Gość: .JVC
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.01.05, 13:36
...uderz w stol a nozyce sie odezwia....
...uzyj slowa "oboz" a odruch Pawlowa wytoczy
z Polakow strumien sliny....
Niby winowajcow juz dawno wskazano, niby sobie juz
dawno wybaczono, niby postawiono gruba kreska dla
przeszlosci....a w Polakach ciagle mnostwo niepokoju.
Nauczeni a raczej indokrynowani przez pokolenia, ze
"jak swiat swiatem Polak z Niemcem nie beda bratem"
Polacy w nowej, europejskiej rzeczywistosci bardzo zle
znosza nieprzychylne czy kontrowersyjne opinie na
swoj temat.
Do niedawna chronieni "zelazna kurtyna" budowali sobie
stereotypy, ktore dzis pryskaja w konfrontacji z
rzeczywistoscia. Wspaniale orly wiezione przez
komune jakos nie moga sie wzniesc, choc klatka
dawno jest otwarta. Mityczni, wspaniale sie
zapowiadajacy informatycy (bijacy tych z Microsoftu)
a szykanowani i zmuszeni przez komuchow do bardziej
przyziemnych zajec jak hodowla swin, jak nie zamieniaja
tej krainy w nowa Silicon Valley.
Proza codziennosci jest coraz bardziej okrutna.
Korupcja, bezprawie, sobiepanstwo, zidiocenie ogolne...
Poza zywnoscia hitem eksportowym sa tylko polskie
panienki na zagranicznych wybiegach (te mlodsze, te
starsze jada zbierac truskawki w Hiszpanii) i tzw zlote
raczki" pracujace gdzies tam na czarno....
Nie o takie Polskie walczylismy....
A na dodatek to co laczylo Polakow od pokolen czyli
nienawisc i strach przed Niemcami ma sie zamienic
w conajmniej tolerancje. I to ekspresowo, bo to jeden
ze warunkow akcesji do Unii. Z duzo jak na jedno pokolenie.
Pozostale wiec siedziec w okopach Sw Trojcy i dzielnie
odpierac ataki z zewnatrz, gdyz kazda opinia, prawda
inna niz ta co ja wpakowano do glowy Polaka przez
komune, opozycje czy Kosciol jest zamachem na
tozsamosc narodowa Polaka. Rozpamietywanie przeszlosci
jest wiec pociecha ducha, niszczonego przez agresywna
terazniejszosc. Kim bylibysmy dzisiaj gdyby nie
tam okropna wojna, sprzed 60. lat!!!! Inni juz moze
o tym zapomnieli (jak prince Harry) ale my to zawsze
pielegnowac bedziemy i zrobilismy z Oswiecimia drugie
sanktuarium (po Jasnej Gorze) przez ktore zarowno
mlodziez szkolna jak i glowy koronowane przejsc
powinny...
Ale ciagle powracanie do tej przeszlosci w wolnej juz
Europie ma jedno niebezpieczenstwo, ze trzeba wysluchac
opinii drugiej strony i dlatego kazda taka heca (czytaj
uroczystosc) jest okazja do konfrontacji i wylewania
zolci.
Choc wina Niemiec za ostania wojne jest niepodwazalna
i nieproporcjonalna w stosunku do innych krajow,
Polska tez nie ma czystego sumienia w wielu sprawach.
Sanacja wybudowala na polskiej ziemi oboz koncentracyjny
w Berezie Kartuskiej dla swoich przeciwnikow, zanim to
zrobili Niemcy. W czasie okupacji bylo nie tylko
Jedwabne ale rowniez setki miejsc gdzie Polacy prali
swoje brudy majac blogoslawienstwo okupantow.
Niejeden wyladowal w Oswiecimiu dzieki "pomocy"
rodakow. Koniec wojny nie zakonczyl filozofii
"oko za oko", nieuczciwej interpretacji Jalty
i Poczdamu. Jeszcze w latach 70 i 80-tych panstwo
przejmowalo dorobek wielu pokolen od tych, ktorzy
sie zdeklarowali, ze nie sa Polakami, w zamian
za wydanie paszportu. Dlaczego dzis laczy sie
roszczenia wysiedlonych zaraz po wojnie z tymi
co mieli przez wiele lat obywatelstwo polskie???
Historia nie zna przypadku, zeby ktore panstwo
tyle zrekompensowalo za rozpoczecie wojny, co Niemcy.
Dzis zasobni Niemcy chca miec spokoj i dlatego
sklonni by byli przepraszac Zydow nawet za zla
pogode w Izraelu.
Dlaczego wiec ta ciagla presja na Niemcy i to ciagle
powracanie do wydarzen, to ciagle wynajdywanie nowych
faktow, gdy juz wymarli swiadkowie tych wydarzen.
Polakom moze chodzic o kase, aby Niemcy przejeli
odpowiedzialnosc za wszystkie nieszczecia Polski.
Poparcie administracji USA moze wynikac z checi
zablokowania aspiracji Niemiec do miejsca RFN
jako stalego czlonka Rady Bezpieczenstwa ONZ.
Amerykanie jakby zapomnieli o wietnamskim holocauscie,
gdzie setki tysiecy jezeli nie miliony cywilow
zostaly unicestwione przez Agent Orange czy napalm.
Czy to bylo bardziej humanitarne od doswiadczen
Oswiecimia.
Ta ciagla halasliwa akcja na arenie miedzynarodowej,
te ciagle pretensje do Niemiec czy EU maja byc
zaslona dymna na marazm wewnetrzny.
Nigdy nie rozliczona przeszlosc msci sie na kazdym
kroku. Do udostepnienia teczech UB nie chca dopuscic
nie tylko rzadzacy ale tez Solidarnosc czy Kosciol.
Tym co ustawili sie w nowej rzeczywistosci nie zalezy
aby wracac do przeszlosci a tlumaczenia, ze w ten
sposob chca uniknac oskarzenia niewinych to zwykly
wybieg. Ani Niemcy czy Czechy sie od tego nie
zawalily. Ci, ktorzy byli zmuszeni do wspolpracy
z UB czy SB mieli ponad pietnascie lat by dobrowolnie
o tym opowiedziec. Nawet ryzykujac kariere, bo czy
czlowiek slaby powinien byc na swieczniku?
Tak wiec dzis przewodza Polsce ludzie, ktorzy co chwila
z piedestalu spadaja do kryminalu. A dziateczkom
w szkolach kaze sie wkuwac zyciorysy ludzi o
conajmniej watpliwej reputacji. Co chwili narod
bije poklony odchodzacym swoim wybawcom.
Dzis wlasnie zegnamy jednego z nich.
Jak pisze prasa jego dlugim, bujnym zyciorysem mozna
by obdzielic kilka osob. I moze byloby mniej
kontrowersji gdyby tak zrobiono. Lojalny urzednik
aparatu Trzeciej Rzerzy, wspolpracownik CIA, polski
patriota i amerykanski obywatel walczacy uparcie
o dobro calego narodu, jednym slowem czlowiek-
orkiestra.
Ten epizod z czasow okupacji mozna zreszta podretuszowac,
bo nie przystaje Zydowi w imieniu III rzeszy zarzadzac
majatkami przejetymi od Zydow. Tak wiec zrobil to
z polecenia podziemia, tak jak Michnik i Kuron wstapili
do PZPR aby obalic komune. Troche daty sie nie zgadzaja
ale to drobiazg.
Nie chodzi o to by negowac niewatpliwe zaslugi JNJ dla
III Rzeczypospolitej, ale nie beatyfijmy ludzi zanim
ich dokladnie poznamy. Ta glosno trabiona polska
racja stanu, oparta wylacznie na osi NATO i EU moze
wcale nie byc tym najwiekszym "szczesciem jakie Polske
spotkalo w calej swej historii". Odpryski juz widac,
jak wasalstwo w Iraku.
Reasumujac, ten polski krzyk na arenie miedzynarodej
ma zagluszyc wewnetrzny rozklad panstwa. A wynika on
niejawnosci zycia w polskim panstwie, z olbrzymiej
tolerancji dla zla i nieprawosci w polskim
spoleczenstwie, rowniez tolerancji polskiego Kosciola
wobec zla w Polsce w przeciwienstwie do pietnowania
zla w "poganskiej Europie".
Polska nie zazna spokoju do chwili uczciwego podejscia
do swojej przeszlosci. I nie pomoga w tym nowe
patriotyczne orgie czy wydluzone modlitwy rozancowe.
Atak jest ponoc najlepsza obrona, ale tej amunicji
moze juz nie starczyc na dlugo....