bimi
20.07.04, 20:31
Dlaczego za komuny starczało na służbę zdrowia, a dziś, w czasach wolności,
nie starcza?
Potrafi ktoś odpowiedzieć na to proste pytanie?
Jak to możliwe, że nieefektywna komunistyczna gospodarka mogła zapewnić
każdemu potrzebującemu leczenie, pobyt w szpitalu czy nawet przeszczep serca,
gdy super demkratyczny, nie pogrążany przez ZSRR, wolny rynek i 50 procetowe
podatki nie potrafią? Gdzie popełniamy błąd? I kto go popełnia?
Gdyby nie fakt, że dewastowanie słuzby zdrowia trwa już kilkanaście lat
pomyslał bym, że mamy nieudolne władze.
Ale bardzo w to wątpię - bo nikt, kto potrafi dorwać się w tym kraju do koryta
nie może być zarazem na tyle głupi, aby przez kilkanaście lat powtarzać błędy
swoich poprzedników. I nie rozliczać swoich poporzedników z ewidentnych
błędów, które popełnili.
Dlatego wydaje mi się, że bardziej celna wydaje się tu być odpowiedź: ktoś
umyślnie chce doprowadzić do tego, aby nasza służba zdrowia upadła.
Po co? Aby ją sobie sprywatyzować. Podobnie jak sprywatyzował media,
wodociągi, elektrownie, telekomunikację i wszystkie fabryki które jeszcze były
rentowne.
A w jakim celu miałby to ten ktoś, czy mieliby owi oni, to robić?
Brdzo ładnie opisuje to wywiad jakiego udzielił Noam Chomsky Polityce.
www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=155&mode=&order=0&thold=0
Oto jego fragmenty:
"[...]
Nie chodzi o doraźne zyski. Chodzi o kształt społecznego ładu. Na przykład o
wymuszanie totalnej prywatyzacji. Wiadomo, że to jest ekonomiczny absurd,
którego jedynym celem jest przesunięcie kolejnych dziedzin życia ze sfery
publicznej, podlegającej demokratycznej kontroli, do sfery prywatnej, czyli w
prywatne ręce.
[...]
Skorumpowane partie wreszcie stracą władzę, bo ludzie nie będą bez końca
wybierali tych, którzy kierują się tylko własnym interesem. W odniesieniu do
korporacji ta reguła nie działa. Wielkie korporacje są totalitarnymi
instytucjami, w istocie pozostającymi poza demokratyczną kontrolą. Ich
wewnętrzne reguły nie różnią się od reguł komunistycznej czy faszystowskiej
gospodarki centralnie planowanej. Zwłaszcza po zniesieniu ograniczeń, którym
podlegały dawniej. Często są już tak wielkie, potężne i blisko ze sobą
związane, że faktycznie nie poddają się prawom konkurencji czy rynku nawet w
skali globalnej. Siemens w Niemczech, Toshiba w Japonii i IBM w Ameryce blisko
współpracują, bo chcą unikać konkurencji. Kapitalizm już nie jest taki jak w
XIX w. Wielkie megakorporacje tworzą strategiczne sojusze luźno powiązane z
kilkoma krajami i podlegające publicznej kontroli tylko w niewielkim stopniu.
Prywatyzacja kolejnych przedsiębiorstw i całych sfer życia jeszcze wzmacnia
ich siłę.
[...]
I ten nowy system narzuca ludziom nieracjonalne reguły. Weźmy służbę zdrowia.
Wszyscy mamy z nią kłopot, bo zbyt drogo kosztuje. Liberałowie naciskają, by
ją sprywatyzować. A to jest ślepa uliczka. Bo prywatna służba zdrowia jest
droższa i gorsza. Ostatnio wydział medycyny Harvardu dokładnie to policzył,
porównując kanadyjski system publicznej opieki medycznej z dwoma systemami
amerykańskimi: publicznym Medicaidem i różnymi prywatnymi ubezpieczalniami.
Różnica jest ogromna. W sektorze prywatnym koszty administracyjne są
wielokrotnie większe. Ale także koszty Medicaidu, który działa na częściowo
prywatnym rynku usług medycznych, są dużo większe od kosztów ponoszonych w
systemie kanadyjskim.
[...]
"
Dodatkowym potwierdzeniem niech będzie oświadczenie pana dr Adama Sandauera,
przewodniczacego stowarzyszenia Primum Non Nocere www.sppnn.org.pl/
Czytamy w nim m.in.:
1) Odnosimy wrażenie iż świadomie toleruje się i nie przeciwdziała się
dezorganizacji systemu;
2) Odnosimy wrażenie, iż celem tych działań jest przygotowanie społeczeństwa do:
a) ograniczania prawa do opieki zdrowotnej gwarantowanej przez państwo;
b) wprowadzenia dodatkowych dopłat do leczenia dla ubezpieczonych;
c) prywatyzacji majątku Służby Zdrowia.
3) Odnosimy wrażenie, iż dla realizacji tych celów nastąpiło porozumienie
wpływowych grup, tzn.:
a) firm, które skupiły długi Służby Zdrowia;
b) części lobby szefostwa Izb Lekarskich;
c) części grup kapitałowych związanych z układem sprawującym władzę.
A oto całość tego tekstu:
www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=154&mode=&order=0&thold=0