Dodaj do ulubionych

Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie...

27.10.22, 12:06

Jutro setna rocznica Wielkiego Marszu na Rzym, kiedy nazi italiańscy bracia odzyskali wolność na 25 lat, do momentu kiedy anglosaskie bandziory wraz z polatschken menelstwem zaatakowali ten śliczny kraj z pięknymi tradycjami. Korzenie Wandalów były nad Wisłą, wyrywali żelazne elementy z budynków Rzymu 1500 lat temu. Reparationen macht frei..
Obserwuj wątek
    • boomerang Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 12:30
      Korzenie Wandalów były nad Wisłą, wyrywali żelazne elementy z budynków Rzymu 1500 lat temu.

      Wandale zachowali się wtedy jak polscy dżentelmeni. Przybyli do Rzymu (co prawda z Afryki już) na zaproszenie wdowy po zamordowanym rzymskim cesarzu, która obawiała się o życie swoje i swoich córek. Uratowali te kobiety, król Wandali ożenił się z wdową po cesarzu, a jego syn z córką zamordowanego cesarza. O drugiej córce historia milczy. Zabrali je ze sobą do swojego afrykańskiego kraju ogrodów (te ogrody opisał żyjący tam wśród Wandali rzymski poeta Luxorius). Szkoda że chrześcijanie rzymscy/konstantynopolscy zniszczyli całą dokumentację Wandali i dorobili tym szlachetnym ludziom tę gębę, która obowiązuje do dziś. Wandale byli chrześcijanami obrządku arianizmu i nigdy nie zaakceptowali chrześcijaństwa typu papieskiego, w przeciwieństwie do Gotów. I za to Wandali spotkała kara i zostali zwyzywani, aż do dnia dzisiejszego. Cześć Wandalom!
      • qwardian Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 12:46
        W traktowaniu kobiet nie ma lepszego państwa i narodu niż Polska, bo nie ścigamy ich wagin ze skalpelem, jak to się dzieje wokoło, oraz wyznajemy Kult Maryjny, dzięki Kościołowi Katolickiemu. To piękny gest nazich Wendyjskich przodków których salutuję również za kunszt dosiadania i jazdę na słoniach.
        • boomerang Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 13:08
          Wends (Wędy) graniczyli z Anglami (Angles) - Wędki i Haczyki - na rzece Łabie, zanim najechały tam plemiona ze wschodnich stepów (dziś nazwalibyśmy ich Rosjanami), stąd mamy w języku angielskim sporo polskich słów, takich choćby jak cherries, measure, scribe, write, eye, truth - chyba nie muszę tego wyjaśniać ?
    • boomerang Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 13:45
      wyrywali żelazne elementy z budynków Rzymu 1500 lat temu. Reparationen macht frei..

      Plądrowanie Rzymu przez Wandali to oszczerstwo. Faktem jest że zabrali z Rzymu posag przynależny dwóm kobietom, które, za ich zgodą, wyprowadzili stamtąd, ratując im życie. Rzymu nie spalili, a mogli, gdyby byli wandalami. Historia twierdzi że papież błagał wandali żeby Rzymu nie palili. Tylko historia myli wandali z Wandalami, niestety.
      • qwardian Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 14:12
        Ja jednak czytałem relacje, że wyrywali metalowe elementy z konstrukcji obiektów, nie rozumiejąc ich przeznaczenia. Druga rzecz, że nie palili, ani nie burzyli, tylko wyrywanie tych metalowych zabezpieczeń miało fatalny skutek.

        In many an ancient pile, the first element to vanish is metal; those holes in the Colosseum were once filled with iron clamps, 300 tons worth by one account, securing 100,000 cubic metres of travertine. As depicted on a surviving coin, also missing are statues adorning the arches in the second and third tiers, along with the vast bronze shields or medallions Diocletian placed on the fourth.

        www.wantedinrome.com/news/where-have-ancient-romes-buildings-gone.html

        W tamtych czasach wszystkie metale były rzadkie i cenne. W czasach okresu brązu, cyna była droższa od złota.
      • oleg3 Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 14:43
        Genzeryk, król Wandalów, był prawdopodobnie - na zachód od Bosforu- najlepszym wodzem i strategiem V w. Z pewnością najwybitniejszym politykiem tego okresu.
        • qwardian Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 16:43
          Tylko mógł lepiej nie wyciągać tych żelaznych klamr trzymających obiekty budowlane do kupy, bo splamił polską reputację. Zaprawa murarska była wtedy bardzo kiepskiej jakości, nie mielono wapnia dostatecznie, żeby utrzymać właściwości jakie ma dzisiaj. My dzisiaj nie doceniamy materiałów, które za grosze są dostępne w workach, jacyś idioci budują tzw. "zdrowe, ekologiczne domy z dykty, które oddychają", a wewnątrz izolują sztuczną watą, więc o oddychaniu nie ma mowy..
          • oleg3 Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 17:43
            > Zaprawa murarska była wtedy bardzo kiepskiej jakości

            W kwestii zaprawy murarskiej nie będę się wypowiadał. Być może, że schyłek Romy powodował degenerację technologii. Nieśmiało zauważę, że rzymski beton ma parametry nieosiągalne w XXI w.
            • qwardian Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 19:24
              oleg3 napisał:

              > Nieśmiało zauważę, że rzymski beton ma parametry nieosiągalne w XXI w.


              Czy przekraczał normę twardości kleju montażowego, który jest oznaczony B40 jak beton, wątpię. Na pewno nie było wtedy betonów wodoodpornych bazowanych na żywicach jak dzisiaj, kiedy można budować w terenie podmokłym nad brzegiem jeziora. Takie same opinie głoszono o stali damasceńskiej, była wyjątkowa, bo bazowała na rudzie z Indii zawierającej molibden, kiedy się skończyła, skończyła się stal. Dzisiaj z takich stopów robi się najtwardsze wiertła z węglików spiekanych w świecie anglosaskim zwane karbidowymi..
              • oleg3 Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 19:43
                Współczesny beton to 50 lat. Koloseum ciągle stoi. Archeologia odsłania rzymskie urządzenia portowe w dobrym stanie. Akwedukty działają, nawet w tej byłej rzymskiej Afryce. Woda ciągle spływa. Widziałem w TV/YT arabskie kozy pijące wodę z rzymskich instalacji.
                • qwardian Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 21:56
                  Beton ma tą właściwość, że twardnieje z czasem. Co do żelaza, to jeszcze dekadę temu musiałem uważać umieszczając przedmioty metalowe blisko ogrodzenia, bo cudownie znikały. Lokalni wandalowie byli kreatywni na tyle, że paczką wybyli do Irlandii, bo jak mi jeden powiedział dają tam dobry nocleg i kasę za nic nierobienie.
            • boomerang Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 27.10.22, 22:32
              rzymski beton ma parametry nieosiągalne w XXI w.

              Nieprawda. Rzymianie nie znali żelbetu ani cementu więc rzymski beton miał niskie parametry wytrzymałościowe, ale konstrukcje były mądrze pomyślane - przykład Panteon.
              W kopule Panteonu użyto ponadto domieszkę pumeksu do betonu w zwiększających się proporcjach wraz z wysokością, co nadało tej kopule odpowiednią lekkość.
              Żeby zwiększyć odporność betonu na działanie wody morskiej, dodawano pył wulkaniczny.
              • qwardian Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 28.10.22, 09:24
                Wydaje się niemożliwe, dzisiejszy beton to skomplikowana chemia, przekonałem się kiedyś po pracy w nim rozłożyły się zupełnie moje buty robocze. A klej montażowy B40 to kosmos..

                www.izolacje.com.pl/artykul/chemia-budowlana/159991,chemia-betonu-wybrane-zagadnienia
                • oleg3 Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 28.10.22, 11:26
                  Pozwólcie Panowie, że odpowiem zbiorczo. Zasadniczo niewiele mam do powiedzenia. Sfera realna to domena inżynierów i praktyków. Ja jestem niezły w sferze raczej nierealnej. Swoją opinię opieram na tekstach. Rzymski beton ciekawi mnie od lat. Skoro przetrwał ze 2 tys. lat musiał być niezły.

                  Mury Konstantynopola zbudowane przez Teodozjusza II przetrwały tysiąc lat i zostały skruszone dopiero przez wielką armatę puszkarza Orbano.
                  • qwardian Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 28.10.22, 13:04
                    Piramidy są ze skał wapiennych i stoją 5 tysięcy lat, a PRL-owskie (niektóre) wybrakowane bloki spięto żelaznymi klamrami, zakryto izolacją ze styropianu, pięknie otynkowano i będą służyć jako dach nad głową takie samo 5 tausends jahren, bo beton i to żelazo będą chronione przez milenia przeciw oksydacji..
                    • boomerang Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 28.10.22, 22:12
                      Każdy beton, choćby nie wiem jak mocny, jest jednak materiałem kruchym, a takie materiały nie wytrzymują naprężeń rozciągających. W dzisiejszych konstrukcjach budowlanych beton to jedynie wypełniacz. Konstruktorzy zakładają że jego wytrzymałość na rozciąganie = 0. Jeśli nie popełniono błędu konstrukcyjnego i konstrukcja zachowa swoją statyczność, to taki beton przetrwa tysiące lat.
                      To że niektóre rzymskie budowle przetrwały 2 tys lat nie jest szczególną zasługą wysokich parametrów wytrzymałościowych betonu, bo te były niskie, tylko zasługą dobrej konstrukcji budowli, no i tego że nie przytrafiło się trzęsienie ziemi.
                      Czy ktoś wie ile tysięcy lat ma konstrukcja zwana Górą Giewont?
                      • qwardian Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 29.10.22, 06:57
                        Dlatego zbroję wszystko co wylewam betonem, jak moją dróżkę i metrowe fundamenty pod stelaże na wino. Pal licho Giewont, co z wapiennymi skałami i zamkami na Szlaku Orlich gniazd w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej? Niestety nie mają większych szans przeskoczyć piramid, nie ten klimat.
                        • boomerang Re: Zobaczyć Neapol i umrzeć, ale ja o Rzymie... 29.10.22, 11:39
                          Nie wiem czy zbrojenie wytrzyma 1000 lat, bo jednak korozja nie śpi.
                          • qwardian 1000 lat.. 29.10.22, 13:01
                            boomerang napisał:

                            > Nie wiem czy zbrojenie wytrzyma 1000 lat


                            Jestem w trakcie weryfikacji moich mało ambitnych planów, zaizolowałem dróżkę i przynajmniej od góry nie jest narażona na wilgoć, poza tym wypełniłem spód szlachetnym gruzem cmentarnym od kamieniarza z pobliskiego Junikowa, jeżeli w przeciągu 5 tysięcy lat nie zapadnie się to będę tego świadkiem..
                            • boomerang Re: 1000 lat.. 29.10.22, 13:15
                              Zbrojenie to w tej chwili najlepsza opcja. Z tego co wiem to wszystkie szosy betonowe są zbrojone. Ta australijska firma, która wzbogacała beton na szosy nanorurkami węglowymi (czyli grafenem zwiniętym w rurkę), wmawiając akcjonariuszom że w ten sposób wyeliminuje konieczność zbrojenia tego betonu, znajduje się już na skraju bankructwa.
                              • qwardian Re: 1000 lat.. 30.10.22, 05:57
                                Na mojej posesji na żadne eksperymenty nie ma miejsca, ale byłem zdumiony, że poprzedni właściciel w garażu umieścił siatkę do ogrodzenia jako zbrojenie, musiałem ją skuwać i kląłem na wszystkie strony..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka