Dodaj do ulubionych

Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie

03.04.13, 08:36
Szaleństwo pedałofilne zatacza coraz szersze kręgi. Tow. S55 zamieścił mapkę, na której ładnie widać zasięg homoseksualnego terroru. Nawet u nas, w Generalnym Gubernatorstwie, reżim wyraźnie skłania się ku promocji zboczeń seksualnych.

Powiedzmy, że taka jest logika dziejów i taki jest etap historyczny.

No dobrze. Ale...

Jednocześnie europejskie władze okupacyjne mają wszędzie problemy z socjalistycznym modelem emerytalnym. Społeczeństwa się starzeją, dzietność maleje. Grożą potężne kolapsy tego systemu, a w konsekwencji upadek gospodarczy.

Mam więc pytanie:

skąd się bierze ta samobójcza polityka nachalnej, bezwzględnej polityki prodewiacyjnej? Jaki okupanci mają interes we wzmaganiu katastrofy demograficznej? Rozpowszechnienie pedalskich związków i dekompozycja normalnej, tradycyjnej rodziny wprost prowadzi do katastrofy. Jaki jest cel tego paneuropejskiego szaleństwa? O co IM chodzi?
Obserwuj wątek
    • benek231 Nie licz, Kretyn, na to :O) 03.04.13, 08:41
      n/t
      • xiazeluka Słusznie, na Ciebie nie liczę, Kretynie52 /nt 03.04.13, 08:44

        • benek231 Wyjasnic to Ci, Kretyn, nie wyjasnie :O) 03.04.13, 18:48
          bos beznadziejnie glupi, ale bede wyjasnial mimo to - ku korzysci osob postronnych. smile

          Zatem zapewne nie wiesz jeszcze, ze gdy geje uzyskaja prawa, o ktore walcza, to zaraz po tym - w ramach parytetow - UE przydzieli Ci Araba, ktory bedzie Cie regularnie dmuchal, oraz zastapi Ci tradycyjna rodzine. Co przy okazji bedzie dla Ciebie odplata za rasizm, ktorym takze wielokrotnie tu sie wykazywales.
          Dlaczego Araba a nie Murzyna? No coz, zgodnie z polityka UE, Murzynow nie przydziela sie teraz chamom i tlukom. Murzyni sa wylacznie dla elit. smile
          • xiazeluka A co możesz wyjaśnić, Kretynie 52 vel Kretynie321? 04.04.13, 10:21
            W Oregonie Murzyni należą do elity. U Mła Murzyni pracują na polu. To właśnie nas różni, Kretynie52.
            • benek231 Tobie nic, bo jestes glupi, Kretynie :O) 04.04.13, 15:30
              xiazeluka napisała:

              > W Oregonie Murzyni należą do elity. U Mła Murzyni pracują na polu. To właśnie n
              > as różni, Kretynie52.
              >
              >
              *Nie, rozni nas przede wszystkim to, ze Ty jestes glupi.
              • xiazeluka Re: Tobie nic, bo jestes glupi, Kretynie :O) 04.04.13, 15:52
                Mła jest tylko głupi, Ty masz ujemną inteligencję. I to właśnie wyjaśnia, dlaczego Twój Murzyn jest w Oregonie elitą.
    • rycho7 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 09:24
      xiazeluka napisała:

      > skąd się bierze ta samobójcza polityka nachalnej, bezwzględnej polityki prodewi
      > acyjnej?

      Ja sobie potrafie to wyjasnic. Natomiast nie podejmuje sie Tobie wyjasniac. Przez wzglad na historie naszych kontaktow, na moje rozpoznanie Twojej woli sluchania i rozumienia.

      Moge Ci podpowiedziec: duzy obrot, maly zysk. Dalej rachunek ciagniony.
      • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 10:05
        Podpowiedź być może oddaje stan rzeczy, niestety nie tłumaczy powodu takiej polityki.
        • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 10:40
          pewnie dlatemu nie wiesz, jak i rycho- w rzeczy samej, albowiem obaj nie utozsamiacie z podmiotem dyskusji -cierpieniem, tylko czysta motywacja.

          w przypadku specjalistow od pedalow ( bicykliniarze?) tez sie nie trybia z podmiotem lirycznym lecz przedmiotem. zas reaserch robia na tzw umowe zlecenie.
          • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 10:46
            Słowo "cierpienie" to w związku z czym się pojawiło?
            • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 10:57
              'zboczen' ( seksualnych)
              • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 11:03
                Zboczeńcy cierpią?
                • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 11:53
                  heh, zboczency?
                  -dla mnie - homoseksualisci
                  • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 12:01
                    Dobrze - homoseksualni zboczeńcy.

                    Tyle, że semantyka nijak się ma do zadanego pytania.
                    • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 12:30
                      wiesz co xuk, tu wsieci poslugujemy jezykiem- tu jezyk powinien byc funkcja.
                      jak widac po twoim wstepie, zostal wykorzystany do bezprzedmiotowych aktow przemocy.
                      albowiem zauwazylam, ze poslugujac semantyka- zboczyles se homoseksualizm i na dowolnie wybranym boku toczysz na -brukselke!
                      no to se pozwolilam- heh_nac widzac twoje erystokratyczne proby, zawlaszczenia genotypu.
                      • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 12:55
                        Wobec kogo/czego Mła zastosował przemoc? W jakim języku usiłujesz się z Mła skomunikować?
                        • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 13:11
                          w polskim probowalam.
                          ale z Tlem sie nie porozumiewa gdy sie widzi jak to tlo rujnuje podstawe ( zaufanie)
                          a zwlaszcza wtedy gdy sie widzi, ze jedynie po to burzy, by se moglo powyszydzac z innych
                          • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 13:19
                            Koleżanka kilka razy Mła zarzuciła brzydkie rzeczy nie mając oparcia w faktach. To znaczy, że Koleżanka kieruje się uprzedzeniami i urojeniami.
                            • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:12
                              przedmiotem ( naszej) wymiany zdan,
                              bylo uzycie przez ciebie okreslenia zboczony, ktory w polaczeniu z 'pedalem' zamalowal tlo dyskusji( o przyczynach promowania homoseksualizmu c.d) na twoje kopyto

                              "uprzedzenia i urojenia" to tez tylko maly rewanzyk za brak 'oparcia w faktach" xl ?
                              • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:59
                                Słownictwo jest nieistotne w obliczu problemu. Tym bardziej, że słownictwo odpowiada faktom: pedały to zboczeńcy. Stąd pytanie Mła: dlaczego okupanci państw europejskich promują to ekonomicznie i społecznie niewłaściwe świństwo?

                                Swoją szosą do "okupantów" i "GG" Koleżanka się nie odniosła, co ustawia Ją w odpowiednim świetle.
                                • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 16:05
                                  "Coś Wam wyjaśnię, towarzyszu. Stoicie na gościńcu z opadniętą szczęką i wybałuszonymi gałami, wpatrując się tępo w malowane wrota. Kolorystyka robi na Was wstrząsające wrażenie, koniecznie chcecie mieć swoje wrota wypacykowane w identyczny sposób. Kiedyś wrót nie malowano, teraz malują - czyli to postęp!

                                  No i bezmyślnie kopiujecie te kolorki na swoje wrota, jesteście zachwyceni swoją otwartością i progresyjną naturą. Tak się masturbujecie samouwielbieniem, że nie zauważacie, iż farba pokryła także rdzę na zawiasach. po jakimś czasie rdza przeżera zawiasy, wrota padają, a Wy stajecie się wzorcem gamonia: "A co to??? Takie ładne i się popsuło?"

                                  slownictwo lub wokabularz zwlaszcza w sieci, powinno byc precyzyjne , tak by nie naduzywalo
                                  jak to sie dzieje w twoim przypadku- wrot ( wierzei) by swobodnie pogadac o kolorach.
                                  ( nie chce sie mnie publicznie dochodzic, przez ktora to firme malarska, bedziesz sie promowal wiec poki co, szczesc ci boze)
                                  • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 10:22
                                    Precyzja nie zastąpi braku wyobraźni.
                              • wikul Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 16:24
                                kalllka napisała:

                                > przedmiotem ( naszej) wymiany zdan,



                                Wymiana zdań , czy raczej monolog (stand-up) pedała.
                                • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 16:45
                                  czemu ty mnie wiklu, jakiegos lysego idka red tuba pokazujesz
                                  koncowka fiszera mu wystaje w dowod mozliwosci?
                                  • wikul Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 16:50
                                    kalllka napisała:

                                    > czemu ty mnie wiklu, jakiegos lysego idka red tuba pokazujesz
                                    > koncowka fiszera mu wystaje w dowod mozliwosci?

                                    To jest pedał który opowiada o sobie, więc zamiast czerpać wiedzę z własnych urojeń posłuchaj u źródła.
                                    • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 17:11
                                      przy okazji wyjasnienia przyczyn- wlasnego, niefrasobliwego jezyka, pokazales pochodzenie bledow, za co - serdeczne dzieki bo sie przyda.
                                      ( choc zal,ze przy braku wiedzy, nie wykazales sie choc kindersztuba)
                                      dla przypomnienia: media ( np yt) czy kanalizacja ( miejska np) to system dostawczy; w zadnym razie- zrodlo.
                                      • wikul Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 17:28
                                        kalllka napisała:

                                        > przy okazji wyjasnienia przyczyn- wlasnego, niefrasobliwego jezyka, pokazales
                                        > pochodzenie bledow, za co - serdeczne dzieki bo sie przyda.
                                        > ( choc zal,ze przy braku wiedzy, nie wykazales sie choc kindersztuba)
                                        > dla przypomnienia: media ( np yt) czy kanalizacja ( miejska np) to system do
                                        > stawczy; w zadnym razie- zrodlo.

                                        Zamiast bełkotać bez sensu poczytaj coś o czym zamierzasz dyskutować. Nie ma nic gorszego niż ignorancja połączona z arogancją, koleżanko Jolo - Izo.
                                        • kalllka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 18:06
                                          kolego wikulu, oficjalnie informuje cie, ze moj mac jest monitorowany ( chroniony) przez providera z uk.
                                          kazdorazowe zejscie- przekierowanie z serwerow ( nie tylko gazety) i router sa monitorowane i rejestrowane.
                                          ergo jesli masz podejrzenia, ze ktos mnie podmienia- belkoczac to radzilabym zglosic przekaz do ojkiku, czy jak tam sie nazywa narzad nadzoru polskiej telekomunikacji.
    • polski_francuz Inversed European Logic 03.04.13, 11:27
      Niezbyt widze logiki w tej polityce prodewiacyjnej. Raczej uleganie nastrojom spoleczenstw, ktore sa coraz bardziej liberalne.

      Polityka prodzietna to raczej otwieranie zlobkow, ulatwianie dzietnym kobietom powrotu do pracy itd.

      Mozna jeszcze dorzucic, ze panstwo dzisiejsze juz nie wychowuje ale raczej ulega spoleczenstwu. Czas na dyktatorow juz nadszedl.

      PF
      • xiazeluka Re: Inversed European Logic 03.04.13, 11:38
        Jakoś tego "ulegania" nie widać. Przeciwnie, brukselscy łajdacy zdają się nie mieć elementarnych zahamowań - okraść Cypryjczyków? Czemu nie. Narzucić dyktat fiskalny Grekom? A jakże. Wprowadzić ACTA? Och, tu się nie udało, błędny marketing, spróbujemy kiedy indziej. Referendum w Irlandii do skutku? Jawohl, do skutku. Obniżyć podatki, zlikwidować eurobiurokrację? Ooooo, nie, to niemożliwe, nieludzkie, demagogiczne i populistyczne, po prostu mowa nienawiści.

        To pedałom by ulegali? Dlaczego?
        • polski_francuz Sprawy powazne i niepowazne 03.04.13, 11:56
          Jesli sie popatrze na nasze francuskie pole polityczne to pytanie dlaczego ? jest latwe do odpowiedzenia. By zajac czyms ludzi. By przestali myslec o sprawach powaznych. Taka sprawa jest wlasnie ekonomia, banki cypryjskie, bezrobocie i dengrengolada przemyslowa Francji.

          Poza tym parlament moze zaglosowac prawo o prawach dla dewiantow. Nie moze zaglosowac prawa o zabronieniu bezrobocia (chociaz CGT by bardzo takiego prawa chcialo).

          Na pytania dlaczego? w Polsce nie potrafie odpowiedziec.

          PF
          • xiazeluka Re: Sprawy powazne i niepowazne 03.04.13, 12:04
            Odciąganie uwagi pospólstwa od ekonomii działaniami antyekonomicznymi?
            • polski_francuz Wyzsza Szkola Administracji 03.04.13, 12:10
              Sarkozy wystawial Cyganow na zer mediow by zajac ludzi. Dyskusje o dewiantach sa postepowym urozmaiceniem.

              PF
              • xiazeluka Re: Wyzsza Szkola Administracji 03.04.13, 12:17
                Chodzi Mła nieustannie o to, że "urozmaicanie" to ekonomiczne harakiri. Tak więc Twoje wytłumaczenie jest chyba zbyt łatwe.
                • polski_francuz Naprzod 03.04.13, 12:30
                  do wladzy. Tyle moge powiedziec. Ja tez bym chcial byc logicznie rzadzony.

                  Bon appetit

                  PF
                • rycho7 polityczna poprawnosc harakiri cichcem 03.04.13, 16:34
                  xiazeluka napisała:

                  > "urozmaicanie" to ekonomiczne harakiri.

                  Ludzkosc popelnia harakiri. Nazywa sie chorymi psychicznie lub politycznymi oszolomami ludzi, ktorzy chca skerowac dyskusje w tym kierunku. Po przypadku Brejvika nie wiadomo juz jakie zachety bylyby do przyjecia i jednoczesnie skuteczne. Bo nieskutecznie to ja potrafie u siebie w kibelku popierdywac.
    • ada08 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 12:28
      xiazeluka napisała:

      > Rozpowszechnienie pedalskich związków i dekompozycja normalnej, tradycyjnej rodzin
      > y wprost prowadzi do katastrofy. Jaki jest cel tego paneuropejskiego szaleństwa
      > ? O co IM chodzi?
      >

      IM o to chodzi, żeby wywołać oburzone wzmożenie.
      Żeby normalny, tradycyjny obywatel oburzył się na tę niecnotę pedalską i przepędził ją z naszego lubego kraju. I jak już w Polsce nie będzie żadnego homosia, to obywatele, doznawszy ulgi, tak się rzucą płodzić, tak się zaczną mnozyć, że może nawet Francję w tym względzie prześcigniemy.
      a.
      • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 13:00
        Optymistyczne założenie, aczkolwiek błędne. Bardziej prawdopodobne jest następujące:

        IM o to chodzi, żeby wywołać oburzone wzmożenie.
        Żeby normalny, tradycyjny obywatel oburzył się na tę niecnotę pedalską i stał się łatwo identyfikowalną tubą mowy nienawiści. I jak już w Polsce nie będzie wolności słowa, to obywatele, z braku laku, tak się rzucą płodzić, tak się zaczną mnozyć, że może nawet pedałów w tym względzie prześcigniemy.
      • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:35
        ada08 napisała:

        > IM o to chodzi, żeby wywołać oburzone wzmożenie.
        > Żeby normalny, tradycyjny obywatel oburzył się na tę niecnotę pedalską i prze
        > pędził ją z naszego lubego kraju. I jak już w Polsce nie będzie żadnego homosia
        > , to obywatele, doznawszy ulgi, tak się rzucą płodzić, tak się zaczną mnozyć, ż
        > e może nawet Francję w tym względzie prześcigniemy.

        Gdy już w Polsce nie będzie żadnego homosia to obywatele, idąc za ciosem, przepędzą z naszego kraju tych wszystkich pogan i innowierców. A gdy już ich nie będzie, to obywatele, którym już nikt nie będzie przeszkadzać, tak się zaczną modlić, że nie tylko przyrost, oczywiście naturalny, skoczy w górę, ale i gospodarka w cudowny sposób zacznie kwitnąć a nawet owocować.

        S.
    • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:11
      xiazeluka napisała:


      > Mam więc pytanie:
      >
      > skąd się bierze ta samobójcza polityka nachalnej, bezwzględnej polityki prodewi
      > acyjnej? Jaki okupanci mają interes we wzmaganiu katastrofy demograficznej? Roz
      > powszechnienie pedalskich związków i dekompozycja normalnej, tradycyjnej rodzin
      > y wprost prowadzi do katastrofy. Jaki jest cel tego paneuropejskiego szaleństwa
      > ? O co IM chodzi?
      >

      Proste. Chce zniszczyc fundamenty naszej cywilizacji. A co z tego wyniknie to juz ich malo obchodzi.
      • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:28
        manny-jestem napisał:

        > Proste. Chce zniszczyc fundamenty naszej cywilizacji. A co z tego wyniknie to j
        > uz ich malo obchodzi.

        Manny, fundamenty waszej cywilizacji już zostały zniszczone przez zniesienie niewolnictwa, likwidację monarchii, zrównanie w prawach białych i kolorowych, zrównanie w prawach kobiet i mężczyzn, zrównanie w prawach chrześcijan i pogan. Zrównanie w prawach homosi i heteryków to już tylko wisienka na torcie.

        S.
        • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:33
          snajper55 napisał:

          > manny-jestem napisał:
          >
          > > Proste. Chce zniszczyc fundamenty naszej cywilizacji. A co z tego wynikni
          > e to j
          > > uz ich malo obchodzi.
          >
          > Manny, fundamenty waszej cywilizacji już zostały zniszczone przez zniesienie ni
          > ewolnictwa, likwidację monarchii, zrównanie w prawach białych i kolorowych, zró
          > wnanie w prawach kobiet i mężczyzn, zrównanie w prawach chrześcijan i pogan. Zr
          > ównanie w prawach homosi i heteryków to już tylko wisienka na torcie.


          Snajper, prawa homosi i heterykow tez juz dawno zostaly zrownane. Redefinicja malzenstwa nie ma nic wspolnego z rozwnouprawnieniem.
          • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:40
            manny-jestem napisał:

            > Snajper, prawa homosi i heterykow tez juz dawno zostaly zrownane. Redefinicja m
            > alzenstwa nie ma nic wspolnego z rozwnouprawnieniem.

            Według mnie i wielu innych - ma. Kiedyś (w niektórych państwach) funkcjonował zakaz zawierania małżeństw "mieszanych rasowo". Uznawano to za dyskryminację i został on zlikwidowany. Teraz (w niektórych państwach) funkcjonuje zakaz zawierania małżeństw "jednolitych płciowo". Losy tego zakazu będą identyczne jak tego poprzedniego.

            S.
            • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:48
              Zakaz malzenstwa mieszanych rasowo byl niesluszny. Zniesienie tego zakazu usuwalo niesluszne prawo i w zaden sposob nie redefiniowalo fundamentalnych zasad zycia spolecznego.
              • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:44
                manny-jestem napisał:

                > Zakaz malzenstwa mieszanych rasowo byl niesluszny. Zniesienie tego zakazu usuwa
                > lo niesluszne prawo i w zaden sposob nie redefiniowalo fundamentalnych zasad zy
                > cia spolecznego.

                Segregacja rasowa była jedną z fundamentalnych zasad ówczesnego życia społecznego.

                S.
            • perla Snajper, wybij sobie z głowy, ze weźmiesz 03.04.13, 15:04
              pedalski ślub.
              Do tego trzeba zmiany konstytucji, a w Polsce to jest niemożliwe właśnie.

              snajper55 napisał:

              > Losy tego zakazu będą identyczne jak tego
              > poprzedniego.

            • xiazeluka S55, kiedy ożenisz się z kozą? 03.04.13, 15:15
              Tak, Mła wie, że na razie to postępowe rozwiązanie nie jest zbyt popularne, niemniej jeśli zechcesz dać przykład osobą własną, to z pewnością pojawi się "społeczny problem kozolubnej mniejszości seksualnej", który będzie należało rozwiązać legalizacją małżeństw człowieka z kozą. Dlaczego Biedroń miałby mieć prawo ożenić się ze swoim kolegą, a Snajper nie może wyjść za Koziołka Matołka? To niesprawiedliwe, nierówne i tak dalej.

              Coś Wam wyjaśnię, towarzyszu. Stoicie na gościńcu z opadniętą szczęką i wybałuszonymi gałami, wpatrując się tępo w malowane wrota. Kolorystyka robi na Was wstrząsające wrażenie, koniecznie chcecie mieć swoje wrota wypacykowane w identyczny sposób. Kiedyś wrót nie malowano, teraz malują - czyli to postęp!

              No i bezmyślnie kopiujecie te kolorki na swoje wrota, jesteście zachwyceni swoją otwartością i progresyjną naturą. Tak się masturbujecie samouwielbieniem, że nie zauważacie, iż farba pokryła także rdzę na zawiasach. po jakimś czasie rdza przeżera zawiasy, wrota padają, a Wy stajecie się wzorcem gamonia: "A co to??? Takie ładne i się popsuło?"
              • manny-jestem Luka, Ty myslisz ze robisz sobie jaja 03.04.13, 15:32
                a to dokladnie o to chodzi. Najpierw malzenstwa jednoplciowe, potem zalegalizuja poligamie, potem zalegalizuja ze wiek dopuszczalny dla seksu to moment urodzenia. Po tym wszytkim sodomia z koza to bedzie juz male piwo.
                • xiazeluka Re: Luka, Ty myslisz ze robisz sobie jaja 03.04.13, 15:37
                  Och, nie. Już 6 lat temu wieszczyłem:

                  predatorxl.salon24.pl/39616,jak-trudno-byc-homoseksualista
              • oko_ala_maroko Przepraszam, co to jest Mła? 03.04.13, 20:07
                Pytam bo nigdzie nie mogę znaleźć.
                • benek231 To tylko Kretyn jeszcze bardziej zglupial :O) 03.04.13, 20:18
                  I teraz wydaje mu sie, ze jest rosyjskim arystokrata.
                  • oko_ala_maroko Re: To tylko Kretyn jeszcze bardziej zglupial :O) 03.04.13, 20:19
                    benek231 napisał:

                    > I teraz wydaje mu sie, ze jest rosyjskim arystokrata.

                    To jest po rosyjsku? A co to znaczy?
                    • benek231 Re: To tylko Kretyn jeszcze bardziej zglupial :O) 03.04.13, 20:26
                      oko_ala_maroko napisała:

                      > benek231 napisał:
                      >
                      > > I teraz wydaje mu sie, ze jest rosyjskim arystokrata.
                      >
                      > To jest po rosyjsku? A co to znaczy?
                      >
                      >
                      *Tego nikt nie wie. A jemu, w oblakaniu, jedynie wydaje sie, ze wie.
                      • oko_ala_maroko Re: To tylko Kretyn jeszcze bardziej zglupial :O) 03.04.13, 20:50
                        Rycho napisał poniżej, że to coś w rodzaju beknięcia.
                • rycho7 Re: Przepraszam, co to jest Mła? 03.04.13, 20:41
                  oko_ala_maroko napisała:

                  > Pytam bo nigdzie nie mogę znaleźć.

                  To jest po rosyjsku odglos wydawany po literku na lba z powodu zakaski z letka przedwczorajszej.
                  • oko_ala_maroko Re: Przepraszam, co to jest Mła? 03.04.13, 20:49
                    rycho7 napisał:

                    > oko_ala_maroko napisała:
                    >
                    > > Pytam bo nigdzie nie mogę znaleźć.
                    >
                    > To jest po rosyjsku odglos wydawany po literku na lba z powodu zakaski z letka
                    > przedwczorajszej.

                    Czyli beknięcie? Nie rozumiem po co używać takich słówek jakby nie było polskich odpowiedników.
                    • ada08 Mła - Mława 03.04.13, 21:01
                      xiazeluka jest na tym forum reprezentantem Mławy.
                      a.
                      • oko_ala_maroko Re: Mła - Mława 03.04.13, 21:08
                        ada08 napisała:

                        > xiazeluka jest na tym forum reprezentantem Mławy.
                        > a.

                        Dziękuję, to wydaje się być dość prawdopodobne. Xiazeluka na każdym kroku demonstruje ogromne przywiązanie do Mławy. Aż muszę zobaczyć gdzie to jest i co za lud Boży zaludnia tą miejscowość z tak silnie rozbudowanym patryjotyzmem lokalnym.
                      • alija7 Re: Mła - Mława 03.04.13, 21:09
                        ada08 napisała:

                        > xiazeluka jest na tym forum reprezentantem Mławy.
                        > a.


                        Dobre ! smile
                • xiazeluka Re: Przepraszam, co to jest Mła? 04.04.13, 10:41
                  Mła to Mła. Już jaśniej?
                  • rycho7 guwernantka w gumofilcach 04.04.13, 11:23
                    xiazeluka napisała:

                    > Mła to Mła. Już jaśniej?

                    Tatus jak ja wybieral w zamtuzie to docenial jej kwalifikacje we francuskiej (milosci). Gdyby bylo inaczej to potrafilbys ortograficznie zwerbalizowac swe zadecie.
                    • xiazeluka Re: guwernantka w gumofilcach 04.04.13, 11:39
                      Ortograficznie to nawet Ty byś potrafił.
              • benek231 My wiemy, ze Ty juz ożeniłes się z kozą? 03.04.13, 20:24
                Kretynie.

                xiazepupa napisała:

                >Tak się masturbujecie samouwielbieniem, że nie zauważacie...
                >
                >
                *Jak todad to caly czas masturbujesz sie Ty, Kretyn.
            • wikul Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:53
              snajper55 napisał:

              > Według mnie i wielu innych - ma. Kiedyś (w niektórych państwach) funkcjonował z
              > akaz zawierania małżeństw "mieszanych rasowo". Uznawano to za dyskryminację i z
              > ostał on zlikwidowany. Teraz (w niektórych państwach) funkcjonuje zakaz zawiera
              > nia małżeństw "jednolitych płciowo". Losy tego zakazu będą identyczne jak tego
              > poprzedniego.
              > S.

              Gdzie funkcjonuje taki zakaz? Nie ma czegoś takiego jak małżeństwa jednolite płciowo więc nie ma ani zakazu ani pozwoleń.
            • oleg3 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 12:54
              snajper55 napisał:

              Cytat
              Według mnie i wielu innych - ma. Kiedyś (w niektórych państwach) funkcjonował zakaz zawierania małżeństw "mieszanych rasowo". Uznawano to za dyskryminację i został on zlikwidowany. Teraz (w niektórych państwach) funkcjonuje zakaz zawierania małżeństw "jednolitych płciowo". Losy tego zakazu będą identyczne jak tego poprzedniego.


              Starożytni Rzymianie, niedościgniony wzorzec tworzenia prawa, mieli bodaj cztery rodzaje małżeństwa. I wyobraź sobie Snajper, że każde było związkiem mężczyzny i kobiety.
              Historia w ogóle nie zanotowała innego małżeństwa niż mężczyzna - kobieta. Bywało i bywa , że mężczyzna mógł mieć więcej niż jedną żonę, a kobieta więcej niż jednego męża. Małżeństwo jednopłciowe zawsze było oksymoronem.


              A kiedy przestanie obowiązywać zakaz zawierania małżeństw "niejednolitych gatunkowo"? Postęp triumfuje! Czy można dyskryminować związek przedstawiciela gatunku człowiek mądry z przedstawicielem gatunku szympans karłowaty? Przecież się kochają!
              • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 14:26
                oleg3 napisał:

                > Starożytni Rzymianie, niedościgniony wzorzec tworzenia prawa, mieli bodaj cz
                > tery
                rodzaje małżeństwa. I wyobraź sobie Snajper, że każde było związkiem
                > mężczyzny i kobiety.
                > Historia w ogóle nie zanotowała innego małżeństwa niż mężczyzna - kobieta. Bywa
                > ło i bywa , że mężczyzna mógł mieć więcej niż jedną żonę, a kobieta więcej niż
                > jednego męża. Małżeństwo jednopłciowe zawsze było oksymoronem.

                Mylisz się. Historia zanotowała wiele małżeństw jednopłciowych. To tylko przykłady:

                15 listopada 2003 – Kolumbia Brytyjska, Kanada – Ted Nebbeling (były minister rządu prowincjonalnego) oraz Jan Holmberg.
                17 maja 2004 – Boston, Massachusetts, USA – Tanya McCloskey i Marcia Kadish, pierwsze małżeństwo osób tej samej płci zawarte w stanie Massachusetts i całych Stanach Zjednoczonych.
                11 lipca 2005 – Madryt, Hiszpania – Carlos Baturín i Emilio Menéndez, pierwsze małżeństwo osób tej samej płci w Hiszpanii.
                29 stycznia 2007 – Jerozolima, Izrael – Avi i Binyamin Rose, pierwsze zgłoszenie w USC małżeństwa osób tej samej płci w Izraelu. Para wzięła ślub w Kanadzie.
                31 sierpnia 2007 – Des Moines, Iowa, USA – Sean Fritz i Tim McQuillan, pierwsze małżeństwo osób tej samej płci zawarte w stanie Iowa w USA.
                27 czerwca 2010 – Reykjavík, Islandia – Jóhanna Sigurðardóttir (premier Islandii) i Jónína Leósdóttir

                > A kiedy przestanie obowiązywać zakaz zawierania małżeństw "niejednolitych gatun
                > kowo"? Postęp triumfuje! Czy można dyskryminować związek przedstawiciela gatun
                > ku człowiek mądry z przedstawicielem gatunku szympans karłowaty?
                > Przecież się kochają!

                Kiedy? Wtedy, gdy takie małżeństwa zostaną wprowadzone. Przedtem szympansy karłowate będą prawdopobnie musiały uzyskać osobowość prawną.

                S.
                • oleg3 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 14:38
                  snajper55 napisał:

                  > Mylisz się. Historia zanotowała wiele małżeństw jednopłciowych. To tylko przykłady:
                  > 15 listopada 2003 – Kolumbia Brytyjska, Kanada – Ted Nebbeling

                  Jakaś świeżutka ta historia. Bez patyny. Nie argumentujesz tylko robisz sobie jaja. Potwierdzasz zatem , że historia nie zanotowała małżeństw jednopłciowych. To oksymoron.

                  > Kiedy? Wtedy, gdy takie małżeństwa zostaną wprowadzone. Przedtem szympansy
                  > karłowate będą prawdopobnie musiały uzyskać osobowość prawną.

                  Walczysz już o osobowość prawną dla szympansów karłowatych? A co stoi na przeszkodzie legalizacji małżeństw grupowych? Dlaczego 5 osób (płeć dowolna) nie może zawrzeć małżeństwa? Cóż to za dyskryminacja, że małżeństwo to związek 2 osób? Dlaczego 2 a nie 3, 4 czy 5?
                  • sz0k Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 14:53
                    oleg3 napisał:

                    > Walczysz już o osobowość prawną dla szympansów karłowatych?

                    Jeden taki w Hiszpanii pono już walczył.
                  • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 16:21
                    oleg3 napisał:

                    > Jakaś świeżutka ta historia. Bez patyny. Nie argumentujesz tylko robisz sobie j
                    > aja. Potwierdzasz zatem , że historia nie zanotowała małżeństw jednopłciowyc
                    > h
                    . To oksymoron.

                    No i co z tego,że świeżutka? Loty w kosmos też niedawno zanotowała. Dla niektórych kulista Ziemia to też był oksymoron, bo przecież każdy widzi, że jest płaska. Tak samo jak każdy widzi, że to Słońce krąży wokół Ziemi.

                    > > Kiedy? Wtedy, gdy takie małżeństwa zostaną wprowadzone. Przedtem szympansy
                    > > karłowate będą prawdopobnie musiały uzyskać osobowość prawną.
                    >
                    > Walczysz już o osobowość prawną dla szympansów karłowatych?

                    Nie, nie walczę.

                    > A co stoi na przeszkodzie legalizacji małżeństw grupowych?

                    Nic nie stoi. Prawo jest rzeczą umowną. Kiedyś na przykład zezwalało na tortury i niewolnictwo. Kiedyś zdradę karało ukamieniowaniem kobiety. Trudno powiedzieć czego prawo będzie zakazywać lub na co zezwalać za sto czy pięćset lat.

                    > Dlaczego 5 osób (płeć dowolna) nie może zawrzeć małżeństwa?

                    Ponieważ prawo na to nie zezwala.

                    > Cóż to za dyskryminacja, że małżeństwo to związek 2 osób? Dlaczego 2 a nie 3, 4 czy 5?

                    Dyskryminacja kogo? Znasz osoby czujące się dyskryminowane przez brak takiej możliwości?

                    S.
                    • oleg3 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 16:58
                      snajper55 napisał:

                      > Ponieważ prawo na to nie zezwala.

                      Prawo zezwalało na niewolnictwo czy na gazowanie Żydów. Nie zezwalało (w GG) na podanie kubka wody Żydowi. I - jak mi się zdaje - nie ustajesz w piętnowaniu tych (i ich potomków), którzy zgodnie z prawem nie podali Izakowi kubka wody. Schizofrenia czy hipokryzja?

                      > Dyskryminacja kogo? Znasz osoby czujące się dyskryminowane przez brak takiej
                      > możliwości?

                      Takie osoby istnieją. Nie znam osobiście; nie znam też chętnych na małżeństwo jednopłciowe. Pewne jest, że rząd USA ściga mormonów (niektóre odgałęzienia) za wielożeństwo. Nie jest to aby dyskryminacja?

                      Dlaczego małżeństwo to związek jednego mężczyzny z jedną kobietą? Bo taka para ma zdolność prokreacyjną!
                      • ciocia_piqa Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 19:37
                        oleg3 napisał:

                        > Prawo zezwalało na niewolnictwo czy na gazowanie Żydów. Nie zezwalało (w GG) n
                        > a podanie kubka wody Żydowi. I - jak mi się zdaje - nie ustajesz w piętnowaniu
                        > tych (i ich potomków), którzy zgodnie z prawem nie podali Izakowi kubka wody. S
                        > chizofrenia czy hipokryzja?

                        A jak nazwać powoływanie się na takie przykłady? Nawet mój siostrzeniec piq byłby zniesmaczony. A wielożeństwo za zgodą wszystkich partnerów powinno być dozwolone, ale, na Boga, nie ze zwierzętami!

                        Mam pytanie, Oleg3, małżeństwo jednego mężczyzny i pięciu kobiet nie ma zdolności prokreacyjnych?smile
                        • oleg3 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 19:54
                          ciocia_piqa napisała:

                          > Mam pytanie, Oleg3, małżeństwo jednego mężczyzny i pięciu kobiet nie ma
                          > zdolności prokreacyjnych?smile

                          Nie ma czegoś takiego jak "małżeństwo jednego mężczyzny i pięciu kobiet ". To dla umysłu prostego, unikającego wysiłku (bo boli!) może być trudne do zrozumienia. Ten hipotetyczny (przywołany przez ciebie) mężczyzna zawarł pięć razy małżeństwo. Za każdym razem z inną kobietą. Pierwsza żona nie zawierała małżeństwa ani z drugą ani z trzecią. Załóżmy, że czwarta żona otruje męża. Co łączy wdowy? Są małżonkami?
                          • rycho7 lajf is brutal 04.04.13, 20:03
                            oleg3 napisał:

                            > Nie ma czegoś takiego jak "małżeństwo jednego mężczyzny i pięciu kobiet "
                            > mężczyzna zawarł pięć razy małżeństwo.

                            Mylisz sie. Te zdania nie sa sprzeczne.
                            W warunkach pustynnych kobiety umieraja bardzo szybko. Zywe zony daja wieksze szanse przezycia dzieciom kazdej z zon.
                            • oleg3 Re: lajf is brutal 04.04.13, 20:19
                              rycho7 napisał:

                              > Mylisz sie. Te zdania nie sa sprzeczne.

                              Żartujesz inżynierze!



                              • oleg3 Re: lajf is brutal 04.04.13, 20:36
                                Cytat
                                Poliginia

                                Poliginia stanowi formę małżeństwa, w której kilka żon jest związanych z jednym mężem. Każda z nich posiada status legalnej małżonki, zaś ich dzieci są uważane za legalnych potomków męża. Jako instytucja, poliginia występuje we wszystkich częściach świata. Ale B. Malinowski zwraca uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze poliginia nie jest nigdy praktykowana w całej społeczności. Nie może istnieć społeczność, w której każdy mężczyzna miałby kilka żon, ponieważ wymagałoby to dużego nadmiaru kobiet. Po drugie w rzeczywistości poliginia jest formą małżeństwa, którą można określić monogamią wieloraką. „Jest to w gruncie rzeczy – wyjaśnia Malinowski – powtórzenie kontraktu małżeńskiego, który się zawiera kolejno z każdą żoną, ustanawiając indywidualny stosunek między mężczyzną i każdą z jego małżonek.
                                www.sapientiokracja.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=108:maestwo-i-rodzina-w-badaniach-antropologii-kulturowej&catid=39:wojciech-daszkiewicz&Itemid=67
                                • rycho7 Re: lajf is brutal 04.04.13, 21:05
                                  oleg3 napisał:

                                  > Poliginia

                                  Zamulasz.

                                  Ja Ci napisalem o sensie, istocie. O tym nawet nie probujesz sie zajaknac. Omijasz szerokim lukiem.

                                  Nie ma jednej "moralnosci". Jest ich wiele dostosowanych do roznych warunkow zewnetrznych.
                                  • oleg3 Re: lajf is brutal 04.04.13, 21:07
                                    rycho7 napisał:
                                    > Zamulasz.

                                    Jasne. smile
                                    • rycho7 Re: lajf is brutal 04.04.13, 21:23
                                      oleg3 napisał:

                                      > rycho7 napisał:
                                      > > Zamulasz.
                                      >
                                      > Jasne

                                      Dobrze, w "cywilizacji lacinskej" publikowane sa teksty take jaki zacytowales. Masz racje. Jestes gora. Zawlaszczyliscie mendia. Ja nie mam prawa myslec, ze mozna kwestionowac Wasze zawlaszczenia semantyczne. To prawda wzorem czarownic nalezy kwestionowac nosniki.
                                      • oleg3 Re: lajf is brutal 04.04.13, 21:56
                                        rycho7 napisał:

                                        > Masz racje. Jestes gora. Zawlaszczyliscie mendia. Ja nie mam prawa myslec, ze m
                                        > mozna kwestionowac Wasze zawlaszczenia semantyczne.

                                        Wydawało mi się, że dla inżyniera (podkreślasz swój inżynierski status) zrozumienie, że relacja (Y, X*) to coś innego niż relacja (Y,X1,X2,X3,X4,X5).
                                        _____________________
                                        * 1, 2,3,4,5
                                        • rycho7 Re: lajf is brutal 04.04.13, 22:03
                                          oleg3 napisał:

                                          > Wydawało mi się

                                          Prawdopodobnie slusznie Ci sie wydawalo. Z tym, ze profesja inzynierska jest bardziej skomplikowana. Ja kiedys dosc swobodnie operowalem rownaniami stochastycznymi. Z tego punktu widzenia Twoje relacje wygladaja inaczej.

                                          Ponadto znamienne jest to, ze unikasz tematu ktory zaznaczylem. Gdy to pominiesz to masz racje i nie ma o czym dyskutowac.
                                          • oleg3 Re: lajf is brutal 04.04.13, 22:25
                                            rycho7 napisał:

                                            > Ponadto znamienne jest to, ze unikasz tematu ktory zaznaczylem.

                                            Ja w tej sprawie nie mam nic więcej do powiedzenia niż Malinowski, który kwestionuje istnienie małżeństw grupowych.
                                            • rycho7 Re: lajf is brutal 04.04.13, 22:45
                                              oleg3 napisał:

                                              > kwestionuje istnienie małżeństw grupowych.

                                              W swiecie chrzescianskim zauwazylem, ze najbogatsi mezczyzni mieli statystyczne 4 zony, Kolejno. To jedynie zabezpieczalo im przekaznie genow. Sadze, ze piszemy o zupelnie innych rzeczach pozornie uzywajac "wspolnych" slow.
                              • rycho7 Re: lajf is brutal 04.04.13, 21:02
                                oleg3 napisał:

                                > rycho7 napisał:
                                >
                                > > Mylisz sie. Te zdania nie sa sprzeczne.
                                >
                                > Żartujesz inżynierze!

                                A gdzie sie studiuje inzynierie katobolszewizmu?

                                Przyznaje sie bez bicia, ze nie udalo mi sie przebrnac "podrecznika" i praktyki "logiki" prawniczej. Nie widze nawet potrzeby stawania w szranki. Mnie wystarczy licencja operatora walca dziejow.
                      • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 05.04.13, 00:59
                        oleg3 napisał:

                        > snajper55 napisał:
                        >
                        > > Ponieważ prawo na to nie zezwala.
                        >
                        > Prawo zezwalało na niewolnictwo czy na gazowanie Żydów. Nie zezwalało (w GG) n
                        > a podanie kubka wody Żydowi. I - jak mi się zdaje - nie ustajesz w piętnowaniu
                        > tych (i ich potomków), którzy zgodnie z prawem nie podali Izakowi kubka wody. S
                        > chizofrenia czy hipokryzja?

                        A co ma wspólnego prawo z moją oceną? Pytałeś dlaczego "Dlaczego 5 osób (płeć dowolna) nie może zawrzeć małżeństwa?", to ci odpowiedziałem.

                        > Takie osoby istnieją. Nie znam osobiście; nie znam też chętnych na małżeńst
                        > wo jednopłciowe
                        . Pewne jest, że rząd USA ściga mormonów (niektóre odgałęzie
                        > nia) za wielożeństwo. Nie jest to aby dyskryminacja?

                        To niech o takie prawa walczą. Ja nie uważam, aby to był istotny problem, więc się angażować nie będę.

                        > Dlaczego małżeństwo to związek jednego mężczyzny z jedną kobietą? Bo taka para
                        > ma zdolność prokreacyjną!

                        Mylisz się. Małżeństwo można definiować w różny sposób. Niekoniecznie jako związek jednego mężczyzny z jedną kobietą. A para nie będąca małżeństwem ma taką samą zdolność prokreacyjną jak para małżeństwem będąca. Wystarczy zajrzeć do statystyk.
                        Bułgaria 2006 - rodzice 50,8% dzieci nie mieli ślubu.
                        Francja 2006 - 50,5%
                        Polska 2010 - 20,6%
                        Węgry (?) - 42%
                        USA (2007) - 40%

                        S.
                        • oleg3 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 05.04.13, 08:19
                          snajper55 napisał:

                          > A co ma wspólnego prawo z moją oceną? Pytałeś dlaczego "Dlaczego 5 osób (płeć
                          > dowolna) nie może zawrzeć małżeństwa?", to ci odpowiedziałem.

                          Prawo w Polsce (konstytucja!) nie zezwala na małżeństwo jednopłciowe. A jednak domagasz się prawa do takich małżeństw. Powinno ci wystarczyć: "Ponieważ prawo na to nie zezwala".
                          • rycho7 negocjowanie bolesnosci zmiany prawa 05.04.13, 10:18
                            oleg3 napisał:

                            > Prawo w Polsce (konstytucja!) nie zezwala na małżeństwo jednopłciowe.

                            Konstytucja w Polsce nalezy do prawa stanowionego a nie prawa naturalnego (nieistniejacego poza samym pojeciem).

                            Prawo mozna zmienic. Takze poprzez redukcje jego poplecznikow.

                            Czy obstajesz przy haselku, ze z terrorystami sie nie negocjuje? Do konca bedziesz uwazasz, ze nie jestes terrorysta, w tym nawet panstwowym?
                            • oleg3 Re: negocjowanie bolesnosci zmiany prawa 05.04.13, 10:40
                              > Prawo mozna zmienic.

                              Można R7. Postaraj się zrozumieć kontekst mojej argumentacji.
                              • rycho7 Re: negocjowanie bolesnosci zmiany prawa 06.04.13, 19:59
                                oleg3 napisał:

                                > Postaraj się zrozumieć kontekst mojej argumentacji.

                                Postaraj się mnie przekonac.

                                Otoz masz problem, ja z racji kindersztuby znam podteksty Waszych "wicie, rozumicie Towarzysze". Znam ale zupelnie nie akceptuje. Wrecz odwrotnie odrzucam, nienawidze, obiecuje sobie usuniecie.

                                Twoim kontekstem jest utrzymanie wladzy, zachowanie status quo, utkniecie w bagnie feudalizmu.
                          • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 06.04.13, 01:33
                            oleg3 napisał:

                            > Prawo w Polsce (konstytucja!) nie zezwala na małżeństwo jednopłciowe. A
                            > jednak domagasz się prawa do takich małżeństw. Powinno ci wystarczyć: "
                            > Ponieważ prawo na to nie zezwala".

                            Nieprawda. Mam prawo postulować aby prawo zostało zmienione. Nigdy nie deklarowałem się jako zwolennik niezmienności prawa.

                            S.
                            • oleg3 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 06.04.13, 11:09
                              snajper55 napisał:
                              > > Prawo w Polsce (konstytucja!) nie zezwala na małżeństwo jednopłciowe,
                              > > A jednak domagasz się prawa do takich małżeństw.
                              > Nieprawda. Mam prawo postulować aby prawo zostało zmienione. Nigdy nie deklarowałem
                              > się jako zwolennik niezmienności prawa.

                              W takim razie nie używaj argumentu "bo tak stanowi prawo" tylko podaj uzasadnienie faktyczne. I nie zasłaniaj się argumentem, że "dyskryminowanych" jest mało.
                              • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 12:58
                                oleg3 napisał:

                                > > Nieprawda. Mam prawo postulować aby prawo zostało zmienione. Nigdy nie de
                                > > klarowałem się jako zwolennik niezmienności prawa.
                                >
                                > W takim razie nie używaj argumentu "bo tak stanowi prawo" tylko podaj uzasadnie
                                > nie faktyczne. I nie zasłaniaj się argumentem, że "dyskryminowanych" jest mało.

                                Uzasadnieniem faktycznym tego, że nie można zawrzeć małżeństwa jednolitego płciowo jest to, że na zawieranie takich małżeństw nie zezwala w Polsce prawo. Złe, według mnie, prawo, które należy jak najszybciej zmienić. Tak, jak zmieniają je w innych państwach.

                                S.
                                • a000000 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 13:20
                                  snajper55 napisał:

                                  > Uzasadnieniem faktycznym tego, że nie można zawrzeć małżeństwa jednolitego płci
                                  > owo jest to, że na zawieranie takich małżeństw nie zezwala w Polsce prawo.

                                  też, ale nie tylko.
                                  Jaki ma sens preferowanie związków homo (tak tak... preferowanie, bo dawanie różnych ulg i przywilejów to wspieranie ) ?????? Od związków hetero państwo spodziewa się nowych obywateli którzy gwarantują ciągłość państwa.... a co państwu/społeczeństwu da para homo?
                                  Taka para w drodze konsumpcji przywilejów tylko powiększy dziurę budżetową.

                                  Takich związków homo jak Waldorff to nawet z gromnicą nie znajdziesz.... jest za to cała masa chwilowych, do czasu.... W moim domu mieszkała para... gdy jeden zachorował poważnie - drugi uległ dematerializacji.... pewnie nawet go nie obchodziło, że "małżonek" umiera.... uleciał do nowego, zdrowego.

                                  • pikrat Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 16:34
                                    a000000 napisała:

                                    > Jaki ma sens preferowanie związków homo (tak tak... preferowanie, bo dawanie ró
                                    > żnych ulg i przywilejów to wspieranie ) ?????? Od związków hetero państwo spodz
                                    > iewa się nowych obywateli którzy gwarantują ciągłość państwa.... a co państwu/s
                                    > połeczeństwu da para homo?

                                    Państwu da podatki. Nie da państwu dzieci ale może wychować te porzucone przez pary "z przywilejami". Niemniej zastanawiałem się kiedyś nad taka oto sprawą: para hetero ma dzieci, które dorosną i wyjadą za granicę a byli preferowani czyli do ich dzietności, potem przedszkoli, szkół i uczelni dokładaliśmy wszyscy. Jaką korzyść ma państwo poza wydatkami, które nigdy się nie zwrócą?

                                    > Taka para w drodze konsumpcji przywilejów tylko powiększy dziurę budżetową
                                    .
                                    Świetny przykład populizmu. Leppera próbujesz zastąpić?

                                    > Takich związków homo jak Waldorff to nawet z gromnicą nie znajdziesz.... jest z
                                    > a to cała masa chwilowych, do czasu.... W moim domu mieszkała para... gdy jeden
                                    > zachorował poważnie - drugi uległ dematerializacji.... pewnie nawet go nie obc
                                    > hodziło, że "małżonek" umiera.... uleciał do nowego, zdrowego.

                                    No właśnie. Nie był małżonkiem. Gdyby był...
                                    • a000000 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 16:45
                                      pikrat napisał:

                                      > Państwu da podatki.

                                      chyba odbierze.... wspólne opodatkowanie się małżonków raczej pomniejsza należność podatkową...

                                      Niemniej zastanawiałem się kiedyś nad taka oto sprawą: p
                                      > ara hetero ma dzieci, które dorosną i wyjadą za granicę a byli preferowani czyl
                                      > i do ich dzietności, potem przedszkoli, szkół i uczelni dokładaliśmy wszyscy

                                      tak, dla mnie to jest problem.

                                      > Świetny przykład populizmu. Leppera próbujesz zastąpić?

                                      a co tu ma populizm? to jest czysta matematyka! wspólne opodatkowanie to zmniejszenie wpływów budżetowych, szczególnie gdy dochody obydwu się znacznie różnią.


                                      > No właśnie. Nie był małżonkiem. Gdyby był...

                                      też by uciekł. Historia pokazuje, że te pary nie są trwałe. Przy pierwszej kłótni szukają gdzie indziej pocieszenia.

                                  • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 18:36
                                    a000000 napisała:

                                    > też, ale nie tylko.
                                    > Jaki ma sens preferowanie związków homo (tak tak... preferowanie, bo dawanie ró
                                    > żnych ulg i przywilejów to wspieranie ) ?????? Od związków hetero państwo spodz
                                    > iewa się nowych obywateli którzy gwarantują ciągłość państwa.... a co państwu/s
                                    > połeczeństwu da para homo?

                                    Nieprawda. państwo w żaden sposób nie wiąże małżeństwa i wynikających z prokreacją. Żadne małżeńskie przywileje nie zależą od tego, czy małżeństwo ma dzieci czy też ich nie ma. Żadne przywileje rodziców nie zależą od tego, czy są oni małżeństwem, czy nie są. Państwo tych dwóch rzeczy nie łączy.

                                    > Taka para w drodze konsumpcji przywilejów tylko powiększy dziurę budżetową.
                                    >
                                    > Takich związków homo jak Waldorff to nawet z gromnicą nie znajdziesz.... jest z
                                    > a to cała masa chwilowych, do czasu.... W moim domu mieszkała para... gdy jeden
                                    > zachorował poważnie - drugi uległ dematerializacji.... pewnie nawet go nie obc
                                    > hodziło, że "małżonek" umiera.... uleciał do nowego, zdrowego.

                                    No sorry, ale to są brednie homofobki nasączonej antyhomosiową propagandą. Jesteś jak Koreanka wypowiadająca się o Amerykanach.

                                    S.
                                    • a000000 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 18:40
                                      snajper55 napisał:

                                      > Nieprawda. państwo w żaden sposób nie wiąże małżeństwa i wynikających z prokreacją.

                                      czyżby? Każde przywileje są dawane za coś. I nie jest to fiku-miku w łóżku, tylko hipotetyczne aczkolwiek prawdopodobne potomstwo.

                                      > No sorry, ale to są brednie homofobki nasączonej antyhomosiową propagandą.

                                      brednie, powiadasz.... tylko, że ja to widziałam na własne błękitne oczęta. Wcale nie czarne koreańskie.

        • pikrat Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:36
          Znamienne, że pedalstwo w kościele mannemu fundamentów nie podkopuje. To hipokryta!
          Kler chodzi w sukienkach i wszystko gra ale jak sukienkę założy pedał niewyświęcony od razu jest problem smile
          • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:41
            pikrat napisał:

            > Znamienne, że pedalstwo w kościele mannemu fundamentów nie podkopuje. To hipokr
            > yta!
            > Kler chodzi w sukienkach i wszystko gra ale jak sukienkę założy pedał niewyświę
            > cony od razu jest problem smile

            W ich cywilizacji ksiądz może więcej.

            S.
            • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 14:49
              W ich cywilizacji ksiądz może więcej.=

              W mojej cywilizacji kroluje rozsadek a nie ideologia.
              • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:47
                manny-jestem napisał:

                > W ich cywilizacji ksiądz może więcej.=
                >
                > W mojej cywilizacji kroluje rozsadek a nie ideologia.

                W twojej króluje niepodważany dogmat i tradycjonalizm.

                S.
                • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:52
                  snajper55 napisał:
                  > W twojej króluje niepodważany dogmat i tradycjonalizm.


                  Tak, oczywiscie. Dogmat, ktory mowi ze zycie spoleczne powinno byc oparte na racjonalnych zasadach promujacych odpowiedzialnosc.
                  • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:58
                    manny-jestem napisał:

                    > Tak, oczywiscie. Dogmat, ktory mowi ze zycie spoleczne powinno byc oparte na ra
                    > cjonalnych zasadach promujacych odpowiedzialnosc.

                    Chodzi mi o inne dogmaty. smile A racjonalne zasady to pojęcie bardzo subiektywne i każdy inne zasady może uznawać za racjonalne.

                    S.
                    • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 16:03
                      snajper55 napisał:

                      A racjonalne zasady to pojęcie bardzo subiektywne
                      > i każdy inne zasady może uznawać za racjonalne.


                      Gratuluje Ci, Snajper, zrowego rozsadku i zycze szczescia w zyciu w spoleczenstwie opartym na takim mysleniu.
                      • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 16:17
                        manny-jestem napisał:

                        > Gratuluje Ci, Snajper, zrowego rozsadku i zycze szczescia w zyciu w spoleczenst
                        > wie opartym na takim mysleniu.

                        Trudniej żyć szczęśliwie w społeczeństwie, w którym panują jedynie słuszne zasady a wszystkie inne uważane są za zło, które należy wyplenić wszelkimi sposobami. Ze stosikami i komórkami gazowymi włącznie.

                        S.
                        • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 16:26
                          Snajper, powiedz, myslisz czasami o konsekwencjach Twoich pogladow? Oprzyj spoleczenstwo na zasadach, ktore sa relatywne. Powodzenia Ci zycze.

                          Widzialem juz ze gdzies ktos cos podbnego napisal.

                          Logiczna konsekwencja Twojego myslenia jest to ze Hitler nie zrobil nic niemoralnego a zasad na ktorym oparl Niemcy krytykowac sie nie powinno.
                          • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 16:37
                            manny-jestem napisał:

                            > Snajper, powiedz, myslisz czasami o konsekwencjach Twoich pogladow? Oprzyj spol
                            > eczenstwo na zasadach, ktore sa relatywne. Powodzenia Ci zycze.
                            >
                            > Widzialem juz ze gdzies ktos cos podbnego napisal.
                            >
                            > Logiczna konsekwencja Twojego myslenia jest to ze Hitler nie zrobil nic niemora
                            > lnego a zasad na ktorym oparl Niemcy krytykowac sie nie powinno.

                            Według mojej moralności - zrobił. Ale są tacy, co go za, na przykład, mordowanie Żydów chwalą.
                            Manny, moralności nikomu nie narzucisz siłą, każdy ma swoją. Siłą to można zakazy i nakazy narzucać, co właśnie robi państwo za pomocą egzekwowania prawa.

                            S.
                            • sz0k Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 11:45
                              snajper55 napisał:

                              > manny-jestem napisał:
                              >
                              > > Snajper, powiedz, myslisz czasami o konsekwencjach Twoich pogladow? Oprzy
                              > j spol
                              > > eczenstwo na zasadach, ktore sa relatywne. Powodzenia Ci zycze.
                              > >
                              > > Widzialem juz ze gdzies ktos cos podbnego napisal.
                              > >
                              > > Logiczna konsekwencja Twojego myslenia jest to ze Hitler nie zrobil nic n
                              > iemora
                              > > lnego a zasad na ktorym oparl Niemcy krytykowac sie nie powinno.
                              >
                              > Według mojej moralności - zrobił. Ale są tacy, co go za, na przykład, mordowani
                              > e Żydów chwalą.

                              No to zupełnie jak z tym pedalstwem. Jedni uważają, inni nie. I? Kto ma rację?

                              > Manny, moralności nikomu nie narzucisz siłą, każdy ma swoją. Siłą to można zaka
                              > zy i nakazy narzucać, co właśnie robi państwo za pomocą egzekwowania prawa.

                              A skąd się biorą te zakazy i nakazy? Co powoduje, że są akurat takie a nie inne? Skąd się wywodzą? Gdzie mają swoje źródło?
                              • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 13:28
                                sz0k napisał:

                                > No to zupełnie jak z tym pedalstwem. Jedni uważają, inni nie. I? Kto ma rację?

                                Zgadza się, dokładnie tak samo. Podobnie także jak z antykoncepcją, transfuzjami czy karą śmierci. Jedni uważają, że to zło a inni - nie.

                                > > Manny, moralności nikomu nie narzucisz siłą, każdy ma swoją. Siłą to możn
                                > a zaka
                                > > zy i nakazy narzucać, co właśnie robi państwo za pomocą egzekwowania praw
                                > a.
                                >
                                > A skąd się biorą te zakazy i nakazy? Co powoduje, że są akurat takie a nie inne
                                > ? Skąd się wywodzą? Gdzie mają swoje źródło?

                                Pytasz w tej źródła prawa? Są różne. W demokracji przedstawicielskiej decydują o prawie przedstawiciele obywateli w głosowaniu. W innych systemach politycznych może to być na przykład wola władcy.

                                S.
                                • sz0k Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 14:40
                                  snajper55 napisał:

                                  > sz0k napisał:
                                  >
                                  > > No to zupełnie jak z tym pedalstwem. Jedni uważają, inni nie. I? Kto ma r
                                  > ację?
                                  >
                                  > Zgadza się, dokładnie tak samo. Podobnie także jak z antykoncepcją, transfuzjam
                                  > i czy karą śmierci. Jedni uważają, że to zło a inni - nie.

                                  No i? Co z tego wynika?

                                  > > > Manny, moralności nikomu nie narzucisz siłą, każdy ma swoją. Siłą t
                                  > o możn
                                  > > a zaka
                                  > > > zy i nakazy narzucać, co właśnie robi państwo za pomocą egzekwowani
                                  > a praw
                                  > > a.
                                  > >
                                  > > A skąd się biorą te zakazy i nakazy? Co powoduje, że są akurat takie a ni
                                  > e inne
                                  > > ? Skąd się wywodzą? Gdzie mają swoje źródło?
                                  >
                                  > Pytasz w tej źródła prawa? Są różne. W demokracji przedstawicielskiej decydują
                                  > o prawie przedstawiciele obywateli w głosowaniu. W innych systemach politycznyc
                                  > h może to być na przykład wola władcy.

                                  Nie pytam o źródła, pytam skąd akurat takie a nie inne prawa te źródła (wszystko jedno jakie) wybrały.
                                  • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 16:30
                                    sz0k napisał:

                                    > snajper55 napisał:
                                    >
                                    > > sz0k napisał:
                                    > >
                                    > > > No to zupełnie jak z tym pedalstwem. Jedni uważają, inni nie. I? Kto ma rację?
                                    > >
                                    > > Zgadza się, dokładnie tak samo. Podobnie także jak z antykoncepcją, trans
                                    > > fuzjami czy karą śmierci. Jedni uważają, że to zło a inni - nie.
                                    >
                                    > No i? Co z tego wynika?

                                    To, że każdy ma swoją moralność i że każda ocena, że coś jest dobre, a coś - złe jest subiektywna.

                                    > > Pytasz w tej źródła prawa? Są różne. W demokracji przedstawicielskiej decydują
                                    > > o prawie przedstawiciele obywateli w głosowaniu. W innych systemach politycznyc
                                    > > h może to być na przykład wola władcy.
                                    >
                                    > Nie pytam o źródła, pytam skąd akurat takie a nie inne prawa te źródła (wszystk
                                    > o jedno jakie) wybrały.

                                    Ponieważ uważały je za potrzebne. W przypadku głosowań - odpowiednia większość uważała je w momencie głosowania za potrzebne (pomijam dyscyplinę partyjną i inne naciski).

                                    S.
                                    • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 16:44
                                      każdy ma swoją moralność

                                      Czyli nie masz nic do posiadających swoja moralność nazistów, którzy mordowali Żydów, zresztą zgodnie z prawem III Rzeszy?
                                      Wszystko jest w porządku, tak?
                                      • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 05.04.13, 00:46
                                        xiazeluka napisała:

                                        > każdy ma swoją moralność
                                        >
                                        > Czyli nie masz nic do posiadających swoja moralność nazistów, którzy mordowali
                                        > Żydów, zresztą zgodnie z prawem III Rzeszy?
                                        > Wszystko jest w porządku, tak?

                                        Nie, nie w porządku. Ponieważ innych oceniamy zgodnie z własnymi zasadami. To, że ktoś nie widzi nic złęgo w spaleniu człowieka na stosie nie znaczy, że ja też nie będę nic złego w tym widział.

                                        S.
                                        • andrzejg Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 05.04.13, 08:33
                                          snajper55 napisał:

                                          > Nie, nie w porządku. Ponieważ innych oceniamy zgodnie z własnymi zasadami. To,
                                          > że ktoś nie widzi nic złęgo w spaleniu człowieka na stosie nie znaczy, że ja te
                                          > ż nie będę nic złego w tym widział.
                                          >
                                          > S.

                                          i analogicznie
                                          Nie, nie w porządku. Ponieważ innych oceniamy zgodnie z własnymi zasadami. To,
                                          że ktoś nie widzi nic złęgo w psuciu zasad współżycia przez homoseksualistów nie znaczy, że ja też nie będę nic złego w tym widział.
                                          • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 06.04.13, 01:31
                                            andrzejg napisał:

                                            > i analogicznie
                                            > Nie, nie w porządku. Ponieważ innych oceniamy zgodnie z własnymi zasadami. To,
                                            > że ktoś nie widzi nic złęgo w psuciu zasad współżycia przez homoseksualistów n
                                            > ie znaczy, że ja też nie będę nic złego w tym widział.

                                            Zgadza się. Można by powiedzieć, że każdy sądzi według siebie, czyli zgodnie z normami uznawanymi przez siebie. Szkoda tylko, że nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że ich normy nie są w niczym lepsze od innych norm innych ludzi.

                                            Dla ciebie, Andrzeju, małżeństwa homo to psucie, dla innych - naprawianie. Co będzie normą prawną zadecyduje parlamentarna większość. Od tego właśnie są politycy, od rozstrzygania tego, czego nie da się udowodnić.

                                            S.
                                            • sz0k Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 20:15
                                              snajper55 napisał:

                                              > andrzejg napisał:
                                              >
                                              > > i analogicznie
                                              > > Nie, nie w porządku. Ponieważ innych oceniamy zgodnie z własnymi zasadam
                                              > i. To,
                                              > > że ktoś nie widzi nic złęgo w psuciu zasad współżycia przez homoseksuali
                                              > stów n
                                              > > ie znaczy, że ja też nie będę nic złego w tym widział.
                                              >
                                              > Zgadza się. Można by powiedzieć, że każdy sądzi według siebie, czyli zgodnie z
                                              > normami uznawanymi przez siebie. Szkoda tylko, że nie wszyscy zdają sobie spraw
                                              > ę z tego, że ich normy nie są w niczym lepsze od innych norm innych ludzi.

                                              Ależ są, inaczej nic nie stałoby na przeszkodzie aby mieć u nas "normy" jak wśród ludożerców z Afryki, krwawych Azteków, niemieckich narodowych socjalistów, czy nie szukając daleko muzułmanów z ich szariatem. No przecież wszystkie są "równoprawne", czyż nie?

                                              > Dla ciebie, Andrzeju, małżeństwa homo to psucie, dla innych - naprawianie. Co b
                                              > ędzie normą prawną zadecyduje parlamentarna większość. Od tego właśnie są polit
                                              > ycy, od rozstrzygania tego, czego nie da się udowodnić.

                                              Zdecyduj się, albo uznajesz w końcu istnienie jakichś wspólnych, niezmiennych od tysiącleci zasad moralnych, albo uznajesz, że kwestie moralne i światopoglądowe można dowolnie sobie definiować i "wybierać" (poprzez głosowanie), bo przecież i tak wszystkie są "równoprawne" i to jakie akurat mają obowiązywać zależy od widzimisie większości (a tak na prawdę to jakiejś garstki przedstawicieli wybranych też nie koniecznie przez większość i mogących robić coś zupełnie niezgodnego z wolą swoich wyborców).
                                              • rycho7 jako operator walca dziejow 16.04.13, 18:09
                                                sz0k napisał:

                                                > Ależ są, inaczej nic nie stałoby na przeszkodzie aby mieć u nas "normy" jak
                                                > wśród ludożerców z Afryki, krwawych Azteków, niemieckich narodowych
                                                > socjalistów, czy nie szukając daleko muzułmanów z ich szariatem.
                                                > No przecież wszystkie są "równoprawne", czyż nie?

                                                Twoje/Wasze normy sa jedynie dlatego tu i teraz bardziej rozpowszechnione gdyz od 2000 lat wprowadzacie je "ogniem i mieczem". Wyprowadzic sie je da jedynie tak samo jak wprowadzono. Protestujecie i bedziecie protestowali, oczywiscie jedynie do czasu gdy zostaniecie uciszeni tak jak Wasi oponenci. Pokaz mi zywego slowianskiego zerce to zobacze iskierke nadzieji dla Ciebie/Was.

                                                > Zdecyduj się, albo uznajesz w końcu istnienie jakichś wspólnych, niezmiennych
                                                > od tysiącleci zasad moralnych

                                                Wspólna, niezmienna zasada jest nie rob drugiemu co Tobie nie mile. Waszym narzedziem do tego jest mizerykordia. Ja zgodnie z Pasztunwali zrobie Wam wszystko co uczyniliscie mnie. Przepelnia mnie wiara, ze czynicie mi jedynie Milosc Blizniego. Odplata musi byc, chocby za 1000 lat. Skuteczna bedzie jedynie wtedy gdy z waszej strony juz nikt za odplate nie bedzie w stanie odplacic.

                                                Mimo Waszych staran Wasza obluda nie jest mi mila.
                                                • sz0k Re: jako operator walca dziejow 16.04.13, 19:02
                                                  rycho7 napisał:

                                                  > sz0k napisał:
                                                  >
                                                  > > Ależ są, inaczej nic nie stałoby na przeszkodzie aby mieć u nas "normy" j
                                                  > ak
                                                  > > wśród ludożerców z Afryki, krwawych Azteków, niemieckich narodowych
                                                  > > socjalistów, czy nie szukając daleko muzułmanów z ich szariatem.
                                                  > > No przecież wszystkie są "równoprawne", czyż nie?
                                                  >
                                                  > Twoje/Wasze normy sa jedynie dlatego tu i teraz bardziej rozpowszechnione gdyz
                                                  > od 2000 lat wprowadzacie je "ogniem i mieczem".

                                                  Tak, tak, rysiu. "Znawcą" Pisma Świętego przecież nie od dzisiaj jesteś. Wyczytałeś pewnie ten "ogień i miecz" w Dziejach Apostolskich, tudzież w historii pierwszych wieków chrześcijaństwa (Neron, koloseum, te sprawy).
                                                  • rycho7 klasyka ad personam 16.04.13, 19:34
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Wyczytałeś pewnie ten "ogień i miecz" w Dziejach Apostolskich

                                                    Merytorycznie, ad rem potrafisz?

                                                    Ja Ciebie rozumiem, chcesz zachowac status quo. Rzymianie po 407 roku tez chcieli. Z takimi nie da sie negocjowac. Wyjdzie to co zawsze.
                                                  • sz0k tak, tak ukryj się za "ad personam" łgażu n/txt 16.04.13, 23:05

                                    • sz0k Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 17:00
                                      snajper55 napisał:

                                      > > No i? Co z tego wynika?
                                      >
                                      > To, że każdy ma swoją moralność i że każda ocena, że coś jest dobre, a coś - zł
                                      > e jest subiektywna.

                                      Każdy inną? Czy są jakieś wspólne?

                                      > > > Pytasz w tej źródła prawa? Są różne. W demokracji przedstawicielski
                                      > ej decydują
                                      > > > o prawie przedstawiciele obywateli w głosowaniu. W innych systemach
                                      > politycznyc
                                      > > > h może to być na przykład wola władcy.
                                      > >
                                      > > Nie pytam o źródła, pytam skąd akurat takie a nie inne prawa te źródła (w
                                      > szystk
                                      > > o jedno jakie) wybrały.
                                      >
                                      > Ponieważ uważały je za potrzebne. W przypadku głosowań - odpowiednia większość
                                      > uważała je w momencie głosowania za potrzebne (pomijam dyscyplinę partyjną i in
                                      > ne naciski).

                                      Potrzebne do czego? I dlaczego zadecydowały, żeby tą potrzebę akurat obwarować takimi a nie innymi przepisami?
                                      • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 05.04.13, 01:21
                                        sz0k napisał:

                                        > snajper55 napisał:
                                        >
                                        > > > No i? Co z tego wynika?
                                        > >
                                        > > To, że każdy ma swoją moralność i że każda ocena, że coś jest dobre, a coś - złe
                                        > > jest subiektywna.
                                        >
                                        > Każdy inną? Czy są jakieś wspólne?

                                        Wiele z nich ma część wspólną. Na przykład zwykle uważamy zabójstwo za zło. Myśląc oczywiście o tym, jak źle byłoby, gdyby nas zabito, bo czasem nie mamy już nic przeciwko zabiciu żołnierza innej armii na wojnie, przestępcy, teściowej czy tego skur... Nowaka.

                                        Od tysiącleci funkcjonują w naszych moralnościach zakazy typu nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam, nie zdradzaj. Dlaczego? Dlatego, ponieważ nie chcemy aby nas zabito, okradziono, okłamano, zdradzono.

                                        > > > Nie pytam o źródła, pytam skąd akurat takie a nie inne prawa te źródła (wszystk
                                        > > > o jedno jakie) wybrały.
                                        > >
                                        > > Ponieważ uważały je za potrzebne. W przypadku głosowań - odpowiednia większość
                                        > > uważała je w momencie głosowania za potrzebne (pomijam dyscyplinę partyjną i in
                                        > > ne naciski).
                                        >
                                        > Potrzebne do czego? I dlaczego zadecydowały, żeby tą potrzebę akurat obwarować
                                        > takimi a nie innymi przepisami?

                                        Nic nie pisałem o potrzebach.
                                        A dlaczego decydujący uznali takie a nie inne prawo za potrzebne? Doszli do tego, jak mniemam, za pomocą procesu zwanego rozumowaniem, które pewnie u każdego przebiegało trochę inaczej. Jeden głosował za, bo prawo to uważał za słuszne, drugi - bo tak klub ustalił, a trzeci - by zrobić na złość Abackiemu. Ktoś mógł też zagłosować przez pomyłkę.

                                        S.
                                        • sz0k Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 05.04.13, 02:37
                                          snajper55 napisał:

                                          > Wiele z nich ma część wspólną. Na przykład zwykle uważamy zabójstwo za zło. Myś
                                          > ląc oczywiście o tym, jak źle byłoby, gdyby nas zabito, bo czasem nie mamy już
                                          > nic przeciwko zabiciu żołnierza innej armii na wojnie, przestępcy, teściowej cz
                                          > y tego skur... Nowaka.
                                          >
                                          > Od tysiącleci funkcjonują w naszych moralnościach zakazy typu nie zabijaj, nie
                                          > kradnij, nie kłam, nie zdradzaj. Dlaczego? Dlatego, ponieważ nie chcemy aby nas
                                          > zabito, okradziono, okłamano, zdradzono.

                                          Czyli możemy mówić o jakieś wspólnej moralności wyznawanej przez praktycznie wszystkich? I to jeszcze od "tysiącleci"?

                                          > Nic nie pisałem o potrzebach.
                                          > A dlaczego decydujący uznali takie a nie inne prawo za potrzebne? Doszli do teg
                                          > o, jak mniemam, za pomocą procesu zwanego rozumowaniem, które pewnie u każdego
                                          > przebiegało trochę inaczej. Jeden głosował za, bo prawo to uważał za słuszne, d
                                          > rugi - bo tak klub ustalił, a trzeci - by zrobić na złość Abackiemu. Ktoś mógł
                                          > też zagłosować przez pomyłkę.

                                          A czy ten "proces zwany rozumowaniem" może doprowadzić do błędnych wniosków, a co za tym idzie działań? Czy też każdy jego efekt jest wg. ciebie dopuszczalny? Nawet taki, który uzna np. nagle za "potrzebne" wprowadzenie czegoś stojącego w sprzeczności lub kłócącego się z "od tysiącleci funkcjonującymi w naszych moralnościach zakazami", prawami, itp.?
                                          • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 06.04.13, 01:51
                                            sz0k napisał:

                                            > Czyli możemy mówić o jakieś wspólnej moralności wyznawanej przez praktycznie ws
                                            > zystkich? I to jeszcze od "tysiącleci"?

                                            Moralności deklaratywnej i pełnej wyjątków, które u każdego mogą być inne. Nie powinno się zabijać, ale... Nie powinno się kraść, ale... Nie powinno się zdradzać, ale... Jest taki bardzo mglisty kręgosłup, wynikający z chęci, aby nas nie zabijano, nas nie okradano itd.

                                            > A czy ten "proces zwany rozumowaniem" może doprowadzić do błędnych wniosków, a
                                            > co za tym idzie działań? Czy też każdy jego efekt jest wg. ciebie dopuszczalny?
                                            > Nawet taki, który uzna np. nagle za "potrzebne" wprowadzenie czegoś stojącego
                                            > w sprzeczności lub kłócącego się z "od tysiącleci funkcjonującymi w naszych mor
                                            > alnościach zakazami", prawami, itp.?

                                            Niestety może doprowadzić do błędnych wniosków. Niech przykładem będzie sankcjonowanie w Polsce przez prawo kary śmierci, z czego na szczęście się wycofaliśmy. Każda nowelizacja prawa jest przyznaniem, że dotychczasowe było niedoskonałe czy nawet wadliwe. Błędy są naturalne i nieuchronne.

                                            S.
                                            • sz0k Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 15:40
                                              snajper55 napisał:

                                              > sz0k napisał:
                                              >
                                              > > Czyli możemy mówić o jakieś wspólnej moralności wyznawanej przez praktycz
                                              > nie ws
                                              > > zystkich? I to jeszcze od "tysiącleci"?
                                              >
                                              > Moralności deklaratywnej i pełnej wyjątków, które u każdego mogą być inne.

                                              Mogą, ale nie muszą, co za tym idzie znowu dochodzimy do pewnej wspólnej dla ludzi i generalnie niezmiennej od "tysiącleci" moralności. Z tego co opisujesz i jak to rozumiesz można ją nazwać np. "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe". To już jest jakiś punkt wyjścia i cieszę się, że jednak uznajesz istnienie pewnych uniwersalnych prawideł moralnych.

                                              > > A czy ten "proces zwany rozumowaniem" może doprowadzić do błędnych wniosk
                                              > ów, a
                                              > > co za tym idzie działań? Czy też każdy jego efekt jest wg. ciebie dopuszc
                                              > zalny?
                                              > > Nawet taki, który uzna np. nagle za "potrzebne" wprowadzenie czegoś stoj
                                              > ącego
                                              > > w sprzeczności lub kłócącego się z "od tysiącleci funkcjonującymi w naszy
                                              > ch mor
                                              > > alnościach zakazami", prawami, itp.?
                                              >
                                              > Niestety może doprowadzić do błędnych wniosków. Niech przykładem będzie sankcjo
                                              > nowanie w Polsce przez prawo kary śmierci, z czego na szczęście się wycofaliśmy
                                              > . Każda nowelizacja prawa jest przyznaniem, że dotychczasowe było niedoskonałe
                                              > czy nawet wadliwe. Błędy są naturalne i nieuchronne.

                                              Może, dobrze. I w jaki sposób ustaliłeś, że są to błędne a nie prawidłowe wnioski?
                                              • snajper55 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 18:54
                                                sz0k napisał:

                                                > Mogą, ale nie muszą, co za tym idzie znowu dochodzimy do pewnej wspólnej dla lu
                                                > dzi i generalnie niezmiennej od "tysiącleci" moralności. Z tego co opisujesz i
                                                > jak to rozumiesz można ją nazwać np. "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe". To
                                                > już jest jakiś punkt wyjścia i cieszę się, że jednak uznajesz istnienie pewnych
                                                > uniwersalnych prawideł moralnych.

                                                Tak bym tego nie sformułował. Niby zasada "nie zabijaj" wydaje się wspólna, jednak inaczej rozumie ją ludożerca, inaczej zawodowy zabójca, inaczej żołnierz, inaczej chirurg a inaczej wegetarianin. Ich wyjątki od tej zasady są ważniejsze od ogólnikowego nieakceptowania zabijania.

                                                > Może, dobrze. I w jaki sposób ustaliłeś, że są to błędne a nie prawidłowe wnioski?

                                                Oceniamy według siebie. Ty uważasz za błędne, niewłaściwe to co tobie nie odpowiada (brak kary śmierci, małżeństwa homo, brak JOWów). Ja uważam za błędne, niewłaściwe to, co mnie nie odpowiada (karę śmierci, brak małżeństw homo, JOWy). Każdy z nas znajdzie setki argumentów świadczących, że to on ma rację. Jednak żaden z nas nie może udowodnić tego, że to on ma rację. Dlatego będziemy dyskutować aż do...

                                                S.
                                                • sz0k Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 07.04.13, 19:54
                                                  snajper55 napisał:

                                                  > sz0k napisał:
                                                  >
                                                  > > Mogą, ale nie muszą, co za tym idzie znowu dochodzimy do pewnej wspólnej
                                                  > dla lu
                                                  > > dzi i generalnie niezmiennej od "tysiącleci" moralności. Z tego co opisuj
                                                  > esz i
                                                  > > jak to rozumiesz można ją nazwać np. "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe
                                                  > ". To
                                                  > > już jest jakiś punkt wyjścia i cieszę się, że jednak uznajesz istnienie p
                                                  > ewnych
                                                  > > uniwersalnych prawideł moralnych.
                                                  >
                                                  > Tak bym tego nie sformułował. Niby zasada "nie zabijaj" wydaje się wspólna, jed
                                                  > nak inaczej rozumie ją ludożerca, inaczej zawodowy zabójca, inaczej żołnierz, i
                                                  > naczej chirurg a inaczej wegetarianin. Ich wyjątki od tej zasady są ważniejsze
                                                  > od ogólnikowego nieakceptowania zabijania.

                                                  Ale mnie nie interesują wyjątki, fakt istnienia różnych systemów kulturowo-obyczajowych, czy ułomna ludzka interpretacja. Przecież mówimy o części wspólnej, o tym że jakaś grupa, krąg, nazwijmy go kulturowo-cywilizacyjnym, doszedł do wspólnych wniosków i prawideł, które uznaje za podstawę - prawną, moralną, kształtującą zasady współżycia społecznego. Przecież to, że istnieją ludzie nie rozumiejący tabliczki mnożenia, czy nie posługujący się na co dzień zasadami np. inżynierii, nie oznacza, że takie prawidła nie istnieją.

                                                  > > Może, dobrze. I w jaki sposób ustaliłeś, że są to błędne a nie prawidłowe
                                                  > wnioski?
                                                  >
                                                  > Oceniamy według siebie. Ty uważasz za błędne, niewłaściwe to co tobie nie odpow
                                                  > iada (brak kary śmierci, małżeństwa homo, brak JOWów). Ja uważam za błędne, nie
                                                  > właściwe to, co mnie nie odpowiada (karę śmierci, brak małżeństw homo, JOWy). K
                                                  > ażdy z nas znajdzie setki argumentów świadczących, że to on ma rację. Jednak ża
                                                  > den z nas nie może udowodnić tego, że to on ma rację. Dlatego będziemy dyskutow
                                                  > ać aż do...

                                                  No dobrze i tak sobie każdy coś tam uważa i jakie ma to mieć przełożenie na rzeczywistość i prawa stanowione?
      • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:00
        Skoro to takie proste, to narzuca się pytanie: A po co? W jakim celu nasi władcy chcą zniszczyć cywilizację?
        • perla Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:10
          xiazeluka napisała:

          > Skoro to takie proste, to narzuca się pytanie: A po co? W jakim celu nasi władc
          > y chcą zniszczyć cywilizację?

          bo jej nienawidzą.
          Wszystko zaczęło się w 1968 r.
          Cywilizacji nie dało się zniszczyć terroryzmem, to komunistyczne dzieci kwiaty się przeobraziły i zdobyły władzę.
          No i teraz wprowadzają nową "wolną miłość" właśnie.
          • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:17
            Świetnie, lecz taka nienawiść jest sprzeczna z żądzą władzy. Z nienawiści do ptaków podetniesz gałąź, na której siedzisz?
            • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:29
              xiazeluka napisała:

              > Świetnie, lecz taka nienawiść jest sprzeczna z żądzą władzy. Z nienawiści do pt
              > aków podetniesz gałąź, na której siedzisz?


              Niekoniecznie. Goci tez byli zadni wladzy a zniszczyli Rzym.
            • perla Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:29
              xiazeluka napisała:

              > Świetnie, lecz taka nienawiść jest sprzeczna z żądzą władzy. Z nienawiści do pt
              > aków podetniesz gałąź, na której siedzisz?

              ale to wszystko jest sprzeczne.
              Zauważ, że pedały i postępowcy wściekle atakują KK. Za to darzą atencją islam, gdyż dla nich to nadal religia biednych. I to jest absurd w ich wykonaniu, gdyż islam wiesza za pedalstwo, a KK może co najwyżej nie zgadzać się na pedalskie śluby.
              Niemniej w tym wszystkim jest logika dziejów.
              Cywilizacje upadają gdy pedalstwo zaczyna uważać się za normę.
              Dlatego ta nasza upadnie a nową będzie islam, który jest opóźniony o 500 lat.
              I w tej nowej islamskiej cywilizacji też zacznie się postęp. Zniosą niewolnictwo, dadzą prawa wyborcze kobietom, potem pojawią się feministki, a na końcu pedały.
              I to będzie koniec cywilizacji islamskiej i pojawi się znowu inna właśnie.
              • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:35
                Czyli dzieje się to bez usystematyzowanej przyczyny. Mła się zastanawia czy ma wydać okrzyk zgrozy czy wydalić oddech ulgi.
                • alija7 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 17:31
                  xiazeluka napisała:

                  > Czyli dzieje się to bez usystematyzowanej przyczyny. Mła się zastanawia czy ma
                  > wydać okrzyk zgrozy czy wydalić oddech ulgi.
                  >


                  Miotającemu się bezsensownie "Mła" dobrzy ludzie ( a przynajmniej jeden z nich), życzą spokoju i zaniechania działań, które rodza bezproduktywną utratę jego cennego czasu, zaś w kwestii okrzyków sugerujemy aby wydał - zbożny okrzyk zdrowego, heterogenicznego orgazmu. Będzie to okrzyk triumfu prokreacyjnego, który swoją animalnością prawomyślna przyczyni się do uduszenia zboczeńców, homosiów, transwestytów i wszelkiego, proszę państwa, lesbijstwa, tfu smile
                  • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 10:27
                    Mła dziękuje za nic nie wnoszący wpis. Mła wolałby, co prawda, uzyskać odpowiedź na pytanie, niemniej doceniam Twoje rozpaczliwe wysiłki.

                    PS. Nie ma potrzeby duszenia zboczeńców homoseksualnych, i tak wymierają w pierwszym pokoleniu.
                    • alija7 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 20:18
                      xiazeluka napisała:

                      > Mła dziękuje za nic nie wnoszący wpis. Mła wolałby, co prawda, uzyskać odpowied
                      > ź na pytanie, niemniej doceniam Twoje rozpaczliwe wysiłki.
                      >
                      > PS. Nie ma potrzeby duszenia zboczeńców homoseksualnych, i tak wymierają w pier
                      > wszym pokoleniu.
                      >

                      Nie odpowiadam za to, że Mła nic z wpisu nie zrozumiał. Mła najwidoczniej = Kali, bez obrazy Kalego.Mozna mła współczuć lub motywować, aby sie ogarnął, co niniejszym czynię smile

                      A tak na hasta manana... frustrat z cię niewąski !
                      • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 05.04.13, 09:45
                        Kolejny wpis o Mła, a nie na temat. Faktycznie, to frustrujące.
        • manny-jestem Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:27
          To pytanie musisz zadac tym idiotom bezposrednio.
          • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 15:33
            Niestety idioci się krygują.
            • alija7 Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 03.04.13, 21:20
              xiazeluka napisała:

              > Niestety idioci się krygują.
              >

              Autoagresja by nie rzec : autokrytyka?! AZ tak? Ale to jest dezintegracja pozytywna, n'est-ce pas?

              wink
              • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 10:27
                Mła uderzył w stół, alija7 się odezwała.
        • alija7 UWAŻAM, ŻE.... 04.04.13, 23:55
          Osoba używająca nicka xiazeluka to ktoś, kto ma olbrzymie problemy z własną seksualnością. Uważam też, że do końca w jednolitej sferze nie jest zdefiniowany, temat, którey podejmuje i miota się z nim jak pirania po pustym aquarium rodzi w nim frustrację, a ta przejawia się postawą agresywną, próbującą atakować, umniejszać wpisy interlokutorów, obrażać, to jest kompensacja niedookreślenia się w tym temacie.
          Uruchamił się mechanizm ucieczka/obrona i osoba ta nie może, nie umie w tej sytuacji się odnaleźć. Należy więc osobie tej udzielić psychicznego wsparcia i poprawić jego niską samoocenę. Do czego - zachęcam.
          • polski_francuz Nie znam go 04.04.13, 23:59
            dobrze ale wyglada mi na dobrze wychowanego, dowcipnego i dosc szanujacego rozmowcow.

            Zwroc uwage, ze kazdy szajbuje od czasu do czasu, i Ty i ja. Ksiaze nie grozi wojna atomowa a podsuwa temat rewolucji obyczajowej, ktora powoli nad Wisle nadchodzi. Temat wazny chociaz moze nie najwazniejszy.

            Jak dla mnie, da sie lubic.

            Pozdro i dobranoc

            PF
          • xiazeluka Re: UWAŻAM, ŻE.... 05.04.13, 09:47
            Dobrzy ludzie, pomóżcie podnieść samoocenę Mojej Wielkoxiążęcej Wysokości.
            Bardzo proszę.
    • wikul Świat według homoseksualisty (1) 03.04.13, 16:41
      Środowiska homoseksualistów coraz głośniej dopominają się o kolejne przywileje. Wszyscy, którzy przeciwstawiają się ich żądaniom, oskarżani są o nietolerancję i homofobię. Czy grozi nam dyktatura gejów i lesbijek?

      Małgorzata Woźniak

      Świat jest zbudowany na gejowskich podstawach, a homoseksualistą był nawet Jezus - twierdzi dr Rollan Mc Cleary z Uniwersytetu Queensland. Kochankiem miał być Jan Ewangelista, uczeń, którego Jezus umiłował. - Jest taka interpretacja, że wśród uczniów Jezusa byli geje. I tak prawdopodobnie było - dodaje Robert Biedroń z Kampanii Przeciw Homofobii. - Samego Jezusa w niektórych interpretacjach uważa się za homo. Nie wiem, nie miałem przyjemności żyć w tamtych czasach, mogę tylko powtarzać sądy naukowców. Bardzo chętnie spotkalibyśmy się z przedstawicielami polskiego Kościoła, by o tym porozmawiać, ale księża nie chcą o tym słyszeć.

      Homojezus to przykład radykalnej wizji świata, prezentowanej przez część homoseksualistów. Działają oni w myśl zasady: kto się z nami nie zgadza, jest przeciwko nam. I zaraz dodają: chcemy, by społeczeństwo uznało naszą homoseksualność i podkreślało ją, by uznało związki homoseksualne za małżeństwa, by dało prawo do adopcji oraz sztucznego zapłodnienia lesbijek. Granica tego, co społeczeństwo powinno zaakceptować, przesuwa się coraz bardziej. Jednak okazuje się, że radykalni homoseksualiści sami często przyczyniają się do budowania barier miedzy nimi a pozostałą częścią społeczeństwa, na które tak narzekają.

      Wyrósł nam potwór

      - Od pewnego czasu obserwuję tendencję, że grupy homoseksualistów głośno, często zbyt głośno, dopominają się o kolejne przywileje. Nie powiem tego publicznie, bo zaraz zacznie się szum i posądzenia o homofobię - mówi warszawski socjolog, który nie zgodził się na podanie nazwiska. - Radykalni homoseksualiści swoją wizję świata niejednokrotnie sprowadzają do absurdu. I chcą, by te wizje świata wszyscy zaaprobowali.

      Już w latach 90. amerykański tygodnik Entertainment Weekly i niemiecki Focus udowadniały, że zaczęła się era homoseksualistów. To oni mieli narzucać styl życia oraz
      nadawać ton w mediach i reklamie.

      Brytyjski historyk Paul Johnson dolewał oliwy do ognia. W tekście "W poszukiwaniu Boga" twierdził: "Wielu z nas w latach 60. opowiadało się za legalizacją zachowań seksualnych, wiedząc, że napiętnowanie ich nie jest moralnie słuszne. Okazało się, że byliśmy w ogromnym błędzie. Zalegalizowanie pozwoliło na stworzenie jawnej i silnej grupy nacisku, która stawiała dalsze żądania - nie tyle równości, co przywilejów. Zaczynaliśmy więc od naprawienia odwiecznej niesprawiedliwości, a w efekcie wyrósł nam u boku potwór - pewny siebie, głośny, silny i mściwy w stosunku do każdego, kto ośmiela się przeciwstawiać jego bezczelnym żądaniom".

      Homoseksualiści zaczęli być postrzegani jako nowa elita, bez której rozwój zachodnich społeczeństw stałby się niemożliwy. Narzucają swój styl i sposób bycia. Także w Polsce.

      - Zdarza się, że na niektórych imprezach publicznych czujemy się zażenowani, tak jak w tym roku na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach - opowiada fotoreporter Newsweeka. - Siedzieliśmy w czworo przy stoliku: trzech fotoreporterów i dziennikarka. Zaczęliśmy się o coś kłócić, a wtedy nasz kolega ryknął: ja wam to mogę sprawdzić, ale zakładamy się o stosunek. Jak mam rację, to któryś z was idzie do mojego pokoju. Mam wielu znajomych gejów, ale oni zachowują się inaczej, nie demonstrują wszem i wobec, że są homo. Na co dzień jestem wyszczekany, ale wtedy nie wiedziałem, co powiedzieć. Zrobiło się niemiło, zaczęliśmy rozglądać się po ludziach. Wstaliśmy od stolika i rozeszliśmy się.

      - Takie środowiska istnieją w każdym kraju zachodnim. Nie chodzi o to, czy ktoś ma skłonności homoseksualne czy nie. One nie zależą od ludzkiej woli. Chodzi raczej o to, na ile osoby homoseksualne manifestują swoje postawy - mówi ojciec Józef Augustyn, zajmujący się etyką seksualną. - Prości ludzie z ulicy mogą czasem czuć się urażeni zachowaniami pewnych homoseksualistów, demonstrowanymi publicznie, np. podczas organizowanych przez nich parad.

      Świat zamkniętych przywilejów

      Homoseksualiści mają własną olimpiadę, kina, szkoły i biura podróży. Pierwsza gejowska olimpiada Gay Games odbyła się w 1982 roku, ostatnia w 2002 roku w Sydney. Przyjechało na nią kilkanaście tysięcy homoseksualistów. Oprócz dyscyplin tradycyjnych jest rzut damską torebką i bieg na 200 metrów w szpilkach, a także konkurs fokstrota par jednej płci. Następną przewidziano w roku 2006 w Montrealu.
      Jednak dzisiaj wśród samych gejów pojawiają się głosy kwestionujące Gay Games. Bo jak z jednej strony domagać się równych praw, a z drugiej organizować imprezy tak jaskrawo
      podkreślające odmienność?

      - Izolowanie się i zamykanie we własnym kręgu powinno należeć do przeszłości. Przecież żyjemy w czasach, kiedy homoseksualista Gene Robinson zostaje biskupem. I to nie cichaczem, ale po publicznej dyskusji. Wcale więc nie dziwię się gejom, którzy krytykują igrzyska - twierdzi dr Helena Mroczkowska, psycholog z Instytutu Sportu. - Rywalizacja w zamkniętym kręgu to udawanie, że nie ma reszty społeczeństwa. Większość czuje tak podskórnie, a w myślach osądza. Ale boi się mówić, żeby nie zostać uznanym za homofoba. To jest hipokryzja. Ja nie boję się tego powiedzieć, dlatego zarzuca mi się, że jestem niedyplomatyczna.

      - Mamy prawo organizować własne igrzyska. Po pierwsze chcemy pokazać reszcie społeczeństwa, że geje to nie zniewieściałe panienki w piórach, ale również dobrzy sportowcy - odpowiada Szymon Niemiec z Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na Rzecz Kultury (ILGCN). - Igrzyska mają też funkcję praktyczną: umożliwiają otwartą rywalizację.

      Własna olimpiada to nie wszystko. Brytyjska Izba Turystyki reklamuje nowe gaytrasy po Zjednoczonym Królestwie. Citroen sponsoruje karnawał homoseksualistów w Manchesterze. Kelvin Klein nie tylko otworzył odrębne działy ubiorów i bielizny gejowskiej, ale zorganizował specjalną kampanię reklamową, adresowaną do tej klienteli. Ikea reklamuje swoje towary "Moi tatusiowie też tworzą zestaw". We Francji, Niemczech i Holandii wydano specjalną książkę telefoniczną dla gejów z danymi firm oferujących adresowane do nich produkty. W Polsce pojawiła się homoseksualna reklama jednej z telefonii komórkowych. Dwie dziewczyny patrzą na siebie, w tle hasło "Czy to jest miłość, czy to jest kochanie". W 1990 roku powstał w Warszawie pierwszy homoseksualny klub "Cafe Fiolka". Teraz w całej Polsce jest ich ponad sto.

      - Wcale się nie izolujemy, ale po prostu preferujemy własne towarzystwo - usłyszeliśmy w warszawskim klubie Utopia. - Heterycy mają do nas wstęp, ale muszą mieć karty klubowe. Nikt nie chce ryzykować, że ktoś nieprzyjaenie nastawiony do gejów zacznie burdę w środku wieczoru. Tylko po to się zabezpieczamy.

      Coraz więcej kontrowersji wzbudza pierwsza w Stanach Zjednoczonych szkoła średnia. Harvey Milk High School powstała w Nowym Jorku, specjalnie dla homoseksualnej młodzieży. Ma rozpocząć działalność we wrześniu. Wychowawcy z organizacji "Tolerancja Znaczy Pokój" są zdania, że szkoła ta oznacza powrót do segregacji i będzie powodować nietolerancję. Wielu psychologów pyta o cel takiej placówki edukacyjnej, prosząc o wyjaśnienie różnic w nauczaniu matematyki nieletniej młodzieży o odmiennych preferencjach seksualnych. - Kłamstwa, półprawdy. Trzeba to nazwać prosto z mostu - propaganda, która ogłupia dzieci, nauczycieli i rodziców - pisze Linda P. Harvey na łamach
      Eagle. - Nie każdy czternastolatek wie z całą pewnością, że jest gejem. Kiedy idzie do takiej szkoły, od razu musi się zdecydować.

      - Wcale mnie ta burza nie dziwi - komentuje Jeremy Reynolds w America's Voice. - Nie wiadomo już gdzie są granice i gdzie zaczyna się piekło. Ktoś powiedział, że uczniowie byli wcześniej brutalnie traktowani. Litości! Może otworzymy specjalne szkoły dla dzieci z wybitymi zębami i okularników.
      • wikul Świat według homoseksualisty (2) 03.04.13, 16:45
        Homoseksualizm jest OK

        Coraz częściej słyszy się, że homoseksualizm jest OK, za to heteroseksualizm nie jest normą. Czy propaganda seksualna nie zaszła za daleko? Może niedługo dyskryminowani zaczną czuć się heteroseksualiści? W tym roku w Szwecji pojawił się pomysł opracowania rankingu przedsiębiorstw homofobów i przyjaznych homoseksualistom. Autor koncepcji, Jens Lilijestrand z Uniwersytetu w Lundzie uważa, że czarne listy zmusiłyby ich do zmiany postawy wobec mniejszości seksualnych. Za to przedsiębiorstwa popierające homoseksualistów zyskałyby status postępowych.

        Oficjalnie ruch gejów i lesbijek walczy o dostęp do małżeństwa. W Holandii, Belgii i Szwecji homoseksualiści mogą się pobierać.
        W Niemczech ustawa o Homo Ehe (od "Ehe" - małżeństwo) weszła w życie w 2001 roku. Tak jak regulacje skandynawskie, ustawa daje partnerom nie tylko przywileje, ale i nakłada zobowiązania. Dotyczą one np. płacania alimentów na partnera w przypadku rozwodu czy odpowiadania za jego długi. Co ciekawe, projekt wywołał sprzeciw wielu organizacji homoseksualnych. Dlaczego? Jedni twierdzili, że jest zbyt nowoczesny, inni zarzucali mu, że narzuca społeczności homoseksualnej przestarzałą ich zdaniem instytucję małżeństwa. W kolejnym z protestów geje napisali: "Nowe prawo przenika duch dyscypliny lat 50. i jest to najgorsza prowokacja rządu przeciw różnorodności stylów życia od czasów haniebnego antypedalskiego paragrafu z 1871 roku".

        Radykalni homoseksualiści żądali jeszcze więcej. Rzecznik jednej z protestujących grup twierdził, że ustawa obejmuje tylko pary gotowe do małżeństwa. Pozostali "jakiejkolwiek są orientacji seksualnej, czy we dwoje czy we troje, czy w większej liczbie, mają być nadal pozbawieni praw".

        Zatem zgoda na zawieranie homoseksualnych małżeństw to dla niektórych gejów też objaw homofobii.

        Polskie prawo na razie nie przewiduje urzędowych małżeństw homoseksualistów. Niektóre
        kościoły jednak je uznają. W 1998 roku w polskim Kościele Prawiecznej Mocy Zgromadzenia Braci i Sióstr Politeistów we Wrocławiu, pobrała się pierwsza para gejów.

        - Ostatnio pojawił się pomysł audycji dla gejów i lesbijek. Nie uważam, żeby to było zaszufladkowanie i getto dla homoseksualistów - mówi Krzysztof Garwatowski. - Dobrze zrobiony, byłby pożyteczny.

        Taki program budowałby przecież tolerancję. Ludzie zobaczyliby, że pracujemy jako lekarze, nauczyciele, dziennikarze. Jesteśmy normalni, ale jesteśmy w mniejszości. A przecież mniejszości narodowe mają różne audycje o sobie. My też wytworzyliśmy swoją kulturę z poezją homoerotyczną czy fotografią. Warto zaryzykować i pokazać się. Jest przecież wiele osób publicznych, występujących w telewizji, piosenkarzy czy aktorów, którzy nie mogą przyznać się do homoseksualizmu.

        Papieża do sądu

        Okazuje się, że o homofobii może też świadczyć AIDS. Zdaniem radykalnych gejów społeczeństwo nie przykłada należytej wagi do walki z chorobą, traktując ją jako chorobę homoseksualistów. Kiedy amerykański onkolog powiedział: "gdyby w USA przeznaczano tyle sił i środków na walkę z rakiem, co na walkę z AIDS, większość postaci raka byłaby już wspomnieniem. Ale niestety, wśród chorych na raka jest, podobnie jak w całym społeczeństwie, co najwyżej 10 procent homoseksualistów", organizacje gejowskie pozwały go do sądu.

        Kiedy Jan Paweł II mówił o znieważeniu przez paradę homoseksualistów Jubileuszu Roku 2000, holenderscy homoseksualiści uznali takie stanowisko papieża jako zachętę do nienawiści i dyskryminacji skierowanej przeciw nim i złożyli skargę w amsterdamskiej prokuraturze.

        Polscy postępowi geje uznali, że homofobiczną postawę ma Polkomtel. Do siedziby firmy wysłali specjalne formularze, które miały wyrazić ich niezadowolenie. Chodziło o to, że sieć blokowała słowo "gej".

        - Najpopularniejszym kanałem usługi SMS CHAT PLUS jest "Geyspotkanie" - nazwa łamiąca zasady języka polskiego, ale utworzona przez użytkowników, wobec blokady przez Państwa sieć słów "gej" czy "gay". Na jakiej podstawie zabrania się korzystania z tych słów? - pytali oburzeni geje. - W SMS PLUS PORTAL słowa "gej" i "gay" są odrzucane przez system z informacją: "użyte słowo jest powszechnie uznawane za obraźliwe, użyj innego". Liczbę osób homoseksualnych w Polsce szacuje się na około dwa miliony. W zdecydowanej większości są to posiadacze telefonów komórkowych i jako osoby najczęściej dobrze wykształcone i lepiej zarabiające niż przeciętny Po usługi o wiele więcej, także na usługi związane z telefonią komórkową - dodali homoseksualiści w proteście.

        Nie chce specjalnych praw

        Czy zatem homoseksualiści będą wyznaczali moralne i obyczajowe standardy sami, czy dojdą do porozumienia z pozostałą częścią społeczeństwa? Kiedy rozmawia się z gejami i przegląda ich internetowe strony, wydaje się, że nie wszyscy chcą się izolować i przebywać tylko we własnym towarzystwie. Mało tego, zwyczajni geje i lesbijski są często terroryzowani przez swoich radykalnych kolegów. Jak pisze na jednym z portali internetowych gej Koosi, nad bulgoczącym, środowiskowym kociołkiem unosi się duch zawiści, podejrzliwości i własnych kompleksów. Polscy homoseksualiści krytykują nawet organizowane przez środowiska gejowskie głośne parady, m.in. odbywającą się w czerwcu tego roku w Berlinie.

        - Nie wiem, czy gigantyczny penis i stado prawie nagich kobiet i mężczyzn z transparentami "Wsade mi w d...!" to to, czego oczekuję po paradzie gejowskiej - zastanawia się na jednym z portali internetowych homoseksualista podpisujący się "Noah". - Jak dla mnie to przegięte bydło, które nie chciałbym, aby w jakikolwiek sposób mnie reprezentowało! Wypisuję się z tego wszystkiego! Mam nadzieję, że do takowych przebieranek nigdy nie dojdzie w Polsce!

        - Prawda jest taka, że geje w kupie żenująco się zachowują, a walka o prawa to bardziej prowokowanie niż sensowne działanie - dokłada "Anthem". - Jakoś ja jestem gejem i nie potrzebuję jakichś specjalnych praw! I wcale nie czuję się z żadnej strony zagrożony!

        - Uzbrojeni w hasła tolerancji szydzimy z wielodzietności, reprodukcji, purytańskich ideałów moralności, mentalności zabieganych matek i agresywnych ojców - kończy Koosi. - Czy homoseksualiści są na tyle światli i tolerancyjni, by próbować zrozumieć problemy i mentalność osób o odmiennych niż ich własne preferencjach seksualnych? Nie wymagajmy od społeczeństwa zrozumienia i akceptacji, skoro sami obwarowujemy się nieufnie na obronnych pozycjach, utrzymując że to "tamtych" trzeba oświecić, bo przecież my jesteśmy tak ludzcy, jak to tylko możliwe.
        • rycho7 Re: Świat według homoseksualisty (2) 03.04.13, 17:07
          wikul napisał:

          > Coraz częściej słyszy się, że homoseksualizm jest OK, za to heteroseksualizm ni
          > e jest normą.

          Ja od lat powtarzam, ze najtrudniejsza sprawa jest ustanowienie/uzgodnienie tego co to jest norma. Dla inzyniera jest to banalne wewnatrz dwa sigma. Niestety w dziedzinie spolecznej nie prowadzi sie ustawicznego monitoringu parametrow "psychiatrycznych". Totez trudno nawet ustalic srednia.

          Stwierdzenie "heteroseksualizm nie jest normą" jest o tyle prawdziwe, ze brak jest normy. Urojenia religianckiej sekty nie stanowia normy. I wlasnie to jest przedmiotem sporu.

          Stwierdzenie "homoseksualizm jest OK" jest prawdziwe dla homoseksualistow. Pozostali w zasadzie nie powinni sie wypowiadac gdyz nie sprobowali. Moga twierdzic, ze homoseksualizm nie jest dla nich wystarczajaco zachecajacy. Zupelnie jak zona, ktora "boli glowa". Co jest "dowodem" na to, ze hetero nie jest OK.
    • piq to jest wpisane w system sprawowania władzy... 03.04.13, 17:13
      ...który w swojej istocie jest ukrytym zamordyzmem sprawowanym nad bezmyślnymi idiotami typu snajpera, którzy kupują najbardziej reklamowane i najmodniejsze produkty gotowe przysposobione nie przez najlepszych w danej branży, tylko najlepszych w tzw. "marketingu".

      Taki idealny idiota nie kupi osobno kurczaka i jarzyny i nie wrzuci do wody gotując chwilę, by dostać zdrowy domowy rosół, gdyż to wymaga własnej inicjatywy, pomyślenia albo przynajmniej przeczytania i zrozumienia przepisu; a wszak w telewizji pokazują gotowy "domowy jak u mamy" rosół z kostki, w którym są rzeczy o których nie śniło się czyścicielom sraczy, ale który jest nowoczesny i modny, i przyjemny, bo przecież to widać - dzieci jedzą i nie marudzą oraz nie pytają, skąd się biorą dzieci, mama nie ma napięcia przedmiesiączkowego, a tata jest zawsze kierownikiem i ma cacanego SUVa, którym przed chwilą przyjechał z "korpo".

      Chodzi albowiem o to, by tłuszcza, która zawsze stanowi większość elektoratu, kupiła to, co dla niej pan przygotował, bo pan chce sobie zapewnić kolejne kilka lat dobrego życia na koszt tejże tłuszczy.

      Tzw. marketing polityczny działa tak samo jak marketing butów damskich: co jakiś czas robi się z butami coś, po czym wmawia się tłuszczy, że akurat końskie kopyta z polietylenu na ołowianym słupie to jest to, co charakteryzuje współćzesną, modną i "elegancką" kobietę. Tłuszcza zapomina o kupionych kilka miesięcy temu perłowych klapkach z ekologicznie sprasowanych odpadów radioaktywnych z plastikowym diamentem i wykupuje masowo kopyta na słupie, a następnie sprawdza, czy ktoś ma kopyta na słupie, czy nie. Jeśli nie ma to jest zacofanym pajacem i nie powinien się pokazywać na ulicy.

      To oczywiście otwiera rynek dla innego działu marketingu, który będzie wmawiał tejże tłuszczy, że Sam Wielki Guru Hahaha powiedział, iż kopyta na słupie to świństwo i powinno się chodzić w krowich plackach wiązanych gumką recepturką.

      Tłuszcza lubi się czuć lepsza, bo jest modna (lub jest modna odwrotnie) - i będzie zawsze premiować tych, którzy będą chwalić, popierać i pokazywać jako wzór owe kopyta na słupie albo krowie placki z gumką. Spór jednych z drugimi napędza tzw. "procedury demokratyczne". Tłuszcza zostaje podzielona na podstawie kryterium stosunku do kopyt końskich i krowich placków. Korzystają wszyscy panowie, bo część załapie się do rządu, a część do opozycji i wszyscy będą z tego dobrze żyć. Czasem tylko umiejętnie podsycą spór, żeby tłuszcza się miała czym zająć.

      Oczywiście tłuszcza nie będzie pamiętała, że eleganckie i wytworne jest zawsze coś zupełnie innego, bo nie o to chodzi, żeby rozważać, co jest naprawdę eleganckie, choć ci, co to wiedzą, doskonale to wiedzą. Chodzi o sezonowe zarysowanie pola sprzedaży bredni i wmówienie bezmyślnemu ludowi, że to właśnie jest najważniejsze. Lud zawsze jest bezmyślny i reaguje według doskonale sprawdzonych reguł.

      A ponieważ demokracja nie sięga perspektywą odpowiedzialności dalej niż 2-3 kadencje, to ma w düpie, co będzie potem. Nawet samobójcza w perspektywie 50 lat polityka demokratycznego autokraty pod nazwą "partia" nie interesuje, bo chodzi o zapewnienie sobie dobrobytu w ciągu najbliższych 5 lat, a potem się zobaczy. Albowiem odpowiedzialność w demokracji praktycznie nie istnieje. Po to robi się cyrki dla gawiedzi, żeby nie istniała.

      I tak to się toczy w dobie powszechnej demokracji medialnej: ukuwa się mody dla snajperów, z tzw. "legitymacją demokratyczną" snajperów sprawuje się "rządy", po czym tworzy się nowy humbug dla tłuszczy.

      Odpowiednikiem pedałomałzeństw, które są idiotyzmem samym w sobie, jest zamachosmoleńsk z drugiej strony, również idiotyzm sam w sobie. I to jest umiejętnie przez marketing stworzona pożywka dla tłuszczy, według której tłuszcza wybierze sobie panów w następnych "demokratycznych wyborach". Nawet techniki manipulacji są te same, czyli udawanie "wykluczanych", "prześladowanych" i "mordowanych".

      O konsekwencje przełożenia tych bzdur na praktykę w dłuższym terminie naprawdę nikt nie dba. Bo nikogo to w tzw. demokracji nie obchodzi. A "demokraci" są ślepi na to, że rządzi nimi w istocie cwana latrokracja (że tak to nazwę), czyli zwykli rabusie.

      Demokracja w dawnym sensie już nie istnieje od wielu lat i od wielu już lat tzw. wybór demokratyczny nie opiera się na wyborze merytorycznym. Argumenty nie mają znaczenia, odwołąnie się do rozumu już nawet nie spotyka się z reakcją, tylko jest obchodzone w koło i puszczane w niepamięć. Nikt się do tego nie odwołuje.

      Zawsze pisałem, że kwestie administracyjno-prawnej regulacji związków o charakterze seksualnym mają podłoże konkretne i praktyczne, czyli są kwestią prowadzenia polityki demograficznej, finansowej i społecznej przez administrację państwową (matoł snajper twierdzi, że małżeństwo nie ma podłoża seksualnego, więc homoseksualiści też powinni mieć prawo do małżeństwa; pocieszny przykład wzorcowej głupoty).

      Prawno-administracyjną instytucję "małżeństwo" stworzono dla opisania instytucji społecznej, który ma otrzymać przywileje, gdyż jest społecznie i finansowo istotna dla państwa. Ma również podlegać szczególnemu ustawodawstwu np. spadkowemu. Wszystko to dlatego, że generuje przeliczalny na konkretne publiczne pieniądze dochód, czyli potomstwo, a owe szczególe reguły są stworzone dla biologicznego i społecznego zabezpieczenia potomstwa.

      Kwestie tego, co kto robi w łóżku, w bramie, w ustępie czy na stole w kuchni państwa nie interesują (chyba że to pedofilia), bo państwo nie ma tam nic do gadania. Nic.

      Dla nierozumiejących: przywileju nie dostaje się za darmo; przywilej od wieków miał za zadanie wywołać określone skutki społeczne i materialne, które zwrócą z naddatkie poniesione w drodze przywileju nakłady. To typowa zasada "do ut des", czyli daję, abyś dał.

      Przywilej nie jest prawem, albowiem prawo przysługuje bezwarunkowo. Małżeństwo nie jest prawem, tylko formą administracyjno-jurydyczną o zdefiniowanej strukturze, która ma określone obowiązki, a za to otrzymuje określone przywileje.

      Nikt nigdy nie zyebał mojego wywodu merytorycznie, co najwyżej jakiś snajper mnie zwyzywał od moherów i homofobów (bojących się pedała). Nigdy w życiu nie bałem się żadnego pedała, więc o co chodzi?
      • rycho7 panstwo to zalegalizowana mafia 03.04.13, 17:38
        piq napisał:

        > A "demokraci" są ślepi na to, że rządzi nimi w istocie cwana latrokracja (że tak to
        > nazwę), czyli zwykli rabusie.

        Podkreslam to, ze to napisales, bez nadzieji na podyskutowanie a juz zupelnie na dzialanie.

        > polityki demograficznej, finansowej i społecznej przez administrację państwową

        Po co? Tak generalnie.

        > który ma otrzymać przywileje

        Przywilej to wielce feudalne pojecie. Monarcha nadawal przywilej trzeciego jarmarku w roku miasteczku. Obecnie o nasileniu handlu decyduja klienci.

        > poniesione w drodze przywileju nakłady.

        Nie rozsmieszaj. Jakie byly "naklady" monarchy na jarmark?

        > Nikt nigdy nie zyebał mojego wywodu merytorycznie

        Pedalstwo jest tematem zastepczym. Dlaczego mialbym sie dac wciagnac w jezuickie zamulanie?

        Ty tematow zasadniczych nie podejmowales.
        • piq przywilej trzeciego jarmarku? 03.04.13, 17:53
          A bez tego "przywileju" ludzie by nie handlowali poza jarmarkiem? Handlowaliby, tylko nie byłoby po tym śladu w skarbie monarchy.

          Urządzenie jarmarku niczym się nie różniło, rychu, od urządzenia "targów". To są dodatkowe koszty (na przykład wzmocniona ochrona dróg, którymi jadą kupcy, dodatkowa kaska dla urzędniczków ściągających opłaty itd.), ale gdyby nie było jarmarku, to by ci kupcy nie przyjechali. Ale zysk jest większy, bo kontroluje się handel, pobiera stosowne i niestosowne opłaty. No i sprzedaż gorzałki rośnie w tym czasie niepomiernie.

          Zły przykład podałeś.
          • andrzejg Re: przywilej trzeciego jarmarku? 03.04.13, 18:36
            wal dalej

            jak na razie popieram w całej rozciąąągłości
          • rycho7 Re: przywilej trzeciego jarmarku? 03.04.13, 19:48
            piq napisał:

            > Zły przykład podałeś.

            Nie reklamowalem swych kompetencji jako organizator jarmarkow. Totez nie potrafie ocenic Twoich argumentow. Widze potworne luki w Twoim lancuchu poszlak. Ale sa to zapewne luki ksieciunia. Zupelnie inaczej dotychczas odbieralem feudalna organizacje panstwa i wladz lokalnych.

            Przywilej placenia nizszych podatkow powinien w pierwszym rzedzie dotyczyc burdeli gdzie usiluja prokreowac na potege.

            Podatki place z najwyzsza niechecia, niezaleznie od Twoich przywilejow. Problem polega chyba na tym, ze place pod grozba topora. Bledem jest proba slownego przekonywania z obu stron. Strzepienie jezyka jest strata czasu. Ciekaw jednak jestem, czy bedziesz protestowal, ze najpierw powiniennem byl dyskutowac, negocjowac. Symbolicznie ustalmy, ze chodzi mi o moment po machnieciu toporem przeze mnie.
        • wikul Re: panstwo to zalegalizowana mafia 03.04.13, 17:56
          Zrób taki transparent i maszeruj na demonstracjach anarchistycznych. No i spróbuj żyć bez państwa, naiwniaku.
          • rycho7 Re: panstwo to zalegalizowana mafia 03.04.13, 18:39
            wikul napisał:

            > Zrób taki transparent i maszeruj na demonstracjach anarchistycznych.

            To jest wlasnie to czego napewno nie zrobie.

            > No i spróbuj żyć bez państwa, naiwniaku.

            Ty przy pomocy Twojego panstwa mozesz mnie zamknac w pierdlu bez zadnych prob z mojej strony. Wiec po co mam Ci ulatwiac?

            Jak widzisz nie przekonales mnie. Sadzisz, ze siedzenie w pierdlu lub psychuszce przekona?
            • wikul Re: panstwo to zalegalizowana mafia 03.04.13, 19:44
              rycho7 napisał:

              > Ty przy pomocy Twojego panstwa mozesz mnie zamknac w pierdlu bez zadnych prob z
              > mojej strony. Wiec po co mam Ci ulatwiac?
              >
              > Jak widzisz nie przekonales mnie. Sadzisz, ze siedzenie w pierdlu lub psychuszc
              > e przekona?

              Nie mojego państwa, państwa jakiegokolwiek. Co ma do tego pierdel?
              • rycho7 Re: panstwo to zalegalizowana mafia 03.04.13, 20:38
                wikul napisał:

                > Nie mojego państwa, państwa jakiegokolwiek. Co ma do tego pierdel?

                Pytanie ... Wiezienie jest argumentem panstwa. Ja takim argumentem nie dysponuje.

                Jest asymetria, ktorej Ty jestes poplecznikiem.
                • wikul Re: panstwo to zalegalizowana mafia 03.04.13, 20:43
                  rycho7 napisał:

                  > wikul napisał:
                  >
                  > > Nie mojego państwa, państwa jakiegokolwiek. Co ma do tego pierdel?
                  >
                  > Pytanie ... Wiezienie jest argumentem panstwa. Ja takim argumentem nie dysponuj
                  > e.
                  >
                  > Jest asymetria, ktorej Ty jestes poplecznikiem.

                  Koniecznie chcesz wszystkich przekonać że miewasz ciągłe odloty?
                  • rycho7 Re: panstwo to zalegalizowana mafia 03.04.13, 21:08
                    wikul napisał:

                    > Koniecznie chcesz wszystkich przekonać że miewasz ciągłe odloty?

                    Masz panstwowe "argumenty" psychuszki.

                    Ja juz do znudzenia pisywalem o sobie jako o bandycie i psychicznym. Twoje panstwo moze ze mna zrobic to co z Blida. Ty sie kryjesz za ad personam. Kapitulujesz merytorycznie?
      • benek231 Re: to jest wpisane w system sprawowania władzy.. 03.04.13, 19:57
        piq napisał:

        Przywilej nie jest prawem, albowiem prawo przysługuje bezwarunkowo. Małżeństwo
        > nie jest prawem, tylko formą administracyjno-jurydyczną o zdefiniowanej struktu
        > rze, która ma określone obowiązki, a za to otrzymuje określone przywileje.
        >
        >
        *I uwazasz, ze nie ma i nie bedzie takiej sily na swiecie, ktora bedzie w stanie to zmodyfikowac?
        • benek231 No i jeszcze ta Twoja "mowa trawa", Piqu :O) 04.04.13, 16:14
          Nad ktorym wczesniej nie mialem czasu rozwodzic sie.


          > piq napisał:
          >
          > Przywilej nie jest prawem, albowiem prawo przysługuje bezwarunkowo. Małżeństwo
          > > nie jest prawem, tylko formą administracyjno-jurydyczną o zdefiniowanej s
          > trukturze, która ma określone obowiązki, a za to otrzymuje określone przywileje.
          > >
          > >
          *Jak to otrzymuje przywileje za obowiazki? Czy nie powinno stac raczej, ze za wywiazywanie sie z tych "obowiazkow"? No i w ktorym momencie panstwo naklada na malzenstwa jakies obowiazki?

          Wiesz co, to wyglada mi na klasyczna mowe trawe, Piqu.

          Rozumiem przy tym, ze w czasach przeszlych, kiedy to panstwo nie wtracalo sie do malzenstw, i nie nakladalo na nie zadnych "obowiazkow", malzenstwa nie mialy zadnych "obowiazkow". Wspolczesnie zas maja, bo dostaly je od panstwa w prezencie. By miec za nie przywileje.
          Tylko ja nadal nie wiem jakie to obowiazki...
          • piq kodeks rodzinny i opiekuńczy polecam,... 05.04.13, 00:17
            ...bo mi się nie chce tłumaczyć oczywistości.
            • rycho7 Re: kodeks rodzinny i opiekuńczy polecam,... 05.04.13, 07:03
              piq napisał:

              > ...bo mi się nie chce tłumaczyć oczywistości.

              Prawa stanowionego nie mozna zmienic? Bo co jest oczywistoscia?
      • xiazeluka Re: to jest wpisane w system sprawowania władzy.. 04.04.13, 10:40
        Czyli przyczyną jest demotfukracja, totalitarny system zawiadywany przez pazernych koniunkturalistów, opierających stabilność swej władzy na odgrywaniu cyrku na potrzeby półgłówków.
        Wydaje się, że można się z tą oceną zgodzić, tym bardziej, że homofile są niezdolni do równie rzeczowej krytyki - co potwierdza, że tworzą większość pożytecznych idiotów, niezdolnych do samodzielnego myślenia (XL: "Mła się pyta, dlaczego XYZ", PI: "Mła, co to, haha, ruskie beknięcie, hyhy". O XYZ oczywiście ani słowa).

        Nie zgodzę się jedynie z oceną tow. S55. To nie jest pozbawiony pomyślunku idiota, lecz udający powagę błazen, znajdujący orgazm w kwestionowaniu wszystkiego, co mu nie pasuje do pozycji zasadniczej na linii obywatel-Waaadza. Co nie jest złą praktyką, jako że zmusza normalnych ludzi do staranniejszego i mocniejszego doboru argumentacji.
        • rycho7 tupot bialych mew w wielkiej sali 04.04.13, 11:19
          xiazeluka napisała:

          > (XL: "Mła się pyta, dlaczego XYZ", PI: "Mła, co to, haha, ruskie beknięcie, hyhy".
          > O XYZ oczywiście ani słowa).

          W Twoim niniejszym watku znajduja sie teksty zaprzeczajace Twoim rzygowinom. No i co z tego?

          Rzygal w Mlawie,
          mlygal rzwawiej.
          • xiazeluka Re: tupot bialych mew w wielkiej sali 04.04.13, 11:23
            Zapewne w miejscu, gdzie u ludzi są oczy, u Ciebie jest kalejdoskop.
            • rycho7 Re: tupot bialych mew w wielkiej sali 04.04.13, 11:27
              xiazeluka napisała:

              > Zapewne w miejscu, gdzie u ludzi są oczy, u Ciebie jest kalejdoskop.

              To dla Ciebie za trudne. Dotyczy funkcjonowania percepcji wzrokowej. Rozpoznawanie wzorcow jest przeprowadzane nie w oku lecz w mozgu i pomiedzy okiem a mozgiem. To tam gdzie mozesz wymacac u siebie dziury.

              Ja nie cierpie na katobolszewickie otepienie. Swiat jest kalejdoskopem i tak go widze.
              • xiazeluka Re: tupot bialych mew w wielkiej sali 04.04.13, 11:41
                Najłatwiej coś dostrzec jeśli to coś jest w Rychu. Pardon - w ruchu. Twoje posty są generalnie nieruchome, stąd u Ciebie to poczucie odrzuconej miłości.
        • rycho7 Re: to jest wpisane w system sprawowania władzy.. 04.04.13, 11:31
          xiazeluka napisała:

          > Czyli przyczyną jest demotfukracja, totalitarny system zawiadywany przez
          > pazernych koniunkturalistów, opierających stabilność swej władzy na
          > odgrywaniu cyrku na potrzeby półgłówków.

          W tym sie zgadzamy.
          Roznice zaczynaja sie przy
          1. ocenie kto jest półgłówkiem,
          2. recepcie naprawy (a dokladniej Twojej powolnosci w powolaniu mnie na papizo/monarcho/ksieciunia).
          • xiazeluka Re: to jest wpisane w system sprawowania władzy.. 04.04.13, 11:43
            1. To akurat jest bardzo proste.
            2. A po co naprawiać? Piękno nie przechodzi przez sito jury, lecz oczekiwań ludzi. Zarzucasz Panu Bogu, że nie konsultuje się z Tobą.
    • wikul Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 14:16
      xiazeluka napisała:

      > skąd się bierze ta samobójcza polityka nachalnej, bezwzględnej polityki prodewiacyjnej?

      Może m.in. to?

      Legalizacja małżeństw homoseksualnych biznesowym imperatywem dla największych firm branży IT?
      Odkąd w świecie Zachodu popularnością zaczęła się cieszyć koncepcja społecznej odpowiedzialności biznesu, korporacje angażują się w rozmaite zagadnienia, które jeszcze w czasach Ronalda Reagana i Margaret Thatcher, były nie do pomyślenia. Najnowszym przykładem zmian w sposobie podejścia do społecznych zagadnień może być wysłany z pozycji przyjaciół sądu (amicus curiae) list do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Podpisały się pod nim największe firmy IT, w tym Apple, Cisco, eBay, Facebook, Google, Intel i Oracle, wraz z wieloma innymi korporacjami-gigantami, głównie z sektora finansowego i ubezpieczeniowego. Ten wyraz wspólnej opinii „korporacyjnej Ameryki”, jak nazywa się ową klasę społeczną, dotyczy kwestii budzącej kontrowersje w większości krajów świata – legalizacji związków homoseksualnych.

      www.dobreprogramy.pl/Legalizacja-malzenstw-homoseksualnych-biznesowym-imperatywem-dla-najwiekszych-firm-branzy-IT,Aktualnosc,39557.html
      • xiazeluka Re: Wyjaśnijcie Mła coś, dobrzy ludzie 04.04.13, 15:20
        Czyli chodzi po prostu o forsę. O krótkoterminowe, bezmyślne zyski.

        Jakie to pospolite.
    • oleg3 Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 15:28
      xiazeluka napisała:


      > Społeczeństwa się starzeją, dzietność maleje. Grożą potężne kolapsy tego systemu, a w
      > konsekwencji upadek gospodarczy.

      Cytat
      Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku.
      Nicolás Gómez Dávila
      • benek231 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 15:41
        oleg3 napisał:

        > xiazeluka napisała:
        >
        >
        > > Społeczeństwa się starzeją, dzietność maleje. Grożą potężne kolapsy tego
        > systemu, a w konsekwencji upadek gospodarczy.
        >
        > Cytat
        > Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dop
        > iero po roku.
        > Nicolás Gómez Dávila
        >

        >
        >
        *To bardzo ladnie, ze cytujesz naszego malego Wernyhore, bo moze dowiemy sie co ten fragment o problemach demograficznych robi w tekscie oprotestowujacym zwiazki homoseksualne (?)

        Czy moze o to chodzi, ze z powodu homoseksualistow ma Kretyn nizszy przyrost naturalny w rodzinie? No to niech przestanie zyc z koza!
        • oleg3 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 15:45
          benek231 napisał:

          Zalecam ponowną (?) próbę zrozumienia tekstu Luki.
          • benek231 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 15:52
            Jak dla mnie jest to stek bzdur - nic zaskakujacgo u Kretyna. No ale chetnie wyslucham co wartosciowego dostrzegles w tym steku Ty (?)
            • oleg3 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 16:05
              benek231 napisał:

              > Jak dla mnie jest to stek bzdur - nic zaskakujacgo u Kretyna. No ale chetnie
              > wyslucham co wartosciowego dostrzegles w tym steku Ty (?)

              Czytałeś może post otwierający wątek? Zakładam, że tak. Zakładam też, że - pomijając forumową erystykę - widzisz związek przyczynowy pomiędzy "ogólną atmosferą" a płodzeniem dzieci. Tak się porobiło, że sex (ten ma luźny związek z "ogólną atmosferą") niekoniecznie przekłada się na "robienie dzieci". Jest też oczywiste, że dzietność poniżej 2,0 na kobietę skutkuje spadkiem liczebności populacji. Mniej obywateli (poddanych DEMOKRACJI) to mniej podatków.
              • benek231 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 16:22
                oleg3 napisał:

                > benek231 napisał:
                >
                > > Jak dla mnie jest to stek bzdur - nic zaskakujacgo u Kretyna. No ale chet
                > nie
                > > wyslucham co wartosciowego dostrzegles w tym steku Ty (?)
                >
                > Czytałeś może post otwierający wątek? Zakładam, że tak. Zakładam też, że - pomi
                > jając forumową erystykę - widzisz związek przyczynowy pomiędzy "ogólną atmosfer
                > ą" a płodzeniem dzieci. Tak się porobiło, że sex (ten ma luźny związek z "ogóln
                > ą atmosferą") niekoniecznie przekłada się na "robienie dzieci". Jest też oczywi
                > ste, że dzietność poniżej 2,0 na kobietę skutkuje spadkiem liczebności populacj
                > i. Mniej obywateli (poddanych DEMOKRACJI) to mniej podatków.
                >
                >
                *Czy sugerujesz, ze sex powinien przekladac sie na robienie dzieci, zatem? Bo poprawic wskazniki populacji? No to powiedz to homoseksualistom, bo to u nich sie nie przeklada, podczas gdy u hetero powinien. Moze wtedy poprawia sie wskazniki.

                We Francji zalegalizowali malzenstwa homoseksualne, cieszac sie jednoczesnie sporym, jak na Europe, przyrostem naturalnym. Ze steku Kretyna wynika jednak, ze teraz ten przyrost powinien im na leb poleciec, bo w malzenstwach homo- sex nie przeklada sie na robienie dzieci.
                • xiazeluka Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 16:35
                  Zajrzyj tutaj, Kretynie52:

                  epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php/Population_statistics_at_regional_level/pl#Przyrost_ludno.C5.9Bci
                  • benek231 Kretyn nie wcinaj sie, chamski cycku :O) 04.04.13, 16:40
                    n.t.
                    • xiazeluka Za dużo danych na centymetr kwadratowy? 05.04.13, 09:50
                      Nie radzisz sobie? Poproś o pomoc swojego Murzyna, wiesz, tego z oregońskiej elity.
                • oleg3 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 16:46
                  benek231 napisał:

                  We Francji zalegalizowali malzenstwa homoseksualne, cieszac sie jednoczesnie sp
                  > orym, jak na Europe, przyrostem naturalnym. Ze steku Kretyna wynika jednak, ze
                  > teraz ten przyrost powinien im na leb poleciec, bo w malzenstwach homo- sex nie
                  > przeklada sie na robienie dzieci.

                  Wystarczy do statystyk włączyć muzułmanów. Naucz się analizować związki przyczynowo-skutkowe. Umiejętność analizy statystyk też się przyda.
                  • benek231 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 17:06
                    Kurcze, ales Ty madry. Ja wiem, i od dawna twierdze, ze ten przyrost zawdziecza Francja muzulmanom. Twierdze to na przekor tym wszystkim ktorzy (a raczej ktore) wskazuja na sukces polityki socjalnej Francji, w kontekscie - ma sie rozumiec - niskich odnosnych nakladow panstwa polskiego.

                    Powyzsze nie zmienia jednak nic w tym co powiedzialem do tej pory. Apelujcie do homoseksualistow by podnosili wskazniki rozrodczosci, bo cala reszta najwyrazniej nie jest tym zainteresowana (z wyjatkiem francuskich muzulmanow).

                    Swiat sie zmienil Oleg, a wy tradycjonalisci macie o to pretensje do homoseksualistow. No bo takie rozluznienie obyczajow spowodowali, ze nawet kury nie chca sie niesc. Tymczasem jedno nie ma nic do drugiego, gdyz teraz ludzie poszli po rozum do glowy i postanowili miec z zycia cos dla siebie - czy to niewlasciwe? Bo mnie akurat wydaje sie, ze wszystko jest OK. Bo nalezymy przede wszystkim do samych siebie i wzgledem samych siebie mamy najwieksze obowiazki. Hedonizm? No i co z tego. Nazywaj sobie jak tylko chcesz a nie zmienisz niczego.

                    Mlodzi ludzie zrzucili z plecow jedyny wlasciwy model zycia zafundowany przez tradycje. I nie ma co rozpaczac nad rozlanym mlekiem, lecz pogodzic sie z powyzszym, zaakceptowac, a nie szukac kozla ofiarnego w postaci homoseksualistow, ktorych Kretyn obciaza odpowiedzialnoscia za problemy demograficzne. Bo do debila nie dotarlo jeszcze, ze wlasnie na tym homoseksualista polega, ze nie plodzi dzieci. wink
                    • oleg3 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 17:25
                      :
                      benek231 napisał

                      Kto obciąża odpowiedzialnością homoseksualistów? Mnie czy Luce idzie o polityków, dziennikarzy, "autorytety". To są raczej heterycy.
                      • benek231 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 18:33
                        oleg3 napisał:
                        >
                        >
                        > Kto obciąża odpowiedzialnością homoseksualistów? Mnie czy Luce idzie o politykó
                        > w, dziennikarzy, "autorytety". To są raczej heterycy.
                        >
                        >
                        *No to wychodzi na to, ze ja wrabiam Kretynowi dziecko w brzuch, bo tak naprawde homoseksualisci nie maja nic wspolnego z tym "homoseksualnym terrorem". Ci politycy z "autorytetami" to tak sami z siebie - w oderwaniu od rzeczywistosci, a moze i na zlosc gejom...
                        • oleg3 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 18:54
                          benek231 napisał:

                          > *No to wychodzi na to, ze ja wrabiam Kretynowi dziecko w brzuch, bo tak naprawde
                          > homoseksualisci nie maja nic wspolnego z tym "homoseksualnym terrorem".

                          Tak jak kobiety z "feministycznym terrorem". smile
                          To są procesy promowane przez zawodowych homoseksualistów i zawodowe kobiety, polityków, media, środowiska artystyczne i uniwersyteckie. Homoseksualista nie jest moim wrogiem, jest moim bliźnim. Wrogiem jest gejowska ideologia i ulegające jej państwo, które pod hasłem tolerancji* (mylonej z bezwarunkową akceptacją) wprowadza totalitaryzm.

                          ______________________
                          Tolerancja to "cierpliwe znoszenie" osób. Nie ma czegoś takiego jak tolerancja wobec ideologii.
                          • benek231 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 19:12
                            oleg3 napisał:

                            > benek231 napisał:
                            >
                            > > *No to wychodzi na to, ze ja wrabiam Kretynowi dziecko w brzuch, bo tak n
                            > aprawde
                            > > homoseksualisci nie maja nic wspolnego z tym "homoseksualnym terrorem".
                            >
                            > Tak jak kobiety z "feministycznym terrorem". smile
                            > To są procesy promowane przez zawodowych homoseksualistów i zawodowe
                            > kobiety
                            , polityków, media, środowiska artystyczne i uniwersyteckie.
                            >
                            >
                            *Czyli w oderwaniu od rzeczywistosci, w ktorej homoseksualisci nie istnieja. Jako tacy to wylacznie produkt intelektow przedstawicieli wymienionych srodowisk. W celu zostania jakims zawodowcem - a teraz dosc trudniej jest na tym rynku - wymyslili sobie problem i juz jako zawodowcy moga go zawodowo zwalczac.
                            >
                            >
                            >Homoseksualista nie jest moim wrogiem, jest moim bliźnim. Wrogiem jest gejowska ideolo
                            > gia i ulegające jej państwo, które pod hasłem tolerancji* (mylonej z bezwarunko
                            > wą akceptacją) wprowadza totalitaryzm.
                            >
                            >
                            *Czyli tak dlugo jak homoseksualista siedzi potulnie w szafie tak dlugo nie jest Twoim wrogiem, i jest Twoim bliznim. Bo nie ma mowy o zadnej ideologii, o zadnych zadaniach, a sam homoseksualista nie wylazl na swiatlo dzienne, przez co nie przyczynia sie dopublicznego zgorszenia i demoralizacji.
                            Wiem, ze nasladujesz Ober_Obludnika, ktory swego czasu glosil, iz homoseksualista jest OK ale pod warunkiem, ze nie uprawia seksu.



                            • rycho7 unicestwic zlodzieji 04.04.13, 19:26
                              benek231 napisał:

                              > *Czyli tak dlugo jak homoseksualista siedzi potulnie w szafie tak dlugo nie jes
                              > t Twoim wrogiem, i jest Twoim bliznim.

                              Zachowania homoseksualne sa wielokrotnie drozsze od zachowan heteroseksualnych. Ja od zawsze jestem przeciwko tym, ktory mnie okradaja. Nienawidze tak samo pedalow jak klechow.
                        • wikul Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 19:03
                          benek231 napisał:

                          > *No to wychodzi na to, ze ja wrabiam Kretynowi dziecko w brzuch, bo tak naprawd
                          > e homoseksualisci nie maja nic wspolnego z tym "homoseksualnym terrorem". Ci po
                          > litycy z "autorytetami" to tak sami z siebie - w oderwaniu od rzeczywistosci, a
                          > moze i na zlosc gejom...

                          To jednak nie w "ksenofobicznej" Polsce wymyślono hasło "Nie dla gejstremizmu", lecz w liberalnej Francji. To bardzo wymowne, świadczące że milcząca większość ma już dosyć nawet tam.

                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13621952,Tlumy_na_paryskiej_demonstracji_przeciwnikow_malzenstw.html
                          • benek231 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 19:14
                            wikul napisał:

                            > To jednak nie w "ksenofobicznej" Polsce wymyślono hasło "Nie dla gejstremiz
                            > mu"
                            , lecz w liberalnej Francji. To bardzo wymowne, świadczące że milcząca w
                            > iększość ma już dosyć nawet tam.
                            >
                            >
                            *Gdyby to miala byc milczaca wiekszosc to Paryz by ich nie pomiescil. smile
                    • polski_francuz Potwierdzam 04.04.13, 21:23
                      "Ja wiem, i od dawna twierdze, ze ten przyrost zawdziecza Francja muzulmanom"

                      I ja tak sadze. Takze katolikom bardziej ideowym, ktorych mozna rozpoznac po wielodzietnej rodzinie. Tyle, ze tych pierwszych jest o wiele wiecej.

                      Aha, i ten przyrost zaniknie jak panstwo przestanie placic zasilki rodzinom wielodzietnym. Czyli za jakies 5-10 lat.

                      PF
                      • rycho7 Re: Potwierdzam 04.04.13, 21:34
                        polski_francuz napisał:

                        > przyrost zaniknie jak panstwo przestanie placic zasilki rodzinom wielodzietnym.

                        Dodalbym do tego opieke medyczna. Wystarczy przywrocic stan 200 lat temu. Kobiety mogly rodzic do woli i tak nie przezywaly srednio 15 ciazy. Ciekawe, ze bogaci mezczyzni mieli 4 zony. Kolejno. Dodaj smiertelnosc 80% do 5 roku zycia. Przelicz.
                • wikul Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 17:35
                  benek231 napisał:

                  > We Francji zalegalizowali malzenstwa homoseksualne, cieszac sie jednoczesnie sp
                  > orym, jak na Europe, przyrostem naturalnym. Ze steku Kretyna wynika jednak, ze
                  > teraz ten przyrost powinien im na leb poleciec, bo w malzenstwach homo- sex nie
                  > przeklada sie na robienie dzieci.

                  Nie zalegalizowali ! I nie wiadomo czy zalegalizują. A Hollande ma najniższe notowania w historii. Oby nie było jak w bliskim twemu sercu Oregonie, gdzie 3000 małżeństw homoseksualnych stanowy Sad Najwyższy unieważnił.

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114877,13677043,Francja__W_Senacie_rusza_debata_o_malzenstwach_homoseksualnych.html
                  • benek231 Re: Zamiast wyjaśnienia 04.04.13, 18:56
                    Pozyjemy i zobaczymy, z ta Francja. Podnieca mnie to tyle o ile - jak kazda rewolucja obyczajowa.

                    Co do Oregonu to Sad nie mogl inaczej, jako ze w stanowej konstytucji zapisano podobnie jak w Polsce - o zwiazku kobiety i mezczyzny.

                    W Oregonie istnieje jednakze cos takiego jak "domestic partnerships", ktory sprowadza sie do niemal tego samego co jest w malzenstwie. Inna jest nazwa oraz ceremonia, ktora nie jest obowiazkowa. I mnie to jakos ani ziebi ani grzeje.
              • rycho7 zacznijmy od podstaw 04.04.13, 18:57
                oleg3 napisał:

                > Mniej obywateli (poddanych DEMOKRACJI) to mniej podatków.

                Czy gdy panstwo mniej zmarnotrawi to bedzie gorzej czy lepiej?
                Gdy na tacy bedzie mniej to bedzie lepiej?
                Czy gdy banki beda mialy mniejszy obrot to gorzej?

                Zacznijmy od wspolnego rozpoznawania dobra i zla. Narzucone jednostronnie nie jest wspolne.
                • oleg3 Re: zacznijmy od podstaw 04.04.13, 19:15
                  rycho7 napisał:

                  > oleg3 napisał:
                  >
                  > > Mniej obywateli (poddanych DEMOKRACJI) to mniej podatków.

                  > Zacznijmy od wspolnego rozpoznawania dobra i zla. Narzucone jednostronnie nie
                  > jest wspolne.

                  Ja rozpoznałem (mniej znaczy gorzej). Kolej na ciebie.
                  W sytuacji, gdy każdy nowo narodzony obywatel RP jest winien rynkom finansowym ponad 20 tys. PLN, na miejscu "rynku finansowego" zacząłbym się obawiać co będzie gdy za parę lat na każdego noworodka przypadnie 150 tys. PLN (złożenie wzrostu zadłużenia z katastrofą demograficzną). A za lat kilkanaście - kilkadziesiąt (?) stuknie okrągły milion!
                  • rycho7 Re: zacznijmy od podstaw 04.04.13, 19:23
                    oleg3 napisał:

                    > na miejscu "rynku finansowego" zacząłbym się obawiać

                    1. Biznes robi interesy na wlasne ryzyko.
                    2. Panstwa pozycza bankom pieniadze gdy straca na ryzyku.
                    3. Panstwa na ten cel pozycza pieniadze od bankow
                    4. FED dodrukuje "pieniadze"
                    5. Za wszystko maja zaplacic podatnicy.

                    Po co byc podatnikiem?

                    > A za lat kilkanaście - kilkadziesiąt (?) stuknie okrągły milion!

                    W latach 1920 w Niemczech takie sukcesy mieli od rana do wieczora. Pracodawcy placili robotnikom 3 razy dziennie aby mogli sobie kupic kazdy kolejny posilek.

                    > Ja rozpoznałem (mniej znaczy gorzej). Kolej na ciebie.

                    Moje interesy sa sprzeczne z interesami kompleksu bankowo-panstwowego. Przy skonczonych zasobach mniej znaczy wieksze szanse na odtworzenie.
    • rose-tta Ta "polityka" to zwyczajny kretynizm - 16.04.13, 13:44
      naturalna cecha prawie wszystkich polskich polityków. Nie oczekiwać od tej kasty degeneratów perspektywicznegoi myslenia. Oni mysla tylko o tym, jak sie ubogacic kosztem podatników, a po nich choćby potop.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka