Dodaj do ulubionych

nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zabrac

25.11.18, 01:24
Caly cywilizowany swiat juz to dawno pojal, co bardziej odpowiedzialne panstwa podejmuja konkretne dzialania. Mowa tutaj oczywiscie o wrogu ludzkosci Nr.1, gazie cieplarnianym CO².
Nie dalej jak wczoraj na wszystkich mozliwych kanalach moglismy uslyszec, ze jeszcze nigdy, od czasu jak prowadzone sa pomiary, stezenie CO² nie bylo tak wysokie, a "natura nie jest juz w stanie absorbowac wydzielanego przez ludzkosc gazu".
Troche mnie to zdziwilo, bo jedynie 4% emitowanego CO² idzie na konto ludzkosci, a 96% emisji jest wynikiem procesow naturalnych, na ktore ludzkosc nie ma zadnego wplywu, czyli, ze nasza dzialka to jedynie 4%. Brzmi troche malo ambitnie, ale tak to juz jest, ze natury nie przeskoczymy...
Jednym z takich cywilizowanych (odpowiedzialnych) krajow sa Niemcy; niemiecki rzad juz od ladnych paru lat realizuje ambitne cele klimatyczne, podle ktorych do roku 2050 niemiecka emisja CO² zostanie ograniczona o 80% (wartosc wyjsciowa to emisja z roku 1990).
Tak ambitne cele generuja oczywiscie koszta, wiec wszelakiego rodzaju instytucje zajely sie tych kosztow obliczaniem. Poczatkowo mielismy do czynienia jedynie z szacunkami i taki przykladowo (byly) minister srodowiska z partii Zielonych Trittin oszacowal, ze miesieczne koszta dla przecietnej rodziny wyniosa tyle ile kosztuje galka lodow (wtedy przecietnie 60 Centow, czyli rocznie 6 EUR). Szacunek okazal sie niestety przesadnie optymistyczny, obecne optymistyczne szacunki zaczynaja sie od kwoty 2,3 bilionow EUR do roku 2050.
Optymistyczne dlatego, bo zakladaja optymalny przebieg procesow, przykladowo, ze dotacje rzadowe na przerozne projekty bede akurat takie, jakie powinny byc, zeby wywolac pozadany skutek, ze beda one wyplacane w odpowiednim czasie i tylko tak dlugo jak to konieczne, ze niezbedna infrastruktura, jak chocby koniecznosc budowy nowych linii przesylowych, odbedzie sie w odpowiednim czasie ( przykladowo, ze nie zostana one opoznione przez sady na skutek pozwow przez nieodpowiedzialnych obywateli) itd. itp. chodzi o tysiace procesow, tysiace nie do konca przewidywalnych zaleznosci, ktore maja byc koordynowane przez rzad.
Kazdy rozsadny czlowiek, ktory cos tam o eksplozji kosztow wiekszosci rzadowych inwestycji slyszal, moze sie jedynie postukac po glowie, slyszac o tym, jak to tym razem wszystko bedzie przebiegac optymalnie. Jesli przyjme, ze faktyczne koszta zamkna sie w kwocie 4 bilionow, to pewnie naraze sie na zarzut bycia optymistycznym marzycielem...
No, ale niech bedzie te 4 biliony, czyli okolo 130 miliardow EUR rocznie.
Jak te 4 biliony wplyna na swiatowa emisje CO²?- tutaj (niestety) pare liczb:
Udzial Niemiec w swiatowej emisji CO²- 2,3%, czyli 0,12% w emisji calkowitej (pamietajmy o tych 4% w obrebie ktorych sie poruszamy. Przy spadku niemieckiej emisji o 80% ogolna emisja spadnie o 0,096%, czyli ponizej jednego promila.
Niecaly promil kosztuje nas dobre 4 biliony EUR i mowa jest tutaj o spadku do 80% emisji, spadek do 95% mialby kosztowac, wedlug rachujacych instytutow, 3 razy tyle, a 100% jest niemozliwe do osiagniecia.
Transferujac te liczby na cala ludzkosc, wychodziloby, ze redukcja o 80% emisji, czyli o 3,2% emisji ogolnej kosztowalaby okolo 170 bilionow EUR, czy tam prawie 200 bilionow USD.
Wychodzi na to, ze czas nierobstwa sie skonczyl i trzeba zakasac rekawy i wziac sie na powaznie do roboty.
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 02:08
      1. Stężenie CO2 było w okresie jurajskim 5 razy wyższe niż obecnie.
      2. Bez CO2 życie na Ziemi nie jest możliwe.
      • institoris2 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 02:13
        felusiak1 napisał:

        > 1. Stężenie CO2 było w okresie jurajskim 5 razy wyższe niż obecnie.

        mnie osobiscie wystarczy multikulti i zwiazny z tym import wysoko wyspecjalizowanej sily roboczej z Afryki, najazdu dinozaurow moglbym psychicznie nie wytrzymac...
        • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 17:05
          Zajrzałam sobie do gieografii, a tam napisano, ze po jurze nastąpiła kreda /wczesna i pozna/ w której dinozaury pomału zaczęły ustępować miejsca mniejszym organizmom...
          Głównie z powodu szybkiego rozwoju roślinności /okrytonasiennych/ protoplastów naszych lasów, które to/ jak wiemy/ w 90/% przetwarzają produkowany i hadprodukowany dwutlenek w tlen i odpowiadają za tem podobne procesy filtracyjne.
          Golym wiec okiem, widać, ze dopiero w późnej kredzie, zaczęłysię tworzyć dogodne warunki do rozwoju fauny, a w paleozoiku, dla ewolucji.
          warto tez przypomnieć ze dzisiejsze alarmy ekologów dotyczą nie samego stężenia CO2 i jego nadprodukcji, co, naszej- ludzkiej arogancji, prostactwu działającemu przeciwko nam samym- eksterminacji mechanizmów natury- /fotosyntezy/ której bez nich, nie da się przywrócić ani odtworzyć.
          Przyznaje wiec, ze wydało mi sie niezwykle ciekawym / nonsensem/ porównywanie jurajskiego stężenie CO2 z obecnym.
          Jakieś źródła na ten temat?
          • qwardian Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 17:13

            kalllka napisała:

            > Zajrzałam sobie do gieografii, a tam napisano, ze po jurze nastąpiła kreda /wcz
            > esna i pozna/ w której dinozaury pomału zaczęły ustępować miejsca mniejszym or
            > ganizmom...

            > Golym wiec okiem, widać, ze dopiero w późnej kredzie, zaczęłysię tworzyć dogodn
            > e warunki do rozwoju fauny..


            Obydwa wnioski się wykluczają, chyba że mamy do czynienia z deewolucją..
            • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 17:54
              jasne!
              Małej/ fauny/ przygotowanej do otaczających ja warunków... itd.
              „Dinozaury” jako bardzo proste organizmy w zasadzie żywiły się sobą,a to
              nie sprzyjało rozwojowi łańcucha pokarmowego... ewolucji.

              • qwardian Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 19:30
                Otwieramy temat rzeka. Wbrew przekazowi medialnemu były w większości roślinożerne. Imponująco odporne na promieniowanie, były pokryte grubą skorupą, smacznego. Posługując się kryteriami współczesnymi nie mieliśmy najmniejszych szans, w tamtych warunkach.
                • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 20:31
                  Właśnie nie! Nie były roślinożerne.. bo nie było smacznych /fotosyntezycznych/ roślin
                  Były skazane na zagładę bo zarly się między sobą , jak nie przymierzając, użytkownicy na forach.
                  • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 22:23
                    Znakomita większość dinozaurów była roslinnozerna.
          • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 19:00
            Dziwne. Z megafonów przekaziorów trąbią ci od rana do wieczora, ze w tej chwili mamy najwyższe stężenie CO2.
            Okazuje się, ze nie jest najwyższe. Czyli kłamią aby osiagnąć pożadany efekt. Chcą cię przestraszyć. Przestraszony
            łatwiej zaakceptujesz ratunek.
            To mówisz, ze roślinność w okresie jurajskim była skąpa a organizmy proste, takie które nieewoluowały. I fotosyntezy nie było? I chcesz, zeby podać ci źródła herezji.
            • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 20:27
              Nie, nie mówię.. pisze. A pisze, ze w jurze organizmy były zdecydowanie prostsze,
              jak by to powiedz.. napisać, w obsłudze niż dziś.
              rak np. dinozaury, które w większości same dla siebie były pożywieniem, w łańcuchu pokarmowych zależności, zwanym ewolucja nie mogly być ogniwem. Były zbyt duże i trudno dostosowały się do szybko zmieniających- geologiczno atmosferycznych warunków. To po pierwsze.
              Po drugie, sam napisałeś, w swojej odpowiedzi insistorisowi, ze w jurze stężenie CO2 było dużo wyższe., ale tylko dlatego było bo nie było., jeszcze lasów liściastych / roślin okrytonasiennych/
              Te zaczęły pojawiać się w wyniku procesów geologicznych zmieniając skład powietrza- dopiero w kredzie. Jak wiemy z chemii, przyrody fizyki.. do procesów dochodzi w wyniku akcji reakcji.
              Nie jest wiec żadna herezja mówi.. nie, pisać., ze znane nam- ludziom, procesy biochemiczne, geofizyczne są nie porównywalne z ówczesnymi.
              W żaden sposób nie można tez porównać zależności pokarmowych dino kanibali z zależnością pokarmowa krowy- czyli krótkiego łańcucha-przetrwania z długim- ewolucja.



              • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 22:16
                Kolega popełnia bład pisząc, że dinozaury same siebie zjadały. Mięsożerne dinozaury zjadały roślinnożerne dinozaury.
                Roślinnożernych było wiecej. Jedne i drugie miały co jeść.
                Uczeni są zdania, ze dolna granica CO2 to 150 ppm. Poniżej tego poziomu zycie zamiera. Rosliny, te które mamy dzisiaj, najlepiej czują się pomiedzy 600 a 800 ppm. Zatem być może te 400 ppm nie jest wcale takie złe. Być może bezwiednie ratujemy się od zlodowacenia. Osobiście bardziej boję się zimna niż ciepła.
                Nie znoszę prostackiej manipulacji. Nie lubię kiedy wciska mi się kit pisząc, ze teraz jest najwiecej CO2 i nigdy przedtem tak nie było. Nie lubię kiedy mnie straszą.
                • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 09:53
                  Hmm, mowisz, ze dinozaury same siebie nie zjadały bo zjadały te roślinożerne...?
                  OK. To ja poczekam aż przemyślisz ten tam wyżej, skrót myślowy i wprowadzimy trochę ładu, w dyskusje.
                  • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 16:32
                    To mówię, ze jest łańcuch pokarmowy. I mówię, że drapieżne dinozaury zjadały na obiad inne dinozaury, w znakomitej wiekszości roslinnożerne. Lwy nie nie żywią sie tygrysami. Wilki nie zjadają lisów.
                    • oleg3 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 17:22
                      felusiak1 napisał:

                      > To mówię, ze jest łańcuch pokarmowy. I mówię, że drapieżne dinozaury zjadały na
                      > obiad inne dinozaury, w znakomitej wiekszości roslinnożerne. Lwy nie nie żywią
                      > sie tygrysami. Wilki nie zjadają lisów.

                      Ssaki też się zjadają! Lew zjada antylopę. Kot zjada mysz. Koncepcja "ssaka" czy "dinozaura" to jest pomysł nauki. Lew nie wie, że jest ssakiem.
                      • qwardian Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 17:34
                        No, ale wie, że składa jaja w przeciwieństwie do saska..
                      • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 17:50
                        to nie jest o ssakach. to jest o mięsożernych i roślinożernych. Lew jest mięsożerny a antylopa je trawę.
                        • oleg3 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 18:23
                          Oj. Ironii nie poczuł. Toż teza, że dinozaury wzajemnie się zjadały jest tak banalna jak ta, że ssaki się wzajemnie zjadają. Niczego nie wnosi w kwestii CO2. Ważna może być relacja roślinność-roślinożercy-mięsożercy. Ani ssaki ani dinozaury roślinnością nie są. Są albo roślinożerne albo mięsożerne. Ani ssaki ani dinozaury nie jedzą CO2 . Rośliny owszem.
                          • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 19:13
                            No. O tym jest już na początku wątku, olegu.
                    • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 18:13
                      No teraz może mówisz tak alecorzedtem tak nie mówiłeś.
                      Poza tym mowiles ze w „znakomitej większości” / pewnie parlamentarnej skoro znakomitej/ to roślinożercy byli.. a to nie herezja nawet tylko jakies amerykańskie kocopoly..

      • qwardian Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 16:33

        W miarę stygnięcia planety i coraz mniejszych erupcji wulkanów, emisja CO2 maleje. Dlatego wyłudzacze nie prezentują wykresów wstecz 500 milionów lat, tylko ile im dogodnie. W ogóle na wszystkich katastrofach robi się największą kasę. Nasi rolnicy wzięli w tym roku pieniądze za suszę i KLĘSKĘ URODZAJU JABŁEK. Można? Można.
        • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 19:30
          W kredzie ziemskie płyty tektoniczne nadal przesuwały się szalenie szybko- wulkany razem z nimi, więc możemy sobie tylko imaginować jak wtedy “wyglądała” ziemska atmosfera, jaki był jej” typowy” skład..
          jak bez lasow przebiegały reakcje chemiczne, skąd wiały wiatry, jakie było typowe ciśnienie i w związku z tym stężenie CO2.
          • oleg3 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 19:47
            > W kredzie ...
            Jak ktoś ma zaparcie to sobie przestudiuje historię naturalną planety Ziemia. Tu i teraz idzie o to czy:
            1) Homo sapiens może istotnie wpłynąć na poziom CO2
            2) Jaki poziom CO2 grozi gatunkowi Homo sapiens zagładą.

            I tak już zupełnie pragmatycznie. Zakładając ocieplenie klimatu. Czy wydawanie szmalu na ograniczenie emisji CO
            2 ma sens ekonomiczny. Może by tak skierować środki (pisząc metaforycznie) na budowę wałów przeciwpowodziowych, a nie na zamrażanie wody.
            • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 20:34
              Popieram wały. 150 ppm wykończy nas w ciągu kilku lat albo szybciej.
              Osobiście woję ciepły klimat. Nie lubię zimna.
              I na koniec pytanie. Co jest gorsze. Ocieplenie o 2 stopnie czy oziebienie o 2 stopnie?
            • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 20:36
              Dla mnie sprawa jest prosta.
              8 miliardów homo „sapiens” tylko korzystających /grabiących/ z ziemskich zasobów, jest wystarczająco pragmatycznym uzasadnieniem , na wydaw każdej kwoty na zatrzymanie nieodwracalnych procesów erozji i degradacji.
              PS
              O „niebezpiecznym” /niskim/ poziomie CO2 pisał w swoimi poście piq.
              • oleg3 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 20:54
                kalllka napisała:

                > Dla mnie sprawa jest prosta.
                > 8 miliardów homo „sapiens” tylko korzystających /grabiących/ z ziemskich zasob
                > ów, jest wystarczająco pragmatycznym uzasadnieniem , na wydaw każdej kwoty na
                > zatrzymanie nieodwracalnych procesów erozji i degradacji.

                A Felusiak straci czas na dyskusję z tobą. Niepragmatycznie! Trudno mi dalej komentować, bo nasze stosunki i tak są już napięte. W każdym razie zachęcam do korzystania z rozumu.
                • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 21:42

                  Obstajesz uparcie przy złośliwościach olegu, to bezrozumne, niemile i na pewno nie pragmatyczne.
                  Wiec nasze napięte stosunki, jak to układnie ująłeś, są wyłącznie twoja, ekhm, zasługa.
                  • oleg3 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 21:49
                    I tak jestem niespotykanie cierpliwy. Trudno mi znaleźć w twoich postach ślady myślenia. Możesz się obrażać. Nie zamierzam kłamać.
              • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 21:06
                Fajnie piszesz. A co będzie jesli okaże się, że po wydaniu wszystkich pieniędzy i obniżeniu poziomu CO2 w atmosferze globalne ocieplenie nabierze rozpędu i żar zacznie z nieba plynać?
                Dlaczego Niebezpieczny poziom ujałeś w cudzysłow? Przecież wiesz, ze przy 150 ppm nic nie chce rosnąć.
                • snajper55 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 02:49
                  felusiak1 napisał:

                  > Fajnie piszesz. A co będzie jesli okaże się, że po wydaniu wszystkich pieniędzy
                  > i obniżeniu poziomu CO2 w atmosferze globalne ocieplenie nabierze rozpędu i ża
                  > r zacznie z nieba plynać?
                  > Dlaczego Niebezpieczny poziom ujałeś w cudzysłow? Przecież wiesz, ze przy 150 p
                  > pm nic nie chce rosnąć.

                  Przecież nikt nie mówi o obniżaniu poziomu CO2. Niektórzy walczą o przyhamowanie jego szaleńczego wzrostu. A większość ma to w dupie.

                  S.
                  • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 07:35
                    Ja też mam to tam. Głównie dlatego, ze klamią i zrobili z tego religię. Kto nie wierzy tego na stosie spalić.
          • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 20:30
            Przecież wiemy. Wiemy jaki był poziom CO2 i wiemy ile tlenu było w atmosferze.
            Twierdzisz, ze nie było lasów a ja czytam, że była dżungla. Czy to nie jest las. Może nie taki jak dzisiaj ale las. A w tym lesie multum roślinności. I rosło wysoko skoro dinozaury miały długą szyję.
            A może chodzi ci o fotosyntezę? Mówią, ze ma już 2.5 mld lat. A kwiatki pojawiły się na dobre 160 mln lat temu.
            Ale to nie jest przedmiotem mojego bólu. A jest nim wciskanie kłamstw publicznośći przez tzw. uczonych.
            • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 26.11.18, 21:10
              No właśnie nie wiemy. Domniemywamy, dzięki znajomosci procesów biochemicznych i porównaniom, ze podobniy poziom [..] mógł być w jurze..
              ale i skracając myśl do maksimum,
              wtedy jeszcze nie było ani lasów liściastych, ani obu biegunow w obecnym kształcie stymulujących pogodę /głównie ciśnienie/ ani co chyba najważniejsze.. ludzi!
              Myśle, ze ten ostatni warunek choć niebezpieczny ekologicznie, jest podstawowym, w porównaniach potrzebnych do wyciągnięcia pragmatycznych wniosków.
      • gini Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 30.11.18, 12:11
        Felusiak bluznierca!
        • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 30.11.18, 14:59
          Bluzni ale nie zadymia. Ekologiczny gość.
    • piq jest jeszcze metan, który 25x silniej działa... 25.11.18, 17:37
      ...na ocieplenie klimatu i dziurę ozonową niż CO2. A zwłaszcza gaz rozweselający N2O (298x silniej). Największą i najsprawniejszą fabryką wytwarzającą WSZYSTKIE te gazy jest krowa. Niemcy ze względu na liczbę krów są największym w Europie producentem biogennych gazów cieplarnianych. Czekamy na biliony ojro zainwestowane w... nie, nie w eksterminację szkodliwych dla przyszłości świata bydląt (choć w tym Niemcy mają znakomite dośwaidczenia); w zmianę flory bakteryjnej w przewodach pokarmowych bydła. Są naprawdę takie koncepcje.

      Muszą się Niemcy natychmiast za to zabrać ze swoimi ponad 8 milionami krów, bo sama Brazylia ma ich 212 milionów - z półtora miliarda wszystkich krów na świecie.
      • cullinan1 piq, te krowy to pikuś w porównaniu z tym bykiem 29.11.18, 18:00
        www.youtube.com/watch?v=nLnxe39VlMM

        +++++++++++++++++++++++++++++++++++
        nie wiem ile metanu wydziela ale z 10 tysięcy hamburgerów pewnie można z niego zrobić właśnie.
        • oleg3 Re: piq, te krowy to pikuś w porównaniu z tym byk 30.11.18, 10:51
          To niestety już nie jest byk. To wół czyli byk bez jaj. Gdyby miał jaja to nikt nie byłby w stanie nad zapanować. A tak potulnie żre trawę i pozuje.
    • snajper55 "Tylko" 4% 25.11.18, 21:05
      institoris2 napisał(a):

      > Troche mnie to zdziwilo, bo jedynie 4% emitowanego CO² idzie na konto ludzkosci
      > , a 96% emisji jest wynikiem procesow naturalnych, na ktore ludzkosc nie ma zad
      > nego wplywu, czyli, ze nasza dzialka to jedynie 4%. Brzmi troche malo ambitnie,
      > ale tak to juz jest, ze natury nie przeskoczymy...

      Nie przeskoczymy, ale zmienić możemy.

      Wyobraź sobie wannę do której z kranu leci woda. Korka w wannie nie ma i woda wypływa do kanalizacji. Wpływa tyle ile wypływa i poziom wody w wannie jest stały. A teraz zwiększmy napływ wody o marne 4%. Co będzie po 50 latach? A po 200 latach?

      Natura produkuje CO2 i pochłania CO2. Dopóki w ten proces nie włączył się człowiek panowała równowaga. Ale człowiek zaczął uwalniać pochłonięty i zmagazynowany przez naturę CO2 spalając węgiel, ropę, gaz. Zachwiał równowagę i przez stulecia uwalniał dodatkowe ilości CO2, które już nie były przez przyrodę pochłaniane, tylko zostawały w atmosferze.

      S.
      • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 25.11.18, 21:41
        Kolega zabładził w wannie. Tylko 4% wody płynacej z kranu jest z kolegi winy. Zwiększająz winę o 4% z kranu zaczęło płynąć o 0.16% wiecej.
        Dodatkowo, zanim człowiek pojawił się na Ziemi stęzenie CO2 było znacznie wyższe. Ponadto uczeni twierdzą, ze 400 ppm to jest niebezpiecznie niski poziom. Przy 150 ppm życie zamiera. Dla roślin optymalny poziom to 600-800 ppm.
        • kalllka Re: "Tylko" 4% 25.11.18, 21:50
          No dobrze ale co ma stężenie CO2 sprzed pojawienia się człowieka do tego naszego dzisiejszego ; w wyniku którego wymieramy szybciej niż dinozaury pod koniec kredy?
          • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 25.11.18, 22:19
            Wymieramy? W 1900 roku było naz 1.6 bln. Dzisiaj jest nas ponad 7 bln, prawie 5 razy wiecej i końca nie widać.
        • snajper55 Re: "Tylko" 4% 25.11.18, 22:45
          felusiak1 napisał:

          > Kolega zabładził w wannie. Tylko 4% wody płynacej z kranu jest z kolegi winy. Z
          > większająz winę o 4% z kranu zaczęło płynąć o 0.16% wiecej.

          Teraz z kranu płynie 100, z czego 4 to nasze źródła. Czyli zanim zaczęliśmy kręcić kurkiem z kranu płynęło 96. O ile % wypływ się zwiększył? 96 to 100%, ile stanowi 4? 4 to jest 4,1666% z 96. Tak więc wypływ zwiększyliśmy o 4,1666%.

          > Dodatkowo, zanim człowiek pojawił się na Ziemi stęzenie CO2 było znacznie wyższe.

          Ale Słońce świeciło słabiej. Jego moc rośnie ok 10% na 1 mld lat (dlatego teraz będzie dużo cieplej przy tamtym poziomie CO2). Teraz do tego wracamy, do tamtego poziomu CO2 i do tamtego braku człowieka na Ziemi. Gdyż człowiek nie wytrzyma zbyt wysokiego poziomu CO2.

          > Ponadto uczeni twierdzą, ze 400 ppm to jest niebezpiecznie niski poziom. Prz
          > y 150 ppm życie zamiera. Dla roślin optymalny poziom to 600-800 ppm.

          Dla roślin optymalny poziom to 1000 ppm. Rozwój przyspieszony jest wtedy o 50%. Przy 150 ppm mamy spadek wydajności o 30% - 40%.

          A dla człowieka?
          - 600 ppm to poziom komfortu dla 80% użytkowników wg zaleceń US Air Force,
          - 800 ppm to max w budynkach biurowych wg przepisów stanu Kalifornia,
          - 1000 ppm to max. stężenie dopuszczalne w Szwecji, Japonii i Kanadzie,
          - przy 2000 ppm zaczynają się problemy zdrowotne.

          S.
          • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 26.11.18, 03:20
            Szanowny kolego, proszę jeszcze raz przekalkulować swoją matematykę bo nie klei się.
            Z kranu płynie 500 litrów z tego 20 litrów jest moje. Jeśli zwiekszę to moje o 4% to z kranu popłynie 500.8 litra. (480+20+0.8)

            Podpowiem koledze ale nie w wannie. Zbyt mokro.
            Jeśli mieliśmy 280 ppm a teraz mamy 400 ppm to wzrosło o 120 ppm. Ale jesteśmy odpowiedzialni za 4% CO2.
            Zatem przy 280 winni byliśmy 11 czastek a przy 400 jesteśmy winni 16 czastek. Z tego wynika, że przy wzroście o 120
            z naszej winy jest tylko 5. Zatem gdyby nas nie było to i tak wzrosłoby z 269 do 384.
            • snajper55 Re: "Tylko" 4% 26.11.18, 22:06
              felusiak1 napisał:

              > Szanowny kolego, proszę jeszcze raz przekalkulować swoją matematykę bo nie klei
              > się.
              > Z kranu płynie 500 litrów z tego 20 litrów jest moje. Jeśli zwiekszę to moje o
              > 4% to z kranu popłynie 500.8 litra. (480+20+0.8)

              Nie, nie zwiększasz swojego o 4%. Zanim zacząłeś kręcić kranem płynęło 480 i 480 uciekało w rury. Wziąłeś się za kręcenie kurkiem i zwiększyłeś wypływ do 500. Ale ucieka dalej tylko 480 a nawet mniej. Co będzie się działo z poziomem wody?

              S.
          • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 26.11.18, 03:36
            Nie jest też prawdą, ze Słońce świeci mocniej.
























            • snajper55 Re: "Tylko" 4% 26.11.18, 22:17
              felusiak1 napisał:

              > Nie jest też prawdą, ze Słońce świeci mocniej.

              Jest prawdą.

              "Standardowy model Słońca wskazuje, że przez 4,6 mld lat, które Słońce spędziło w ciągu głównym, jego:

              - promień wzrósł o około 12%,
              - temperatura jądra wzrosła o około 16%,
              - jasność wzrosła o około 40%,
              - temperatura efektywna powierzchni zwiększyła się o około 3%, a strumień neutrin z rozpadu nietrwałego nuklidu 8B wzrósł ponad 40-krotnie[130].

              Zmiany te będą trwały nadal, dopóki Słońce pozostaje w ciągu głównym."

              Wiki, ale możesz sobie znaleźć inne źródła.

              S.
              • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 07:39
                znalazłe inne źródła i dlatego napisałem, że słońce nie jest jasniejsze. piszą nawet, ze jest ciemniejsze.
                • snajper55 Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 15:41
                  felusiak1 napisał:

                  > znalazłe inne źródła i dlatego napisałem, że słońce nie jest jasniejsze. piszą
                  > nawet, ze jest ciemniejsze.

                  A ja znalazłem źródła, które mówią że szczepionki powodują autyzm a Ziemia jest płaska.

                  S.
                  • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 16:46
                    news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4171591.stm
                    • qwardian Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 17:27

                      Powyższy felieton dotyczy ilości promieni które docierają na powierzchnię Ziemi. Natomiast intensywność reakcji Słońca (wodór w hel) faktycznie jest w fazie wzrostowej.

                      jasność stopniowo wzrasta i wiadomo już, że za mniej więcej miliard lat będzie świeciło 10% intensywniej niż dzisiaj. Wywoła to prawdopodobnie silniejsze parowanie ziemskich zbiorników wody i nasza planeta w dość krótkim czasie zamieni się w olbrzymią szklarnię: temperatura na jej powierzchni przekroczy tysiąc stopni i wszystkie oceany wyparują.

                      Pozostaje więc modlić się do bóstw Słońca, a tych w historii nie brakowało. Moje piecyki nie mają najmniejszego wpływu na reakcje termojądrowe zachodzące na Sol..
                      • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 17:50
                        Widocznie czytamy różne źródła. Moje podają, że od powstania słońce jest w stabilnej fazie konwersji wodoru w hel i ten proces to 90% zycia gwiazdy.
                        The star settles into a stable existence on the Main Sequence, generating energy via hydrogen burning. This is the longest single stage in the evolutionary history of a star, typically lasting 90% of its lifetime. Thermonuclear fusion within the Sun is a stable process, controlled by its internal structure.
                        hosting.astro.cornell.edu/academics/courses/astro201/evol_sun.htm
                        • qwardian Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 18:18
                          No tak, ja komentowałem ten z BBC, który do aktywności Słońca się nie odnosi, tylko do promieni, które docierają przez naszą atmosferę.
                      • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 18:23
                        "będzie swieciło 10% intensywniej" jest mylace. 10% odnosi się do tzw. luminosity a to nie tylko światło widzialne.
                        To cała energia emitowana przez gwiazdę. Zatem niekoniecznie będzie swieciło jaśniej w sensie "bardziej oślepiajaco".
                    • snajper55 Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 17:35
                      felusiak1 napisał:

                      > news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/4171591.stm

                      "We are all seeing rather less of the Sun, according to scientists who have been looking at five decades of sunlight measurements."

                      Ja pisze co się dzieje ze Słońcem w skali miliardów lat a ty mi to jakieś pięć dekad. No weź sobie nie żartuj. Mam znaleźć artykuł mówiący, że rośliny są oświetlane przez Słońce w cyklu 24-godzinnym?

                      S.
                      • felusiak1 Re: "Tylko" 4% 27.11.18, 18:19
                        Dałem ci coś aby wywołać twoją ciekawość.
                        Napisałeś co dzieje się ze słońcem. Interesujace jest, że wikipedia po angielsku nieco inaczej to pokazuje.
                        Ponadto "jasność" to nie tylko widzialne swiatło. To całkowita ilość energii emitowana przez ciało niebieskie.


    • rumia100 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 25.11.18, 21:59
      Szlachetne zawołanie i zew ale czy ratować?
      Homo sapiens (sapiens a rebour - jak widać) jest najbardziej niszczycielski i toksyczny dla planety i siebie wzajem.
      Zatem ; po co ratować? żeby kontynuować te abberacje na tym nienajlepszym z mozliwych światów...?
      • snajper55 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 02:47
        rumia100 napisała:

        > Szlachetne zawołanie i zew ale czy ratować?

        Oczywiście że nie ma sensu ratować. To tak, jakby się chciało rękami zatrzymać już spadającą lawinę. Absurd. Rozejrzyj się. Efekty ludzi starających się odsunąć katastrofę są proporcjonalne do ich liczby. Większość ma to w dupie i śmiejąc się śmiechem kretyna będzie spalać węgiel, gaz i ropę do ostatniego swojego oddechu.

        S.
        • qwardian Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 06:39

          Każda religia obwieszcza katastrofalny koniec, co jest nowego w tym wszystkim to wpisanie gazu do listy. Widocznie Gazprom przestał płacić. Nieśmiałe pytanie, czy wyznawcy wybierają swój koniec w stanie glacjalnym?
        • benek231 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 07:25
          snajper55 napisał:

          Większość ma to w dupie i śmiejac się śmiechem kretyna będzie spalać węgiel, gaz i ropę do ostatniego swojego oddechu.
          ***
          Zgadza sie. Sadze, ze to z powodu zbyt wysokiego ustawienia poprzeczki przez tych, ktorzy chca ratowac nasze zycie. Powinni byli najpierw porozmawiac z socjologami. Ogolnoludzka tragedia za 100 lat malo kogo interesuje. Tym bardziej za lat 200. Po nas chocby potop. A na kazdym kroku spotykasz mondrali typu Felusiak czy Kretynluka, ktorzy bez zastanowienia ( i wbrew nauce) oswiadcza, ze to nieprawda, iz Slonce grzeje silniej. Bo tak im lepiej pasuje.

          To powinna byc kampania o jakosc powietrza i wody - kampania o nasze zdrowie, o zdrowie naszych dzieci. Bo te 4% wplywu ludzkiej aktywnosci na efekt cieplarniany przeklada sie na 90% wplywu na nasze zdrowie i zycie - na zdrowie i zyciowy potencjal niemowlakow ktore wlasnie sie rodza. A ci prawicowi debile wlasnie odmrazaja sobie uszy walczac ze swoimi dobroczyncami - bo Ziemi i tak sie nie pomoze, no bo co my mozemy(?) To tylko 4%.
          • qwardian Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 07:53

            benek231 napisał:

            > Zgadza sie. Sadze, ze to z powodu zbyt wysokiego ustawienia poprzeczki przez ty
            > ch, ktorzy chca ratowac nasze zycie. Powinni byli najpierw porozmawiac z socjol
            > ogami. Ogolnoludzka tragedia za 100 lat malo kogo interesuje.


            Co za żarliwe uniesienie. Sam Najwyższy stymuluje Krzysia do roli proroka smile
            • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 10:00
              San najwyższy to raczej przygrzewa, a ze niektórych do roli proroka, cóż.. tak to już jest z fizjologia.
              Bo u nas np. niespotykana od dłuższego czasu mgła i wszyscy pogłupieli.. bo byla niezapowiedziana.

              • qwardian Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 17:29
                London Fog niezapowiedziany?
                • kalllka Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 27.11.18, 18:45
                  No a co ty myślisz, ze tu forepodcast się nie zawiesza?
    • qwardian Czysta energia naszych cywilizowanych sąsiadów... 27.11.18, 08:22

      next.gazeta.pl/next/1,151003,24214754,awaria-w-elektrowni-atomowej-200-km-od-polskiej-granicy.html
    • institoris2 pytanie do szlachetnych obroncow 27.11.18, 11:58
      planety i zwolennikow wywalania bilionow na bezproduktywne dzialania.
      Swiatowe wydobycie paliw kopalnych wzrasta, prognozy na przyszlosc mowia o dalszym wzroscie. Paliwa kopalne wydobywa sie po to, zeby je spalic, a co za tym idzie, ludzkosc bedzie emitowala jeszcze wiecej CO².
      Jakies swiatle recepty w tym temacie?

      • kalllka Re: pytanie do szlachetnych obroncow 27.11.18, 12:59
        No, lobby-zwolenników wywalania miliardów na wydobycie , działa równie sprawnie jak lobby szlachetnych obrońców planety przed wydobyciem.
        Dwa końce tego samego kija.. nikt z wytrawnych pisarzy chyba nie miał wątpliwości.
        Ale sam wątek fajniejszy niż inne stad. Do tego zgrabniej sformułowany. Nawet snajperowa wanna łez nie dała mu rady.
        tylko się cieszyć należałoby co? /uncertain
        • institoris2 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 02:50
          kalllka napisała:

          > No, lobby-zwolenników wywalania miliardów na wydobycie , działa równie spra
          > wnie jak lobby szlachetnych obrońców planety przed wydobyciem.

          z tym akurat bym sie nie zgodzil, bo wydobywanie to niezly interes, miliardy nie sa "wywalane", tylko sensownie inwestowane (czyli w taki sposob, ze przynosza spore zyski).
          • kalllka Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 09:34
            OK.taka niezgoda jest akurat bardzo do przyjęcia.
            Mnie zależy na tym by ziemski kapitał był dobrze inwestowany.
      • snajper55 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 27.11.18, 15:39
        institoris2 napisał(a):

        > planety i zwolennikow wywalania bilionow na bezproduktywne dzialania.
        > Swiatowe wydobycie paliw kopalnych wzrasta, prognozy na przyszlosc mowia o dals
        > zym wzroscie. Paliwa kopalne wydobywa sie po to, zeby je spalic, a co za tym id
        > zie, ludzkosc bedzie emitowala jeszcze wiecej CO².
        > Jakies swiatle recepty w tym temacie?

        A jakie można mieć? Ludzka głupota nie ma granic i żadne fakty nie spowodują, że się zmniejszy. Przypadki odry "zachęciły" ludzi do szczepień. Gdy świadomość katastrofy klimatycznej dotrze do kretynów na jakiekolwiek działania będzie już za późno. A według mnie już jest za późno.

        S.
        • institoris2 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 02:47
          troche ta Twoja odpowiedz jest rozbrajajaca, moze w takim razie sformuuje inaczej.
          Skoro, jak twierdzisz, na ludzka glupote rady nie ma i na ratowanie swiata jest juz za pozno, to jaki sens ma inwestowanie ogromnych srodkow w beznadziejna sprawe?
          Moze te srodki nalezaloby inwestowac gdzie indziej?

          snajper55 napisał:

          > A jakie można mieć? Ludzka głupota nie ma granic i żadne fakty nie spowodują, ż
          > e się zmniejszy. Przypadki odry "zachęciły" ludzi do szczepień. Gdy świadomość
          > katastrofy klimatycznej dotrze do kretynów na jakiekolwiek działania będzie już
          > za późno. A według mnie już jest za późno.
          >
          > S.
          • felusiak1 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 05:07
            Tak na marginesie do ratowników maktki Ziemi , którzy nieustannie mają pretensje, ze wydobywają, spalaja, wypluwają twn wstretny dwutlenek i zabijaja ludzkość.
            Szanowni ratownicy, to spalanie to energia a energia to motor cywilizacji zatem przestańcie piździć farmazony i użyjcie rozumu. Jak wam nie dostarczą elektryczności to wkrótce nie dostarcza też żywności i nie dostarczą wody a zimą nie dostarczą wam ciepła do domu. Może wtedy zastanowicie się, przestaniecie pluć i zaczniecie spalać i emitować dwutlenek. Cała ta wasza "nauka" opiera się na komputerowych modelach, które nie ujmują parowania bo wtedy nie wychodzą.
            • institoris2 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 15:24

              felusiak1 napisał:

              > Szanowni ratownicy, to spalanie to energia a energia to motor cywilizacji zatem
              > przestańcie piździć farmazony i użyjcie rozumu. Jak wam nie dostarczą elektryc
              > zności to wkrótce nie dostarcza też żywności i nie dostarczą wody a zimą nie do
              > starczą wam ciepła do domu. Może wtedy zastanowicie się, przestaniecie pluć i z
              > aczniecie spalać i emitować dwutlenek.

              "ratownicy matki Ziemi" sa swiecie przekonani, ze prad pochodzi z gniazdka (a pieniadze z automatu bankowego), wiec sie takimi szczegolami nie zajmuja.
              Jesli poszczegolne panstwa chca sobie zafundowac kilkukrotnie drozsza "czysta energie", to niech sobie funduja, ich forsa, ich sprawa.
              Nasuwa sie jedynie pytanie, co maja zamiar zrobic z cala reszta, ktora o nowej religii nawet jeszcze nie slyszala. Jak przykladowo maja zamiar rozwiazac problem trzeciego swiata, czy w dalszym ciagu zakladamy, ze taka Afryka bedzie sie rozwijac, zmniejszajac przepasc cywilizacyjna (jesli tak, to potrzebuje energii), czy tez zrobimy z Afryki skansen, a "nadwyzki" ludnosciowe (w Afryce co 11 dni przybywa milion mieszkancow) sprowadzimy na Polnoc?
              Jesli Afryka mialaby przynajmniej utrzymac obecny poziom, to zuzycie energii ze wzgledu na przyrost naturalny musi wzrastac. Czy Afrykanie maja sobie zafundowac czysta energie i jednoczesnie sie rozwijac, jak maja to zrobic?
              Co "obroncy Swiata"zamierzaja zrobic z krajami, ktore z wydobycia paliw kopalnych zyja, czy kazdy Arab dostanie na wlasnosc wielblada i blogoslawienstwo na droge, a szyby naftowe sie zamknie?
              I kto mialby to nakazac i tego dopilnowac, swiatowy rzad, swiatle spoleczenstwa polnocy?


              >Cała ta wasza "nauka" opiera się na komputerowych modelach, które nie ujmują parowania bo wtedy nie wychodzą.

              Cala ta "nauka" opiera sie na propagandzie, a o zadnych "modelach komputerowych" nie ma mowy, bo po pierwsze jeszcze takich komputerow, ktore poradzily by sobie z takim ogromem, czesto zmiennych danych nie stworzono, a z drugiej strony, paradoksalnie, tych danych jest za malo, bo pomiary trwaja za krotko.
              • snajper55 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 15:54
                institoris2 napisał(a):

                > "ratownicy matki Ziemi" sa swiecie przekonani, ze prad pochodzi z gniazdka (a p
                > ieniadze z automatu bankowego), wiec sie takimi szczegolami nie zajmuja.

                Widocznie w twoim otoczeniu tylko kretyni martwią się globalnym ociepleniem.

                > Jesli poszczegolne panstwa chca sobie zafundowac kilkukrotnie drozsza "czysta e
                > nergie", to niech sobie funduja, ich forsa, ich sprawa.
                > Nasuwa sie jedynie pytanie, co maja zamiar zrobic z cala reszta, ktora o nowej
                > religii nawet jeszcze nie slyszala. Jak przykladowo maja zamiar rozwiazac probl
                > em trzeciego swiata, czy w dalszym ciagu zakladamy, ze taka Afryka bedzie sie r
                > ozwijac, zmniejszajac przepasc cywilizacyjna (jesli tak, to potrzebuje energii)
                > , czy tez zrobimy z Afryki skansen, a "nadwyzki" ludnosciowe (w Afryce co 11 dn
                > i przybywa milion mieszkancow) sprowadzimy na Polnoc?
                > Jesli Afryka mialaby przynajmniej utrzymac obecny poziom, to zuzycie energii ze
                > wzgledu na przyrost naturalny musi wzrastac. Czy Afrykanie maja sobie zafundow
                > ac czysta energie i jednoczesnie sie rozwijac, jak maja to zrobic?

                Budować elektronie wodne? Fermy wiatrowe?

                S.
                • felusiak1 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 17:07
                  Elektrownie wodne zabijaja ryby i nie dają im płynąć pod prąd. Tamy blokują. A wiatraki zabijają setki tysiecy ptaków.
                  Głównie kretyni martwią się globalnym ociepleniem. Naukowcy i politycy robią na tym pieniądze i latają na sympozja.
                  • snajper55 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 21:17
                    felusiak1 napisał:

                    > Elektrownie wodne zabijaja ryby i nie dają im płynąć pod prąd. Tamy blokują. A
                    > wiatraki zabijają setki tysiecy ptaków.

                    A samochody zabijają miliony owadów. A także żaby wchodzące na jezdnie.

                    > Głównie kretyni martwią się globalnym ociepleniem. Naukowcy i politycy robią na
                    > tym pieniądze i latają na sympozja.

                    Kretyni wbrew wszystkim danym uważają, że żadnego globalnego ocieplenia nie ma.

                    S.
                    • sz0k Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 01:30
                      snajper55 napisał:

                      > Kretyni wbrew wszystkim danym uważają, że żadnego globalnego ocieplenia nie ma.

                      Tu nie chodzi o to czy "globalne ocieplenie" jest, czy go nie ma. Może jest, może nie ma. Klimat na Ziemi nieustannie i cyklicznie się zmienia, są okresy że jest cieplej, są że jest zimniej. Tu chodzi o to, że wyznawcy religii "globalnego ocieplenia" przypisują człowiekowi główne sprawstwo zmian klimatu. Jest to absurdalne, dlatego że wpływ człowieka na klimat całej Ziemi jest znikomy. Jest niczym w porównaniu z naturalnymi procesami i niczym z czym Ziemia w naturalny sposób nie jest wstanie sobie poradzić. Jeden wybuch wulkanu bardziej przyczynia się do "globalnego ocieplenia" niż wszystkie działania człowieka w dziejach świata, razem wzięte.
                      • snajper55 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 01:53
                        sz0k napisał:

                        > Tu nie chodzi o to czy "globalne ocieplenie" jest, czy go nie ma. Może jest, mo
                        > że nie ma. Klimat na Ziemi nieustannie i cyklicznie się zmienia, są okresy że j
                        > est cieplej, są że jest zimniej. Tu chodzi o to, że wyznawcy religii "globalneg
                        > o ocieplenia" przypisują człowiekowi główne sprawstwo zmian klimatu. Jest to ab
                        > surdalne, dlatego że wpływ człowieka na klimat całej Ziemi jest znikomy.

                        No właśnie okazało się, że nie jest znikomy. Zresztą wiadomo to już od dawna, od czasu dziury ozonowej.

                        > Jest n
                        > iczym w porównaniu z naturalnymi procesami i niczym z czym Ziemia w naturalny s
                        > posób nie jest wstanie sobie poradzić. Jeden wybuch wulkanu bardziej przyczynia
                        > się do "globalnego ocieplenia" niż wszystkie działania człowieka w dziejach św
                        > iata, razem wzięte.

                        Coś ci się pozajączkowało. Ludzie odrzucający fakty świadczące o wpływie człowieka na ocieplenie klimatu twierdzą, że ocieplenie spowodowała mała aktywność wulkanów, gdyż wybuchy wulkanów wpływają oziębiająco na klimat.

                        "Wulkany wyrzucają do atmosfery aerozole siarkowe, które odbijają światło słoneczne, ograniczając w ten sposób możliwość ogrzewania się powierzchni planety. Duża erupcja wulkanu, taka jak wybuch Pinatubo w 1991 roku, może obniżyć średnią temperaturę powierzchni Ziemi o 0,1-0,3°C na kilka lat (Robock i Mao, 1994, Zielinski 2000). Najpotężniejsze erupcje lub seria dużych wybuchów mogą działać chłodząco przez wiele lat, tak długo dopóki wyrzucone wysoko do stratosfery aerozole nie opadną wreszcie na ziemię."

                        naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-to-spadek-aktywnosci-wulkanicznej-powoduje-ocieplenie-73

                        S.
                        • sz0k Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 10:41
                          snajper55 napisał:

                          > No właśnie okazało się, że nie jest znikomy. Zresztą wiadomo to już od dawna, o
                          > d czasu dziury ozonowej.

                          Tiaaa, "dziurę ozonową" spowodował freon z lodówek i nadmierne używanie dezodorantów... Piszę przecież, że to eko-religia. A jako taka musi mieć swoje prawdy wiary.

                          > Coś ci się pozajączkowało. Ludzie odrzucający fakty świadczące o wpływie człowi
                          > eka na ocieplenie klimatu twierdzą, że ocieplenie spowodowała mała aktyw
                          > ność wulkanów, gdyż wybuchy wulkanów wpływają oziębiająco na klimat.

                          Jeszcze lepiej. Nie powinienś mieć w takim razie żadnych problemów z przejściem z wyznawania "globalnego ocieplenia" na "globalne oziębienie". Od jakichś 2 lat nie ma już np. mgieł. Teraz każda mgła to smog jest. A smog jak wiadomo przykrywa Słońce, promienie nie docierają do powierzchni Ziemi no i mamy zimniej...
                        • felusiak1 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 17:38
                          Ociepleniowcy odrzucają fakty i popychają CO2 bo na takie badania dostaja cięzkie pieniadze.
                          • oleg3 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 30.11.18, 14:16
                            felusiak1 napisał:

                            > Ociepleniowcy odrzucają fakty i popychają CO2 bo na takie badania dostaja cięzkie pieniadze.

                            A lewakom nie przyjdzie to głowy, że to tylko kolejna fala imperializmu. Czyli mówiąc ludzkim językiem obrona uprzywilejowanej pozycji sytych i bogatych. Kto ma technologię "alternatywnych źródeł energii'? Kto może rozwijać się nie poprzez wzrost zużycia energii tylko poprzez podniesienie sprawności? Przysłowiowy Murzyn zaspokajający swoje potrzeby energetyczne gównem czy chrustem zostanie pariasem świata po wieki wieków.
                • institoris2 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 02:06
                  snajper55 napisał:

                  > institoris2 napisał(a):
                  >
                  > > "ratownicy matki Ziemi" sa swiecie przekonani, ze prad pochodzi z gniazdk
                  > a (a p
                  > > ieniadze z automatu bankowego), wiec sie takimi szczegolami nie zajmuja.
                  >
                  > Widocznie w twoim otoczeniu tylko kretyni martwią się globalnym ociepleniem.
                  >
                  tu akurat protestowac nie mam zamiaru, bo takie wlasnie stanowisko (energie elektryczna mozemy magazynowac w sieci elekktrycznej "Netz ist Speicher") wyrazila publicznie wspolprzewodniczaca partii Zielonych pani Annalena Baerbeck. Partii, ktora wspolrzadzi w chyba 9 Landach w Niemczech, partii, ktora upatrzyla sobie CDU za koalicjanta rzadowego.
                • institoris2 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 02:20
                  na Twoje posty nie da sie odpowiadac, bo GW "wykrywa spam"
                  Jak juz przestanie wykrywac, to wkleje odpowiedz.


                  snajper55 napisał:


                  > Budować ele
                  > ktronie wodne
                  ? Fermy wiatrowe?

                  • oleg3 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 10:11
                    institoris2 napisał(a):

                    > na Twoje posty nie da sie odpowiadac, bo GW "wykrywa spam"

                    Przed chwilą zalinkowałem wikipedię. GW wykryła spam i zablokowała wysłanie posta.
                    • institoris2 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 12:22
                      tylko, ze ja nic nie linkowalem. Napisalem tekst, zostawiajac jedynie linki od Snajpera.
                      Po wykryciu spamu przez GW usunalem linki Snajpera i probowalem ponownie wyslac post, ale nic to nie zmienilo, linki od Snajpera zostaly i ponownie zostal wykryty spam.
                      Nastepnie skopiowalem swoj post do Worda (bez linkow) ale przy wysylaniu postu linki od Snajpera automatycznie wskakuja i GW wykrywa spam.

                      oleg3 napisał:

                      > Przed chwilą zalinkowałem wikipedię. GW wykryła spam i zablokowała wysłanie pos
                      > ta.
                      >
                  • institoris2 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 30.11.18, 17:44
                    moze troche o konkretach, bo te wszystkie linki, czy cytaty, ktore tutaj zamieszczasz, to zwykla, i w dodatku pisana przez kompletnych laikow propaganda.
                    Problem podstawowy: nie potrafimy magazynowac energii elektrycznej.
                    Energie z ktorej korzysta ludzkosc nalezy przede wszystkim podzielic na energie dostepna i energie dostepna warunkowo.
                    Energia dostepna to taka, z ktorej mozemy korzystac w dowolnym czasie i energia, ktorej wielkosc produkcji dostosowana jest do aktualnych potrzeb, przy czym konieczna rezerwe mocy mozna utrzymywac na stosunkowo niskim poziomie, co ma decydujace znaczenie dla efektywnosci (stosukowo niski procent koniecznych, ale nieefektywnych rezerw).
                    Powyzsze warunki spelniaja obecnie jedynie elektrownie na paliwo konwencjonalne i jadrowe, z pewnymi zastrzezeniami elektrownie wodne (ograniczone zasoby- w takiej przykladowo Szwajcarii wykorzystane jest 90% potencjalu).
                    Moznaby tu jeszcze dodac geotermie (technologicznie w powijakach, czyli wymagajacej nakladow na badania i technologie) i wytwarzanie energii z biomasy (zwiazane z kompletna degeneracja srodowiska w zwiazku z monokulturami).
                    Dostepna warunkowo, to taka, ktora w pewnych okresach dostepna jest w stopniu wystarczajacym, z reguly jest jej za malo, albo za duzo, a niekiedy w ogole jej brak.
                    Takimi wlasnie zrodlami energii sa farmy wiatrowe i panele sloneczne.
                    Niedogodnosci zwiazane ze zbyt mala produkcja mozna niwelowac poprzez wybudowanie odpowiednio wysokiej rezerwy, na zasadzie, ze przy slabym wietrze 10 wiatrakow wyprodukuje tyle energii ile jeden przy mocnym, podobnie z panelami slonecznymi.
                    Skutek jest taki, ze mamy do czynienia z ogromna potencjalna nadprodukcja, co prowadzi do takich wynaturzen z jakimi juz obecnie mamy do czynienia w Niemczech, ze albo probuje sie eksportowac nadwyzke pradu za granice, niekiedy nawet doplacajac odbiorcom, albo placi sie wlascicielom farm wiatrowych 95% ceny, jaka dostawaliby produkujac energie za wylaczenie wiatrakow.
                    Zdarzaja sie oczywiscie okresy, ze produkcja energii ze zrodel odnawialnych jest tak nikla, ze nawet kilkukrotne zwiekszenie potencjalu nie uchroniloby nas przed blackoutem, co powoduje koniecznosc utrzymywania rownoleglej sieci konwencjonalnej i to takiej sieci, ktora jest w stanie dostarczyc energii w kazdej chwili.
                    Nie trzeba byc geniuszem, by sobie wyobrazic, ze koszta tak wytwarzanej "czystej energii" musza doprowadzic do cywilizacyjnej zapasci, a w takiej Afryce wykluczylyby wszelki postep.
          • snajper55 Re: pytanie do szlachetnych obroncow 28.11.18, 15:46
            institoris2 napisał(a):

            > troche ta Twoja odpowiedz jest rozbrajajaca, moze w takim razie sformuuje inacz
            > ej.
            > Skoro, jak twierdzisz, na ludzka glupote rady nie ma i na ratowanie swiata jest
            > juz za pozno, to jaki sens ma inwestowanie ogromnych srodkow w beznadziejna sp
            > rawe?
            > Moze te srodki nalezaloby inwestowac gdzie indziej?

            Czy śmiertelnie chory powinien próbować się ratować wszystkimi metodami czy rzucić się w wir doraźnych przyjemności? Zdania są podzielone.

            S.
            • qwardian Re: pytanie do szlachetnych obroncow 29.11.18, 15:34
              A zbudowałeś już ołtarz dla cierpiętników oddających zdrowie za pomyślność nowej religii branży jądrowej, gazowej i wiatraczkowej..
        • sz0k snajperkowi się ulało 28.11.18, 09:45
          snajper55 napisał:

          > A jakie można mieć? Ludzka głupota nie ma granic i żadne fakty nie spowodują, ż
          > e się zmniejszy. Przypadki odry "zachęciły" ludzi do szczepień. Gdy świadomość
          > katastrofy klimatycznej dotrze do kretynów na jakiekolwiek działania będzie już
          > za późno. A według mnie już jest za późno.

          Ale w sumie nie może to dziwić. Wiara w "globalne ocieplenie" jest stosunkowo świeżą religią, więc jej akolici są jeszcze pełni zapału "ewangelizacyjnego". Czyż nie uroczo wygląda snajperek w tym zielonym kapeluszu eko-inkwizytora?
          • kalllka Re: snajperkowi się ulało 28.11.18, 09:56
            No, uroczo- grin grin.

            PS
            I moim zdaniem, a rozumiem jego zapał jako zrozumienie problemów, a nie relige.,
            ze to duża rzecza, będąc bardzo dojrzałym mężczyzna,nie grzebać sobie w dupie, żeby tam zmieścić to i owo, a zainteresować np wpływem „zanieczyszczonego” kadmem CO2 na działanie prostaty..
    • babaobaba Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 28.11.18, 18:57
      Otrzymałem na skrzynkę mailową apel:
      [...] przez najbliższe kilkanaście dni będzie się decydować los Ziemi. Decyzje podjęte podczas rozpoczynającego się 2 grudnia Szczytu Klimatycznego COP24 w Katowicach mogą przynieść nam nadzieję lub zmuszą do jeszcze większych zmartwień o przyszłości naszych dzieci, wnuków i młodych osób. Unia Europejska, która jest liderem walki ze zmianami klimatu przedstawiła dziś bardzo ambitne cele. A Polski rząd znów zostanie w tyle. Masz szansę wesprzeć wartości ważne dla całej Europy i wpłynąć na lepszą przyszłość.

      Mamy 12 lat na powstrzymanie katastrofy klimatycznej [1]. W tym momencie każda decyzja lub zaniechanie polityków ma przełomowe znaczenie. Musimy sprawić, żeby odpowiedź na to wyzwanie politycy i polityczki wzięli na sztandary przy nadchodzących wyborach europejskich i do polskiego parlamentu. Potrzebujemy parlamentarzystek i parlamentarzystów, którzy będą wspierać europejskie postulaty ratowania klimatu. Alternatywą są pustynie, rosnące ceny energii, konflikty zbrojne, fale upałów. Nie możemy przyszłym pokoleniom zostawić świata nienadającego się do życia!

      Jesteśmy w momencie, w którym tematy związane z klimatem są dyskutowanie przez wszystkich. Jednocześnie liderzy polityczni zastanawiają się nad tematami na najbliższe kampanie wyborcze. Wykorzystajmy ten moment. Sprawmy, żeby nie były to puste obietnice i słowa! Zmuśmy polityków do działania zgodnie z wartościami przyjętymi w Unii Europejskiej. Dzięki Twojemu podpisowi możemy wspólnie wywrzeć wpływ na to, jakie zobowiązania przedstawią partie, ruchy polityczne. O czym będą debatować kandydaci i kandydatki w wyborach. Podpisz apel o przedstawienie przez liderów politycznych planów przejścia do 2050 roku na produkcję prądu z odnawialnych źródeł energii (OZE)!

      przez najbliższe kilkanaście dni będzie się decydować los Ziemi. Decyzje podjęte podczas rozpoczynającego się 2 grudnia Szczytu Klimatycznego COP24 w Katowicach mogą przynieść nam nadzieję lub zmuszą do jeszcze większych zmartwień o przyszłości naszych dzieci, wnuków i młodych osób. Unia Europejska, która jest liderem walki ze zmianami klimatu przedstawiła dziś bardzo ambitne cele. A Polski rząd znów zostanie w tyle. Masz szansę wesprzeć wartości ważne dla całej Europy i wpłynąć na lepszą przyszłość.

      Mamy 12 lat na powstrzymanie katastrofy klimatycznej [1]. W tym momencie każda decyzja lub zaniechanie polityków ma przełomowe znaczenie. Musimy sprawić, żeby odpowiedź na to wyzwanie politycy i polityczki wzięli na sztandary przy nadchodzących wyborach europejskich i do polskiego parlamentu. Potrzebujemy parlamentarzystek i parlamentarzystów, którzy będą wspierać europejskie postulaty ratowania klimatu. Alternatywą są pustynie, rosnące ceny energii, konflikty zbrojne, fale upałów. Nie możemy przyszłym pokoleniom zostawić świata nienadającego się do życia!

      Jesteśmy w momencie, w którym tematy związane z klimatem są dyskutowanie przez wszystkich. Jednocześnie liderzy polityczni zastanawiają się nad tematami na najbliższe kampanie wyborcze. Wykorzystajmy ten moment. Sprawmy, żeby nie były to puste obietnice i słowa! Zmuśmy polityków do działania zgodnie z wartościami przyjętymi w Unii Europejskiej. Dzięki Twojemu podpisowi możemy wspólnie wywrzeć wpływ na to, jakie zobowiązania przedstawią partie, ruchy polityczne. O czym będą debatować kandydaci i kandydatki w wyborach. Podpisz apel o przedstawienie przez liderów politycznych planów przejścia do 2050 roku na produkcję prądu z odnawialnych źródeł energii (OZE)!
      =====================
      No więc, jak widać są ludzie, którzy widzą sprawy inaczej. Wciąż nie podpisałem bo jest to kwestia zaufania do źródeł a ja wciąż nie mam zdecydowanego zdania w tej sprawie.
      • felusiak1 Re: nie ma rady, trza sie za ratowanie Swiata zab 28.11.18, 19:09
        Podpisz. Ten cały zlot nie ma zadnego znaczenia. Nic się nie decyduje. Tu chodzi o lepsze nastroje politycznych elit na dzisiaj.
        A na jutro.... jak wyrwać pieniadze.
      • institoris2 smialo podpiszcie baobab 29.11.18, 02:24
        tekst jest wystarczajaco idiotyczny nawet jak dla was.
        • babaobaba Re: smialo podpiszcie baobab 29.11.18, 09:13
          institoris2 napisał(a):

          > tekst jest wystarczajaco idiotyczny nawet jak dla was.

          ====================
          Miałem wątpliwości czy to zrobić. Teraz nie mam. Właściwie to nie wiem z czego one (te wątpliwości) wynikały. Przecież wiadomo, .że kiedy ty coś popierasz to musi być maksymalne sqrwysyństwo. Bye, Jełopku z dwójką.
          • institoris2 cieszy mnie baobab wasza reakcja 30.11.18, 15:46
            niezmiernie, takiej zreszta tez oczekiwalem..

            babaobaba napisał:

            > Miałem wątpliwości czy to zrobić. Teraz nie mam. Właściwie to nie wiem z czego
            > one (te wątpliwości) wynikały. Przecież wiadomo, .że kiedy ty coś popierasz to
            > musi być maksymalne sqrwysyństwo. Bye, Jełopku z dwójką.
            >
            >
            >
            >
        • qwardian Re: smialo podpiszcie baobab 29.11.18, 09:49
          institoris2 napisał(a):

          > tekst jest wystarczajaco idiotyczny nawet jak dla was.

          Ta refleksja jest formą teologii dogmatycznej, potrzeba zastąpienia pustki religijnej nowym posłannictwem..
          • kalllka Re: smialo podpiszcie baobab 29.11.18, 11:43
            Hmm, gwardianie, a twoja „refleksja” dotyczy podpisania apelu czy tekstu insistorisa?
            • qwardian Re: smialo podpiszcie baobab 29.11.18, 15:23
              Odnoszę się Kaleczko do biegunki, która na nas wszystkich tutaj spadła..
              • kalllka Re: smialo podpiszcie baobab 29.11.18, 16:49
                No troszkę biegacie, nie powiem, ze nie.
                Ale jak już wspomniałam, to są dwa końce tego samego kija. Jedni bez drugich nie funkcjonują.
                Często dostaje info od grin pisu bo się zbrifowapam z nimi kiedyś.. ale to już nie jest dla mnie; czas na akcje: ratujmy walenie- /wyślijmy miliard maili z prośba o wsparcieuncertain minął.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka