Dodaj do ulubionych

Czy Aquanet dogorywa?

07.08.14, 21:41
Tak to dziś wybrzmiało, słowo inne, u Wikula "zdychający Aquanet", ale wydźwięk dokładnie taki sam.

Fakt, od dłuższego już czasu nie porusza się tu ważnych tematów, a i poważnych dyskutantów ubyło.

Pojawiają się quasi-tematy, i - jakże inaczej - quasi-analizy. W końcu analiza uproszczeń sama staje się uproszczeniem. Niewiele to daje, i nawet nie wciąga. Jakoś początek tego procesu dostrzegam w katastrofie smoleńskiej, jako okazji do ujawnienia się, do wypełnienia zapotrzebowania na proste, żeby nie rzec - prostackie warianty przekonań.

Cierpisze, FYMy. Bzdury.

My tu - oni tam, po drugiej, tej niesłusznej stronie. Kto nie z nami, ten ruskim pachołkiem.

Ja sam? Zrezygnowałem z poruszania tematyki blisko-wschodniej. A jest mi nadal bliska. Już mi się nie chce, nie po tym, kiedy zapoznałem się z niewielką książeczką niejakiego Franka Luntza - "The Israel Project’s 2009 GLOBAL LANGUAGE DICTIONARY". [Property of The Israel Project. Not for distribution or publication. 2009., ale Newsweek online podał link do pdf-u; kopie dostępne w necie].

W tym tekście wszystko jest wytłumaczone, a jeśli nie wytłumaczone, to wytłumaczalne. Co wynika z pewności, że świadomością ludzi nie tylko można, ale przede wszystkim trzeba w pełni świadomie sterować. Choćby przez użycie określonego zestawu terminów. Żeby celnie trafiać w sferę odczuć, w tzw. "pod-próg"

Wiem swoje, i w zakres tej wiedzy wchodzi przekonanie, że z koniem kopać się nie warto. Jak to koń - ma i tak na wszystko gotową odpowiedź. Kilka dni temu słuchałem dr Moniki B. z Centrum Myśli Jana Pawła II, mowa była o sytuacji humanitarnej w Gazie. Zdumiałem się, bo usłyszałem składankę tez wyartykułowanych przez Luntza. Ale - czy powinienem był się zdumiewać? Robota sprawnego spin-doktora okazuje się przydatna, tezy niekoniecznie słuszne, ale rozsądnie przydatne. I dobrze brzmią - w końcu formułował fachowiec.

Irak. Idiotyczny amerykański imperializm.

I bezmyślne popieranie Ukrainy, we wszystkim, bez jakiejkolwiek próby określenia warunków brzegowych dla poparcia. Łatwość, z jaką wielu nabiera się na obrazki, nie próbując nawet określić stopnia ich autentyczności, sprawdzić kontekstu, w jakim powstały.

Dziś nareszcie likwiduje się zabagniony Majdan. Może nareszcie rozsądek. Jakiś początek.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Wies spokojna 08.08.14, 09:40
      Aquanet jest na "A" wiec od niego zaczynam lekture porannych lektur internetowych. I po dojsciu do G (jak Gazeta wyborcza) zaczynam zapominac o czym piszecie a po S (jak Spiegel) juz jestem pewien, ze tematy, ktore was interesuja nie sa na pierwszych stronach gazet.

      Czy Jezus Maria Korwin slusznie czy nieslusznie spoliczkowal, to jest moze anegdotyczne i smieszne (o ile nie jest sie spoliczkowanym wlasnie) ale bym to zakwalifikowal jak zmeczenie polskiego elektoratu Tuskiem i wyborem komedianta starszego wiekiem (ten mlodszy wiekiem to pewnie Palikot). Ze jedna czy druga pani czuje sie panem (albo odwrotnie) to jest swiadectwem wolnosci z ktora w parze idzie dekadencja. Ale podniecac to mnie to nie podnieca.

      Co mnie porusza to przesilenie na Ukrainie, ktore dotknie Polske, Europe a i swiat. Moze ilosci biegunow swiata wielopolarnego sie zmniejsza bo EU laczy sie z USA a Rosja z Chinam? Sa tez tematy emigracji, integracji, ktore mnie- emigranta zawsze poruszaly. Ale o tym ani slowa. I rozmawiam o tym z rodzina przy stole.

      Konkluzja? Ano chyba Aquanet wszedl w wiek sredni a Polska ma sie dobrze.

      PF
    • the-great-inuk Re: Czy Aquanet dogorywa? 08.08.14, 11:22
      Trza przeprosić Absztyfikanta i Panią Danę...

      Za ich czasów tu się coś działo....
    • the-great-inuk I dystrybucja zapewniona... 08.08.14, 11:50
      cepekolodziej napisał:

      Ja sam? Zrezygnowałem z poruszania tematyki blisko-wschodniej. A jest mi nadal bliska. Już mi się nie chce, nie po tym, kiedy zapoznałem się z niewielką książeczką niejakiego Franka Luntza - "The Israel Project’s 2009 GLOBAL LANGUAGE DICTIONARY". [Property of The Israel Project. Not for distribution or publication. 2009., ale Newsweek online podał link do pdf-u; kopie dostępne w necie].

      =============

      Serdeczne dzięki za cenną wskazówkę..

      Moją główną motywacją aby tam zaglądnąć było zastrzeżenie:

      Property of The Israel Project. Not for distribution or publication.

      Zakazane owoce smakują najlepiej...

      I dystrybucja zapewniona...
      • kalllka Re: I dystrybucja zapewniona... 08.08.14, 12:38
        Jeśli odczytał jednoznaczne ostrzeżenie dwuznacznie. To nie umie czytać.
        Smaczne owoce zakazane to nielogiczny skrót myślowy ( wzięty z przypowieści biblijnych służy do nauki rozumienia)
        Żydzi dobrze znają "baraninę" i wiedza, jak się dystrybuuje ebola.

        Ps.
        Do peefa,
        Tez myśle, ze planowana polaryzacja swiata (podłączenie plusów :US EU, spowodowalo natychmiastowe podłączenie minusów
        Tyle, ze nie z Chinami,a putinowskich elektrod z palestyńskim hamasem)
        Efekt swiatu znany końflikt w strefie Gazy.
        A " u nas"( na gazecie)
        -z Aqanetu wymiotlo na Społeczeństwo. Tam e-boli i zaraza zbiera żniwo.
        • polski_francuz Od eboli do E-boli 08.08.14, 14:01
          Najbardziej to mnie boli zem e-zalezniony. Ale przeczytac dowcipne posty robi te chorobe znosna.

          PF
    • the-great-inuk Re: Czy Aquanet dogorywa? 08.08.14, 14:24
      Ciąg dalszy..
        • the-great-inuk Re: Czy Aquanet dogorywa? 13.08.14, 14:37
          wikul napisał:

          > Zależy o której godzinie.
          >
          Dobre, mogłoby być ode mnie ...

          Po cichu skopiowałem i przeniosłem na moje forum Polskich Patriotów w Niemczech...

          Ale i tam ludzie nie mają czasu na takie coś...

          Harują od świtu do nocy aby polepszyć dobrobyt Niemców.

          A własna ojczyzna im zwisa...
          • computerrier Re: Czy Aquanet dogorywa? 13.08.14, 18:00
            the-great-inuk napisała:


            > A własna ojczyzna im zwisa...

            Jasssssne. Po co masz jeść obcy chleb kiedy możesz gryźć własna ziemię?
            • the-great-inuk Re: Czy Aquanet dogorywa? 14.08.14, 09:48
              computerrier napisała:

              > the-great-inuk napisała:

              > > A własna ojczyzna im zwisa...
              >
              > Jasssssne. Po co masz jeść obcy chleb kiedy możesz gryźć własna ziemię?
              ==========================>
              >
              Za Króla Sassa jedz, pij i popuszczaj pasa...

              Przypomina mi się mój kolega z pracy, z Afganistanu.

              Opowiadał mi, że najlepiej powodziło się Afgańczykom pod panowaniem Anglików...

              Starał się o wizę w Niemczech, ale nie dostał...
    • t_ete Re: Czy Aquanet dogorywa? 13.08.14, 22:14
      bywalo ze Aqua skutecznie zniechecal do pisania ;

      jako lokalna patriotka postanowilam jednak pisac od czasu do czasu ;
      moze idiotycznie - ale zawsze to jakas 'kroplowka'

      tete

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka