gandalph
18.01.25, 23:26
"Dilige, et quod vis fac" (Kochaj i czyń, co chcesz)
Kto to rzekł? Ano jeden z ojców Kościoła, św. Augustyn.
Zestawmy to teraz z nagonką i ujadaniem różnych kręgów na Jurka Owsiaka i jego działalność; jego słynne "róbta, co chceta". Tak, do was się zwracam, do was, bezmyślne bydło katolickie. Zwracam się ja, stary AAA: ateista-apostata-antyklerykał, który nie ma obowiązku uczenia WAS podstaw WASZEJ wiary. Powiem więcej, jako heretyk, poganin, bisurmanin prawie, mogę więcej niż WY, wolno mi was kopać, szczypać i głośno wytykać za to, że nie tylko nie przestrzegacie WASZYCH zasad, ale - ba - nawet ich nie znacie. A jeśli nawet znacie, to ich nie rozumiecie, łącznie z Dekalogiem! Zwracam się też do waszych funkcyjnych, samozwańczych strażników moralności, bałwanów z cukiernicami na łbach, snujących słodkie pierdy spod sutanny. Tak, do was mówię, bęcwały na stolcach biskupich. Żaden z was nawet się nie zająknął słowem, gdy stado wrzaskliwych baranów opluwało WOŚP i Jurka Owsiaka. ("Nie mów fałszywego świadectwa...", mówi wam to coś? A przyzwolenie na zło jest także złem. Komu się wyspowiadacie, takim samym bęcwałom?). Dlatego wszystkich tych, tfu, katolików, którzy milczą, miast podnieść raban, za zwykłych mam siurków-obszczymurków.