arceszk
23.07.17, 10:42
Protesty?
Wiadomo, są inspirowane. Przez kogo? Przez grupy interesów, korporacje zagraniczne i polskie. Używa się metod niejawnych, korzysta się z siły przekazów w cybersprzestrzeni. I to się nazywa AstroTurfing.
I ten AstroTurfing wszystko wyjaśnia.
Trzeba temu dać odpór: pierwszy element - nadać nazwę. Był taki minister propagandy, nazwisko jakoś na G., który nakazywał podwładnym: upraszczać i powtarzać, powtarzać, powtarzać.
Maksymalne uproszczenie: AstroTurfing. I powtarzać, powtarzać, powtarzać.
Osobiście proponuję kontr-uproszczenie: AstroShitting. Powoływanie się na AstroTurfing to quasi-nowoczesne, adresowane do młodych uczestników protestów astro-obsrywanie społecznych inicjatyw.