Dodaj do ulubionych

ObszczyMOORE

IP: *.anon-online.org 21.07.04, 12:13
Może mi ktoś wyjasnić, czemu go tak nachalnie wszędzie reklamują?
Obserwuj wątek
    • gini Re: ObszczyMOORE 21.07.04, 12:17
      Gość portalu: ;-> napisał(a):

      > Może mi ktoś wyjasnić, czemu go tak nachalnie wszędzie reklamują?
      I czemu te glupie ludzia laza na te filmy.
      Widziusz ja ci pomagam jak moge, ciagne twoje wateczki i tu i tam
      .
      • Gość: ;-> Re: ObszczyMOORE IP: *.anon-online.org 21.07.04, 12:43
        > I czemu te glupie ludzia laza na te filmy.

        Ludzie też palą, piją i wstrzykują sobie narkotyki, oglądają MTV i czytają Bravo. Nie wszystko, co ludzie robią automatycznie jest mądre
        • gini Re: ObszczyMOORE 21.07.04, 12:54
          Gość portalu: ;-> napisał(a):

          > > I czemu te glupie ludzia laza na te filmy.
          >
          > Ludzie też palą, piją i wstrzykują sobie narkotyki, oglądają MTV i czytają
          Brav
          > o. Nie wszystko, co ludzie robią automatycznie jest mądre


          O tu sie zgodze, w koncu te co glowowaly na Busha to idioty.
          • Gość: n0str0m0 Re: ObszczyMOORE IP: 202.172.58.* 21.07.04, 13:18
            nie do konca "idioty"

            w tamtejszej demokracji
            masz do wyboru dwu i pol kandydata
            naprawde nie ma na kogo glosowac

            takiemu goru tez bym nie ufal
            (jego zonie zwolenniczce cenzury tez nie)

            nostromo
        • Gość: . Ale gini ciagle jeszcze wierzy w Partie-zbiorowa IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.07.04, 04:00
          madrosc narodu.
    • watto ObszczyMOOREk - tak sie powinieneś podpisać 21.07.04, 19:14
      To dobra nazwa dla zniesławiających Moore'a.
      • Gość: lej na moore Re: ObszczyMOOREk - tak sie powinieneś podpisać IP: *.wiwi.hu / *.wiwi.hu-berlin.de 21.07.04, 21:47
        > To dobra nazwa dla zniesławiających Moore'a.

        Zniesławiających? To dla niego komplement. Obszczymurki takie jak ty mogłyby się poczuć urażone.
      • Gość: . Zmieslawiajacych Moora? A co? Tys Moora wyznawca? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.07.04, 04:02
        Tez sie do tej sekty zapisales?
    • Gość: Imagine Re: ObszczyMOORE IP: *.unl.edu 21.07.04, 22:26
      bo pokazal prawde obszczymurze !
      • Gość: . Jaka prawde? Telewizja Gierkowska tez sama prawde IP: *.range81-156.btcentralplus.com 22.07.04, 04:05
        pokazywala. Ale jak to bylo ladnie pociete i zmontowane....
        To przeciez Chomsky wymyslil, ze tresc zalezy od ko-tekstu, czyzby nie? W
        czasach, gdy jeszcze zarabial na nauce, nie zas polityce...
      • Gość: jacek Re: ObszczyMOORE IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.04, 10:16
        Taka prawde to tez pokazywali za Hitlera i Stalina!!
        • Gość: Pewe Polityczne konsekwencje rewizjonizmu IP: *.ipt.aol.com 22.07.04, 11:40
          .
          Moore jest Zydem. Dlatego jego bunt filmowy jest buntem przeciwko okupowaniu stolkow
          w Bialym Domu przez neocons Busha, czyli neoconservatists jak Bremer, Perl, Friedman, Wolfowitz
          - wychowankom zydowskiego filozofa ze Szkoly Frankfurskiej Leo Straussa. (Strauss nauczal
          Zydow po wojnie w Chicago jak wykorzystac filozofie zachodniej kultury do ujarzmienia gojow.)

          Moore jest zagorzalym zwolennikiem Democratic Party, nieoficjalnie partii Zydow-komunistow,
          -liberalow, -socjalistow i innych -lewakow.

          Tak wiec rzekomy bunt Moora jest klotnia o stolki tylko pomiedzy Zydami o roznych orientacjach,
          ktorej my katolicy mozemy przygladac sie z boku, nie bedac dopuszczeni do wladzy w jednej jak
          i nie w drugiej orientacji, tworzac tylko tlum gapiow w ciemnicy kinowej, co jest woda na mlyn Moore-a.

          Dla katolikow jak i protestantow tu na ziemi jednak interesujace jest czy i kiedy ustanie
          zydowladztwo calkowicie, a nie tylko jedna jego orientacja. Zeby wyznawcy Chrystusa mogli
          powrocic do kontynuowania najwspanialszej kultury w historii ludzkosci - kultury chrzescijanstwa
          i do zycia wedlug slowa bozego w Biblii.

          Dlatego Polakow interesuje nie klotnia zydkow o stolki, ale co mogloby sie stac, gdyby okazalo sie,
          ze rewizjonisci historii maja racje, a scislej rzecz ujmujac, gdyby w ich tezy, niezaleznie od tego,
          czy sa prawdziwe czy falszywe, zaczelo wierzyc tylu ludzi ilu wierzy dzis w religie "Holocaustu".

          "Niezwykle drazliwym przedmiotem historycznego rewizjonizmu sa rzekome gazowania milionow
          ludzi w Polsce w czasie drugiej wojny swiatowej." - napisal angielski prawicowiec Michael Walker.

          R z a d y panstw zachodniach, slusznie dostrzegajac w tym polityczny dynamit,
          robia wszystko co w ich mocy, aby przeszkodzic, zeby stalo sie to przedmiotem otwartej debaty.
          Nie przychodzi im to latwo. Wymaga to prowadzenia polityki twardych lecz niewidocznych represji,
          ktore musza zastraszac ale nie w tak dramatyczny sposob, zeby stalo sie to warte umieszczenia
          w newsach.

          To, ze arabscy politycy, poczynajac od Nasera, nie wierzyli w zarzuty o gazowaniu, natomiast rzady
          zachodnie uchwalaja prawa karzace tych, ktorzy otwarcie w nie watpia, nie dowodzi niczego na
          temat ich prawdziwosci lub nie. Pokazuje natomiast, ze masowa wiara lub niewiara ma ogromne
          polityczne znaczenie.

          Rewizjonizm historyczny jest pierwszym krokiem do wladzy politycznej w nowym wieku
          ("The Scorpion" nr 16, lato 1993). Coz wiec staloby sie, gdyby wielu ludzi zaczelo wierzyc,
          ze rewizjonisci maja racje?

          Rzecz jasna upadlaby wtedy religia "Holocaustu", zniszczony by zostal jeden
          z centralnych elementow kultury, polityki i ideologii wspolczesnego Zachodu, zniknalby glowny
          fundament tozsamosci wspolczesnych Zydow zarowno tych zyjacych w Izraelu, jak i tych
          zyjacych w diasporze.

          Panstwo Izrael straciloby swoja legitymacje i mozliwosc wykorzystanie "Holocaustu" jako
          podstawowego instrumentu swojej polityki. Spadloby do poziomu normalnego panstwa i byc
          moze przestaloby istniec, szczegolne, ze Stany Zjednoczone nie moglyby juz otaczac go
          specjalna protekcja, i wyschlyby zrodla finansowego zasilania z zewnatrz niezbednego dla
          podtrzymania jego sztucznej egzystencji.

          Jak pisal prof. W. D. Rubinstein z Australii: "Gdyby Holocaust zostal przedstawiony jako '
          syjonistyczny mit, rozpadlaby sie najsilniejsz bron w propagandowym arsenale Izraela"
          ("Quadrant", wrzesien 1979).

          Wyparowaloby lepiszcze spajajace daispore zydowska. Nastapilaby godzina zero dla
          narodu zydowskiego: moglaby nastapic olbrzymia katastrofa - przede wszytskim dla
          elity zydowskiej, dla zydowskiego establishmentu, ktory, o czym nie nalezy zapominac,
          uzywa religii "Holocaustu" jako narzedzia ideologicznego panowania nad masami
          zwyczajnych Zydow, z niej czerpie legitymacje dla przemawiania w ich imieniu, ona
          pozwala utrzymac ich
          w posluszenstwie, zdyscyplinowac dla swoich akcji politycznych pod haslem: nam
          ufajcie, nas sie trzymajcie, bo to my robimy wszystko, co w naszej mocy,
          aby uchronic was przed nowym "Holocaustem".

          Dzieki religii "Holocaustu" wytworzyny zostal u Zydow syndrom oblezonej twierdzy,
          na zewnatrz ktorej czyha wrog z nowym "Ho-locaustem" w zanadrzu. Nie ma innego
          wyjscia jak poprzec komendantow twierdzy, zjednoczyc sie wokol nich i poddac sie
          ich rozkazom.

          Religia "Holocaustu" jest sposobem, aby utrzymac solidarnosc wewnatrzgrupowa Zydow,
          zespolic ich, mimo rozproszenia, w jedna "wspolnote losu" i zagwarantowac zydowskiej
          klasie rzadzacej, czyli klerowi religii "Holocaustu", panowanie nad nimi.

          Gdyby upadla religia "Holocaustu", establishment zydowski po prostu by sie rozpadl,
          a ludzie tacy jak Ellie Wiesel (teolog "Holocaustu"), Claude Lanzman (rezyser
          docudramy tb "Shoah"), Henryk Grynberg (rzekomy polski poeta) odeszliby w
          polityczny i medialny niebyt.

          Organizacje zydowskie utracilyby mozliwosc wywierania moralnego nacisku na
          rozne panstwa. Jednakze dla milionow zwyklych Zydow mogloby to oznaczac
          radosne wyzwolenie ze straszliwego koszmaru, zrodzonego ze swiadomosci,
          ze 6 milionow ich rodakow zostalo wymordowanych dlateg, ze byli Zydami, i z
          ciaglego strachu, ze moze sie to powtorzyc.

          Odnosi sie niekiedy wrazenie, ze religia "Holocaustu" spycha wielu Zydow na
          granice histerii, neurozy, czy wrecz manii przesladowczej, bioracej sie z
          przekonania, ze nikomu nie moga ufac, skoro narod o takiej wspanialej
          kulturze jak Niemcy mogl dokonac "Holocaustu".

          Gdyby niewidzialne mury getta zbudowane z dogmatow religii "Holocaustu"
          runely, przed diaspora zydowska bylyby tylko dwie drogi: albo ponowna
          judaizacja przez powrot do religii i kultury przodkow albo asymilacja w
          przyspieszonym tempie.

          Upadek religii "Holocaustu" bylby rowniez powaznym ciosem dla amerykanskiego
          mesjanizmu majacego swe zrodlo w opisanej wyzej koncepcji samojudaizacji
          jako sposobu na osiagniecie statusu narodu wybranego.

          Co by sie stalo, gdyby masy turystow przestalyby pielgrzymowac do Muzeum
          Holocaustu i przed gmachem tej swiatyni postawiono by tabliczke "for sale"?
          Demoliberalna klasa Ameryki, chyba tylko cudem utrzymalaby sie przy wladzy,
          (Ale potrzebny bylby jakis "Chruszczow" dokonujacy rozra-chunku z tzw.
          minionym okresem i potepiajacy rzadzacych wczesniej demoliberalnych
          towarzyszy za "bledy i wypaczenia").

          Koniec religii "Holocaustu" bylby jednoznaczny z koncem Republiki Bonskiej,
          gdzie rzadzacy nie maja zadnego pola manewru: moha jedynie wzmacniac
          represje, zostrzyc cenzure, przesladowac dysydentow. Ale "zmierzch
          bozyszcz", oczywiscie w bardziej falszywym wydaniu, jest nad Renem nieuchronny.

          Nie tylko polityczna egzystencja Bonn, ale trwanie calego systemu politycznego
          Europy Zachodniej byloby zgrozone. Jesli "Holocaust" okazalby sie mitem, to
          wszystkie inne prawdy gloszone przez demoliberalne elity Zachodu po wojnie
          takze utracilyby wartosc.

          Obecna klasa rzadzaca utracilaby panowanie nad przeszloscia a tym samym nad
          terazniejszoscia i przyszloscia. Trzeba bylo zrehabilitowac posmiertnie skazanych
          w proceasach norymberskich, uznac Eichmanna i Hoessa za ofiary "sadowego mordu" etc.

          W tym momencie nastapilby prawdziwy koniec II wojny swiatowej, rozpadlaby sie
          koalicja interesow laczaca po dzis dzien dawnych aliantow, okazaloby sie po latach,
          ze sojusz zachodnich demokracji z rezimem Stalina byl pomylka lub godna moralnego
          potepienia "cyniczna polityka sily", na pierwszy plan wysunelyby sie zbrodnie
          bolszewizmu, co rzuciloby cien na zachodnie elity uwiklane w takie czy inne zwiazki
          z komunizmem, nastapiloby zrownanie zbrodni wojennych obozu
          demokratyczno-stalinowskiego i Rzeszy Niemieckiej.

          Caly porzadek polityczny swiata zachodniego zbudowany po 1945 roku musialby runac.

          Nigdy tez nie zostalby zbydowany Nowy Lad Swiatowy, bo przeciez "pamiec
          o Holocauscie" jest dla jego budowy czyms zasadniczym. Poniewaz religia
          "Holo
          • Gość: Pewe Polityczne konsekwencje rewizjonizmu IP: *.ipt.aol.com 22.07.04, 11:46
            Nigdy tez nie zostalby zbydowany Nowy Lad Swiatowy, bo przeciez "pamiec
            o Holocauscie" jest dla jego budowy czyms zasadniczym. Poniewaz religia
            "Holocaustu" zlala sie w jedno ze wspolczesna ideologia demoliberalna,
            to jej upadek pociagnalby za soba upadek tej ideologii.

            Niemcy i Polacy wyzwoliliby sie z "teologicznego ponizenia" i ze statusu
            "metafizycznych wrogow".

            Stolica Apostolska nie bylaby juz oskarzana o to, ze milczala w czasie
            "Holocaustu" a chrzescijanstwo o antysemityzm, ktory doprowadzil do
            "Holocaustu".

            Zahamowany by zostal proces judaizacji i protestantyzacji katolicyzmu.

            Wszystkie teologie religii "Holocaustu" poszlyby na makalature, otworzylaby
            sie droga do "renacjonalizacji" narodow, do odrodzenia europejskiej tradycji
            uwolnionej od zarzutu odpowiedzialnosci za "Holocaust", zakonczylaby sie
            "holocaustyczna indoktrynacja" i "psychoterror" stosowany przez demoliberalne
            elity jako instrument panowania.

            Na zlom powedrowalaby "oswiecimska pala" uzywana do zwalczania prawicowej
            ideologii politycznej, oskarzania o "antysemityzm", "rasizm" i "nacjonalizm",
            utracilyby swoja perswazyjna moc, nastapilby krach "shoah-byznesu", miliony
            dolarow moznaby zainwestowac pozytecznie.

            Jak pisal wyzej cytowany niemiecki prawicowiec Eduard Peter Koch, nastapiloby
            nowe swieto narodow, uroczysta wiosna przynoszaca im orzezwiajaca moc
            stanowienia o sobie.

            Jest wiec tak, jakby losy swiata w nastepnych dziesiecioleciach zalezaly od
            tych kilku pomieszczen w Oswiecimiu/Brzezince uwazanych przez jednych
            za komory gazowe, czyli narzedzie "najstraszliwszej zbrodni w dziejach,
            a przez drugich za zwykle kostnice.

            Tutaj przebiega dzis os historii swiata, tu jest archimedesowy punkt swiatowej
            polityki, ten kto utrzyma w swych rekach umieszczona na nim dzwignie, ten zwyciezy.

            Esseista historyczny Germar Rudolf nawoluje Niemcow do "sekularyzacji"
            debaty o "Holocauscie", do zaprzestania "holocaustowej" czy "antyholocaustowej"
            propagandy, do skoncentrowania sie wylacznie na poznawczej i czysto
            naukowo-historycznej faktografii dawnych wydarzen.

            Inaczej, pisze, napiecie spietrzy sie do konfrontacji i gdy poddawanie
            w watpliwosc "holocaustu" rozejdzie sie po masach ludnosci, wybije godzina
            powszechnego rewizjonizmu.

            "I kiedy w koncu stana naprzeciwko siebie dwie partie, obie w pierwszym
            rzedzie kierowane emocjami, wtedy wystarczy iskra, aby beczka prochu wybuchla."
            ("Czy nadciaga niemiecka wojna domowa?" 1995 nr 6). Nawolywania Rudolfa sa
            spoznione. Nalezy raczej spodziewac sie, ze spelnia sie pesymistyczne przewidywania.

            Elita zydowska zdaje sobie sprawe, ze przeciaga strune, nikt nie moze
            powiedziec co zrobi narod, kiedy spostrzeze, iz byl oszukiwany.

            Wyczul to Hans-Dietrich Sander (przedstawiciel narodowo-konserwatywnej
            prawicy), kiedy przygladal sie niemieckim celebracjom 50-tej rocznicy wyzwolenia
            obozu w Oswiecimiu.

            "Z saturnaliow oswiecimskich buchal nagi strach. Chciano wszelkimi srodkami,
            grajac na rejestrach uczuc, zapobiec, aby nie stalo sie to, co jest nie do pomyslenia,
            gdyz wejscie uswiadomionych mas na polityczna arene, moze dokonac sie tylko eksplozywnie."
            ("Panika podbramkowa?", "Staatsbriefe", 1995 nr 2).

            On ostrzegl Zydow w Niemczech: "Nie tykajcie sie prawicy! Jedynie ona bedzie
            mogla was ochronic, kiedy filosemicki tlum zamieni sie w swoje rozwscieczone
            przeciwienstwo".
            ("O glupocie Zydow i Niemcow", "Staatsbriefe" 1993 nr 9).

            Nie tylko w Niemczech rewizjonizm staje sie instrumentem politycznym. Roger
            Garaudy witany byl w krajach arabskich jako bohater a jego ksiazka zostala
            przelozona na arabski i miala pochwalne recenzje.

            Na jej promocji w Bejrucie arabski pisarz i polityk Manah al-Salah powiedzial:
            "Wraz z ta ksiazka era powojenna, w ktorej polityka swiatowa w sposob przesadny
            zdominowana byla kwestia zydowska [die Judenfrage[, dobiegla konca".

            Takze ksiazki innych rewizjonistow ukazaly sie w jezyku arabskim.

            Kairska "Al-Shaab", najbardziej wplywowa gazeta islamistow na swiecie (milion
            egzemplarzy nakladu - 700 tys. w Egipcie i 300 tys. poza granicami - ukazuja sie
            dwa razy w tygodniu) zamiescila wywiady z prof. Faurissonem i generalem Remerem,
            ktore przeprowadzil marokanski aktywista rewizjonistyczny Ahmed Rami, obecnie
            mieszkajacy w Szwecji.

            Od 1993 roku gazeta, docierajaca fo muzulmanow w Europie, regularnie zajmuje
            sie rewizjonizmem.

            Programy rewizjonistyczne nadaje Moslem Community Radio w Wielkiej Brytanii.
            Pryzwodca londynskiej organizacji islamskiej stwierdzil podczas zgromadzenia
            liczacego 3000 osob, ze "Holocaust" jest mitem.

            Dzieki rewizjonizmowi Arabowie zyskali potezna bron przeciw Izraelowi i przeciw
            amerykanskiej obecnosci na Bliskim Wschodzie.

            Nie ulega watpliwosci, ze rowniez inne sily polityczne uzyja rewizjonizm dla
            wlasnych celow. W Stanach Zjednoczonych rewizjonizm staje sie coraz bardziej
            popularny w srodowiskach murzynskich, szczegolnie wsrod czarnych rasistow
            z Nation of Islam Louisa Farrakhana.

            Wkrotce jego znaczenie w walce politycznej odkryja inne srodowiska kontestujace
            obecny system polityczny. Jeden z autorow prorokuje: "Rewizjonisci podlozyli lont
            pod bozka Holocaustu. i potrzeba tylko kogos, kto by go podpalil. Gdy ogien na loncie
            zaplonie, to upadek wstretnego bozka bedzie juz tylko kwestia roku czy dwoch lat.
            Jego upadek wstrzasnie swiatem" mocniej niz pucz wojskowy nowojorskiego Zyda
            Bronfmana (vel Trockiego) w Petersburgu, nazywany Wielka Rewolucja Pazdziernikowa
            wstrzasnal Rosja.

            "La Veille Taupe" ("Stary kret") - nazwa wydawnictwa rewizjonistycznego francuskich
            anarchistow, jest starym symbolem, zapoczatkowanym przez szekspirowskiego Hamleta,
            ktory powiedzial do ducha podziemia: "Masz slusznosc stary krecie, ze tak szybko sie
            uwijasz. Nie lada z ciebie gornik".

            Po kilku wiekach Hegel przypomnial "starego kreta" w swoich "Wykladach
            z filozofii dziejow", symbolizujac nim sile dzialajacego podskornie Weltgeistu.

            Pozniej Herzen napisal, ze rozklad postepuje, bo "stary kret chwacko pracowal".
            I utarlo sie, ze "stary kret" kojarzy sie z "krecia robota" i minerska sztuka rewolucji.
            Karol Marks napisal w "18 Brumiere's Ludwika Bonaparte": "Rewolucja jest gruntowna...
            dziala metodycznie... A gdy on skonczy druga polowe pracy przygotowywaczej, Europa
            w triumfujacym porywie zawola: Dzielnie ryles stary krecie!"

            Rewizjonizm "Holocaustu" jest kretem nowej rewolucji. On podkopie "zmurszaly
            gmach starego swiata", az ten zawali sie jak "zydokomuna" w 1989 roku, straszac
            tylko w muzeach "Holocaustu" haniebna historia zydostwa.
            .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka