Dodaj do ulubionych

Paszkwil na Prof. Strzebosza-w stylu Trybuny, Gazeto zawiodlem sie na

IP: *.powered-by.skynet.be 19.05.01, 13:33
Paszkwil na Prof. Strzebosza - to w stylu dawnej Trybuny, Gazeto zawiodlem sie
na Tobie.
Podworkowa psychoanaliza. Nie mozna sobie poradzic z argumentami prof.
Strzebosza, wiec robi sie z niego naiwnego harcerza, ktory wciaz biega za
idealami z dziecinstwa, zamiast pogodzic sie z faktami.
To po prostu niesmaczne. Ciezko bylo przelamac wstret i doczytac do konca. Ale
doczytalem. Czyzby Pan Michnik tracil kontrole nad Gazeta?
Dotyczy artykulu w Gazecie Swiatecznej (18.05.01), Kustosz Polski niewinnej.
Obserwuj wątek
    • Gość: ws Re: Paszkwil na Prof. Strzebosza-w stylu Trybuny, Gazeto zawiodlem sie IP: *.wroclaw.tpnet.pl 19.05.01, 14:07
      Gość portalu: Kral napisał(a):

      . Czyzby Pan Michnik tracil kontrole nad Gazeta?
      > Dotyczy artykulu w Gazecie Swiatecznej (18.05.01), Kustosz Polski niewinnej.

      Przestalem kupowac Gazete Wyb(i)orcza bodaj w 1993 r po przeczytaniu
      arykulu A. Michnika o wydarzeniach marcowych w 1968 r.
      ktore to znam z autopsji i z wielu relacji i publikacji.
      Przedstawil wydarzenia z punktu widzenia elity komunistycznej
      zwalczajacych sie frakcji w Biurze Politycznym Komitetu Centralnego PZPR,
      obsmarowujac polski narod nieprawdopodobnym jadem propagandowym,
      nazywajac strajki studenckie przeciw komunie i w obronie wolnosci slowa jako
      najpodlejszy okres antysemityzmu w calych dziejach Rzeczpospolitej.
      Strajkow nie poparly robotnicze protesty, ale zbierano pomoc w zakladach,
      urzedach i fabrykach dla strajkujacych studentow, byly to pieniadze, zywnosc,
      papierosy, gazety wraz z petycjami poparcia.
      Aktyw ZMS i PZPR zas urzadzal wiece z haslami syjonisci do Syjonu, studzenci do nauki,
      robotnicy do pracy! I malo kto rozumial o co chodzi Trybunie Ludu z tymi syjonistami.
      Wiedzial dobrze cenzor partyjny Trybuny ojciec - Adasia Michnika.
      Jak wielu po 1956 tak i wtedy w 1968 wolalo wyjechac by uniknac zemsty za zbrodnie
      komunistyczne ludobojstwa na narodzie polskim vide Stefan Szwedowicz w Szwecji
      - brat A. Michnika scigany listem gonczym (prokurator).
      • Gość: TEREK Re: Prof. Strzebosza -- miernota naukowa?! IP: 62.179.10.* 19.05.01, 17:11
        Gazeta i Rzeczpospolita piszą poprawnie o Sz. Panie Prof.; od dłuższego czasu
        po wypowiedziach Sz. Prof. widać, że jest miernotą naukową, a na dodatek
        wychodzi z niego zwykły starczy upór, dzięki czemu - niepotrzebie - robi z
        siebie idiotę.
        Dlaczego ludzie nie chcą zrozumieć (w tym i Sz. Pan Prof.), że Grossowi nie
        chodziło o bardzo dobry warsztat metodologiczny czy o bardzo głęboką analizę
        historyczną. Jego zadanie sprowadzało się do wywołania dyskusji nad naszą
        historią, nad jej rozumieniem i naszą zbiorową rolą i odpowiedzialnością. W tym
        kontekście szybkie deklaracje Prezydenta są nie na miejscu: nikt nie oczekuje
        przprosin i nikt nie chce przepraszać.
        A swoją drogą: naukowcy do archiwów a nie do polityki !!! No, może z jedną
        poprawką: niektórzy z tych naukowców niech lepiej biorą się za chowanie wnuków
        albo prawnuków niż za uprawianie nauki.
        A poza tym wszystkim, shalom.
        • luzer Re: Do TERKA 19.05.01, 17:20
          Z całym szacunkiem, jeśli o kimś piszesz, nieważne, źle czy dobrze, należy
          poprawnie pisać jego nazwisko (w tym przypadku: "Strzembosz",
          nie - "Strzebosza"), bo inaczej albo prezentujesz brak wiadomości na dany
          temat, albo brak szacunku dla ewentualnych interlokutorów.
          W obu przypadkach tracisz szansę na rozsądnych partnerów do dyskusji.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Kral Blad w nazwisku to moja wina, przepraszam. Powinno byc Strzembosz. IP: *.powered-by.skynet.be 19.05.01, 17:32
          • Gość: TEREK Re: Do LUZERA OD TERKA IP: *.chello.pl 19.05.01, 18:55
            luzer napisał(a):

            > Z całym szacunkiem, jeśli o kimś piszesz, nieważne, źle czy dobrze, należy
            > poprawnie pisać jego nazwisko (w tym przypadku: "Strzembosz",
            > nie - "Strzebosza"), bo inaczej albo prezentujesz brak wiadomości na dany
            > temat, albo brak szacunku dla ewentualnych interlokutorów.
            > W obu przypadkach tracisz szansę na rozsądnych partnerów do dyskusji.
            > Pozdrawiam.

            Twój komentarz, Luzer, jest błędny! Nagłówek trzeba czytać tak: "profesora
            Strzembosza", po tym daję znak graficzny "--" jako znak zastanowienia na
            wciągnięcie powietrza, nim powiem to, czego nie chciałbym powiedzieć; ale
            następnie mówię "miernota naukowa". Jeśli przeczytasz całość, to będzie OK.
            Niezależnie od tego, że piszemy o drobiazgach, to Cię serdecznie pozdrawiam.
            Trzymaj się Luzer na luzie, to przejdziesz lekko życie!

            PS czy od razu zakładasz, że nie warto ze mną dyskutować? A gdyby to była
            literówka? Czy nie za wcześnie wydajesz werdykt. Przez pewien czas mojej
            działalności naukowej zajmowałem się metodologią nauk, w tym nauk historycznych i
            prawnych. I mogę powiedzieć, że w moim subiektywnym odczuciu warsztat naukowy
            Prof S. ma wiele do życzenia. O warsztacie naukowym (ściślej metodologicznym)
            prof. G. powiedziano wiele, więc się nie będę wypowiadać. W tym kontekście trzeba
            też oceniać strasznie nerwowe i bez składu wypowiedzi Prof. S. [ Luzer, jeśli
            piszę o kimś Prof. S., to chyba mu nie uwłaczam? Jeśli się mylę, to mi napisz,
            oczywiście
            • Gość: Sojo Re: Do LUZERA OD TERKA IP: *.laurel.corecomm.net 19.05.01, 19:47
              Ciekawe, jakie sa Twoje osiagniecia na polu nauki? Piszesz negatywnie o
              warsztacie prof. S, ale on jest profesorem. A TY?
              • Gość: TEREK Re: Do LUZERA OD TERKA IP: *.chello.pl 19.05.01, 20:58
                Ja również jestem prof. uniwersyteckim, tyle że mam o połowę mniej lat. Być
                może moja wcześniejsza wypowiedź wynika z typowego gniewu młodości?

                Aby rozładować Twoją niechęć do mnie opowiem Ci popularną w środowiskach
                akademickich przypowieść o mądrości profesorskiej:
                - jeden profesor mówi zwykle o drugim profesorze: "on jest głupi!".
                - i tu żydowska puenta: obydwaj - co do zasady - mają rację!

                Mądrość naukowa polega na tym, aby być niekonwencjonalnym i innym.

                Lehitraot bekarow!
                • Gość: Kral Po raz pierwszy zdarza mi sie widziec taka publiczna psychoanalize IP: *.powered-by.skynet.be 20.05.01, 19:39
                  Prosze uwazac z tymi publicznymi zwierzeniami... bo Panu rowniez dobiora sie do
                  Tatusia i Mamusi... Zranienia z dziecinstwa, niespelnione ambicje, rywalizacja
                  z blizniakiem, mechanizmy obronne... Wszystko moze byc uzyte przeciw Panu i
                  podzieli Pan los Strzembosza.
            • luzer Re: Do TERKA OD LUZERA 19.05.01, 21:56
              Gość portalu: TEREK napisał(a):

              > Twój komentarz, Luzer, jest błędny! Nagłówek trzeba
              > czytać tak: "profesora Strzembosza", po tym daję znak
              > graficzny "--" jako znak zastanowienia na wciągnięcie
              > powietrza, nim powiem to, czego nie chciałbym
              > powiedzieć; ale następnie mówię "miernota naukowa".
              > Jeśli przeczytasz całość, to będzie OK.

              Drogi Terku, w świetle tego, co mi napisałeś, uznaję, iż
              istotnie mój komentarz był błędny, tzn. przekręcenie
              nazwiska profesora nie wynikło ani z Twej ignorancji,
              ani z lekceważenia ewntualnych rozmówców. Jednak moja
              błędna interpretacja jest wynikiem Twojego bardzo
              dwuznacznego tytułu.
              Po pierwsze: kropka w skrócie "prof." występuje zawsze i
              z tej przyczyny nie jest wyznacznikiem przypadka
              zależnego jak to się ma np. w wypadku doktora(dr-doktor;
              dr.- doktora, doktorowi, itd.)i magistra(mgr - magister;
              mgr.- magistra, magistrowi, itd.)
              Tak więc w Twoim poście owo "prof." można było odczytać
              zarówno jako "profesora" jak też "profesor".
              Po drugie: pauza (myślnik) w takich konstrukcjach nie
              służy, bynajmniej, nabraniu oddechu (niby, po czym go
              nabierać, po dwóch wyrazach???) lecz pełni funcję zaimka
              wskazującego, a więc zgadzam sie, że Twoje: "Prof.
              Strzebosza - miernota naukowa" można (przy pewnej dozie
              wyobraźni) odczytać jako: "Profesora Strzebosza miernota
              naukowa", ale, z przyczyn wyżej wymienionych, od razu
              narzuca się znaczenie: "Profesor Strzebosza (to)
              miernota naukowa".
              A więc, reasumując: błędnie zinterpretowałem, ale miałem
              po temu przesłanki. Zgadzasz się?

              > Niezależnie od tego, że piszemy o drobiazgach, to Cię
              serdecznie pozdrawiam.

              Nie sądzę, ze są to drobiazgi. Jak widać użycie jednego
              znaku przestankowego zupełnie zmienia sens wypowiedzi.

              > Trzymaj się Luzer na luzie, to przejdziesz lekko życie!

              Dzięki, zastosuję się.

              > PS czy od razu zakładasz, że nie warto ze mną
              > dyskutować?

              Nie, nie zakładam tego, a mój niniejszy post jest na to
              najlepszym dowodem.

              > I mogę powiedzieć, że w moim subiektywnym odczuciu
              > warsztat naukowy
              > Prof S. ma wiele do życzenia. O warsztacie naukowym
              > (ściślej metodologicznym)
              > prof. G. powiedziano wiele, więc się nie będę
              > wypowiadać. W tym kontekście trzeba
              > też oceniać strasznie nerwowe i bez składu wypowiedzi
              > Prof. S.

              Nie wypowiadam się na ten temat. Nie znam prof.
              Strzembosza, chodziło mi tylko o formę.

              [ Luzer, jeśli piszę o kimś Prof. S., to chyba mu nie
              uwłaczam? Jeśli się mylę, to mi napisz, oczywiście
        • Gość: Miernota Re: Prof. Strzebosza -- miernota naukowa?! IP: *.bellglobal.com 19.05.01, 23:22
          Terek zawsze byles slaby z rachunkow a pamietam ze gdy przyszlo do algebry
          logicznej zalamales pania o matematyki. Jedyne wiec co ci pozostalo Wyzsza
          Szkola Nauk Politycznych przy KC. Metodologia ktorej sie tam wyuczyles tobie
          jednemu pozwala "zrozumieć że Grossowi nie
          chodziło o bardzo dobry warsztat metodologiczny czy o bardzo głęboką analizę
          historyczną". Dzieki ci profesorze, dzieki tobie wiadomo o co Grossowi nie
          chodzilo i do czego "Jego zadanie sprowadzało sie".
          • Gość: Gix Kolejny bezczelny Zyd probuje opluwac polskich naukowcow IP: *.as5300-12.dialup.nyc.ny.metconnect.net 21.05.01, 05:54
            Kolejny bezczelny Zyd probuje opluwac polskich naukowcow.
            Ale jakze glupio.
            To przeciez to Gross jest pseudohistorykiem amatorem, w dodatku plemiennym (u
            Zydow wszystko, nawet nauka, jest uprawiane z uwzglednieniem interesu wlasnego
            plemienia).
            To Strzembosz ma tytul profesora. Prawdziwy, ktorego osigniecie mowi o osiagach
            naukowych.
            W USA profesor jest nominowany, Jest po prsostu stanowiskiem, naktore mozna
            powola nawet woznego.
            Wiec jak Gross straci prace, to przestanie byc "profesorem".

            Na temat dyletantyzmu i klamliwych manipulacji Grossa mozna wiele pisac. Jak
            ktos chce , to mu napisze.

            • Gość: :-) Re: Kolejny bezczelny Zyd probuje opluwac polskich naukowcow IP: *.skokie1.il.home.com 21.05.01, 15:50
              Gość portalu: Gix napisał(a):

              > Kolejny bezczelny Zyd probuje opluwac polskich naukowcow.
              > Ale jakze glupio.
              > To przeciez to Gross jest pseudohistorykiem amatorem, w dodatku plemiennym (u
              > Zydow wszystko, nawet nauka, jest uprawiane z uwzglednieniem interesu wlasnego
              > plemienia).
              > To Strzembosz ma tytul profesora. Prawdziwy, ktorego osigniecie mowi o osiagach
              >
              > naukowych.
              > W USA profesor jest nominowany, Jest po prsostu stanowiskiem, naktore mozna
              > powola nawet woznego.
              > Wiec jak Gross straci prace, to przestanie byc "profesorem".
              >
              > Na temat dyletantyzmu i klamliwych manipulacji Grossa mozna wiele pisac. Jak
              > ktos chce , to mu napisze.
              >

              Powiesz mi ilu jest polskich naukowcow ma nagrody Nobla a ilu amerykanskich?
              Oczywiscie to tez jest konspiracja zydowka. Tyle o prawdziwych naukowcach.
              Proponuje mniej modlitw, wiecej pracy i moze cos osiagniecie.
        • Gość: Kral W tym wypadku od metody zalezy wynik dochodzienia i przedmiot debaty. IP: *.powered-by.skynet.be 20.05.01, 00:24
          Dlatego w ogole nie potrafie zrozumiec jak mozna napisac cos takiego:

          > Dlaczego ludzie nie chcą zrozumieć (w tym i Sz. Pan Prof.), że Grossowi nie
          > chodziło o bardzo dobry warsztat metodologiczny czy o bardzo głęboką analizę
          > historyczną. Jego zadanie sprowadzało się do wywołania dyskusji nad naszą
          > historią, nad jej rozumieniem i naszą zbiorową rolą i odpowiedzialnością. W tym
          > kontekście szybkie deklaracje Prezydenta są nie na miejscu: nikt nie oczekuje
          > przprosin i nikt nie chce przepraszać.

          Skoro tak sie rzeczy maja pozostanmy lepiej w rubryce sportowej. Co by ludziom w
          glowie nie mieszac, Panie Profesorze.
        • Gość: wsr Re: Prof. Strzebosza -- miernota naukowa?! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.05.01, 14:57
          Gość portalu: TEREK napisał(a):

          > A swoją drogą: naukowcy do archiwów a nie do polityki !!!

          No po 33 latach poznalem autora sloganow partyjnych PZPR,
          robotnicy do fabryk, studenci do nauki, chlopi na pola, baby do garow,
          syjonisci do Syjonu, a profesor - przez male p - do malych
          zadan intelektualno-propagandowych jak zwykle na biezace zamowienie.
          Macie jeszcze towarzyszu profesorze legitymacje partyjna?
          Podziwiam odwage cechujaca propagandzistow -
          obnazania na forum swego braku oglady , logiki w argumentowaniu
          emocjonalnych antypolskich wywodow i zupelnie obcej naszej kulturze
          manii samowychwalania.
    • Gość: Kral Zamiast debaty wzajemne opluwanie, co z tego ze profesorskie? IP: *.powered-by.skynet.be 19.05.01, 23:44
      I to wlasnie mam najbardziej za zle temu artykulowi, ze cala debate nad
      Jedwabnem, skadinad potrzebna, sprowadza do wzajemnego obrzucania blotem. To ze
      taki styl panuje na forum, przestalo mnie juz dziwic, ale ze w ten sam sposob
      pisze sie w Gazecie, ktora poczuwa sie do tego by byc sumieniem spoleczenstwa,
      zrozumiec nie potrafie.
      W konsekwencji ta "blotnista olimpiada" przeniosla sie i do tego watku, nawet
      wsrod profesory.
    • Gość: Gienio To nie styl Trybuny, to styl Wyborczej IP: *.as5300-9.dialup.nyc.ny.metconnect.net 20.05.01, 20:52
      To nie styl Trybuny, to styl Wyborczej.
      Nie wiedziales,jaka to gazeta?
      Oczywiscie nie moga pokonac Strzembosz w rzeczowej dyskusji, to
      probuja "zarysowywac sylwetke", jakp czlowieka nie w pelni normalnego.
      Juz nie raz tak traktowali przeciwnikow.
      Czytaj: np. paszkwil na Krzaklewskiego.

      To styl tej brukowej zydowskiej gazety. A Michnik jest wlasnie najlepszym
      straznikiem tego stylu.
      • Gość: :-) Re: To nie styl Trybuny, to styl Wyborczej IP: *.skokie1.il.home.com 21.05.01, 15:53
        Gość portalu: Gienio napisał(a):

        > To nie styl Trybuny, to styl Wyborczej.
        > Nie wiedziales,jaka to gazeta?
        > Oczywiscie nie moga pokonac Strzembosz w rzeczowej dyskusji, to
        > probuja "zarysowywac sylwetke", jakp czlowieka nie w pelni normalnego.
        > Juz nie raz tak traktowali przeciwnikow.
        > Czytaj: np. paszkwil na Krzaklewskiego.
        >
        > To styl tej brukowej zydowskiej gazety. A Michnik jest wlasnie najlepszym
        > straznikiem tego stylu.

        Gieniu, Geniu ty patologiczny antysemito! Uwazaj,jest nas duzo w Nowym Yorku.
        • Gość: Gienio Tylko na tyle cie stac.. IP: *.as5300-11.dialup.nyc.ny.metconnect.net 22.05.01, 03:52
          Tylko na tyle cie stac..
          i to caly wasz poziom.
          Mozecie tylko kogos, kogo nie lubicie , nazwac -"ni z gruszki ni z pietruszki" -
          patologocznym antysemita, czy tez potraktowac innym bluzgiem i pojsc sie
          wyplakac do Kongresu USA.
    • Gość: ll Michnik to rynsztok - czego sie spodziewales? IP: *.wi.rr.com 21.05.01, 01:51
    • Gość: Indris Re: o stylach IP: *.ibspan.waw.pl 21.05.01, 11:53
      Kral pisze: "Paszkwil na Prof. Strzebosza - to w stylu dawnej Trybuny(...)".

      Domyślam się, że Kral miał na myśli "Trybunę Ludu" organ KC PZPR z czasów komuny. Jeżel tak, to
      jest to nieprawda. Informuję wszystkich młodszych forumowiczów, że styl "TL" był ABSOLUTNIE inny,
      niż tego tekstu. Teraz już tego stylu w ogóle się nie spotyka. Najbliższe mu są niektóre teksty w
      "Naszym Dzienniku", zwłaszcza na ostatniej stronie od wtorku do piątku. Jeżeli ktoś mi nie wierzy, to
      niech zajrzy w jakiejś bibliotece do starych numerów "TL" z roku np. 1982.
      • Gość: Kral Nawet jesli Trybuna byla gorsza, to nie jest styl powaznej debaty. IP: *.powered-by.skynet.be 21.05.01, 12:14
        Szczerze mowiac moje pierwsze skojarzenie podczas lektury artykulu siegalo
        programow, ktore ukazywaly sie w TV w stanie wojennym, "Fakty, wydarzenia,
        aluzje" (chyba taki byl to tytul, ale moge sie mylic). Ich celem nie bylo
        podjecie jakiejkolwiek uczciwej debaty, ale szkalowanie podziemnej opozycji.
        Taka jest sila skojarzen.
        Dzis, gdy nam wszystkim potrzeba uczciwej debaty nad Jedwabnem, zamiast
        sprawdzac fakty i na ich podstawie dyskutowac, atakuje sie adwokata (kazdy ma
        prawo do obrony, nawet najwieksi zbrodniarze) i to w stylu ktory daleko odbiega
        od dziennikarskiej przyzwoitosci. Byc moze dawna Trybuna byla jeszcze gorsza.
        Ale to nie zmienia faktu. W taki sposob nie powinno sie rozmawiac o sprawach
        tej wagi co Jedwabne. Mam nadzieje ze Pan Michnik wyciagnie konsekwencje.
        Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: Slash Re: Paszkwil na Prof. Strzebosza-w stylu Trybuny, Gazeto zawiodlem sie IP: *.nationale.com.pl 21.05.01, 13:32
      Gość portalu: Kral napisał(a):

      > Paszkwil na Prof. Strzebosza - to w stylu dawnej Trybuny, Gazeto zawiodlem sie
      > na Tobie.
      > Podworkowa psychoanaliza. Nie mozna sobie poradzic z argumentami prof.
      > Strzebosza, wiec robi sie z niego naiwnego harcerza, ktory wciaz biega za
      > idealami z dziecinstwa, zamiast pogodzic sie z faktami.
      > To po prostu niesmaczne. Ciezko bylo przelamac wstret i doczytac do konca. Ale
      > doczytalem. Czyzby Pan Michnik tracil kontrole nad Gazeta?
      > Dotyczy artykulu w Gazecie Swiatecznej (18.05.01), Kustosz Polski niewinnej.

      Proponuję, aby Pan ADAM MICHNIK po prostu rozwiał nasze wątpliwości i zabrał głos
      w tej dyskusji (jak pewnie wiecie część watków dyskusji na forum rozpoczyna
      sama "Gazeta").

      Pozdrawiam
      • Gość: Kral To by bylo wyjscie z twarza i poczatek nalezytej debaty. IP: *.powered-by.skynet.be 21.05.01, 23:00
        Gazeta narzucila zly styl, wiec moglaby go naprawic. A zwlaszcza Pan Michnik
        jesli zalezy mu na powodzeniu sprawy.
    • Gość: Michał Re: Paszkwil na Prof. Strzebosza-w stylu Trybuny, Gazeto zawiodlem sie IP: 157.25.69.* 22.05.01, 08:00
      Co dopiero zaskoczyłeś jakiego brukowca czytasz?Michnik traci konntrolę nad
      swoim szmatławcem.Wolne żarty.On to wszystko kolego nakręca.Taraz nawet ,kto
      tylko pierdnie nie tak jak chcą Żydzi staje się od razu antysemitą a pieski
      Michnika rzucają sie na niego.A swoją drogą chyba to dobrze,że ludzie pokroju
      Michnika tak się odkrywają.Przynajmniej widać czyje interesy reprezentują.I
      może tak... pewnego pięknego dnia więcej takich ludzi jak Ty zawiedzie się na
      w/w brukowcu ,nakładzik pójdzie w dół i o jednego szmatławca byłoby mniej.
      • Gość: TEREK Re: Paszkwil na Prof. Strzebosza-w stylu Trybuny, Gazeto zawiodlem sie IP: *.chello.pl 22.05.01, 10:18
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Co dopiero zaskoczyłeś jakiego brukowca czytasz?Michnik traci konntrolę nad
        > swoim szmatławcem.Wolne żarty.On to wszystko kolego nakręca.Taraz nawet ,kto
        > tylko pierdnie nie tak jak chcą Żydzi staje się od razu antysemitą a pieski
        > Michnika rzucają sie na niego.A swoją drogą chyba to dobrze,że ludzie pokroju
        > Michnika tak się odkrywają.Przynajmniej widać czyje interesy reprezentują.I
        > może tak... pewnego pięknego dnia więcej takich ludzi jak Ty zawiedzie się na
        > w/w brukowcu ,nakładzik pójdzie w dół i o jednego szmatławca byłoby mniej.

        Wszyscy z mojego pokolenia - no prawie - walczyli o demokrację. Demokracja polega
        też na wyborze. Jeśli Michnik Ci nie odpowiada, nie musisz o nim nawet słyszeć, a
        Gazety nie musisz czytać. Choć z drugiej strony demokracja polega też na
        wygłaszaniu takich tyrad jak Twoja.
        Dziwne jest, że mimo negatywnych uwag, Twoich i innych, Gazeta jest najlepszym
        dziennikiem w Polsce. Próba przeprowadzania dowodu, że finansują ją syjoniści czy
        Kongres Żydów Amerykańskich, a może masoneria
        • Gość: Kral Demokracja, ale w jakim stylu? IP: *.powered-by.skynet.be 22.05.01, 11:04
          Zgadzam sie ze Gazeta to obok Rzeczpospolitej najlepiej redagowany dziennik w
          Polsce. Tym nie mniej styl wspomnianego artykulu daleko odbiega od
          dziennikarskiej przyzwoitosci.
          Radzilbym rowniez nie mylic wolnosci i demokracji. W panstwie demokratycznym
          wszystko wolno. To prawda. Ale zeby demokracja miala przyszlosc potrzeba tez
          troche odpowiedzialnosci za slowo i za styl publicznej debaty. Najwiekszy
          dziennik w Polsce do tej odpowiedzialnosci powinien sie poczuwac.
          Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: Pesymist Re: Paszkwil na Prof. Strzebosza-w stylu Trybuny, Gazeto zawiodlem sie IP: *.lech.kso.pl 22.05.01, 12:28
          To,że Gazeta publikuje niby krytyczny tekst o prof Strzemboszu to jest do
          przyjęcia, ale nie mogę pojąć dlaczego z uporem godnym lepszej sprawy wałkuje
          temat Jedwabnego? Wydaje się, że wszystko co można było powiedzieć w tej
          sprawie zostało powiedziane. Tymczasem redaktorzy Gazety chyba nie zdają sobie
          sprawy z tego co tzw. zwykli ludzie myślą o Jedwabnem. Każdy kolejny materiał
          na ten temat to gwóźdż do trumny Unii Wolności. Oczywiście wszyscy już się
          nauczyli, że nie wolno głośno używać słowa "Żyd", ale po cichu wiemy swoje. I
          jak przyjdzie co do czego zagłosujemy jak trzeba. Domyślam się, że większość
          czytelników odebrała materiał o prof Strzemboszu jako paszkwil i wyciągnęła z
          tego wnioski. Szkoda, że tak poważna sprawa jak zbrodnia w Jedwabnym stała się
          okazją do tak smutnych publikacji.
          • Gość: Kral Szkoda, że zbrodnia w Jedwabnym stała się okazją do takich publikacji IP: *.pro.turboline.skynet.be 22.05.01, 13:50
            "Domyślam się, że większość
            > czytelników odebrała materiał o prof Strzemboszu jako paszkwil i wyciągnęła z
            > tego wnioski. Szkoda, że tak poważna sprawa jak zbrodnia w Jedwabnym stała się
            > okazją do tak smutnych publikacji."
            Pod tymi dwoma zdaniami podpisuje sie bez zastrzezen. Ale jestem optymista. Mysle
            ze moze i powinno byc inaczej, z GW rowniez.
            Pozdrawiam.
            • Gość: TEREK Smolar: tabu i newinność IP: *.chello.pl 22.05.01, 14:15
              Wiele tu powiedzieliśmy na temat filipki Domosławskiego o Strzemboszu. Nadal
              obstaję za tym, że Profesor mógł swój obraz poprawić, być może zdecydowanie,
              gdyby zgodził się na wywiad.

              Chcałbym Was zapytać o dwuodcinkowy artykuł Smolara (sprzed 15 lat) z tej samej
              Gazety. Dla mnie wymowa tego artykułu jest wstrząsająca!
              • Gość: Kral Chcial pozostac historykiem.Jego zycie nie ma nic wspolnego z tragedia IP: *.powered-by.skynet.be 22.05.01, 20:44
                "A swoją drogą: naukowcy do a nie do polityki !!!"
                To chyba byl Panski postulat wiec go przytaczam. Robienie z zycia prof.
                Strzembosza dziennikarskiej sensacji i to w takim stylu, rozbija debate nad
                Jedwabnem, sprowadza ja do zagadnien, ktore z sama tragedia nie maja nic
                wspolnego. O Strzemboszu mozna bylo napisac, z nim porozmawiac, jak
                najbardziej, ale tak za pol roku, juz po sprawie.
    • Gość: Karolina Re: Paszkwil na Prof. Strzebosza-w stylu Trybuny, Gazeto zawiodlem sie IP: 216.34.244.* 22.05.01, 14:35
      Zdumiewające jest nie to, że Gazeta drukujertaki
      materiał. Polska to wolny kraj i każdy powinien mieć
      prawo do swobody wypowiedzi, ale dobrze jest też
      pamiętać o konsekwencjach. Sprawa Jedwabnego mogła i
      powinna być załatwiona inaczej. Czy we Francji ktoś
      próbuje twierdzić, że Francuzi to naród kolaborantów i
      zbrodniarzy wojennych ? A przecież w XX wieku i jedno
      i drugie miało miejsce. Jak sądzę wynika to ze
      zdrowego rozsądku mieszkających nad Sekwaną ludzi.
      Tymczasem kierownictwo Gazety Wyborczej zdaje się
      zapominać, że każda wzmianka o Jedwabnem... pogrąża
      Unię Wolności. Mieszkańcy małych miasteczek i ludzie
      prości wiedzą już, że nie wolno głośno wyrażać
      niechęci do Żydów, ale też nie warto na nich głosować.
      I dziś w sondażach UW walczy o dominację nad
      Samoobroną i ROP. Jesienią gdy okaże się, że Unici nie
      weszli do parlamentu kierownictwo tej partii będzie
      mogło podziękować red Michnikowi za niedźwiedzią
      przysługę. Proszę też nie zapominać o prof Grossie
      który zasiada w Radzie Nadzorczej Fundacji Batorego.
      Ciekawe czy wobec nie wybrania prof Geremka i Jana
      Lityńskiego pojawi się na łamach Gazety
      zarzut "ukrytego antysemityzmu" Polaków ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka