Gość: Amigosan
IP: *.chp.or.jp
17.03.02, 03:47
Sekty
W doktrynach najróżniejszych sekt chrześcijańskich zadziwia mnie przede
wszystkim jedna sprawa: swoje nauki opierają na Nowym Testamencie w takiej
postaci, jaką na początku V wieku zatwierdził Kościół katolicki. W związku z
tym spór o naukę Jezusa toczy się wokół interpretacji Nowego Testamentu, a nie
jego prawdziwości.
Czyż jednak ci wszyscy tak zaciekle walczący z Kościołem katolickim nie
popełniają grzechu niekonsekwencji? Wygląda na to, że z Kościołem katolickim
zgadzają się do pewnego momentu, a potem zamykają szlaban i koniec. A na jakiej
podstawie?
Kościół katolicki uznaje tradycję Kościoła za coś równie ważnego jak Pismo
Święte i dlatego Nowy Testament w postaci w jakiej go znamy, uważa za jedynie
prawdziwy i wiarygodny. Walcząc z tradycją Kościoła jako zgubną dla nauki
Jezusa, wyznawcy różnych sekt chrześcijańskich zgadzają się jednocześnie na
siłę tej tradycji odnośnie ustalenia PRAWDZIWYCH pism Nowego testamentu.
Ale czy mają te sekty inne wyjście? Wszak na czymś swą wiarę i nauki trzeba
oprzeć. I tu nauki sekt jak i Kościoła katolickiego (swoją drogą dlaczego nie
nazywać go sektą?) spotykają się. Powiedziałbym, że spotykają się u tego samego
wątpliwego źródła. Kto bowiem zapewni nas, że prze kilkaset lat nie wprowadzono
do Nowego Testamentu żadnych istotnych zmian? Wszak w czasach, kiedy Nowy
Testament został ostatecznie zredagowany, Kościół już był silną organizacją z
konkretnymi doktrynami. Jak to mogło wyglądać wówczas, możemy się przekonać
dzisiaj na przykładzie pism Świadków Jehowy. Jeśli weźmiemy do jednej ręki ich
pisma sprzed kilkudziesięciu lat (a nawet kilku), a do drugiej te
najaktualniejsze, z łatwością dostrzeżemy rzecz zadziwiającą: sami siebie
cytują fałszywie, zmieniając swoje stare teksty (czyli poglądy) na nowe, jakby
zawsze myśleli i prorokowali tak jak dzisiaj, co w żadnym razie nie jest prawdą.