Dodaj do ulubionych

Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a...

10.10.15, 04:49
...w Europarlamencie. Ich miny - bezcenne!

Tak, wiem - prof. Legutko to wstrętny pisior. Mam jednak podejrzenie graniczące z pewnością, że wyraził tu nie tylko odczucia nazioli, rasistów, moherów, seryjnych morderców etc. I nie tylko Polaków (wśród których te grupy są ponoć najliczniej reprezentowane).

Oczywiście gó... z tego wynika, ale miło popatrzeć i posłuchać.
Obserwuj wątek
    • pikrat Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 10.10.15, 10:27
      Wstrętny Pisior też może powiedzieć prawdę, bo to była prawda. Nurtuje mnie jednak inny problem, mianowicie, czy ta wypowiedź była polityczna. Czy na tej wypowiedzi zyskamy czy stracimy. Pamięć o czasach gdy otoczeni byliśmy wrogami wciąż zbyt świeża. Bardzo wiele wskazuje na to, że znów to jest możliwe. Wróg na wschodzie i na zachodzie. Z kimś jednak należy zawierać sojusze i dotrzymywać lojalności. Myślę, że od tego przemówienia profesora Legutki nasz świat się nie zawali, ale w sercach i umysłach europejskich przywódców zostawi jakiś ślad, przykry ślad, ponieważ w sporej części było to przemówienie ad personam.
      Nie wiem...
      • a000000 Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 10.10.15, 20:00
        pikrat napisał:

        > Wstrętny Pisior też może powiedzieć prawdę, bo to była prawda. Nurtuje mnie jed
        > nak inny problem, mianowicie, czy ta wypowiedź była polityczna.

        na coś trzeba się zdecydować. Albo prawda, niemiła - jak to prawda bywa.... albo kłamstwa i lizanie czwórki możnym, co by się nie pogniewali...

        Pamięć o czasach gdy otoczeni byliśmy wrogami wcią
        > ż zbyt świeża.

        a kiedyż to otoczeni byliśmy przyjaciółmi, a?


        • pikrat Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 10.10.15, 20:46
          a000000 napisała:

          > pikrat napisał:
          >
          > > Wstrętny Pisior też może powiedzieć prawdę, bo to była prawda. Nurtuje m
          > nie jed
          > > nak inny problem, mianowicie, czy ta wypowiedź była polityczna.
          >
          > na coś trzeba się zdecydować. Albo prawda, niemiła - jak to prawda bywa.... al
          > bo kłamstwa i lizanie czwórki możnym, co by się nie pogniewali...
          >
          No i wkraczamy do polityki, otóż nie przypominam sobie by takie wyjechanie z prawdą w polityce pomagało. Jednak bardzo wiele, w polityce, ale nie tylko, zależy od osobistych kontaktów i dobrych relacji. Za jakiś czas Polska będzie potrzebowała wsparcia w rozdziale unijnych funduszy i wtedy tym połajanym przypomni się to co usłyszeli jako wywołani do tablicy. Mam wątpliwości czy tak należało wystąpić, Przy okazji widać jaki kurs przyjmie Polska jeśli pisowskim wariatom uda się zdobyć władzę. Będzie to polityka godna mocarstwa a nie "kamieniokupy"... Nie chciałbym zabawić się w Pytię, ale kiepsko to widzę. Można było i należało raczej postawić nacisk na przestrzeganie prawa a nie wyjeżdżać z osobistymi uwagami. Pan profesor zapomniał, że kanclerz Niemiec i prezydent Francji nie są jego uczniami.


          > Pamięć o czasach gdy otoczeni byliśmy wrogami wcią
          > > ż zbyt świeża.
          >
          > a kiedyż to otoczeni byliśmy przyjaciółmi, a?
          >
          Bywało, ale rzadko.
          • a000000 Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 10.10.15, 21:45
            pikrat napisał:

            Pan profesor zapomniał, że kanclerz Niemiec i prezydent Francji nie są
            > jego uczniami.

            owszem, nie powinien atakować personalnie, bo persony są zmienne, a interesy raczej stałe, ale ktoś w końcu powinien krzyknąć: król jest nagi.
            Wiesz, w polityce są TYLKO interesy (to a propos przyjaciół otaczających) - i na tym bazują i Niemcy i Francuzi... likwidacja energii węglowej, dla nas katastrofa - 11 lat w Unii, miliony utopione w projekcie budowy elektrowni jądrowej... a tu chyba nawet nie wiadomo, gdzie takowa miałaby być.... może to tajemnica państwowa? Każą zlikwidować kominy węglowe, słusznie i zbawiennie, tylko nierealnie.... będą kary.... Drugi Północny Gazociąg pod Bałtykiem gotów..... pytał się kto nas, co my na to? Niemcy i inni wielcy poczynają sobie tak, jakby nas nie było.... dlaczego więc my mamy siedzieć cicho?

            Przypomnij mi, kiedy to byliśmy przyjaciółmi otoczeni????
            • pikrat Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 10.10.15, 22:20
              Odpowiedź w moim "stylu" może być tylko taka - nie trzeba było wydawać na kościoły a zbudować energetykę jądrową. Teraz będą znów opóźnienia bo chyba jednak pis będzie rządził. To co opowiadają bardziej pasuje do działu Fantastyka niż do rzeczywistości. Dopłacanie do nierentownych kopalni.... ech, szkoda słów. A atomu nie ma się co bać. Nie grozi nam ani tsunami ani trzęsienie ziemi.
              No i znów pisowska propaganda: "miliony utopione w projekcie budowy elektrowni jądrowej"
              Na religię w szkołach wydajemy corocznie miliard trzysta milionów. To są stracone "miliony". Nauka religii, dla chętnych przy kościołach. Chrystus za nauczanie kasy nie pobierał, miał powołanie....z resztą nauczanie religii to inwestycja w przyszłych wiernych, którzy wezmą na swoje utrzymanie kościół i jego pracowników.
              Drugi gazociąg....powstanie czy tego chcemy czy nie. To umowa miedzy dwoma niezależnymi państwami. Warto było pomyśleć o odgałęzieniu do Polski ale znów źli doradcy wygrali. Pomachaliśmy szabelką i płaciliśmy za gaz najdrożej w Europie. Można sobie wyobrazić jak będą wyglądały stosunki miedzy krajami z którymi graniczymy jak pis zacznie swoje rządy. Ktoś kiedyś powiedział, że z Rosją są najgorsze w dziejach. Mnie się zdaje, że gorsze to dopiero będą. Znów świat będzie na nas patrzył jako na tych, którzy z nikim nie potrafią ułożyć sobie poprawnych stosunków. Stąd wolano położyć rurociąg pod dnem Bałtyku niż przez teren naszego katoskansenu.

              > Przypomnij mi, kiedy to byliśmy przyjaciółmi otoczeni????

              Po 1945 roku...
          • piq nie ściemniaj, pokrak, forum ojrorajchstagu... 10.10.15, 22:14
            ...jest świetnym miejscem, żeby takie coś powiedzieć. I należało to powiedzieć. Jak skończy się data ważności formatu normandzkiego (bodaj 31 XII), też trzeba będzie zrobić awanturę, żeby przy stole nie siedziały Niemcy z Francją, tylko Jujnia Ojropejska, skoro już jest. Albo Jujnia jest i po coś ma tę panienkę z Włoch od polityki zagranicznej, albo Jujnii nie ma i szkoda ściemniać.
      • jenisiej Oj tam, oj tam. Coś Ty taki strachliwy? 11.10.15, 21:48
        pikrat napisał:
        ...czy ta wypowiedź była polityczna. Czy na tej wypowiedzi zyskamy czy stracimy (...) Myślę, że od tego przemówienia profesora Legutki nasz świat się nie zawali, ale w sercach i umysłach europejskich przywódców zostawi jakiś ślad, przykry ślad, ponieważ w sporej części było to przemówienie ad personam.

        Prof. Legutko nie występował w imieniu PiS ani tym bardziej RP. Podobnie jak inni europosłowie reprezentował w tej debacie swoją frakcję - Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, trzecią siłę w Europarlamencie (m.in. brytyjscy torysi). Merkel, słuchając tego wystąpienia, raczej nie myślała o Polsce, a o czekającym ją spotkaniu z Cameronem i trudnych dla obu stron negocjacjach, mających zapobiec wyjściu GB z Unii. Już ponad połowa wyspiarzy popiera Brexit!

        Zresztą prof. Legutko potraktował M. i H. niezwykle łagodnie w porównaniu z reprezentantami bardziej eurosceptycznych frakcji. Na przykład Marine Le Pen w pierwszym zdaniu podziękowała Merkel za przyprowadzenie swego wicekanclerza, zarządcy prowincji Francja smile

        Pamięć o czasach gdy otoczeni byliśmy wrogami wciąż zbyt świeża. Bardzo wiele wskazuje na to, że znów to jest możliwe. Wróg na wschodzie i na zachodzie. Z kimś jednak należy zawierać sojusze i dotrzymywać lojalności.

        Lojalność nie może być relacją jednokierunkową, bo wówczas mamy do czynienia z czystą dominacją, o czym też mówił Profesor. Każde państwo ma swoje interesy i dla ich obrony musi zawierać taktyczne sojusze. Rozumiem, że do zeszłego roku priorytetem polskiej polityki unijnej było uzyskanie zaszczytnego stanowiska Prezydenta Europy, ale ten epokowy sukces mamy już za sobą i czas zmierzyć się z innymi wyzwaniami - starymi i nowymi.
    • dachs Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 10.10.15, 18:26
      jenisiej napisał:


      > Mam jednak podejrzenie graniczące z pewnością, że wyraził tu nie tylko odczucia nazioli,
      > rasistów, moherów, seryjnych morderców etc.

      Z pewnością nie tylko. smile
      A konkretnie co wyraził, poza rytualną niechęcia do Unii, i tak od zawsze postrzeganą przez jego ugrupowanie jako kondominium francusko-niemieckie?
      • ada08 Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 10.10.15, 19:56
        dachs napisał:

        > A konkretnie co wyraził, poza rytualną niechęcia do Unii, i tak od zawsze postr
        > zeganą przez jego ugrupowanie jako kondominium francusko-niemieckie?
        >

        Na przykład wyraził pytanie: dlaczego Frau Merkel najpierw otwiera szeroko granice Niemiec uchodźcom, a następnie je przymyka.
        Mnie też to pytanie nurtuje, bo nie rozumiem co się dzieje, a chciałabym rozumieć.

        Poza tym wypowiedź Legutki ładna (w formie), miło posłuchać jak jakiś polski europoseł swobodnie i nawet dość elegancko wyraża się publicznie w obcym języku.
        A dla mnie korzyść dodatkowa: dużo o panu Legutce słyszałam, ale nie wiedziałam jak wyglada, teraz mi się zmaterializował :-0
        a.
        • dachs Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 11.10.15, 21:49
          ada08 napisała:

          >
          > Na przykład wyraził pytanie: dlaczego Frau Merkel najpierw otwiera szeroko gran
          > ice Niemiec uchodźcom, a następnie je przymyka.
          > Mnie też to pytanie nurtuje, bo nie rozumiem co się dzieje, a chciałabym rozumieć.

          Też bym chciał, a podejrzewam, że najbardziej chciałaby Merkel
          >
          > Poza tym wypowiedź Legutki ładna (w formie), miło posłuchać jak jakiś polski eu
          > roposeł swobodnie i nawet dość elegancko wyraża się publicznie w obcym języku.

          Absolutna zgoda. Ale... tu smutek... jeżeli to ma być kryterium... tu smutek znowu.
          Mam nadzieję, ba wierzę, że Legutko nie jedyny.
          > A dla mnie korzyść dodatkowa: dużo o panu Legutce słyszałam, ale nie wiedziałam
          > jak wyglada, teraz mi się zmaterializował :-0

          Jak to mówią: mała rzecz, a cieszy
          Dla mnie w wypowiedzi Legutki jedno zdanie miało sens, to mianowicie gdzie zarzucał mieszanie polityki z moralnością.
          Dla mnie miało, dla niego najwyraźniej nie, gdyż nie rozwinął go, a szkoda.
          Jako przedstawiciel partii, mającej pełną gębę chrześcijańskich wartości nadaje sie jak nikt do uprzytomnienia zeświecczałemu Europarlamentowi, skąd wzięły szlachetne ideały pomocy potrzebującym.
          Może zapomniał.
          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.
          • jaceq Re: Ha! Legutko opie... Merkel i Hollande'a... 11.10.15, 23:24
            > "zeświecczałemu Europarlamentowi"

            PIĘKNE!
            A był on (eu-pa) jakiś inny (no nie wiem: wyznaniowy?, kurialny?, episkopalny?, klerykalny? parafialny? słowem: inny), że musiał "zeświecczeć"?

            Jak dla mnie to jest określenie roku ("zeświecczały Europarlament", ha, ha, ha). Nic już od bardzo dawna mnie tak nie rozbawiło, w tym smutnym roku.
      • jenisiej Niechęć do UE czy troska o jej przyszłość? 11.10.15, 21:47
        dachs napisał:
        A konkretnie co wyraził, poza rytualną niechęcia do Unii, i tak od zawsze postrzeganą przez jego ugrupowanie jako kondominium francusko-niemieckie?

        Przykład podała Ci Ada (serdeczności), ale dorzucę swoje dwa grosze (nie eurocenty):

        W sprawie owego kondominium: możnaby powiedzieć, że jednym z dowodów jest właśnie ta debata z udziałem M+H, pod przewodnictwem tego aroganckiego chama Schulza. Prof. Legutko pierwszy, po wiernopoddańczych wystąpieniach przedstawicieli dwóch najliczniejszych frakcji, odważył się powiedzieć, że królowa i wicekról są nadzy. Co nim powodowało? Rytualna niechęć czy jednak troska o przyszłość? Może wskazówką będzie ta grafika ze stronki jego frakcji - Europejskich Konserwatystów i Reformatorów:

        https://ecrgroup.eu/wp-content/uploads/2011/07/new-direction-poster-400x311.png
    • jenisiej Prof. Legutko gwiazdą internetu 12.10.15, 21:01
      Jego wystąpienie w wersji z polskimi napisami ma grubo ponad pół miliona wyświetleń. Co ciekawe, wersja bez napisów ma tylko 47 tys., ale też bije na głowę inne filmiki ECR Group.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka