watto
23.07.04, 20:42
Bush bezsprzecznie idzie w ślady Hitlera (choć trochę to większa popierdółka niż Hitler).
Hitler miał Canarisa, Busio Teneta.
Hitler miał Stauffenberga, Busio ma Moore'a...
A ciekawe, że ci sami, którzy teraz atakują Moore'a za "kłamanie i manipulacje" (całkowicie bezspodstawnie), pieją z zachwytu nad Stauffenbergiem, który dokonał wybitnie niemoralnego czynu. Stauffenberg próbował zabić człowieka - legalnie wybranego przywódcę państwa, cieszącego sie poparciem swojego narodu.
Moore pokazuje tylko film, który jest atakiem na legalnie wybranego przywódcę państwa, cieszącego sie poparciem swojego narodu.