Dodaj do ulubionych

Coca - Cola, ŚW. MIKOLAJ i dragi.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 20:48
święty mikołaj - patron miłośników narkotyków

zaczerwienione policzki i nos. nienaturalne rozbawienie. no i wreszcie niby
staruszek z potężną nadwagą, a ma siłę latać po świecie z workiem pełnym
prezentów. czyżby św. mikołaj wspomagał się dragami??

coś jest na rzeczy. zacznijmy od wizerunku sympatycznego biskupa smyrny.
oczywiście, facet mieszkający w smyrnie nie paradowałby w czerwonym-białym
kombinezonie i ciepłej czapce na głowie.

tradycyjnych wyobrażeń św. mikołaja jest całe mrowie, od strzelistego elfa
poczynając, a na ponurym krasnoludzie ubranym w futra kończąc. to, które
zdominowało kulturę masową, jest dość nowe. rysunki przedstawiające mikołaja
jako staruszka z nadwagą i brodą pojawiły się w amerykańskich magazynach pod
koniec 19. wieku.

stamtąd wyciągnęli go marketingowcy coca-coli. przebrali dziadka w ciuchy
symbolizujące kolory firmy, dodali mu rumieńce na policzkach, przyklejony
wiecznie do twarzy uśmiech, no i oczywiście butelkę coli do ręki.

ale co to ma do dragów? całkiem sporo. coca-cola była bowiem w owych
pionierskich latach, jak sama nazwa wskazuje, napojem kokainowo-kofeinowym.
ba, w dodatku nędzną podróbą ówczesnego rynkowego potentata...

w 19. wieku legalna kokaina odgrywała rolę współczesnego red bulla. wszystko
za sprawą korsykańskiego aptekarza, monsieur angelo marianiego. około 1870
roku mariani wpadł na pomysł zmieszania wina bordeaux z liścmi koki. tak
powstało vin mariani, napój sławny na cały świat, sprowadzany na dwory
królowej wiktorii i rosyjskich carów. ba, papież leon xiii, w uznaniu dla
wynalazku monsieur marianiego pozwolił nawet umieścić swój wizerunek w
reklamach. jak zapewniała firma, papież raczył się vin mariani codziennie dla
wzmocnienia sił witalnych.

założyciel coca-coli, skądinąd także aptekarz, początkowo produkował tanią
podróbkę sławnego vin mariani. zamiast z winem, zmieszał kokainę z wodą,
cukrem i kofeiną (cola).

w 1896 roku coca-cola obwieszczała: "zdawało się być prawem natury, że im
mocniejszy jest narkotyk, tym przykrzejszy ma smak. jest więc poniekąd
triumfem nad naturą, że coca-cola co. z atlanty usunęła z liści koki i
orzeszków kola ich ohydny smak, zachowując wspaniałe właściwości przywracania
sił witalnych i podniesienia stanu ducha".

św. mikołaj zachęcał do coli tylko w okresie świątecznym. przez resztę roku
reklamy zaludniały inne postaci. wszystkie łączyły zaczerwieniony nos i
policzki bohaterów, a także mocno podkreślane działanie napoju jako
stymulantu - nawet wtedy, gdy po 1929 roku z receptury coca-coli
wyeliminowano całkowicie kokainę...
Obserwuj wątek
    • Gość: Klarysa Re: Coca - Cola, ŚW. MIKOLAJ i dragi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 23:31
      Zawsze uważałam, że z tym mikołajem to marketingowy przewałsmile
      • Gość: Palnick "Strawberry fields" pod Malborkiem. IP: *.stenaline.com 19.11.04, 20:16
        Hektary marihuany odkryto pod Malborkiem


        krzy 17-11-2004, ostatnia aktualizacja 17-11-2004 21:57

        Prawie dziesięć hektarów marihuany rosnącej na polu pod Malborkiem odkryli w
        środę rano policjanci. Zatrzymano mężczyznę, który może odpowiadać za plantację.

        Takiego pola konopi indyjskich nie widzieli jeszcze funkcjonariusze z Malborka.
        Wczoraj rano policyjne radiowozy zjawiły się w Polwarku, niewielkiej wiosce w
        gminie Stare Pole. Wcześniej funkcjonariusze dostali informację, że na polu
        zasiano konopie indyjskie.

        - Z brzegu pola rośliny mają pół metra wysokości - opowiada Maciej Kaczyński,
        rzecznik malborskiej policji. - Dalej krzaki są tak wysokie, że zakrywają
        człowieka. Jeszcze nie wiem, co zrobimy z taką ilością konopi. Pewnie trzeba
        będzie je skosić i zniszczyć.

        Policja na razie nie zdradza szczegółów sprawy. Wiadomo, że funkcjonariusze
        ujęli mężczyznę, który ma związek z plantacją. W środę przesłuchiwano go w
        komendzie. Pole, gdzie wykryto konopie, zarejestrowane jest jako nieużytek.
        Policja wyjaśnia teraz, jaką odmianę konopi zasiano.

    • Gość: Palnick Coca - Cola, Polacy i UE. IP: *.stenaline.com 10.11.04, 14:01
      Polacy podrabiają zagraniczne etykiety coca-coli

      Adam Zadworny 10-11-2004, ostatnia aktualizacja 10-11-2004 00:51

      W koncernie Coca-Cola przecierają oczy ze zdumienia - polscy "spekulanci"
      zarzucają rynek w Wielkiej Brytanii i Skandynawii butelkowaną w Polsce colą z
      podrobionymi, angielskimi etykietami

      W epizodzie filmu "Wielka majówka" z 1981 r. pokazuje się peerelowski
      spekulant, który kupił dużą partię przecieru szczawiowego w butelkach.
      Zawartość wylał do kanalizacji, a puste butelki sprzedał z zyskiem w skupie -
      to był paradoks czasów realnego socjalizmu.

      W zjednoczonej z Europą III RP opłaca się kupić partię butelkowanej coca-coli,
      zerwać z niej polskojęzyczne etykietki, zastąpić je angielskimi i sprzedać z
      zyskiem za granicą.

      Jak to możliwe? Coca-cola jest w Polsce dwa razy tańsza niż np. w Anglii czy
      Skandynawii (różnica wynika z niższych kosztów produkcji w Polsce). Np.
      dwulitrową butelkę coli można kupić w polskim sklepie za 4,5 zł, a w Anglii za
      1,8 euro.

      Interesów koncernu na poszczególnych rynkach bronią etykietki. Tej z polskimi
      napisami i normami nie można sprzedawać w innych krajach. Przedsiębiorczy
      Polacy wpadli na genialny w swojej prostocie pomysł - wykupują wielkie partie
      coli, zrywają polskie etykietki i naklejają angielskie.

      - Mam układ z pewną firmą mającą taśmę do etykiet, cała operacja zamiany
      polskiej coli w angielską kosztuje mnie pięć eurocentów od naklejki - opowiada
      były przemytnik, dziś handlowiec z Trójmiasta. - A w Anglii mam u takiego
      Hindusa zbyt na sześć kontenerów tygodniowo. Dostaję euro za dwulitrową
      butelkę, która kosztuje mnie w Polsce siedemdziesiąt eurocentów. Odliczając
      koszty, zarabiam 1,5 tys. euro na kontenerze. Hindus sprzedaje colę w swoich
      sklepach.

      Właściciel zachodniopomorskiej firmy z branży spożywczej: - Ten numer z
      etykietami jest taki trochę półlegalny, więc oficjalnie mnie w tym nie ma.
      Znajomy bierze wszystko na swoją hurtownię. Mam z tego więcej niż ze swojej
      firmy.

      Iwona Jacaszek, rzecznik prasowy Coca-Cola Beverages Polska potwierdza nasze
      informacje o wyprodukowanej w Polsce coli, która dzięki przedsiębiorczym
      Polakom trafia na najdroższe europejskie rynki. Dodaje jednak: - Nie można
      śledzić losów każdej sprzedanej butelki. Mamy wolny rynek i wolny przepływ
      towarów w UE. Nie wiemy, gdzie trafia nasz produkt kupowany przez hurtowników.

      Jak na razie nikogo nie złapano "za rękę" na podrabianiu etykiet. Pracownik
      polskiej części koncernu: - Były sygnały z Anglii do naszej centrali, wściekali
      się, że "lewa" cola z Polski psuje im rynek. A nam sprzedaż rośnie.
      • Gość: Palnick Św. Mikołaj i Aniołek IP: *.stenaline.com 21.11.04, 00:32
        Pewnego dnia od samego świtu Świętemu Mikołajowi nic nie wychodziło. Rano
        musiał odgarniać śnieg sprzed chaty. Renifery z nudów poplątały uprząż.
        Zabrakło drzewa na opał. A na dodatek ta swarliwa Mikołajowa wysłała go na
        zakupy, gdzie stracił mnóstwo czasu w kolejkach. Potem jeszcze musiał narąbać
        drzewa, a kiedy wrócił do domu, okazało się, że Mikołajowa zużyła do ciasta
        całą śliwowicę!!! I w tym momencie ktoś zapukał do drzwi. Nabuzowany,
        rozwścieczony Mikołaj poszedł otworzyć. Na progu stał Aniołek - zaróżowiony od
        mrozu, z błyszczącymi błękitnymi oczkami i blond włoskami poprószonymi
        sniegiem...
        - Dobry wieczór, Mikołaju!! Zobacz, jaką piękną choinkę ci przyniosłem:
        zielona, pachnąca, duża... Co chcesz, żebym z nią zrobił?

        I stąd się wzięła tradycja z aniołkiem na czubku choinki.
        • Gość: Emi Re: Św. Mikołaj i Aniołek IP: *.dc.dc.cox.net 21.11.04, 03:43
          Witaj Palnicku,
          milo czytac te historyjki swiateczne. A nie masz w zanadrzu niczego o tym jaks
          swietowano w Rzymie urodziny baby Mitry 25 grudnia?
          pozdro przed-swiateczne choc na swiecie straaaaaaaasznoooo!
          Ciekawam, czy kaplani raczyli sie rowniez winem marianskim podczas mszy.
          • Gość: Palnick Re: Św. Mikołaj i blondynka IP: *.stenaline.com 22.11.04, 19:07
            Święty Mikołaj przeciska się przez komin do dziecięcego pokoju, aby zostawić
            prezenty. Zamiast dziecka, zastaje śpiącą, nagą, ponętną blondynkę. Mówi do
            siebie:
            -Jeśli wykorzystam okazję, to nie będę mógł wrócić do nieba. Jeśli zaś tego nie
            zrobię, to - Mikołaj spogląda na swoje spodnie - jak się przecisnę przez komin
            z powrotem na dach?
            • Gość: Kafar Re: Św. Mikołaj i Polacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 16:48
              Na Biegunie Północnym spotykają się dwaj Święci Mikołajowie.
              - Dlaczego jesteś taki smutny?
              - Bo w tym roku znów wypadło na mnie, że mam roznosić prezenty w Polsce.
              - Przecież Polacy to wspaniali ludzie!
              - Możliwe, ale jak wrócę od nich, to znów przez cały rok będę miał kaca!
              • Gość: Klechoraptor Re: Św. Mikołaj i Jasio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 16:58
                Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio
                pisze list do sw. Mikołaja. - Drogi sw. Mikołaju jestem bardzo biedny ale
                chciałbym dostać na gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczna.
                Panie na poczcie nie bardzo wiedza co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie
                napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają
                losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice
                poczty same dużo nie zarabiają więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i
                klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia,
                panie na poczcie otwierają go i czytają:
                - Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te
                jędze z poczty uradły.
    • Gość: sas Świętemu Mikołajowi drży lewa ręka IP: *.pl / 80.51.255.* 22.11.04, 19:11
      Robi w pampersy,powtarza to samo w koło macieju,jeźdźi w szklanym pudle po
      świecie,mówi niewyraźnie i strasznie sie pluje.
      • Gość: Louis Św. Mikolaj i Jasio II IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 20:28

        pani w szkole pyta dzieci jak wyobrażają sobie świętego Mikołaja,
        wreszcie przychodzi kolej na Jasia:
        -Jasiu a jak ty wyobrażasz sobie Św.Mikołaja?
        -a to taka wielka dupa co się pcha przez okno
        -Jasiu, ale dlaczego?
        -bo mamusia powiedziała wczoraj, że gów...dostanę na Mikołaja
    • Gość: Mieeetek Re: Coca - Cola, ŚW. MIKOLAJ i dragi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:32
      --------------------------------------------------------------------------------
      Chyba z miesiąc temu podczas konkursu w radiowej 3-ce zadano uczetnikowi
      pytanie;
      - kiedy przychodzi św. Mikołaj
      oczywiście w Wigilię św. Bożego Narodzenia (24 grudnia); pomyślałem sobie
      szybko.
      jakie więc było moje zdziwienie, kiedy usłyszałem w odpowiedzi;
      - 6 grudnia!
      - dobrze, brawo!!! - odpowiedział przeprowadzający konkurs.
      Niedawno, w innym radiu znowu usłyszałem, że "Już 6 grudnia przyjdzie do nas
      św. Mikołaj (...)"
      Zadaję sobie pytanie; czy ze mną jest coś nie tak?
      Całe życie byłem przekonany o tym , że Mikołaj przychodzi do nas w Wigilię, a
      dzień 6 grudnia jest tylko dniem jego imienin, z wzajemnym obdarowywaniem się
      prezentami przez znajomych.
      Wprowadzono ostatnio jakąś ustawę, która by to zmieniała, czy po prostu ja
      cały czas żyłem w błędzie?
      Na marginesie dodam, że zawsze znajdowałem prezenty pod choinką, wieczorem 24
      grudnia (byłem grzeczny, nie?)
      Pytam więc, jakie jest wasze zdanie na ten temat?
      Kiedy św. Mikołaj przychodzi do Was?

      Aha. Nie życzę sobie odpowiedzi w stylu;
      "Wiesz przykro mi o tym pisać, ale tak naprawdę, to św. Mikołaj nie
      istnieje. To tylko rodzice i znajomi podrzucają prezenty"
      Na powyższym forum, to brzmi niepoważnie.
      • czyzunia Re: Coca - Cola, ŚW. MIKOLAJ i dragi. 03.12.04, 15:47
        mikolaj przychodzi 6.12, potewm rządzi gwiazdor, i dopiero 24 przychodzi
        wspanialy DIED MOROZ.
      • Gość: Kinga.K Re: Coca - Cola, ŚW. MIKOLAJ i jego rodzina:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 15:12
        Święty Mikołaj mieszka w śniegach i nie musi zmieniać bielizny, bo musiałby się
        rozbierać, a tam jest za zimno (wszyscy to wiedzą). Jednakowoż nie brudzi się,
        bo to jego świętość tak emanuje jak promieniowanie w pralni chemicznej i jego
        underwear'y pozostają w stanie nieustającej niezmienności i bieli.
        Ma on żonę, ale stanowią małżeństwo pocztówkowo-reklamowe, to znaczy ich domek
        jest dwuwymiarowy, i tylko się wydaje, że można do niego wejść. Oczywiście
        dlatego, że gdyby było można, musieliby uprawiać seks, a Mikołaj i seks, wolne
        żarty!
        Przed domkiem mieszka pan Rudolf, PhD: renifer b. znany i sławny. Jeździ po
        świecie z serią odczytów, czasem zabiera ze sobą Mikołaja. Ponieważ zaś
        zapraszają go zazwyczaj pod koniec grudnia, zarządzono w tym terminie Boże
        Narodzenie, żeby za jednymi kosztami oboje mogli się zabrać.
        Kiedy Rudolf referuje, Mikołaj roznosi prezenty (dostarczane z krainy
        magii "Arkadia" za pomocą pneumatycznej poczty) i tym to sposobem i
        symultanicznie wszystkie interesy zostają załatwione.
        Święty Mikołaj ma pocztówkowe dzieci, nie wiadomo skąd się wzięły: córka siedzi
        w klasztorze na Bahamach, a syn nurkuje z pingwinami w Laponii. Mieszkają z
        Mikołajem jeszcze jakieś Śnieguliczki, ale ich rola nie jest do końca
        zrozumiała nawet dla mnie.
        • Gość: kanadyjczyk Re: Coca - Cola, ŚW. MIKOLAJ i jego rodzina:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 13:10
          prawdziwy Swiety Mikolaj mieszka na biegunie polnocnym Ziemi. Bo to jest jego
          miejsce. Gdzie nie ma innego kierunku jak tylko "poludniowy".

          Mozna do niego napisac kartke lub list pod adresem :

          Santa Claus
          North Pole, Canada HOH 0H0

          I z pewnoscia dostanie sie odpowiedz.

          Za cala akcja kryja sie pracownicy poczty kanadyjskiej, ktorzy jako
          wolontariusze , w swym prywatnym czasie, siedza i odpisuja przed Swietami na
          listy.

          No i oczywiscie terytorium Kanady siega do geograficznego bieguna
          polnocnego ( a takze do magnetycznego, co warto wiedziec).

          H0H 0Ho to oczywiscie kod pocztowy bieguna polnocnego Ziemi.


          Pozdrawiamy z Kanady!
          • Gość: Kinga.K Re: Coca - Cola, ŚW. MIKOLAJ i jego rodzina:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 00:23
            No wymyślajcie, wymyślajcie.
            Netoholikiem, owszem, ale i alkoholikiem też, dlatego ma taki rozlasowany,
            czerwony nos. A Śnieguliczki to koleżanki z AA, chodzą razem na terapię
            grupową, gdzie opowiadają o swoich uczuciach. Mikołajowi jest niełatwo, bo on
            ma życie emocjonalne tylko raz w roku, właśnie wtedy, gdy rozwozi prezenty po
            ludziach. Tyle się wtedy dzieje, jest tak wesoło ... że gdy przychodzi mu
            później wracać na zadupie, to łaknie flaszki jak świeżego powietrza.
      • nie_ma_takiego_numeru Re: Coca - Cola, ŚW. MIKOLAJ i dragi. 05.12.04, 17:35
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=18248127
        jesli cos cytujesz, dobrze jest najpierw o tym poinformowac...
    • Gość: Kazio ŚW. MIKOLAJ i jego kwatera. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 15:33
      www.santaclauslive.com/eng/joulupukinkammari.php3
      • Gość: Uzi Re: ŚW. MIKOLAJ i uzurpatorzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 15:44
        www.wiara.pl/tematcaly.php?idenart=1099853651
      • Gość: Kafar Re: ŚW. MIKOLAJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 13:03
        www.icubed.com/~colagrrl/santa63b.gif
    • Gość: Drukarz Jak zrobić czapkę św, Mikolaja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:46
      Powszechnie wiadomo, jak nieograniczone możliwości stwarza Internet. Globalna
      sieć połączeń powoduje, że nie wychodząc z domu, a
      nawet z pokoju, można niemal wszystko. Niewielu jednak jest takich, którzy
      przewidzieli, że za pomocą światłowodu, krzemowej
      płytki i kilkunastocalowego monitora da się zdobyć plany, o jakich dotąd nawet
      nam się nie śniło.

      Dlatego jak chcesz miec bez wysilku czapke z papieru rob nastepujaca:

      1.Klikamy na ikonę drukarki

      2.Wzbudzona drukarka wciąga arkusz papieru

      3.Chwytamy oburącz krzesło i dość mocno (ważne żeby nie przesadzić) uderzamy
      nim w drukarkę

      4.Zakleszczony wewnątrz uszkodzonej drukarki papier mnie się, fałduje, skręca

      5. Przyciskamy przyciski ctrl+alt+del

      6.Czapka gotowa
      • Gość: up Re: Jak zrobić czapkę św, Mikolaja IP: *.stenaline.com 06.12.04, 18:45
        up
        • Gość: Palnick Prawdziwy rodowód św, Mikołaja :) IP: *.stenaline.com 26.12.04, 17:21
          crass.on.ru/flash/new-year/santamaker.swf
    • Gość: Iwo Calkulus ŚW. MIKOLAJ - Przedswiateczne Pranie Mozgow w USA IP: *.home.cgocable.net 07.12.04, 02:25
      Przedswiateczne Pranie Mozgow w USA (ICP)
      Od wielu lat zauwaza sie dazenie do usuniecia nazwy swiat Bozego
      Narodzenia "Christmas " ze slownictwa amerykanskiego. W tym roku to dazenie
      doprowadzilo do tego, ze oficjalne instytucje, jak Muzeum Ringling w Sarasocie,
      nie drukuja kartek swiatecznych z motywem chrzescijanskim, a tylko
      ozdobne "bezwyznaniowe" kartki z napisem "Happy Hllidays" zamiast
      tradycyjnego "Merry Christmas." Nawet uliczni muzykanci stosuja te nowa forme
      zamiast jak dawniej uzywac slow "Merry Christmas." W dziejch podwazania
      tradycji chrzescijanskich i oslabiania nastrojow swiatecznych Zydzi i komunisci
      stosowali rozmaite chwyty propagandowe. Pamietamy jak kiedys "Dziadek Mroz" byl
      postawiony na miejsce Swietego Mikolaja. W ramach zydowskiego "kulturkampfu"
      popierano murzynskie swieto " Kwanzaa," zeby oslabiac wiezy Murzynow z
      Chrzescijanstwem w Ameryce. Od kilku lat zaczeto propagowac malo znane przed
      wojna zydowskie swieto rewolucji Makabeuszy pod nazwa "Chanukah," ktore
      przypada blisko daty Bozego Narodzenia. Trzeba tez podkreslic ze o ile Boze
      Narodzenie jest swietem milosci o tyle Chanukah jest swietem upamietniajacym
      rewolucje Makabeuszy jako zemste za zbezczeszczenie swiatyni w Jerozolimie
      przez Grekow. Natomist nieco pozniej Zydzi obchodza swieto Purim w ktorym
      przeklinaja Persa Hamana za jego usilowania zeby dokonac ludobojstwa wszystkich
      Zydow, wedlug biblijnej ksiegi Estery. W 2004tym roku przed swietami Bozego
      Narodzenia zaczeto propagowac w USA nowe pojecie "Christmukah" co jest zlepkiem
      slow Christmas i Chanukah. Jest juz kilka artykulow w prasie i na internecie
      jako czesc zydowskiej ofenzywy propagujacej nazwe "Christmukah." Jest to
      przedswiateczne pranie mozgow w USA. Blazenskie artykuly opisuja polaczenie
      tych dwu nazw. Jezykiem gieszefciarzy gieldowych opisuje sie to
      niby "polaczenie swiat" jakby to bylo laczeniem przedsiebiorstw. Jednoczesnie
      Zydzi wykorzystuja te propagande przeciwko Arabom. Twierdza oni ze niby zabiegi
      o polaczenie chrzescijanskiego swieta milosci z zydowskimi obchodami rewolucji
      Makabeuszy trwaja juz 1300 lat, od czasu powstania imperium arabskiego. Autorzy
      pozorowanego sprawozdania z "Tel Aviv Press Associates" kpia sobie ze
      ekonomicznym podlozem tej "operacji zjednoczeniowej" byly zbyt duze koszty
      obchodzenia obu swiat. Glownym celem Zydow zamieszanych w akcje "Chrystmukha"
      jest lekcewazenie Swiat Bozego Narodzenia, za pomoca prymitywnych dowcipow, jak
      rowniez stawianie znaku rownosci miedzy swietem milosci Chrzescian i obchodami
      rewolucji Zydow. Symbolicznym kontrastem w tym cynicznym zestawieniu jest
      milosc w tradycji chrzesijanskiej z nienawiscia w tradycji zydowskiej "oko za
      oko, zab za zab." Kontrast, ktorym Zydzi posluguja sie w wypadku lasowania
      szmoncesu "Christmukah," jest tez wyrazem tradycyjnej nienawisci i pogardy
      zydowskiej skierowanej przeciwko wszystkim gojom, Chrzescijanstwu a
      przedewszystkim Kosciolowi Katolickiemu.
    • Gość: Palnick Bogdan Pęk i marihuana (bez ŚW. MIKOŁAJA :) IP: *.stenaline.com 23.12.04, 15:03
      Bogdan Pęk i marihuana


      Agata Kondzińska, Wrocław 23-12-2004, ostatnia aktualizacja 22-12-2004 23:47

      Głosami europosłów LPR przyjęto w Strasburgu rezolucję w sprawie europejskiej
      strategii antynarkotykowej, która - zdaniem PO i PiS - zbyt pobłażliwie
      traktuje miękkie narkotyki. Dziś politycy Ligi kłócą się, czy poparli rezolucję
      celowo, czy przez pomyłkę

      Nad strategią dyskutowano na ubiegłotygodniowym posiedzeniu Parlamentu
      Europejskiego. Rezolucja by nie przeszła bez głosów dziesięciu europosłów z
      LPR. Po głosowaniu w kuluarach zawrzało.

      Zdziwieni Włosi pytali posłów LPR, dlaczego tak głosowali. Dziwili się też
      rodacy.

      - Być może przekonały ich argumenty autorów strategii, że pomoże ona w walce z
      gangami narkotykowymi - zastanawia się Jacek Protasiewicz (PO), który głosował
      przeciw. Jego zdaniem rezolucja jest zbyt pobłażliwa dla samych narkomanów.
      Zamiast ich karać, skupia się na poszanowaniu ich praw - ocenia Protasiewicz.

      - Rezolucja wzywa, żeby zintensyfikować badania nad wykorzystaniem narkotyków
      do celów medycznych i społecznych. To klasyczny argument zwolenników
      legalizacji marihuany - zarzuca Konrad Szymański (PiS), który też głosował
      przeciwko strategii.

      Pracom nad rezolucją towarzyszył silny lobbing środowisk popierających
      legalizację miękkich narkotyków. - Skrzynkę mailową miałem zapchaną takimi
      listami - opowiada jeden z europosłów.

      Dlaczego LPR poparła kontrowersyjną rezolucję?

      Sylwester Chruszcz z Ligi powiedział "Gazecie", że się pomylił. - Miałem
      zagłosować przeciw - twierdzi. - Wyślemy do europarlamentu sprostowania i
      prośbę o ponowne głosowanie. Moi partyjni koledzy też tak zrobią.

      Jednak Maciej Giertych, ojciec lidera LPR Romana, nic nie wie ani o pomyłce,
      ani o sprostowaniach: - Każdy z posłów dostaje instrukcje, jak ma głosować,
      wytyczne przychodzą od posłów z danych komisji. Proszę zapytać posła Pęka, on
      się zajmował tą sprawą.

      Bogdan Pęk: - W strategii jest więcej plusów niż minusów. Dlatego uważam, że to
      dobry dokument i trzeba go zaakceptować. Moja decyzja była taka, że głosujemy
      za.

      O Chruszczu: - Niech ci, którzy nie znają dokumentu, się nie wypowiadają.
      Żadnych sprostowań słać nie będziemy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka