Dodaj do ulubionych

A gdziez to dyzurni krytycy GW ?

02.12.04, 15:05
gdzie Wy, geniusze czytajacy miedzy wierszami, to czego sam autor w zyciu nie
pomyslal?
Czekam i czekam od rana na ten watek i nic.
Zawiodlem sie na Was. Taka gratka, taka jawna manipulacja, a Wy wode w usta?
Wstyd.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2424149.html
Kolejny czlowiek mial czelnosc powiedziec prawde, i kolejny placi za to
stanowiskiem.


borsuk
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek#jw Re: A gdziez to dyzurni krytycy GW ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.04, 15:20
      Dyżurnym krytykiem nie jestem ale z tą prawdą w GW jest tak różnie. Krytykuje
      ta gazeta człowieka, który w sumie prawdę powiedział a sama z T. Blaira
      konserwatystę robi smile)))).


      Pozdr / Jacek
      • Gość: AndrzejG Re: A gdziez to dyzurni krytycy GW ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 15:23
        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

        > Dyżurnym krytykiem nie jestem ale z tą prawdą w GW jest tak różnie. Krytykuje
        > ta gazeta człowieka, który w sumie prawdę powiedział a sama z T. Blaira
        > konserwatystę robi smile)))).
        >
        >
        > Pozdr / Jacek

        ale ja tam nie doczytałem się żadnej krytyki
        jest to tylko przedruk informacji

        źle czytałem

        A.
        • Gość: jacek#jw Re: A gdziez to dyzurni krytycy GW ? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.04, 15:26
          A co sądzisz o tym zdaniu:

          Kuriozalny list wiceminister Niżankowski skierował trzy miesiące temu do Davida
          Byrne'a, ówczesnego europejskiego komisarza ds. zdrowia i ochrony konsumentów.
          Jest to odpowiedź na dokument pt. "Zapewnić dobre zdrowie wszystkim. Refleksje
          na temat nowej strategii zdrowia w Unii Europejskiej".

          Pozdr / Jacek
          • Gość: AndrzejG Re: A gdziez to dyzurni krytycy GW ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 15:45
            fakt,masz rację

            czytałem informację o tym liście na Onecie i tam nie było tego typu
            sformułowania

            A.
    • eliot A cóż tu komentować? Ot padł facet ofiarą... 02.12.04, 15:24
      ...własnej doktryny...
      Nie opłaca się go leczyć!
      wink
      • dachs Re: A cóż tu komentować? Ot padł facet ofiarą... 02.12.04, 15:32
        Eliocie,
        poniewaz wiem z doswiadczenia, ze potrafisz myslec i zdaje sie znasz angielski,
        przeczytaj list do ktorego jest link i przeanalizuj sobie w jego swietle co
        pisze gazeta.
        • eliot Re: A cóż tu komentować? Ot padł facet ofiarą... 02.12.04, 15:42
          dachs napisał:

          > Eliocie,
          > poniewaz wiem z doswiadczenia, ze potrafisz myslec i zdaje sie znasz
          angielski,
          > przeczytaj list do ktorego jest link i przeanalizuj sobie w jego swietle co
          > pisze gazeta.

          Być może potrafię.. wink
          Jednak facet siedzący na stanowisku wiceministra tej cechy wyraźnie nie
          posiada...
          Może swoje poglądy prezentować gdzie i jak chce jako osoba prywatna (i to
          byłoby na miejscu). Prezentowanie ich jednak jako stanowisko ministerstwa ( i
          to w lewiznowej brukselce!)lewicowego rzadu mógł zrobić jedynie polityczny
          idiota. Leczenie (podobnie jak w przypadku Łapińskiego)nie daje nadzieji...
          Zgodnie więc z poglądami samego pana wiceministra - do likwidacji...
          wink
          pozdr.
          • dachs Re: A cóż tu komentować? Ot padł facet ofiarą... 02.12.04, 15:44
            widze ze nie przeczytales tego listu i nie wziales pod uwage okolicznosci
            sprawy.
            Gazeta tez nie. smile
          • Gość: jacek#jw Re: A cóż tu komentować? Ot padł facet ofiarą... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.04, 15:47
            Eliot, w liście jest nieco więcej niż podaje GW.

            Pozdr / Jacek
          • dachs Eliot, zebys nie szukal :) 02.12.04, 15:49
            europa.eu.int/comm/health/ph_overview/Documents/refl/ev20041015_co_014_en.pdf
            • eliot Re: Eliot, zebys nie szukal :) Znalazłem. 03.12.04, 08:42
              dachs napisał:

              > europa.eu.int/comm/health/ph_overview/Documents/refl/ev20041015_co_014_en.pdf

              "I hope you will continue to build effective European health policy"
              Rafał Niżankowski
              wink
              Dzięki za linka!
              Znalazłem, ale nie miałem już później czasu. Za powyższy cytat Rafałek by nie
              poleciał...
              Trzeba wiedzieć co, kiedy i komu można powiedzieć kiedy się jest na stanowisku
              politycznym. Każde potknięcie zostanie wykorzystane przez nieżyczliwą władzy
              prasę, a jej (prasy) obowiązkiem jest być wobec władzy nieżyczliwym...
              Z rzeczywistości, którą pan ex-wiceminister w kilku zdaniach opisał zdaję sobie
              sprawę większość ludzi mających kontakt ze służbą zdrowia....
              Jednak sens istnienia tego ministerstwa jest taki by stan ten ulegał zmianie
              (oczywiście na lepsze a nie jak w Polsce...) a nie godził się z pokorą w
              wyrokami losu. Bo jeśli tak to po cóż nam ministerstwo i pan wiceminister???
              Prywatnie uważam, że jest ono zbędne... wystarczą dobrze funkcjonujące
              ubezpieczenia, ale czy coś takiego(tzn. dobrze funkcjonującego)w Polsce jest
              możliwe...?
    • Gość: luci Re: A gdziez to dyzurni krytycy GW ? IP: 82.146.225.* 02.12.04, 15:39
      dachs,a Ty z jakigo zakonu mieczowego? Przypomnij mi numer przykazania o tych
      dwóch mieczach.Zmień sobie Gazetę na inną!
      • dachs Re: A gdziez to dyzurni krytycy GW ? 02.12.04, 15:41
        a na temat by sie cos tez znalazlo?
    • Gość: Krzys52 Kretyn Borsuk popiera kretyna ministra. IP: *.proxy.aol.com 02.12.04, 15:59
      Ja zdecydowanie nie chcialbym miec w swym gabinecie podobnego debila jako
      wiceministra zdrowia.


      >>Po pierwsze, to nierealistyczne. Nie można ofiarować dobrego zdrowia
      wszystkim mieszkańcom Europy, bo niektórzy z nich nie chcą być w dobrym
      zdrowiu; oni po prostu potrzebują być chorzy, by odgrywać swoje role społeczne,
      a ponadto są ludzie, którzy zostali wyposażeni w złe geny albo zwyczajnie nie
      mają wystarczająco dużo szczęścia.>>
      • dachs Re: Kretyn Borsuk popiera kretyna ministra. 02.12.04, 16:05
        a uzasadnil bys to jakos blizej ?
      • dachs Uszatku, no powiedz choc slowko 02.12.04, 16:23
        Sprobuj moze odpowiedziec na proste pytanie.
        Co mial na mysli minister piszac:
        "Po pierwsze, to nierealistyczne."

        Do czego sie odnosil?
      • hawaian Kretyn52 wścieka się bo został zdemaskowany 02.12.04, 23:00
        Gość portalu: Kretyn52 zacytował :

        > >>Po pierwsze, to nierealistyczne. Nie można ofiarować dobrego zdrowia
        > wszystkim mieszkańcom Europy, bo niektórzy z nich nie chcą być w dobrym
        > zdrowiu; oni po prostu potrzebują być chorzy, by odgrywać swoje role
        społeczne,
        > a ponadto są ludzie, którzy zostali wyposażeni w złe geny albo zwyczajnie nie
        > mają wystarczająco dużo szczęścia.>>


        Przecież ten minister jest genialny. On opisuje Kretyna52.
        Kretyn52 nie chce być zdrowy (wbrew radom przyjaciół nie chce sie leczyć
        psychiatrycznie), jest wyposażony w złe geny(nie wymaga komentarza) i nie ma
        szczęścia, trafił na czarnoskórego brutala (z którym musi dzielić łoże).
    • xiazeluka No, no, nie ma to jak tolerancja 02.12.04, 16:18
      Karalne jest stwierdzanie faktów...

      Natomiast groźnie brzmi takie oto zdanie tow. Balickiego:
      "Wypowiedź wiceministra mogła wprowadzić w błąd opinię europejską".

      Innymi słowy - mówienie prawdy wprowadza w błąd jakąś
      niezidentyfikowaną "opinię europejską", która, jak z tego wynika, karmiona jest
      regularnie kłamstwami i tylko dlatego zachowuje dobre samopoczucie.

      Towarzyszu Balicki! Orwell przewidział postępowanie towarzysza ponad pół wieku
      temu! Gratulacje!
      • indris Tolerancja... 02.12.04, 17:17
        ...polegs ns tym, że za awoją wypowiedź wiceminister nie będzie karany
        sądownie. Natomiast jego wypowiedź jako członka rządu istotnie może wprowadzać
        w błąd opinię europejską co do poglądów rządu. Ktoś może sobie uważać, że w
        prawa wyborcze powinni mieć tylko właściciele nieruchomości (tak pisał JKM),
        ale takiego kogoś nie trzymano by w rządzie, który choćby udaje lewicowy.
        • dachs No dobrze Indrisie 02.12.04, 20:07
          Sprobuj moze odpowiedziec na proste pytanie.
          Co mial na mysli minister piszac:
          "Po pierwsze, to nierealistyczne."

          Do czego sie odnosil?


          Juz to pytanie zadalem troche wyzej K52, ale jakos niesporo mu idzie z
          odpowiedzia. To moze Ty?

          borsuk
          • gini Re: No dobrze Indrisie 02.12.04, 20:23
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2423633.html
            Ja to czytalam wczoraj.
            Tyle, ze kazdy normalny czlowiek, a tym bardziej wiceministerminister zdrowia
            powinien rozumiec ,ze haslo to haslo .
            A jak minister bierze sie za tlumaczenie to znaczy, ze jest debil.
            Chodzilo nie o zapewnienie zdrowia wszystkim a o zasypywanie roznic miedzy
            nowymi i starymi czlonkami UE.
            • dachs Re: No dobrze Indrisie 02.12.04, 20:42
              a jezeli minister uwaza, ze caly program jest dobry i daje konstruktywne i
              madre propozycje do jego uzupelnienia, ma jednakowoz zastrzezenia do
              propagandowego tytulu, to tez jest debil?
              Zgadzam sie z Toba, ze mozna to bylo inaczej napisac. To samo mozna bylo duzo
              zgrabniej powiedziec.
              Ale wlasnie tak jak napisalas "haslo to haslo".
              Oglupiala od hasel lewicowa tluszcza przestala juz myslec samodzielnie.
              Posluguje sie juz tylko haslami. Kto wyjdzie poza hasla ten przepadl.
              najpierw Buttiglione, teraz Nizankowski,. Brak paraleli jest tylko pozorny.
              Obaj pytani o zdanie, powiedzieli szczerze co mysla, obaj stracili swoje
              stanowiska.
              Obaj nie pasowali do haslowego socjalizmu Europy
              • sceptyk Szczescie dla wszystkich. 02.12.04, 20:55
                A dla dojrzalych panow dodatkowo laseczki dwudziestoletnie. Dla wszystkich.
                • dachs Re: Szczescie dla wszystkich. 02.12.04, 21:52
                  sceptyk napisała:

                  > A dla dojrzalych panow dodatkowo laseczki dwudziestoletnie. Dla wszystkich.

                  na recepte, naturalnie.
              • gini Re: No dobrze Indrisie 02.12.04, 22:15
                dachs napisał:

                > a jezeli minister uwaza, ze caly program jest dobry i daje konstruktywne i
                > madre propozycje do jego uzupelnienia, ma jednakowoz zastrzezenia do
                > propagandowego tytulu, to tez jest debil?
                > Zgadzam sie z Toba, ze mozna to bylo inaczej napisac. To samo mozna bylo duzo
                > zgrabniej powiedziec.
                > Ale wlasnie tak jak napisalas "haslo to haslo".
                > Oglupiala od hasel lewicowa tluszcza przestala juz myslec samodzielnie.
                > Posluguje sie juz tylko haslami. Kto wyjdzie poza hasla ten przepadl.
                > najpierw Buttiglione, teraz Nizankowski,.

                Nie porownuj bardzo Cie prosze, Buttiglone padl rzeczywiscie ofiara polit
                poprawnosci, ale nasz sam sie podlozyl.


                Brak paraleli jest tylko pozorny.
                > Obaj pytani o zdanie, powiedzieli szczerze co mysla, obaj stracili swoje
                > stanowiska.
                > Obaj nie pasowali do haslowego socjalizmu Europy


                Przesadzasz z tym socjalizmem Borsuku, jezeli ktos dyskutuje z pustym haslem i
                tlumaczy normalnym ludziom rzeczy oczywiste, to jest idiota zwyklym i tyle.
                Zastanowilby sie lepiej co zrobic z gruzlica wsrod dzieci w Polsce.
                • dachs Re: No dobrze Indrisie 02.12.04, 22:55
                  jakbys poczytala orginal jego listu, to bys wiedziala, ze to co gazeta ominela
                  dotyczylo wlasnie dzialanosci wsrod dzieci. Ale to naturalnie nieistotne. Liczy
                  sie niefortunne, przyznam, sformulowanie.
                  Kto nie gada haslami "o dalsza poprawe", "powszechny dobrobyt", "pomoc
                  biednym", "wszyscy maja jednakowe zoladki" i tem podobne bzdury, ten jest z
                  gory przegrany w tym towarzystwie.
                  • gini Re: No dobrze Indrisie 02.12.04, 23:11
                    dachs napisał:

                    > jakbys poczytala orginal jego listu, to bys wiedziala, ze to co gazeta
                    ominela
                    > dotyczylo wlasnie dzialanosci wsrod dzieci. Ale to naturalnie nieistotne.
                    Liczy
                    >
                    > sie niefortunne, przyznam, sformulowanie.

                    Borsuku, jezeli ktos zajmuje jakies tam stanowisko to powinien sie wykazac
                    jakas odpowiedzialnoscia za slowo.
                    Nikt mu nie wyrzucal niczego takiego tylko wlasnie idiotyzmy, ktore wypisal.


                    > Kto nie gada haslami "o dalsza poprawe", "powszechny dobrobyt", "pomoc
                    > biednym", "wszyscy maja jednakowe zoladki" i tem podobne bzdury, ten jest z
                    > gory przegrany w tym towarzystwie.


                    Recze, ze gdyby wysunal same sensowne propozycje, to nikt nie mialby mu niczego
                    za zle .
                    Ale jak zaczal tlumaczyc w idiotyczny sposob rzeczy zrozumiale dla kazdego to
                    po prostu osmieszyl i siebie i nas.
                    Wiadomo, ze sie nikogo na sile do szpitala nie zawiezie i nie przywiaze pasami
                    do lozka by go leczyc.
                    Z drugiej strony wiadomo, ze sluzba zdrowia u nas jest skandaliczna, i chwala
                    tym co chca cokolwiek zmienic oprocz wystroju swych gabinetow, wyposazenia
                    pokojow ministerialnych w specjalne wanny itd...
                    Masz podobno mieszkanie w Warszawie, co bedzie gdy sie rozchorujesz i okaze
                    sie, ze w jednym szpitalu Cie nie przyjma z braku miejsc, w drugim okaze sie,
                    ze nie ma potrzebnego sprzetu bo zajal go komornik, w trzecim sprzet niesprawny
                    itd... itd...
          • indris Co miał na myśli wiceminister... 03.12.04, 10:06
            ...tego oczywiście nie wiem bo nie znam jego myśli. Bardziej się domyślam,
            czego nie zrozumiał. Otóż nie zrozumiał, że takie sformułowanie ("Zdrowie dla
            wszystkich") oznacza pewien ideał, do którego należy dążyć, nawet ze
            świadomością jego nieosiągalności. Jest to pewna analogia do asymptoty w
            geometrii. Pewną analogią jest dążenie do do. bezpieczeństwa lotów. Jest
            oczywiste, że wszystkie linie lotnicze i państwa dążą do całkowitego
            bezpieczeństwa (zero katastrof), chciaż jest równie oczywiste, że ten cel jest
            nieosiągalny.
            • 100dlugi Re: Co miał na myśli Indris???????????? 06.12.04, 06:53
              ???????????????
              pewnie jakiś wykres smile
    • gretshen Ty smieszny facecik jestes, Dachs :) 02.12.04, 21:00
      Wspolnota Europejska zastanawia sie nad mozliwosciami poprawy zdrowia obywateli
      panstw czlonkow. Polska jest jednym z panstw czlonkowskich i ma swych
      przedstawicieli (zespol) oddelegowanych do prac w odpowiednich komisjach -
      bierze udzial w pracach nad poprawa zdrowia obywateli.
      I oto jeden z czlonkow druzyny polskiej, bez uzgodnienia z druzyna, smaruje do
      kierownika list, ze te wszystkie prace to zawracanie d. bo i tak wszyscy zdrowi
      nie beda - zeby nie wiem co.

      Chlopski filozof sie znalazl - proch odkryl. No i polecial na zbita twarz. Bo
      pomimo oczywistosci niemoznosci zapewnienia wszystkim dobrego zdrowia, UE
      zdecydowala sie dolozyc staran by na tym polu osiagnac jak najlepsze wyniki.
      Pomimo zapewnien polskiego wiceministra, ze to jest zawracanie d.

      Facet nie potrafi grac zespolowo - jest niesubordynowany.
      • dachs Moze ja i jestem smieszny 02.12.04, 21:51
        ale za to nie jestem funkcjonalnym analfabeta, jak wy wszyscy sprawiedliwi.


        gretshen napisała:

        > > I oto jeden z czlonkow druzyny polskiej, bez uzgodnienia z druzyna, smaruje
        > do kierownika list, ze te wszystkie prace to zawracanie d. bo i tak wszyscy
        > zdrowi nie beda - zeby nie wiem co.

        Gdzies to znalazla? Konkret, cytat, cokolwiek.


        > Facet nie potrafi grac zespolowo - jest niesubordynowany.

        A to prawda. samodzielne myslenie jest u socjalistow najwiekszym grzechem
        • rycho7 podziwiam Cie Borsuku 02.12.04, 22:49
          dachs napisał:

          > > Facet nie potrafi grac zespolowo - jest niesubordynowany.
          >
          > A to prawda. samodzielne myslenie jest u socjalistow najwiekszym grzechem

          Dzeki Tobie dowiedzialem sie, ze prawica po to powoluje rzady aby w nich kazdy
          ch.j na swoj stroj. To sie nazywa synergia prawoskretna.

          Cale szczescie, ze rasowi kapitalisci nie stosuja sie do Twoich pomyslow.
          • dachs A ja cie nie podziwiam 02.12.04, 23:05
            podziwialabym cie gdybys sie nie opieral tylko na niepelnych artykulach, a
            sprobowal troche samodzielnie.
            List byl czescia wewnetrznej konsultacji nad projektem. napisany na wyrazna
            prosbe o uwagi. Nie powinien w ogole ujrzec swiatla dziennego.
            Ale jakos ujrzal, bo to swietna okazja do pozbycia sie jeszcze kogos, kto nie
            mowi haslami.

            pozdrawiam
            borsuk

            P.S. masz cos?


            • andrzejg Re: A ja cie nie podziwiam 02.12.04, 23:13
              a może chodziło o niezrozumiemie pytania,bo
              jest zasadnicza różnica pomiędzy równym dostepem do świadczeń zdrowotnych,
              a zapewnieniem wszystkim zdrowia.To drugie pytanie rzeczywiscie zasługuje na
              taka odpowiedź jaką otrzymali.A z dostępem...wiadomo,że jest to kwestia
              finansów.

              A.
              • rycho7 cieplo, co raz cieplej 02.12.04, 23:19
                andrzejg napisał:

                > A z dostępem...wiadomo,że jest to kwestia
                > finansów.

                Pewne panstwa na dodatek dofinansowuja swoje przemysly naukochlonne poprzez
                odpowiednia polityke przeplacania sluzby zdrowia. To sa gigantyczne pieniadze.
                A jednak oplacalne. Nasz wiceminister wyrwal sie przed szereg bo nie wiedzial w
                ogole o czym rozmowa.
                • dachs O czym Ty wogole mowisz Rychu 02.12.04, 23:26
                  To zupelnie inna bajka, Tu sie nie dyskutuje o systemach sluzby zdrowia.
                  Tu sie mowi o propagandzie.
                  • rycho7 zdymisjonowali za niewlasciwa propagande 03.12.04, 08:53
                    dachs napisał:

                    > To zupelnie inna bajka, Tu sie nie dyskutuje o systemach sluzby zdrowia.
                    > Tu sie mowi o propagandzie.

                    Facet nie znal swego miejsca w szeregu i gadal nie to czego wymaga Wydzial
                    Propagandy. Zwolnili go. Co Cie dziwi?
                    • dachs Re: zdymisjonowali za niewlasciwa propagande 03.12.04, 09:30
                      rycho7 napisał:

                      > Facet nie znal swego miejsca w szeregu i gadal nie to czego wymaga Wydzial
                      > Propagandy. Zwolnili go. Co Cie dziwi?

                      Dziwic mnie nie dziwi. Znam zycie. Ale ciagle jeszcze wkurza. Pozatem facet nie
                      gadal, tylko odpowiedzial na prosbe o opinie.
                      To jest co innego niz publiczne wystapienie.
                      W demokracji tak sie robi. Zbiera sie rozne opinie, na ich podstawie
                      wypracowuje sie wspolne stanowisko, ktorego sie potem wszyscy maja trzymac.
                      Chyba, ze metoda Mao. Sto kwiatow. Pamietasz?
                      • gini Re: zdymisjonowali za niewlasciwa propagande 03.12.04, 09:36
                        To, ze odpowiedzial pozalowania godnym belkotem, to jest w porzasiu.
                        Wczesniej zas nie wiedzial, ze dokumenty nalezy podpisywac, myslal, ze
                        wystarczy przystawic sluzbowa pieczatke.Jak znam zycie a znam to ten
                        antykomunista, jest pewnie z antykomunistycznej SLD, bo przeciez nikogo obcego
                        na tak wysokie stanowisko, nie wsadzili.
                        • dachs Re: zdymisjonowali za niewlasciwa propagande 03.12.04, 09:52
                          gini napisała:

                          > Jak znam zycie a znam to ten antykomunista, jest pewnie z antykomunistycznej
                          > SLD, bo przeciez nikogo obcego na tak wysokie stanowisko, nie wsadzili.

                          No to slabo znasz zycie bo on akurat z SLD nie jest, a trafil do ministerstwa
                          dlatego, ze nawet komuchy wiedza, iz przynajmniej jedna osoba w ministerstwie
                          musi sie znac na tym co robi.
                          • gini Re: zdymisjonowali za niewlasciwa propagande 03.12.04, 10:13
                            dachs napisał:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Jak znam zycie a znam to ten antykomunista, jest pewnie z antykomunistycz
                            > nej
                            > > SLD, bo przeciez nikogo obcego na tak wysokie stanowisko, nie wsadzili.
                            >
                            > No to slabo znasz zycie bo on akurat z SLD nie jest, a trafil do ministerstwa
                            > dlatego, ze nawet komuchy wiedza, iz przynajmniej jedna osoba w ministerstwie
                            > musi sie znac na tym co robi.
                            >


                            Doprawdy byl az taki znajacy sie?Facet, ktory nie umie pisac, nie wie, ze
                            nalezy podpisywac dokumenty, to fachowiec, no ciekawe.
                            Chcialabym wiedziec na czym on sie znal.
                            Widac wiesz duzo wiecej, moze napisz Borsuku o jakichs jego dokonaniach, za
                            ktore trafil na stolek wiceministra.
            • rycho7 To mnie przerasta 02.12.04, 23:15
              dachs napisał:

              > podziwialabym cie gdybys sie nie opieral tylko na niepelnych artykulach, a
              > sprobowal troche samodzielnie.

              Pare lat temu rozmawialem na ten temat bardzo kuluarowo w podobnych gremiach. Z
              Twojego tekstu sadze, ze bylo to niesamodzielne, ale wskaz mi na podstawie
              jakiego to artykulu. Nigdy bym nie napisal tego o czym mowilem. Moj rozmowca
              takze. Panu wiceministrowi sodowa do glowy uderzyla, to napisal.

              Panstwo nie po to okrada podatnikow aby jakis palant pisal, ze bezdurno. A na
              pewno ten palant nie powinien byc beneficjentam kradziezy (wiec go
              zdymisjonowali). Nie podejmuje Cie sie tego wyjasnic. To mnie przerasta.

              > to swietna okazja do pozbycia sie jeszcze kogos, kto nie
              > mowi haslami.

              To po co sie pchal na wiceministra?

              > P.S. masz cos?

              Freiberuflich.
              • dachs zadalem to pytanie Krzysiowi - znikl 02.12.04, 23:22
                zadalem Indrisowi - nie pokazal sie wiecej.
                zadalem Gretschen - cisza.
                Gini jak zwykle odpowiada na to o co jej nikt nie pytal,
                moze Ty mi wreszcie na to odpowiesz:

                Co mial na mysli minister piszac:
                "Po pierwsze, to nierealistyczne."
                Do czego sie odnosil?

                pozdrawiam

                borsuk
                • gini Re:Borsuku 02.12.04, 23:25
                  dachs napisał:

                  > zadalem Indrisowi - nie pokazal sie wiecej.
                  > zadalem Gretschen - cisza.
                  > Gini jak zwykle odpowiada na to o co jej nikt nie pytal,
                  > moze Ty mi wreszcie na to odpowiesz:
                  >
                  > Co mial na mysli minister piszac:
                  > "Po pierwsze, to nierealistyczne."
                  > Do czego sie odnosil?
                  >
                  > pozdrawiam
                  >
                  > borsuk
                  >

                  Zalozyles watek, postawiles jakies tezy , zgoda z rozpedu podpisalam pod postem
                  do Indrisa, ale zdaje sie, ze pisalam na temat.
                  Chyba, ze wg Ciebie nalezy wylacznie popierac to co piszesz.
                  Facet sie wyglupil i czesc, szukasz drugiego dna tam gdzie go nie ma.
                  • dachs Re:Borsuku 02.12.04, 23:31
                    gini napisała:

                    > Facet sie wyglupil i czesc, szukasz drugiego dna tam gdzie go nie ma.

                    Facet sie wyglupil w ten sposob, ze na zadane mu pytanie o opinie, wyrazil te
                    opinie w stadium przygotowawczym dokumentu.
                    Nie bronie jego sformulowan, te - sluszne spostrzezenia - mozna duzo lepiej i
                    strawniej napisac.
                    Ale zapominasz, ze facet nie pisal mowy publicznej, tylko list do kolegi z
                    komisji europejskiej. Na wyrazna prosbe tamtego.
                    No i teraz Tobie jeszcze postawie to pytanie.
                    Czego konkretnie dotyczyly te nieszczesne uwagi?

                    Dlaczego macie takie strasznie problemy ze zrozumieniem prostego tekstu?
                    >
                    >
                    • gini Re:Borsuku 02.12.04, 23:43
                      dachs napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Facet sie wyglupil i czesc, szukasz drugiego dna tam gdzie go nie ma.
                      >
                      > Facet sie wyglupil w ten sposob, ze na zadane mu pytanie o opinie, wyrazil te
                      > opinie w stadium przygotowawczym dokumentu.
                      > Nie bronie jego sformulowan, te - sluszne spostrzezenia - mozna duzo lepiej i
                      > strawniej napisac.

                      Borsuku, a glownie o to chodzi , ze belkotal.

                      > Ale zapominasz, ze facet nie pisal mowy publicznej, tylko list do kolegi z
                      > komisji europejskiej. Na wyrazna prosbe tamtego.

                      Nie pisal listu do kolegi, pisal jako urzednik polskiego ministerstwa , mala
                      roznica .


                      > No i teraz Tobie jeszcze postawie to pytanie.
                      > Czego konkretnie dotyczyly te nieszczesne uwagi?

                      Te uwagi, byly w ogole niepotrzebne, bo fakt, ze bywaja choroby nieuleczalne ,
                      czy tez nieodwracalne kalectwo jest faktem powszechnie znanym, chyba, ze pan
                      minister myslal, ze w UE o tym nie wiedza i chca zdrowie po prostu rozdawac
                      garsciami dlatego tez podjal sie na wszelki wypadek wyperswadowac im te
                      zamiary, w dodatku wspanialym kwiecistym jezykiem.


                      >
                      > Dlaczego macie takie strasznie problemy ze zrozumieniem prostego tekstu?
                      > >
                      > >Zdaje sie, ze to Ty masz problemy ze zrozumieniem tekstu Borsuku.
                      Piszesz, ze nie bronisz sformulowan wiec dlaczego w ogole sie dziwisz, ze
                      faceta posuneli za to, ze nie umie formulowac mysli?W koncu zajmowane
                      stanowisko do czegos zobowiazuje, tym bardziej gdy jest to zwiazane z
                      reprezentowaniem kraju.

                      >
                      >
                      • dachs Gini 02.12.04, 23:49
                        tak jak przypuszczalem, nie zrozumialas o co chodzi
                        gini napisała:
                        Te uwagi, byly w ogole niepotrzebne, bo fakt, ze bywaja choroby nieuleczalne ,
                        czy tez nieodwracalne kalectwo jest faktem powszechnie znanym, chyba, ze pan
                        minister myslal, ze w UE o tym nie wiedza i chca zdrowie po prostu rozdawac
                        garsciami dlatego tez podjal sie na wszelki wypadek wyperswadowac im te
                        zamiary, w dodatku wspanialym kwiecistym jezykiem.

                        Jedyne co facet chcial wyperswadowac swojemu europejskiemu koledze to
                        slowo "wszyscy" w tytule dokumentu.
                        Uwazal i slusznie, ze dokumenty unijne nie powinny sluzyc socjalistycznej
                        propagandzie, lecz maja w sobie zawierac konkrety.

                        Przeczytaj zez moze wreszcie jego list w orginale, jest napisany bardzo prostym
                        angielskim i sama sie przekonasz, ze mam racje.

                        • gini Re: Gini 02.12.04, 23:59
                          dachs napisał:

                          > tak jak przypuszczalem, nie zrozumialas o co chodzi
                          > gini napisała:
                          > Te uwagi, byly w ogole niepotrzebne, bo fakt, ze bywaja choroby
                          nieuleczalne ,
                          > czy tez nieodwracalne kalectwo jest faktem powszechnie znanym, chyba, ze pan
                          > minister myslal, ze w UE o tym nie wiedza i chca zdrowie po prostu rozdawac
                          > garsciami dlatego tez podjal sie na wszelki wypadek wyperswadowac im te
                          > zamiary, w dodatku wspanialym kwiecistym jezykiem.
                          >
                          > Jedyne co facet chcial wyperswadowac swojemu europejskiemu koledze to
                          > slowo "wszyscy" w tytule dokumentu.

                          Tylko, ze zrobil to bardzo nieudolnie, nieudolnie do tego stopnia, ze osmieszyl
                          siebie, ale i caly kraj.
                          Ale to Ci nie przeszkadza, idiota, ale checi mial bardzo dobre.

                          > Uwazal i slusznie, ze dokumenty unijne nie powinny sluzyc socjalistycznej
                          > propagandzie, lecz maja w sobie zawierac konkrety.

                          A tam bylo haslo i nic wiecej?Nie bylo zadnych uzasadnien jak to ma wygladac?
                          Bo ja czytalam cos o zasypywaniu roznic miedzy starymi czlonkami a nowymi, o
                          dochodzeniu przez nowych czlonkow do jakiegos poziomu.
                          Chyba, ze wg Ciebie powinnismy zostac jeszcze iles tam lat w tyle za innymi.

                          >
                          > Przeczytaj zez moze wreszcie jego list w orginale, jest napisany bardzo
                          prostym
                          >
                          > angielskim i sama sie przekonasz, ze mam racje.
                          >
                          > Borsuku, mnie wystarczy polskie tlumaczenie i nie wiem po co odsylasz mnie do
                          orginalu skoro sam stwierdziles, ze sformulowania sa do bani.
                          Lubisz jak niedouki belkoca w Twoim imieniu?
                          Bo ja nie .
                          • gini Re: Szukam tego kto sie przyzna , ze 03.12.04, 00:08
                            .Nie chce byc zdrowy bo potrzebuje byc chory by odgrywac swoja role spoleczna.

                            Pozdrawiam
                            • 100krotki Re: Szukam tego kto sie przyzna -znalazłaś 03.12.04, 09:22
                              gini napisała:

                              > Nie chce byc zdrowy bo potrzebuje byc chory by odgrywac swoja role spoleczna.
                              >

                              wolę "odgrywać swoją rolę społeczną" nawet jako osoba "chora na umyśle" niż
                              miałby mnie ktokolwiek zaliczyć do grona "zdrowych jak wszystkie ginie świata"
                              • 100krotki Re: Szukam tego kto sie przyzna -znalazłaś 03.12.04, 09:25
                                100krotki napisała:

                                > wolę "odgrywać swoją rolę społeczną" nawet jako osoba "chora na umyśle" niż
                                > miałby mnie ktokolwiek zaliczyć do grona "zdrowych jak wszystkie ginie świata"

                                Gini zdrowa to-macica o inteligencji robokopa trenowanej przez "bezmacicznego"
                                jednopółkulowca mózgowego
                            • dachs Re: Szukam tego kto sie przyzna , ze 03.12.04, 09:55
                              gini napisała:

                              > Nie chce byc zdrowy bo potrzebuje byc chory by odgrywac swoja role spoleczna.

                              Nie znajdziesz. Nikt sie nie przyzna. Ale jak pomyslisz, a nawet bezmyslnie
                              rozejrzysz po otoczeniu, to znajdziesz takich.
                              • 100krotki Re: Szukam tego kto sie przyzna , ze 03.12.04, 10:14
                                dachs napisał:

                                >
                                > Nie znajdziesz. Nikt sie nie przyzna.

                                borsuku
                                dlaczego mojego kliknięcia na "hasło-przyznaj się" nie liczysz?
                              • gini Re: Szukam tego kto sie przyzna , ze 03.12.04, 10:15
                                dachs napisał:

                                > gini napisała:
                                >
                                > > Nie chce byc zdrowy bo potrzebuje byc chory by odgrywac swoja role spolec
                                > zna.
                                >
                                > Nie znajdziesz. Nikt sie nie przyzna. Ale jak pomyslisz, a nawet bezmyslnie
                                > rozejrzysz po otoczeniu, to znajdziesz takich.
                                >
                                Wiesz rozgladam sie rozgladam i nikogo nie moge znalezc, moze wskaz mi takich, .
                                • dachs Re: Szukam tego kto sie przyzna , ze 03.12.04, 10:22
                                  gini napisała:
                                  > Wiesz rozgladam sie rozgladam i nikogo nie moge znalezc, moze wskaz mi
                                  > takich.

                                  Chetnie. Popatrz tam... nie bardziej na lewo... hipochondryk sobie idzie.
                                  A tam po drugiej stronie ulicy drugi.
                                  smile
                                  • gini Re Borsuku 03.12.04, 10:43
                                    dachs napisał:

                                    > gini napisała:
                                    > > Wiesz rozgladam sie rozgladam i nikogo nie moge znalezc, moze wskaz mi
                                    > > takich.
                                    >
                                    > Chetnie. Popatrz tam... nie bardziej na lewo... hipochondryk sobie idzie.
                                    > A tam po drugiej stronie ulicy drugi.
                                    > smile
                                    >
                                    >
                                    www.slownik-online.pl/kopalinski/D515C895CAAE8357C12565DF00678CE5.php
                                    hipochondrycy to sa po prostu ludzie chorzy , i nie widze tu zadnego zwiazju z
                                    rola w spoleczenstwie .
                                    Inna sprawa, ze podobno jestes strasznie uczulony na stylistyke, bynajmniej tak
                                    to kiedys deklarowales, widze jednak, ze nie zawsze.
                                    • gini Re: Re Borsuku 03.12.04, 10:55
                                      Kiełbie wyzdychały, została tylko woda



                                      MACIEJ RYBIŃSKI

                                      Nieczęsto zdarza mi się brać w obronę urzędników państwowych ministerialnej
                                      rangi. Nie mam ku temu najmniejszych skłonności. Jak ktoś wlazł na taki
                                      szczebel, sam jest sobie winien i niech się sam broni. Ale czasami trzeba, dla
                                      własnego i powszechnego zdrowia psychicznego.

                                      Wiceministrowi zdrowia Rafałowi Niżankowskiemu dostało się najpierw od "Gazety
                                      Wyborczej", potem od porannych mediów elektronicznych, a na końcu od premiera
                                      Belki, który złożył wniosek o dymisję wiceministra za wykazanie zdumiewającego
                                      jak na kręgi, w których Niżankowski się obraca, rozsądku. Obtłuczono
                                      wiceministra za sceptycyzm wobec dokumentu programowego UE "Zapewnić dobre
                                      zdrowie wszystkim", którego konsekwencją powinno być końskie zdrowie wszystkich
                                      Europejczyków.

                                      Ciekawe kto czytal w ogole ten dokument, skoro tyle sie o nim pisze.


                                      Krytyka spotkała go za dwie rzeczy - rzeczową, choć niezbyt może zręcznie
                                      wyrażoną opinię, że nie wszyscy są, będą i mogą być zdrowi i uwagę, iż
                                      obiecywanie czegoś wszystkim bez wyjątku przypomina komunistyczny slogan.
                                      Sławomir Zagórski z "GW" postawił nawet Niżankowskiemu diagnozę - kiełbie we
                                      łbie.

                                      Nawet i pan Rybinski przyznal, ze "niezbyt zrecznie" , ale co tam .W koncu
                                      wiceminister zdrowia nie musi umiec pisac, ba nawet i podpisywac sie nie musi
                                      bo wystarczy, ze walnie pieczatke.


                                      Obawiam się, że z obrońcami paneuropejskich frazesów jest jeszcze gorzej.
                                      Kiełbie wyzdychały, została tylko woda. Wartość takich dokumentów i programów
                                      jak "Zdrowie dla wszystkich" jest żadna.

                                      Ciekawe czy pan Rybinski wie o jaki program chodzi i o jaki dokument.


                                      Można ogłosić program "lizak dla każdego Europejczyka" i to już jest coś
                                      konkretnego, bo jak nie dostanę lizaka, mogę pójść na skargę do sądu. Niech mi
                                      przyzna z karmelkiem w charakterze odsetek za zwłokę. Ale jak będę się czuł
                                      chory, trybunał tylko wyśmieje moje pretensje do UE. Równie dobrze można
                                      skonstruować europejskie dokumenty "uroda dla wszystkich" , "bujne owłosienie
                                      dla każdego" albo nawet "orgazm dla mas". Też brzmi ładnie i także jest bez
                                      sensu.



                                      Z komunizmem i jego sloganami ma to taki związek, że istnieje poważne
                                      niebezpieczeństwo, iż po wdrożeniu programu "zdrowie dla wszystkich" każdy
                                      krnąbrny, który mimo to będzie się czuł niezdrów, zostanie oskarżony o sabotaż.

                                      Naturalnie w dokumencie stalo, ze kazdy bedzie musial przelezec z miesiac w
                                      szpitalu co najmniej, a na chorych beda robic lapanki.


                                      Bo przecież program jest słuszny, a więc powinien uzdrowić każdego z mocy
                                      prawa. Tak się jakoś dziwnie toczy Europa, że im bardziej są w niej ograniczane
                                      tradycyjne prawa i wolności - słowa, sumienia, wyznania - im surowsza jest
                                      kontrola myśli i światopoglądów,

                                      Tu sie zgodze, ale Ci wlasnie czesto antykomunisci, bronia wlasnie tego
                                      zakazywania pogladow,.


                                      tym obfitszy staje się wysyp nowych praw i nowych zdobyczy. Myślę, że prawo do
                                      zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności trafi do traktatu konstytucyjnego
                                      UE. I od razu wszyscy poczujemy się zdrowsi, choć pewno nie na umyśle. -

                                      A najlepiej kazda chec zmiany czegos na lepsze przyrownac do komunizmu, w koncu
                                      co tam, lepsze chore spoleczenstwo niz zdrowe, po co w ogole leczyc, mozna
                                      zrzucac ze skaly jak dawniej.
                                    • dachs Re: Re Borsuku 03.12.04, 11:30
                                      gini napisała:
                                      > hipochondrycy to sa po prostu ludzie chorzy , i nie widze tu zadnego zwiazku
                                      > z rola w spoleczenstwie.

                                      Hipochondrycy sa chorzy na potrzebe bycia chorym i na razie na te chorobe nie
                                      ma lekarstwa, podobnie jak na homoseksualizm, czy lewicowosc.
                                      Nie zmienia to faktu, ze zapelniaja masowo gabinety lekarskie, obciazajac i tak
                                      szczuple zasoby kas chorych.

                                      To ze nie widzisz ich roli w spoleczenstwe wynika z tego, ze mylisz "role w
                                      spoleczenstwie" (definiowana przez dzialalnosc danej osoby) z "rola spoleczna".
                                      Mimo podobnej nazwy to sa dwa rozne pojecia.
                                      Trudno sie teraz w to dokladnie wglebiac, to jest temat dosc obszerny, nie wiem
                                      czy znajdziesz jakas definicje u Kopalinskiego.
                                      Mozesz, jak bedziesz miala czas, pogrzebac w ksiazkach wyjasniajacych pojecia
                                      socjologiczne. tam znajdzisz to na pewno. Ale nie wiem co Ci konkretnie
                                      polecic

                                      borsuk
                                      • gini Re: Re Borsuku 03.12.04, 11:49
                                        dachs napisał:

                                        > gini napisała:
                                        > > hipochondrycy to sa po prostu ludzie chorzy , i nie widze tu zadnego zwia
                                        > zku
                                        > > z rola w spoleczenstwie.
                                        >
                                        > Hipochondrycy sa chorzy na potrzebe bycia chorym i na razie na te chorobe nie
                                        > ma lekarstwa, podobnie jak na homoseksualizm, czy lewicowosc.

                                        Z tym, ze jest to jednostka chorobowa jak kazda inna.Taka jak schizofrenia .
                                        Homoseksualizm to podobno nie choroba, a o jednostce chorobowej zwanej
                                        lewicowoscia nie slyszalam .

                                        > Nie zmienia to faktu, ze zapelniaja masowo gabinety lekarskie, obciazajac i
                                        tak
                                        >
                                        > szczuple zasoby kas chorych.

                                        Masz jakies dane, ze to hipochondrycy zapelniaja masowo gabinety, to podaj.


                                        >
                                        > To ze nie widzisz ich roli w spoleczenstwe wynika z tego, ze mylisz "role w
                                        > spoleczenstwie" (definiowana przez dzialalnosc danej osoby) z "rola
                                        spoleczna".

                                        A jaka jest ta "rola spoleczna " takiego hipochondryka mozesz wytlumaczyc
                                        glupiej kobiecie.

                                        > Mimo podobnej nazwy to sa dwa rozne pojecia.
                                        > Trudno sie teraz w to dokladnie wglebiac, to jest temat dosc obszerny, nie
                                        wiem
                                        >
                                        > czy znajdziesz jakas definicje u Kopalinskiego.
                                        > Mozesz, jak bedziesz miala czas, pogrzebac w ksiazkach wyjasniajacych pojecia
                                        > socjologiczne. tam znajdzisz to na pewno. Ale nie wiem co Ci konkretnie
                                        > polecic
                                        >
                                        > borsuk
                                        >

                                        .Ja nie mam czasu, ale Ty chyba wiesz o czm piszesz, wiec podaj w skrocie o co
                                        Ci chodzi.
                                        >
                                        • dachs Gini 03.12.04, 11:53
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18224341&a=18251434
                • Gość: AndrzejG Re: zadalem to pytanie Krzysiowi - znikl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 23:32
                  Sądzę ,że odnosił sie on do sloganu o zapewnieniu zdrowia wszystkim obywatelom
                  Europy.To rzeczywiście jest absurdalny slogan.Można stwarzać warunki sprzyjające
                  utrzymaniu tego zdrowia.Pewnie pytanie było zadane w tak nieszczęśliwy
                  sposób,że źle je zrozumiał,albo źle przetłumaczył...Tu ma rację,pisząc że nie
                  wszystkim da się zapewnić zdrowia,choćby ze wzgledu na brak chęci ze strony tych
                  chorych,którym jest o wiele lepiej na zasiłkach chorobowych i rentach (socjal?),
                  jak i z innych powodów ,które wymienił.

                  A zapewnienie warunków wiąże się ścicśle z finansami i to tez niekoniecznie
                  może się udać,bo wchodzą tu w grę ogromne pieniądze i ich dystrybucja.Koncernom
                  zależy na zysku,a chorym na zdrowiu za niską cenę ,bo naturalnie nie stać ich
                  na leczenie.

                  Czyli w jednym i drugim przypadku mamy do czynienia ze sloganem mydlącym oczy
                  ludziom.Czy to tak cięzko powiedzieć ,że musisz dbać o swój interes,w tym
                  zdrowotny,a państwo,czy jakies inne instytucje moga być jedynie w tym pomocne,
                  a nie wyręczające petenta?

                  A.
                  • dachs dokladnie tak. 02.12.04, 23:42
                    Nizankowski odnosil sie wylacznie do slowa "wszyscy" w tytule dokumentu.
                    Wystarczy przeczytac oryginal - link podalem gdzies tam wyzej Eliotowi - zeby
                    wiedziec, ze nie dotyczyl ani polityki zdrowotnej, ani pieniedzy, ani zadnych
                    spraw majacyh wplyw na stan opieki nad chorymi.
                    Dotyczyl on jedynie propagandowego, pustego haselka, w jakich kocha sie
                    socjalistczna klika.
      • hawaian Ty smieszny facecik jestes, Kretynie52 02.12.04, 23:20
        gretshen52 napisał :

        >Wspolnota Europejska zastanawia sie nad mozliwosciami poprawy zdrowia obywateli
        > panstw czlonkow. Polska jest jednym z panstw czlonkowskich i ma swych
        > przedstawicieli (zespol) oddelegowanych do prac w odpowiednich komisjach -
        > bierze udzial w pracach nad poprawa zdrowia obywateli.
        >I oto jeden z czlonkow druzyny polskiej, bez uzgodnienia z druzyna, smaruje do
        >kierownika list, ze te wszystkie prace to zawracanie d. bo i tak wszyscy zdrowi
        > nie beda - zeby nie wiem co.
        > Chlopski filozof sie znalazl - proch odkryl. No i polecial na zbita twarz. Bo
        > pomimo oczywistosci niemoznosci zapewnienia wszystkim dobrego zdrowia, UE
        > zdecydowala sie dolozyc staran by na tym polu osiagnac jak najlepsze wyniki.
        > Pomimo zapewnien polskiego wiceministra, ze to jest zawracanie d.
        > Facet nie potrafi grac zespolowo - jest niesubordynowany.


        Kretynie52 , nie popisuj sie żalosny dupku . Na kilometr smierdzisz murzyńską
        spermą .
    • Gość: wikul Re: A gdziez to dyzurni krytycy GW ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 22:33
      dachs napisał:

      > gdzie Wy, geniusze czytajacy miedzy wierszami, to czego sam autor w zyciu nie
      > pomyslal?
      > Czekam i czekam od rana na ten watek i nic.
      > Zawiodlem sie na Was. Taka gratka, taka jawna manipulacja, a Wy wode w usta?
      > Wstyd.
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2424149.html
      > Kolejny czlowiek mial czelnosc powiedziec prawde, i kolejny placi za to
      > stanowiskiem.
      >
      >
      > borsuk


      W świecie eufemizmów nie można na to pozwolić. Nie można mówić że ktoś wybrał
      sobie życie kloszarda, że wybrał sobie ćpanie lub samookaleczanie. Winni są
      wszyscy tylko nie oni. Im za wszelką cenę należy pomóc. A ci którym pomoc
      rzeczywiście sie należy ? Kogo to obchodzi.
      • Gość: sas Są tacy ludzie chłopie,naprawdę są IP: *.pl / 80.51.255.* 02.12.04, 23:22
    • Gość: wacuś A gdzie są moje naleśniki ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 23:36
      Przeca na stole zostawiłem. Kurna znowu pies zażarł uncertain
      • dachs Re: A gdzie są moje naleśniki ? 02.12.04, 23:44
        Idz do Byrda. On daje wszystko wszystkim.
        A jak nie da, to Ci przynajmniej obieca smile
    • dachs dobranoc :) n/t 02.12.04, 23:50

    • Gość: Krzys52 - - - - - Szuja Borsuk w pelnym blasku :O)) - - - IP: *.proxy.aol.com 03.12.04, 04:30
      Uczciwy czlowiek juz w tekscie otwierajacym podalby link do listu
      Nizankowskiego. Ty zaprosiles ludzi do dyskusji rezerwujac sobie przewage
      informacyjna. Przygotowany, ze jak posadza cie na dupie na gruncie samego
      doniesienia z GW, oraz twego glupawego komentarza, to wtedy wyciagniesz list z
      kapelusza i zatryumfujesz: "widzicie barany - to ja mialem racje".
      Kolejny raz wylazl twoj wredny charakterek. Pytanie tylko czy to nie jest
      przypadkiem twoja wlasna strona, na ktorej zamiesciles swoje wlasne dzielo -
      rzucam to tak sobie, gdyz po takiej szui, jak ty, moge spodziewac sie znacznie
      wiekszych szachrajstw.

      Zatem, jesli(!) tylko list, ktorego nie widzialem wczesniej, nie jest twojej
      produkcji, a okolicznosci jego wyslania pokrywaja sie z opisanymi przez ciebie,
      to nie pozostaje mi nic innego jak zmienic opinie wyrazona wczesniej, a raczej
      odwolac ja. Nie cala jednak.
      Otoz Nizankowski reprezentowal ministerstwo, ktore prowadzi taka a nie inna
      polityke (bedzie inne to takze robic bedzie po swojemu) - reprezentuje Polske w
      ten a nie inny sposob. Rozumiem, ze list wiceministra zostal po prostu
      przechwycony gdyz byla to jednak korespondencja sluzbowa, a nie prywatna - co
      usilujesz wciskac. W tej ze sluzbowej korespondencji wylamal sie Niezankowski z
      zespolu - robil zespolowi kolo piora (mniejsza o ten zespol). I za to wylecial -
      za niesubordynacje i podkopywanie interesow wlasnego ministerstwa. Sam bym go
      wywalil.

      Podsumowujac, Gazeta Wyborcza wykazala sie szujowatoscia ale i ty nie
      przepusciles okazji, Naziolku, by nie popisac sie tym samym. Nie da sie zyc
      inaczej, co?

      Z politowaniem

      K.P.
      .


      • Gość: Krzys52 - - - - - Szuja Borsuk w pelnym blasku :O)) - IP: *.proxy.aol.com 05.12.04, 07:35
        >>"Nie można zaoferować dobrego zdrowia wszystkim obywatelom Europy, bo
        niektórzy z nich nie chcą dobrego zdrowia, potrzebują po prostu choroby, żeby
        odgrywać swoje role społeczne; inni mają bardzo złe geny albo nie mają
        szczęścia" - wywodził na oficjalnym papierze resortu zdrowia. Taki był polski
        wkład w debatę o tym, co zrobić, by obywatele Unii byli zdrowsi.>>
        .
        ;
        I jeszcze jedno. Otoz pewnych prawd nie mowi sie glosno, nawet gdy powszechnie
        wiadomo, ze tak wlasnie jest. Ten tu wiceminister wyglosil taka sama madrosc
        jak niegdys Urban ("rzad wyzywi sie sam" - wypowiedziane jednak w obliczu
        amerykanskich sankcji ekonomicznych z ktorych spoleczenstwo cieszylo sie jakby
        dotyczyly one innego kraju). Ministrowi zapomnialo sie, ze nie jest w polskim
        Sejmie, gdzie, bez skrepowania, mozna wygadywac wszystko co slina na jezyk
        przyniesie.

        • 100krotki Re: - - - - - Szuja Borsuk w pelnym blasku :O)) 05.12.04, 08:12
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > I jeszcze jedno. Otoz pewnych prawd nie mowi sie glosno, nawet gdy
          powszechnie
          > wiadomo, ze tak wlasnie jest.

          100krotki mają dobre geny i kto tę prawdę ukrywa i nie mówi jej głośno nie jest
          narażony na los wiceministra, który odważył się być niepolitpoprawny
      • 100krotki Re: - - - - - Szuja Borsuk w pelnym blasku :O)) - 05.12.04, 08:35
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > I za to wylecial
        > -
        > za niesubordynacje i podkopywanie interesow wlasnego ministerstwa. Sam bym go
        > wywalil.
        >
        > K.P.

        "interesow wlasnego ministerstwa"

        zdradź nam jeszcze Krzysiu co rozumiesz pod tym pojęciem "interesów własnych
        ministerstwa" i kto? ewentualnie co? jest właścicielem tego "interesu"
        • dachs Bardzo dobrze postawione pytanie :))) n/t 05.12.04, 11:22
    • 100krotki Re: A gdziez to dyzurni krytycy GW ? 03.12.04, 09:01
      Co mial na mysli minister piszac:
      > "Po pierwsze, to nierealistyczne."
      • 100krotki Re:borsuku-zadałeś najsensowniejsze pytanie 03.12.04, 09:04
        Co mial na mysli minister piszac:
        > "Po pierwsze, to nierealistyczne."

        w całej tej aferze "zdrowotnej"

        poleciała "głowa wiceministra"
        to resztę głów należy oszczędzić

        nowych nie "przyszyją" ani nie sklonują tym "zdrowiem dla wszystkich"
        • dachs :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 10:20
          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041203/publicystyka/publicystyka_a_4.html
          • gini Re: :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 10:21
            dachs napisał:

            > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041203/publicystyka/publicystyka_a_4.html



            Z czym pierwszy?
            • dachs Re: :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 10:22
              z rozsadnym podejsciem do sprawy
          • 100krotki Re: :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 10:25
            a może drugi?
            zaraz po mnie?
            przede mną był jeszcze jeden
            ale nie tu na FA

            nie umniejsza to jednak w niczym twojej zasługi borsuku, bo ty to pytanie
            najsensowniejsze zadałeś w najbardziej sensowny sposób smile
            • dachs Re: :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 10:41
              100krotki napisała:

              > nie umniejsza to jednak w niczym twojej zasługi borsuku, bo ty to pytanie
              > najsensowniejsze zadałeś w najbardziej sensowny sposób smile

              Za to chetnie ustapie Ci pierwszenstwa na podium *)
              borsuk

              *) Informacja dla Gini.
              To sie nazywa "zmowa". Zakulisowe machinacje zydomasonerii.
              • gini Re: :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 10:57
                dachs napisał:

                > 100krotki napisała:
                >
                > > nie umniejsza to jednak w niczym twojej zasługi borsuku, bo ty to pytanie
                >
                > > najsensowniejsze zadałeś w najbardziej sensowny sposób smile
                >
                > Za to chetnie ustapie Ci pierwszenstwa na podium *)
                > borsuk
                >
                > *) Informacja dla Gini.
                > To sie nazywa "zmowa". Zakulisowe machinacje zydomasonerii.


                Alez ja sie strasznie ciesze , ze masz poparcie tak wybitnej jednostki jak
                Danutka .
                Ja mysle, ze pan minister pobieral u Danki nauki pisania, bo list byl wlasnie
                napisany stylem zblizonym do Danutkowego.
                Danka na ministra!!!
                • gini Re: Zlikwidowac wszystkie obowiazkowe szczepienia 03.12.04, 10:58
                  To jest komunistyczny przymus .
                  • dachs Re: Zlikwidowac wszystkie obowiazkowe szczepienia 03.12.04, 11:52
                    gini napisała:

                    > To jest komunistyczny przymus .

                    Nawet Kretyn52 juz zrozumial o co chodzi. A Ty ciagle nie sad(
                    To ja juz sie chyba poddam.
                    Wygralas, masz racje, jestes najmadrzejsza na tym forum.
                    Co ja gadam? Co ja gadam?
                    Jestes jedyna madra na tym forum.
                    • gini Re: Zlikwidowac wszystkie obowiazkowe szczepienia 03.12.04, 11:58
                      dachs napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > To jest komunistyczny przymus .
                      >
                      > Nawet Kretyn52 juz zrozumial o co chodzi. A Ty ciagle nie sad(
                      > To ja juz sie chyba poddam.
                      > Wygralas, masz racje, jestes najmadrzejsza na tym forum.
                      > Co ja gadam? Co ja gadam?
                      > Jestes jedyna madra na tym forum.


                      Taa , kretyn zrozumial a ja nie .Zwracam Ci tylko uwage, ze u nas po okresie
                      komuny istnieje masa uprzedzen, ktore sie pozniej odbijaja czkawka .
                      W Anglii istnieje np przymus doprowadzenie na leczenie osoby chorej na
                      gruzlice, ktora leczyc sie nie chce.
                      U nas tego nie ma, wiec taka chora osoba sobie spaceruje pratkuje i zaraza
                      ludzi zdrowych.
                      Opieka zdrowotna pada, bo kazdemu opieka zdrowotna kojarzy sie ze zgnilym
                      socjalizmem, wiec lepiej niech lecza sie jedni, a inni to juz ich sprawa, tylko
                      w ostatecznym rachunku i tak placa za to wszyscy .
                      • dachs Re: Zlikwidowac wszystkie obowiazkowe szczepienia 03.12.04, 12:15
                        gini napisała:
                        >
                        > Taa , kretyn zrozumial a ja nie .

                        No niestety. Co ja na to poradze, ze on ma czasem przeblyski inteligencji?
                        Uczciwie musze wtedy przyznac, ze wlasnie mu blysnelo. smile

                        A Ty ciagle usilujesz ze mna dyskutowac na temat struktury opieki zdrowotnej,
                        ktorej tu nikt nie kwestionowal.
                        Nizankowski wypowiadal sie na temat TYTULU, rozumiesz? TYTULU projektowanego
                        dokumentu. Nie na temat jego zawartosci.
                        W najblizszych latach, opieka zdrowotna w Europie ulegnie znacznemu pogorszeniu.
                        Bo musi, bo juz zadnego kraju nie bedzie na to stac.
                        Nie wiem jak w Belgii, ale w Niemczech juz teraz place dwa razy wieksza skladke
                        niz przez pietnastu laty, a mam wyjete z ubezpieczenia duze czesci uslug
                        dentystycznych i prawie cala fizjoterapie. W aptece oplaty wzrosly prawie
                        czterokrotnie.
                        A bedzie jeszcze gorzej.
                        Eurokraci probuja to ciemnocie sprzedac jako "dalszy wzrost poprawy zdrowia dla
                        wszystkich".
                        To jest nieuczciwe i za wykazanie tej nieuczciwosci polecial Nizankowski.
                        Fakt, ze bardzo niezgrabne sformulowanie pomoglo przeciwnikom uczciwego
                        stawiania sprawy.
                        Teraz moga juz bez niego kazde ciecie w budzecie, kazde ograniczenie swiadczen
                        przedstawiac jako "poprawe dla wszystkich"

                        borsuk

                        • gini Re: Zlikwidowac wszystkie obowiazkowe szczepienia 03.12.04, 16:03
                          dachs napisał:

                          > gini napisała:
                          > >
                          > > Taa , kretyn zrozumial a ja nie .
                          >
                          > No niestety. Co ja na to poradze, ze on ma czasem przeblyski inteligencji?
                          > Uczciwie musze wtedy przyznac, ze wlasnie mu blysnelo. smile
                          >
                          > A Ty ciagle usilujesz ze mna dyskutowac na temat struktury opieki zdrowotnej,
                          > ktorej tu nikt nie kwestionowal.
                          > Nizankowski wypowiadal sie na temat TYTULU, rozumiesz? TYTULU projektowanego
                          > dokumentu. Nie na temat jego zawartosci.

                          To bardzo zle o nim swiadczy, bo powinien sie w pierwszej kolejnosci odniesc do
                          tresci, sam fakt, ze wypowiadal sie belkotliwie i ze o to glownie GW chodzilo
                          pomijasz milczeniem chociaz podobno jestes uczulony, widac nie zawsze.
                          Ty rowniez nie znajac tresci dyskutujesz z tytulem, tak jak pan Rybinski, skoro
                          tytul jest brzydki to w srodku naturalnie musi byc wszystko zle.
                          To tak jakbys ocenial tresc ksiazki na podstawie okladki.

                          > W najblizszych latach, opieka zdrowotna w Europie ulegnie znacznemu
                          pogorszeniu
                          > .
                          > Bo musi, bo juz zadnego kraju nie bedzie na to stac.
                          > Nie wiem jak w Belgii, ale w Niemczech juz teraz place dwa razy wieksza
                          skladke
                          >
                          > niz przez pietnastu laty, a mam wyjete z ubezpieczenia duze czesci uslug
                          > dentystycznych i prawie cala fizjoterapie. W aptece oplaty wzrosly prawie
                          > czterokrotnie.
                          > A bedzie jeszcze gorzej.
                          > Eurokraci probuja to ciemnocie sprzedac jako "dalszy wzrost poprawy zdrowia
                          dla
                          >
                          > wszystkich".

                          Dalej tak twierdzisz pomimo, ze nie wiesz co bylo w dokumencie jakie konkretne
                          zmiany ktos proponowal.


                          > To jest nieuczciwe i za wykazanie tej nieuczciwosci polecial Nizankowski.

                          A ja Ci jeszcze raz powtarzam, ze polecial za niezrozumialy belkot.

                          > Fakt, ze bardzo niezgrabne sformulowanie pomoglo przeciwnikom uczciwego
                          > stawiania sprawy.

                          To nie bylo niezgrabne sformulowanie to byl niezrozumialy belkot a Ty
                          usilujesz zrobic z niego meczennika.


                          > Teraz moga juz bez niego kazde ciecie w budzecie, kazde ograniczenie
                          swiadczen
                          > przedstawiac jako "poprawe dla wszystkich"

                          Taa on by pewnie do tego nie dopuscil, wystosowal by nowe wspaniale pismo.

                          Z drugiej strony od kiedy to tak Ci sie nie podoba ta polityczna poprawnosc?
                          Jeszcze troche Borsuku a zapiszesz sie do LPR.

                          >
                          > borsuk
                          >
                          >
                          >
                          >
                          • dachs Re: Zlikwidowac wszystkie obowiazkowe szczepienia 03.12.04, 16:15
                            Z Toba to sie fajnie rozmawia, to jakby grac w squasha.
                            Jakby nie puscic pilki zawsze sie od tej samej sciany odbije
                            Co do pytania od kiedy mi nie podoba polityczna poprawnosc, spiesze
                            odpowiedziec, ze od zawsze. Jeszcze Cie nie bylo na forum, jak ja tu juz z PP
                            wojowalem.

                            A to ze sie nie lubi koltunstwa, nie ma nic wspolnego z polityczna poprawnoscia.
                            To taka sama tepa koltuneria tylko z przeciwnym znakiem
                            • gini Re: Panie Borsuku 05.12.04, 10:36
                              dachs napisał:

                              > Z Toba to sie fajnie rozmawia, to jakby grac w squasha.
                              > Jakby nie puscic pilki zawsze sie od tej samej sciany odbije

                              Naturalnie stala taktyka, jak sie nie ma argumentow to sie mowi, ze gini jest
                              glupia.
                              Juz to przerabialam, dosc dlugo na tym forum.


                              > Co do pytania od kiedy mi nie podoba polityczna poprawnosc, spiesze
                              > odpowiedziec, ze od zawsze. Jeszcze Cie nie bylo na forum, jak ja tu juz z PP
                              > wojowalem.

                              A jak ja przyszlam to zaczales wraz z grupka przyjaciol scigac mnie za
                              antysemityzm,konkretnie za to, ze nie podobaly Ci sie moje poglady, w ktorych
                              to przewaznie burzylam sie przeciw oskarzeniom kierowanych przeciw Polakom o
                              wspoludzial w holocauscie.
                              Naturalnie, ze nie podobaly Ci sie moje linki bo przeciez, Ty masz wyobraznie
                              co ostatnio udowodniles komentujac "Listy o zagladzie"

                              >
                              > A to ze sie nie lubi koltunstwa, nie ma nic wspolnego z polityczna
                              poprawnoscia

                              Wlasnie polit poprawni kazdego kto smie miec inne poglady okreslaja mianem
                              koltuna ,oszoloma , faszysty, rasisty antysemity czy tez homofoba.

                              Tutaj wystroiles sie w piorka walczacego z polit poprawnoscia, chociaz Ty
                              purysta jezykowy nie zwrociles uwagi na zwykly belkot jakim poslugiwal sie pan
                              wiceminister.

                              Zalozyles nawet watek, ktory na pierwszy rzut oka ,wyglada na anty polit
                              poprawny, ale tak wlasciwie to usprawiedliwiasz sie, ze nie widzisz nic zlego w
                              uznaniu, zwiazkow homo na rowni ze zwiazkami hetero, zarobiles znow pare
                              punktow u K52.
                              P°isales cos o nowym prawie francuskim, ale dalej udowadniasz , ze wiesz, ze
                              gdzies dzwonia a ale nie wiesz gdzie .
                              Martwisz sie, ze we Francji wolno opowiadac kawaly o Zydach a nie bedzie wolno
                              opowiadac o pedalach.
                              Otoz musze Ci powiedziec, ze o Zydach tez nie wolno.
                              Homofobia jak rasizm i antysemityzm

                              Wzywanie do dyskryminacji, nienawiści lub przemocy wobec drugiej osoby z powodu
                              jej płci bądź orientacji seksualnej ma podlegać karze do roku więzienia i do 45
                              tys. euro grzywny. Taki zapis zawiera projekt ustawy, który zatwierdził wczoraj
                              francuski rząd obradujący pod przewodnictwem prezydenta.


                              Za znieważenie homoseksualisty będzie grozić sześć miesięcy pozbawienia
                              wolności i 22,5 tys. euro grzywny. Stowarzyszenia obrony mniejszości
                              seksualnych zyskają prawo występowania w procesach w roli oskarżyciela
                              posiłkowego. Projekt trafi do Zgromadzenia Narodowego w lipcu.

                              Stanowi on w istocie poprawkę do ustawy o wolności prasy z 1881 r. Zakłada
                              traktowanie publicznych ataków na homoseksualistów tak samo, jak wypowiedzi
                              rasistowskich i antysemickich. Stowarzyszenia obrony praw mniejszości
                              seksualnych i organizacje feministyczne, które czekały na ten akt od ponad
                              roku, są teraz jednak z niego umiarkowanie zadowolone.


                              Jest ustawa i to chyba w calej UE , ktora zwalcza antysemityzm i
                              rasizm ,Francuzi zaczeli dodatkowo zwalczac homofobie, ale juz niedlugo dolaczy
                              pewnie reszta .

                              Przy czym pod homofobie, bedzie sie podpinalo wszystko czego sobie homo
                              zazycza, tak jak jest to z rasizmem i antysemityzmem.
                              Wiec tak jak udowadniales, ze jestem antysemitka, bedziesz niedlugo udowadnial,
                              ze jestem homofobka, by nie wypasc na homofoba w oczach twoich az do bolu polit
                              poprawnych przyjaciol, w tym pana z numerkiem 55.

                              > .
                              > To taka sama tepa koltuneria tylko z przeciwnym znakiem
                              >
                • dachs Re: :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 11:33
                  gini napisała:

                  > Danka na ministra!!!

                  Dlaczego wlasciwie nie? Skoro Jakubowska moze.
                  • gini Re: :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 11:54
                    dachs napisał:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Danka na ministra!!!
                    >
                    > Dlaczego wlasciwie nie? Skoro Jakubowska moze.
                    >
                    > Mam nadzieje cicha, ze jestes wielbicielem stylu danutkowego, i bedziesz
                    walczyl jak lew w obronie pism , ktore na ministerialnym stoleczku wysmazy pani
                    Danuta .
                    A poniewaz wykazales tutaj, ze ta brzydka politpoprawnosc europejska Cie
                    brzydzi , to przestaniesz doszukiwac sie w wypowiedziach roznych ludzi
                    antysemityzmu .
                    • dachs Re: :)) i nawet bylem pierwszy 03.12.04, 12:01
                      przeciez ja sie nie doszukuje. To on mnie ciagle znajduje.
                      • gini Borsuku cos Ci przypomne na zakonczenie 03.12.04, 12:07
                        Nie mam czasu na prowadznie wlasnych badan.
                        Dlatego wlasnie potrzebuje historykow.
                        Jezeli jednak historyk juz na wstepie wykazuje swoja niechlujnosc jezykowa,
                        budzi to we mnie uzasadnione podejrzenia, ze w badaniu, doborze i
                        przedstawianiu faktow tez moze byc niechlujny.
                        Na czytanie niechlujnych wypocin, tez szkoda mi czasu.


                        Szkoda, ze nie szkoda Ci czasu na obrone niechlujnych wypocin roznych
                        wiceministrow.
                        Bo w gruncie rzecze chodzilo o styl w jakim pan minister to napisal, o
                        niechlujne wypociny wlasnie, a nie o jeden blad stylistyczny, ktory byc moze
                        przepuscila korekta.
    • beemelka Setnicy z SLD 03.12.04, 12:02
      dachs napisał:

      > gdzie Wy, geniusze czytajacy miedzy wierszami, to czego sam autor w zyciu nie
      > pomyslal?
      > Czekam i czekam od rana na ten watek i nic.
      > Zawiodlem sie na Was. Taka gratka, taka jawna manipulacja, a Wy wode w usta?
      > Wstyd.
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2424149.html
      > Kolejny czlowiek mial czelnosc powiedziec prawde, i kolejny placi za to
      > stanowiskiem.
      >
      >
      > borsuk


      Nie mam czasu czytac calosci tego watku, ale od paru dni mam ochote napisac o
      setnikach sldowskich. Klimat forum wyraznie sie zmienil. A wlasciwie tematyka.
      Teraz mamy tylu obroncow prezia i Millera, ilu nigdy tutaj nie bylo. Albo teraz
      pisza, bo dostali takie zlecenia.
      To setnicy smile)) W udanej kampanii wyborczej 2001 roku, oni wlasnie odegrali
      wielka role. Kim byli setnicy 2001 roku? Czlonkami sld-upa, ktorzy mieli za
      zadanie dbac o przyjazny klimat i namawianie do glosowania na sld, wsrod
      znajomych starych i poszukiwanych nowych. Kameralnie. nienachalnie. Pokazywali
      wtedy bledy polityki AWSu, ktorych bylo wiele. Wskazywali na zatory
      gospodarcze, powodowane niekompetencja, itd. Skad to wiem? Bo mnie werbowano.
      Pokazano organizacje od srodka. Wsciekam se teraz na siebie, bo chociaz sie nie
      wmanewrowalam na dobre, to dostali nieco mojej sympatii.

      Krytykowac Gazety, kiedy ona sugeruje, ze komisja sledcza jest najwiekszym zlem
      tego kraju, nie beda. Przeciez o to chodzi.

      Mamy wiec tutaj, bez watpienia, takich "setnikow" sldowwskich.

      Proponuje, na wzor akcji "lap ubeka" z czasow stanu wojennego, lapanke
      agitujacych na rzecz prezia, borowek i innych czlonkow z ramienia tej partii,
      ktora ukazuje teraz jak niewiele ja rozni od byle przestepczej
      organizacji....
      • Gość: Setnik SLD Re: Setnicy z SLD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 12:09
        a ty czyim setniiem jestes?
        hę?
        • beemelka Re: Setnicy z SLD 03.12.04, 15:14
          Gość portalu: Setnik SLD napisał(a):

          > a ty czyim setniiem jestes?
          > hę?


          Dlaczego mam byc?
          A ty jestes sbekiem na emeryturze i czas zabijasz sledzeniem forum?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka