Dodaj do ulubionych

Łyżwiarstwo

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 21:26
Hej! Mam dla Was ciekawe zadanie. Otóż to chciałbym nauczyć się jeżdzić na
łyżwach? Czy ktoś wie jak stawia się pierwsze kroki i w jaki sposób
najszybciej nauczyć się tego fachu? Mam tydzień na naukę, czy to wystarczy? I
na jakich łyżwach najszybciej i najłatwiej można nauczyć się jeździć na
figurówkach czy na hokejówkach? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kingfish Re: Łyżwiarstwo 21.01.05, 21:49
      Gość portalu: Tomek napisał(a):

      > Hej! Mam dla Was ciekawe zadanie. Otóż to chciałbym nauczyć się jeżdzić na
      > łyżwach? Czy ktoś wie jak stawia się pierwsze kroki
      i w jaki sposób
      > najszybciej nauczyć się tego fachu? Mam tydzień na naukę, czy to wystarczy?


      To zalezy co rozumiesz przez nauke fachu? jesli ci chodzi o przejechanie, bez
      wywaracania sie, z jednej strony na druga stone lodowiska to tak.


      I
      > na jakich łyżwach najszybciej i najłatwiej można nauczyć się jeździć na
      > figurówkach czy na hokejówkach?

      To jest zupelnie bez znaczenia. Wazne jest tylko zeby lyzwy byly dobrze
      dopasowane. Dobrze dopasowane lyzwy sa prawie za ciasne, za zwyczaj jeden czy
      dwa numery mniejsze niz rozmiar butow.

      pzdr


      Pozdrawiam.
      • tomek.giebultowicz Drogi Imienniku: 22.01.05, 00:33
        Najlepszym rodzajem lyzew sa narty.

        Przepraszam, moze jestem troche uprzedzony. Ale moja pierwsza po 30 latach
        przerwy proba lyzwowania zakonczyla sie skomplikowanym zlamanien nadgarstka. A
        na nartach tez raz sobie uszkodzilem nadgarstek, ale to bylo male piwo w
        porownaniu z tym na lyzwach. Wiec uwazam od tamtej pory, ze najwazniejsze w
        lyzwiarstwie sa opaski ochronne na nadgarstki.
        • gini Re: Bylo juz narciarstwo 22.01.05, 00:35
          Mamy lyzwiarstwo, co bedzie nastepne?Ile dyscyplin , bedzie omawianych?
          • Gość: otrzezwienie Re: Bylo juz narciarstwo IP: *.ec-is.net 22.01.05, 00:41
            Tobie jednak cos kiedys w glowe pie..elo i to tak powaznie. Nie wierze ze
            jestes normalna
            • tomek.giebultowicz Narty to kosztowny sport, przez co elitarny i 22.01.05, 00:50
              dlatego plebs odczuwa do niego instynktowna niechec.
        • kingfish Re: Drogi Imienniku: 22.01.05, 00:49
          Tomku, można się wywrócić wynosząc śmieci przed dom i złamać kręgosłup. To
          wcale nie znaczy ze lepiej śmieci nie wynosić. Łyżwy to wspaniała rzecz,
          zresztą tak jak narty. Ja jednak spędzając znacznie więcej czasu na łyżwach, +-
          200 godzin na rok, jeszcze nigdy nic nie złamałem.
    • dokowski Uczyć się trzeba na figurówkach 21.01.05, 22:18
      Nauczysz się na hokejach, a potem na figurowych będziesz już do końca życia
      zaczepiał ząbkami
      • czyzunia Re: Uczyć się trzeba na figurówkach 21.01.05, 22:43
        na panczenach.
      • negevmc Hokejowki 22.01.05, 00:43
        dokowski napisał:

        > Nauczysz się na hokejach, a potem na figurowych będziesz już do końca życia
        > zaczepiał ząbkami

        Ha! znam to uczucie.
        Co wiecej z banalnego powodu, ze w panstwie w ktorym mieszkam sa 3 slownie trzy
        lodowiska od dawana nie jezdzilem.
        Pragnienie powrotu do lat mlodzinczych bylo jednak tak silne, ze kupilem sobie
        rollebaldes. Pewny swego - wszak lyzwy i rolki to to samo wink
        bez przygotowania wybralem sie na przejazdzke.
        Niby zasady fizyki nie sa mi obce ale kto o nich mysli w takiej chwili!
        Rozumiem, ze wiesz jak sie hamuje w hokejowkach - starty lod bryzga w takiej
        chwili spod lyzew na kilka metrow - lod tak ale nie asfalt.
        Sila przyzwyczajenie byla tak wielka.. a asfalt taki twardy... gips sie okzal
        taki ciezki....
        • tomek.giebultowicz Re: Hokejowki 22.01.05, 00:57
          negevmc napisał:

          .
          > Co wiecej z banalnego powodu, ze w panstwie w ktorym mieszkam sa 3 slownie
          trzy
          > lodowiska od dawana nie jezdzilem.

          Trzy? Ja slyszalem, ze cztery. W Fortaleza, Recife, Manaus, a teraz jeszcze
          doszlo czwarte w Kurdybie.
    • marianna.rokita łyżwy,łyżwy 22.01.05, 01:07
      Hi hi gdy byłam dzieckiem nie przepuscilam ani jednej okazji, zeby obejrzec
      sobie jazde figurowa na lyzwach. W wieku lat tak powiedzmy 10 byla,m ekspertem
      od "flipów","tulupów","axli" itd.
      Oczywscie zazadalam łyzew. Chodzilam sobie sama na lodowisko, ale za nic w
      swiecie nie udawalo mi sie zrobic ani pol tulupa.
      Wcale mi sie to nie podobalosad
      Potem ktos sprzedal moje lyzwy, a mnie pozostaly debaty z babcia,na temat
      wyzszosci jazdy Kateriny Witt ( kochanica Honeckera,wspolpracowniczka STASI -
      wisialo mi to wowczas) nad Debbie Thomas.
      Nie wspomne juz o Jane Torvill i Christopherze Dean.Ci to zatanczyli
      Bolero.Pamietam jak na igrzyskach zatanczyli Bolero ( nie Sarajewo bynajmniej
      hi, hi to nie moje czasy ) i Rumbe.
      Za Bolero i w Sarajewie i pozniej na innej Olimpiadzie mieli 6,00.
      Nagralam sobie i patrzylam na nich jak mysz na kobre.
      A kto pamieta Midori Ito w okularach,ktora zle wymierzyla skok i wyleciala za
      bande? Albo Filipowskiego jezdzacego zawsze super technicznie ale miiernie
      artystycznie, wywolujacego okrzyk zgrozy u mojej babulenki z powodu wiecznie
      wywalonego jezora ? Czy kto kiedys wspomni, jak Tonya Harding zlecila skopanie
      rywalki Nancy Kerrigan ? A Oksana Baiul z Jeziorem Labedzim?
      Hihi, Tomek niczego nieswiadomy obudzil we mnie pewne wspomnienia.

      A propos nigdy nie udalo mi sie zrobic pol "salhofa", cwierc "axla". No ale
      jezdzilam hi hi w kolko jak wszyscy. Coz za wybitna umiejetnosc.
      Teraz lyzwy odwieszone na kolek, a jak kiedys poszlam ze znajomymi na
      lodowisko, wyrabalam sie na d...... i stwierdzilam ,ze mnie nogi bola.
      No ale w komentarzach moge rywalizowac z Halina Gordon-Półtorak smile)))))))







      • tomek.giebultowicz Pamietamy, pamietamy... 22.01.05, 02:32
        Honecker niewatpliwie mial dobry gust. Kaska Vitt to byla niezla, Panie tego...

        Przyponial mi sie dowcip. Dyrektor przyjal nowa sekretarke. Po tygodniu ktos go
        pyta, jak ona sie sprawuje. Dyrektor najpierw troche sie skrzywil, i
        powiedzia: "Wie pan... Jako sila fachowa, to ona jest d...." Ale zaraz mu sie
        oblicze rozjasnilo i z zapalem dodal: "Ale jako d... , prosze pana, to ona JEST
        SILA FACHOWA!"

        No wiec Kaska byla sila fachowa i w lyzwach, i w tym drugim, wydaje sie.

        A Debbie Thomas mieszkala w Boulder, Colorado. Moja znajoma tam akurat byla na
        stypendium i ktoregos dnia stala za nia w kolejce do kasy w supermarkecie!
        Taka byla dunmna, ze zaraz obdzwonila wszystkich znajomych w calych Stanach.

        Pomidori nie pamietam. Pomidori ja tylko w salatce.

        Tonya Harding - oczywiscie. Niedawno znow wyplynela, w tej chwili ona sie
        boksuje. To do niej pasuje, w koncu zlecila zboksowanie Nancy. A ta wyszla za
        maz chiba za swego "coacha" i znikla totalnie z widoku. A chyba byla jedna z
        najpiekniejszych lyzwiarek w dziejach.

        Oksana sie rozpila i przepuscila w blyskawicznym tempie zarobione pieniadze.
        Potem chyba usilowala wrocic, ale juz do czysto zawodowej dzialalnosci. Od
        dawna jakos o niej nie slychac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka