benek231
23.12.23, 15:21
On zmierza do przywrocenia demokracji podczas gdy oni wczsniej demokracje unicestwiali.
>>
(...)
Waldemar Paś: Dużo głosów krytycznych padło w stronę ministra Bartłomieja Sienkiewicza po przejęciu kontroli nad TVP.
Maciej Kisilowski, prof. prawa i strategii na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Wiedniu:
Krytycy Sienkiewicza bujają w obłokach. Nie widzą, w jakiej sytuacji znalazło się państwo po 8 latach autorytarnego przewrotu PiS. Wyobrażają sobie Polskę pełną działających instytucji demokratycznych, do których, jak mówią, powinien zgłosić się rząd czy minister kultury, zanim przetnie skandal w mediach publicznych. Ale takiej Polski dziś nie ma.
(...)
Czyli niemożliwe jest spełnienie oczekiwań krytyków?
- Mówią oni np., że moglibyśmy znaleźć powód, że pan Czabański z Rady Mediów Narodowych nie spełnia nawet standardów pisowskich, i w ten sposób wygasić mu mandat. Tyle że takie działanie usankcjonowałoby groteskowo niekonstytucyjny organ, jakim jest ta RMN. A dlaczego ona wciąż funkcjonuje? A to dlatego, że na kroplówce utrzymuje ją łamiący konstytucję prezydent Duda oraz Trybunał Konstytucyjny będący parodią organu konstytucyjnego. I to nie tylko z powodu trzech dublerów.
A z jakiego jeszcze?
- W warunkach normalnie funkcjonującego demokratycznego państwa prawa olbrzymia większość obecnego składu TK miałyby już postępowania dyscyplinarne za swoją działalność w Trybunale, za manipulowanie składami, za żenującą aktywność polityczną uchybiającą godności urzędu i za okoliczności przejęcia Trybunału przez Julię Przyłębską jesienią 2016 r.
Nie mam wątpliwości, że już dawno zostaliby wykluczeni ze stanu sędziowskiego.
Inna krytyka jest taka: dlaczego minister Sienkiewicz nie zwrócił się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
- Ponieważ KRRiT pana Świrskiego to kolejna parodia organu konstytucyjnego. Trudno wyobrazić sobie lepszy przykład sprawy nadającej się do Trybunału Stanu niż ewidentne niedopełnienie obowiązków przez członków KRRiT – wieloletni brak nadzoru i wyegzekwowania nawet minimalnych standardów dziennikarskich, obiektywizmu, rzetelności i elementarnej ludzkiej przyzwoitości w TVP i w Polskim Radiu. I jednoczesne szykanowanie nielicznych mediów opozycyjnych; pamiętamy sprawy TOK FM czy TVN.
(...)
- Trzeba sobie powiedzieć jasno, że
polska konstytucja nie przewidziała sytuacji, że cały szereg kluczowych instytucji państwa – TK, TS, SN, KRS, KRRiT, RMN i wiele innych – będzie nieprawidłowo obsadzony lub działający sprzecznie z ustawą zasadniczą i zasadami demokratycznymi.
A przede wszystkim nie przewidziała sytuacji, w której prezydent RP nie tylko nie będzie stał na straży konstytucji, ale będzie czynnie uczestniczył w podważaniu jej fundamentów – a dziś, zaciekle bronił dokonanego w latach 2015-23 autorytarnego przewrotu.
(...)
Rada Mediów Narodowych jest niekonstytucyjna, nie ma niezależnego, legalnego Trybunału Konstytucyjnego, czyli takiego, jak go przewidziała konstytucja, do którego można byłoby się odwołać. Nie ma też niezależnej KRRiT spełniającej swoje konstytucyjne funkcje, która zgodnie z wyrokiem jeszcze legalnego Trybunału Konstytucyjnego z 2016 powinna uczestniczyć w wyborze władz mediów publicznych. Ograniczone są możliwości skorzystania z działalności Trybunału Stanu. Nie ma prezydenta, który wypełniałby swoją fundamentalną funkcję strażnika konstytucji.
W związku z tym,
jeśli nie ma tych wszystkich instytucji w kształcie, w jakim przewidziała je ustawa zasadnicza, to trzeba zastosować przepisy ogólne i to zrobił minister Sienkiewicz. Odwołał się do ogólnych przepisów kodeksu spółek handlowych. Jest to poprawne, powiedziałbym nawet eleganckie, rozwiązanie.
Tyle na płaszczyźnie prawnej.