Dodaj do ulubionych

przebudzenie

01.08.04, 11:13
kina. W kinie po godzinie świadomośc śpi. Motocykliści miotają pociski.
Amerykańska armata za 16 zł.
-Te, flaking making, siadaj i nie gadaj!
No właśnie, proszę oto efektowny przykład, co też efekty specjalne mogą z
mózgiem zrobic. Mogą, no i robią. Krzychu Kieślowski zaczynał od filmów
dokumentalnych. Taka forma wrażliwości poprowadziła Go, tak bardzo
nieśpiesznie w spistośc. Oczywiście wśród Przebudzonych nie będzie nikogo tak
nakręconego. Intuicji, Natchnienia...
-Te, making flaking, nie kręc się, durna szajbo!
Tak nie masz stajla! To od tego amerykańskiego kiełasianego kina , kolego.
Popatrzmy na off. Kasy nie mają a jak czadu dają. Pleców nie mają lecz są tak
perfidnie niegłupi. Same długi. Cyfrówka zastawiona w lombardzie. Kalmary w
kartoflowej kokardzie. To offowe żarcie. Subtelne sceny. Pan Maniek śpi na
ziemi. Za chwilę gofre Go obudzą. Kry klaszczą. Wiosna w ściekowej studni.
Szczura trzeba zatrudnic. Amatora.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka