Dodaj do ulubionych

Kowbojskie chamstwo USA

08.05.02, 10:24
Zawarte porozumienie w sprawie zakończenia okupacji i oblężenia Bazyliki w
Betlejem przewidywało emigrację części Palestyńczyków okupujących Bazylikę do
Włoch.
Tymczasem, jak donosi dzisiejsza "GW":
"Realizację porozumienia zablokowali Włosi, zirytowani, że zawarto je za ich
plecami: "Nigdy nie przedstawiono nam sprawy przyjęcia obywateli palestyńskich
we Włoszech i w obecnej chwili nie możemy tego zaoferować" - głosi oświadczenie
MSZ. Włosi oświadczyli, że mogą rozważyć przyjęcie Palestyńczyków, jeśli
poznają szczegóły - jak długo ukrywający się w Bazylice mają pozostać na
włoskiej ziemi i na jakich warunkach.

Amerykanie przyznali, że kwestii tej nie konsultowano z Rzymem"

Takiej bezczelności na arenie międzynarodowej nie wykazywał chyba nawet ex-ZSRR.


--------------------------------------------------------------------------------
Obserwuj wątek
    • Gość: Galba "chyba" IP: 213.17.161.* 08.05.02, 10:27
      indris napisał(a):

      > Takiej bezczelności na arenie międzynarodowej nie wykazywał chyba nawet ex-ZSRR

      ---

      Sądzę, że powinieneś z kolejnych wydań usunąć słowo "chyba". Zmniejsza ono komizm
      zdania conajmniej o połowę!

      Galba
      • Gość: Misza I jeszcze usunac "ex", bo... IP: *.ic.ru / *.ic.ru 08.05.02, 11:02
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        to bez sensu - Ex-ZSRR, to Rosja, Ukraina itd... Tzeba bylo powiedziec
        "akiej blablabla... nawet ZSRR"

        wink)))

        Misza
        • tyu Semantyka, czy myśl przewodnia? 08.05.02, 17:59
          Styliści!
          Macie rację po siedemkroć!
          Tylko stylizując - nie zagłaskujcie SENSU wypowiedzi Indrisa!
          Żandarm świata, a Nasz Przewspaniały Nowy Wielki Brat, pozostanie żandarmem,
          nawet po najpiękniejszym ufryzowaniu.
          Niestety.
          • Gość: V.C. Uwaga na głowy ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 19:30
            Uwaga , bo zaraz uderzą niezawodni obrońcy USA , członkowie nieformalnego
            Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej , czyli Agent ,7 i ks. Luka .

            P.S. Nie używajcie przypadkiem wykrzykników . To działa na nich jak czerwona (
            fuj ) płachta na Bykka wink

            • tyu Uwaga na umeblowanie głowy ! Do prawaków 08.05.02, 21:59
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Uwaga , bo zaraz uderzą niezawodni obrońcy USA , członkowie nieformalnego
              > Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej , czyli Agent ,7 i ks. Luka .
              >
              > P.S. Nie używajcie przypadkiem wykrzykników . To działa na nich jak czerwona
              > (fuj ) płachta na Bykka wink


              Obawiam się, że Agenci, Dane Liczbowe, a zwłaszcza Xiążęta, będą wkrótce mieli
              niejakie kłopoty z integralnością światopoglądową. Trzeba trafu, że właśnie dziś
              opublikowano niżej cytowany tekst. Fakt, że tekst ten pochodzi z łamów naszej
              Gospodyni Forum, czyli - wg niektórych - oCHydnej "Rzydorczej", czyli gazety
              absolutnie i krańcowo niewiarygodnej (w przeciwieństwie do "Najwyższego
              Czasu, "Gazety Polskiej", czy "Naszego Dziennika"), ale źródło informacji - i to
              nie byle jakie - w tekście podano.
              No i co Wy na to, Mości Xiążę?
              Kto w końcu knuł i spiskował w Chile: komuchy, czy może raczej wręcz przeciwnie?



              Prezydent Richard Nixon obalał w Chile Salvadora Allende

              Maciej Stasiński (08-05-02 19:42)

              Prezydent Richard Nixon spiskował z prawicą chilijską w przygotowaniu zamachu
              stanu w 1973 roku. Pomógł również sfałszować wybory w Urugwaju w 1971, żeby do
              władzy nie doszła lewica - wynika z ujawnionych właśnie dokumentów z archiwów
              narodowych USA.

              Ponad 100 tysięcy stron dokumentów rządowych z lat 1969-1974 ujawniły we wtorek
              narodowe archiwa USA. Siedzą teraz nad nimi historycy i dziennikarze. To jak
              dotąd najbardziej dobitne świadectwo politycznej roli przywódcy USA w Ameryce
              Łacińskiej, którą Amerykanie od początku XIX wieku uważali za sferę swoich
              wpływów.

              O udziale Stanów Zjednoczonych w planach obalenia socjalistycznych rządów
              Salvadora Allende w Chile w latach 1970-1973 wiadomo było od dawna. Po raz
              pierwszy jednak z ujawnionych właśnie dokumentów wynika, że republikański
              prezydent USA Richard Nixon przyznaje się przed innym politykiem do udziału w
              spisku przeciw Allende.

              Lewica będzie miała kłopoty. Pewne siły już tam działają. My ich nie zniechęcamy -
              mówił o sytuacji w Chile brytyjskiemu premierowi Edwardowi Heathowi w grudniu
              1971, czyli na blisko dwa lata przed zamachem stanu gen. Augusto Pinocheta.
              Wcześniej ujawnionych świadectw wiadomo było, że amerykańska CIA sfinansowała w
              Chile m.in. wielki strajk transportowców, który sparaliżował kraj.


              Itd. Całość tekstu - na stronie tytułowej GW. Tekst - przypominam - opracowano na
              podstawie oficjalnie ujawnionych archiwalnych dokumentów rządowych USA.

              • Gość: Michał I źle teraz Chilijczykom ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 22:47
                Są w większości wdzięczni, że Pinochet doprowadził kraj do dobrobytu i tępił
                lewackie robaki.
                Umiarkowanym chadekom włos z głowy nie spadł. Generał zabrał sie tylko za
                opłacanych z Moskwy agitatorów.
                • Gość: V.C. Relatywizm moralny Michała IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 22:51
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Są w większości wdzięczni, że Pinochet doprowadził kraj do dobrobytu i tępił
                  > lewackie robaki.
                  > Umiarkowanym chadekom włos z głowy nie spadł. Generał zabrał sie tylko za
                  > opłacanych z Moskwy agitatorów.

                  A ja naiwnie spytałem Cię , co sadzisz o Pinochecie (w wątku o Wehrmachcie) ...

                  Oto odpowiedź godna ...

                  • Gość: Michał Zdrowy rozsądek Michała IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 22:58
                    Chile było częśćią zimnej wojny.
                    Gdyby Pinochet nie dokonał zamachu stanu, stałoby się kolejnym demoludem.
                    Logika zimnej wojny była prosta : wrogowie naszych wrogów są naszymi
                    przyjaciółmi !
                    Pinochet wbrew temu co mówiła propaganda PRL nie zamordował kilkadziesiąt
                    tysięcy, tylko kilka tysięcy. Zabici byli wcześniej po stronie Rosji. To była
                    likwidacja wrogów. Gdyby Pinochet ich nie zabił, sam zostałby kilka miesięcy
                    później zabity wraz z kilkoma tysiącami antykomunistów.
                    Nic na to nie poradzę, że śwait jest taki poje.any !
                    • Gość: V.C. Re: Zdrowy rozsądek Michała ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 23:05
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > Chile było częśćią zimnej wojny.
                      > Gdyby Pinochet nie dokonał zamachu stanu, stałoby się kolejnym demoludem.
                      > Logika zimnej wojny była prosta : wrogowie naszych wrogów są naszymi
                      > przyjaciółmi !
                      > Pinochet wbrew temu co mówiła propaganda PRL nie zamordował kilkadziesiąt
                      > tysięcy, tylko kilka tysięcy. Zabici byli wcześniej po stronie Rosji. To była
                      > likwidacja wrogów. Gdyby Pinochet ich nie zabił, sam zostałby kilka miesięcy
                      > później zabity wraz z kilkoma tysiącami antykomunistów.
                      > Nic na to nie poradzę, że śwait jest taki poje.any !

                      Ale czemu Ty masz poje.ane poglądy ?
                      • Gość: Michał Re: Zdrowy rozsądek Michała ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 23:12
                        To ty wierzysz w bajki : wyzwolenie Wiednia i Polski przez ślicznych żołnierzy
                        Armii Czerwonwej, dobrego Che, miłego Fidela, dobrych komunistów w Chile,
                        genialnego Lesia itd..
                        Obudź się ! To wszystko ostatnie sk..syny albo utopijni maniacy !
                        Dobranoc !
                • Gość: V.C. Re: I źle teraz Chilijczykom ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 23:02
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Są w większości wdzięczni, że Pinochet doprowadził kraj do dobrobytu i tępił
                  > lewackie robaki.
                  > Umiarkowanym chadekom włos z głowy nie spadł. Generał zabrał sie tylko za
                  > opłacanych z Moskwy agitatorów.

                  "(...) w ramach opisanego systemu [rządów Pinocheta] dąży się również do
                  częściowej eliminacji Indian Mapuchów , przy których traktowaniu zaobserwowano
                  najwyższe orucieństwo ,tak samo jak traktowanie najbardziej poniżające i
                  upokarzające osób duchownych . "

                  / fragment Orzeczenia w sprawie oskarżenia Augusta Pinocheta wydanego przez
                  sędziego Baltasara Garzona /

                  • Gość: Michał Re: I źle teraz Chilijczykom ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 23:08
                    A czy ja napisałem, że Pinochet był aniołem ?
                    Był dyktatorem, ale zostawił po sobie dobrą gospodarkę ( porównaj to z
                    Argentyną ), walczył z korupcją ( kula w łeb ), był osobiscie uczciwy.
                    Porównaj Chile z innymi krajami Ameryki Łacińskiej.
                    Myślę, że teraz Argentyńczycy sto razy wybraliby Pinocheta, niż lewicowca !
                    • Gość: V.C. Re: I źle teraz Chilijczykom ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 17:38
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > A czy ja napisałem, że Pinochet był aniołem ?
                      > Był dyktatorem, ale zostawił po sobie dobrą gospodarkę ( porównaj to z
                      > Argentyną ), walczył z korupcją ( kula w łeb ), był osobiscie uczciwy.
                      > Porównaj Chile z innymi krajami Ameryki Łacińskiej.
                      > Myślę, że teraz Argentyńczycy sto razy wybraliby Pinocheta, niż lewicowca !

                      Pewnie dlatego Chilijczycy w referendum w 1988 gremialnie sprzeciwiło się
                      kolejnym ośmiu latom z Pinochetem .
                    • Gość: V.C. Bądź konsekwentny IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 17:50
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > A czy ja napisałem, że Pinochet był aniołem ?
                      > Był dyktatorem, ale zostawił po sobie dobrą gospodarkę ( porównaj to z
                      > Argentyną ), walczył z korupcją ( kula w łeb ), był osobiscie uczciwy.
                      > Porównaj Chile z innymi krajami Azji.
                      > Myślę, że teraz Argentyńczycy sto razy wybraliby Pinocheta, niż lewicowca !

                      W Chinach również gospodarka się rozwija ( szybciej niż w Chile ) , chińskie
                      towary zalewają świat ,
                      walczą z korupcją ( kula w łeb ) itp. , itd.

                      Czy wobec tego popierasz władze chińskie ?


                      • Gość: Michał A ty nie popierasz władz Chin jako socjalista ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 19:27
                        Przecież tam rządzi partia komunistyczna : partia Che, Fidela i innych
                        bohaterów !
                        Jak możesz być przeciwko takim ideowcom ?
                        • Gość: V.C. Re: A ty nie popierasz władz Chin jako socjalista ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 20:50
                          Gość portalu: Michał napisał(a):

                          Nie popieram.

                          > Przecież tam rządzi partia komunistyczna : partia Che, Fidela i innych
                          > bohaterów !
                          > Jak możesz być przeciwko takim ideowcom ?

                          Mogę .
                  • Gość: Blong Re: I źle teraz Chilijczykom ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 23:08
                    Gość portalu: V.C. napisał(a):

                    > "(...) w ramach opisanego systemu [rządów Pinocheta] dąży się również do
                    > częściowej eliminacji Indian Mapuchów"

                    ponoc to dobrze bylo, ze tepiono czerwonych /by luka and Michal/
                  • Gość: TomekMX Re: I źle teraz Chilijczykom ? IP: 148.230.70.* 09.05.02, 01:00
                    / fragment Orzeczenia w sprawie oskarżenia Augusta
                    Pinocheta wydanego przez
                    > sędziego Baltasara Garzona /
                    >
                    Tak na marginesie to...

                    TEN PAN GARZON TO TAKA SAME ZOLKO JAK PAN LEPPER---

                    Czego nie robi sie dla slawy....

                    P.S. Garzon szka i zajmuje sie "najglosniejszymi"
                    sprawami w calej Ameryce Lacinskiej... od Argentyny az po
                    Meksyk.. i ostatnio az po Miami... niedlugo to on i do
                    Polski dotrze...
          • Gość: EURO Re: Semantyka, czy myśl przewodnia? IP: *.liwest.at 08.05.02, 22:33
            tyu napisał(a):

            > Styliści!
            > Macie rację po siedemkroć!
            > Tylko stylizując - nie zagłaskujcie SENSU wypowiedzi Indrisa!
            > Żandarm świata, a Nasz Przewspaniały Nowy Wielki Brat, pozostanie żandarmem,
            > nawet po najpiękniejszym ufryzowaniu.
            > Niestety.

            I chwała mu za to. Ameryka słusznie jest dumna z roli stróża porządku
            miądzynarodowego. Polska jest jedynym chyba krajem świata, gdzie słowo żandarm
            jest pejoratywne. Dlatego stała się prawie synonimem bezkarnej zbrodni wszelkiego
            rodzaju. Na pohybel żandarmom, policjantom, szeryfom! Niech żyje gang pruszkowski
            i inne polskie gangi. Bądźmy patriotami, przecież to nasi rodacy! Koncentrujmy
            się dalej na krytyce innych. Zamiast zwalczania bandytyzmu - zaprzeczajmy jego
            istnieniu i zwalczajmy żandarmów. Bandziorom się to bardzo podoba.
            Jeszcze trochę a przyczepią sobie jaką etykietkę "bojowników o wolność" i bądą
            wysadzać w powietrze autobusy. Oby tylko były one wypełnione samymi przeciwnikami
            żandarmów.

            • tyu Semantyka, czy... Do Euro (A może raczej: do $ ?) 09.05.02, 08:20
              Gość portalu: EURO napisał(a):

              > tyu napisał(a):
              >
              > > Styliści!
              > > Macie rację po siedemkroć!
              > > Tylko stylizując - nie zagłaskujcie SENSU wypowiedzi Indrisa!
              > > Żandarm świata, a Nasz Przewspaniały Nowy Wielki Brat, pozostanie żandarmem,
              > > nawet po najpiękniejszym ufryzowaniu.
              > > Niestety.
              >
              > I chwała mu za to. Ameryka słusznie jest dumna z roli stróża porządku
              > miądzynarodowego. Polska jest jedynym chyba krajem świata, gdzie słowo żandarm
              > jest pejoratywne. Dlatego stała się prawie synonimem bezkarnej zbrodni wszelkie
              > go
              > rodzaju.Na pohybel żandarmom,policjantom,szeryfom! Niech żyje gang pruszkowski
              > i inne polskie gangi. Bądźmy patriotami, przecież to nasi rodacy! Koncentrujmy
              > się dalej na krytyce innych. Zamiast zwalczania bandytyzmu - zaprzeczajmy jego
              > istnieniu i zwalczajmy żandarmów. Bandziorom się to bardzo podoba.
              > Jeszcze trochę a przyczepią sobie jaką etykietkę "bojowników o wolność" i bądą
              > wysadzać w powietrze autobusy. Oby tylko były one wypełnione samymi przeciwnika
              > mi żandarmów.


              Piewco porządku!
              Ktoś (czy aby nie stary von Clausewitz?) powiedział kiedyś do syna: synu, jeśli
              ktoś przekonuje cię, że coś jest dobre, to ty dobrze zastanów się, DLA KOGO to
              jest dobre.
              O co mi chodzi? To, co wyżej, mądremu wystarczy, ale na wszelki wypadek wyjaśnię.

              Czy znasz przypadek: w polityce, handlu, życiu - że ktoś "robi porządek" nie
              mając w tym swojego interesu? Śp. biskup Krasicki pisał o takich przypadkach:
              "wszystko to być może - prawda! Jednakże ja to między bajki włożę".

              "Porządki" czynione współczesnych żandarmów świata w NICZYM się nie wyróżniają od
              tych "porządków",które robi np. mafia pruszkowska z mafią wołomińską, ewentualnie
              odwrotnie.
              A Euro cieszy się, jak dziecko, że dzielny żołnierz - tu wstawić właściwą ksywę:
              czyj żołnierz - właśnie unieszkodliwił kolejnego bandziora.
          • Gość: ICK Re: Semantyka, czy myśl przewodnia? IP: *.coig2.katowice.pl 13.05.02, 13:25
            Andreas Le Per im wszystkim jeszcze pokaże.
    • Gość: Michał A co ty byś zrobił Indrisie ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 22:42
      Takie durne wymądrzanie jest fajne przy komputerze w Polsce.
      Nie wierzę w to, że Włosi nie wiedzieli o ustaleniach.
      Zwyczajnie ktoś sie zgodził, a reszta rządu ze strachu przed Bin Ladenem
      wycofała się.
      USA muszą jednocześnie zabiegać o poparcie Żydów ( banki ) i Arabów ( ropa ).
      Inaczej się realnie nie da. Nie zazdroszczę prezydentowi USA.
      Ma do czynienia z bandą fanatyków żydowskich i islamskich.
      Amerykanie mają swoje za uszami, ale gdyby nie oni bylibyśmy po 3 wojnie
      światowej !
      • Gość: V.C. Re: A co ty byś zrobił Nostradamusie ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 22:48
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Takie durne wymądrzanie jest fajne przy komputerze w Polsce.
        > Nie wierzę w to, że Włosi nie wiedzieli o ustaleniach.
        > Zwyczajnie ktoś sie zgodził, a reszta rządu ze strachu przed Bin Ladenem
        > wycofała się.
        > USA muszą jednocześnie zabiegać o poparcie Żydów ( banki ) i Arabów ( ropa ).
        > Inaczej się realnie nie da. Nie zazdroszczę prezydentowi USA.
        > Ma do czynienia z bandą fanatyków żydowskich i islamskich.
        > Amerykanie mają swoje za uszami, ale gdyby nie oni bylibyśmy po 3 wojnie
        > światowej !

        Ale wg przepowiedni Nostradamusa po III wojnie światowej ma nastać Złota Era
        ludzkości ...
        • Gość: Michał Re: A co ty byś zrobił Nostradamusie ? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 22:51
          Będziesz latał z maczugą za luką.
          Tak to będzie po 3 wojnie światowej.
    • sceptyk Re: Kowbojskie chamstwo USA 08.05.02, 22:52
      To jest naiwnosc sadzic, ze Amerykanie nie byli konsultowani w tej sprawie. Coz
      my, szaraczki, wiemy o wielkiej polityce? A EURO ma sporo racji.
      • sceptyk Errata 08.05.02, 22:53
        Zamiast Amerykanie, powinno byc Wlosi.
      • indris Przypomnienie 09.05.02, 11:15
        Cytowany przeze mnie komunikat z :GW" zawierał zdanie:
        "Amerykanie przyznali, że kwestii tej nie konsultowano z Rzymem"
        Jeżeli to zdanie jest prawdziwe, to chyba roztrzyga wątpliwości ?
        • tyu Przypomnienie Indrisa 09.05.02, 12:56
          indris napisał(a):

          > Cytowany przeze mnie komunikat z :GW" zawierał zdanie:
          > "Amerykanie przyznali, że kwestii tej nie konsultowano z Rzymem"
          > Jeżeli to zdanie jest prawdziwe, to chyba roztrzyga wątpliwości ?

          ...po czym na prawicy nastała pełna zażenowania cisza...
          • sceptyk Do Tyu i Indrisa wyjasnienie. Indywidualne. 09.05.02, 21:07
            Jako rzeklem. Nie jako ogolnoswiatowa prawica, ale jako niesklasyfikowany
            Sceptyk.

            Przez Wasze (Indris & Tyu) napastliwe listy, w ktorych GW figurowala jako
            zrodlo wszelakiej madrosci o wspolczesnym swiecie, stracilem sporo czasu, by
            znalezc wyjasnienie tej faktycznie intrygujacej, ale niekoniecznie mnie, sprawy
            (zaznaczam, ze konfliktu tamtejszego za blisko nie sledze; w zasadzie juz
            wkurwia mnie to, ze ilekroc otworze TV lub gazete, to natychmiast zalewaja
            mnie, uderzajaco powtarzajace sie od lat, wiadomosci co zrobili sobie nawzajem
            Izraelczycy i Palestynczycy - jakby swiat sie nagle skurczyl do tamtego kawalka
            ziemi). A oto co sie dowiedzialem.

            W negocjacjach na temat zakonczenia 'okupacji' Bazyliki Narodzenia Panskiego w
            Betlejem brali udzial dyplomaci Izraelscy, Palestynscy, Amerykanscy, Angielscy
            i wyslannik Watykanu (a podobno i inni ksieza wloscy). Negocjacje byly
            poprzedzone oswiadczeniem rzadu wloskiego, ze zrobi wszystko co w jego (rzadu)
            mocy, aby zakonczyc okupacje Kosciola. To najprawdopobniej obecnosc wyslannika
            Watykanu w pertraktacjach i jego przychylenie sie do pomyslu, aby udzielic
            tymczasowego 'azylu' najbardziej aktywnej 13-ce Palestynczykow we Wloszech,
            wywolala mylne wrazenie wsrod negocjujacych stron, ze rzad wloski zgodzil sie
            na to. Takiej zgody, faktycznie wydaje sie, nie bylo. I stad cale zamieszanie.
            Nie widze tu chamskiego kowbojstwa Amerykanow.

            A po drugie, zastanawia mnie ten ton triumfalizmu w Waszych listach. O co Wam
            Koledzy chodzi? Maja tam sie wszyscy zarznac, Bazylike wysadzic w powietrze, a
            na jej miejsce Kreml postawic? I wtedy bedziecie zadowoleni? Czemu te
            potkniecie dyplomatyczne, dokonane przeciez w slusznej sprawie, wywoluje u Was
            tyle zacietrzewienia i niezrozumialej satysfakcji?
            • indris Wyjaśnienie do wyjaśnienia 10.05.02, 11:50
              Nie uważam postępku Amerykanów za "potknięcie" a właśnie za przejaw arogancji.
              Nie odczuwam z tego powodu żadnej satysfakcji a raczej sprzeciw. Po prostu nie
              lubię hegemonów, ŻADNYCH.
              • sceptyk do Indrisa 10.05.02, 12:05
                Dziekuje, ze wziales pod uwage moje informacje. W ten sposob dyskusja nabiera
                sensu.
              • Gość: comrade Re: Wyjaśnienie do wyjaśnienia IP: *.chello.pl / *.chello.pl 15.05.02, 00:56
                indris napisał(a):

                > Nie uważam postępku Amerykanów za "potknięcie" a właśnie za przejaw arogancji.
                > Nie odczuwam z tego powodu żadnej satysfakcji a raczej sprzeciw. Po prostu nie
                > lubię hegemonów, ŻADNYCH.

                Nikt nie lubi hegemonów. Ale hegemon hegemonowi nierówny i na niektórych mozna
                sie zgodzic w milczeniu, bo co innego pozostaje? Mozna krzyczeć, ale po co?
                • tyu Wyjaśnienie do wyjaśnienia Comrade 15.05.02, 08:15
                  Gość portalu: comrade napisał(a):

                  > indris napisał(a):
                  >
                  > > Nie uważam postępku Amerykanów za "potknięcie" a właśnie za przejaw arogancji.
                  > > Nie odczuwam z tego powodu żadnej satysfakcji a raczej sprzeciw. Po prostu
                  > > nie lubię hegemonów, ŻADNYCH.
                  >
                  > Nikt nie lubi hegemonów. Ale hegemon hegemonowi nierówny i na niektórych mozna
                  > sie zgodzic w milczeniu, bo co innego pozostaje? Mozna krzyczeć, ale po co?


                  Choćby wyłącznie po to, by krzyk był słyszany.
                  "Qui tacet, consentire videtur".
    • Gość: Blong nie przenoscie nam stolicy do IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 23:12
      Waszyngtonu
      wypowiedzi roznych co wiedza lepiej od samych Wlochow o czym kto wiedzial sa
      dosyc zabawne.
      Jakos ciekawe, ze ci co tak walcza przeciwko panstwu Brukselskiemu teraz robia
      pod siebie z radosci widzac nowe wybryki wuja Sama. I tradycyjnie juz tlumacza:
      Jak wuj Sam dyktuje, to dobrze. Jak Bruksela moze dyktowac, to zle.
      • Gość: Michał Ty chyba nigdy nie zmądrzejesz ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 23:15
        Najbardziej tragiczne jest to, że piszesz szczerze !
        A ta Bruksela myśli TO SAMO, co USA, tylko zwyczajnie ma stracha przed Arabami
        mieszkającymi na terenie Unii !
        JASNE ?
        • Gość: Blong tak tak IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 23:19
          ty wiesz lepiej co kto wiedzial
          tak samo jak z pewnoscia wiesz ze Wieden i Polske wyzwolila bohaterska
          Amerykanska Armia /bo nie radziecka, temu wierza tylko lewicowe dupki jak
          sugerujesz
          • nurni Re: wyz..wyzw...wyzwo.. co???? 09.05.02, 00:40
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > ty wiesz lepiej co kto wiedzial
            > tak samo jak z pewnoscia wiesz ze Wieden i Polske wyzwolila bohaterska
            > Amerykanska Armia /bo nie radziecka,

            czy ja dobrze rozumieć
            że jeśli namówię kilku zbójów
            ze szmulek chociażby czy brzeskiej
            co by Blonga wyzwolili od kompa i zdrowia

            wskutek czego Blong zaśpiewa tu na forum
            w moim chórze
            wyzwolony a jakże
            to czy wtedy
            Blong Kali powie dobrze jest?

            > temu wierza tylko lewicowe dupki jak
            > sugerujesz

            tu tylko zgodzić się wypada
            w wyzwolenie Polski w 45
            zaiste wierzą tylko głupki

            albo komuniści
            pardon!
            socjaliści
            och pardon!

            ci no....
            liberałowie

            uff...
            z wysiłku co by sobie przypomnieć
            aktualną nomenklaturę
            na szlachetnym mym czole
            żyła wystąpiła

            nurni


            • Gość: Blong tak tak 2 IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 02:57
              hmm przynajmniej ze tego Wiednia sie nie czepiasz
              ja rozumiem, ze w latach 39-45 Polska byla rajem ktory wredne sowiety zniszczyly
              • Gość: nurni no właśnie... IP: *.dialup.warszawa.pl 09.05.02, 03:33
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                > hmm przynajmniej ze tego Wiednia sie nie czepiasz
                > ja rozumiem, ze w latach 39-45 Polska byla rajem ktory wredne sowiety zniszczyl
                > y

                rozumujecie tow.Blong
                dokładnie na tyle
                na ile rozumu wam staje

                na brzeskiej szpital kolejowy
                poproście o doraźną pomoc
                np. LEWAtywę

                nie pomoże chyba
                ale i nie zaszkodzi

                • tyu No właśnie - punkt dla Blonga 09.05.02, 08:02
                  Odpowiedź Nurniego wymijającą jest (to taki eufemizm), przeto słusznym mi się
                  wydaje wskazać Blonga jako tego, który w tej wymianie (?) poglądów okazał się
                  lepszy.
                  • Gość: nurni no właśnie...kumoterstwo IP: *.dialup.warszawa.pl 09.05.02, 12:41
                    chytrze wyminąłem Wiedeń
                    zaiteresowany co też
                    tow. Blong miał na myśli
                    o wyzwoleniu Polski pisząc

                    ale zaraz..
                    chyba zaczynam się głupio tłumaczyć

                    werdykt już wydany
                    zaraz czyjaś makówka spadnie
                    tylko moja czy Twoja?

                    nurni

                    czy Ty szukasz draki?
                    to musisz jeszcze Tyu trochę poczekać
                    narobiłem sobie innych wrogów
                    • tyu No właśnie... cały Nurni ! 09.05.02, 12:55
                      Gość portalu: nurni napisał(a):

                      > chytrze wyminąłem Wiedeń

                      Wiem, Sobieski to z Ciebie nie jest.

                      > zaiteresowany co też
                      > tow. Blong miał na myśli
                      > o wyzwoleniu Polski pisząc

                      Rozumiem, że jesteś zwolennikiem określeń politpoprawnych i neutralnych:
                      wkroczenie, zdobycie...

                      > ale zaraz..
                      > chyba zaczynam się głupio tłumaczyć

                      Nie szkodzi, to nic nowego.

                      > werdykt już wydany
                      > zaraz czyjaś makówka spadnie
                      > tylko moja czy Twoja?

                      Serwacy nie podał w porę gwintówki - nic z tych rzeczy.

                      > nurni
                      >
                      > czy Ty szukasz draki?
                      > to musisz jeszcze Tyu trochę poczekać
                      > narobiłem sobie innych wrogów

                      Czyżbyś zamierzał pojedynkować się z nimi w kolejności alfabetycznej?!
                      Oj, to się naczekam...

                      tyu
                      • Gość: nurni Re: No właśnie... sędzia Kalosz!!! ......../nt/ IP: *.dialup.warszawa.pl 09.05.02, 21:05
              • janusz2_ Re: tak tak 2 09.05.02, 12:59
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                > hmm przynajmniej ze tego Wiednia sie nie czepiasz
                > ja rozumiem, ze w latach 39-45 Polska byla rajem ktory wredne sowiety zniszczyl
                > y

                Blongu,
                czy, stosując Twoje rozumowanie (wyzwolenie przez Armię Czerwoną w 1944/45)
                należy również pisać o wyzwoleniu spod okupacji radzieckiej wschodnich terenów
                Polski przez armię hitlerowską w 1941r?

                Bo, mam nadzieję, że faktu okupowania polskich ziem przez ZSRR w latach 1939-1941
                nie negujesz?
                • sceptyk Re: tak tak 2 09.05.02, 13:17
                  janusz2_ napisał(a):

                  >
                  > Blongu,
                  > czy, stosując Twoje rozumowanie (wyzwolenie przez Armię Czerwoną w 1944/45)
                  > należy również pisać o wyzwoleniu spod okupacji radzieckiej wschodnich terenów
                  > Polski przez armię hitlerowską w 1941r?
                  ---------------------------------

                  Hi, hi. Niezle. Jestem za.
                  • Gość: Blong nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 21:31
                    ze panowie wraz z nurnim byli posiadaczami sowieckich paszportow
                    • janusz2_ Re: nie wiedzialem 10.05.02, 09:12
                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                      > ze panowie wraz z nurnim byli posiadaczami sowieckich paszportow

                      A obywatele Generalnej Guberni byli wg. Ciebie posiadaczami "paszportów" III
                      Rzeszy?

                      • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 15:58
                        janusz2_ napisał(a):

                        > A obywatele Generalnej Guberni byli wg. Ciebie posiadaczami "paszportów" III
                        > Rzeszy?

                        Nie mielli polskich paszportow. A ty miales jaki? Sowiecki?

                        • janusz2_ Re: nie wiedzialem 10.05.02, 17:04
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > janusz2_ napisał(a):
                          >
                          > > A obywatele Generalnej Guberni byli wg. Ciebie posiadaczami "paszportów" I
                          > II
                          > > Rzeszy?
                          >
                          > Nie mielli polskich paszportow. A ty miales jaki? Sowiecki?
                          >

                          Tak przy okazji - czy wg. Ciebie w latach 1815 - 1918 Polska była pod zaborami
                          czy nie?
                          Przypominam, że wówczas istniało Królestwo Polskie, o którym w encyklopedii jest
                          napisane:

                          "Królestwo Polskie, Królestwo Kongresowe, Kongresówka (1815-1918), autonomiczne
                          państwo utworzone decyzją kongresu wiedeńskiego z ziem byłego Księstwa
                          Warszawskiego w 1815 (bez Poznańskiego, Bydgoskiego, Podgórza i okręgu
                          krakowskiego). Połączone unią personalną z Rosją, pierwszym królem Królestwa
                          Polskiego był car Aleksander I.(...)"
                          • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 17:14
                            do powstania listopadowego, mozna mowic jeszcze o jakiejs formie niepodleglosci
                            Ale i tak byla ona mniejsza niz w wypadku PRL, bo jakos sobie nie uswiadamiam
                            zeby Stalin byl szefem panstwa Polskiego ani nie przypominam sowieckich
                            urzednikow naprz. na poczcie.
                            • janusz2_ Re: nie wiedzialem 13.05.02, 10:05
                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                              > do powstania listopadowego, mozna mowic jeszcze o jakiejs formie niepodleglosci
                              > Ale i tak byla ona mniejsza niz w wypadku PRL, bo jakos sobie nie uswiadamiam
                              > zeby Stalin byl szefem panstwa Polskiego ani nie przypominam sowieckich
                              > urzednikow naprz. na poczcie.

                              Ale w UB, Informacji Wojskowej, dowódzwie wojska czy milicji, ministerstwach,
                              itd. urzedników całkowicie podległych Związkowi Radzieckiemu bądź będących
                              obywatelami ZSRR dostrzegasz?

                              Przypomnę, od czego zaczęła się nasza dyskusja:

                              Re: tak tak 2
                              janusz2_@poczta.gazeta.pl 09-05-2002 12:59
                              Blongu,
                              czy, stosując Twoje rozumowanie (wyzwolenie przez Armię Czerwoną w 1944/45)
                              należy również pisać o wyzwoleniu spod okupacji radzieckiej wschodnich terenów
                              Polski przez armię hitlerowską w 1941r?
                              Bo, mam nadzieję, że faktu okupowania polskich ziem przez ZSRR w latach 1939-1941
                              nie negujesz?


                              • nie wiedzialem adres: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl
                              Gość portalu: Blong 09-05-2002 21:31
                              ze panowie wraz z nurnim byli posiadaczami sowieckich paszportow


                              Jak widzisz, Twój "argument" z sowieckimi paszportami nie jest przekonywujący.
                              • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 16:37
                                janusz2_ napisał(a):

                                > Ale w UB, Informacji Wojskowej, dowódzwie wojska czy milicji, ministerstwach,
                                > itd. urzedników całkowicie podległych Związkowi Radzieckiemu bądź będących
                                > obywatelami ZSRR dostrzegasz?

                                Chodzi o skale oraz o to, ze kilku doradcow nie jest jeszcze to samo co prawie
                                cala wladza i administracja.
                                Myslac jak ty, moge dzis kazdy kraj z amerykanskim doradca oznaczyc za okupowany
                                czy kolonie USA.
                                I to samo dotyczy Polski dzis - tez nam brak niepodleglosci?
                                • janusz2_ Re: nie wiedzialem 14.05.02, 16:42
                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                  > janusz2_ napisał(a):
                                  >
                                  > > Ale w UB, Informacji Wojskowej, dowódzwie wojska czy milicji, ministerstwa
                                  > ch,
                                  > > itd. urzedników całkowicie podległych Związkowi Radzieckiemu bądź będących
                                  >
                                  > > obywatelami ZSRR dostrzegasz?
                                  >
                                  > Chodzi o skale oraz o to, ze kilku doradcow nie jest jeszcze to samo co prawie
                                  > cala wladza i administracja.
                                  > Myslac jak ty, moge dzis kazdy kraj z amerykanskim doradca oznaczyc za okupowan
                                  > y
                                  > czy kolonie USA.
                                  > I to samo dotyczy Polski dzis - tez nam brak niepodleglosci?


                                  Na stronie "Skarby archiwów polskich"
                                  www.polska.pl/article/view.htm?id=9002
                                  można znaleźć m.in. zdjęcie projektu konstytucji PRL (po rosyjsku) z poprawkami
                                  naniesionymi przez Stalina.

                                  "Wczesną jesienią 1951r. (według historyka A. Garlickiego) Bolesław Bierut
                                  przedstawił tekst projektu ustawy zasadniczej w języku rosyjskim do akceptacji
                                  Józefowi Stalinowi. Ten naniósł ołówkiem ponad 50 poprawek, z czego 14 w
                                  preambule. Ze zmian we wstępie dodał sformułowanie, że PRL jest “republiką ludu
                                  pracującego”; do zdania, że “polski lud pracujący walczył w ciągu
                                  dziesięcioleci z niewolą narodową” dopisał: “narzuconą mu przez pruskich,
                                  austriackich i rosyjskich zaborców – kolonizatorów, tak samo jak z wyzyskiem
                                  polskich kapitalistów i obszarników”. W kilku miejscach dodał
                                  określenie “narodowy”. Wykreślił zwrot, iż walka o pokój odbywa się “pod
                                  przewodnictwem ZSRR”. Część poprawek miała charakter stylistyczny lub językowy,
                                  np. zamiana słowa “častnuju” na “ličnuju”. Bierut wprowadził te poprawki do
                                  polskiej wersji projektu."

                                  Jak sądzę, wszyscy forumowicze, którzy tezę o podległosci PRL wobec ZSRR
                                  traktują jako absurd, uważają, że opiniowanie projektów konstytucji przez
                                  władców mocarstw ościennych jest czymś naturalnym (prawda Blong?).
                                  • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 16:49
                                    tradycyjnie sie mylisz
                                    bowiem ja PRL nie uwazam za 100% niepodlegly, ale niepodlegly w takim stopniu
                                    na jaki nam pozwolili kochani sojusznicy z USA i Wielkiej Brytanii
                                    Ograniczona niepodleglosc tak mozna by to nazwac najlepiej /i rosnaca z czasem,
                                    glownie od smierci Stalina/, ale jednak ciagle widze olbrzymia roznice miedzy
                                    okupacja hitlerowska i ta ograniczona niepodlegloscia. A kto jej nie widzi
                                    mojim zdaniem jest slepy /albo robi z siebie ignoranta na rzecz antylewicowej
                                    propagandy/.
                                    • janusz2_ Re: nie wiedzialem 14.05.02, 17:01
                                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                                      > tradycyjnie sie mylisz
                                      > bowiem ja PRL nie uwazam za 100% niepodlegly, ale niepodlegly w takim stopniu
                                      > na jaki nam pozwolili kochani sojusznicy z USA i Wielkiej Brytanii
                                      > Ograniczona niepodleglosc tak mozna by to nazwac najlepiej /i rosnaca z czasem,
                                      >
                                      > glownie od smierci Stalina/, ale jednak ciagle widze olbrzymia roznice miedzy
                                      > okupacja hitlerowska i ta ograniczona niepodlegloscia. A kto jej nie widzi
                                      > mojim zdaniem jest slepy /albo robi z siebie ignoranta na rzecz antylewicowej
                                      > propagandy/.


                                      • Re: nie wiedzialem adres: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl
                                      Gość portalu: Blong 10-05-2002 17:14

                                      do powstania listopadowego, mozna mowic jeszcze o jakiejs formie niepodleglosci
                                      Ale i tak byla ona mniejsza niz w wypadku PRL, bo jakos sobie nie uswiadamiam
                                      zeby Stalin byl szefem panstwa Polskiego ani nie przypominam sowieckich
                                      urzednikow naprz. na poczcie.

                                      Czyli dla Ciebie fakt, że Stalin poprawiał konstytucję PRL, oraz to, że wysokimi
                                      funkcjonariuszami UB czy wojska byli bądź rosjanie, bądź ludzie przez ZSRR
                                      narzuceni niewiele znaczy, bo nie było sowieckich urzędników na poczcie?


                                      > ale jednak ciagle widze olbrzymia roznice miedzy
                                      > okupacja hitlerowska i ta ograniczona niepodlegloscia. A kto jej nie widzi
                                      > mojim zdaniem jest slepy /albo robi z siebie ignoranta na rzecz antylewicowej
                                      > propagandy/.

                                      Oczywiście, że jest różnica między okupacją hitlerowską a sowiecką. Tylko, że z
                                      faktu, iż te dwie okupacje się różnią, nie wynika, że któraś z nich nie jest
                                      okupacją.
                                      • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 17:05
                                        janusz2_ napisał(a):

                                        > Czyli dla Ciebie fakt, że Stalin poprawiał konstytucję PRL, oraz to, że wysokim
                                        > i
                                        > funkcjonariuszami UB czy wojska byli bądź rosjanie, bądź ludzie przez ZSRR
                                        > narzuceni niewiele znaczy, bo nie było sowieckich urzędników na poczcie?

                                        A wiec jak jest dzisiaj, tez jestesmy okupowani /a z nami polowa swiata/?

                                        > Oczywiście, że jest różnica między okupacją hitlerowską a sowiecką. Tylko, że z
                                        > faktu, iż te dwie okupacje się różnią, nie wynika, że któraś z nich nie jest
                                        > okupacją.

                                        Tak, po ulicy lazili zolnierze i policjanci radzieccy, szefami panstwa /od 45 do
                                        89/ byli gubernatorzy przysylani z Moskwy, jesli chciales cokolwiek zalatwic
                                        musiales mowic po rosyjsku z biurwa ze Stalingradu etc. Taaaak, straszna okupacja.
                                        • janusz2_ Re: nie wiedzialem 14.05.02, 17:17
                                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                                          > Tak, po ulicy lazili zolnierze i policjanci radzieccy, szefami panstwa /od 45 d
                                          > o
                                          > 89/ byli gubernatorzy przysylani z Moskwy, jesli chciales cokolwiek zalatwic
                                          > musiales mowic po rosyjsku z biurwa ze Stalingradu etc. Taaaak, straszna okupac
                                          > ja.


                                          Blisko Blongu, blisko.
                                          Dowódcą wojska polskiego był marszałek Rokossowski
                                          (Rokossowski Konstanty (1896-1968), marszałek ZSRR i marszałek Polski.
                                          (...)
                                          1949 mianowany marszałkiem Polski i ministrem obrony narodowej, powołał na
                                          stanowiska dowódcze kilkuset oficerów radzieckich (tzw. doradców).
                                          Współodpowiedzialny za represje wobec oficerów i żołnierzy polskich.
                                          (...)" ( wiem.onet.pl/wiem/003a22.html )

                                          Prezydentem Polski był oficer NKWD
                                          "Bierut Bolesław (1892-1956), właściwie Bolesław Biernacki,
                                          pseudonimy “Bielak”, “Tomasz”, “Janowski”, działacz międzynarodowego ruchu
                                          komunistycznego, 1944-1947 prezydent KRN, 1947-1952 prezydent RP, 1952-1954
                                          prezes Rady Ministrów PRL.
                                          (...)
                                          Po ukończeniu 1930 w Moskwie szkoły Międzynarodówki Komunistycznej przedstawiciel
                                          Kominternu i tajny funkcjonariusz NKWD w Bułgarii, Czechosłowacji i Austrii.
                                          (...)
                                          W czasie okupacji funkcjonariusz NKWD 1939-1941 przebywał w radzieckiej strefie
                                          okupacyjnej" ( wiem.onet.pl/wiem/010444.html )

                                          Manisfest PKWN i Konstytucję poprawiał nam Stalin.
                                          W Polsce do lat 90-tych stacjonowały wojska radzieckie.

                                          • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 17:26
                                            janusz2_ napisał(a):

                                            > Blisko Blongu, blisko.
                                            > Dowódcą wojska polskiego był marszałek Rokossowski
                                            > (Rokossowski Konstanty (1896-1968), marszałek ZSRR i marszałek Polski.
                                            > (...)
                                            > 1949 mianowany marszałkiem Polski i ministrem obrony narodowej, powołał na
                                            > stanowiska dowódcze kilkuset oficerów radzieckich (tzw. doradców).
                                            > Współodpowiedzialny za represje wobec oficerów i żołnierzy polskich.
                                            > (...)" ( <a href="http://wiem.onet.pl/wiem/003a22.html"target="_blank">wiem.one
                                            > t.pl/wiem/003a22.html</a> )
                                            >
                                            > Prezydentem Polski był oficer NKWD
                                            > "Bierut Bolesław (1892-1956), właściwie Bolesław Biernacki,
                                            > pseudonimy “Bielak”, “Tomasz”, “Janowski”,
                                            > działacz międzynarodowego ruchu
                                            > komunistycznego, 1944-1947 prezydent KRN, 1947-1952 prezydent RP, 1952-1954
                                            > prezes Rady Ministrów PRL.
                                            > (...)
                                            > Po ukończeniu 1930 w Moskwie szkoły Międzynarodówki Komunistycznej przedstawici
                                            > el
                                            > Kominternu i tajny funkcjonariusz NKWD w Bułgarii, Czechosłowacji i Austrii.
                                            > (...)
                                            > W czasie okupacji funkcjonariusz NKWD 1939-1941 przebywał w radzieckiej strefie
                                            >
                                            > okupacyjnej" ( <a href="http://wiem.onet.pl/wiem/010444.html"target="_blank">wi
                                            > em.onet.pl/wiem/010444.html</a> )
                                            >
                                            > Manisfest PKWN i Konstytucję poprawiał nam Stalin.
                                            > W Polsce do lat 90-tych stacjonowały wojska radzieckie.
                                            >

                                            a zauwazyles 45 az 89 ?
                                            No i w kolko caly czas to pytanie jak z ta niepodlegloscia dzis, wedlog twojej
                                            teorii to mamy bardzo malo niepodleglych panstw na swiecie i co drugie jest
                                            okupowane przez USA /ostatnim "okupowanym" sie stal niedawno Afghanistan/
                                            • janusz2_ Re: nie wiedzialem 15.05.02, 09:12
                                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                                              > janusz2_ napisał(a):
                                              >
                                              > > Blisko Blongu, blisko.
                                              > > Dowódcą wojska polskiego był marszałek Rokossowski
                                              > > (Rokossowski Konstanty (1896-1968), marszałek ZSRR i marszałek Polski.
                                              > > (...)
                                              > > 1949 mianowany marszałkiem Polski i ministrem obrony narodowej, powołał na
                                              >
                                              > > stanowiska dowódcze kilkuset oficerów radzieckich (tzw. doradców).
                                              > > Współodpowiedzialny za represje wobec oficerów i żołnierzy polskich.
                                              > > (...)" ( <a href="wiem.onet.pl/wiem/003a22.html"target="_blank"&
                                              > #62wiem.one
                                              > > t.pl/wiem/003a22.html</a> )
                                              > >
                                              > > Prezydentem Polski był oficer NKWD
                                              > > "Bierut Bolesław (1892-1956), właściwie Bolesław Biernacki,
                                              > > pseudonimy “Bielak”, “Tomasz”, “JanowskiR
                                              > 21;,
                                              > > działacz międzynarodowego ruchu
                                              > > komunistycznego, 1944-1947 prezydent KRN, 1947-1952 prezydent RP, 1952-195
                                              > 4
                                              > > prezes Rady Ministrów PRL.
                                              > > (...)
                                              > > Po ukończeniu 1930 w Moskwie szkoły Międzynarodówki Komunistycznej przedst
                                              > awici
                                              > > el
                                              > > Kominternu i tajny funkcjonariusz NKWD w Bułgarii, Czechosłowacji i Austri
                                              > i.
                                              > > (...)
                                              > > W czasie okupacji funkcjonariusz NKWD 1939-1941 przebywał w radzieckiej st
                                              > refie
                                              > >
                                              > > okupacyjnej" ( <a href="wiem.onet.pl/wiem/010444.html"target="_b
                                              > lank">wi
                                              > > em.onet.pl/wiem/010444.html</a> )
                                              > >
                                              > > Manisfest PKWN i Konstytucję poprawiał nam Stalin.
                                              > > W Polsce do lat 90-tych stacjonowały wojska radzieckie.
                                              > >
                                              >
                                              > a zauwazyles 45 az 89 ?

                                              A mógłbyś pisać pełnymi zdaniami?

                                              > No i w kolko caly czas to pytanie jak z ta niepodlegloscia dzis, wedlog twojej
                                              > teorii to mamy bardzo malo niepodleglych panstw na swiecie i co drugie jest
                                              > okupowane przez USA /ostatnim "okupowanym" sie stal niedawno Afghanistan/

                                              Ty natomiast, w kwestii podległości wobec ZSRR zachowujesz postawę człowieka z
                                              popularnego powiedzenia - w twarz mu plują, a on mówi, że deszcz pada.
                                              • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 16:35
                                                janusz2_ napisał(a):

                                                > A mógłbyś pisać pełnymi zdaniami?

                                                Pisalem o calym okresie PRL a on sie nie skonczyl smiercia Stalina.
                                                Ten "okupowany" kraj wybral naprz. Gomulke wbrew woli Rosji. O tym oczywiscie
                                                wolisz nie pamietac.

                                                > Ty natomiast, w kwestii podległości wobec ZSRR zachowujesz postawę człowieka z
                                                > popularnego powiedzenia - w twarz mu plują, a on mówi, że deszcz pada.

                                                Ty natomiast wolisz nie odpowiadac aby nie wylazla na gore mentalnosc Kalego.
                                                • janusz2_ Re: nie wiedzialem 15.05.02, 16:53
                                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                  > janusz2_ napisał(a):
                                                  >
                                                  > > A mógłbyś pisać pełnymi zdaniami?
                                                  >
                                                  > Pisalem o calym okresie PRL a on sie nie skonczyl smiercia Stalina.
                                                  > Ten "okupowany" kraj wybral naprz. Gomulke wbrew woli Rosji. O tym oczywiscie
                                                  > wolisz nie pamietac.

                                                  Pamiętam, pamiętam.
                                                  Ocaywiście, że najdotkliwszy okres (z najwyraźniejszymi symptomami podległości)
                                                  był do momentu "odwilży" po śmierci Stalina. Wynika to zapewne z faktu, że Stalin
                                                  jako dyktator o silnej pozycji umiał narzucić jednoznaczny kurs w polityce ZSRR.
                                                  Po jego smierci doszło do tarć w łonie KPZR (a to przełozyło się na tarcia w
                                                  partiach podległych krajów satelickich - w tym Polski).

                                                  A pamiętasz, jak to w latach siedemdziesiątych umieszczeno w Konstytucji PRL
                                                  punkt o przyjaźni z ZSRR?
                                                  Ciekawe dlaczego nie umieszczono np. punktu o "przyjaźni" z Francją?
                                                  Jak myślisz?

                                                  >
                                                  > > Ty natomiast, w kwestii podległości wobec ZSRR zachowujesz postawę człowie
                                                  > ka z
                                                  > > popularnego powiedzenia - w twarz mu plują, a on mówi, że deszcz pada.
                                                  >
                                                  > Ty natomiast wolisz nie odpowiadac aby nie wylazla na gore mentalnosc Kalego.

                                                  Na co - na porównywanie podległości PRL wobec ZSRR i Afganistanu wobec USA?
                                                  To powiedz najpierw kogo typujesz na polskiego Bin Ladena sprzed 1944r?
                                                  • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 16:59
                                                    janusz2_ napisał(a):

                                                    > Pamiętam, pamiętam.
                                                    > Ocaywiście, że najdotkliwszy okres (z najwyraźniejszymi symptomami podległości)
                                                    > był do momentu "odwilży" po śmierci Stalina. Wynika to zapewne z faktu, że Stal
                                                    > in
                                                    > jako dyktator o silnej pozycji umiał narzucić jednoznaczny kurs w polityce ZSRR
                                                    > .
                                                    > Po jego smierci doszło do tarć w łonie KPZR (a to przełozyło się na tarcia w
                                                    > partiach podległych krajów satelickich - w tym Polski).
                                                    > A pamiętasz, jak to w latach siedemdziesiątych umieszczeno w Konstytucji PRL
                                                    > punkt o przyjaźni z ZSRR?
                                                    > Ciekawe dlaczego nie umieszczono np. punktu o "przyjaźni" z Francją?
                                                    > Jak myślisz?

                                                    Czyli zamiast rozwodzenia sie dalej przyklad Gomulki wystarcza by pokazac,
                                                    ze "okupacji" nie bylo. Ograniczona niepodleglosc owszem, ale nie okupacja.

                                                    > Na co - na porównywanie podległości PRL wobec ZSRR i Afganistanu wobec USA?
                                                    > To powiedz najpierw kogo typujesz na polskiego Bin Ladena sprzed 1944r?

                                                    Ty twierdziles, ze znakiem okupacji jest marionetkowy rzad oraz agenci w
                                                    strukturach panstwa. Chce Ci przypomniec, ze duzo krajow Latynoskich jest w
                                                    mniejszym czy wiekszym stopniu pod wplywem USA - czyli wedlog twojej teorii sa
                                                    okupowane.
                                                  • janusz2_ Re: nie wiedzialem 15.05.02, 17:15
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                    > janusz2_ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Pamiętam, pamiętam.
                                                    > > Ocaywiście, że najdotkliwszy okres (z najwyraźniejszymi symptomami podległ
                                                    > ości)
                                                    > > był do momentu "odwilży" po śmierci Stalina. Wynika to zapewne z faktu, że
                                                    > Stal
                                                    > > in
                                                    > > jako dyktator o silnej pozycji umiał narzucić jednoznaczny kurs w polityce
                                                    > ZSRR
                                                    > > .
                                                    > > Po jego smierci doszło do tarć w łonie KPZR (a to przełozyło się na tarcia
                                                    > w
                                                    > > partiach podległych krajów satelickich - w tym Polski).
                                                    > > A pamiętasz, jak to w latach siedemdziesiątych umieszczeno w Konstytucji P
                                                    > RL
                                                    > > punkt o przyjaźni z ZSRR?
                                                    > > Ciekawe dlaczego nie umieszczono np. punktu o "przyjaźni" z Francją?
                                                    > > Jak myślisz?
                                                    >
                                                    > Czyli zamiast rozwodzenia sie dalej przyklad Gomulki wystarcza by pokazac,
                                                    > ze "okupacji" nie bylo. Ograniczona niepodleglosc owszem, ale nie okupacja.

                                                    To przeczytaj sobie od czego zaczęla się ta dyskusja.
                                                    Ty napisałeś o "wyzwoleniu" Polski przez ZSRR, natomiast Nurni (i m.in. ja) nie
                                                    zgodziliśmy się z tym stwierdzeniem.

                                                    Bo zamiana tego, wobec którego jest się "podległym" niestety wyzwoleniem nie jest.

                                                    >
                                                    > > Na co - na porównywanie podległości PRL wobec ZSRR i Afganistanu wobec USA
                                                    > ?
                                                    > > To powiedz najpierw kogo typujesz na polskiego Bin Ladena sprzed 1944r?
                                                    >
                                                    > Ty twierdziles, ze znakiem okupacji jest marionetkowy rzad oraz agenci w
                                                    > strukturach panstwa. Chce Ci przypomniec, ze duzo krajow Latynoskich jest w
                                                    > mniejszym czy wiekszym stopniu pod wplywem USA - czyli wedlog twojej teorii sa
                                                    > okupowane.

                                                    Ty zas twierdziłeś, że kryterium niepodległości jest polskojęzyczna urzedniczka
                                                    na poczcie.
                                                    Czyli wg. Twojej teorii Polska nie była pod okupacją Niemiec - wówczas na poczcie
                                                    mogłeś się bez problemu porozumiec po polsku.

                                                    I dla Ciebie encyklopedyczna definicja okupacji:
                                                    wiem.onet.pl/wiem/0040ab.html

                                                    "Okupacja,
                                                    1) pokojowa, czyli wprowadzenie w czasie pokoju obcych sił zbrojnych na określone
                                                    terytorium, zazwyczaj na podstawie umowy międzynarodowej, i ustanowienie na nim
                                                    administracji wojskowej lub cywilnej.

                                                    Celem jej wprowadzenia może być zabezpieczenie określonych praw i interesów
                                                    państwa okupującego, wtedy mamy do czynienia z okupacją gwarancyjną (np. aneksja
                                                    Nadrenii wprowadzona na podstawie traktatu wersalskiego 1919).

                                                    Okupacja może nastąpić na podstawie umowy dwustronnej państwa okupującego z
                                                    państwem okupowanym, określającej cel okupacji, może też mieć formę represaliów
                                                    (odwetu), jakie jedno państwo podejmuje w odpowiedzi na bezprawną działalność
                                                    innego państwa, a także sankcją za niedotrzymanie umowy (okupacja przez Francję i
                                                    Belgię Zagłębia Ruhry w 1923).

                                                    Może być wykorzystywana jako forma interwencji i podporządkowania swoim interesom
                                                    innego państwa. Zasady okupacji pokojowej reguluje Karta Narodów Zjednoczonych
                                                    (rozdziały VII i XVII);
                                                    (...)"
                                                  • Gość: Blong Re: nie wiedzialem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 17:37
                                                    janusz2_ napisał(a):

                                                    >
                                                    > To przeczytaj sobie od czego zaczęla się ta dyskusja.
                                                    > Ty napisałeś o "wyzwoleniu" Polski przez ZSRR, natomiast Nurni (i m.in. ja) nie
                                                    > zgodziliśmy się z tym stwierdzeniem.

                                                    Wy stwierdziliscie ze byla okupowana a ja ze miala ograniczona niepodleglosc.

                                                    > Bo zamiana tego, wobec którego jest się "podległym" niestety wyzwoleniem nie je
                                                    > st.

                                                    No i jak z tym USA?

                                                    > Ty zas twierdziłeś, że kryterium niepodległości jest polskojęzyczna urzedniczka
                                                    > na poczcie.
                                                    > Czyli wg. Twojej teorii Polska nie była pod okupacją Niemiec - wówczas na poczc
                                                    > ie
                                                    > mogłeś się bez problemu porozumiec po polsku.

                                                    Zalatwic wazniejsze sprawy mogles po niemiecku. W PRL nie musiales nic po
                                                    rosyjsku.

                                                    > I dla Ciebie encyklopedyczna definicja okupacji:

                                                    Twierdzisz ze Polska byla okupowana na podstawie regulacji Karty Narodow
                                                    Zjednoczonych?
                                                    Jesli nie to twoj cytat jest do niczego.
                                                  • janusz2_ Re: nie wiedzialem 16.05.02, 10:03
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                    > janusz2_ napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > To przeczytaj sobie od czego zaczęla się ta dyskusja.
                                                    > > Ty napisałeś o "wyzwoleniu" Polski przez ZSRR, natomiast Nurni (i m.in. ja
                                                    > ) nie
                                                    > > zgodziliśmy się z tym stwierdzeniem.
                                                    >
                                                    > Wy stwierdziliscie ze byla okupowana a ja ze miala ograniczona niepodleglosc.

                                                    Ja uważam, że stan do 1956r. był okupacją sowiecką. Mimo, że na poczcie mówili po
                                                    Polsku.
                                                    Ważniejsze jednak jest, że projekt Konstytucji był przygotowywany po rosyjsku,
                                                    aby dyktator sowiecki go poprawił.


                                                    > > Bo zamiana tego, wobec którego jest się "podległym" niestety wyzwoleniem n
                                                    > ie je
                                                    > > st.
                                                    >
                                                    > No i jak z tym USA?

                                                    A w jaki sposób wpływa fakt, że jakieś państwa były podległe USA na fakt
                                                    podległości Polski wobec ZSRR?

                                                    Czy z rozpędu zastosowałeś ulubiony chwyt retoryczny typu - "A w USA murzynów
                                                    biją" - który jak wiadomo należało stosować na każde niewygodne pytanie dotyczące
                                                    różnic między USA i ZSRR?

                                                    >
                                                    > > Ty zas twierdziłeś, że kryterium niepodległości jest polskojęzyczna urzedn
                                                    > iczka
                                                    > > na poczcie.
                                                    > > Czyli wg. Twojej teorii Polska nie była pod okupacją Niemiec - wówczas na
                                                    > poczc
                                                    > > ie
                                                    > > mogłeś się bez problemu porozumiec po polsku.
                                                    >
                                                    > Zalatwic wazniejsze sprawy mogles po niemiecku.

                                                    Ale głupoty nt. poczty Ty pisałeś.

                                                    • Re: nie wiedzialem adres: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl
                                                    Gość portalu: Blong 10-05-2002 17:14
                                                    > (...)
                                                    > ani nie przypominam sowieckich urzednikow naprz. na poczcie.
                                                    > (...)

                                                    > W PRL nie musiales nic po rosyjsku.

                                                    Ja - nie.
                                                    Ale przed 1956r. w wyższym dowództwie wojska czy UB trzeba było.
                                                    (O Rokossowskim (z notatką biograficzną już pisałem).

                                                    Z Bierutem wprawdzie mozna było rozmawiać po Polsku, ale istotniejszy wydaje się
                                                    fakt jego służby w NKWD.

                                                    >
                                                    > > I dla Ciebie encyklopedyczna definicja okupacji:
                                                    >
                                                    > Twierdzisz ze Polska byla okupowana na podstawie regulacji Karty Narodow
                                                    > Zjednoczonych?
                                                    > Jesli nie to twoj cytat jest do niczego.

                                                    Nie. Ten cytat miał rozjaśnić Twoje pojęcie o okupacji, którą, zgodnie z Twoimi
                                                    postami, rozpoznaje się po używaniu na poczcie języka okupanta oraz przyznaniu
                                                    obywatelom okupowanych ziem paszportów kraju okupującego.
                                                    I wtym stopniu swą rolę spełnił.
    • Gość: emigrant Re: Kowbojskie chamstwo USA IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 08.05.02, 23:19
      Pomijajac merytoryczna strone sprawy, nad ktora wg.mnie jest tak
      potwornie glupia, ze nawet nie bede usilowal dyskutowac, chcialem
      zwrocic uwage, na powtarzajace sie w listach szanownych panow
      przklenstwo " kowbojskie chamstwo". Kowboje w rzeczywistosci pracuja
      bardzo ciezko i niezykle efektywnie przy hodowli bydla i sa w tym duzo
      bardziej wydajni niz szanowni " ynteligentni" europejczycy . Jakos tak sie
      zlozylo, ze dzieki tym "chamom", nie mamy jeszcze choroby wscieklych
      krow w Stanach, no a w Polsce ??? Sadzac rowniez po wypowiedziach
      szanownych panow, choroba ta zaatakowalo juz czesc dyskutantow na
      tym forum. Najgorsze, ze jest to nieuleczalne, zwlaszcza przy " swietnie
      zoorganizowanej" sluzbie zdrowia w Polsce.
      • tyu Kowbojskie chamstwo USA: wyjaśnienie dla emigranta 09.05.02, 08:08
        Gość portalu: emigrant napisał(a):

        > Pomijajac merytoryczna strone sprawy, nad ktora wg.mnie jest tak
        > potwornie glupia, ze nawet nie bede usilowal dyskutowac, chcialem
        > zwrocic uwage, na powtarzajace sie w listach szanownych panow
        > przklenstwo " kowbojskie chamstwo". Kowboje w rzeczywistosci pracuja
        > bardzo ciezko i niezykle efektywnie przy hodowli bydla i sa w tym duzo
        > bardziej wydajni niz szanowni " ynteligentni" europejczycy . Jakos tak sie
        > zlozylo, ze dzieki tym "chamom", nie mamy jeszcze choroby wscieklych
        > krow w Stanach, no a w Polsce ??? Sadzac rowniez po wypowiedziach
        > szanownych panow, choroba ta zaatakowalo juz czesc dyskutantow na
        > tym forum. Najgorsze, ze jest to nieuleczalne, zwlaszcza przy " swietnie
        > zoorganizowanej" sluzbie zdrowia w Polsce.


        Śmiem zauważyć, że bardzo ciężka i efektywna praca oraz chamstwo bynajmniej się
        nie wykluczają.
        A w ogóle cała w/w argumentacja przypomina mi stary kawał o POPRZEDNIM Wielkim
        Bracie. Było to tak:

        W ZSRR zbudowano maszynę, która potrafiła odpowiedzieć na wszystkie pytania.
        Pierwsze pytanie brzmiało: ile par butów produkuje się rocznie w naszym pięknym
        kraju?
        Odpowiedź maszyny brzmiała: za to w Ameryce biją Murzynów.

        Pozdrów znajomych kowbojów.
        • janusz2_ Re: Kowbojskie chamstwo USA: wyjaśnienie dla emigranta 09.05.02, 11:03
          tyu napisał(a):

          >
          > W ZSRR zbudowano maszynę, która potrafiła odpowiedzieć na wszystkie pytania.
          > Pierwsze pytanie brzmiało: ile par butów produkuje się rocznie w naszym pięknym
          >
          > kraju?
          > Odpowiedź maszyny brzmiała: za to w Ameryce biją Murzynów.

          Tyu, miej litość. Nie czepiaj się V.C.
          • Gość: # Re: Kowbojskie chamstwo USA: wyjaśnienie dla emigranta IP: *.wroclaw.tpnet.pl 09.05.02, 11:51
            Zgadzam sie ze wszystkimi na raz.

            Bo szczegolne przypadki udowodnia kazda teze
            polemiczna.

            ja sprobuje pomoc autorowi watka i udowodnic,
            ze USA sa za mlode na mocarstwo.

            By byc mocarstwem swiatowym, trzeba przewage tak techniczna jak militarna;
            balistyczna-lotnicza, podobnie jak w teorii wojen piechota, tak w przewodnictwie
            swiatowym - poprzec wysoka cywilizacja oparta na 4 filarach:
            religii
            historii
            kulturze
            nauce
            by jak rzymianie czy grecy przejmowac ale i dawac podbitym.

            A jak z historia USA - osesek.
            Religia ? Ostatnio zwyciezyl w purytanskim spoleczenstwie satanizm
            i wszelkiego rodzaju barbarzynskie balwochwalstwo i gusla.
            Kultura pop-Oscarowa. Unifikacja.Uwielbienie pieniadza, pieniadza i jeszcze raz
            pieniadza.
            Nauka? Oparta na drenazu mozgow.

            No to takich "filarach" siedzialbym cicho na indianskiej ziemi,
            nie wychylajac nosa za oceany.
            cbdo
          • tyu Kowbojskie chamstwo USA: wyjaśnienie dla Janusza 09.05.02, 12:11
            janusz2_ napisał(a):

            > tyu napisał(a):
            >
            > >
            > > W ZSRR zbudowano maszynę, która potrafiła odpowiedzieć na wszystkie pytania.
            > > Pierwsze pytanie brzmiało: ile par butów produkuje się rocznie w naszym
            > > pięknym kraju?
            > > Odpowiedź maszyny brzmiała: za to w Ameryce biją Murzynów.
            >
            > Tyu, miej litość. Nie czepiaj się V.C.


            Januszu!
            Kogo ja się czepiam, to Ty dobrze wiesz wink
            Poza tym - zacytowałeś tylko POŁOWĘ mojej wypowiedzi.

            A jeśli ja teraz zacytuję Ci stare żydowskie przysłowie, mówiące, że pół prawdy,
            to całe kłamstwo - to KOGO tym razem będę się czepiał?
            Podpowiem: na pewno nie Miriam i nie Mosze...


            • janusz2_ Do Tyu 09.05.02, 12:26
              tyu napisał(a):

              > janusz2_ napisał(a):
              >
              > > tyu napisał(a):
              > >
              > > >
              > > > W ZSRR zbudowano maszynę, która potrafiła odpowiedzieć na wszystkie p
              > ytania.
              > > > Pierwsze pytanie brzmiało: ile par butów produkuje się rocznie w nasz
              > ym
              > > > pięknym kraju?
              > > > Odpowiedź maszyny brzmiała: za to w Ameryce biją Murzynów.
              > >
              > > Tyu, miej litość. Nie czepiaj się V.C.
              >
              >
              > Januszu!
              > Kogo ja się czepiam, to Ty dobrze wiesz wink

              Dzięki za wiarę we mnie smile)

              Ale gdy przypomniałeś ten dowcip o uniwersalnej odpowiedzi nt. USA "A u was
              murzynów biją" nie mogłem się powstrzymać, aby nie nawiązac do monotematycznych
              postów V.C.

              Ot, taki drobny żart.
              • tyu Do Janusza 09.05.02, 12:49
                janusz2_ napisał(a):

                > ...nie mogłem się powstrzymać, aby nie nawiązac do monotematycznych
                > postów V.C.
                >
                > Ot, taki drobny żart.


                Januszu!
                Znam paru forumowiczów o niebo bardziej monotematycznych.
                W jednym z tych wypadków to porównanie z niebem jest zresztą niezbyt fortunne.
                wink)
                Ale pozdrawiam!


                • janusz2_ Re: Do Tyu 09.05.02, 13:01
                  tyu napisał(a):

                  > janusz2_ napisał(a):
                  >
                  > > ...nie mogłem się powstrzymać, aby nie nawiązac do monotematycznych
                  > > postów V.C.
                  > >
                  > > Ot, taki drobny żart.
                  >
                  >
                  > Januszu!
                  > Znam paru forumowiczów o niebo bardziej monotematycznych.
                  > W jednym z tych wypadków to porównanie z niebem jest zresztą niezbyt fortunne.
                  > wink)

                  Fakt smile)

                  > Ale pozdrawiam!

                  Również pozdrawiam
                  • Gość: emigrant Re: Do Tyu IP: 155.139.68.* 09.05.02, 16:03
                    Te wypowiedzi, jak sie czyta je w Stanach, sa naprawde zabawne. W czasie gy
                    mieszkalem w Polsce , to nawet za prawdziwej komuny wydawala nam sie ,z e
                    jestesmy dorze poinformowani.Takiego steku "pseudoynteligenckiej" misinforamcji
                    jak w tych niektorych wypwowiedziach to ze swieca szukac. Te wypowiedzi o
                    braku kultury amerykanskiej, Mac Donalds, glupich szkolach i uczelniach ,
                    nietolerancji religijnej itd., itd. Nie mam czasu zeby polemizowac - pracuje,
                    placac podatki ,ktore potem ida na takie wniosle cele jak np. utrzymanie ONZ,
                    ale to juz taka glupota w Stanach, ze wiekszosc ludzi ciezko pracuje, bo
                    glupi . Alle tak tylko dla przykladu - kultura. POkazcie mi kraj, gdzie prawie
                    kazda szkola ma wlasna orkiesta, czesto dwie . Jaki kraj ma tak rozwiniety
                    system wyzszych uczelni i zgarnia prawie wszystkie NOble co roku. Juz widze -
                    to sami emigranci - bzdura, a jezeli nawet niektorzy z nich sa , to dlaczego
                    ich rodzinne kraje nie daly im mozliwosci do rozwoju. Muzea prawie tak dobre, a
                    nawet czesto lepsze niz europejskie, juz slysza krzyk - ukradli! Nie ukradli,
                    kupili!!!. Wiedzieli, i to czesto w drugim pokoleniu, ze rozwoj kulturalny
                    calego narodu jest rzecza wazna, do tego system podatkowy zachaca do tego typu
                    darow dla muzeow. Orkiestry symfoniczne?Chicago, Boston,Clevelad, N.Y. itd w
                    czolowce swietowej i to BEZ ministerstwa kultury. Ksiagarnie ?
                    Barnes &Nobles, Borders - prawie zawsze pelne klientow , ktorzy MOGA sobie
                    pozwolic na kupno ksiazek i KUPUJA! No, ale Hameryka, to kowbojskie chamstwo.
                    Czxesc, wracam do pracy ( troszke mniejsze bezrobocie).
                    • Gość: V.C. Re: Do Emigranta IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 17:23
                      Może zaprzeczysz ,że USA przez całe lata zalegało ze składkami na rzecz ONZ ?

                      Dopiero w 2001 , szukając w ten sposób poparcia w swojej wojnie z
                      terroryzmem , opłacili zaległe składki .

                      • Gość: V.C. Re: Do Michała (i nie tylko) o Chile IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 17:44
                        " Nie był to jeden z wielu puczów wojskowych , tak charakterystycznych dla
                        Ameryki Łacińskiej , lecz bezlitosny ruch , który zdruzgotał instytucje
                        narodowe z siłą znacznie bardziej niszczącą niż kiedykolwiek we współczesnej
                        historii . "

                        Komentator "New York Times"
                        ( 1973 )
                        • Gość: Michał Masz obsesję ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 19:24
                          Po co te cytaty, durne teksty itd..
                          Napisałem ci wyraźnie, że była wtedy "zimna wojna", a na wojnie się zabija.
                          Zabijanie jest złe, ale gdyby Pinochet nie zabił komuchów, to one zabiłyby
                          jego !
                          • tyu Masz obsesję, Michał ! 09.05.02, 19:52
                            Gość portalu: Michał napisał(a):

                            > Po co te cytaty, durne teksty itd..
                            > Napisałem ci wyraźnie, że była wtedy "zimna wojna", a na wojnie się zabija.
                            > Zabijanie jest złe, ale gdyby Pinochet nie zabił komuchów, to one zabiłyby
                            > jego !


                            Napisano Ci wyraźnie, Michale, KTO tę wojnę sprowokował.
                            Napisano w oparciu o OFICJALNE WASZYNGTOŃSKIE AKTA.
                            Już na DWA LATA przed puczem CIA robiła przygotowania do niego.
                            Nie komuchy, ale agenci CIA.
                            A Ty swoje...
                            • Gość: Michał Przejrzyj na oczy i zobacz jak wyglądał świat ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 20:18
                              W pewnym peryferyjnym kraju władze przejmują opłacani z Moskwy komuniści.
                              Scenariusz przejęcia władzy ćwiczyli w europie Wschodniej. Najpierw tworzą
                              koalicję z innymi partiami, potem robią zamach stanu i wyrzynają opozycję.
                              Bezpieka morduje ludzi. Na wsi tworzone są kołchozy. Firmy prywatne są
                              likwidowane, a ich właściciele wypedzani.
                              I co ma robić USa ? Siedzieć na dupie i klaskać ?
                              Logiczne,ze finansują opozycję wobec komuchów i pomagają zrobić przewrót .
                              Antykomuchy wyrzynają komuchów i kolejna bitwa "zimnej wojny" jest wygrana.
                              W innym kraju Amerykanie spóźniają się i wygrywają komuchy.
                              I tak ta zabawa wyglądała.
                              A dla dziadków z Kremla Fidel, Che, Allende i inni byli użytecznymi gnojkami,
                              posłusznym narzędziem.
                              Dopiero Gorbaczow z Reaganem zakończyli "zimną wojnę".
                              Ruscy przegrali, bo splajtowali gospodarczo.
                              • tyu Wysil umysł, Kali, i nie opowiadaj bajek. 09.05.02, 20:51
                                Gość portalu: Michał napisał(a):

                                > W pewnym peryferyjnym kraju władze przejmują opłacani z Moskwy komuniści.

                                W "pewnym peryferyjnym kraju" wybory wygrywa ugrupowanie niewygodne dla
                                działających tam koncernów USA...

                                > Scenariusz przejęcia władzy ćwiczyli w europie Wschodniej.

                                ...wobec czego powstaje scenariusz przejęcia władzy, opracowany w Ameryce
                                Północnej.

                                Najpierw tworzą
                                > koalicję z innymi partiami, potem robią zamach stanu i wyrzynają opozycję.
                                > Bezpieka morduje ludzi.

                                ...na rozkaz zaufanego USA, "mocnego człowieka" Pinocheta.

                                Na wsi tworzone są kołchozy. Firmy prywatne są
                                > likwidowane, a ich właściciele wypedzani.

                                Działacze związkowi i potencjalni liderzy opozycji są mordowani.

                                > I co ma robić USa ? Siedzieć na dupie i klaskać ?

                                I co ma robić świat? Siedzieć na d...?
                                A OCZYWIŚCIE!!! Przecież to, co ma aprobatę USA jest Z DEFINICJI dobre,
                                altruistyczne i humanitarne!

                                > Logiczne,ze finansują opozycję wobec komuchów i pomagają zrobić przewrót .
                                > Antykomuchy wyrzynają komuchów i kolejna bitwa "zimnej wojny" jest wygrana.

                                I o to chodzi! "Peryferyjny kraj" spacyfikowany, można dalej robić interesy.

                                > W innym kraju Amerykanie spóźniają się i wygrywają komuchy.

                                Ohyda! Pomyśleć - gdyby Polska AD 2001 była trochę bliżej strefy wpływów USA!
                                A tak - świetlana przyszłość przeszła po raz kolejny koło nosa... Te głupie parę
                                tysięcy trupów...
                                Gorzej, że wśród nich pewnie byłby i mój, ale - czego to się nie robi dla lubej
                                Ojczyzny.

                                > I tak ta zabawa wyglądała.

                                Fakt - ubaw był po pachy!

                                > A dla dziadków z Kremla Fidel, Che, Allende i inni byli użytecznymi gnojkami,
                                > posłusznym narzędziem.

                                ...zamiast dla przemiłych wujaszków z Białego Domu.

                                > Dopiero Gorbaczow z Reaganem zakończyli "zimną wojnę".
                                > Ruscy przegrali, bo splajtowali gospodarczo.

                                Natomiast Ami forsę mieli - a my teraz wiemy SKĄD I W JAKI SPOSÓB...
                                • Gość: luka Re: Czerwona melasa wypływa uszami tyu IP: 217.67.196.* 10.05.02, 12:47
                                  tyu napisał(a):

                                  > W "pewnym peryferyjnym kraju" wybory wygrywa ugrupowanie niewygodne dla
                                  > działających tam koncernów USA...

                                  Nie wspominając o niewygodzie, która stała się udziałem całej ludności tego
                                  kraju. No, chyba że inflacja 500% jest świadectwem dynamicznego rozwoju, a braki
                                  jedzenia w sklepach dowodem zamożności szczęśliwych mieszkańców tej krainy - są
                                  tak bogaci, że wykupili wszystko ze sklepów!

                                  > ...wobec czego powstaje scenariusz przejęcia władzy, opracowany w Ameryce
                                  > Północnej.

                                  Przejęcia przez kogo? Dyrektora CIA?

                                  > ...na rozkaz zaufanego USA, "mocnego człowieka" Pinocheta.

                                  Udowodnij, że Generał był zaufanym człowiekiem USA. Będziesz miał niejakie
                                  trudności, ponieważ jakoś nie sposób podać przykłady poparcia Augusta Pinocheta
                                  przez Amerykanów. Przeciwnie, postępowanie jankesów nie odiegało od zachowania
                                  innych krajów, traktujących Chile jak wyrzutka na tzw. arenie międzynarodowej
                                  niczym RPA. Nawet Ferdynand Marcos, pod naciskiem gnoja Cartera, p.o. prezydenta
                                  USA, odmówił spotkania z Generałem pod jakimś błahym pretekstem.

                                  > Działacze związkowi i potencjalni liderzy opozycji są mordowani.

                                  Wymień ich nazwiska, cwaniaczku. Znowu będziesz miał kłopoty - cała wierchuszka
                                  partii socjalistycznej i komunistycznej ocaliła głowy: wojskowi pozwolili im
                                  wyjechać z kraju lub wymienili ich za Bukowskiego, który uznany został przez
                                  przestrzegający praw człowieka ZSRS za wariata i odpowiednio potraktowany
                                  zamknieciem w psycho-tiurmie.

                                  > I co ma robić świat? Siedzieć na d...?

                                  Świat? A co mógł zrobić świat w haniebnych dla wolnych krajów latach
                                  siedemdziesiątych? Toż to dekada ofensywy komunizmu na całym świecie, dekada
                                  poniżającej klęski USA w Wietnamie, dekada Pota, Angoli, Mozambiku,
                                  Afganistanu... Dopiero najwybitniejszy prezydent USA XX wieku, Ronald Reagan,
                                  skończył z detende, z lizaniem komuchom dupsk, i powrócił do jedynej skutecznej
                                  metody walki z komunizmem - nie układy, których i tak Czerwoni nie zamierzają
                                  przestrzegać, ale wyścig zbrojeń i aktywna reakcja na zapędy Moskwy.

                                  > Ohyda! Pomyśleć - gdyby Polska AD 2001 była trochę bliżej strefy wpływów USA!
                                  > A tak - świetlana przyszłość przeszła po raz kolejny koło nosa... Te głupie par
                                  > ę tysięcy trupów...

                                  Policz, internacjonalistyczny Himmlerze, ofiary komunizmu w krajach, gdzie nie
                                  pojawił się rodzimy Pinochet lub pomoc z zewnątrz. Mnożnik wyniesie ok. 30 razy.
                                  Te trupy naturalnie nie wywołują u Ciebie poczucia zgrozy.

                                  > Gorzej, że wśród nich pewnie byłby i mój, ale - czego to się nie robi dla lubej
                                  > Ojczyzny.

                                  Jasne. Lepiej być biednym niz bogatym.

                                  > ...zamiast dla przemiłych wujaszków z Białego Domu.

                                  W przeciwieństwie do wymienionych wyżej dżentelmenów prezydenci USA nie mają na
                                  sumieniu milionów trupów.

                                  > Natomiast Ami forsę mieli - a my teraz wiemy SKĄD I W JAKI SPOSÓB...

                                  Dzięki wolnemu rynkowi. A ZSRS nie uratowały przed upadkiem nawet kolonie...
                                  • tyu Luka: słuszne białe gwiazdy w oczach... 10.05.02, 13:36
                                    Pół prawdy, to całe kłamstwo: dobre przysłowie, żydowskie notabene.

                                    Imć Luka wyekstrahował mój tekst będący szyderczym negatywem tekstu Michała,
                                    komentarzem opatrzył i tryumfy święcić zaczął.

                                    A gwiazdki z oczu wyjąć, Mości Xiążę! A spojrzeć na świat!
                                    Cały.
                                    • Gość: luka Re: tyu na szczycie świata wskazuje słuszny kurs IP: 217.67.196.* 10.05.02, 14:23
                                      tyu napisał(a):

                                      > Pół prawdy, to całe kłamstwo: dobre przysłowie, żydowskie notabene.
                                      > Imć Luka wyekstrahował mój tekst będący szyderczym negatywem tekstu Michała,
                                      > komentarzem opatrzył i tryumfy święcić zaczął.

                                      To nie było szyderstwo, jeno właśnie negatyw. I negatywne to jest nadal, pomimo
                                      wymuszonego rechotu, którym usiłujesz czytelników zarazić. Zapomniałeś, że w tym
                                      przypadku symetria nie jest lustrzana.

                                      > A gwiazdki z oczu wyjąć, Mości Xiążę! A spojrzeć na świat!
                                      > Cały.

                                      Cały? To zleź z tego pustego postumentu po tow. Dzierżyńskim, gdyż mi horyzont
                                      zasłaniasz. Te kalosze z piaskowca i tak nie pasują na żadną z Twoich czterech
                                      nóg.
                                      • tyu Luka twórcą geometrii Łobaczewskiego w moralności 13.05.02, 13:17
                                        Gość portalu: luka napisał(a):

                                        > tyu napisał(a):
                                        >
                                        > > Pół prawdy, to całe kłamstwo: dobre przysłowie, żydowskie notabene.
                                        > > Imć Luka wyekstrahował mój tekst będący szyderczym negatywem tekstu Michała,
                                        > > komentarzem opatrzył i tryumfy święcić zaczął.
                                        >
                                        > To nie było szyderstwo, jeno właśnie negatyw. I negatywne to jest nadal, pomimo
                                        > wymuszonego rechotu, którym usiłujesz czytelników zarazić.Zapomniałeś, że w tym
                                        > przypadku symetria nie jest lustrzana.

                                        I to jest właśnie to! Kali ukraść krowę - dobry czynek, Pinochet wymordować TYLKO
                                        3 tysiące ludzi - zasługa w niebie. Tu symetria nie obowiązuje, imć Luko, dobrze
                                        zrozumiałem?


                                        > > A gwiazdki z oczu wyjąć, Mości Xiążę! A spojrzeć na świat!
                                        > > Cały.
                                        >
                                        > Cały? To zleź z tego pustego postumentu po tow. Dzierżyńskim, gdyż mi horyzont
                                        > zasłaniasz. Te kalosze z piaskowca i tak nie pasują na żadną z Twoich czterech
                                        > nóg.

                                        Ciebie zaś do ziemi przygina ryngraf z Matką Boską Pinochetowi niesiony, dlatego
                                        wciąż widzisz tylko drzewa (ściślej - kawałki pni), nie widząc lasu.
                                        • xiazeluka Re: matematyk tyu - 100 000 < 3000 13.05.02, 13:50
                                          tyu napisał(a):

                                          > I to jest właśnie to! Kali ukraść krowę - dobry czynek, Pinochet wymordować TYL
                                          > KO
                                          > 3 tysiące ludzi - zasługa w niebie. Tu symetria nie obowiązuje, imć Luko, dobrz
                                          > e zrozumiałem?

                                          Częściowo. Generał działał w samoobronie, Castro mordował dla władzy.

                                          > Ciebie zaś do ziemi przygina ryngraf z Matką Boską Pinochetowi niesiony, dlateg
                                          > o
                                          > wciąż widzisz tylko drzewa (ściślej - kawałki pni), nie widząc lasu.

                                          Lasu katyńskiego, czekisto?
                                          • tyu matematyk Luka: rąbnął się o zero, czyli nic 13.05.02, 17:03
                                            xiazeluka napisał(a):

                                            > tyu napisał(a):
                                            >
                                            > > I to jest właśnie to! Kali ukraść krowę - dobry czynek, Pinochet wymordować
                                            > > TYLKO 3 tysiące ludzi - zasługa w niebie. Tu symetria nie obowiązuje, imć
                                            > > Luko, dobrze zrozumiałem?
                                            >
                                            > Częściowo. Generał działał w samoobronie, Castro mordował dla władzy.

                                            Czyli, jak rozumiem, Pinochet bronił się przed rozstrzelaniem przez siepaczy
                                            Allende? Nadal niezykle ciekawa asymetria (czy może: aprioryczność?) rozumowania.

                                            > > Ciebie zaś do ziemi przygina ryngraf z Matką Boską Pinochetowi niesiony,
                                            > > dlatego wciąż widzisz tylko drzewa (ściślej - kawałki pni), nie widząc lasu.
                                            >
                                            > Lasu katyńskiego, czekisto?

                                            Nie. Załóżmy, że chodziło mi o wietnamską dżunglę - może być?
                                            Jest tak jakby trochę pojemniejsza od lasu katyńskiego...
                                            • xiazeluka Re: geograf tyu podróżuje na globusie 13.05.02, 17:08
                                              tyu napisał(a):

                                              > Czyli, jak rozumiem, Pinochet bronił się przed rozstrzelaniem przez siepaczy
                                              > Allende? Nadal niezykle ciekawa asymetria (czy może: aprioryczność?) rozumowani
                                              > a.

                                              Nie siebie, ale swojego państwa, na wyraźne wezwanie parlamentu. A
                                              komunistyczny "plan Z" był gotowy i czekał na wcielenie w życie.

                                              > Nie. Załóżmy, że chodziło mi o wietnamską dżunglę - może być?
                                              > Jest tak jakby trochę pojemniejsza od lasu katyńskiego...

                                              Świetnie, skoro chcesz. Sam się powołujesz na przykład nieustannej komunistycznej
                                              agresji, łamiącej każde kolejne porozumienie czy rozejm, bez jakielkolwiek
                                              prowokacji ze strony broniącego się Wietnamu i jego amerykańskich sojuszników.
                                              • tyu polytolog Luka ma globus zamiast... 13.05.02, 17:34
                                                xiazeluka napisał(a):

                                                > tyu napisał(a):
                                                >
                                                > > Czyli, jak rozumiem, Pinochet bronił się przed rozstrzelaniem przez siepaczy
                                                > > Allende? Nadal niezykle ciekawa asymetria (czy może: aprioryczność?) rozumo
                                                > > wania.
                                                >
                                                > Nie siebie, ale swojego państwa, na wyraźne wezwanie parlamentu. A
                                                > komunistyczny "plan Z" był gotowy i czekał na wcielenie w życie.

                                                Znowu żyjesz marzeniami: to ONI, to ONI, to ONI...

                                                > > Nie. Załóżmy, że chodziło mi o wietnamską dżunglę - może być?
                                                > > Jest tak jakby trochę pojemniejsza od lasu katyńskiego...
                                                >
                                                > Świetnie, skoro chcesz. Sam się powołujesz na przykład nieustannej komunistycz
                                                > nej agresji, łamiącej każde kolejne porozumienie czy rozejm, bez jakielkolwiek
                                                > prowokacji ze strony broniącego się Wietnamu i jego amerykańskich sojuszników.

                                                ...którzy weszli tam, by szerzyć miłość bliźniego, gdy tymczasem każdy odruch
                                                protestu ludności przeciw rządowi w Sajgonie był Z DEFINICJI sterowany z Hanoi.
                                                • Gość: luka Re: tyu robi za słup soli na Atacamie IP: 217.67.196.* 14.05.02, 12:47
                                                  tyu napisał(a):

                                                  > Znowu żyjesz marzeniami: to ONI, to ONI, to ONI...

                                                  Po puczu odnaleziono plan Z, którego autorzy przewidywali zdobycie władzy
                                                  totalnej i narzucenie dyktatury proletariatu. W celu siły "ludowe" miały przejąć
                                                  kontrolę nad głównymi miastami oraz wymordować tysiące przeciwników rządu
                                                  Jedności Ludowej. Twórcy planu Z, tow.tow. Altamirano, Garreton i Enriquez,
                                                  postanowili, iż plan ten zostanie wcielony w życie 19 września, w Dzień Wojska.

                                                  > ...którzy weszli tam, by szerzyć miłość bliźniego, gdy tymczasem każdy odruch
                                                  > protestu ludności przeciw rządowi w Sajgonie był Z DEFINICJI sterowany z Hanoi.

                                                  Znasz przypadki sterowania w drugą stronę?
                                                  • tyu Miedziane czoło Luki z El Teniente 14.05.02, 19:39
                                                    Gość portalu: luka napisał(a):

                                                    > tyu napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Znowu żyjesz marzeniami: to ONI, to ONI, to ONI...
                                                    >
                                                    > Po puczu odnaleziono plan Z, którego autorzy przewidywali zdobycie władzy
                                                    > totalnej i narzucenie dyktatury proletariatu.W celu siły "ludowe" miały przejąć
                                                    > kontrolę nad głównymi miastami oraz wymordować tysiące przeciwników rządu
                                                    > Jedności Ludowej. Twórcy planu Z, tow.tow. Altamirano, Garreton i Enriquez,
                                                    > postanowili, iż plan ten zostanie wcielony w życie 19 września, w Dzień Wojska.

                                                    Kiedyś już tym straszyłeś. Czy NAPRAWDĘ uważasz te mrzonki za realne
                                                    niebezpieczeństwo? Dla mnie warte jest to mniej więcej tyle, co broszurki Bubla.
                                                    Czy moze raczej - Protokoły Medrców Syjonu. Niby nie ta bajka, ale...

                                                    > > ...którzy weszli tam, by szerzyć miłość bliźniego, gdy tymczasem każdy
                                                    > > odruch protestu ludności przeciw rządowi w Sajgonie był Z DEFINICJI sterowany
                                                    > > z Hanoi.
                                                    >
                                                    > Znasz przypadki sterowania w drugą stronę?

                                                    Nie! Widocznie propagandyści Północy mieli mniejszą wyobraźnię.
                                                    A nawiasem: gdzie Twoja kontrrewolucyjna czujność? Nie zauważyłeś szyderstwa?!
                                                  • Gość: luka Re: tyu: ideologiczny zez widlasty IP: 217.67.196.* 15.05.02, 09:02
                                                    tyu napisał(a):

                                                    > Kiedyś już tym straszyłeś. Czy NAPRAWDĘ uważasz te mrzonki za realne
                                                    > niebezpieczeństwo? Dla mnie warte jest to mniej więcej tyle, co broszurki Bubla
                                                    > .
                                                    > Czy moze raczej - Protokoły Medrców Syjonu. Niby nie ta bajka, ale...

                                                    Dokumentacja planu Z została odnaleziona. Innymi słowy istnieje na papierze,
                                                    podobnie jak zanotowano agresywne wypowiedzi genseków partii socjalistycznej i
                                                    komunistycznej. Ty natomiast z niezachwianą wiarą opowiadasz bajki o żelaznym
                                                    wilku i uważasz, że wszystko jest w porządku...

                                                    > Nie! Widocznie propagandyści Północy mieli mniejszą wyobraźnię.

                                                    Mieli większą. Gdyby było inaczej, Vietcong nie miałby ochotników już po kilku
                                                    miesiącach walk.

                                                    > A nawiasem: gdzie Twoja kontrrewolucyjna czujność? Nie zauważyłeś szyderstwa?!

                                                    Zauważyłem. I dobrze wiem, że polegał on nie na głupim żarcie, ale wrednej
                                                    insynuacji.
                              • Gość: V.C. Przejrzyj na oczy i zobacz jak wyglądał świat ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 21:01
                                Gość portalu: Michał napisał(a):

                                > W pewnym peryferyjnym kraju władze przejmują opłacani z Moskwy komuniści.
                                > Scenariusz przejęcia władzy ćwiczyli w europie Wschodniej. Najpierw tworzą
                                > koalicję z innymi partiami, potem robią zamach stanu i wyrzynają opozycję.
                                > Bezpieka morduje ludzi. Na wsi tworzone są kołchozy. Firmy prywatne są
                                > likwidowane, a ich właściciele wypedzani.
                                > I co ma robić USa ? Siedzieć na dupie i klaskać ?
                                > Logiczne,ze finansują opozycję wobec komuchów i pomagają zrobić przewrót .
                                > Antykomuchy wyrzynają komuchów i kolejna bitwa "zimnej wojny" jest wygrana.
                                > W innym kraju Amerykanie spóźniają się i wygrywają komuchy.
                                > I tak ta zabawa wyglądała.
                                > A dla dziadków z Kremla Fidel, Che, Allende i inni byli użytecznymi gnojkami,
                                > posłusznym narzędziem.

                                Guevara był "posłusznym narzędziem" ZSRR ?

                                " W lipcu 1967 r. na trzy miesiące przed śmiercią Che , zawitał do Hawany
                                sowiecki premier Aleksiej Kosygin . Miał zniechęcić Fidela do
                                dalszych "andyjskich fantazji" . Znamienne ,że na Kubę przyleciał bezpośrednio z
                                USA . Prezydent Johnson ( co wiadomo z ujawnionych niedawno dokumentów ) naciskał
                                na Kosygina , by wpłynął na Hawanę i powstrzymał eksport guerilli do Ameryki
                                Łacińskiej . Czy w sprawie uśmiercenia Che Sowieci zawarli niepisany pakt z USA ?
                                Francuski dziennikarz Jean Cormier nie ma wątpliwości : Che "schwytany został w
                                kleszcze przez dwie potęgi : zarówno CIA , jak i KGB z różnych powodów
                                sprzysięgły się przeciwko niemu . "

                                "Gazeta Wyborcza " , Magazyn , 26.07.2001



                                • Gość: Michał Ty naprawdę kochasz Che ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 21:27
                                  Miłość jest ślepa, więc polemika z tobą w tym temacie nie ma sensu.
                                  • Gość: V.C. Re: Ty naprawdę kochasz Che ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 21:31
                                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                                    > Miłość jest ślepa, więc polemika z tobą w tym temacie nie ma sensu.

                                    Jak do tej pory , preferowałem miłość do kobiet wink
                            • Gość: luka Re: Tyu - komentator "Trybuny Ludu" IP: 217.67.196.* 10.05.02, 12:22
                              tyu napisał(a):

                              > Napisano Ci wyraźnie, Michale, KTO tę wojnę sprowokował.
                              > Napisano w oparciu o OFICJALNE WASZYNGTOŃSKIE AKTA.
                              > Już na DWA LATA przed puczem CIA robiła przygotowania do niego.
                              > Nie komuchy, ale agenci CIA.
                              > A Ty swoje...

                              Tyu, jak na osobę związaną z ośrodkiem oświatowego masowego rażenia, Twoje
                              wnioskowanie jest żenujące. Mam nadzieję, że to żartobliwy tekst, ponieważ w
                              przeciwnym wypadku pozostanie już tylko jedna ewentualność: wysoka temperatura
                              spowodowała wyschnięcie zawartości Twojej bolszewickiej czaszki, a wióry, jak
                              wiadomo, nie są specjalnie twórcze.
                              O co mi chodzi? Ano o to, że z owego artykułu nie wynika NIC, żaden dowód na to,
                              że Amerykanie mieli udział w zamachu stanu i ocaleniu Chile od komunizmu, wy
                              nienawistnicy (dygresja: Czerwoni oburzają się na Generała Pinocheta, ale gdyby
                              Allende zamienił Chile w drugą Kambodżę, to dzisiaj zachowywaliby wyniosłe
                              milczenie, ewentualnie wspaniałomyslnie przyznawali, że owszem, Pol Pot trochę
                              przesadził, choć generalnie idee miał słuszne. Dowodem jest stosunek tow. tow.
                              V.C. i tyu do brodatego świrusa z awany).

                              Tyu, w 1973 r. w Santiago było kilkuset Kubańczyków. O obecności agentów CIA nic
                              nie wiadomo. Ale komu ja to tłumaczę, Kalim?
                              • tyu Luka wychodzi z szoku 10.05.02, 12:40
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > Tyu, jak na osobę związaną z ośrodkiem oświatowego masowego rażenia,

                                Skąd to mniemanie??

                                > Twoje wnioskowanie jest żenujące.

                                Nawzajem, nawzajem...

                                > Mam nadzieję, że to żartobliwy tekst...

                                ...złudną.

                                > O co mi chodzi? Ano o to, że z owego artykułu nie wynika NIC,żaden dowód na to,
                                > że Amerykanie mieli udział w zamachu stanu i ocaleniu Chile od komunizmu, wy
                                > nienawistnicy

                                Dowodów procesowych poszukaj w archiwach. Dla mnie - do ugruntowania mojej OPINII
                                o sprawie - wystarczające są zacytowane słowa ówczesnego Prezydenta USA.

                                (dygresja: Czerwoni oburzają się na Generała Pinocheta, ale gdyby
                                > Allende zamienił Chile w drugą Kambodżę, to dzisiaj zachowywaliby wyniosłe
                                > milczenie, ewentualnie wspaniałomyslnie przyznawali, że owszem, Pol Pot trochę
                                > przesadził, choć generalnie idee miał słuszne.

                                Może nie pamiętasz, może WOLISZ noie pamiętać, ale parokrotnie jednoznacznie
                                określiłem Pol Pota jako zbrodniarza i ludobójcę.

                                > Dowodem jest stosunek tow. tow. V.C. i tyu do brodatego świrusa z awany).

                                Chodzi o Fidela? Bo chyba nie Argentyńczyka Guevarę?
                                Jeśli to pierwsze - kiedyś próbowałem Ci nakreślić moją wizję - przygnębiającą -
                                degrengolady Fidela: z trybuna ludowego do neo-Batisty, oraz domniemane powody.

                                > Tyu, w 1973 r. w Santiago było kilkuset Kubańczyków.O obecności agentów CIA nic
                                > nie wiadomo. Ale komu ja to tłumaczę, Kalim?

                                Czy agent CIA musi mieć to wytatuowane pod pachą? Czy koniecznie musi to być
                                Amerykanin (Gringo?) Czy muszą ich być setki, by dokonywać udanych prowokacji
                                (np. sprowokować bossów związkowych do rozpoczęcia strajków)?
                                Casus "Faraon": ilu było agentów kapłańskich (i czy byli kapłanami?), gdy
                                prowokowali tłum do ataku na świątynię tuż przed zaćmieniem Słońca? Aluzju poniał?

                                Szok spowodowany ujawnieniem niemiłych faktów minął Ci już na tyle, że zacząłeś
                                coś pisać, ale nie na tyle, by pisać rozsądnie.
                                Życzę więc dalszych postępów w dochodzeniu do zdrowia.
                                • Gość: luka Re: Luka nie wychodzi z szoku - tyu oszalał IP: 217.67.196.* 10.05.02, 13:29
                                  tyu napisał(a):

                                  > Skąd to mniemanie??

                                  Czyżby błędne, panie profesorze?

                                  > Nawzajem, nawzajem...

                                  To nie podwórko, milusiński. Pobaw się z wnukiem w przekomarzanie.

                                  > ...złudną.

                                  Tym gorzej dla Ciebie, wściekła Łajko.

                                  > Dowodów procesowych poszukaj w archiwach. Dla mnie - do ugruntowania mojej OPIN
                                  > II o sprawie - wystarczające są zacytowane słowa ówczesnego Prezydenta USA.

                                  Sam sobie szukaj. Dopóki ich nie znajdziesz, Twoje basowanie Wybiórczej to nic
                                  innego jak rozsiewanie pogłosek.
                                  Co niby z tych słów wynika? Jakieś wymierne czyny?

                                  > Może nie pamiętasz, może WOLISZ noie pamiętać, ale parokrotnie jednoznacznie
                                  > określiłem Pol Pota jako zbrodniarza i ludobójcę.

                                  Oczywiście, pamiętam. Pamiętam również, że i Fidela byś ciągał po sądach. Tyle
                                  tylko, że w przypadkach tych dżentelmenów nie nadużywasz określeń typu "morderca"
                                  czy pachołek ZSRS.

                                  > Chodzi o Fidela? Bo chyba nie Argentyńczyka Guevarę?

                                  Chodziło mi o cygaromanna, ale co za różnica.

                                  > Jeśli to pierwsze - kiedyś próbowałem Ci nakreślić moją wizję - przygnębiającą
                                  > -
                                  > degrengolady Fidela: z trybuna ludowego do neo-Batisty, oraz domniemane powody.

                                  Tak, wiem - naiwna próba ukazania upadku romantycznego humanizmu w starciu z
                                  bezwzględnością USA. Zapomniałeś tylko o dwu drobiazgach: kilkunastu tysiącach
                                  trupów na dzień dobry i o tym, że dla komunisty ważna jest idea, a nie jakieś
                                  burżuazyjne brednie typu demokracja, prawa człowieka czy co tam.

                                  > Czy agent CIA musi mieć to wytatuowane pod pachą? Czy koniecznie musi to być
                                  > Amerykanin (Gringo?) Czy muszą ich być setki, by dokonywać udanych prowokacji
                                  > (np. sprowokować bossów związkowych do rozpoczęcia strajków)?

                                  Nie muszą. Znajdź więc mi przynajmniej kilku. I zastanów się, co tam robiło
                                  kilkuset uzbrojonych Kubańców, bastardów po Guevarze.

                                  > Casus "Faraon": ilu było agentów kapłańskich (i czy byli kapłanami?), gdy
                                  > prowokowali tłum do ataku na świątynię tuż przed zaćmieniem Słońca? Aluzju poni
                                  > ał?

                                  Paniał, tawariszcz. Tylko problem ze znalezieniem tych kapłanów będzie.

                                  > Szok spowodowany ujawnieniem niemiłych faktów minął Ci już na tyle, że zacząłeś
                                  > coś pisać, ale nie na tyle, by pisać rozsądnie.

                                  Niestety, nie mogę wzorować się na Tobie, gdyż piszesz od jeszcze bardziej od
                                  rzeczy, w dodatku pomijając zarzut główny.

                                  > Życzę więc dalszych postępów w dochodzeniu do zdrowia.

                                  Wyślesz mi sanitariuszy? Aluzju paniał?
                                  • tyu Luka nie wychodzi z szoku? - tym gorzej dla niego 10.05.02, 13:51
                                    Gość portalu: luka napisał(a):

                                    > tyu napisał(a):
                                    >
                                    > > Skąd to mniemanie??
                                    >
                                    > Czyżby błędne, panie profesorze?
                                    >
                                    > > Nawzajem, nawzajem...
                                    >
                                    > To nie podwórko, milusiński. Pobaw się z wnukiem w przekomarzanie.
                                    >
                                    > > ...złudną.
                                    >
                                    > Tym gorzej dla Ciebie, wściekła Łajko.

                                    I tu się konczy przekomarzanie a la Luka. Co dalej?


                                    > > Dowodów procesowych poszukaj w archiwach. Dla mnie - do ugruntowania mojej
                                    > > OPINII o sprawie - wystarczające są zacytowane słowa ówczesnego Prezydenta
                                    > > USA.
                                    >
                                    > Sam sobie szukaj. Dopóki ich nie znajdziesz, Twoje basowanie Wybiórczej to nic
                                    > innego jak rozsiewanie pogłosek.
                                    > Co niby z tych słów wynika? Jakieś wymierne czyny?

                                    Proszę, proszę - Luka Politpoprawny?

                                    > > Może nie pamiętasz, może WOLISZ noie pamiętać, ale parokrotnie jednoznacznie
                                    > > określiłem Pol Pota jako zbrodniarza i ludobójcę.
                                    >
                                    > Oczywiście, pamiętam. Pamiętam również, że i Fidela byś ciągał po sądach. Tyle
                                    > tylko, że w przypadkach tych dżentelmenów nie nadużywasz określeń typu "morder
                                    > ca" czy pachołek ZSRS.

                                    Po co NADUŻYWAĆ? Już nie wystarczy po prostu powiedzieć (napisać) co się sądzi?
                                    Bez aktów strzelistych ani rusz?

                                    > > Chodzi o Fidela? Bo chyba nie Argentyńczyka Guevarę?
                                    >
                                    > Chodziło mi o cygaromanna, ale co za różnica.

                                    ???

                                    > > Jeśli to pierwsze - kiedyś próbowałem Ci nakreślić moją wizję - przygnę
                                    > > biającą - degrengolady Fidela: z trybuna ludowego do neo-Batisty, oraz
                                    > > domniemane powody.
                                    >
                                    > Tak, wiem - naiwna próba ukazania upadku romantycznego humanizmu w starciu z
                                    > bezwzględnością USA.

                                    Przede wszystkim - z brakiem mechanizmów kontrolnych spowodowanych brakiem
                                    demokracji.

                                    > Zapomniałeś tylko o dwu drobiazgach: kilkunastu tysiącach trupów
                                    > na dzień dobry i o tym, że dla komunisty ważna jest idea, a nie jakieś
                                    > burżuazyjne brednie typu demokracja, prawa człowieka czy co tam.

                                    Tak jest - a teraz, gdy ideolo mamy już za sobą, ad rem.

                                    > > Czy agent CIA musi mieć to wytatuowane pod pachą? Czy koniecznie musi to być
                                    > > Amerykanin (Gringo?) Czy muszą ich być setki, by dokonywać udanych prowokacji
                                    > > (np. sprowokować bossów związkowych do rozpoczęcia strajków)?
                                    >
                                    > Nie muszą. Znajdź więc mi przynajmniej kilku. I zastanów się, co tam robiło
                                    > kilkuset uzbrojonych Kubańców, bastardów po Guevarze.

                                    Świetny pomysł: a jeśli znajdę, powiesz, że to tylko byli spokojni trzeciorzędni
                                    urzędnicy ambasady USA, czy coś w tym guście. Nawiasem: ilu pracowników
                                    zatrudniała wtedy ambasada USA w Chile?

                                    > > Casus "Faraon": ilu było agentów kapłańskich (i czy byli kapłanami?), gdy
                                    > > prowokowali tłum do ataku na świątynię tuż przed zaćmieniem Słońca? Aluzju
                                    > > poniał?
                                    >
                                    > Paniał, tawariszcz. Tylko problem ze znalezieniem tych kapłanów będzie.

                                    O! I to jest TAKA SAMA odpowiedź, jak w przypadku prowokacji CIA w Chile Allende.

                                    > > Szok spowodowany ujawnieniem niemiłych faktów minął Ci już na tyle, że za
                                    > > cząłeś coś pisać, ale nie na tyle, by pisać rozsądnie.
                                    >
                                    > Niestety, nie mogę wzorować się na Tobie, gdyż piszesz od jeszcze bardziej od
                                    > rzeczy, w dodatku pomijając zarzut główny.

                                    Czyli jaki?

                                    > > Życzę więc dalszych postępów w dochodzeniu do zdrowia.
                                    >
                                    > Wyślesz mi sanitariuszy? Aluzju paniał?

                                    Nikak niet, Wasze Błagorodie!
                                    Zresztą - gdybym nawet wysłał: po władzy Buzka nie zostały im nawet pasy, nie
                                    mówiąc już o kaftanach...
                                    • Gość: luka Re: Luka nie może uwierzyć w atak amoku tyu IP: 217.67.196.* 10.05.02, 14:15
                                      tyu napisał(a):

                                      > I tu się konczy przekomarzanie a la Luka. Co dalej?

                                      Mój drogi teoretyku marksizmu-debilizmu, zwróciłem Ci tylko uwagę na horrendalny
                                      spadek poziomu. Nie ciągnij mnie za rękaw łapiąc równowagę nad skrajem przepaści.

                                      > Proszę, proszę - Luka Politpoprawny?

                                      Co to za uniki? Przestraszyłeś się walkowera po przeczytaniu jeszcze raz
                                      rewelacji Juden Zeitung?

                                      > Po co NADUŻYWAĆ? Już nie wystarczy po prostu powiedzieć (napisać) co się sądzi?
                                      > Bez aktów strzelistych ani rusz?

                                      Z trudem przypominam sobie Twoje deklaracje nt. Fidela czy innych komunistycznych
                                      bedekerów po raju.

                                      > Przede wszystkim - z brakiem mechanizmów kontrolnych spowodowanych brakiem
                                      > demokracji.

                                      Który to brak demokracji Castro szczerze zamierzał ugruntować - komunistyczna
                                      wizja "demokracji" czy "ludowładztwa" to totalitarne rządy jednego gangu,
                                      tępiącego bezwzględnie konkurencję.

                                      > Tak jest - a teraz, gdy ideolo mamy już za sobą, ad rem.

                                      Kwestionujesz oddanie rewolucji tow. Castro? Mnie to do głowy by nie przyszło.

                                      > Świetny pomysł: a jeśli znajdę, powiesz, że to tylko byli spokojni trzeciorzędn
                                      > i
                                      > urzędnicy ambasady USA, czy coś w tym guście. Nawiasem: ilu pracowników
                                      > zatrudniała wtedy ambasada USA w Chile?

                                      Nie wiem. Mylisz jednak pracowników wywiadu, których zawsze jest paru na etetach
                                      dyplomatycznych, z kontyngentem wojskowym.

                                      > O! I to jest TAKA SAMA odpowiedź, jak w przypadku prowokacji CIA w Chile Allend
                                      > e.

                                      Jakiej prowokacji???

                                      > Czyli jaki?

                                      Z artykułu w Wybiórczej nie wynika literalnie nic, co by uprawniało do
                                      formułowania jakichś wniosków.

                                      > Zresztą - gdybym nawet wysłał: po władzy Buzka nie zostały im nawet pasy, nie
                                      > mówiąc już o kaftanach...

                                      Z Przemykiem "sanitariusze" poradzili sobie śpiewająco. Za Buzka też można było
                                      otrzymać podobną kurację?
                                      • tyu Luka: skleroza i utonięcie w morzu własnych słów 13.05.02, 13:30
                                        Gość portalu: luka napisał(a):

                                        > Jakiej prowokacji???

                                        Co dowodzi, że aby kontynuować z nim dyskusję należałoby zacząć ją od początku,
                                        czyli tam, gdzie AMERYKAŃSKIE źródła opisują prowokację agentów CIA w Chile
                                        Allende, polegającą m.in. na wywoływaniu antyrządowych strajków.
                                        Oj, skleroza nie boli...

                                        Poza tym - przyznaje, że w ambasadach (np. USA) na dyplomatycznych etatach są
                                        trzymani agenci wywiadu, ale zapomniał np. o dowiedzionym fakcie trzymania na
                                        etatach "doradców wojskowych" - porzez kilka lat - żołnierzy amerykańskich
                                        walczących w Wietnamie. "Doradców" w szczytowym okresie było kilkadziesiąt
                                        tysięcy. (Nie mylić z ogólną liczbą ŻOŁNIERZY amerykańskich w Wietnamie po
                                        oficjalnym włączeniu się USA do wojny, których w szczytowym okresie było ponad
                                        pół miliona.)
                                        A Luce wadzi kilkuset Kubańczyków w Chile Allende. Oj, Kali, Kali...

                                        Poza tym - Luka jeszcze coś tam napisał, raczej dużo zresztą, ale sensu tam nie
                                        wytropiłem, więc i odpowiadać jakoś nijak...
                                        Ale pozdrowić mogę.
                                        • xiazeluka Re:tyu - fan jednostronnych teorii spiskowych 13.05.02, 14:08
                                          tyu napisał(a):

                                          > Co dowodzi, że aby kontynuować z nim dyskusję należałoby zacząć ją od początku,
                                          > czyli tam, gdzie AMERYKAŃSKIE źródła opisują prowokację agentów CIA w Chile
                                          > Allende, polegającą m.in. na wywoływaniu antyrządowych strajków.
                                          > Oj, skleroza nie boli...

                                          Widziałeś te "źródła" na oczy czy tylko streszczenie Wybiórczej?
                                          Ale przyjmując, że tak istotnie było - była to reakcja na zagrożenie
                                          komunistyczne. A strajki wybuchały bez inspiracji CIA - kiedy nie ma co do garnka
                                          włożyć, to ludzi denerwuje taka sytuacja bez cudzych namów.

                                          > Poza tym - przyznaje, że w ambasadach (np. USA) na dyplomatycznych etatach są
                                          > trzymani agenci wywiadu, ale zapomniał np. o dowiedzionym fakcie trzymania na
                                          > etatach "doradców wojskowych" - porzez kilka lat - żołnierzy amerykańskich
                                          > walczących w Wietnamie. "Doradców" w szczytowym okresie było kilkadziesiąt
                                          > tysięcy.

                                          tyu natomiast zapomniał, że tam trwała wojna, natomiast w Chile dopiero wrzało.
                                          Przy okazji - ilu było tych mitycznych jankeskich "doradców wojskowych" w Chile?

                                          A tak w ogóle - Amerykanie mieli prawo, na podstawie porozumienia genewskiego z
                                          1954 r., utrzymywać w Wietnamie 342 doradców.

                                          > (Nie mylić z ogólną liczbą ŻOŁNIERZY amerykańskich w Wietnamie po
                                          > oficjalnym włączeniu się USA do wojny, których w szczytowym okresie było ponad
                                          > pół miliona.)
                                          > A Luce wadzi kilkuset Kubańczyków w Chile Allende. Oj, Kali, Kali...

                                          Ilu było żołnierzy US Army w Chile, hę? Kubańców naliczono kilkuset...
                                          Znów ta socjalistyczna matematyka - kilkaset to mniej niż zero.

                                          > Poza tym - Luka jeszcze coś tam napisał, raczej dużo zresztą, ale sensu tam nie
                                          > wytropiłem, więc i odpowiadać jakoś nijak...

                                          Odpowiadasz więc nie na temat. Ja ze swej strony przepraszam, za zbyt trudny
                                          język. Na swoje usprawiedliwienie moge jedynie stwierdzić, iż sądziłem, że
                                          dyskutuję z człowiekiem inteligentnym.

                                          > Ale pozdrowić mogę.

                                          Ja również.
                                          • tyu Luka: naiwne dziecię w rycerskiej zbroi 13.05.02, 17:30
                                            xiazeluka napisał(a):

                                            > tyu napisał(a):
                                            >
                                            > > Co dowodzi, że aby kontynuować z nim dyskusję należałoby zacząć ją od ,
                                            > > początku czyli tam, gdzie AMERYKAŃSKIE źródła opisują prowokację agentów CIA
                                            > > w Chile Allende, polegającą m.in. na wywoływaniu antyrządowych strajków.
                                            > > Oj, skleroza nie boli...
                                            >
                                            > Widziałeś te "źródła" na oczy czy tylko streszczenie Wybiórczej?

                                            Luko - naiwne, a zacietrzewione dziecię!
                                            A WIDZIAŁEŚ dementi amerykańskiej ambasady i żądanie sprostowania ohydnych
                                            insynuacji wyprodukowanych przez GW? Nie?? No właśnie.


                                            > Ale przyjmując, że tak istotnie było - była to reakcja na zagrożenie
                                            > komunistyczne.

                                            ...bez zmian: dobry uczynek, to jak Kali ukraść krowę.


                                            A strajki wybuchały bez inspiracji CIA - kiedy nie ma co do garnka
                                            > włożyć, to ludzi denerwuje taka sytuacja bez cudzych namów.

                                            Luko!
                                            Czy Ty aby czytałeś to, co SAM napisałeś parę linijek wcześniej?
                                            Co? Podpowiem: "Ale przyjmując, że tak istotnie było..."


                                            > > Poza tym - przyznaje, że w ambasadach (np. USA) na dyplomatycznych etatach są
                                            > > trzymani agenci wywiadu, ale zapomniał np. o dowiedzionym fakcie trzymania
                                            > > na etatach "doradców wojskowych" - porzez kilka lat - żołnierzy amerykańskich
                                            > > walczących w Wietnamie. "Doradców" w szczytowym okresie było kilkadziesiąt
                                            > > tysięcy.
                                            >
                                            > tyu natomiast zapomniał, że tam trwała wojna, natomiast w Chile dopiero wrzało.

                                            ...lecz subtelny Luka zaraz wprowadzi niezbędne uściślenie. Notabene: przedstaw
                                            mi granicę między "jeszcze wrzeniem" a niewypowiedzianą wojną? Dla mnie jest
                                            płynna.
                                            A najważniejsze: ta "trwająca" wojna NIE BYŁA wówczas wojną USA! Wojska USA
                                            działały tam nielegalnie! Ale - "cel uświęca środki", prawda?


                                            > Przy okazji - ilu było tych mitycznych jankeskich "doradców wojskowych" w Chile?

                                            Jak wynika z ujawnionych akt - WYSTARCZAJĄCO DUŻO, by byli skuteczni.

                                            > A tak w ogóle - Amerykanie mieli prawo, na podstawie porozumienia genewskiego z
                                            > 1954 r., utrzymywać w Wietnamie 342 doradców.

                                            czyli poniżej 1% tego, co było naprawdę w końcowym stadium "konspiracji", czyli
                                            funkcjonowania oddziałów wojska, jako "doradców" wojskowych.


                                            > > (Nie mylić z ogólną liczbą ŻOŁNIERZY amerykańskich w Wietnamie po
                                            > > oficjalnym włączeniu się USA do wojny, których w szczytowym okresie było
                                            > > ponad pół miliona.)
                                            > > A Luce wadzi kilkuset Kubańczyków w Chile Allende. Oj, Kali, Kali...
                                            >
                                            > Ilu było żołnierzy US Army w Chile, hę? Kubańców naliczono kilkuset...
                                            > Znów ta socjalistyczna matematyka - kilkaset to mniej niż zero.

                                            Kilkaset, to mniej, niż kilkadziesiąt tysięcy "doradców", demagogu.
                                            A żołnierzy USA - w sensie zwartych oddziałów - w Chile nie musiało być.
                                            Wystarczyła CIA i "właściwy" dowódca wojsk chilijskich, czyli Pinochet.


                                            > > Poza tym - Luka jeszcze coś tam napisał, raczej dużo zresztą, ale sensu tam
                                            > > nie wytropiłem, więc i odpowiadać jakoś nijak...
                                            >
                                            > Odpowiadasz więc nie na temat.

                                            Odpowiadam na temat: tam, gdzie Twoje pisanie na temat da się wykryć.


                                            >Ja ze swej strony przepraszam, za zbyt trudny język.

                                            Moze raczej należałoby - za nadmiar demagogii?


                                            > Na swoje usprawiedliwienie moge jedynie stwierdzić, iż sądziłem, że
                                            > dyskutuję z człowiekiem inteligentnym.

                                            Z zadowoleniem stwierdzam, że po raz pierwszy od bardzo dawna Twój sąd jest
                                            całkowicie zasadny.


                                            > > Ale pozdrowić mogę.
                                            >
                                            > Ja również.

                                            No to - do miłego!
                                            • Gość: Mag Re: Kto tu jest naiwny (lub niedoinformowany) IP: *.duke-energy.com 13.05.02, 19:00
                                              tyu napisał(a):

                                              > xiazeluka napisał(a):
                                              >
                                              > > Widziałeś te "źródła" na oczy czy tylko streszczenie Wybiórczej?
                                              >
                                              > Luko - naiwne, a zacietrzewione dziecię!
                                              > A WIDZIAŁEŚ dementi amerykańskiej ambasady i żądanie sprostowania ohydnych
                                              > insynuacji wyprodukowanych przez GW? Nie?? No właśnie.
                                              >
                                              Po ukazaniu sie informacji p. Kotlarczyka w GW sprawdzilam wszystkie mozliwe
                                              serwisy prasowe angielskojezyczne i lewicujace gazety amerykanskie i NIGDZIE nie
                                              znalazlam slowa na temat zwolnienia jakichkolwiek dokumentow. Jesli Tyu myslisz,
                                              ze lewicowe gazety w USA przepuscilyby taka okazje, aby dolozyc prawicy (i
                                              Bushowi), to sie grubo mylisz. Nie jest to po raz pierwszy, ze pan Kotlarczyk
                                              mija sie z prawda; jego tlumaczenia oficjalnych oswiadczen rzadu amerykanskiego
                                              podczas 9/11 zakrawaly na kpine. A jesli myslisz, ze rzad amerykanski ma zamiar
                                              zajmowac sie kazda insynuacja na swoj temat wydrukowana w jakiejs lokalnej
                                              gazecie, w srednio waznym kraju, to tez sie grubo mylisz.
                                              • tyu Tyu jest naiwny (lub niedoinformowany) ??? 13.05.02, 20:39
                                                Gość portalu: Mag napisał(a):

                                                > tyu napisał(a):
                                                >
                                                > > xiazeluka napisał(a):
                                                > >
                                                > > > Widziałeś te "źródła" na oczy czy tylko streszczenie Wybiórczej?
                                                > >
                                                > > Luko - naiwne, a zacietrzewione dziecię!
                                                > > A WIDZIAŁEŚ dementi amerykańskiej ambasady i żądanie sprostowania ohydnych
                                                > > insynuacji wyprodukowanych przez GW? Nie?? No właśnie.
                                                > >
                                                > Po ukazaniu sie informacji p. Kotlarczyka w GW sprawdzilam wszystkie mozliwe
                                                > serwisy prasowe angielskojezyczne i lewicujace gazety amerykanskie i NIGDZIE nie
                                                > znalazlam slowa na temat zwolnienia jakichkolwiek dokumentow.Jesli Tyu myslisz,
                                                > ze lewicowe gazety w USA przepuscilyby taka okazje, aby dolozyc prawicy (i
                                                > Bushowi), to sie grubo mylisz. Nie jest to po raz pierwszy, ze pan Kotlarczyk
                                                > mija sie z prawda; jego tlumaczenia oficjalnych oswiadczen rzadu amerykanskiego
                                                > podczas 9/11 zakrawaly na kpine. A jesli myslisz, ze rzad amerykanski ma zamiar
                                                > zajmowac sie kazda insynuacja na swoj temat wydrukowana w jakiejs lokalnej
                                                > gazecie, w srednio waznym kraju, to tez sie grubo mylisz.

                                                Czy rząd? Nie sądzę. Ale wydaje mi się, że do obowiązków ambasady należy m.in.
                                                dbanie o właściwy image swego kraju w danym państwie. Informacje powołujące się
                                                na odtajnione akta rządowe niewątpliwie nadwątlają ten image. Więc?
                                                A tak w ogóle - witaj! Dawno Cię nie widziałem.
                                                smile
                                            • Gość: luka Re: tyu: towarzysz zabaw 120-letniego żółwia IP: 217.67.196.* 14.05.02, 12:40
                                              tyu napisał(a):

                                              > Luko - naiwne, a zacietrzewione dziecię!
                                              > A WIDZIAŁEŚ dementi amerykańskiej ambasady i żądanie sprostowania ohydnych
                                              > insynuacji wyprodukowanych przez GW? Nie?? No właśnie.

                                              1. Nie wierzę w informacje nie zdementowane.
                                              2. Bardzo wątpię, by kogokolwiek przejął się informacją w GW, która pojawiła się
                                              w serwisach informacyjnych na całym świecie.
                                              3. Ujawniono dopiero co 100 tys. dokumentów, a szpicle GW już wiedzą, jaka jest
                                              ich zawartość? Przecież na Juden Zeitung napisało, że historycy i dziennikarze
                                              dopiero przystępują do lektury tych archiwaliów...
                                              4. Zacietrzewieniem wykazałeś się Ty - rzuciłeś się na tę nic nie mówiącą
                                              informację jak sudański sęp na ścierwo szakala.

                                              > ...bez zmian: dobry uczynek, to jak Kali ukraść krowę.

                                              Bez zmian - są rzeczy dobre i złe, naganne i godne pochwały. W skrócie - zasady.
                                              Komunizm jest wrogiem rodzaju ludzkiego, jest więc złem, ergo walka z nim jest
                                              obowiązkiem uczciwych ludzi. Kali był tylko egoistą, tow. Lenin masowym mordercą.

                                              > Czy Ty aby czytałeś to, co SAM napisałeś parę linijek wcześniej?
                                              > Co? Podpowiem: "Ale przyjmując, że tak istotnie było..."

                                              Strajki wybuchały faktycznie - dyskutujemy jeno o możliwej inspiracji.

                                              > ...lecz subtelny Luka zaraz wprowadzi niezbędne uściślenie. Notabene: przedstaw
                                              > mi granicę między "jeszcze wrzeniem" a niewypowiedzianą wojną? Dla mnie jest
                                              > płynna.

                                              Ok. Ale co za różnica? Lewica chilijska wprost zapowiedziała rewolucję:
                                              "Odrzucamy kategorycznie dialog z partiami reakcyjnymi i kontrrewolucyjnymi.
                                              reakcja zdaje się zapomniała, że lud może wzmiecić pożar i doprowadzić do wybuchu
                                              cały kraj od miasta Arica do Cieśniny Magellana, może ruszyć w bohaterskim
                                              natarciu wyzwoleńczym i patriotycznym" - groził w lipcu 1973 r. tow. Altamirano,
                                              gensek socjalistów. Wtórował mu tow. Corvalan, boss komuchów: "racje ludu należy
                                              poprzeć siłą".

                                              > A najważniejsze: ta "trwająca" wojna NIE BYŁA wówczas wojną USA! Wojska USA
                                              > działały tam nielegalnie! Ale - "cel uświęca środki", prawda?

                                              Przepraszam, gdzie działały? W Chile?

                                              > Jak wynika z ujawnionych akt - WYSTARCZAJĄCO DUŻO, by byli skuteczni.

                                              To znaczy ilu? Niewiadoma do potęgi 16 to nadal niewiadoma.
                                              Jak widać - tyu nie wie, ale wyciąga wnioski.

                                              > czyli poniżej 1% tego, co było naprawdę w końcowym stadium "konspiracji", czyli
                                              > funkcjonowania oddziałów wojska, jako "doradców" wojskowych.

                                              Oczywiście agresywne posunięcia Północnego Wietnamu i Vietkongu są w pełni
                                              usprawiedliwione. Napaść bez wypowiedzenia wojny to drobiazg w porównaniu ze
                                              zwiększaniem doradców wojskowych, którzy w walkach udziału bezpośredniego nie
                                              brali.
                                              Tyu, zechciej przyjąć do wiadomości jedną rzecz - w tej wojnie USA i Republika
                                              Wietnamu były stroną broniącą się. Pomijając zestrzelonych lotników i oddziały
                                              specjalne, żaden żołnierz US Army nie stanął na terytorium Wietnamu Północnego!

                                              > Kilkaset, to mniej, niż kilkadziesiąt tysięcy "doradców", demagogu.

                                              Zapominasz w dalszym ciągu o drobiazgu - w Chile wojna jeszcze nie wybuchła,
                                              natomiast w Wietnamie już się toczyła, a jej ekalacja cały czas się zwiekszała.

                                              > A żołnierzy USA - w sensie zwartych oddziałów - w Chile nie musiało być.

                                              Doradcy to nie są regularne oddziały.

                                              > Wystarczyła CIA i "właściwy" dowódca wojsk chilijskich, czyli Pinochet.

                                              Mianowany na to stanowisko przez tow. Allende, a nie CIA, mój drogi.

                                              > Odpowiadam na temat: tam, gdzie Twoje pisanie na temat da się wykryć.

                                              Plączesz się na drodze między Wietnamem i Chile, kurz wzbijasz, trasę blokujesz.
                                              Stań i odpocznij chwilkę.

                                              > Moze raczej należałoby - za nadmiar demagogii?

                                              Podaję Ci fakty, a Ty plotki z Wybiórczej. Kto tu zabawia się pustosłowiem?

                                              > Z zadowoleniem stwierdzam, że po raz pierwszy od bardzo dawna Twój sąd jest
                                              > całkowicie zasadny.

                                              Oddycham więc z ulgą, ponieważ przez chwilę sądziłem, że koresponduje ze mną
                                              Twoja doniczka z balkonu.

                                              Jak zwykle wiesz co.
                                              • tyu Luka: kompan żuczka z piaskownicy 14.05.02, 20:03
                                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                                > tyu napisał(a):
                                                >
                                                > > Luko - naiwne, a zacietrzewione dziecię!
                                                > > A WIDZIAŁEŚ dementi amerykańskiej ambasady i żądanie sprostowania ohydnych
                                                > > insynuacji wyprodukowanych przez GW? Nie?? No właśnie.
                                                >
                                                > 1. Nie wierzę w informacje nie zdementowane.

                                                Czyli - najlepiej przemilczeć?

                                                > 2. Bardzo wątpię, by kogokolwiek przejął się informacją w GW,która pojawiła się
                                                > w serwisach informacyjnych na całym świecie.

                                                Sprzeczność z pktem 1: albo pojawiła się na całym świecie, czyli ISTNIEJE, albo
                                                jest wymysłem GW.

                                                > 3. Ujawniono dopiero co 100 tys. dokumentów, a szpicle GW już wiedzą, jaka jest
                                                > ich zawartość? Przecież na Juden Zeitung napisało, że historycy i dziennikarze
                                                > dopiero przystępują do lektury tych archiwaliów...

                                                Ci "szpicle" powołują się na waszyngtońskich urzędników. Nie musieli szpiegować,
                                                wystarczyło posłuchać.

                                                > 4. Zacietrzewieniem wykazałeś się Ty - rzuciłeś się na tę nic nie mówiącą
                                                > informację jak sudański sęp na ścierwo szakala.

                                                Owszem, nawet to obrazowe... tylko nic nie wnosi, kondorze z Legion Condor.

                                                > > ...bez zmian: dobry uczynek, to jak Kali ukraść krowę.
                                                >
                                                > Bez zmian - są rzeczy dobre i złe, naganne i godne pochwały.W skrócie - zasady.
                                                > Komunizm jest wrogiem rodzaju ludzkiego, jest więc złem, ergo walka z nim jest
                                                > obowiązkiem uczciwych ludzi.Kali był tylko egoistą, tow.Lenin masowym mordercą.

                                                ...z czego wynika, że don Juan będzie potępiony. Znasz tę sztukę i "logiczny"
                                                wywód sługi don Juana? Ty rozumujesz podobnie. Oraz dodatkowo - apriorycznie.

                                                > > Czy Ty aby czytałeś to, co SAM napisałeś parę linijek wcześniej?
                                                > > Co? Podpowiem: "Ale przyjmując, że tak istotnie było..."
                                                >
                                                > Strajki wybuchały faktycznie - dyskutujemy jeno o możliwej inspiracji.

                                                Czyli - punkt dla mnie.

                                                > > ...lecz subtelny Luka zaraz wprowadzi niezbędne uściślenie. Notabene:
                                                > > przedstaw mi granicę między "jeszcze wrzeniem" a niewypowiedzianą wojną? Dla
                                                > > mnie jest płynna.
                                                >
                                                > Ok. Ale co za różnica? Lewica chilijska wprost zapowiedziała rewolucję:
                                                > "Odrzucamy kategorycznie dialog z partiami reakcyjnymi i kontrrewolucyjnymi.
                                                > reakcja zdaje się zapomniała, że lud może wzmiecić pożar i doprowadzić do wybu
                                                > chu cały kraj od miasta Arica do Cieśniny Magellana, może ruszyć w bohaterskim
                                                > natarciu wyzwoleńczym i patriotycznym" - groził w lipcu 1973 r. tow.Altamirano,
                                                > gensek socjalistów. Wtórował mu tow.Corvalan, boss komuchów: "racje ludu należy
                                                > poprzeć siłą".

                                                No i co wynika z tej retoryki? Nie widzę istotnej różnicy między nią, a typowym
                                                przedwyborczym przemówieniem dowolnej partii, niekoniecznie nawet populistycznej,
                                                choćby w Polsce.

                                                > > A najważniejsze: ta "trwająca" wojna NIE BYŁA wówczas wojną USA! Wojska USA
                                                > > działały tam nielegalnie! Ale - "cel uświęca środki", prawda?
                                                >
                                                > Przepraszam, gdzie działały? W Chile?

                                                W Wietnamie!!! Staraj się nadążać!

                                                > > Jak wynika z ujawnionych akt - WYSTARCZAJĄCO DUŻO, by byli skuteczni.
                                                >
                                                > To znaczy ilu? Niewiadoma do potęgi 16 to nadal niewiadoma.
                                                > Jak widać - tyu nie wie, ale wyciąga wnioski.

                                                Wie, co trzeba. Mianowicie, że nie chodzi w tym momencie o liczby, tylko o
                                                skuteczność działań podskórnych.

                                                > > czyli poniżej 1% tego, co było naprawdę w końcowym stadium "konspiracji",
                                                > > czyli funkcjonowania oddziałów wojska, jako "doradców" wojskowych.
                                                >
                                                > Oczywiście agresywne posunięcia Północnego Wietnamu i Vietkongu są w pełni
                                                > usprawiedliwione.

                                                Szyderstwo, czy błąd freudowski?! Owszem - były usprawiedliwione! Poza tym -
                                                Północ wkroczyła w znacznie późniejszym etapie wojny. Chyba nie powiesz, że
                                                Vietcong składał się z agentów Północy?

                                                > Napaść bez wypowiedzenia wojny to drobiazg w porównaniu ze zwiększaniem
                                                > doradców wojskowych, którzy w walkach udziału bezpośredniego nie brali.

                                                Dla mnie nowość! Kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy opalalo sie i ćwiczyło musztrę
                                                Wietnamczyków. Co do "napaści" - patrz wyżej.

                                                > Tyu, zechciej przyjąć do wiadomości jedną rzecz - w tej wojnie USA i Republika
                                                > Wietnamu były stroną broniącą się. Pomijając zestrzelonych lotników i oddziały
                                                > specjalne, żaden żołnierz US Army nie stanął na terytorium Wietnamu Północnego!

                                                "Pomijając zestrzelonych lotników". Pyszne! A owi lotnicy ćwiczyli pokojowe loty
                                                połączone ze zrzutami żywności i bombek choinkowych.

                                                > > Kilkaset, to mniej, niż kilkadziesiąt tysięcy "doradców", demagogu.
                                                >
                                                > Zapominasz w dalszym ciągu o drobiazgu - w Chile wojna jeszcze nie wybuchła,
                                                > natomiast w Wietnamie już się toczyła, a jej ekalacja cały czas się zwiekszała.

                                                Fakt. Tylko - KTO eskalował??

                                                > > A żołnierzy USA - w sensie zwartych oddziałów - w Chile nie musiało być.
                                                >
                                                > Doradcy to nie są regularne oddziały.

                                                Natomiast "doradcy" - owszem.

                                                > > Wystarczyła CIA i "właściwy" dowódca wojsk chilijskich, czyli Pinochet.
                                                >
                                                > Mianowany na to stanowisko przez tow. Allende, a nie CIA, mój drogi.

                                                Ale spolegliwy zgoła z kim innym...

                                                > > Odpowiadam na temat: tam, gdzie Twoje pisanie na temat da się wykryć.
                                                >
                                                > Plączesz się na drodze między Wietnamem i Chile, kurz wzbijasz,trasę blokujesz.
                                                > Stań i odpocznij chwilkę.

                                                Czyli - przyznajesz, że nie nadążasz. Ach, gdzie ten dawny Luka...

                                                > > Moze raczej należałoby - za nadmiar demagogii?
                                                >
                                                > Podaję Ci fakty, a Ty plotki z Wybiórczej. Kto tu zabawia się pustosłowiem?

                                                ...przy czym decyzja - jedynie słuszna, oczywiście - co jest faktem, a co plotką -
                                                należy niepodzielnie do Ciebie.

                                                > > Z zadowoleniem stwierdzam, że po raz pierwszy od bardzo dawna Twój sąd jest
                                                > > całkowicie zasadny.
                                                >
                                                > Oddycham więc z ulgą, ponieważ przez chwilę sądziłem, że koresponduje ze mną
                                                > Twoja doniczka z balkonu.

                                                Obym i ja znów mogł podyskutować z Luką, a nie z jego kapeluszem.

                                                > Jak zwykle wiesz co.

                                                I nawzajem to samo.
                                                • Gość: luka Re: tyu - synalek Trockiego z lupą w dłoni IP: 217.67.196.* 15.05.02, 09:45
                                                  tyu napisał(a):

                                                  > Czyli - najlepiej przemilczeć?

                                                  Brak dementi oznacza, że problem jest nieistotny. Jeżeli Mag ma rację, to jest to
                                                  potwierdzenie tego stanu rzeczy. A brak reakcji ambasady USA na wypociny
                                                  Wybiórczej jest zrozumiały: nie ma potrzeby nadawania rozgłosu takim wulgarnym
                                                  kłamstwom.

                                                  > Sprzeczność z pktem 1: albo pojawiła się na całym świecie, czyli ISTNIEJE, albo
                                                  > jest wymysłem GW.

                                                  Brak sprzeczności. Jeżeli pojawiła się wszędzie, to stratą czasu byłoby
                                                  reagowanie na artykuły we wszystkich gazetach, jeśli jest wymysłem Juden Zeitung -
                                                  to vide wyżej.

                                                  > Ci "szpicle" powołują się na waszyngtońskich urzędników. Nie musieli szpiegować
                                                  > , wystarczyło posłuchać.

                                                  Posłuchać czego? Streszczenia 100 tys. dokumentów? Nie bądź śmieszny.
                                                  A po poście Maga wygląda na to, że szpicle GW po prostu wyssali z brudnego palca
                                                  te insynuacje, byc może na podstawie niesprawdzalnych pogłosek.

                                                  > Owszem, nawet to obrazowe... tylko nic nie wnosi, kondorze z Legion Condor.

                                                  Wnosi - ukazuje Twoje całkowicie zbędne zaangażowanie w sprawę, która opiera się
                                                  li tylko na plotkach.

                                                  > ...z czego wynika, że don Juan będzie potępiony. Znasz tę sztukę i "logiczny"
                                                  > wywód sługi don Juana? Ty rozumujesz podobnie. Oraz dodatkowo - apriorycznie.

                                                  Rozumuję normalnie - są rzeczy złe i dobre. Złem jest komunizm, czego dowodem
                                                  jest ponad 100 mln jego ofiar. Walka Generała Pinocheta o to, by tych ofiar było
                                                  mniej, jest godna szacunku i podziwu. A że czerwone wióry leciały? To i dobrze -
                                                  paru morderców mniej.

                                                  > Czyli - punkt dla mnie.

                                                  Chyba kpisz, miłośniku publikowanej w odcinkach w Wybiórczej literatury
                                                  sensacyjnej szóstej kategorii.

                                                  > No i co wynika z tej retoryki? Nie widzę istotnej różnicy między nią, a typowym
                                                  > przedwyborczym przemówieniem dowolnej partii, niekoniecznie nawet populistyczne
                                                  > j, choćby w Polsce.

                                                  Świetnie. To zacytuj wypowiedź szefa jakiejś polskiej masowej partii, w której
                                                  otwarcie zapowiada przejęcie władzy siłą i wprowadzenie dyktatury proletariatu.

                                                  > W Wietnamie!!! Staraj się nadążać!

                                                  Nadążam, tylko Twoja susłowoska retoryka stwarza niejakie trudności ze
                                                  zrozumieniem tych bredni.
                                                  Wojska USA udzielały aktywnej pomocy siłom zbrojnym Republiki Wietnamu, na
                                                  podstawie stosownych ustaleń politycznych, wspierając je w walce z agresją
                                                  oddziałów partyzantki komunistycznej i regularnych oddziałów DRW, naruszających
                                                  terytorium sajgońskie bez formalnego wypowiedzenia wojny.
                                                  Jasne, towarzyszu Tyu Szi Min?

                                                  > Wie, co trzeba. Mianowicie, że nie chodzi w tym momencie o liczby, tylko o
                                                  > skuteczność działań podskórnych.

                                                  Na przykład? Jakie ci niepoliczalni i niewidoczni agenci CIA mieli sukcesy?

                                                  > Szyderstwo, czy błąd freudowski?! Owszem - były usprawiedliwione! Poza tym -
                                                  > Północ wkroczyła w znacznie późniejszym etapie wojny. Chyba nie powiesz, że
                                                  > Vietcong składał się z agentów Północy?

                                                  Agresja na Republikę Wietnamu była usprawiedliwiona? Pewnie 17 września 1939 r.
                                                  też?
                                                  Północ stale wspierała Vietcong zaopatrzeniem i uzupełnieniami. Budowa trasy Ho
                                                  Szi Mina, biegnącej przez terytoria Laosu i Kambodży, rozpoczęła się już w 1959
                                                  r. W 1963 r. na 80 tys. zbójów z Vietcongu 20 tys. stanowili ludzie przerzuceni z
                                                  Północy.
                                                  Tyu, przestań już pierdolić te głupoty.

                                                  > Dla mnie nowość! Kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy opalalo sie i ćwiczyło musztrę
                                                  > Wietnamczyków.

                                                  Właśnie tak, ignorancie.
                                                  Pierwsze oddziały WAL wyruszyły na podbój Republiki Wietnamu w połowie 1964 r.
                                                  Amerykańskie bombardowania (pomijając incydent tonkiński) rozpoczęły się w 1965
                                                  r. Tego roku weszły też do walki po raz pierwszy oddziały lądowe.

                                                  > "Pomijając zestrzelonych lotników". Pyszne! A owi lotnicy ćwiczyli pokojowe lot
                                                  > y połączone ze zrzutami żywności i bombek choinkowych.

                                                  W 1965 r. Vietcong kontrolował niemal połowę terytorium Republiki Wietnamu.
                                                  6 lutego 1965 r. partyzanci zaatakowali amerykańską bazę w Pleiku. Zginęło 9
                                                  żołnierzy, 76 było rannych. Kilka godzin później z lotniskowców 7 floty
                                                  wystartowało 49 samolotów, które dokonały nalotu na koszary WAL w Dong Hoi.

                                                  Pytanie na poziomie mojego 16-miesięcznego dziecka: kto zaczął?

                                                  > Fakt. Tylko - KTO eskalował??

                                                  Ciąg dalszy z poprzedniego akapitu:
                                                  10 lutego partyzanci napadli na bazę US Army w Qui Nhon. Zginęło 22 Amerykanów.
                                                  Prezydent Johnson wydał rozkaz dokonania nalotu odwetowego.
                                                  I tak dalej...

                                                  Strategia powolnej eskalacji, narzucona zresztą wojskowym przez cywilów, okazała
                                                  się katastrofalnym błędem. Należało, zgodnie z zasadami sztuki wojennej, dokonać
                                                  od razu ciosu nokautującego, aby pięknoduchy tyupodobne nie zadawały w
                                                  przyszłości głupich pytań, o niepodległości Republiki Wietnamu nie wspominając.

                                                  > Natomiast "doradcy" - owszem.

                                                  Wymień nazwy tych jednostek.

                                                  > Ale spolegliwy zgoła z kim innym...

                                                  A Allende oczywiście mianował go za piękne oczy.

                                                  > Czyli - przyznajesz, że nie nadążasz. Ach, gdzie ten dawny Luka...

                                                  W ten delikatny sposób chciałem zwrócić Ci uwagę, że kapusta pomieszała Ci się z
                                                  grochem. Nie dość, że to niejadalne, to w dodatku wydaje trupi odór.

                                                  > ...przy czym decyzja - jedynie słuszna, oczywiście - co jest faktem, a co plotk
                                                  > ą - należy niepodzielnie do Ciebie.

                                                  Opierasz się na plotkarskim, niepotwierdzonym niczym, artykuliku ze znanego z
                                                  załgania szmatławca. Jeżeli Ty nie potrafisz zachować dystansu, to owszem, biorę
                                                  na siebie ciężar odpowiedzialności.

                                                  Wiesz co i jak.
                          • Gość: V.C. Re: Masz obsesję ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 20:48
                            Gość portalu: Michał/V.C. napisał(a):

                            > Po co te cytaty, durne teksty itd..
                            > Napisałem ci wyraźnie, że była wtedy "zimna wojna", a na wojnie się zabija.
                            > Zabijanie jest złe, ale gdyby Che Guevara nie zabijał , to wrogowie zabiliby
                            > jego !

                            Co też w końcu zrobili ...

                      • Gość: emigrant Re: Do Emigranta IP: 155.139.68.* 09.05.02, 17:55
                        Gość portalu: V.C. napisałcryinga):

                        > Może zaprzeczysz ,że USA przez całe lata zalegało ze składkami na rzecz ONZ ?
                        >
                        > Dopiero w 2001 , szukając w ten sposób poparcia w swojej wojnie z
                        > terroryzmem , opłacili zaległe składki .
                        >
                        > Zgadza sie. Amerykanie placa ponad 30% budzetu tej organizacji i wiekszosc
                        Amerykanow uwaza, ze jest to wyrzucanie pieniedzy w bloto. Onz byla i ciagle
                        jeszcze jest skorumpowana ( zwlaszcza UNESCO). Ludzie pracuja tam na cieplych
                        posadkach , kradnac pieniadze bez najmniejszych skrupolow. Takie mocarstwa jak
                        np. Togo, czy Nepal maja taki sam glos jak USA, a w komisji praw czlowieka do
                        niedawna przedstawicielami byly znanae demokracje Syria i Libia. Kraje, w ktore
                        USA pakuja pieniadze jak w beczka bez dna ( np. Egipt) w wiekszosci wypadkow i
                        tak glosuja przeciw nim. W prawie wszystkich ankietach na terenie Stanow, ONZ
                        uchodzi za jedna z najgorszych organizacji i wiekszosc ludzi z przyjemnoscia
                        widazialaby wycofanie sie z tej organizacji. MIeszkajac tutaj coraz bardziej
                        rozumiem sentyment do izolacjonizmu .Jak przyjdzie co do czego, jak uczy
                        historia, to i tak te wszystkie pieski co teraz najglosniej szczekaja beda prosic
                        o pomoc amerykanska.

                        • Gość: V.C. Re: Do Emigranta IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 18:08
                          Tak jak prosiły o pomoc np. Kuba w 1961 , Grenada w 1983 , Panama w 1989 ,
                          Jugosławia w 1999 ?
                          • Gość: emigrant Re: Do Emigranta IP: 155.139.68.* 09.05.02, 18:17
                            Gość portalu: V.C. napisałcryinga):

                            > Tak jak prosiły o pomoc np. Kuba w 1961 , Grenada w 1983 , Panama w 1989 ,
                            > Jugosławia w 1999 ?

                            T

                            Tak jak CALA Europa w 1 i 2 wojnie swiatowej,tak jak Niemcy i cala Eurepa po
                            wojnie ( plan Marshala)i w czasie osaczenia Berlin zachodniego przez komunistow.
                            Tak jak Polska Solidarnosc,ktora dostalawala ogromne pieniadze od Stanow. Jak
                            rowniez postep techniczny i polityka Stanow, ktore doprowadzily do upadku
                            komunizmu w Rosji i dzieki temu mozesz teraz pisac takie glupoty. Tak jak kraje
                            NATO , ktore blagaly o pomoc w JUgoslawi. Zgadza sie tak jak Grenada , ktora
                            zostala uwolniona z wplywow komunistycznych i Panama, gdzie pozbyto sie dyktatora
                            i nikt nie narzeka. A Kuba, bardzo sliczny kraj , zycie jak w raju, dlatego
                            kiedy moga to uciekaja do Stanow .
                            • Gość: Jondrus Re: Do Emigranta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.02, 19:51
                              USA finansują wiele spraw i sprawek na świecie,
                              jednak kieruja sie własnym biznesem,
                              mówię o polityce i gospodarce
                              a nie akcjach charytatywnych,
                              chociaż te też są przesiąknięte polityką,
                              chociazby pomoc zywnościowa dla Afganistanu-
                              Afgańczycy z workami z flagą USA to było to
                              co trafiało do amerykańskich odbiorców .
                              Zresztą nie tylko amerykańskich, do kazdego.

                              Wszelkie pomoce finansowe stosowało sie i będzie się stosować
                              tam gdzie mozna osiągnąć jakieś zyski.
                              Tak robi Ameryka i robia inni , chocby Arabowie.
                              Polacy są jakby troszeczkę inni i nie o to chodzi ,że biedniejsi.

                              A z palestyńczykami z Bazyliki będzie pewnie podobnie
                              jak z ujawnionymi ostatnio rewelacjami z czasów Nixona,
                              za 25 lat dowiemy się co kto kręcił

                              Andrzej
                              • Gość: emigrant Re: Do Emigranta IP: 155.139.68.* 09.05.02, 20:16
                                Pare tygodni byl w Wall Street Journal artykul na temat tego antyamerykanizmu i
                                co Amerykanie mysla na ten temat. W gruncie rzeczy nikt na to nie zwraca uwagi,
                                tylko moze sie to latwo odwrocic przeciwko panom" ynteligentom " europejskim .
                                Polska zdaje sie tez jest na dobrej drodze do stania sie europejska Argentyna i
                                zobaczymy jak wtedy bedziecie spiewac - wujek Sam pomoz!
                                • Gość: V.C. Re: Do Emigranta IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 20:28
                                  Gość portalu: emigrant napisał(a):

                                  > Pare tygodni byl w Wall Street Journal artykul na temat tego antyamerykanizmu i
                                  >
                                  > co Amerykanie mysla na ten temat. W gruncie rzeczy nikt na to nie zwraca uwagi,
                                  >
                                  > tylko moze sie to latwo odwrocic przeciwko panom" ynteligentom " europejskim .
                                  > Polska zdaje sie tez jest na dobrej drodze do stania sie europejska Argentyna i
                                  >
                                  > zobaczymy jak wtedy bedziecie spiewac - wujek Sam pomoz!

                                  Argentynie "bardzo" pomogły amerykańskie banki z Citibank na czele , wywożąc z
                                  tego kraju miliardy dolarów ...

                                  Za taką "pmoc" wujowi Samowi "serdecznie" dziekujemy !

                                  P.S. Ile spekulanckich pieniędzy zainwestował w Polsce Citibank ?

                                  A ile nieznani i tajemniczy depozytariusze Bank of New York ?
                                • Gość: Jondrus Re: Do Emigranta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.02, 20:31
                                  Mam nadzieję ,że wejdziemy do UE i będziemy mieć gromadę wujków,
                                  a jak nie wejdziemy to jest w odwodzie diadia Sasza

                                  Andrzej
                    • tyu Do Emigranta - jak do dziecka 09.05.02, 20:32
                      Gość portalu: emigrant napisał(a):

                      > Te wypowiedzi, jak sie czyta je w Stanach, sa naprawde zabawne. W czasie gy
                      > mieszkalem w Polsce , to nawet za prawdziwej komuny wydawala nam sie ,z e
                      > jestesmy dorze poinformowani.Takiego steku "pseudoynteligenckiej" misinforamcji
                      > jak w tych niektorych wypwowiedziach to ze swieca szukac. Te wypowiedzi o
                      > braku kultury amerykanskiej, Mac Donalds, glupich szkolach i uczelniach ,
                      > nietolerancji religijnej itd., itd. Nie mam czasu zeby polemizowac - pracuje,
                      > placac podatki ,ktore potem ida na takie wniosle cele jak np. utrzymanie ONZ,
                      > ale to juz taka glupota w Stanach, ze wiekszosc ludzi ciezko pracuje, bo
                      > glupi . Alle tak tylko dla przykladu - kultura. POkazcie mi kraj, gdzie prawie
                      > kazda szkola ma wlasna orkiesta, czesto dwie . Jaki kraj ma tak rozwiniety
                      > system wyzszych uczelni i zgarnia prawie wszystkie NOble co roku. Juz widze -
                      > to sami emigranci - bzdura, a jezeli nawet niektorzy z nich sa , to dlaczego
                      > ich rodzinne kraje nie daly im mozliwosci do rozwoju. Muzea prawie tak dobre, a
                      > nawet czesto lepsze niz europejskie, juz slysza krzyk - ukradli! Nie ukradli,
                      > kupili!!!. Wiedzieli, i to czesto w drugim pokoleniu, ze rozwoj kulturalny
                      > calego narodu jest rzecza wazna, do tego system podatkowy zachaca do tego typu
                      > darow dla muzeow. Orkiestry symfoniczne?Chicago, Boston,Clevelad, N.Y. itd w
                      > czolowce swietowej i to BEZ ministerstwa kultury. Ksiagarnie ?
                      > Barnes &Nobles, Borders - prawie zawsze pelne klientow , ktorzy MOGA sobie
                      > pozwolic na kupno ksiazek i KUPUJA! No, ale Hameryka, to kowbojskie chamstwo.
                      > Czesc, wracam do pracy ( troszke mniejsze bezrobocie).


                      Oj, Emigrancie!
                      Nie wiem, co Tobą kieruje: czy uważasz, że "wpadłszy między wrony trzeba krakać,
                      jak one", czy naprawdę nie rozumiesz, o czym jest ta dyskusja?
                      Pisze Indris, piszę ja, pisze Jondruś - a Ty swoje.

                      NIE CHODZI TU O POTRZEBY KULTURALNE JONESA Z NY CZY JACKSONA Z LA.
                      Takie, a nawet większe potrzeby mieli rzymscy patrycjusze. Nie przeszkadzało im
                      to np. torturować jeńców wojennych - dając ich na pożarcie lwom podczas igrzysk.
                      Mieli - często wysublimowane - potrzeby kulturalne nawet oficerowie SS. Nie
                      przeszkadzało im to beznamiętnie wysyłać do gazu setki ludzi dziennie.
                      NIE O TAKĄ KULTURĘ WIĘC CHODZI! Nikt nie neguje, że Amerykanin też potrafi być
                      kulturalny - w sensie zapotrzebowania na kulturę: książkę, teatr, film...

                      Chamstwo WŁADZ USA, wytykane w tym wątku, nie polega na niechęci do literatury,
                      czy malarstwa. Polega na rządzeniu się POZA SWOIM TERYTORIUM, BEZ ZGODY, A NAWET
                      BEZ WIEDZY PRAWOWITYCH DEMOKRATYCZNYCH WŁADZ DANEGO KRAJU. Ostatni przykład,
                      podany przez Indrisa: Włochy.
                      Chamstwem - DELIKATNIE TO NAZYWAJĄC - jest nadużywanie przez USA - Z REGUŁY WE
                      WŁASNYM PARTYKULARNYM INTERESIE - swej przewagi ekonomicznej, militarnej,
                      politycznej i nie liczenie się ze zdaniem innych.
                      Kwintesencją TAKIEGO chamstwa jest przysłowie: co jest dobre dla GM, jest dobre
                      dla USA.
                      Czas płynie - praktyka realizacji tego przysłowia rozwinęła się znacznie. Dziś
                      wszystko, co dobre dla GM, czy innych superkoncernów, jest - zdaniem władz USA -
                      Z DEFINICJI dobre już nie tylko dla USA, ale dla całego świata.
                      I niech tylko świat spróbuje coś bąknąć, że czasami może być inaczej...

                      Rozumiesz wreszcie, o co chodzi, ciężko i wydajnie pracujący kowboju z odzysku?
                      • Gość: V.C. USA i Druga Wojna Światowa IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 20:46
                        Wszyscy wiemy ,że USA przystąpiły do wojny z Niemcami , Japonią i Włochami
                        dopiero w grudniu 1941 roku .


                        " W wyniku odcięcia latem 1941 roku Japonii od dostaw ropy naftowej Roosevelt
                        sprowokował nieuniknoiny atak na USA .
                        Obecnie jest już doskonale udokumentowane ,że Roosevelt i kilku jego
                        najbliższych doradców dobrze wiedziało , iż Paerl Harbor zostanie zaatakowany 7
                        grudnia 1941 roku .
                        Pozwolił , by tak się stało , aby przekonać Amerykanów ,że ich kraj musi
                        przystapić do wojny . Szczegóły tych wydarzeń można znaleźć w mojej
                        książce "Rule by Secrecy . "

                        Jim Marrs/Texas/USA " Kulisy wojny z terroryzmem "
                        " Nexus " , nr 2 ( 220 , IV-V 2002 )

                        www.nexusmedia.pl
                        www.nexusmagazine.com
                        wwww.JimMarrs.com


                      • Gość: emigrant Re: Do Emigranta - jak do dziecka IP: 155.139.68.* 09.05.02, 20:55
                        tyu napisałcryinga):

                        > Gość portalu: emigrant napisałcryinga):
                        >
                        > > Te wypowiedzi, jak sie czyta je w Stanach, sa naprawde zabawne. W czasie g
                        > y
                        > > mieszkalem w Polsce , to nawet za prawdziwej komuny wydawala nam sie ,z e
                        > > jestesmy dorze poinformowani.Takiego steku "pseudoynteligenckiej" misinfor
                        > amcji
                        > > jak w tych niektorych wypwowiedziach to ze swieca szukac. Te wypowiedzi o
                        >
                        > > braku kultury amerykanskiej, Mac Donalds, glupich szkolach i uczelniach ,
                        > > nietolerancji religijnej itd., itd. Nie mam czasu zeby polemizowac - prac
                        > uje,
                        > > placac podatki ,ktore potem ida na takie wniosle cele jak np. utrzymanie O
                        > NZ,
                        > > ale to juz taka glupota w Stanach, ze wiekszosc ludzi ciezko pracuje, bo
                        > > glupi . Alle tak tylko dla przykladu - kultura. POkazcie mi kraj, gdzie pr
                        > awie
                        > > kazda szkola ma wlasna orkiesta, czesto dwie . Jaki kraj ma tak rozwiniety
                        >
                        > > system wyzszych uczelni i zgarnia prawie wszystkie NOble co roku. Juz widz
                        > e -
                        > > to sami emigranci - bzdura, a jezeli nawet niektorzy z nich sa , to dlacze
                        > go
                        > > ich rodzinne kraje nie daly im mozliwosci do rozwoju. Muzea prawie tak dob
                        > re, a
                        > > nawet czesto lepsze niz europejskie, juz slysza krzyk - ukradli! Nie ukra
                        > dli,
                        > > kupili!!!. Wiedzieli, i to czesto w drugim pokoleniu, ze rozwoj kulturalny
                        >
                        > > calego narodu jest rzecza wazna, do tego system podatkowy zachaca do tego
                        > typu
                        > > darow dla muzeow. Orkiestry symfoniczne?Chicago, Boston,Clevelad, N.Y. itd
                        > w
                        > > czolowce swietowej i to BEZ ministerstwa kultury. Ksiagarnie ?
                        > > Barnes &Nobles, Borders - prawie zawsze pelne klientow , ktorzy MOGA sobie
                        >
                        > > pozwolic na kupno ksiazek i KUPUJA! No, ale Hameryka, to kowbojskie chamst
                        > wo.
                        > > Czesc, wracam do pracy ( troszke mniejsze bezrobocie).
                        >
                        >
                        > Oj, Emigrancie!
                        > Nie wiem, co Tobą kieruje: czy uważasz, że "wpadłszy między wrony trzeba krakać
                        > ,
                        > jak one", czy naprawdę nie rozumiesz, o czym jest ta dyskusja?
                        > Pisze Indris, piszę ja, pisze Jondruś - a Ty swoje.
                        >
                        > NIE CHODZI TU O POTRZEBY KULTURALNE JONESA Z NY CZY JACKSONA Z LA.
                        > Takie, a nawet większe potrzeby mieli rzymscy patrycjusze. Nie przeszkadzało im
                        >
                        > to np. torturować jeńców wojennych - dając ich na pożarcie lwom podczas igrzysk
                        > .
                        > Mieli - często wysublimowane - potrzeby kulturalne nawet oficerowie SS. Nie
                        > przeszkadzało im to beznamiętnie wysyłać do gazu setki ludzi dziennie.
                        > NIE O TAKĄ KULTURĘ WIĘC CHODZI! Nikt nie neguje, że Amerykanin też potrafi być
                        > kulturalny - w sensie zapotrzebowania na kulturę: książkę, teatr, film...
                        >
                        > Chamstwo WŁADZ USA, wytykane w tym wątku, nie polega na niechęci do literatury,
                        >
                        > czy malarstwa. Polega na rządzeniu się POZA SWOIM TERYTORIUM, BEZ ZGODY, A NAWE
                        > T
                        > BEZ WIEDZY PRAWOWITYCH DEMOKRATYCZNYCH WŁADZ DANEGO KRAJU. Ostatni przykład,
                        > podany przez Indrisa: Włochy.
                        > Chamstwem - DELIKATNIE TO NAZYWAJĄC - jest nadużywanie przez USA - Z REGUŁY WE
                        > WŁASNYM PARTYKULARNYM INTERESIE - swej przewagi ekonomicznej, militarnej,
                        > politycznej i nie liczenie się ze zdaniem innych.
                        > Kwintesencją TAKIEGO chamstwa jest przysłowie: co jest dobre dla GM, jest dobre
                        >
                        > dla USA.
                        > Czas płynie - praktyka realizacji tego przysłowia rozwinęła się znacznie. Dziś
                        > wszystko, co dobre dla GM, czy innych superkoncernów, jest - zdaniem władz USA
                        > -
                        > Z DEFINICJI dobre już nie tylko dla USA, ale dla całego świata.
                        > I niech tylko świat spróbuje coś bąknąć, że czasami może być inaczej...
                        >
                        > Rozumiesz wreszcie, o co chodzi, ciężko i wydajnie pracujący kowboju z odzysku?



                        Wydaje sie ,ze skoro Ameryka jest taka "chamska" przez swoje bogactowo,
                        organizacje, pracowitosc i jakos mnostwo to sie pcha i chce tu zyc, to najlepszym
                        wyjscie z sytuacji byloby , zeby szanowni panstwo osiagneli ten sam poziom i
                        wtedy stali sie " chamami" - wyszloby to wam na dobre. A propos co jest dobre
                        dla GM, to jest dobre nie dla rzadu USA ,ale rowniez dla ich robotnikow,
                        dostawcow i calej gospodarki wlaczajac zaklady na calym swiecie w tym rowniez w
                        Polsce (Gliwice,Dewoo itd). I tak jest w innych dziedzinach gospodarki
                        rowniez.Np. dzieki Intelowi i Microsoft moze sie wyzywac na Internecie. Czy ja
                        pracuje ciezko? Tak, ale na SIEBIE i troche ludzi tez zatrudniam ( nie cierpia na
                        20 % bezrobocie) i zepewniam , ze o moje zarobki nie musisz sie martwic. Na tym
                        koncze ,te wypowiedzi nie maja zadnego wplywu na moje zycia , ani kraju w ktorym
                        mieszkam ( arogancja). Grzebcie sie we wlasnym blotku.Bye
                        • Gość: V.C. Re: Do Emigranta - chwileczkę ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 21:03
                          Może odpowiesz chociaż na mój post o Citibank i BNY ?
                          • Gość: V.C. USA i wojna wietnamska IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 21:11
                            " W czasie gdy USA prowadziły wojnę przeciwko Północnemu Wietnamowi , doradcy
                            Johnsona Z CFR ( Council of Foreign Affairs ) doradzili mu , aby udzielił ZSRR
                            pożyczki , i to znacznie większej od tej , jakiej udzielono temu krajowi w
                            czasie Drugiej Wojny Światowej , kiedy był on naszym sojusznikiem .
                            Amerykańska pożyczka umożliwiła ZSRR budowę zakładów produkujących materiały
                            wojenne , które wysyłano następnie do Północnego Wietnamu i wykorzystywano
                            przeciwko amerykańskim oddziałom . "

                            Jim Marrs " Kulisy wojny ..." , "Nexus " , III-IV 2002

                            www.nexus.media.pl

                            • Gość: V.C. USA i wojna wietnamska IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 05:07
                              " Innym przykładem są mnisi buddyjscy dokonujący w latach 60. samospaleń w
                              Wietnamie na znak protestu przeciwko antyreligijnym działaniom reżimu Ngo Dinh
                              Diema . "

                              "Świat i Polska 1939-1992" , praca zbiorowa , Warszawa 1993

                              P.S. Też byłem tym zaskoczony .
                          • Gość: emigrant Re: Do Emigranta - chwileczk&# 281; ! IP: 155.139.68.* 09.05.02, 21:38
                            Gość portalu: V.C. napisałcryinga):

                            > Może odpowiesz chociaż na mój post o Citibank i BNY ?


                            Bardzo krotko, pracuje i musze pilnowac wlasneg biznesu. Nie jestem
                            ekonomista.Glowna przyczyna upadku gospodarki argentynskiej byla idiotyczna
                            polityka kolejnych rzadow. W Polsce moze byc jeszcze gorzej . To przez WAS
                            wybrane kolejne rzady wyprzedaly wszystkie banki w tym Handlowy ladujac przy tym
                            ogromne ilosci pieniedzy do wlasnych kieszeni i oczywiscie to sie wczesniej czy
                            pozniej odbija tragicznie na gospodarce. Banki nie sa organizacjami
                            CHARYTATYWNYMI i dodatkowo sztuczne nabijamnie wartosci zlotowki to recepta na
                            katastrofe, ale to wasz wlasnym wybrany i nawet jak twierdzicie, ze to przez
                            Zydow w rzadzie (paranoja) to tez tak chcieliscie. Jeszcze narazie nikt nie mowi,
                            ze wybory byly sfalszowane i to " chamstwo" amerykanskie tak wszystko ukartowalo.
                            Dobranoc
                            • Gość: V.C. Gwoli wyjaśnienia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 21:42
                              Gość portalu: emigrant napisał(a):

                              > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                              >
                              > > Może odpowiesz chociaż na mój post o Citibank i BNY ?
                              >
                              >
                              > Bardzo krotko, pracuje i musze pilnowac wlasneg biznesu. Nie jestem
                              > ekonomista.Glowna przyczyna upadku gospodarki argentynskiej byla idiotyczna
                              > polityka kolejnych rzadow. W Polsce moze byc jeszcze gorzej . To przez WAS
                              > wybrane kolejne rzady wyprzedaly wszystkie banki w tym Handlowy ladujac przy ty
                              > m
                              > ogromne ilosci pieniedzy do wlasnych kieszeni i oczywiscie to sie wczesniej czy
                              >
                              > pozniej odbija tragicznie na gospodarce. Banki nie sa organizacjami
                              > CHARYTATYWNYMI i dodatkowo sztuczne nabijamnie wartosci zlotowki to recepta na
                              > katastrofe, ale to wasz wlasnym wybrany i nawet jak twierdzicie, ze to przez
                              > Zydow w rzadzie

                              Nie wspomniałem tutaj ani słówkiem o Żydach .

                              (paranoja) to tez tak chcieliscie. Jeszcze narazie nikt nie mow
                              > i,
                              > ze wybory byly sfalszowane i to " chamstwo" amerykanskie tak wszystko ukartowal
                              > o.
                              > Dobranoc

                              • Gość: emigrant Re: Gwoli przeprosznia IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 10.05.02, 00:55
                                Gos´c´ portalu: V.C. napisa?(a):

                                > Gos´c´ portalu: emigrant napisa?(a):
                                >
                                > > Gos´c´ portalu: V.C. napisa?(a):
                                > >
                                > > > Moz˙e odpowiesz chociaz˙ na mój post o Citibank i BNY ?
                                > >
                                > >
                                > > Bardzo krotko, pracuje i musze pilnowac wlasneg biznesu. Nie jestem
                                > > ekonomista.Glowna przyczyna upadku gospodarki argentynskiej byla
                                idiotyczn
                                > a
                                > > polityka kolejnych rzadow. W Polsce moze byc jeszcze gorzej . To przez
                                WAS
                                >
                                > > wybrane kolejne rzady wyprzedaly wszystkie banki w tym Handlowy
                                ladujac pr
                                > zy ty
                                > > m
                                > > ogromne ilosci pieniedzy do wlasnych kieszeni i oczywiscie to sie
                                wczesnie
                                > j czy
                                > >
                                > > pozniej odbija tragicznie na gospodarce. Banki nie sa organizacjami
                                > > CHARYTATYWNYMI i dodatkowo sztuczne nabijamnie wartosci zlotowki
                                to recept
                                > a na
                                > > katastrofe, ale to wasz wlasnym wybrany i nawet jak twierdzicie, ze to pr
                                > zez
                                > > Zydow w rzadzie
                                >
                                > Nie wspomnia?em tutaj ani s?ówkiem o Z˙ydach .
                                >

                                Zgadza sie TY nie wspomniales ani slowa o Zydach, ale wiesz ,ze wielu
                                ludzi w Polsce tak uwaza.


                                > (paranoja) to tez tak chcieliscie. Jeszcze narazie nikt nie mow
                                > > i,
                                > > ze wybory byly sfalszowane i to " chamstwo" amerykanskie tak wszystko
                                ukar
                                > towal
                                > > o.
                                > > Dobranoc
                                >

                                • Gość: anty Nauczyć dżdżownicę tańczyć kankana - łatwiej niźli IP: *.slupsk.tpnet.pl 10.05.02, 14:54
                                  włożyć coś do głowy emigranta. Spójny światopogląd, odporny na zakłócenia -
                                  warunkowanie?
                        • tyu Re: Do Emigranta - jak do dziecka 09.05.02, 21:23
                          Gość portalu: emigrant napisał(a):

                          > Wydaje sie ,ze skoro Ameryka jest taka "chamska" przez swoje bogactowo,
                          > organizacje, pracowitosc i jakos mnostwo to sie pcha i chce tu zyc, to najlep
                          > szym wyjscie z sytuacji byloby, zeby szanowni panstwo osiagneli ten sam poziom
                          > i wtedy stali sie " chamami" - wyszloby to wam na dobre. A propos co jest
                          > dobre dla GM, to jest dobre nie dla rzadu USA ,ale rowniez dla ich robotnikow,
                          > dostawcow i calej gospodarki wlaczajac zaklady na calym swiecie w tym rowniez w
                          > Polsce (Gliwice,Dewoo itd). I tak jest w innych dziedzinach gospodarki
                          > rowniez.Np. dzieki Intelowi i Microsoft moze sie wyzywac na Internecie. Czy ja
                          > pracuje ciezko? Tak, ale na SIEBIE i troche ludzi tez zatrudniam ( nie cierpia
                          > na 20 % bezrobocie) i zepewniam , ze o moje zarobki nie musisz sie martwic. Na
                          > tym koncze ,te wypowiedzi nie maja zadnego wplywu na moje zycia , ani kraju w
                          > ktorym mieszkam ( arogancja). Grzebcie sie we wlasnym blotku.Bye


                          Czyli - obraził się, ale nie zrozumiał.
                          Bye i szczęśliwej drogi.
    • Gość: Takilos ALE ONI WAS NABRALI HAHAHA!!!!! IP: 2.3.STABLE* / 10.0.0.* 09.05.02, 22:11
      Widzę, że wszyscy zaczynacie sie przekomarzać, wytykać sobie różne błędy itp. a
      nie wzięliście pod uwagę jednego. Że całe to porozumienie z palestyńczykami to
      pic na wodę. Cała dotychczasowa działalność Szarona sprowadza się do
      maksymalnego dyskredytowania Arafata w oczach, tak zachodu jak i samych
      palestyńczyków. Oni (czytaj: Izrael i USA), od początku wiedzieli, że
      szykują "przekręt" i być może udało by im się tylko biedni (niedoinformowani)
      włosi puścili farbę.
      WIĘCEJ DYSTANSU OANOWIE I PANIE!!!
      Pozdrawiam...wszystkich!
    • Gość: doku Opisujesz bałagan wśród włoskich polityków IP: *.mofnet.gov.pl 13.05.02, 12:36
      Włoska klasa polityczna kompromituje się jak zwykle, a homo sovieticus zawsze
      znajdzie sobie powód, aby poujadać przeciwko USA. A przecież to coś więcej niż
      kompromitacja. Włosi nie tylko epatują świat swoim idiotyzmem, ale wręcz
      zachowali się jak złośliwy, rozpuszczony bachor, który korzysta z każdej
      okazji, aby podłożyć świnię starszemu bratu. Dobrze, że Ameryka jest
      pobłażliwa, bo to nie pierwszy taki "numer" Włochów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka