Dodaj do ulubionych

Samoistny kabaret

25.03.21, 10:22
Ścisk, nerwy i krzyki. Policja musiała zapanować nad chętnymi na szczepienia w szpitalu HCP w Poznaniu.

Gdy część Polaków sceptycznie podchodzi do szczepień, inni dosłownie walczą o szczepionki. Jak donosi „Fakt” do dantejskich scen doszło w kolejce na szczepienia pod szpitalem HCP w Poznaniu.

Pojawił się tam tłum seniorów, a ścisk był tak duży, że ludziom puściły nerwy. Nad wściekłym tłumem musiała zapanować policja.

O ile pacjenci oskarżają o chaos szpital, to szpital wskazuje, że wina za sytuację spoczywa na pacjentach.

„Stojący w gigantycznym tłumie seniorzy bali się, że przez brak dystansu mogą się zarazić, ale mimo to tłoczyli się w obawie, że ominie ich szansa na szczepienie” – opisuje dziennik.

Jakby tego było mało, seniorzy nie słyszeli kogo wywołują do zabiegu.

– Uważam, że to się da łatwo zorganizować, dzieląc ludzi na grupy. Gdyby nie policja, bałagan byłby jeszcze gorszy – mówi pan Andrzej Nowak.

Urzędnicy wielkopolskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia próbowali przekonać pacjentów, że nie muszą się tłoczyć, bo każda umówiona osoba dostanie preparat. Ale tłumu to nie przekonało.

– Szpital tłumaczy, że część pacjentów przyjeżdża zbyt wcześnie, część z osobami towarzyszącymi, a to powoduje tłok. Poza tym w zeszłym tygodniu nie dotarła partia szczepionek, stąd teraz większe nagromadzenie pacjentów – mówi Marta Żbikowska z NFZ.


Innego zdania są pacjenci. – O godzinie 11 nie weszły jeszcze osoby zapisane na godzinę 9. To jest zła organizacja, a nie nasza wina! – denerwowali się zebrani.

Zdaniem seniorów opóźnienie w pewnym momencie sięgało aż trzech godzin! I nie był to pierwszy dzień, gdy tłoczyli się w zimnie na dworze.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka