oleg3
25.02.19, 15:54
Harel twierdzi, że Icchak Szamir (autor stwierdzenia o antysemityzmie wyssanym z mlekiem matki – red.) doświadczył ze strony Polaków "ciosów i przekleństw", a jego słowa to podsumowanie "tysiącletniego koszmaru, jakim było życie Żydów w Polsce". Jak czytamy w "Haaretz", to "prawda, której Polacy próbują zaprzeczać i wypaczać".
"To prawda, że wśród Polaków byli, i nadal są, Sprawiedliwi. Ale zdecydowaną większość stanowili i stanowią nienawidzący Żydów. Gdyby nie ta wrodzona nienawiść, nie byłoby tysięcy pogromów, dekretów i wypędzeń, w tym hiszpańskiej inkwizycji, których kulminacją był Holokaust" – przekonuje Israel Harel.
____________________________________________
Przeprosicie za hiszpańską inkwizycję? Za tysiące dekretów i wypędzeń? Ja nie zamierzam! Nawet, jeżeli "zdecydowaną większość Polaków stanowili i stanowią nienawidzący Żydów" (w UE, co wynika z badań, jesteśmy narodem proizraelskim i prożydowskim; historycznie rajem Żydów), to niby dlaczego miałbym się przejmować tym co o Polakach pisze gazeta w kraju, w którym dominuje nienawiść do Polaków? ZERO dialogu. Chłodny dystans.