polski_francuz
30.03.17, 19:43
Kazdy, kto chodzil na religie pamieta dobrze lekcje na ktorych katacheta pokazywal nam dowody na to ze Bog istnieje. W mlodym wieku mysli sie raczej o tym by zaliczyc przedmiot a nie o tym czy prezentowane dowody przekonuje czy nie. Zyjac dluzej zaczyna sie i zastanawiac nad sensem tego co jest powiedziane i nad tym czy jest to zgodne z naszym doswiadczeniem zyciowym. I w koncu czy nas to przekonuje czy nie.
Dosc podobna wiara jest patriotyzm: wiara w Ojczyzne. Historia nauczona czy lektury przeczytane ucza nas pewnej perspektywy i ustawiaja kat naszego widzenia kraju rodzinnego. Upraszczajac, Polska jest bohaterskim krajem zamieszkalym przez odwaznych ludzi, ktorzy sa gotowi oddawac zycie za Ojczyzne jak trzeba. Wielu z nas, i ja sam zreszta, do dzisiaj tak widzi nasza Ojczyzne.
Tyle, ze dowodow zaczyna brakowac. Demokratycznie wybrane wladze pokozauja to, co moje doswiadczenie zyciowe nazywa "prywata". Oszukiwaniem ludzi gornolotnymi haslami by samemu przejsc do historii, wepchac brata blizniaka w swiety grbowiec Polakow - Wawel, czy ponizyc jak tylko sie da kolegow ze Stanu Wojennego rodem z Gdanska promujac gieroi z Warszawy...
Przyznam sie, ze widzac w dzialania polskich wladz i widzac poparcie wielu Polakow dla tych dzialan, zaczynam watpic w moj patriotyzm i w to czy widzimy Polske i bycie Polakiem w ten sam sposob. Zaczynam widziec idiotow jak Korwin, gluptakow jak Macierewicz i oszustow jak osobnik na czele PiS.
Moze powinienem sie ogarnac i zachowac wiare. Ale zwatpienie mnie ogarnia.
PF