Dodaj do ulubionych

"Inka" znow przed Sadem

IP: *.de / 141.78.101.* 19.09.04, 12:29
Ponowny proces "Inki"
PAP 09:15

W poniedziałek ma się zacząć ponowny proces Haliny G., pseud. Inka,
oskarżonej o pomoc w zabójstwie byłego ministra zdrowia Jacka Dębskiego. W
2003 r. skazano ją za to na 8 lat więzienia, ale wyrok uchylił sąd wyższej
instancji. "Ince", która wciąż jest w areszcie, grozi nawet dożywocie.

W czerwcu 2003 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Halinę G. na 8 lat,
odmawiając jej - wbrew temu, czego chciał prokurator - nadzwyczajnego
złagodzenia kary. Sąd uznał wtedy za udowodnione, że na zlecenie gangstera z
Wiednia Jeremiasza Barańskiego, pseud. Baranina (powiesił się w areszcie w
Wiedniu w maju 2003 roku), "Inka" wyprowadziła Dębskiego ze stołecznej
restauracji, przed którą wkrótce potem został zastrzelony.

Od wyroku odwołał się prokurator, który wniósł o złagodzenie kary dla Haliny
G. do 5 lat, argumentując, że "Inka" wskazała zleceniodawcę zabójstwa -
"Baraninę", a także, choć nie od razu, przyznała, że zabójcą był Tadeusz
Maziuk - "Sasza" (który po wysłuchaniu prokuratorskiego zarzutu powiesił się
w celi). Od wyroku odwołali się też obrońcy "Inki", oraz pełnomocnik wdowy po
Dębskim, mec. Andrzej Werniewicz. Mecenas od początku chciał dla "Inki" kary
25 lat więzienia. Wniósł o uznanie przez sąd, że był to współudział, a nie
pomocnictwo w zabójstwie. Zażądał kary 15, albo co najmniej 12 lat więzienia.

W marcu 2004 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że proces trzeba
powtórzyć, aby rozstrzygnąć, czy "Inka" tylko pomogła, czy też współdziałała
w popełnieniu zabójstwa.

Jak się dowiedział dziennikarz PAP, ponowny proces poprowadzi sędzia Piotr
Janiszewski. Był on m.in. w składzie sądu, który skazał: na dożywocie trójkę
morderców 22-letniej Jolanty Brzozowskiej z 1996 r.; na 7 lat - policjanta,
który w 1997 r. na warszawskim Bródnie zabił dwie osoby, a także na 2 lata w
zawieszeniu - byłego szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka za przyczynienie się
do śmierci 9 górników z "Wujka".

Dębski został zastrzelony w nocy z 11 na 12 kwietnia 2001 r. na Wale
Miedzeszyńskim w Warszawie. Wieczorem w znajdującym się tam lokalu świętował
urodziny. Towarzyszyła mu także "Inka". Przed północą Dębski i Halina G.
wyszli przed lokal i poszli w stronę mostu Poniatowskiego, gdzie byłego
ministra dosięgła kula zabójcy. "Inka" zgłosiła się na policję następnego
dnia. Śledczym powiedziała, że była świadkiem zabójstwa, ale nie widziała,
kto strzelał; uciekła, gdyż była w szoku. Później ujawniła, że morderstwo
zlecił "Baranina", a dokonał go "Sasza".

"Inka" we wrześniu wzięła ślub w areszcie na warszawskim Grochowie z 29-
letnim Francuzem Jerome B., na co zgodził się sąd. (mj)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka