Dodaj do ulubionych

Perseidy...

IP: 5.5R* / *.cust.bezeqint.net 10.08.04, 01:14
W nocy 11-12 Sierpnia i w nocy 12-13 Sierpnia, bedzie :deszcz meteorytow".
Ciekawi mnie jak to bedzie widac w Polsce. Tutaj wyjezdzamy na pustynie
ogladac. Jesli nie ma mokrego deszczu - to przynajmiej bedzie tez inny...

bi.gazeta.pl/im/1613/m1613384.jpg
Prosze opisac jak bedziecie widziec.


Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza > W najnowszym numerze GW Wtorek, 10 sierpnia
2004




Uwaga! Nadciąga deszcz "spadających gwiazd"




W którą stronę patrzeć, żeby zobaczyć Perseidy (infografika - 0,06MB)






Piotr Cieśliński 09-08-2004 , ostatnia aktualizacja 09-08-2004 18:42

Nie warto spać w nadchodzące noce. Koniecznie trzeba patrzeć w niebo, bo z
góry będą spadać gwiazdy. Mrowie gwiazd! Może paść rekord - prognozują
astronomowie

Rzęsisty deszcz meteorów, który co roku pojawia się o tej porze, irlandzcy
chłopi nazywali niegdyś łzami św. Wawrzyńca, bo 10 sierpnia przypada rocznica
jego męczeńskiej śmierci. Legenda wprawdzie mówi, że diakon Wawrzyniec
przypiekany na wolnym ogniu ginął pogodnie i z uśmiechem na ustach, ale może
w niebie do dziś roni łzy nad losem swych oprawców. W tym roku ma rozpłakać
się na dobre.

Astronomowie Esko Lyytinen i Tom van Flandern, którzy wsławili się trafnymi
prognozami w zeszłych latach, obliczyli, że w czasie nasilenia ulewy powinno
być widać ponad 100 meteorów na godzinę, a są też szanse na 1000 i więcej.
Podali, że największe oberwanie chmury nastąpi w środę ok. godz. 22.50. Ale
będzie mocno kropić również w sąsiednie noce.

Astronomowie te letnie meteory nazywają rojem Perseidów, bo zdają się one
wyłaniać i rozbiegać z jednego punktu na niebie położonego tuż nad
gwiazdozbiorem Perseusza. Pierwsze zaczynają spadać już pod koniec lipca, a
ostatni maruderzy z roju - nawet po 20 sierpnia. Ich źródłem jest kometa
Swift-Tuttle'a, która pojawia się w pobliżu Ziemi co 130 lat. Za każdym
razem, kiedy zbliży się do Słońca, jej lodowe jądro paruje, uwalniają się z
niego cząstki i grudki pyłu, które potem ciągną się długim ogonem w
przestrzeni kosmicznej. Co roku Ziemia w swej okołosłonecznej wędrówce wpada
w ten ogon, a małe drobiny rozpędzone do 60 km/s palą się wysoko w
atmosferze, zostawiając za sobą jasne smużki przypominające spadające
gwiazdy. Ostatni raz kometa odwiedziła nas w 1992 r., ale tegoroczny deszcz
meteorów - jak obliczają astronomowie - będzie spowodowany śmieciami, jakie
kometa zostawiła poprzednim razem - jeszcze w 1862 r.

Obecna okazja jest o tyle wyborna, że w obserwacjach nie będzie przeszkadzał
blask Księżyca - jest on teraz ledwie cienkim rogalikiem i wciąż chudnie, a w
dodatku wspina się nad horyzont dopiero po półn


Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka