Gość: felusiak
IP: *.nyc.rr.com
13.08.04, 08:27
Zarzuty przeciwko Kerry'emu tak dzielnie odpierane przez prawnikow
i spin doctors nie zdolaly zdyskredytowac oskarzycieli.
Weteranow - przeciwnikow Kerry'ego obrzucono kalumniami
Senator twierdzil. ze w Boze Narodzenie 1968 byl w Kambodzy.
Twierdzil rowniez, ze wspomniene wrylo sie w jego pamiec i spowodowalo zmiane
swiatopogladu.
Dzisiaj senator zmienil zdanie. Okazuje sie ze nie byl w Kambodzy w Boze
Narodzenie lecz byc moze byl tam w styczniu 1969.
Ciekaw jestem jak moze sie cos czego nie bylo wryc w pamiec?
PS. Jesli w tym wypadku oskarzajacy Kerry'ego weterani mowili prawde
to czy w pozostalych wypadkach tez ja glosza. Czy senator jest zwyklym
klamczuchem - karierowiczem ?