oleg3
05.07.19, 15:29
tygodnik.tvp.pl/37417739/krwawi-weganie-czy-w-warszawie-szkolono-ekoterrorystow
Czy można spoliczkować faszystę, pobić kierowcę ciężarówki, strzelić do kłusownika? A walnąć policjanta kijem po głowie czy oblać nielubianego przedsiębiorcę kwasem? Radykałowie, którzy kochają zwierzęta, poprowadzili niedawno w Warszawie warsztaty z sabotażu.
„I pamiętajcie: my nie jesteśmy wegetarianie”
Młodzi ludzie – prawdopodobnie dziewczyna i chłopak, choć trudno określić to z całkowitą pewnością, bo twarze ukrywają pod czarnymi maskami – w kapturach na głowach i z pałkami w rękach idą powoli w stronę kamery. Twardy wzrok rudej dziewczyny nie wróży nic dobrego. Nagle z pasją zaczynają kopać i deptać klatki albo raczej coś, co kiedyś mogło być klatkami dla zwierząt. Kamera pokazuje ciężkie buty chłopaka (?) – takimi buciorami można komuś zrobić krzywdę. Oboje wyglądają na naładowanych agresją, sfrustrowanych blokersów, którym lepiej nie wchodzić w drogę.
I faktycznie wszystko wskazuje na to, że z drogi powinni schodzić im myśliwi, policjanci, właściciele sklepów z mięsem, przedsiębiorcy, a najlepiej wszyscy inaczej myślący.
wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/571750,francja-supermarket-weganka-rzeznik-isis-sad-skandal.html?test_login=prod
„No co, szokuje was, że morderca został zabity przez terrorystę? Mnie nie, zero współczucia dla niego, jest jednak jakaś sprawiedliwość” – napisała na Facebooku działaczka na rzecz praw zwierząt i ruchu wegańskiego z Tuluzy. Komentarz będzie kosztował kobietę siedem miesięcy więzienia w zawieszeniu - informuje portal strajk.eu.
www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-06-28/to-jest-terror-francuscy-rzeznicy-chca-od-rzadu-ochrony-przed-weganami/
Rzeźnicy we Francji wystosowali pismo do francuskiego ministra spraw wewnętrznych Gerarda Collomba z prośbą o ochronę przed przemocą i zastraszaniem ze strony agresywnych grup wegańskich, które chcą "narzucić swój styl życia ogromnej większości ludzi".
www.girlsroom.pl/zycie/7114-wege-terrorysci
„Mordercy!” – usłyszałam, i choć w pierwszej chwili mogłam mieć jeszcze nadzieję, że wyobraźnia płata mi figle, dalszy potok inwektyw nie pozostawiał złudzeń, że mamy do czynienia z wege terrorystką. Dowiedzieliśmy się, że jesteśmy przyczyną wszystkich nieszczęść na świecie, że takich jak my powinno się zamykać w obozach, a w pierwszej kolejności należy nam zabrać psa, nad którym jako mięsożercy niechybnie się znęcamy.