cepekolodziej
22.12.16, 09:10
Przykre to, ale - jako lewacki esbek in spe - muszę się przyznać do pomyłki. Taki to czas.
Myślałem, nawet sądziłem, że m-z-m produkuje masowo patryjotyczne wypławy nocami. Że siedzi przy kompie i noc w noc gwałci klawiaturę.
A teraz widzę, że nadaje z USA. Dziadek-emeryt, ćwierć amerykaniec, na wsiakij pażarnyj słuczaj wielbiciel Trumpa. Nie ma w dzień nic do roboty; to i siedzi na de i potępia. Jednych potępia, drugich chwali.
W myśl starej zasady: jedno oko na maroko a drugie na kangur.