Dodaj do ulubionych

TEMPELARIUSZE

IP: 195.66.40.* 18.01.05, 11:50
TEMPELARIUSZE

Owiany mroczna, homoseksualna legenda Zakon Rycerzy Swiatynnych - ich glowna
kwatera zajmowala czesc najwazniejszej zydowskiej swiatyni polozonej na
jerozolimskiej gorze - powstal w 1119 roku w celu ochrony pielgrzymow coraz
liczniej przybywajacych do Ziemi swietej z Europy.
Na przestrzeni dwustu lat istnienia Tempelariusze uzyskali ogromne znaczenie
w chrzescijanskich panstwach powstalych w wyniku pierwszej wyprawy krzyzowej
na poludniowym wybrzezu Morza Srodziemnego. Krolestwo Jerozolimy, ksiestwo
Antiochii, hrabstwo Trypolisu i hrabstwo Edessy w wielkiej mierze
zawdzieczaly swa egzystencje militarnej sile Zakonu kontrolujacego
najwazniejsze strategicznie dla regionu zamki i miasta.

3 kwietnia 1312 roku oglaszjac bulle Vox in excelso papiez Klemens rozwiazal
Zakon Rycerzy Swiatynnych uzasadniajac swa decyzje porzuceniem przez
Tempelariuszy wiary w Chrystusa, czczeniem przez nich Szatana i uprawianiem
rytualnych praktyk homoseksualnych z nowicjatem.

*

Juz XIX wieczni badzacze historii Zakonu bacznie zwrocili uwage na przedziwny
charakter zwiazkow miedzy orgiastyczna, orientalna symbolika uzywana przez
tempelariuszy a graficznym zbiorem figur umilowanym przez swiecacy wowczas
swe najwieksze tryumfy ruch wolnomularzy.
Domniemanie, iz zwiazki te nie sa zupelnie przypadkowe w pewnym stopniu
potwierdza niedawno opublikowana praca prof.Euromirskiego pt. "Fenomen
stalinizmu w srodowiskach rewizjonistow - b.czlonkow PZPR" (Helsingförs,2004),
smialo gloszaca teze, iz antysemityzm jako absurdum, najprawdopodobniej jest
wynalazkiem ryb od wiekow buszujacych w staroizraelskim basenie Morza
Srodziemnego.
Obserwuj wątek
    • kotek.filemon Re: TEMPELARIUSZE 18.01.05, 11:56
      Nie wiem o co Ci chodzi, ale wiadomo przecież, że głównym błędem Jakuba de
      Molay było pożyczenie pieniędzy królowi Francji. Zaufał władzy francuskiej, co
      do dziś pozostaje niewybaczalnym błędem...
    • albert.flasz Re: TEMPELARIUSZE 18.01.05, 13:33
      Czy tempelariusz - to rodzaj temperówki, czy też może pracownik podberlińskiego
      lotniska Tempelhof, a może inna swołocz?...
    • Gość: Merica Re: TEMPELARIUSZE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:46
      Na mękach tysięcy kilku zaledwie przymuszeniu uległo i nieczystą winę swą
      wyznało. Pewnie też mogliby zeznać, że na miotle latali, ale akurat o to nie
      chodziło Filipowi bankrutowi Francji. Zasoby , które nieodzownie były mu
      potrzebne. Nawet lalkowy papież ich uniewinnił, iżby tylko słowem grzeszyli,
      ale królik poczuł już zapach łatwego łupu. Dziś Zakon ma podobno zostać
      zrehabilitowany.
      Radzę więc ważyć wypowiedzi, szczególnie w kontekcie słów Jakuba de Molay.
    • rycho7 a co bylo w Gralu? 18.01.05, 18:57
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Domniemanie, iz zwiazki te nie sa zupelnie przypadkowe w pewnym stopniu
      > potwierdza niedawno opublikowana praca prof.Euromirskiego pt. "Fenomen
      > stalinizmu w srodowiskach rewizjonistow - b.czlonkow PZPR" (Helsingförs,2004)

      Przyznam, ze zawartosc swietego kielicha przy pisaniu tego tekstu nie jest
      obojetna.
      • Gość: Merica Re: a co bylo w Gralu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 19:09
        Nie chciałbyś znać dosłownej odpwowiedzi.
        • rycho7 w dwoch postaciach? 18.01.05, 19:28
          Gość portalu: Merica napisał(a):

          > Nie chciałbyś znać dosłownej odpwowiedzi.

          Nie jestem katolikiem. Nie boje sie rytualanego kanibalizmu. Wal smialo.
          • Gość: Merica Więcej nawet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:52
            Ty naprawdę nie wiesz, czym był Graal? Myślisz, że to kielich?
            • Gość: . Czym czy KIM? Le Conte du Graal/Perceval etc IP: *.range81-157.btcentralplus.com 18.01.05, 21:57
              KIELICH sw. Graala (ktory ani nie istnial, ani nie byl swietym, ale mniejsza o
              wiekszosc) - nie mylic z osobnikiem
            • rycho7 realnosc fikcji literackiej 19.01.05, 09:01
              Gość portalu: Merica napisał(a):

              > Ty naprawdę nie wiesz, czym był Graal? Myślisz, że to kielich?

              Nie ma dowodow na istnienie i nieistnienie boga. Jezus mianowany bogiem mogl
              istniec i nieistniec. Nie ma dowodow na jego ziemskie istnienie. Jedynym
              realnym faktem jest to, ze jest postacia literacka. Z Ewangielii i apokryfow
              majacych na celu stworzenie wrazenia, ze istnial i ze spelnial wszelkie
              kryteria boga wymagane przez prorokow. Literatura na jego temat nie zajmuje sie
              w zasadzie jego zyciem i faktami lecz udowadnianiem zgodnosci jego boskosci z
              przyjetym standartem. Sa to niejako raporty audytorow boskosci.

              W tej sytuacji literackie wydarzenie ukrzyzowania jest malo istotnym
              szczegolem. A przebieg ukrzyzowania sprawa dziesieciorzedna. To czy ktos
              przyniosl miske czy kubelek aby uzbierac sobie krwi z obwieszonego na krzyzu
              jest zupelna blachostka. Oczywiscie teologicznie buteleczka boskiej krwi
              zamieniajacej sie w wino czy tez odwrotnie jest obiektem szczegolnie pozadanym.
              Teologicznie nie ma znaczenia autentycznosc czegokolwiek. Relikwia moze byc
              szczebel z drabiny Jozefa, ktora to drabina przysnila mu sie zgodnie z tekstem
              literackim Biblii. Wielopoziomowosc fikcji literackiej nawet w tym przypadku
              nie ma znaczenia. Drabina do nieba moze miec tak duzo szczebli, ze mozna nimi
              wyposazyc wszystkie koscioly na ziemi. W sredniowieczu odnaleziono setki glow
              Swietego Jana. I kazde to znalezisko stawalo sie relikwia.

              Graal moze byc dowolnym obiektem do przechowywania plynow. Ja obstawiam
              ulubiona postac literacka Kubusia Fataliste, obojetne czy z panem czy bez pana.
              Dodatek pana zwieksza pojemnosc. Wobec wszechmocy boskiej istnienie czy tez
              nieistnienie pojemnika na boskie plyny nie ma znaczenia. Bog moze w dowolnej
              chwili wycudowac winsko zmiksowane z jucha. Moze tym koktajlem wypelnic
              przestrzen kosmiczna bez uzywania jakiegokolwiek naczynia. Graal moze byc wiec
              fikcja literacka przestrzeni kosmicznej. A Tempelariusze robili kase na orgiach
              dwupostaciowego kanibalizmu, rytualnego lub realnego. Kto ich tam wie.
            • kotek.filemon Re: Więcej nawet 19.01.05, 12:40
              Oj, jak łatwo rozpoznać ludzi, którzy czytają trendy książki. Nie wiedząc, że
              ich pożal się Boże autor został zrobiony w ciula przez szemranego francuskiego
              lokaja, który dla zarobienia na swoją wszawą egzystencję założył Zakon Syjonu.
    • tomek.giebultowicz Brakowało nam Pana, Panie EUROMIRZE! 18.01.05, 22:10
      Choc sie często (najcześciej) z Panem nie zgadzam, to nie zmienia to faktu, że
      Pan jest nietuzinkowa postacia na Forum tym.
      • Gość: # Templariusze i Chazarstwo a sprawa polska. IP: *.finemedia.pl 18.01.05, 23:04
        Najkrótsza historia Polski związana jest biblijnie z Jerozolimą.

        Bo i nazwa bractwa pochodzi od Światyni Salomona -'Templum'.
        Jakoż od dawna też i specjalizacja ta sama - operacje finansowe w skali
        globalnej (ówcześnie).

        Po wygnaniu z Europy Zachodniej, przejęciu olbrzymiego majatku zakonu
        Templariuszy - (prywatyzacji wg dzisiejszej pojęć) Joannici schronili go a
        gdzieżby jak nie w Polszcze i to w XIII w. w Banku Handlowym!!!

        Zakon z Malty po długiej tułaczce z Jerozolimy sprywatyzował, dzięki grubej
        Eresce Mazowieckiego stocznie Malbork w cenie murów.

        Chazarstwo zaś ze wschodnich rubieży Cesarstwa Rzymskiego wyspecjalizowane
        w drobnej prywatyzacji kupieckiej ze strony Dzikich Pól założyło szynki
        kmieciom dla wygody zastaw i postaw.
        Wygnańcy z całej Europy pożyczyli drewnianemu Kazimierzowi,
        na murowaną regionalizację Polski, metodą inżynierii genetycznej - Esterkę.

        I odtąd już zawsze walczymy o "Waszą Wolność" pod przywództwm cudzoziemskich
        królów z Unii Europejskiej. Odpoczywamy zaś w niewoli pod rządami namiestników
        moskiewskich. Grall jest w IV a może w IIIRP to oczywiste - albo w Malborku
        albo w Ziemi Kłodzkiej podobnie jak bursztynowa komnata i skarby III Rzeszy.

        Odkąd zaś mamy już odtworzone polskie insygnia królewskie, chazarstwo i
        beneficjenci templariuszy, mimo rozbicia między barony na dzielnice i powiaty,
        spod klątwy Jakuba de Moley wpadną w końcu wprost na komisanta Loppera.
        Jak to swój do swojego w kłopotach.
        • Gość: siedem tu się robi jakiś dobry wątek /nt IP: *.idea.pl 19.01.05, 00:05
          nawet czesiek studentów trzyma na smyczy grzecznie

          5040
      • kiep_kiepultowicz_na_oregonie Ażurowy, to EUROMIR, jak ty człowiek. I o tym 19.01.05, 18:59
        wiesz. kanalio. Dobrze wiesz.
    • aurora.we.mgle Re: TEMPELARIUSZE 19.01.05, 02:02
      A moze by nam Pan prof. Euromirski podeslal swoj teksick na FA?
      • kropekuk Jaki tekscik, dowcipna Auroro... 19.01.05, 02:36

        • Gość: # ____Co Wam to przypomina, drodzy rodacy, Polacy? IP: *.finemedia.pl 19.01.05, 12:28
          Odkrywając zasłaniaj! Myl symbolami. Proste wikłaj. Skomplikowane trywializuj.
          Prawdziwe zakłamuj. Kłamstwo uprawdopodabniaj. Wulgarne ogłoś kultem. Duchowe
          materializuj. Honorowe zohydzaj. Uczciwe kompromituj. Prostoduszne wyszydzaj.
          Fałszywe zachwalaj.
          Haniebne honoruj. Honorowe pohańbiaj. Podłe uświęcaj. Święte opluwaj. Postaw
          młodych nad starymi. Tradycję pozmieniaj. Nowinki utradycyjnij. W wiarę posiej
          nieufność. Powtarzaj aż uwierzą w oszustwo. Dziel jedność. Łącz przeciwne. Całe
          podziel. Osobne połącz unią. Demokratyczne zmonopolizuj. Prywatne upaństwawiaj.
          Potem państwowe prywatyzuj. Kopalnie zasyp. Stocznie osusz. Lasy powycinaj.
          Niedotrzymuj obiecanego a poufne nagrywaj.

          Skąd my to znamy?

          A wszystko zaczęło się w starożytnym Egipcie... te tajne techniki władzy
          faraonów, ta ukryta przed ludem wiedza, uprawiana w skrytości na glebie sianego
          stale przez kapłanów powszedniego feng shui dla ludu.
          Otóż (sic!) Amen(_)hotep IV jako Echnaton pierwszy wprowadził wiarę w jednego
          boga, budując dla braci wielką świątynię Helios w kształcie... krzyża. Dary
          uzdrawiania i jasnowidzenia przekazywano bez nauczania liter i bez ksiąg.
          Dopiero póżniej w 1614 roku w niewielkim Kassel ukazała się książka nieznanego
          autora, Adama ( a jakże!) Haselmajera, zawierająca tajemnicze dzieło „Fama
          Fraternitas Rosae Crusis” z Manifestem Lipcowym tj. listą 37 symbolicznych i
          mylących powodów i celów, ukrywających pod dwoistym tekstem, proroczy duch
          bractwa. Wynika z niej, że współcześnie w 1378 Bractwo Różokrzyżowców założył
          wychowanek klasztoru niejaki Christian Rosenkreutz, który w podróży do
          Jerozolimy trafił do Damaszku, Egiptu i Fezu w Maroku - poznając „liber mundi” –
          klucz do zrozumienia wszystkiego.
          Powróciwszy przekazał wiedzę trzem powołanym braciom, wysyłając ich w świat z
          tajna misją.
          Sześć reguł nakazywało braciom dostosować się do zwyczaju krajów, uzdrawiać,
          używać pieczęci R.C. dochować tajemnicy i wyznaczać następców. Wszystko to
          odkryto przypadkowo podczas przebudowy grobowca różokrzyżowego Domu Ducha
          Świetego. Trafiono na nietknięte czasem zwłoki z pergaminową księgą w ręce. Był
          to „Ojciec”, który poznał sekrety Nieba, Ziemi i Ludzkości, przekazane przez
          Boga Adamowi, Mojżeszowi i Salomonowi. Tajne znaki w świętych księgach
          zawierają Bożą matematykę, pozwalającą poznać tajemnice Wszechświata i
          zapanować nad wymiarami przestrzeni (coś dla mężczyzn) i czasu ( coś dla
          kobiet...). Codziennie od 12:00 do 12:30 adepci w każdym zakątku świata mogą
          oczekiwać duchowego wsparcia od Komitetu Wzajemnej pomocy Duchowej. U nas od
          1986 Lectorium Rosicrucianum. Mam tam kolegę... Długo by jeszcze...
          Podam tylko nazwiska kilku znamienitych braci:
          Pitagoras (VI w. p. n.e.) – najwyższy stopień wtajemniczenia.
          Solon – grecki reformator
          Platon – grecki filozof
          Sir Francis Bacon (1561-1626) autor - „Nowa Atlantyda”.
          Benjamin Franklin
          Thomas Jefferson
          Ludwik XIII (XVII w.)
          Kaedynał Armand Jean du Plessis de Richelieu
          Dante Alighieri
          Hieronim Bosch
          Giordano Bruno
          Kartezjusz, Sam Isaak Newton i Gotfried Wilhelm Liebnitz
          Johann Wolfgang Ghete
          Jan Amos Komensky po wyjeżdzie z Polski w 1656 po nieudanym potopie.
          A Król Fryderyk II Pruski jako Ormeus Magnus, cesarz habsburski Leopold II i
          nasz królewski zdrajca
          Stanisąłw August Poniatowski. Andrzej Towiański filozof- matematyk Józef Maria
          Hoene-Wroński


          • karlin No jesteś 19.01.05, 12:37
            Gość portalu: # napisał(a):

            > a poufne nagrywaj.
            -----------------------------
            • Gość: # No jesteś... w błędzie IP: *.finemedia.pl 19.01.05, 12:59
              Tylko Templariusze jako jedyni mogą nadawać tytuły, szlachectwa, honory i
              niehonory - a nie Ty.
              Mnie tam nigdy nie chcieli dać żadnej nagrody, medalu
              ani najpodlejszego nawet tytułu.

              Brat Tadeusz Porębski - otrzymawszy w 3 miesiace tytuł dr doc, profesora
              nadzwyczajnego, profesora zwyczajnego, rektora PWr i 1-go Sekretarza
              Carskiej Wojewódzkiej Namiestiji Dolnosląskiej - nawet wyuczonego dyplomu mi
              poskąpił + na wsiegda.
              • Gość: # Re: No jesteś... w błędzie (2) IP: *.finemedia.pl 19.01.05, 13:08
                Oczywiscie zgodnie z ukrytą logiką
                zabronione pozwalaj, odebrane przyznawaj - potem tajnie go otrzymałem,
                co zamieniło powtórne egzaminy w mini-biesiady, zakrapiane szlachetnymi
                trunkami, serwowanymi, zamiast kolejnych pytań egazminacyjnych, przez
                niewtajemniczone bractwo naukowe.
                A wszystko to, bo...
              • karlin A skąd wiesz 19.01.05, 13:19
                kim jestem?

                Jeśli "być kimś" w medialnym świecie nic więcej ponad "kimś" nie oznacza?

                Brat Tadeusz już nie żyje, ale podczas najbliższego spotkania Twoja skarga
                zostanie z nim omówiona.

                Bractwo zbudowało by jednak solidniejszy bunkier.

                • Gość: # Re: A skąd wiesz IP: *.finemedia.pl 19.01.05, 17:47
                  W stanie wojennym lub troszke później
                  widziałem w TV jak przyszedł do mieszkanka w Domu Naukowca na Pl. Grunwaldzkim
                  z bukietem kwiatów do zniedołęzniałego Szparkowskiego.
                  Tego samego, którego wywalił ze stołka jako 1-sekretarz uczelni.
                  Kto jeszcze pamięta "Księgi hańby Pana Tadeusza"?
                  • karlin A czytałeś 19.01.05, 17:54
                    przemówienie Rektora Mulaka na jego pogrzebie? Porębski zmarł w 2001 r.

                    "Tadeusz Porębski (...) pełnił wysokie funkcje partyjne i państwowe"

                    • Gość: # Re: A czytałeś? Nie./nt IP: *.finemedia.pl 19.01.05, 18:50
          • amenothep Tak, to wszystko moja podstepna robota.... 19.01.05, 21:09
            Jej celem jest realizacja moich tajnych planow zapanowania nad swiatem z cala
            zywa oraz martwa jego zawartoscia, wlaczajac tworzywa sztuczne oraz wszelkie
            chimery. Skoro jednak zostalem nakryty, tajemnica prysla i nie pozostaje mi nic
            innego jak bic sie w piersi az boli i blagac obecna, przeszla i przyszla
            ludzkosc o wybaczenie, zem tak perfidnie pomieszal jej glowkach, iz z mojej
            winy toczyla i toczy nieustanne wojny (choc czasem winne sa oczywiscie -
            baby!). Pocieszam sie jednak tym, ze to dzieki mnie stale rozwija sie przemysl
            wojenny, pecznieja konta bankowych hersztow (nazwisk jednak nie oczekujcie) i
            ma stale zatrudnienie miesko armatnie, tudziez grabarze, trumniarze,
            kamieniarze, kaplani, placzki, wyrwizeby, karczmarze i wszyscy inni, ktorzy
            musza na nich pracowac oraz o nich pisac. To ja, moi kochani, jako wasz
            globalny Ojciec nakrecam globalna gospodarke! Wiec modlcie sie do mniewink
            Wasz lojciec wszechmocny - Amenothepbig_grin
          • drf TAJNE TOWARZYSWO ? 20.01.05, 02:43
            * dla ciebie #

            smile)))
            -
            • Gość: # TAJNE TOWARZYSWO____ooo0___"O"^"O"___ 0ooo____ IP: *.finemedia.pl 20.01.05, 13:29

              nt
        • aurora.we.mgle Re: Jaki tekscik, dowcipna Auroro... 19.01.05, 21:34
          A o tenze tekscick Pana szanownego Profesora Euromirkiego chodzi:

          "niedawno opublikowana praca prof.Euromirskiego pt. "Fenomen
          stalinizmu w srodowiskach rewizjonistow - b.czlonkow PZPR" (Helsingförs,2004)".
          Rozumiem ze on moze byc po finksu, ale sa programy tlumaczace, ktore mozna
          wykorzystac.
    • paitence Bardzo to ciekawe, Drogi Euromirze. Proszę 19.01.05, 13:01
      kontynuować!
      • Gość: # paitence nie ma nic wspólnego z patience!!!!/nt IP: *.finemedia.pl 19.01.05, 13:10
    • Gość: znajoma Euromira Do EUROMIRA ci świński parchu jak do człowieka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 17:57
      • drf D_o EU_ROM_IRA TEMPLARIUSZA 20.01.05, 03:27
        mroczne tajemnice....
        to lubie wink))
        pozd
        drf
        postOswiecony wink
    • karlin A ironii to zauważyć nie łaska? 20.01.05, 13:58
      Wy tempe Lariusze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka