, czy czego tam jeszcze, na ustach?). Nie wiem, jak to jest w buddyzmie i innych religiach Wschodu, stąd nie chciałem przesądzać z góry, która z wersji - lżejsza czy cięższa - jest bliższa prawdy.
            • pikrat Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 16:19
              Teraz rozumiem. Potwierdza sie teza o nieskutecznosci religii w propagowaniu moralnosci. Jezeli lekarstwo nie jest skuteczne nie powinno sie go kupowac, chyba, ze jako placebo.uncertain
              2000 lat funkcjonowania religii chrzescijanskiej poleglo w walce z atawizmami - ale czy rzeczywiscie z atawizmami walczylo czy tez przekierowano dzikie instynkty dla wlasnych celow?
              • kalllka Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 16:55
                mimo, ze jestem wystarczajaco stara by znac potwierdzone tezy o nieskutecznosci religii w propagowaniu moralnosci,, to ich nie znam.
                ale, pozwalajac sobie polegac na twoim niezawodnym instynkcie samozachowawczym, pewnam, ze doczekam, gdy podciety wlasnym ciagiem przyczynowo- skutkowym- polegniesz na amen.
                ( przygnieciony ciezarem gatunkowem)
                • pikrat Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 18:09
                  A znasz przysłowie 'mów jak do slupa a slup jak...........kalllka'?
                  Ne musisz mnie o niczym zapewniac bo nigdy nie dowiesz sie czy jedza cie czarne czy biale robaki. Jak zwykle wchodzisz do watka by postawic w nim kupe i uciekasz slusznie poniekad nie spodziewajac sie odpowiedzi. Z twoim 'pomyslunkiem' kwalifikowalabys sie na paraolimpiade a kikutem zamiast glowy. Byesmile
                  • kalllka Re: "Człowiek jest i nie ma" 07.09.12, 18:49
                    Tobie kawalerze jezor wyczyscic nalezaloby nimes do obrotu publicznego dopuszczonym
                    zostal.
                    ale zes nie pierwszy raz uzywajac publicznie (porzekadlem) prostacko przywalil to i rykoszetem dostales po profilu.
                    (*)
              • gandalph Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 17:03
                pikrat napisał:


                > 2000 lat funkcjonowania religii chrzescijanskiej poleglo w walce z atawizmami -
                > ale czy rzeczywiscie z atawizmami walczylo czy tez przekierowano dzikie instyn
                > kty dla wlasnych celow?
                >
                A to jest BARDZO DOBRE PYTANIE!!!
                • kalllka Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 18:02
                  nie bardzo rozumiem jaki precyzyjny argument w wypowiedzi pikszczura przyczynil do wystawienia mu bardzo dobrej noty?

                  programowa do*jebliwosc, czy tez solidarne posluzenie dzikimi instynktami
                  choc bliskoznacznymi rodzajowo jednak budzacymi nieprozumienia w obrebie ich gatunkowej definicji, wzbudzilo Twoj aplauz gandalphie?
                  • gandalph Re: "Człowiek jest is­totą ag­re­sywną 07.09.12, 19:50
                    kalllka napisała:

                    > nie bardzo rozumiem jaki precyzyjny argument w wypowiedzi pikszczura przyczynil
                    > do wystawienia mu bardzo dobrej noty?
                    >
                    > programowa do*jebliwosc, czy tez solidarne posluzenie [i]dzikimi instynktami[/
                    > i]
                    > choc bliskoznacznymi rodzajowo jednak budzacymi nieprozumienia w obrebie ich ga
                    > tunkowej definicji, wzbudzilo Twoj aplauz gandalphie?
                    Nierzadko właściwie postawione pytanie jest ważniejsze od odpowiedzi.
                    Pytanie/wątpliwość przedmówcy brzmiało:
                    "2000 lat funkcjonowania religii chrzescijanskiej poleglo w walce z atawizmami -
                    ale czy rzeczywiscie z atawizmami walczylo czy tez przekierowano dzikie instynkty dla wlasnych celow?
                    "

                    Uważam, że to jest bardzo dobre pytanie, a odpowiedź na nie nie jest oczywista.

                    Cała istota religii chrześcijańskich, jeśli brać za dobrą monetę to, co głoszą, a właściwie etyki chrześcijańskiej sprowadza się do stwierdzenia: "Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Z przestrzeganiem tej maksymy było na przestrzeni dziejów, hm, bardzo różnie i jest tak w dalszym ciągu. Zatem, można zapytać: 1. czy to słabość religii, że nie potrafiły okiełznać atawizmów? (Jeśli tak, to znaczy, że "lekarze dusz" są konowałami), 2. czy może było tak, że te atawizmy, łącznie z agresją, wcale nie miały być, w założeniach, okiełznane, a raczej skierowane w inną stronę,to znaczy w stronę pożądaną przez owych lekarzy?
                    I nad tym pytaniem radziłbym zastanowić się.
        • superspec To spostrzeżenie Aronsona 07.09.12, 15:30
          wybitnego psychologa społecznego.

          Bez agresji nie bylibyśmy w miejscu w którym jesteśmy.Zjadłyby nas inne zwierzęta.
          A co do religii wyzwalającej agresję to mam odpowiedniego linka.Oczywiście on nie zamyka ale otwiera dyskusję.
          www.sciencedaily.com/releases/2009/02/090218161949.htm
          • gandalph Re: To spostrzeżenie Aronsona 07.09.12, 17:01
            superspec napisał:

            > wybitnego psychologa społecznego.
            >
            > Bez agresji nie bylibyśmy w miejscu w którym jesteśmy.Zjadłyby nas inne zwierzę
            > ta.
            Z tym zgoda, problem wszakże w tym, że w dziejach ludzkości agresja jest przeważnie źle ukierunkowana: zamiast zdobywać/otwierać nowe pola działania, choćby wydzierając naturze jej tajemnice, łatwiej było, jest i będzie kraść innym, a nawet tych innych całkowicie eliminować. Jednakże "dziś ukradniesz ty, jutro ukradną tobie": bochenków chleba od tego nie przybywa. W ten sam nurt (z różnicą w postaci skali) wpisuje się "po trupach do władzy".
            W wyniku takiej właśnie postawy ludzi w całym przekroju dziejów 90-95% pary idzie w gwizdek: zamiast skupić swój wysiłek na produkcji (działaniu twórczym), ludzie rozpraszają się na walkę z innymi osobnikami, z której nic nie wynika. "Mud can make you prisoner and the plains can bake you dry. Snow can burn your eyes, but only people make you cry.", jak w piosence Lee Marvina.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka