gini
02.07.04, 09:29
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2160702.html
Wczoraj do poradni przy szpitalu dziecięcym na Litewskiej trafiło dziecko z
podejrzeniem niedokrwistości. Matka nie miała jednak 39 zł na badania krwi. -
Serce mi pękało, gdy ją widziałam, ale musieliśmy odmówić. To najtrudniejsze
chwile mojej pracy od kilkudziesięciu lat - mówi przełożona pielęgniarek
Hanna Kolas.
Zmarł z braku miejsca w szpitalu
IAR, pi 02-07-2004, ostatnia aktualizacja 02-07-2004 08:20
Zmarł pacjent, dla którego nie było miejsca w szpitalu. Do tragedii doszło w
piątek rano we Wrocławiu. Pogotowie przez godzinę poszukiwało bezskutecznie
miejsca na oddziale intensywnej terapii
80-letni mężczyzna był bardzo ciężko chory. Lekarze pogotowia reanimowali go
w domu, jednak ich wysiłki nie przyniosły rezultatu.
Pracownicy centrum Powiadamiania Kryzysowego powiedzieli, ze poszukiwano
łóżka na intensywnej terapii nie tylko we Wrocławiu, ale i poza miastem,
miedzy innymi w Trzebnicy i Oławie. Nie ma jeszcze informacji dlaczego
szpitale nie chciały przyjmować pacjenta.
Co dalej ?Wie ktos?