benek231
12.08.19, 07:06
Boisz się szczepionek? Ja ci to wytłumaczę
Anne Applebaum
12 sierpnia 2019 | 06:00
Jak się spierać ze zwolennikami teorii spiskowych? Można twardo: - Człowieku, bzdury opowiadasz! I łagodnie: - Rozumiem, masz prawo się bać. Różni ludzie, różne metody. Każda może być skuteczna
Na tle zwolenników teorii o płaskiej ziemi, o prawdzie na temat wydarzeń 11 września i o miejscu urodzenia Obamy wyróżniają się wyznawcy antyszczepionkowej teorii spiskowej: mogą oni wyrządzać natychmiastowe i konkretne szkody, nieosiągalne dla tamtych. Teoretycy miejsca urodzenia Obamy z pewnością zwiększyli nieufność Amerykanów do polityki, chociaż trudno powiedzieć precyzyjnie, jak to zrobili. Za to kiedy antyszczepionkowcy zdołają przekonać rodziców, żeby nie szczepili swoich dzieci, skutkiem mogą być choroby, a nawet śmierć.
Jak zatem się im przeciwstawiać? Czy współczucie wobec rodziców wystraszonych szczepionkami przyczynia się do zmiany ich postawy, czy też lepiej ich traktować twardo? W ostatnich paru latach wypróbowano we Włoszech obydwie te taktyki; a są one krajem, w którym od mniej więcej 2012 r. liczba szczepień gwałtownie spadła. W 2015 odsetek szczepień przeciw odrze był jednym z najniższych w całej Europie – wynosił 85 proc. i był niższy niż w Indiach. We Włoszech w 2017 r. wystąpiła wysoka zachorowalność na odrę: ponad 5 tys. przypadków, cztery osoby zmarły.
Doktor nie wytrzymał
Nietrudno wytłumaczyć, dlaczego tak się stało. Włosi są znani z niezwykle niskiego poziomu zaufania do swoich rządów, mają też tradycję ulegania medycznym mistyfikacjom. Ponadto sprawa została upolityczniona: Ruch Pięciu Gwiazd – „antypartyjna” partia, założona przez aktora komediowego i utworzona w internecie – długo puszczała oko do antyszczepionkowców i potakiwała im. Nic dziwnego, że ruch oparty na nienawiści do „establishmentu” podejrzliwie odnosił się też do establishmentu medycznego.
Zarówno we Włoszech, jak i w USA argumentacja używana w tej kampanii jest taka sama: strach (mający swe źródło w pewnym, uznanym dzisiaj za pozbawiony podstaw artykule naukowym), że najpowszechniej stosowane szczepionki dla dzieci wywołują autyzm; wiara, że szczepionki to przekręt, zorganizowany przez wielkie firmy farmaceutyczne; przekonanie, że z rozmysłem ukrywano niebezpieczeństwa związane ze szczepionkami.
Jeden z włoskich lekarzy nie wytrzymał. Roberto Burioni powiedział mi: – Uznałem, że za dużo jest dezinformacji i że muszę coś z tym zrobić.
Burioni, wybitny wirusolog i profesor uniwersytetu, wypowiedział wojnę online ruchowi antyszczepionkowemu: „Jeżeli oni mogą pisać w mediach społecznościowych, to ja też mogę”. Umieszczał w sieci historie osób okaleczonych i oszpeconych wskutek komplikacji wywołanych chorobami zakaźnymi. Obalał argumenty antyszczepionkowców, spierał się z poszczególnymi z nich, wyśmiewając ich ignorancję: – Usiłowałem im pokazać, jak bardzo są głupi i jak bardzo wydumane i nonsensowne jest to, co mówią.
Zyskał ogromną rzeszę zwolenników, po czym napisał książkę, która zdobyła nagrodę, „Szczepionki to nie opinia”. Przyłączył się do proszczepionkowego, pronaukowego kontrruchu, który zmusił poprzedni włoski rząd, by zaczął wymagać szczepienia wszystkich dzieci przed ich przyjęciem do przedszkola, pod groźbą, że nie dostaną w nim miejsca. Chociaż dzisiaj rządzi we Włoszech Ruch Pięciu Gwiazd – a polityk tego ruchu jest ministrem zdrowia – reakcja na ruch antyszczepionkowców jest tak silna, że chociaż rządzący rozważali rezygnację z tego wymogu, na razie z niego nie zrezygnowali.
Niejasne niepokoje
Czy jednak metoda Burioniego to jedyny sposób? Roberta Villa, dziennikarka zajmująca się nauką i autorka artykułów na jej temat, ma co do tego wątpliwości. Ona też przyciąga zwolenników w mediach społecznościowych, zwłaszcza na You Tubie; prezentuje w nich nagrania wideo dotyczące szczepionek i innych zagadnień zdrowotnych, niekiedy występując na tle swojej kuchni.
Nie atakuje zaniepokojonych rodziców – uważa, że nie można przyciągnąć uwagi kogokolwiek poprzez obrażanie go. Zamiast tego, odnotowując, że niekiedy w spiskowych teoriach występuje ziarno prawdy – np., że w przeszłości niektóre szczepionki wywoływały pewne skutki uboczne – stara się zajmować ich niepokojami jako uzasadnionymi, a następnie delikatnie ich przekonywać.
Wskazuje, że według najnowszych statystyk zaledwie 0,5 proc. włoskich rodziców to zatwardziali antyszczepionkowcy; za to znacznie liczniejsza jest inna grupa: rodzice odczuwający niejasne niepokoje w sprawie szczepionek. Jej zdaniem tę grupę można przeciągnąć na swoją stronę łagodną perswazją, zwłaszcza przyznając od początku, że „mają wszelkie podstawy do tego, żeby się bać”.
A co, jeżeli obydwoje mają rację? To znaczy jeżeli bardziej brutalna metoda Burioniego – „takie są fakty” – i łagodniejsza taktyka Villi po prostu są skuteczne w przypadku różnych ludzi? Są Włosi, na których zrobią wrażenie mocne komunikaty prawdziwego eksperta; są też tacy, na których zrobi wrażenie łagodna perswazja ze strony kogoś, kto wydaje się „sympatyczny”; i tacy, na których zrobi wrażenie polityka rządu. A z tego płyną dalsze wnioski: by kampania przeciwdziałania dezinformacji była skuteczna, trzeba sięgać po różne strategie i różne komunikaty, i różni ludzie powinni te komunikaty przekazywać.
W świecie, w którym rozpowszechniane są teorie spiskowe – medyczne, naukowe i oczywiście polityczne – to coś więcej niż tylko pożyteczna konstatacja. Chodzi o to, by zacząć myśleć na nowo o długofalowych strategiach przeciwdziałania dezinformacji. Wskaźniki szczepień we Włoszech rosną, epidemie słabną, a żeby do tego doprowadzić, trzeba było działań różnych ludzi, posługujących się różnymi językami.
przeł. Andrzej Ehrlich
Anne Applebaum – amerykańska pisarka i publicystka, zdobywczyni Nagrody Pulitzera za książkę „Gułag”. W zeszłym roku ukazała się po polsku nakładem wydawnictwa Agory jej książka „Czerwony głód”
(C) 2019 „The Washington Post”
wyborcza.pl/7,75968,25079392,boisz-sie-szczepionek-ja-ci-to-wytlumacze.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka
"...trzeba było działań różnych ludzi, posługujących się różnymi językami."
Co dziala zawsze, z wyjatkiem prob oddzialywania na Kretynaluke, takze antyszczepionkowca. Bo nie ma takiego jezyka ktorym mozna by dotrzec do tego wykolejenca.